Śmierć jest zawsze tragiczna

23.01.07, 10:23
W sobote na ul. Grochowskiej wydarzył się tragiczny wypadek samochodowy.
Mojego serdecznego kolegi juz nie ma...
Oto link do strony która jest hołdem złożonym Tomkowi :
www.automoto24.com.pl/tomek_wiechetek
    • warszawianka_jedna Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 10:31
      szkoda chłopaka, niech ta strona będzie przestrogą dla młodych ludzi
      szalejących na kółkiem.

      [*]
    • Gość: vortex Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 11:35
      tak, szkoda chlopaka. Dajcie gdzies tez na strony dla mlodych kierowcow. Dajcie
      ulotki do szkolek prawa jazdy...
      • rakkar5 Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 11:55
        Szkoda chłopaka, ale czy tacy jak on nie proszą się o smierc?
        Trochę wyobraźni, na Boga!
        • Gość: vortex Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 12:11
          czego oczekujesz od 20latka? To malpi wiek. Dlatego niech pokaza kopie zdjec na
          kursach. Dziekowac ze nikomu postronnemu nic sie nie stalo.
          • 444a Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 23:41
            > czego oczekujesz od 20latka? To malpi wiek.

            Sorry, ale g. mnie to obchodzi ile ma lat. Jeździ po drogach publicznych to ma
            przestrzegać przepisów i koniec, a jak nie to mandat lub nawet więzienie.
    • Gość: Zyzio Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 12:20
      Wszedłem na polecaną przez Ciebie stronę i kategorycznie się nie zgadzam, by
      palić świece na miejscu wypadku.
      Ten wiejski zwyczaj, rodem z przydrożnych kapliczek właśnie przywekli do
      stolicy nowowarszawiacy.
      Mało, który zdaje sobie sprawę, że jest to mało akceptowalna forma czczenia
      pamięci.
      W Warszawie najczęściej tak żegnają swoich kolegów bandyci i kibole, robiąc z
      tego jawną demonstrację.

      Miejsce zniczy jest na cmentarzu. Ładnie byśmy wyglądali, jakby tak wszędzie
      zapalać znicze, gdzie ktoś zszedł z tego świata. Byłoby jak w dniu śmierci
      JPII, a my byśmy byli drugim cudem widzianym z kosmosu (zaraz po chińskim murze)

      --
      Zyzio, pogromca głupoty
      • esmeralda_pl Re: Precz ze zniczami przy drogach. 23.01.07, 12:39
        popieram cię całkowicie... miejsce zniczy jest na cmentarzu... stawianie krzyży
        w środku miasta (np. na placu na rozdrożu) to objaw jakiejś głupoty i
        histerii...
        nie znam nikogo kto uważa, że powinno się stawiać znicza dla chłopców
        tuningowców, którzy są nie tylko samobójcami, ale często również mordercami
        (przynajmniej potencjalnymi)... czcić pamięć idiotów? tego chcecie?
        • Gość: vortex Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 12:43
          Mysle ze dla wielu osob cos one znacza. Mysle tez ze stanowia przestroge dla
          innych dawcow - potencjalnie...
          Ze wsi nie ze wsi - to ludzki obyczaj. Uszanujmy to. Nie mam pretensji.
          • Gość: xx Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.aster.pl 24.01.07, 22:57
            ja pretensji też nie mam ale weź pod uwagę że inny kierowca spojrzy sie na
            znicze, chwile zastanowi.. niuwaga.. i nastepny wypadek.. czy napewno tego
            chcemy..?
            • Gość: esmeralda_pl Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.spray.net.pl 24.01.07, 23:07
              Był taki przypadek na Puławskiej - tam przy zjeździe na Ursynów... debił taki
              jak ten o którym mowa walnął w słup... Koledzy przyszli zapalić znicze i wtedy
              wjechała w nich równie "ynteligętna" dziewczyna... a skandal polegał na tym, że
              potem chłopcy tuningowcy zorganizowali jakiś przejazd, który... ochraniała
              policja
              • Gość: gdaq Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 17:18
                Prosiłbym o niewypowiadanie sie w ten sposób o człowieku który stracił życie w
                tragicznym wypadku.

                Naprawde nikt z was tam nie był i nie widział co się stało i co było przyczyną
                wypadku. Prasa telewizja teraz moze powiedzieć co zechce Tomek nie ma szans na
                obrone.
                • Gość: esmeralda_pl Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.spray.net.pl 25.01.07, 20:35
                  autorze strony: a ty czytałeś to, co napisałeś??? bo albo jesteś zwyczajnie
                  głupi albo jeździsz tak samo i jesteś potencjalnym mordercą...

                  "Przejechałem z Nim setki kilometrów i wiem, że miał ciężką nogę choć jeździł
                  bezpiecznie i był doświadczonym kierowcą.
                  Za kółkiem był jak „Robocop”. Miał kilkanaście wypadków i poza jednym 1-2 lata
                  temu, po którym wylądował w szpitalu (choć bez większych obrażeń) to nic mu nie
                  było.
                  Był niezniszczalny za kółkiem. Ludzie czasem mnie pytają, dlaczego tak się
                  stało, czy nie wyniósł z tych wypadków żadnej nauki? Sam nie wiem i ciężko
                  odpowiedzieć na to pytanie. Być może te wypadki tylko utwierdzały Go w tym, że
                  jest dobrym kierowcą i że potrafi wyjść z każdej opresji. Jednak nie."
                  • Gość: gosc Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 09:21
                    Ciekaw jestem czy ktoś postawił się na miejscu ludzi którzy stracili przyjaciela.

                    łatwo jest mówić takie rzeczy. Czy mówilibyście takie rzeczy gdyby to wasz
                    najlepszy przyjaciel zginął ?? Mówcie co chcecie, ale dokładnie tak, by było nie
                    wiecie jaka to strata.

                    Niech spoczywa w SPOKOJU (zostawcie już te sprawe)
                  • Gość: xx Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.aster.pl 26.01.07, 18:54
                    czy ludziom z którymi np. miał stłuczkę z jego winy tez się nic nie stało..?
                    Czy psychicznie tego nie odczuli..
                    KTO MIECZEM WOJUJE OD MIECZA GINIE..

                    nie mówię że mu się należało bo nawet najgorszemu wrogowi nie życze takiej
                    kary..
      • warzaw_bike_killerz Re: Precz ze zniczami przy drogach. 23.01.07, 12:49
        Czailem sie ze swoja wypowiedzia, dokladnie w bardzo podobnym tonie.
        Na Zolnierskiej pala sie znicze w miejscu gdzie motocyklista przejechal 10
        metrow zieleni, aby wpasc pod kola samochodu jadacego z drugiego kierunku. Co
        ten kierowca musi czuc widzac te znicze? Przezywac po raz kolejny traume
        przypadkowego "morderstwa" na stosunkowo mocno nieodpowiedzialnym uczestniku ruchu?
        Szacunek zmarlym na cmentarzu. Wszystkie znicze, krzyze itp zabrac z drog. Jesli
        ktos ma tyle energii, zeby przyczepic krzyz, niech raczej pisze pisma do urzedow
        o zapewnienie bezpieczenstwa innym w miejscu gdzie przezyl tragedie jego bliski.
        Niech walczy o krzaki, barierki energochlonne, a nie idzie na latwizne palac
        ogarki.
        Taki zwyczaj jest takze popularny w Grecji. Tylko tam robi sie przydrozne
        makiety cerkiewek.

        Co ma na celu palenie zniczy i robienie "drogi krzyzowej"? Pamiec zmarlym?
        Bzdura. Ostrzezenie? Bzdura jak czarne punkty.
        • Gość: kixx Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.acn.waw.pl 23.01.07, 13:29

          ja planuje zaczac palic znicze w szpitalu na Banacha
          tam zmarla osoba z mojej rodziny
          • warzaw_bike_killerz Re: Precz ze zniczami przy drogach. 23.01.07, 13:33
            W sumie byloby to dobre rozwiazanie. Ilosc zniczy przed szpitalami moglaby w
            pewnym sensie odzwierciedlac jakosc uslug.
            • Gość: vortex Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 13:40
              szpital 100 gwiazdkowy...?
              • Gość: kixx Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.acn.waw.pl 23.01.07, 13:52
                ale ta osoba nie umarla przed szpitalem,tylko w szpitalu
                ps.widze nawet plusy takiego rozwiazania-kolosalne oszczednosci energii
                elektrycznej zuzywanej do oswietlenia
            • z-ww Re: Precz ze zniczami przy drogach. 24.01.07, 09:25
              Może jeszcze przed niektórymi restauracjami...
      • Gość: gdaq Re: Precz ze zniczami przy drogach. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 17:16
        Sorka kolego mieszkam w warszawie od kiedy sie urodziłem nie jest jakimś tam
        nowo warszawiakiem. Chcę zapalić świece dla przyjaciela i nikt mi nie będzie
        mówił gdzie mam ja palić.

        Ciekawe co bys powiedział jakbys sie znalazł w takiej samej sytuacji, ale nie
        czas na kłótnie.

        Jestem autorem wyżej wspomnianej strony. Tomek nie żyje i nic mu zycia nie
        przywróci, ale miejmy nadzieje, że będzie to nauką dla innych.
    • apodemus Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 13:58
      Szkoda chłopaka. Jak każdego.
      Zastanawia mnie coś jednak...
      23 lata i kilkanaście wypadków (inf. z linku). Zakładam, że jeździł od czasu
      zdobycia "prawka", więc ma "imponującą" średnią.
      Kolejny z tych wypadków musiał się w końcu tak zakończyć. Szybka i ostrożna
      jazda na krawędzi ryzyka... daje to do myślenia.
      [']
      • nessuno Re: Śmierć jest zawsze tragiczna, głupota kosztuje 23.01.07, 14:26
        Dresik zapomniał, że jazda samochodem, to nie gra komputerowa. Sam się
        wyeliminował, z pożytkiem( niestety, jednak) dla pozostałych. Zycia tego
        chłopaka szkoda, ale niech to będzie przestrogą dla innych.
        Już widzę, jak mnie opluwacie za ten tekst.
        • Gość: Ewa Re: Śmierć jest zawsze tragiczna, głupota kosztuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 11:51
          Dość bzdur, spokojnie nie moge tego czytać. Tomaka znałam od dziecka,
          mieszkalismy w jednym bloku. Dresem nigdy nie był i wara ci od jego pamieci.
          To był super chłopak.
          • Gość: calkisia Re: Śmierć jest zawsze tragiczna, głupota kosztuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:19
            Ja też mieszkałam z nim w jednym bloku, dresem nie był, poszaleć lubił ale kto
            w jego wieku tego nie robił
        • paula266 Re: jak możecie tak mówić 30.01.07, 22:43
          znałam tego chłopaka z widzenia, mieszkam w tym samym bloku, było mi przykro
          kiedy sie dowiedziałam, to był bardzo sympatyczny chłopak, (zresztą cała
          rodzina)jak możecie pisać takie podłe rzeczy, że sam jest sobie winny, nie wy
          jesteście od tego żeby o tym decydować, równie dobrze na jego miejscu mógłbyć
          ktoś z was...
      • Gość: mickey Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.aster.pl 23.01.07, 15:22
        Szkoda, tragedia dla rodziny. Rodzice pewnie beda martwic sie ze nie nauczyli
        chlopaka pokory na drodze.. Male pocieszenie ale dobrze chociaz, ze nikt wiecej
        nie zginal.
    • jhbsk Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 15:33
      Palenie zniczy w takich miejscach to molosalna głupota. Pomijając inne aspekty
      rozpraszają kierowców.
      • esmeralda_pl Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 16:01
        a to jest w ogóle zgodne z przepisami? służby mjeskie powinny to sprzątać...w
        końcu dresikom się znudzi...
        mój sąsiad który był zarazem naćpany i pijany, wlazł na Ostrobrmaską...
        właściwie to wtargnął, bo był w amoku... zginął... żona specjalnie nie płakała,
        bo po 2 dniach nowego "konkubina" miała... zresztą (jak to młodzi) słodko do
        siebie mówili - ty k..., ty ch... itd... znicze chodzi palić codziennie...
        • gosiawf Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 16:32
          Jesteście conajmiej żałośni!!!
          Jak można oceniać kogoś kogo się nie zna??!Jak można pisać o nim dresik-choć
          nie masz o nim żadnego pojęcia!
          Przeczytajcie jeszcze raz to co napisaliście.
          A zanim cokolwiek napiszecie zastanówcie się!!
          --
          • Gość: rozsądna Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.spray.net.pl 23.01.07, 22:08
            gosiawf, ty jesteś kretynką, czy tylko udajesz??? koledzy o nim mówią, że miał
            ciężką nogę, ale jeżdził ostrożenie i w ciągu ostatnich 2-3 lat miał "tylko"
            kilkanaście wypadków...
            pytanie: czy uczciwie zarabiającego człowieka stać na naprawę samochodu po
            wypadku kilkanaście razy w roku? bądź też kupno kilkunastu samochodów??? może
            policja mogłaby mu się przyjrzeć??? I przy okazji jego kolegom? bo zapewne jest
            to nitka, która prowadzi do kłębka...
            Panie Boże, dzięki że czuwasz i eliminujesz takich morderców
            • nessuno Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 22:14
              Gość portalu: rozsądna napisał(a):

              > gosiawf, ty jesteś kretynką, czy tylko udajesz??? koledzy o nim mówią, że miał
              > ciężką nogę, ale jeżdził ostrożenie i w ciągu ostatnich 2-3 lat miał "tylko"
              > kilkanaście wypadków...
              > pytanie: czy uczciwie zarabiającego człowieka stać na naprawę samochodu po
              > wypadku kilkanaście razy w roku? bądź też kupno kilkunastu samochodów??? może
              > policja mogłaby mu się przyjrzeć??? I przy okazji jego kolegom? bo zapewne jest
              >
              > to nitka, która prowadzi do kłębka...
              > Panie Boże, dzięki że czuwasz i eliminujesz takich morderców

              Bardzo mądra uwaga. Normalny człowiek nie rozbija się kilkanaście razy w roku,
              raczej też nie byłoby go stać na takie naprawy. A dresiki - owszem, chłopaki
              bogate przecież, z "ciężkiej pracy".
              • Gość: Maja Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: 87.205.34.* 24.01.07, 00:18
                > > pytanie: czy uczciwie zarabiającego człowieka stać na naprawę samochodu p
                > o
                > > wypadku kilkanaście razy w roku? bądź też kupno kilkunastu samochodów???
                > może
                > > policja mogłaby mu się przyjrzeć??? I przy okazji jego kolegom? bo zapewn
                > e jest
                > >
                > > to nitka, która prowadzi do kłębka...
                > > Panie Boże, dzięki że czuwasz i eliminujesz takich morderców
                >
                > Bardzo mądra uwaga. Normalny człowiek nie rozbija się kilkanaście razy w roku,
                > raczej też nie byłoby go stać na takie naprawy. A dresiki - owszem, chłopaki
                > bogate przecież, z "ciężkiej pracy".

                Nessuno, Rozsądna

                z tymi naprawami to pieprzycie jak potłuczeni, z tego co widac na zdjęciu to
                suzuki swift które można kupić w całości za 1000-2000 euro a niezbyt poważne
                naprawy zamykają się w 1500PLN
                A poza tym nikt nie mówił o wypadkach kilkanascie razy w roku. Dajcie sobie
                lepiej spokój z wypowiedziami na forum bo się tylko kompromitujecie.
                • dorsai68 NIKT? 24.01.07, 10:22
                  To tylko cytat ze strony poświęconej chłopakowi:

                  "Za kółkiem był jak „Robocop” miał kilkanaście wypadków i poza jednym 1-2 lata temu, po, którym wylądował w szpitalu (choć bez większych obrażeń) to nic mu nie było.
                  Był niezniszczalny za kółkiem. Ludzie czasem mnie pytają, dlaczego tak się stało, czy on nie wyniósł z tych wypadków żadnej nauki?"

                  No właśnie? Nie uczył się na własnych błędach, czy był, tak po prostu, fatalnym kierowcą?
    • Gość: Obserwator Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.crowley.pl 23.01.07, 16:31
      Hold? Jaki hold? Co to jest? Bohater? Dobrze ze nie zabil innych!!! Kto wie
      moze ten slup uratowal komus innemu zycie. Zlozmy hold slupowi.
      • gosiawf Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 16:33
        Obserwator życzę Ci aby ktoś tak samo kiedyś powiedział o TOBIE!
        • Gość: kixx Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.acn.waw.pl 23.01.07, 16:38
          nazywanie tego chlopaka dresem to chyba jednak przesada
          co najmniej taka sama jak robienie z miejsca jego smierci miejsca pamieci
          narodowej
          • nessuno Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 23.01.07, 17:28
            Gość portalu: kixx napisał(a):

            > nazywanie tego chlopaka dresem to chyba jednak przesada
            > co najmniej taka sama jak robienie z miejsca jego smierci miejsca pamieci
            > narodowej

            Nie uważam, aby to była przesada. Taki styl jazdy, szaleńczy, opętany,
            charakteryzuje głównie młodych dresików, choć i starszym stażem kierowcom
            możnaby wiele zarzucić.A na tworzenie wszelakich miejsc pamięci jest tylko jedno
            miejsce- cmentarz. Wszelkie znicze, krzyże i sterty kwiatów służby miejskie
            powinny sprzątać niezwłocznie.I nie rozczulajmy się zbytnio, chłopak zginął na
            własne życzenie.
            • Gość: kixx Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.acn.waw.pl 23.01.07, 17:40
              to czy byl,czy nie byl dresem jest naprawde niewazne
              on przede wszystkim byl nieopowiedzialnym bezmyslnym idiota ,ktory wzorce
              prowadzenia samochodu czerpal z gier komputerowych-kilkanascie wypadkow w ciagu
              tak krotkiego czasu o czyms swiadczy


              chlopak wychodzac tyle razy calo pomyslal ,ze w zyciu tak jak w grze-jest
              zawsze pare żyć w zapasie
        • Gość: Obserwator Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.crowley.pl 23.01.07, 17:09
          Gosiawf - wyobraz sobie, ze samochod ten zabija przy okazji kogos
          przypadkowego. Komu bedziesz hold skladac? Tak ku rozwadze. Mozesz trzcic
          sobie pamiec wspanialego kolegi, ale epatowanie jego "bohaterstwem" na drogach
          publicznych jest dla mnie lekko niesmaczne.
          Na parkingu na przeciwko miejsca zdarzenia w samochodzie siedziala moja
          rodzina. Kto wie jak wysoko lata Clio wyrzucone w powietrze na krawezniku.
          Dobrze, ze sie nikt nie przekonal. Pozdrawiam
    • Gość: Benjamin Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.aster.pl 24.01.07, 09:43
      Uff, dobrze, że się zabił zanim komuś zrobił krzywdę.
    • mamcia_do_kwadratu Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 24.01.07, 10:10
      Znajdźmy i dobrą stronę śmierci tego chłopaka. Uratował pewnie życie wielu
      ludziom... Nie mam zamiaru żałować kogoś, kto jest zagrożeniem na drodze dla
      innych !
      • Gość: kaska bardzo dobrze IP: *.aster.pl 24.01.07, 17:47
        jednego potencjalnego mordercy mniej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • lavinka Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 24.01.07, 18:45
      Trzeba było jechać wolniej....
      • Gość: karolcia Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 16:12
        Oczywiscie, nie mozna sie cieszyc z niczyjej smierci. Ale fakt, ze zginal troche
        na wlasne zyczenie. Widzialam ten samochod kilkanascie minut po wypadku.
        Modlilam sie, aby nie bylo pasazera, bo na pewno by zginal. Potem dopiero
        przeczytalam w gazecie, ze zginal kierowca. I to taki mlody. Coz. Ja mam 22 lata
        i mialam dwie stluczki w zyciu, a jezdze 4 lata. Jezdze szybko, ale ostroznie.
        Hold mozna oddawac ludziom takim, jak moja kolezanka, ktora zginela w
        listopadzie na przejsciu dla pieszych, potracona przez pijanego kierowce, ktory
        uciekl z miejsca wypadku i upozorowal kradziez samochodu, by uniknac
        odpowiedzialnosci. Ona byla niewina ofiara.
        Ten chlopak byl samobojca. Odkad zrobil prawko powoli sie zabijal. Kazdy ma
        wybor, jak zyc. Dobrze, ze nie zabil nikogo poza soba.
        • Gość: kierowca Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.crowley.pl 25.01.07, 19:58
          Zadziwia mnie jaki obrot przyjela dyskusja w tym watku.

          Mysle,ze intencja zakladajacego ten temat bylo zalozenie miejsca w ktorym chcial
          wyrazic swoj zal po stracie przyjaciela a dyskusja przejawila sie w licytacje
          kto napisze ,ze Tomek jakim to idiota Tomek byl, samobojca na drodze i wogole
          dobrze ze zginal bo jednego szalnca mniej.

          Mysle,ze nie zdajecie sobie sprawy jak ogromny bol sprawiacie takimi tekstami
          osobom ktore znaly Tomka i teraz czytaja wasze wypowiedzi.

          Mysle,ze wielu z Was zapomnialo,ze on nie zyje i chociazby z tego powodu nalezy
          sie Jemu i Jego rodzinie szacunek.

          To rzeczywiscie bardzo glupia smierc do ktorej nie musialo dojsc i mysle ,ze dla
          wielu osob ogromna przestroga jak nie wiele trzeba by stracic to co ma sie
          najcenniejsze.

          I prosze pamietajcie o tym,ze slowa bardzo bola zwlaszcza ,gdy traci sie syna,
          brata, przyjaciela....
          • Gość: dziewczyna Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.crowley.pl 25.01.07, 20:02
            trzeba pamietac tez o tym ,ze poza tym ,ze byl kierowca byl tez czlowiek z
            mnostwem pozytywnych cech, otwartymi ramionami dla swoich przyjaciol, gotowy
            zawsze im pomoc dlatego nie piszcie,ze dobrze ,ze zginal bo dla wielu osob to
            ogromna strata....


            zreszta punkt widzienia zalezy jednka mimo wszystko od punktu siedzenia bo dla
            wielu z Was to byl poprostu kolejny mlody, nadziany idiota ktory zabil sie na
            wlasne zyczenia

            a dla nas to byl przede wszytskim Tomek ...ktos bardzo bliski.....
          • warzaw_bike_killerz Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 26.01.07, 11:31
            Gość portalu: kierowca napisał(a):
            >
            > Mysle,ze intencja zakladajacego ten temat bylo zalozenie miejsca w ktorym
            chcial wyrazic swoj zal po stracie przyjaciela


            Mysle, ze podobnie do zniczy palonych w miejscu wypadku, wybrano zle miejsce.

            > Mysle,ze nie zdajecie sobie sprawy jak ogromny bol sprawiacie takimi tekstami
            > osobom ktore znaly Tomka i teraz czytaja wasze wypowiedzi.

            Bliscy nie potrafili zapobiec, grzech zaniechania ich boli. Wyrazenie zalu ma
            zmyc z nich bol? Bol czego? Tego, ze pomimo kilkunastu wypadkow, ktos nie zabral
            mu kluczykow od samochodu? Nie powiedzial mu, ze jest beznadziejnym kierowca?
            Ktory dobry kierowca ma kilkanascie wypadkow? Nie znam takiego, ale znam pare
            blondynek, co z rowna skutecznoscia staraja sie byc dobrymi kierowcami. One
            przynajmniej sie nie oszukuja.
        • gosiawf Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 25.01.07, 20:18
          Niemam ochoty na spieranie sie tu z wami. Powiem tak nikt z Was nie powinien
          oceniać osoby, której niezna! Tak się nie robi!! Można w ten sposób kogoś
          skrzywdzić! Każdy z nas popełnia błędy! Jedne są mniejsze inne większe-pomyście
          o nich?! Czy lubicie do tego wracać?-znając życie to nie!! Staracie się o nich
          zapomnieć-bo kojarzą się źle. NIKT z WAS nieznał tego chłopaka tak dobrze jak
          ja! Nawet nie wiecie jak boli jego śmierć!I tak naprawdę niktnie wie jak dotego
          doszło!NIE OCENIA SIĘ LUDZI ZBYT POCHOPNIE! Ale jeszcze bardziej Wasze oceny-
          OCENY osób, które nigdy go niewidziały i nieznały!!! A zapewniam Was,iż każdy
          chciałby aby o nim mówiono tak Ciepło i dobrze jak o nim! Pewnie większość z
          Was nawet w 1/3 nie ma tylu wspaniałych opinni u swoich znajomych i przyjaciół
          co on! I jeszcze jedno zanim kogokolwiek nazwie mnie Kretynką(tak jak zrobiło
          to kilka z Was w stosunku do mojej osoby-pomyście jakbym się czuł/a kiedy ktoś
          tak by powiedział o mnie). Pozdrawiam
          • Gość: esmeralda_pl Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.spray.net.pl 25.01.07, 20:33
            a ja mam inne pytanie: uważacie się za jego przyjaciela??? i nigdy nie
            powiedzieliście mu, że jest debil,em za kółkiem i że się zabije???? nie? to
            znaczy, że nie zasłużyliście na miano przyjaciół...
            do autora strony: znasz znaczenie słowa oksymoron? bo twój opis na stronie to
            jeden gigantyczny oksymoron...
            • Gość: dziewczyna Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.crowley.pl 25.01.07, 20:39
              Ale nikt z nas nie napisal tutaj ,ze nigdy nie mowilismy mu zeby uwazal na drodze!!!


              Dobrze,ze akurat to nie Ty bedziesz decydowac czy bylismy Jego przyjaciolmi czy
              nie....
            • gosiawf Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 25.01.07, 21:27
              ESMERALDA:
              Jak widać to jesteś jedyną osobą.która tu za wszelką cenę chce wszystkim
              ubliżać!! Zwracasz uwagę również na inteligencję?! A czy według Ciebie to tak
              jak Ty zachwuje się człowiek z klasą?!! Ja uważam wręcz odwrotnie!! Do tego
              daleka Ci droga! I wiedz,że tu nie tylko wypowiadają się przyjaciele ale i
              rodzina!. I nie życzę Ci nigdy,a może powinna aby Ciebie i Twoich bliskich ktoś
              kiedyśnazwał debilem-a w szczegolności po jego odejściu... TAk nie zachowują
              się ludzie ineligentni. I Ty w takim towarzystwie nieprzebywasz!!
              • esmeralda_pl Re: Śmierć jest zawsze tragiczna 26.01.07, 10:11
                sprawdź w słowniku znaczenie słowa ubliżać... książki nie gryzą, naprawdę
    • Gość: Zyzio Wątek nominowany do nagrody "nigdy-więcej" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 23:27
      Po przeczytaniu wszystkich postów, oraz przeanalizowaniu odrębnych wątków
      uważam, że założyciel zrobił tzw. "niedzwiedzą pszysługę" swojemu
      przyjacielowi.

      Tak więc apeluję, aby nie oczekiwać na tym forum jednosci i współczucia dla
      osób anonimowych i uśmierconych w kontrowersyjnych okolicznościach.

      Tym samym byłbym wdzięczny, żeby nie zaśmiecać tego Forum dramatami wąskiej
      grupy osób, które nie rozumieją społecznego kontekstu przyczny i skutku.

      P.S. Taka mała podpowiedź, czy tragiczny wątek nadaje się do publikacji -
      pytania pomocnicze:
      1. Odpowiedz sobie na pytanie - czy chciałbyś być na miejscu ofiary? (do wyboru
      masz: nieostrożny kierowca/bohater ratujący dziecko z płomieni);
      2. Czy nie robisz "niedzwiedziej przysługi" wspomnianemu;
      3. Czy oczekujesz zrozumienia dla zachowania, czy dla człowieka (którego
      lubisz, a reszta go nie zna)

      --
      Zyzio, pogromca głupoty
      • Gość: mickey Re: Wątek nominowany do nagrody "nigdy-więcej" IP: *.aster.pl 26.01.07, 11:17
        Okolicznosci smierci tego chlopaka zastaly poddane probie akceptacji wiekszej
        spolecznosci, anizeli ta mloda osoba miala mozliwosc wywodzic. Wieksza
        spolecznosc wprowadzila pewne korekty myslowe co do slusznosci, celowosci tej
        smierci poprzedzone pewnymi rozmysleniami nad faktami przyczynowo-skutkowymi
        tragicznego wypadku z pewnym modelowaniem przebiegu wydarzen. Za modelowanie
        wydarzen na podstawie informacji z watku mozna uznac np. radosc z powodu ze
        wiecej nikt nie zginal. Jednoczesnie mozna odnotowac, ze wieksza spolecznosc
        wyraza swoj gleboki zal i smutek z powodu majacego miejsce wypadku z calego
        serca wspolczujac rodzinie i znajomym.

        Na cala sprawe mozna spojrzec jeszcze szerzej. Wieksza spolecznosc nie toleruje
        piractwa na drogach, poniewaz przestrzega przepisow. Jest wielce stresujace
        przebywac na drodze z kims kto kieruje samochodem nieprzewidywalnie i zagraza
        nie tylko sobie, ale tez innym uzytkownikom drogi. Slusznie moim zdaniem
        zastalo zauwazone, iz watek ten jest przestroga dla innych kierowcow, co
        czasami lubia sobie poszalec i tym samym zagrozic nie tylko wlasnemu zyciu ale
        tez zyciu innych osob.
    • Gość: Pelissa Re: Śmierć jest zawsze tragiczna IP: *.acn.waw.pl 01.02.07, 20:52
      Emtyl, po pierwsze - moje kondolencje - tak blisko jestem środowiska
      wyścigowego i większość to fantastyczni ludzie z pasją i wiedzą (a nie
      malkontenci fani klikania w internecie i narzekania)

      Moze znasz sprawe, ale rok temu zginal tragicznie niesamowity mlody chlopak,
      Jasiek z SSS (stowarzyszenie sprintu samochodowego), jeden z oranizatorow
      wyuscigow na 1/4 mili (Modliny itd). To jedyna osoba w calym towarzystwie,
      ktora byla serdeczna, czysta i poza klotniami...Niesamowicie zyczliwa.

      I potem czytalismy w internecie jak to sie "debil i dres zawinal na autobusie"
      (jechali normalnie w 2 samochody do knajpki), jak to "o jednego dreso mozga
      mnmiej" ...Żenujące. To byl malutki, chudziutki student inż., typ
      intelektualisty. A tu czytasz o nim jak o jakimś karku po solarium, tylko
      dlatego, ze zginal (podajze, juz nie pamietam) w BMW.


      Wiec sie nie przejmuj ale po prostu wspominaj. Trzymajcie sie cieplo.
      I.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja