zara.m
23.11.06, 08:15
Od kilku dni słyszę wśród znajomych i rodziny, że odbierają po kilka
telefonów dziennie, gdzie włącza sie automatyczna sekretarka z głosem K.
Marcinkiewicza.
Bardzo sie dziwiłam, że jak dotąd do mnie nie dzwonił - wydzwania i Kamel, i
Chajzer, i milion panienek zapraszających na pokaz pościeli. A Marcinkiewicz
nic.
I doigrałam się. Dzis w nocy obudził mnie telefon. Mam automatyczna
sekretarkę, więc jak nie zdążyłam odebrać, w całym mieszkaniu rozległ się
głos Marcinkiewicza!!
Przecież to powinno być karalne!! Kampania wyborcza kampanią wyborczą, ale
bez przesady! Nie dość, że wszędzie widać kandydatów - na witrynach sklepów,
bilbordach, jeździ autobus (ztresztą raczej bezprawnie wykorzystujący
niektóre piosenki o Warszawie). To jeszcze jeden z kandydatów wydzwaniaja do
prywatnych domów zakłócając spokój ludzi. Kto dał prawo sztabowi wyborczemu
kandydata M., żeby wydzwaniać do mojego prywatnego mieszkania? I gdzie jest
sprawiedliwość - tylko jeden kandydat ma dostęp do naszych danych? I w ogóle
KTO NORMALNY DZWONI DO LUDZI O PIERWSZEJ W NOCY I MYSLI, ŻE TO JEST SKUTECZNA
PROPAGANDA???