sloggi 27.03.03, 20:38 Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że wolę market. Nie myślę co dzieje się z produktami na zapleczu - nie widzę tego i lepiej. Na bazarze widze i pogarsza mi się na myśl o konsumpcji tych towarów. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aankaa czego oczy nie widzą, o to serce nie boli ? 27.03.03, 20:43 na bazarze przynajmniej nie kupisz przeterminowanego jadła zapakowanego próżniowo i w dodatku odpowiednio podświetlonego - zwłaszcza działy mięsne w tym celują a już "najlepsze" są dania typu : gotowe na grill, potrawka z ... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: czego oczy nie widzą, o to serce nie boli ? 27.03.03, 20:51 W Auchan latem bywają "ziołowe" szaszłyki. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia To zależy... 27.03.03, 21:01 1. Jak pada, to wolę supermarket, jak jest pogoda - bazarek. 2. Jeśli kończę pracę w "normalnych" godzinach - to wolę bazarek, jak muszę popracować dłużej - to supermarket jest jedynym pozostającym mi rozwiązaniem. 3. Latem nie kupiłbym na bazarku łatwo psujących się produktów. 4. Unikam kupowania warzyw w supermarkecie - wiem, jakimi metodami przedłuża się tam ich przydatność do spożycia. Na bazarku jest o 30% drożej, ale o 300% lepszy towar... Efekt tego pozostawania na rozdrożu - w sobotę rano jadę na bazarek na Kondratowicza, stamtąd do Carrefoura, a na koniec po "masówkę" do Makro... Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: To zależy... 27.03.03, 21:03 chaladia napisał: > Efekt tego pozostawania na rozdrożu - w sobotę rano jadę na bazarek na > Kondratowicza, stamtąd do Carrefoura, a na koniec po "masówkę" do Makro... i to jest polsko-pracowita rzeczywistość :( a KK chce nam w wolne dni (niektórzy i w soboty pracują) sklepy zamknąć Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Makro 27.03.03, 21:07 Ponoć w Łodzi już nie ma kart wejściowych do Makro. Odpowiedz Link Zgłoś
ariels Re: To zależy... 27.03.03, 21:06 i bazar i supermarkety mają swój "urok". Warzywa i owoce wolę zdecydowanie kupować na bazarkach. Są ładniejsze i lepsze, choć nieco droższe. Mięsiwa, ryby, chemię kupuję tylko w dużych sklepach. Ale zasadniczo zawsze długo oglądam towar, żeby nie dać się nabrać na jakiś bubel. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: To zależy... 27.03.03, 21:46 Czasami nam dylemat "mięsny". W sklepie może być odświeżane, na bazarku warunki sanitarne są rodem z Erytrei. Odpowiedz Link Zgłoś
lara_croft7 hmmm 27.03.03, 21:48 Jeżeli chodzi o produkty spożywcze to zdecydowanie wole bazarki! po pierwsze bo trzeba popierać małe gospodarstwa które pchaja nasza gospodarkę w strone światła, a po drugie gdy słysze że pieczarki są tak "ślicznie bielutkie" a to za sprawą "Acze" to odechciewa mi się marketów. Pozatym nie mogwe tam spędzać dłużej niż 20 min (ponąc za sprawą jarzeniówek) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: hmmm 27.03.03, 21:56 A swoją droga gdzy widzę psa na bazarze szczącego na skrzynki z chlebem..... Odpowiedz Link Zgłoś
lara_croft7 Re: hmmm 27.03.03, 21:58 ciekawy bazarek......gdzie mieszkasz??? wyślemy sanepid:) Odpowiedz Link Zgłoś
lara_croft7 Re: hmmm 27.03.03, 22:09 kurcze, no nie byłam ale i tak wydaje mi się ze bazarki są bardziej eau natural i to popieram Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: hmmm 27.03.03, 22:16 Rozumiem - czynnik ekologiczny :) Mleko prosto od krowy co pasła się w rowie koło autostrady. Jaja od kur grzebiących, co prawda w śmietniku. Ser odwarzany w starym garnku i na starej ścierze. Odpowiedz Link Zgłoś
daisse Re: hmmm 27.03.03, 22:35 sloggi napisał: > Rozumiem - czynnik ekologiczny :) > Mleko prosto od krowy co pasła się w rowie koło autostrady. > Jaja od kur grzebiących, co prawda w śmietniku. > Ser odwarzany w starym garnku i na starej ścierze. to chyba skrajnosc, nie trzeba kupowac od tzw. bab, co to same robia ciasto czy twarog brudnymi paluchami, ale od wlascicieli stoisk, ktorzy zaopatruja sie bezposrednio u producentow. W moim Carrefourze natomiast ZAWSZE sprzedaja zepsute, nadpsute lub przywiedle warzywa i owoce. Nawet nie chce myslec, co sie z tym dzieje na zapleczu, skoro po wylozeniu na hale jest to w takim stanie. Kupuje roznie, raz w marketach, raz na bazarku, bo mam pod nosem, raz w sklepie. I tak naprawde wszedzie znajdzie sie cos mniej lub bardziej swiezego. Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: hmmm 27.03.03, 22:39 daisse napisała: > to chyba skrajnosc, nie trzeba kupowac od tzw. bab, co to same robia ciasto czy > > twarog brudnymi paluchami, ale od wlascicieli stoisk, ktorzy zaopatruja sie > bezposrednio u producentow. A jesteś na 100% pewna, że producenci robią to inaczej niż "baby"? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
daisse Re: hmmm 27.03.03, 22:48 beata_ napisała: > A jesteś na 100% pewna, że producenci robią to inaczej niż "baby"? > :-)) linia technologiczna powinna byc pod kontrola sanepidu. Jak wiadomo, bywa roznie, ale raczej sie staraja. [niektory baby pewnie tez, tylko jakos trudniej mi im zaufac:))))] Odpowiedz Link Zgłoś
beata_ Re: hmmm 27.03.03, 22:51 daisse napisała: > > linia technologiczna powinna byc pod kontrola sanepidu. Jak wiadomo, bywa > roznie, ale raczej sie staraja. [niektory baby pewnie tez, tylko jakos trudniej > > mi im zaufac:))))] Nie pozostaje nam nic innego jak zaufać - tym sanepidom itp... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lara_croft7 Re: hmmm 28.03.03, 21:34 nie pozostaje nic innegoniż hodowla warzzywek na własny rachunek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cha Re: hmmm IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 22:55 sloggi napisał: > Rozumiem - czynnik ekologiczny :) > Mleko prosto od krowy co pasła się w rowie koło autostrady. > Jaja od kur grzebiących, co prawda w śmietniku. > Ser odwarzany w starym garnku i na starej ścierze. DOBRE, BO POLSKIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Q Re: hmmm IP: *.it-net.pl 27.03.03, 22:07 Jeszcze nie widziałam psa na bazarze, przestańcie kolego pleść. Nigdy nie chodzę do Supermarketów, bo to wyłudzacze forsy, a ja jej nie mam.Widziałam nawet w Rzymie bazarek, ba kupowałam tam wspaniałe papryczki w kształcie kwiatuszka, cudo. Inne bazary w Soczi, Adlerze, Sofii, w Rumunii zachwycały kolorytem, świeżością owoców i warzyw, tam też nie widziałam psa.Każdy kraj ma swoiste targowiska, czy tzw. bazary, na które lubię zajrzeć i porównać z naszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: hmmm 27.03.03, 22:17 Byłeś wszędzie - i tam być może było pięknie. Tu jest Warszawa - tu ludzie zamiast iść z psem na spacer nad rzekę idą z nim na zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
lara_croft7 Re: hmmm 27.03.03, 22:22 na bazarku blisko mojego domu jest zakaz wprowadzania psów. Właściciele zostawiają swoich pupili na ogrodzonych 10 m kwadratowych i wszyscy są zadowoleni no chyba że jakiś ptak narobi...ale możemy wiele dziwnych przypadków rozpatrywać!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Q Re: hmmm IP: *.it-net.pl 29.03.03, 13:01 sloggi napisał: > Byłeś wszędzie - i tam być może było pięknie. > Tu jest Warszawa - tu ludzie zamiast iść z psem na spacer nad rzekę idą z nim > na zakupy. A jak wejdziesz na salony Sloggiego, nie trzeba będzie płacić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieświadomy Re: hmmm IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 13:35 Gość portalu: gość Q napisał(a): > sloggi napisał: > > > Byłeś wszędzie - i tam być może było pięknie. > > Tu jest Warszawa - tu ludzie zamiast iść z psem na spacer nad rzekę idą z > nim > > na zakupy. > > A jak wejdziesz na salony Sloggiego, nie trzeba będzie płacić? A za co? Za wstęp czy za przyjemność? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pi Re: Zakupy w markecie czy na bazarze? IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 22:32 W sex-shopie. Odpowiedz Link Zgłoś