Gość: dzyń-dzyń IP: *.knc.pl 21.10.06, 09:05 Uzdrowisko zamierza wykorzystać obiekt do promocji swoich produktów. Ale jaja !!! Samo pojecie uzdrowiska w Konstancinie to juz wielka lipa. I to pseudo-uzdrowisko ma reklamować swoje produkty. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dziedzicznacytadelafinansjery Nie bój, nie bój, kebabiarnię zrobią... 21.10.06, 13:49 Luzik. Będzie dobrze. Ludzie to lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gajowy Marucha Pierogi w kawiarni. IP: *.elartnet.pl 21.10.06, 14:40 Nazywajmy rzeczy po imieniu. W tym Barze Mlecznym zasmradzajacym Uzdrowisko łgarsko nazwanym Kawiarnią ani razu nie był Jan Paweł II, a więc o żadnym kulcie mowy być nie może. Nie po to zapłaciłem za działkę w pobliżu po 300 $ USA za metr kwadratowy by mi jacyś przypadkowi ludzie parkowali pod oknami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wstyd Re: Pierogi w kawiarni. IP: *.acn.waw.pl 21.10.06, 15:56 wstyd tej gazety, wstyd komentarzy (wiekszosci, prawie jak w onet.pl). I wstyd "polski". What the hell is wrong with you people????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
elpooho Re: Pierogi w kawiarni. 22.10.06, 00:04 Z Gajowymi Maruchami wszytko w normie, oni tak zawsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryba Strasznie kultowa. IP: *.kosson.com 23.10.06, 11:06 W życiu nie słyszałem o tej pierogarni w Konstancinie, nikt ze znajomych też nie słyszał. No tak...ale efektowniej napisać, że kultowa skoro pewnie jeden z redaktorów jada tam codziennie nóżki w galarecie.. Odpowiedz Link Zgłoś
m.pw Zdrojowa zabita przez Uzdrowisko 23.10.06, 13:11 ozywiona dyskusja na forum konstancin.com www.konstancin.com/forum/read.php?3,18681 zapraszam m (moderator) Odpowiedz Link Zgłoś
m.pw Re: Kultowa kawiarnia Zdrojowa w Konstancinie prz 24.10.06, 00:02 Uzdrowisko KJ to nie była lipa, ale to co robi z ta miejscowością Urząd gminy, Zarząd Uzdrowiska to zagłada na zyczenie - czyje, zajrzyjcie do watków na stronce Konstancina: www.konstancin.com/forum/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
m.pw Konstancja zamiast Zdrojowej - obciach 25.10.06, 10:07 -jak nie wiadomo o co chodzi, to należy domyslać się że chodzi o kasę. Pzrejęta przez Uzdrowisko restauracja Konstancja pada ale nie dlatego że Zdrojowa zabierala kilentów - do Konstancina przyjeżdżą ok 200 tys gości każdego roku i nawet gdyby było 10 Zdrojowych nie zagroziłoby to kondycji restauracji, gdyby była dobrze prowadzona, nie tak jak w PRL. Prosze pzreczytac relację z pobytu w Konstancji zamieszczoną na forum konstancin.com : Wizyta w Konstancji Autor BB Data: 23 paź 2006 - 20:35:39 Cytat: Belinea Zdrojowa to konkurencja Konstancji ,a własciecielem jest teraz Uzdrowisko No to coś a'propos ... Wczoraj, niedziela 22.10.2006. Wiedziony wyrzutami sumienia z powodu permanentnego braku czasu dla małżonki, postanowiłem częsciowo chociaż odrobić straty z tym związane i zabrałem kobietę na spacer do Parku ... Po drodze - no cóż - Zdrojowa ! Wszedłem do środka i zasłabłem ... cały środek był zajęty przez parokrotnie zakręconą kolejkę narodu ! Zal było nie zjedzonych lodów ale zrezygnowaliśmy i udaliśmy się - no gdzie ? Do Konstancji oczywiście ! Z daleka widoczny, BREZENTOWY "banner" z napisem: Zupełnie nowa restauracja w pobliżu tężni - KONSTANCJA - zaprasza" Zachęceni - skręcamy w lewo ... Godz. 15.15. Z zewnątrz - obłożenie OK, stoliki zajęte max w połowie, ale - pierwsze ostrzeżenie ! Przed wejściem wita nas uprzejmie starszy, dystyngowany kelner pytaniem: "Państwo do restauracji ?" Chwila konsternacji - no bo coż odpowiedzieć na tak postawione pytanie ? A dystyngowany wyjaśnia: "Pytam dlatego, że oczekiwanie może trwać długo i uprzedzamy o tym klientów" ... Zdumieni - bohatersko odpieramy, że my poczekamy ... i wchodzimy do środka. Tam - 40/50 % stolików zajęte, po sali przebiega 3 czy 4 kelnerów, e tam, myślimy sobie, jakiś panikarz z tego dystyngowanego ... Po minucie podbiega kelner. I tu drugie ostrzeżenie - kelner pyta, czy zostaliśmy uprzedzeni, że oczekiwanie może chwilę potrwać ... pytamy jak długa ta chwila, pan nie wie ale jest miły a my głodni ! Zamawiamy piwo, pan zostawia karty no to my je czytamy ... 15.17 pan przynosi piwo, zaskoczenie miłe, no bo szybko ... czytamy dalej ... 15.30 czytamy ... 15.40 kończy się piwo a pana nie widać ... inni kelnerzy biegają a on sczezł ... a my całą kartę przeczytaliśmy już ze 4 razy ! 15.45 wstajemy i wychodzimy, dając pierwszemu napotkanemu 20 zł za piwo. Okazuje się - MENADŻER ! Naprawdę ! Przeprasza, tłumaczy kłopotami kadrowymi i znika ... Czekamy na resztę, odeszła mi ochota do dania 100% napiwku. Czekamy ... wreszcie rezygnujemy (!) i wychodzimy, MENADŻER nas dopędza i się rozlicza ... Zjedliśmy w domu. Po tym przydługim nieco opisie próba konkluzji: Jeśli TAKA ma być konkurencja dla Zdrojowej - to wszystkiego najlepszego ! Odpowiedz Link Zgłoś