Uprzejmy kierowca linii 180 nie wierzy, by kole...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 02:48
To bardzo sympatyczny czlowiek. Boje sie, ze teraz Connex
skieruje go z miejskich na bydlowozy - raz juz tak bylo....
    • Gość: hth Re: Uprzejmy kierowca linii 180 nie wierzy, by ko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.03, 10:41
      > To bardzo sympatyczny czlowiek. Boje sie, ze teraz Connex
      > skieruje go z miejskich na bydlowozy - raz juz tak bylo....

      tylko, że Connex poza liniami ZTM ma tylko jedną linię - do IKEA
      Targówek...
    • Gość: michal Re: Uprzejmy kierowca linii 180 nie wierzy, by ko IP: *.pgi.waw.pl 02.04.03, 11:44
      Jest jeszcze jeden! No chyba, że to ten sam pan. Kiedyś jechałem
      linią (chyba) 194 z Ursusa do pętli przy cmentarzu wolskim i
      kierujący autobusem równiez witał i żegnał wsiadających i
      wysiadajacych pasażerów.
    • Gość: Marcin W innych krajach to standard... IP: *.oe.g.bonet.se 03.04.03, 00:21
      W Szwecji jest to powszechne, co wiecej, takze pasazerowie witaja
      sie z kierowca. W Anglii z kolei na dodatek wysiadajac, dziekuja
      mu (juz to poprawnym "thanks, bye", juz to popularnym "cheers,
      mate"). Eh, kiedyz to *naprawde* wejdziemy do Europy ;)
      • Gość: Czesiu Re: W innych krajach to standard... IP: *.arcor-ip.net 03.04.03, 20:26
        To się zgadza. Np. w Berlinie kierowcy często sami witają, gdy się wsiada
        pierwszymi drzwiami. Raz też jechałem autobusem, którego kierowca żartobliwie
        rozmawiał z pasażerami przez mikrofon.
        • Gość: Yasioo Re: W innych krajach to standard... IP: *.private.ramtel.pl / 172.20.6.* 03.04.03, 21:01
          Mnie to spotkało w Paryżu. Niby zwykłe "bonjour", "au revoir" i wymiana
          uśmiechów, ale dzięki temu podróż była jedyną w swoim rodzaju.
          • Gość: Michal Cudzilo Re: W innych krajach to standard... IP: *.pl / 192.168.2.* 06.04.03, 12:05
            Gość portalu: Yasioo napisał(a):

            > Mnie to spotkało w Paryżu. Niby zwykłe "bonjour", "au revoir" i wymiana
            > uśmiechów, ale dzięki temu podróż była jedyną w swoim rodzaju.

            wlasnie tak bylo w 180. srodek zimy, zimno, pizdzi, gadasz z gosciem, rozmowa sie nie klei, masz zly umor i co? wsiadasz do autobusu, a tu nagle slyszysz: "dobry wieczor". sam to przezylem i bardzo mi humor poprawilo, naprawde! az wysiadlem przednimi drzwiami i baaaaardzo podziekowalem. niegdy tak rpzyjmnego kierowcy nie spotkalem...

            pozdr
      • Gość: marcin_f Re: W innych krajach to standard... IP: *.dialup.globe.net.nz 03.04.03, 22:11
        W Nowej Zelandii i Australii też standard. Bardzo fajny zwyczaj. Zwłaszcza że zawsze wsiada się przednimi drzwiami (koło kierowcy), bo przy wsiadaniu kierowcy należy dać do skasowania bilet / pokazać bilet okresowy / kupić bilet.
    • Gość: mahoney nie rozumiem tego zamieszania wokol tego czlowieka IP: *.man.polbox.pl 06.04.03, 13:53
      , po co to cale podniecanie sie ze gosciu mowi dzien dobry , moze jeszcze
      bedzie stal w dzwiach i opowiadal kawaly przed wyjazdem z kazdej ze stacji ,
      mnie to wogole nie interesuje moze mowic dzien dobry moze nie mowic , u
      kierowcy autobusu nie zwracam na to uwagi , on ma jechac i powinien mnie
      dowiezc jak najszybciej i bez szarpania tam gdzie chce , reszta mnie nie
      interesuje ,
      moze zmienmy bohatera dnia dzisiejszego , ja codziennie mijam wesolego
      kanlarza , on sie usmiecha , pyta sie jak sie czuje , dzien dobry i inne
      bzdury , uwazam ze tez nalezy z nim przeprowadzac wywiady i wielbić
      • Gość: JAWORKIN Re: nie rozumiem tego zamieszania wokol tego czlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.03, 14:06
        mahoney-pocaluj mnie w dupe-swiat sklada sie z
        drobiazgow, nie wiem czy zauwazyles...a jak jestes starym
        zgredem to juz twoj problem
        • Gość: mahoney Re: nie rozumiem tego zamieszania wokol tego czlo IP: *.man.polbox.pl 06.04.03, 14:39
          Gość portalu: JAWORKIN napisał(a):

          > mahoney-pocaluj mnie w dupe-swiat sklada sie z
          > drobiazgow, nie wiem czy zauwazyles...a jak jestes starym
          > zgredem to juz twoj problem

          no ok , ale ja wcale nie powiedzialem ze ten czlowiek zachowuje sie
          niepoprawnie i nalezy sie go pozbyc , wyrazilem tylko swoje zdanie moze troche
          przesadnie ale u ludzi z ktorymi dyskutuje licze na odrobine dystansu do
          swiata , ze dla mnie jest smieszne ze robi sie z tego kierowcy bohatera warszawy
          , bo dla mnie on nie robi nic " takiego " fajnego , pozostaje obojetny na
          niego i pozdrawiam
          • Gość: Amber Re: nie rozumiem tego zamieszania wokol tego czlo IP: 195.75.180.* 07.04.03, 13:30
            Ja rowniez sadze, ze wazniejsze jest, by kierowca:

            - nie szarpal,
            - nie palil,

            niz by sie do mnie usmiechal i mowil "dzien dobry".
Pełna wersja