Gość: Normals
IP: 195.94.207.*
26.03.03, 15:19
Taka jedna mnie zazcepia. Bardzo miła i ma ładnie na imię. Jest w tym imieniu
obietnica utonięcia w miłości. Spotkałbym się z nią, ale nie wiem co ubrać.
Mam w domu dwa swetry: jeden turecki - zielonoczerwone szlaczki na czarnym
tle, a drugi amerykański - żółty napis "Rusell Athlethic" na zielonym tle.
Ten pierwszy jest czysty, bo go prałem mydłem. Drugi na powietrzu też nie
śmierdzi aż tak. A ze spodni to mam dwie pary gimnastycznych z podstawówki
(czerwone z dziurą i czarne zapinane na sznurek) oraz zielone sztruksy trochę
wytarte i dżinsy Odra (jasnoniebieskie na kolanach, poza tym niebieskie).
To co mam włożyć?
Bo buty to wezmę te co zawsze - trampki czarno-białe, bo do wszystkiego
pasują i są wygodne.
A może coś kupić nowego? Widziałem przeceny w sklepach.
Co mi radzicie?
Hejka i dziękuwa za radę.