Karaluchy na prestiżowej uczelni

IP: *.spray.net.pl 04.12.06, 00:57
Nie placz - karachuchy byly tam od poczatku historii UW
    • Gość: dudusia Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 02:23
      Stare wraca! w latach przedpotopowych tzn. wczesnych 80 tych to była normalka
      we wszstkich akademikach UW. Ciekawe co będzie dalej?
    • Gość: hejho Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.is.net.pl 04.12.06, 06:55
      Ciekawy sposób myślenia, wstydzi się zaprosić gości bo karaluchy, ale że syf
      panuje w pokojach, kuchniach i łazienkach to już nie powód do wstydu? Karaluchy
      lubią miejsca, w których ludzie nie lubią porządku...
    • Gość: tenko Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 08:26
      no to tym bardziej... cos powinno sie zmienic, niby tyle poszlo na dobre a tu
      co jakis czas wyskakuje taki mamut z przerebla i straszy sredniowieczem.
    • Gość: @os Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 09:09
      UW nie jest najlepsza uczelnia w Polsce. Ma ogromny prestiz. W rankingu 500
      najlepszych uniwersytetow na swiecie zajmuje 2 miejsce, za UJ. A to te mozna
      znalezc w 4 setce. PW jest w 5 setce.
      Od dawna slysze ze UW ma beznadziejna organizacje, zwlaszcza jesli chodzi o te
      nowe studia przez internet. Przykret to
    • Gość: komentator Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.241-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 04.12.06, 09:40
      "Hałas na korytarzach, ciągłe imprezy, zaśmiecone wspólne pomieszczenia, palenie
      w pokojach i na korytarzach (...)"

      Zaraz, zaraz, ten cały syf to tak się sam robi? Czy może zarządcy akademika go
      robią? Bo mi się wydaje, że to chyba mieszkańcy.

      "Wstydzę się, że moja uczelnia, najlepsza w Polsce, ma kwestie czystości swoich
      akademików w nosie"

      Ja bym się wstydził, że to studenci syfią i mają to w nosie. A reformę
      akademików zacząłbym od jego mieszkańców. Zamiast pisać podania, niech zaczną od
      sprzątania po sobie, to i robactwo się wyniesie. Bohaterka, która się wypowiada,
      może ma w domu służącą, która po wszystkich sprząta i się przyzwyczaiła, że jak
      się nasyfi, to się "samo" sprzątnie.
    • Gość: Mario Karaluchy to syf ale na zach wcale lepiej nie jest IP: *.ensica.fr 04.12.06, 11:15
      Wlasnie jestem na Erazmusie we Francji i mieszkam w akademiku. Imprezy i
      zarzygane kible oraz syf w kuchni tez tu jest. Karaluchow akurat nie ma ale
      pokoje wygladaja z lekka jak cela wiezienna i sa prawie gole. Do tego od 3 tyg
      nie moge sie doprosic o adres IP zeby miec internet w pokoju (cos co w PL
      zajmuje 3 dni) A jesli chodzi o palenie w pokojach to tutaj na wyposarzeniu sa
      normalnie popielniczki. Wiec nie myslcie sobie ze na zach to jest tak kolorowo
    • stoova Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni 04.12.06, 11:34
      W akademikach PW też są 'mali przyjaciele'.. jednak tylko tam, gdzie mieszkańcy
      nie umieją zadbać o porządek.
      Wystarczy umyć naczynia po posiłku, nie zostawiać jedzenia na wierzchu i jest
      spokój ('przyjaciele' wyprowadzają się do sąsiadów, którzy zapewnią im dogodne
      warunki).
    • Gość: JB A czego by chcieli IP: 87.105.164.* 04.12.06, 12:24
      Jest tanie to i nie ma luksusów.
    • Gość: Domcia Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: 81.210.116.* 04.12.06, 12:35
      Jak już parę osób napisało, rodeo karaluchów studenci zawdzięczają głównie
      sobie, bo dobrze im się bytuje właśnie w takich warunkach, o jakich koleżnaka z
      artykułu napisała.
      Świadczy to o braku higieny i kultury osobistej mieszkańców akademika, skoro
      życie w takim syfie im nie przeszkadza. Dopiero karaluchy zwróciły uwagę i to
      też niektórych, bo część się do nich po prostu przyzywczaiła...
      Czy nic wam to nie dało do myślenia, kochani studenci? Powiniście się zabrać za
      porządki we włanym otoczeniu, bo z pewnością nikt z obsługi akademika nie
      będzie zmywał, prał, zamiatał i mył podłóg w waszych pokojach, to należy
      wyłącznie do was - to akademik a nie hotel!
    • Gość: China Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:01
      Proponuję preparat GETT lub GETOX dostępny w iektorych chemicznych sklepach.
      Plytki spryskiwacze wszelkiego rodzaju nie dzialają.GETT natomiast jest
      b.skuteczny
      (Substancja aktywna - chlorpiryfos znajduje się w preparacie w mikroskopijnych
      kapsułkach z polimeru. Na opryskanych powierzchniach preparat tworzy barierę
      owadobójczą, utrzymującą się przez kilka miesięcy (aby preparat działał,
      opryskane powierzchnie nie mogą być zmywane). Gdy owad przechodzi przez taką
      powierzchnię mikrokapsułki przyczepiają się do jego ciała i przedostają do
      przewodu pokarmowego. Uwalniający się z mikrokapsułek chlorpiryfos zabija
      szkodniki.)
      • Gość: SCQ Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 19:46
        Najtanszym i najskuteczniejszym sposobem na prusaki / karaluchy jest kwas borny. Sposob bardzo stary ale skuteczny. Wystarczy powysypywac w newralgicznych miejscach (pod lodowkami, w poblizy gniadek, na sciezkach migracji itp) pewne nieduze ilosci i... czekac. To jest isekcytd nowej generacji i nie usmierca robaczkow od razu.
        Niestety jest pewna wada - wysypany musi byc caly budynek - nie mozna zrobic tylko w jednym miejscu bo to nic nie da. A po drugie - niestety - musi potrwac. Prusaki maja swoj cykl zyciowy i trzeba odczekac cale pokolenie by miec pewnosc ze cos sie jeszce nie wykluje.

        Sprawdzone w domowych warunkach, po przechowaniu rzeczy kolegi z akademika przez wakacje (DS2 na Zwirkach).

        PS. Co do Francji cala prawda. I najbardziej wkurzajce w wystroju tamtejszych akademików to brak gornego swiatla (tylko lampki). Za to na plus centralna lodowka w kuchni (podzielona na powiedzmi 8 dzrwiczek zamykanych na klodeczke - choc u nas klodki by dlugo nie pozyly :)



        • Gość: mmmieszkanka ***ds Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.sds.uw.edu.pl 04.12.06, 22:13
          Problem istnieje od x-sa lat. Nic się z tym nie robi. Władze UW nie szanują
          studentów spoza Warszawy, jeśli oferują im takie warunki. To nie MY powinniśmy
          się wstydzić, tylko odpowiednie władze na Krakowskim...
        • Gość: my2AIG Re: Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.sds.uw.edu.pl 05.12.06, 23:38
          E TAM!
          MY MAMY CZYSCIUTKI POKOIK.DBAMY O NIEGO I STARAMY SIĘ ZACHOWYWAC JAK WE WŁASNYM
          DOMKU.ROBALE POJAWIAJĄ SIĘ GOŚCINNIE.PODEJRZEWAMY SĄSIADÓW:)
          PODRZUCAJĄ!
          :)))

          ONE BOJĄ SIĘ PORZĄDNYCH STUDENTÓW
          JAK WIDAĆ NA ZAŁĄCZONYM OBRAZKU MOŻNA NORMALNIE ZYĆ W AKADEMCU:)
    • gacus Karaluchy na prestiżowej uczelni 06.12.06, 13:51
      jest taka zielona płytka GLOBOLA za 15 pLN. to moim zdaniem jedyny sensowny
      sposób.
      u mnie działa.
    • Gość: dd brawo edytor! IP: 81.210.22.* 08.12.06, 16:03
      ubawilo mnie:

      "Studenci twierdzą, że władz uczelni karaluchy nie obchodzą. Od dawna piszą podania, chodzą na spotkania."

      Ciekawe, co karaluchy pisza w podaniach? Zeby eksmitować studentów?
    • Gość: mirek Karaluchy na prestiżowej uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 10:01
      porzadek wynosi sie z domu pozatym mieszkam przy akademiku na niepodleglosci i
      widze jak zachowuja sie studenci pety przez okno butelki i inne przedmioty
      pozatym polowe studentow powinno mieszkac w barakach a nie w akademikach
      czasami rodzice powinni posluchac zachowania swoich dzieci i nie placic za ich
      akademik tylko uczyc zycia pod jednym dachem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja