Dodaj do ulubionych

75 rocznica zamordowania Henryka Gradowskiego

15.01.07, 17:16
W noc z 14 na 15 I 1932 r na pl. Zawiszy po pościgu przez sanacyjną policje
zamordowany został strzałami w plecy Henryk Gradowski.

Lat 23

Student, dzialacz KZMP oraz OMS "Życie"
"walczył o świat w którym wartość człowieka niesprowadza się do ilosci
posiadanych przez niego pieniędzy"

Cześć Mu bojownikowi o wolność i komunizm ! ! !


Obserwuj wątek
            • andrzej_b2 Re: 75 rocznica zamordowania Henryka Gradowskiego 16.01.07, 07:25
              Henryk Gradowski to tragiczna postać. Szkoda, że bardzo młode życie oddał za
              sprawę, która okazała się później błędem historii. Rodowity warszawiak,
              wychowany na Ochocie, ojciec jego był ślusarzem w warsztatach Kolei
              Warszawsko-Wiedeńskiej przy ul. Chmielnej. W 1927 Henryk podjął studia na
              wydziale matematyczno-przyrodniczym UW i wtedy związał się z ruchem
              komunistycznym. W 1930 wstąpił do KPP i został agitatorem w środowiskach
              kolejarskich oraz robotniczych Elektrowni Warszawskiej na Powiślu. Był
              współorganizatorem małej, tajnej drukarni. W nocy 14/15 stycznia 1932 policja
              przeprowadziła rewizję w jego mieszkaniu przy ul. Dalekiej 6. Został wówczas
              aresztowany i, jak doniosła nazajutrz prasa warszawska, zastrzelony podczas
              próby ucieczki. Wypadek miał miejsce u wylotu ul. Grójeckiej przy pl. Zawiszy.
              To tyle, na podstawie PSB i Sł. Biogr. Dział. Ruchu Rew.
    • margala za co był ścigany? 16.01.07, 12:02
      warszawiak2 napisał:

      > W noc z 14 na 15 I 1932 r na pl. Zawiszy po pościgu przez sanacyjną policje
      > zamordowany został strzałami w plecy Henryk Gradowski.

      Co było powodem pościgu?
      Za co był ścigany? Chyba nie za poglądy...

      pozdrawiaM.
      • andrzej_b2 Re: za co był ścigany? 16.01.07, 16:59
        margala napisał:

        > Za co był ścigany? Chyba nie za poglądy...

        Oczywiście, że nie za poglądy, a za przynależność do Komunistycznej Partii
        Polski, organizacji agenturalnej, działającej na rzecz obcego mocarstwa.
        KPP m.in. poparła ofensywę wojsk bolszewickich na Polskę w 1920 r. i działała
        na rzecz wprowadzenia w Polsce ustroju komunistycznego na wzór sowiecki. Została
        zdelegalizowana przez władze sanacyjne. Ukrywający się w ZSRR przywódcy KPP od
        1934 r. byli przez Stalina represjonowani, a w 1937, podczas wielkiej czystki
        całe kierownictwo zostało zgładzone (Leszczyński-Leński, Koszutska-Kostrzewa,
        Warski, Horwitz-Walecki). Rok później wszystkie struktury partii zostały
        rozwiązan przez Międzynarodówkę Komunistyczną.
        Więcej czytaj: W-ka Enc. Polski, tom K – O. (1999), s. 47.
    • antinas "A ja bym tego Kanta na dwa lata na Sołowki" 17.01.07, 22:14
      Każdemu zwolennikowi komunizmu życzę, by choć rok przemieszkał w kraju
      rządzonym przez komunistów. To by go wyleczyło raz na zawsze.

      (Przy okazji nam wszystkim i sobie życzę, żeby rok takiego leczenia nie mógł
      nigdy nastąpić w Polsce. Za to polecam Warszawiakowi2 pobyt w Korei Północnej i
      to nie w luksusowym ośrodku dla cudzoziemców, ale w jakiejś wsi, gdzie żyją
      normalni Koreańczycy. To go na pewno z sympatii lewicowych uleczy, choć uważam,
      że prawdopodobnie nie przeżyłby tej bardzo mocnej kuracji. Biedaczysko plecie
      jak Piekarski na mękach, bo albo nigdy komunizmu nie zaznał, albo po prostu był
      był beneficjentem tego zbrodniczego systemu, który wymordował więcej 90 milonów
      ludzi - dwa razy więcej niż hitlerowski nazizm.

      I jeszcze jedno: w 1987 roku pewna starsza pani, stojąc którąś już godzinę w
      Supersamie w ogromnej kolejce po kartkowe mięso, wypowiedziała mądre słowa
      następujące: "kto mówi, że mu w tym systemie dobrze, albo głupiec albo kłamca"

      Przy okazji chciałbym przypomnieć, że propagowanie ideologii komunistycznej i
      nazistowskiej jest karalne i bardzo dobrze.
      • warszawiak2 Re: "A ja bym tego Kanta na dwa lata na Sołowki" 17.01.07, 22:39
        1. większość mojej rodziny to byli członkowie KPP i kazdy wie jak było dobrze
        za sanacji co robiono z ludzmi którzy sprzeciwiali się dyktaturze
        faszystowskieg rządu Polskigo i radze porozmawiaj sobie z takimi osobami a
        później coś napisz.
        2. system komunistyczny nie zabił nigdy zadnej normalnej osoby, tylko
        wyzyskiwaczy i burżujów
        3. Poczytaj sobie publikacji na ten temat a nie zyj w swym zaakłamanym
        prawicowym baloniku któy niedługo peknie.
        • billy.the.kid Re: "A ja bym tego Kanta na dwa lata na Sołowki" 18.01.07, 10:14
          jakoś tak smiesznie w wielu państwach swiata nie ma komunizma i jakos te
          ludkowie dalej tam zdychaja z głodu. afryka, fawele brazylii. tak ze nie
          wyjeżdżaj z jakąś koreą. a i jeszcze takie fajne burdele usa na wyspach haiti
          puerto rico i paru innych. jakos poziom zycia ludków zdziebko niższy niz na
          przysłowiowej dla podwaładnych towarzysza dablju kubie.
          wiec pomyśl zanim napiszesz o państwie ci nieznanym jakim jest korea płn.
        • tom_aszek Re: "A ja bym tego Kanta na dwa lata na Sołowki" 18.01.07, 11:36
          warszawiak2 napisał:

          > 2. system komunistyczny nie zabił nigdy zadnej normalnej osoby, tylko
          > wyzyskiwaczy i burżujów

          Wychodzi na to, że np. podczas Wielkiego Głodu na Ukrainie zmarło 10 mln
          wyzyskiwaczy i burżujów...
          Może jednak po przeczytaniu tego pkt. 2 zakończyć tę "dyskusję"...
        • antinas Re: "A ja bym tego Kanta na dwa lata na Sołowki" 18.01.07, 12:33
          No cóż, członkowie KPP byli agentami wrogiego totalitarnego mocarstwa, na
          dodatek działającymi metodami terrorystycznymi, a nie demokratycznymi. Vide
          Hubner, Rutkowski i Kniewski i ich krwawy rajd przez Warszawę.

          W państwach, gdzie nie ma komunizmu, bywa różnie: są biedne i bogate (bogate są
          zwykle te, w których jest wolny rynek, wolność słowa, poszanowanie własności
          prywatnej, dobre sądownictwo). Za to we wszytkich krajach, gdzie jest komunizm,
          jest bieda, terror i cenzura, brak wolności podróżowania, stowarzyszania się
          etc. (Jest tam także terror dotykający także samych komunistów - vide
          wymordowanie w pokazowych procesach działaczy KPP w Sowietach- rewolucja
          pożarła swoje dzieci.)

          Nie jest godzien pochwały żaden system, który uważa, że stoi mu na przeszkodzie
          90 milionów winnych i że trzeba ich zabić. (Tą "winą" była np. sama
          przynależność do klasy -np. wysyłanie dzieci do łagrów - czy do niewłaściwej
          narodowości, czyli stosowanie odpowiedzialności zbiorowej, np. zbrodnie na
          krymskich Tatarach, nadwołżańskich Niemcach, polskich Ukraińcach w czasie Akcji
          Wisła czy ukraińskich chłopach w czasie Wielkiego Głodu, zbrodni przeciw
          ludzkości większej nawet niż nazistowski Holocaust na Żydach i Cyganach). Nie
          ma co wspominać o zbrodniach przeciw gospodarce, kulturze (niszczenie zabytków,
          cenzura) nie wspominając, kompletna degradacja struktury matieralnej.

          Tym się nasz ustrój różni od komunizmu, że można sobie pisać dowolne bzdury.
          (Gdyby ktoś 20 lat temu wypisywał takie rzeczy przeciw "władzy robotnicze"
          szybko by poszedł siedzieć.) Ale co innego zwolennicy "klubu płaskiej Ziemi" -
          to tylko niegroźni maniacy. Niestety, niedobitki zwolenników komunizmu stosują
          niebezpieczne w skutkach dla wolności i życia ludzi kłamstwa moralne. Uważam,
          że oprócz paragrafu o kłamstwie oświęcimskim powinen być paragraf o kłamstwie
          kołymskim.

          P.S. w 1987 byłem już dawno pełnoletni i stałem też w tej samej kolejce po
          kartkową, śmierdzacą wędlinę takiej jakości, że nikt z Was by jej dziś nie
          tknął. A mięsa tak często brakowało i ludzie musili w zamian kupowac cukier. I
          tak w Warszawie było lepiej, za tak zmitologizowanego Gierka na wsiach po
          zakupy trzeba było zacząć stać o 6 rano, bo na kilkusetosobową wieś przywożono
          10 kostek masła i sprzedawana po ćwiartce na klienta. Kupienie na prowincji
          dobrej wędliny było niemożliwe, trzeba było jeździć po nią do większych miast i
          stać w kolejkach w sklepach komercyjnych. (Ceny żywności w stosunku zarobków
          były obiegowym opiniom praktycznie te same, co dziś.) O chamskiej w wielu
          przypadkach obsłudze z tamtych lat nie wspomnę. Oto jak wyglądał u nas ten
          ustrój u nas przez całe 45 lat. W Rosji trwał 70 lat i było tam jeszcze gorzej.
          Wiem, bo bywałem. Przez następne 100 lat się z tej klęski cywilizacyjnej
          dziejowej nie wygrzebią.
        • michel9 Re: 1987 18.01.07, 20:01
          Zdjęcie głazu znajdziesz w książce K.Dąbrowy,O.Zaborskiej, W. Strausa,,H.
          Czerskiego "Zapomniane Miejsca Pamięci"Warszawa 2005, wyd. Stowarzyszenie
          Pokolenia i Warszawska Komisja Historii Ruchu Młodzieżowego.
      • antinas Re: 1987 18.01.07, 16:36
        No widzisz drogi Jurku, jestem od Ciebie grubo ponad dwa razy starszy. Pamiętam
        niestety aż za dobrze te podłe czasy. Zaręczam Ci, każdy kto taki systemem na
        własnej skórze odczuje, nie będzie jego zwolennikiem.

        A Warszawiak2? No cóż, jest nieodrodnym dzieckiem tego sposobu komunistycznego
        bezmyślenia. Bo komuniści, gdy przegrywają dyskusję na argumenty merytoryczne,
        erystycznie usiłują stosować argumenty ad presonam i wszelkie inwektywy albo
        uciekają się do przemocy. O ortografii, kulturze i poziomie dyskusji tego
        rodzaju ludzi nie wspomnę.

        A faszyzm i komunizm są bowiem z tej samej, lewicowej rodziny. Nie na darmo w
        III Rzeszy 1 maja był świętem państwoym, a Stalin tak przyjaźnił się z Hitlerem
        i tak bardzo obaj starali się uprzedziś się nawzajem w ataku na siebie (w 1941
        roku).
        • warszawiak2 Re: 1987 18.01.07, 17:29
          Zaświadczam cie w kraju komunistycznym byłem kilkarotnie uwczesnie, jest 100
          razy lepiej niż w kraju rządzonym przez prawice kościół z dwoma papami na
          czele dawnym którego zjadły już robaki na szczęście i drugiego rodem z SS.
          A pozatym my w przciwieństwie do nazitów nigdy niemordowaliśmy miejszości. A
          faszyzm i nazizm wychodował kapitalizm.
            • billy.the.kid Re: 1987 18.01.07, 17:49
              tak ze pogadaliśmy se i fajnie. ten 1987 raczej nie nasz podstaw do zabierania
              głosu skoro tamte czasy znasz tylko z historii histeryków z ipn. jakoś 85 %
              społeczeństwa w rozkosznym obecnym ustrojstwie ma w plecy. i jakoś nie moge
              przekonac sie do państwa w którym 10 procent ogółu dosponuje 80 procentami
              majątku. i państwo i jego prawa są stworzone dla ochrony interesów tych
              10procent. a reszta to śmieci robocze.wam to pasuje wasza brocha.
              faktycznie dyskusja bezsensowna.
              • antinas Re: 1987 18.01.07, 22:16
                ROTFL! A toś mnie ubawił po pachy! Za komuny mniej niż 1% społeczeństwa, czyli
                zwasalizowana przez sąsiednie, totalitarne mocarstwo partyjna oberwierchuszka
                kacyków na poziomie nawet nie Komitetu Wojewódzkiego czy Centralnego, ale dużo
                węższego Biura Politycznego PZPR dysponowała 99% majątku kraju (skrajnie
                zresztą nieefektywnie zarządzanego, jak to się mówiło że z socjalistyczną
                ekonomią po 5 latach na Saharze piachu zabraknie). Sami też się nie nachapali,
                żyli bogato jedynie w porównaniu z totalną biedą ludzi; tak naprwadę to nie
                było żadne bogactwo - osławiona willa Gierka była na takim poziomie "luksusu",
                że dziś na to stać lepiej nieco zarabiajacego lekarza czy inżyniera.
                Komunistyczna wierchuszka zaś rzucała robotnikom śmierdzące ochłapy żywności,
                wczasów pracowniczych i byle jakich produktów odzieżowych. Ludzie żyli na dużo
                niższym poziomie niż teraz - na samochód typu 'maluch' czekało się kilka lat, a
                na mieszkanie podad 20. Zaręczam Ci że gdybyś ci ktoś takiej jakości mieszkanie
                czy samochód teraz chciał sprzedać, to byś go do sądu podał za oszustwo. Nawet
                nie wiesz, ile trzeba było naodkładać pieniędzy, żeby kupić jakiekolwiek buty
                czy fatalnej jakości ubranie z tworzyw sztucznych. A ile trzeba było na nie
                polować w sklepach, żeby dostać, nawet jeśli się miało za co. A niestety wtedy
                w krajach bloku wschodniego tak samo jak w krajach bardzo nisko rozwiniętych,
                większość wydatków przeciętnej rodziny pochłaniała żywność. (Za Jaruzelskiego
                doszo zrestsztą do reglamentacji prawie wszystkiego, bo system nie był sobie w
                stanie poradzić z najprostszymi rzeczami, vide wiceminister finansów Bazyli
                Samojlik, który w 1982 roku w telewizji obiecywał, że po dwukrotnej podwyżce
                cen żywności będą chrupiące bułeczki. Ale nie było ich aż do 1989 roku - z
                wyjątkiem np. jednej z niewielu prywatnej piekarni Kałasy przy Polnej, gdzie
                ustawiały się po chleb ogromne kolejki.

                I jeszcze poczytaj sobie dane ówczesnego GUSu (żeby nie było, że zakłamane - to
                znaczy zakłamane były w górę, w tym sensie, że wtedy oczywiście GUS naciągał
                różne wskaźniki, by zaspokoić głód sukcesu partyjnych, pamiętam to zawyżanie
                przy liczeniu krów w PGRach ze spisów gospodarczych z lat siedemdziesiątych).
                Niestety, wbrew temu, co się powszechnie sądzi, za komuny poziom życia biednych
                rodzin był niższy niż teraz. Klasy średniej praktycznie wtedy nie było.
                (zresztą do dziś jest niestety u nas słaba), a bogatych praktycznie wcale nie
                było. Jak mądrze powiedział Churchill: "Kapitalizm to nierównomiernhy podział
                bogactw. Komunizm to równomierny podział biedy".

                [Nota bene, taki dowcip: Petersburg, rewolucja październikowa, baron słysząc
                zza okna odgłosy tłuszczy demolującej domy i rabującej sklepyl, pyta swojego
                kamerdynera:
                - Nicolas, co to za ludzie i czego oni chcą?
                - To bolszewicy. Chcą, żeby nie było bogatych.
                - Ciekawe. Mój brat z nimi sympatyzował, ale mówił że oni tylko chcą, żeby nie
                było biednych!]
                • warszawiak2 Re: 1987 18.01.07, 22:24
                  Takimi zakłamanymi bzdurami opowiadaj sobie swoim dzieciom (jeśli je masz)
                  jakby ten zły komunizm to byś w samych gaciach na bosaka w błocie się hlustał
                  tak jak za tweg ukochanego kapitalizmu, o przepraszam a może jesteś burżujem to
                  siedziałbyś w pałacach służył byś zgniłemu dziadowi (czyt. naszemu ukochanemu
                  mszałkowi) i zapszeproszeniem w d... miałbyś lud robotniczy.
                  Człowieku kiedy ty zrozumiesz że najważniejsza jest klasa robotnicza dla
                  której za samacji tylko się strzelało.
                  Precz z burżujami!
                  Precz z kapitalizmem!
                  Przecz z Faszystowskim rządem!

                  Niech żyje kraj Rad!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  Niech żyje ZSRR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • antinas Re: 1987 18.01.07, 22:42
                    Niestety sami Państwo widzą, co za dyskuja... Zamiast argumentów same
                    inwektywy. Ech, takiemu biedakowi sami nauczyciele logiki, historii, ortografii
                    oraz dobrych manier nie wystarczą. Wyraźnie mu trzeba kuracji, chyba przy
                    Nowowiejskiej się tym zajmą. Prawdopodobnie hipomaniczna faza cyklofrenii,
                    słaby kontakt z rzeczywistością. To będzie trudny przypadek.
                      • antinas Re: antianas do tworek! 19.01.07, 00:02
                        No tak... Biedaczysko ani jednego kontrargumentu nie ma, tylko obelgi potrafi
                        mnożyć. A wszystko to co napisałem, to przecież tylko mówiące za siebie fakty,
                        a 'fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem'. Jedno w tej dyskusji okazało
                        się dobre, że błędów ortograficznych zaczął ciut mniej robić, widać że jak się
                        postara, to może. Pewnie jak się postrara, to jeszcze za jakiś wykształci się,
                        doczyta, douczy i wyjdzie może na ludzi. Bo na razie tylko go Molierem wypada
                        go skomentować: "całkiem mu głowę zajechał ten statek". Albo Boyem: "najgorsze
                        wyrazy powtarzał po kilka razy". :-)))))))))))))
                        • warszawiak2 Re: antianas do tworek! 19.01.07, 00:09
                          Kontrargumenty:

                          1. System komunistyczny wyprowadził Rosje z głodu jaki ja ogarniał za czasów
                          caratu

                          2. Powtarzam to za sanacji normalnych ludzi niebyło na nic stać. Do robotików
                          za każdy sprzeciw strajk itp używano siły, my komunisci nigdy siły do ludzi
                          pracy nieużywaliśmy.

                          3. Dząd polski z 20 międzywojjennego był DYKTATURĄ FASZYSTOWSKĄ!

                          I co naziolku na to powiesz?

                          Niech zyje kraj Rad!!!!!!!!!!!!
                          Niech żyje ZSRR!!!!!!!!!!!!!!!!
                          Precz z kapitalizmem i burzujami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • billy.the.kid Re: antianas do tworek! 19.01.07, 20:05
                            warszawiaku daj se spokój, z tymi ludkami którzy liżą kapeć burżuja[nie
                            przypuszczam zeby sami byli burzujami] nie pogadasz. jeśli panu cos z nosa
                            kapnie oni to z radością podniosą, ciesząc się że łąska pańska pozwala im
                            zbierac gluty.
                          • kester Re: antianas do tworek! 19.01.07, 22:03
                            >2. Powtarzam to za sanacji normalnych ludzi niebyło na nic stać. Do robotików
                            za każdy sprzeciw strajk itp używano siły, my komunisci nigdy siły do ludzi
                            pracy nieużywaliśmy.

                            Pewnie! A robotnicy w Poznaniu (1956), Gdyni i Gdańsku (1970) i w
                            kopalni "Wujek" (1982) to sie sami postrzelili z miłości do Kraju Rad!
                            • gfunkallstars Prośba 20.01.07, 00:19
                              Błagam, zakończmy ten wątek.
                              Pozwólmy tematom dotyczącym Warszawy wrócić na szczyt tego forum.

                              Pozdrawiam,

                              PS
                              ----------------------
                              chlodna20.wordpress.com/
                              • warszawiak2 Re: Prośba 20.01.07, 13:52
                                niewiem czy zauważyłeś ale te forum chwile swietność ma już dawno za sobą co
                                np. świadczy o tym wątku który ma wiecej odpowiedzi niż wątki o zabytkach odp
                                gora 10. Świadczy to samo o sobie.
                                • allgau emocje 20.01.07, 19:49
                                  Nawet takie kamienie upamietniające Gradowskiego to jednak zapis historii, zbyt
                                  emocjonalnie do tego podchodzimy, pierwsi zaczęłi manipuowac historią i nazwami
                                  ulic zaborcy, ich naśladowanie to zła moda... byli przed wojna komuniści,
                                  zapewne ten młody człowiek nie miał złych intencji i nie miał świadomości ze
                                  wysługuje sie Sowietom, wrogom Polski i zginął... natomiast czy to jest to
                                  forum, GW jest lewicowa i dziwna, takiego posta admin nie likwiduje, a w
                                  opiniach i komentarzach ściął zawiadomienie o pikiecie w obronie czy w
                                  proteście w sprawie wyburzania Dworca Pocztowego, ciekawe co?
                                • sqh Re: Prośba 22.01.07, 21:04
                                  warszawiak2 napisał:

                                  > niewiem czy zauważyłeś ale te forum chwile swietność ma już dawno za sobą co
                                  > np. świadczy o tym wątku który ma wiecej odpowiedzi niż wątki o zabytkach odp
                                  > gora 10.

                                  Jakość nie zawsze przekłada się na ilość... A ten wątek jest kolejnym dowodem,
                                  co wyłazi z ludzi, kiedy dyskusja schodzi na tematy polityczne.

                                  Nie pamiętam dokładnej treści napisu z usuniętego kamienia, ale również byłbym
                                  za pozostawieniem go na pierwotnym miejscu jako dokumentu historii - mimo moich
                                  przekonań piłsudczykowskich :-) Tak, jak zostawiłbym w spokoju kamień Bismarcka
                                  w Nakomiadach czy pomnik Redena w Chorzowie; nie miałbym też nic przeciwko
                                  upamiętnieniu tablicą pamiątkową poznańskiej kamienicy, w której urodził się
                                  Hindenburg. Ci ludzie w mniejszy czy większy sposób kształtowali historię i -
                                  nie wdając się w oceny ich działalności - podstawowe fakty o nich warto moim
                                  zdaniem upamiętnić.
                                    • kester Re: Prośba 22.01.07, 22:38
                                      Napis wykuty na głazie:
                                      Henryk Gradowski
                                      lat 23
                                      działacz K.Z.M.P i O.M.S. "Życie"
                                      w tym mijscu zginął 15.I.1932 r.
                                      z rąk policji sanacyjnej
                                      cześć bojownikowi o wolność i socjalizm.
                                      Warszawa 1.V.1957 r.

                                      Źródło: Stanisław Ciepłowski
                                      Napisy Pamiątkowe w Warszawie XVII - XX w.
                                      PWN, Warszawa 1987

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka