Nie zamykać piwnic przed kotami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 00:01
"Nikt tego nie respektuje"

To niestety prawda!

Np. w komunalnym budynku przy ul.Kopernika 4 Koty nie mają wstępu do Piwnic!
Okna w Piwinicach są szczelnie zamkniętę {nawet w upalne dni latem}, natomiast
jedzenie przeznaczone dla Zwierzaków, które wystawiają Lokatorzy na podwórzu,
jest wyrzucane codziennie do śmieci przez Mieczysławę S. {dozorczyni} - tym
skandalicznym procederem powinni zająć się wreszcie Zarząd oraz Rada Warszawy!

Panie i Panowie z PiS: zróbcie - chociaż raz - coś pożytecznego w naszym
Mieście, przynajmniej dla bezbronnych Zwierząt!
    • Gość: Rychu Sterylizowac te koty! IP: *.spray.net.pl 20.11.06, 06:18
      Jak sie je dokarmia to mnozy sie tego na tony. Przyzwyczaily sie do babc
      wywalajacych codziennie zarcie i nie poluja juz na nic. U mojej znajomej koty
      zyja w symbiozie ze szczurami, bo na szczury nie poluja, a trucizny nie mozna
      wylozyc, bo sa koty i kolo sie zamyka.
      • Gość: Inżynier Re: Sterylizowac te koty! IP: 212.182.108.* 20.11.06, 10:21
        I to jest kłamstwo. Szczury i koty nie żyją w symbiozie... nawet jeśli koty są
        najedzone tak że nie chce im się na nic polować, gdyż to nie polujący kot
        odstrasza szczura a sam zapach kotów. Z resztą koty nie polują na szczury jako
        na pożywienie, bo szczur jest trujący... prędzej jest to "zabawka" lub walka o
        terytorium i dostęp do pożywienia.
        Mieszkam na osiedlu mieszanym - bloki, domki. Mieszkańcy bloków "pozbyli" się
        kotów i teraz narzekają na szczury i myszy które złażą się z okolicy "na zimę".
        U nas na działce schronienie znalazły dwa okoliczne dachowce, które przeżyły
        trucie, tępienie i wyganianie kotów. I... wszyscy na około narzekają na
        gryzonie a w obrębie naszej działki święty spokój. A koszt niewielki, karma,
        świeża woda i jakaś ciepła budka na zimne noce. W miedzyczasie znaleźliśmy dwa
        gryzonie które postanowiły zająć "ich rewir". Mysz zjedzona, szczur zagryziony
        i nietknięty. Ale dalej tępcie koty... skoro wolicie gryzonie.
        • dorsai68 Re: Sterylizowac te koty! 20.11.06, 13:02
          Gość portalu: Inżynier napisał(a):

          > I to jest kłamstwo. Szczury i koty nie żyją w symbiozie...

          No, chyba, że w warunkach domowych. ;-)
          Zerknij tutaj:
          img180.imageshack.us/img180/3226/img6142bn3.jpg
          img204.imageshack.us/img204/7946/ojwi7.jpg
          img204.imageshack.us/img204/8504/ojezy0.jpg
      • Gość: Uschi Re: Sterylizowac te koty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 12:03
        Koty dokarmiane "z gminy" są sterylizowane. Obowiązkowo.
        Jeśli karmiciel(ka) tego nie dopilnowuje, należy przeprowadzić rozmowę,
        zawiadomić TOZ. Kocury kastrowane nie znaczą (więc nie śmierdzi).
        Koty mające swobodne wejście i wyjście nie załatwiają się w piwnicy - to czyste
        zwierzęta. Smród w piwnicach to szczury - lub niestety ludzie.
        Warto trochę wiedzieć, zanim się pokrytykuje (hmmm, czego ja oczekuję od
        anonimowgo forum :/ )
      • Gość: gucia Re: Sterylizowac te koty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:39
        od kiedy koty sie rozmnazaja od karmienia?

        trzeba troche ruszyc dupe i sie tym zajac.koty pokastrowac a dozorczyni
        przetlumaczyc ze sprzatanie w piwnicach to jej zasrany obowiazek a nie tepienie
        kotow!bylam w wielu piwnicach ratujac takie koty-czsto otrute przez takich ludzi
        jak wy!widzieliscie jaki tam jest syf?ludzki syf!burdel w piwnicach!nasikane
        przez ludzi.
        natomiast karmcielki bardzo czasto rozstawiaja kuwety i kastruja swoich
        podopiecznych.
        jak nie macie przyzwoitosci zeby im pomoc w tej ciezkiej spolecznej pracy to
        chociaz im nie przeszkadzajcie.
        latwo powiedziec smierdzi!
      • seniorita_24 Sterylizowac te koty! 21.11.06, 16:00
        Koty powinny być sterylizowane i miec dostep do piwnic.
    • Gość: Marcin Re: Nie zamykać piwnic przed kotami IP: 193.24.24.* 20.11.06, 08:38
      ABSOLUTNIE NIE WPUSZCZAĆ KOTÓW DO PIWNIC.
      Wiele żeczy w mojej piwnicy jes bezpowrotnie zniszczonych (obsikanych) przez
      mnożące się bez końca koty. Argument że albo koty albo stada mysz jest bzdurą
      bo gdy mieszkałem na Powiślu nie było żadnych kotów, a myszy niczego nie
      ruszyły bo dozorczyn i skutecznie je wytępiła. W moim bloku są stada kotów
      dokarmianych przez lokatorów. Smród i syf nie mówiąc o zniszczonych żeczach.
      • Gość: Kamilus Re: Nie zamykać piwnic przed kotami IP: 212.182.108.* 20.11.06, 10:52
        Pierwszą rzecz jaką Ci zniszczyły (zjadły) był chyba słownik ortograficzny lub
        poprawnej polszczyzny.
        • Gość: Marcin Re: Nie zamykać piwnic przed kotami IP: 193.24.24.* 20.11.06, 15:26
          Nie za dużo masz widać w TEMACIE do powidzenia co? Piszę jak piszę ale nie o
          tym tu chyba toczy się dyskusja Nauczycielu Sympatyczny.
    • Gość: wawa Re: Nie zamykać piwnic przed kotami IP: 62.29.248.* 20.11.06, 11:06
      taa, pamiętam moją piwnice w kamienicy, sąsiadka dokarmiała i wpuszczała koty,
      po zimie był odór nie do wytrzymania i stada pcheł - piwnice nie miały
      wybetonowanej posadzki - koty żyły jak paniska ale lokatorzy nie mieli wiele
      pożytku z piwnic.
      • Gość: jan no właśnie chodzi o ten zapach... IP: *.chello.pl 20.11.06, 12:02
        ten smród odstrasza nie tylko szczury ale i też ludzi.
        ktoś tu napiał :"naturalnym środowiskiem kotów zimą jest piwnica"
        yyyyy co kurde??!! właśnie przez te dokarmianie i chowanie ich po piwnicach te
        zasrańce zatraciły instynkt. Sterylizacja i powolne wytępianie!!
        A jak miasto jest takie mądre to niech wybuduje na paluchu dodatkowe
        pomieszczenia i zatrudni hycli. to tyle w tym temacie
        • kazuyoshi78 Re: no właśnie chodzi o ten zapach... 20.11.06, 12:19
          A może by tak ciebie wysterylizować? Mam nadzieję, że jeszcze nikomu nie
          przekazałeś swoich genów.
          • Gość: psik Re: no właśnie chodzi o ten zapach... IP: *.knc.pl 20.11.06, 12:43
            ale wysoki poziom dyskusji zaproponowałeś !!!
            O czym właściwie?

            Oni tylko piszą ,ze koty w pienicach smierdzą i mają pchły.
            I to jest prawda.
            Ja mam w piwnicy wyłożoną trutkę i ani kotów , ani szczurów.
            Dzieki temu moge jej uzywać.
            • kazuyoshi78 Re: no właśnie chodzi o ten zapach... 20.11.06, 12:57
              Masz rację, ale teksty o wymieraniu i o hyclach nie nastroiły mnie do tej
              dyskusji.
    • Gość: Mateusz Nie zamykać piwnic przed kotami IP: *.aster.pl 20.11.06, 16:28
      Zamykac piwnice przed kotami i wystawiac trutke na szczury. Smrod koci jest nie
      do wytrzymania!
      • aurita Re: Nie zamykać piwnic przed kotami 20.11.06, 20:01
        my sie z jedna kociara probowalismy dogadac: dac jedna z piwnic dla kotow a ona
        by tam SPRZATALA ich odchody, karmila itp. Niestety pani woli wybijac okienka w
        piwnicy....
    • aurita Re: Nie zamykać piwnic przed kotami 20.11.06, 20:02
      i dodam jeszcze ze Gmina w ten sposob zwala problem na Wspolnoty sama NIC nie
      robiac!!!!
    • Gość: PS Jasne miłośnicy zwierząt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 22:33
      Co ma Miasto do wspólnot, zarządzeniami to może określać przeznaczenie piwnic w
      urzędach.

      Co do łamania ustawy o ochronie zwierząt, to przegięcie ... kto powiedział, że
      mam obowiązek przeznaczyć miejsce dla kotów w piwnicy.
      Ochrona przed szczurami - dziękuję, wybieram trutkę.

      • Gość: annskr usunięcie kotów nic nie załatwia - będą grzyzonie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 14:28
        Likwidacja kotów w piwnicy i wyłożenie trutki niczego nie załatwia - przyjdą
        myszy i szczury, jeden zje trutkę io padnie, reszta jej nie ruszy.
        Koty brudza w piwnicy, kiedy mają zamknięte okienka i nie mogą sie wydostać -
        koty są czyste i nie załatwiają się w "miejscu zamieszkania".
        Jedyne rozwiązanie to sterylizacja i kastracja lokalnych kolonii kotów,
        przeznaczenie dla nich pomieszczenia ze swobodnym wyjściem i dokarmianie - ale
        nie przez dorzucanie do brudnej miski kolejnych ochłapów resztek, jak
        niektórzy "dobrzy" ludzie robią - nie móiwę tu o karmicielkach. Karmicielki na
        swoich "stołówkach" utrzymują porządek. Wspólnie z kilkoma osobami karmimy koty
        parkingowe - mają budkę - ciagle ktoś tam podrzuca np makaron, ziemniki - kot
        tego nie je! W moim bloku w piwnicach są koty i karmicielki - porządek idealny,
        żadnego smrodku.
        Trzeba tylko trochę chcieć, a nie wylewać dziecko z kąpielą.
        • hurricaine Karmić, sprzątać, polubić 21.11.06, 16:30
          Ja też dokarmiam - a raczej pomagam paniom karmicielkom (kupuję kotom witaminy
          co jakiś czas, oddaję im też "nietrafioną" karmę naszego kocura,, bo on niestety
          wybredny) . Koty tourocze stworzenia, rzeczywiście ich obecnośc sprawia, że nie
          ma szczurów. I nie muszą śmierdzieć!!! Nasze kocięta podwórzowe mają kuwetę
          (sprzątaną) a poza tym chodzą na skwer poza osiedlem, tak jak ludzie z pieskami
          . Jedyna różnica polega na tym, że karmicielki po kotach często sprzątają -
          psiarze po swoich "domowych" pupilach - nigdy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja