Moje miasto, a w nim

IP: *.chello.pl 29.10.06, 23:03
Stara Praga to najciekawsza część Warszawy, choć nie dla wszystkich jest to
jeszcze oczywiste.
    • Gość: Marcin Re: Moje miasto, a w nim IP: *.aster.pl 29.10.06, 23:32
      Od 2,5 roku mieszkam na Szmulkach i nie spotkało mnie NIC niebezpiecznego, choć
      nieraz korzystam ze sklepów czy autobusów nocnych. Na klimat dzielnicy składają
      się nieszkodliwi żule, którzy chcą parę groszy na tanie wino, ale na odmowę nie
      reagują agresją, za to w przypadku ich wspomożenia kłaniają się do stóp ;).
      Kiedyś zostałem nawet zaproszony do wspólnego rozpicia jabola, ktory częściowo
      zasponsorowałem ;-))
      • Gość: kixx Re: Moje miasto, a w nim IP: *.acn.waw.pl 29.10.06, 23:35
        no popatrz
        a ja od kilkudziesieciu lat nie mieszkam na Pradze i tez mnie nie spotkalo nic
        niebezpiecznego
        • sceptyk Pragomania 30.10.06, 00:00
          Niech sie kto chce Pragą zachwyca. Moze nawet i jest czym, choc do konca pewny
          nie jestem. Rzecz jednak w tym, ze zauwazylem ostatnio iz kandydaci na Prezia
          Wawy tez o Pradze w kolko opowiadaja. Chyba oddam swoj glos na tego, ktory
          wspomni i o mojej dzielnicy.
          • mmikki Re: Pragomania 30.10.06, 10:24
            Borowski urodził sie na Pradze i zna ją jak własną kieszeń
            a Gorzowianin (czy Chorzowianin?) jak przyjechł na Prage, to wziął sobie za
            przewodnika ex-burmistrza z PiSu, świeżo odwołanego za przekrety
            ot, znawca Warszawy i jej kadr
            • kazuyoshi78 Re: Pragomania 30.10.06, 10:26
              O ile wiem, ten burmistrz też nie miał bladego pojęcia o Pradze. Nowa Praga
              kojarzyła mu się przede wszystkiem z blokowiskiem, a nie z historyczną zabudową.
            • Gość: prazanin Re: Pragomania IP: *.dyn.optonline.net 30.10.06, 16:58
              Ten komuch Borowski "pochodzi" z takiej "warszawskiej" rodziny,ktora mieszkala w
              Natolinie,obok tow.Bieruta i nosila nazwisko BERMAN !!!
              Przeczytajcie Toranskiej "ONI".
              Glosowac na komucha - to apel do tych zwolennikow czerwonych oprawcow.
              • Gość: radna pisiura Przede wszystkim IP: *.flashnet.pl 30.10.06, 20:42
                nie przeszkadzać,
                wywalić stare układziki (uważajac przy tym , bo nowy morze tworzyć sie po
                cichu - spady z sąsiedztwa)
                a reszta sama dojdzie do normy
                • Gość: kixx Re: Przede wszystkim IP: *.acn.waw.pl 30.10.06, 20:48
                  nie pisze sie "nowy morze",a "nowe morze"
                  to tak na przyszlosc-moze sie przydac elicie tego narodu
    • sibeliuss Moje miasto, a w nim 30.10.06, 00:27
      To forum Starej Pragi:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10343
      My rozumiemy te klimaty.
    • mala249 Moje miasto, a w nim 30.10.06, 09:25
      Pamiętam jak mieszkałam na ul.Środkowej 4 lata temu.Nie rozumiem ludzi ktorzy
      zle mówią o tej części Pragi tam tylko trzeba sie przyzwyczaić do pewnych
      rzeczy których nie spotka sie na Mokotowie czy w innej bardziej renomowanej
      dzielmicy.Ale klimat Pragi jest bardzo fajny tam aż chciało się rano wstać iść
      do "RZEZNIKA" po wedline obok po pieczywko.jeszcze nie było bloku za murami
      tylko fajny park gdzie wieczorem siedziało sie na ławeczkach to jest klimat!!!
    • kazuyoshi78 --- Zdjęcia starej Pragi --- 30.10.06, 10:12
      Zdjęcia z warszawskiego forum fotograficznego:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,43095952.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,32093388.html
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,45496791.html
      Miłego oglądania!
    • Gość: el Re: Moje miasto, a w nim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 10:30
      Środkowa to część Nowej Pragi. Stara Praga to okolice Targowej i Brzeskiej.
    • Gość: a Re: Moje miasto, a w nim IP: 80.51.246.* 30.10.06, 16:10
      A co tam jest takiego ciekawego?
      Bo ja tam widze tylko te "obdarte" kamienice i stojacy po bramach margines
      społeczny.
    • ik40 Moje miasto, a w nim 30.10.06, 18:44
      urodzilam sie na Mokotowie tam spedzilam mlodosc,
      od 20 lat mieszkam na Pradze niedaleko Srodkowej
      "rzeznik" , piekarnia przy Stolarskiej, warzywniak Pani Kaczmarkowej tego nigdzie nie znajdziecie!!!!
      "stroze" ulicy pilnujacy swej bramy od bladego switu....
      wracam czasami w moje dawne okolice wokol Odynca, Gandiego, Bachmackiej i widze wiele
      zmeczonych zyciem twarzy, ktore idealnie pasuja do naszej "okropnej" Pragi
      ps
      w piekarni tez dali mi chleb za darmo bo nie mieli wydac reszty....przeciez kiedys Pani odda :-)
      gdyby tylko wyremontowali nasze praskie kamienice....bylyby najladniejsze w Warszawie
      • Gość: T007 Re: Moje miasto, a w nim IP: 212.160.172.* 02.11.06, 13:50
        urodzilam sie na Mokotowie tam spedzilam mlodosc,
        > od 20 lat mieszkam na Pradze niedaleko Srodkowej
        > "rzeznik" , piekarnia przy Stolarskiej, warzywniak Pani Kaczmarkowej tego
        nigdz
        > ie nie znajdziecie!!!!
        > "stroze" ulicy pilnujacy swej bramy od bladego switu....
        > wracam czasami w moje dawne okolice wokol Odynca, Gandiego, Bachmackiej i
        widze
        > wiele
        > zmeczonych zyciem twarzy, ktore idealnie pasuja do naszej "okropnej" Pragi
        > ps
        > w piekarni tez dali mi chleb za darmo bo nie mieli wydac reszty....przeciez
        kie
        > dys Pani odda :-)
        > gdyby tylko wyremontowali nasze praskie kamienice....bylyby najladniejsze w
        War
        > szawie

        Mieszkałem na Strzeleckiej 10 do 7 roku życia i pamiętam wyprawy po kapustę i
        ziemniaki do Kaczmarka, bo wtedy rządził tam starszy pan, ale tez do Popielów,
        z których starszą córką chodziłem do klasy, aż do momentu przeprowadzki na
        Okrzei. Był jeszcze państwowy spożywczak na rogu Środkowej i Stalowej po
        schodkach, do którego chodziłem po pieczywo, mleko i serek homogenizowany
        zostawiany specjalnie dla mnie przez kieroniczkę. Niestety paskudnie wyglądają
        te kamienice, ale swój klimat mają. Te zakamarki idealne do zabawy w chowanego
        oraz ci ludzie z charakterem czasem na bakier z prawem.
    • winfx Moje miasto, a w nim 30.10.06, 23:12
      Mieszkałem kiedyś na Środkowej przez półtora roku, w starej kamienicy. Po
      trzech miesiącach nas okradziono, nie było nocy, żeby ktoś nie kopał butami w
      nasze drzwi, zamiast centralnego ogrzewania i ciepłej wody mieliśmy gazowy
      piecyk i bojler na wodę. Pod bramą i na podwórku cały dzień kręciło się mnóstwo
      młodych mężczyzn, z których żaden nigdy porządną pracą się nie skalał. Jak
      któryś z nich szedł na zakupy do pobliskiego Hit-a (teraz Tesco), to wracał
      stamtąd razem z wózkiem na zakupy i zostawiał go pod bramą wejściową... Po tym,
      jak jeden z mieszkańców kamienicy pogroził nam kiedyś nożem (mimo że nas znał z
      widzenia i wiedział, że mieszkamy w jego kamienicy), wyprowadziliśmy się
      stamtąd do nowego mieszkania na Bródnie. Do końca życia będę pewnie pamiętał to
      zagłębie biedoty i kryminalistów. Uważam, że jedyną szansą dla tego kwartału
      ulic, którego Środkowa jest centralną osią, jest systematyczne burzenie
      kamienicy za kamienicą i stawianie na ich miejscu nowych bloków. Szkoda, że tak
      piękne tereny blisko centrum marnują się w taki sposób...
      • sceptyk No nie wypada, po prostu nie wypada 30.10.06, 23:23
        takie rzeczy wypisywac w akurat tym watku. Tutaj tylko entuzjasci. Na Pradze
        JEST ladnie i fajnie.
      • Gość: T007 Re: Moje miasto, a w nim IP: 212.160.172.* 02.11.06, 14:07
        w 90 latach własnie tak było, ale zaczeli to bydło wsadzać i się trochę
        uspokoiło. Niestety Praga została sztucznie zaludniona po wojnie przez
        kryminogenną społeczność z terenów obecnego Bródna, Pelcowizny i Targówka gdzie
        stoją obecnie bloki. I władze zrobiły z tej dzielnicy getto dla szemranego
        towarzystwa, a przed wojną mieszkało tu wielu nauczycieli, rzemieślników i
        urzędników oraz robotników. Wielu zginęło na wojnie oraz wyprowadzali się z
        Pragi po tym jak władza uraczyła ich takim sąsiedztwem. Władza uważała, że nie
        musi konserwować budynków praskich, bo mieszka tam margines i to pokutuje do
        tej pory.
        Po prostu szlak mnie trafia jak władza ma wszystko gdzieś, a małolaty zamiast
        chodzić do szkoły to kradną, bo rodzice nie mają dla nich czasu, albo
        złodziejstwo to rodzinna tradycja.
        Kamienice są zniszczone przez wieloletnie zaniedbania władzy i dlatego musi się
        coś zmienić, albo zaczną remontować, albo burzyć, a lewe towarzycho wsadzać do
        więzień.
Pełna wersja