Lepper a prawo

16.11.01, 08:10
Wczoraj obywatel Lepper pojechał łamać prawo (chodziło o niedopuszczenie do
wykonania prawomocnej eksmisji z bazaru).
Nie życzę sobie, aby Wicemarszałek Sejmu (organu stanowiącego w Polsce prawo)
jeździł gdziekolwiek w celu łamania prawa na dodatek sejmowym samochodem za
moje pieniądze. Czuję się bowiem, jakbym, płacąc podatki (zgodnie z prawem),
finansował działania godzące w podstawy funkcjonowania państwa - prawa.
    • Gość: Mar Re: Lepper a prawo IP: 213.25.197.* 16.11.01, 08:18
      d.z. napisał(a):

      > Wczoraj obywatel Lepper pojechał łamać prawo (chodziło o niedopuszczenie do
      > wykonania prawomocnej eksmisji z bazaru).
      > Nie życzę sobie, aby Wicemarszałek Sejmu (organu stanowiącego w Polsce prawo)
      > jeździł gdziekolwiek w celu łamania prawa na dodatek sejmowym samochodem za
      > moje pieniądze. Czuję się bowiem, jakbym, płacąc podatki (zgodnie z prawem),
      > finansował działania godzące w podstawy funkcjonowania państwa - prawa.


      Po pierwsze, to NARÓD zrobił pana Leppera posłem, a posłowie (wybrani przez
      NARÓD) zrobili Go marszałkiem. Ergo, taki macie parlament i takiego marszałka, na
      jaki żeście sobie zasłużyli, Rodacy (niestety).

      A po drugi to takie łamanie prawa to nic w porównaniu z tym co robią inni
      parlamentarzyści i członkowie rządu w białych rękawiczkach i w majestacie prawa.
      Tyle tylko, że prawo jest uchwalone własnie przez nich, więc i majestat jest
      mocno nadwątlony.
      • d.z. Re: Lepper a prawo 16.11.01, 08:29
        Mar nie "dobijaj" mnie w piątek.
        I tak mam wiele problemów "natury prywatnej", a Ty jeszcze mówisz mi, że nie
        mam szans na to, aby żyć w normalnym państwie.
        • Gość: Mar Re: Lepper a prawo IP: 213.25.197.* 16.11.01, 08:32
          d.z. napisał(a):

          > Mar nie "dobijaj" mnie w piątek.
          > I tak mam wiele problemów "natury prywatnej", a Ty jeszcze mówisz mi, że nie
          > mam szans na to, aby żyć w normalnym państwie.

          Ależ masz szansę! Polecam Nową Zelandię. Klimat łagodny (no, trochę wulkanów i
          GEJzerów), daleko od Najjaśniejszej... Pięknie. Może kupie tam kiedyś (na
          emeryturze) kawałek ziemi i wyniosę się stąd (jak dożyję).
          • d.z. Re: Lepper a prawo 16.11.01, 08:38
            W moim (raczej nie za długim) życiu wiele razy dane już mi było mieszkać i
            pracować poza Polską (w tym również i 3 lata za "Oceanem"). Cóż ja mogę
            poradzić na to, że moje serce należy jednak do Polski...
Pełna wersja