Matki walczą z barierami dla wózków w centrum

01.02.07, 22:31
"Kierowcy, którzy blokują chodniki, zastaną za wycieraczkami ulotki z hasłem
"O Mamma Mia! Tu wózkiem nie przejadę!".

Bardzo łagodny i delikatny sposób. Takim burakom należy się conajmniej rysa
na lakierze swojego bezcennego cudeńka, lub jakaś dziura w oponie.
P.S. Żeby nie było, ja też jestem kierowcą, a prawa pieszych szanuję.
    • Gość: Jacek 100% skuteczna metoda IP: *.acn.waw.pl 01.02.07, 22:36
      Na kretynów parkujących gdzie się da i jak się da jest kilka skutecznych sposobów:
      - "przypadkowe" uderzenie w lusterko tak, aby odpadło lub pękło - w końcu to nie
      wina pieszego, że samochód zajmuje 80% chodnika i trzeba się przeciskać
      - "przypadkowe" zarysowanie całego boku auta - j.w. podczas przeciskania się z
      wózkiem dziecinnym lub innym przedmiotem
      - nalepienie na szybach pojazdu stosownych nalepek z kilkoma ciepłymi słowami
    • Gość: ojciec [...] IP: 217.153.138.* 02.02.07, 00:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: alabama Re: Matki walczą z barierami dla wózków w centrum IP: 193.201.167.* 02.02.07, 08:06
      Samochody faktycznie parkują byle jak, ale prawdziwą zmorą są przejścia
      podziemne. W większości nie ma nawet ramp, a windy umiejscowione w okolicach
      rotundy nie działają, i zapachem przypominają raczej toalety. Cały system
      przejść podziemnych zaczynając od tych przy Centralnym a kończąc na Rotundzie
      to droga przez mękę. Jasne że znając Warszawę można te niedogodności ominąć ale
      to oznacza obieganie na piechotę całego centrum - nie na moje stare nogi.
      Budowa rampy nie wymaga wielkiego wysiłku, widziałam już dobrze spełniające
      swoje zadanie konstrukcje ze stali nadmontowane na schody. Działa.
      • Gość: yey Windy przy rotundzie to bubel IP: 213.17.162.* 02.02.07, 08:47
        Sporo pewnie kosztowały a są wiecznie popsute, i brudne - mimo całodobowej
        ochrony w podziemiach. Poza tym zaraz po uruchomieniu wymontowano z nich
        automaty otwierające drzwi więc wprowadzenie do nich wózka przez jedną osobę
        stało się wyzwaniem. Windy w czasie jazdy wymagają cały czas trzymania
        wciśniętego przycisku (jest taka informacja drobnym druczkiem) - starsi ludzie
        uznają je więc za zepsute i ruszają na schody.
        • Gość: bailays windy i zjazdy IP: *.jjs.pl 02.02.07, 12:27
          nie tylko te przy rotundzie.
          przy nowej kładce przy galerii mokotów jest taki sam przycisk - jak się go
          puszcza winda przestaje jechać. Jeśli ma się szczęście i akurat działają.
          są jeszcze podjazdy przy dworcu centralnym - TYLKO dla niepełnosprawnych.
          a przy pałacu kultury (na zewnątrz) windy tez były TYLKO dla niepełnosprawnych.
          ja musiałam wnosić wózek
    • maremarmar Stop wandalizmowi! 02.02.07, 08:54
      Dziwi mnie bardzo tyle głosów namawiających do pospolitego wandalizmu (nessuno,
      Jacek, ojciec). A jest przecież cywilizowany i zgodny z prawem sposób (w dodatku
      potencjalnie bezkosztowy) - odholowywać źle zaparkowane auta. ZTCP, auto można
      odholować jeśli utrudnia ruch - jak rozumiem, nie tylko ruch drogowy ale i pieszy.
      Ale w naszym mieście w temacie odholowywania od lat panuje jakaś dziwna niemoc.
      • Gość: wentyl Re: Stop wandalizmowi! IP: 217.8.161.* 02.02.07, 09:53
        Sam nie masz prawa nic odholowywać.
        Możesz zgłaszać do SM - daje to tyle samo co zgłaszanie do Zegarynki. SM ma parkowanie w d.... Policja nie chce nawet przyjmować takich zgłoszeń - spuszczają na SM.

        Zarysowywanie czy tłuczenie lusterek to faktycznie lekkie przegięcie (choć parkowanie na chodniku też), ale zupełna bezkarność kierowców prowadzi do coraz gorszego parkowania i zajmowania całej szerokości chodnika.
        Moją metodą jest wykręcanie wentyla - w jednym kole lub jeśli to nie pomaga (zawsze pomagało) w obu. Nic się nie niszczy, a szanowny pan kierowca ma godzinę w plecy i wysmarowane łapy, albo płaci pomocy drogowej.

        Do wykręcania wentyli są specjalne śrubokręty lub kapselki na wentyl starego typu - nakręcone na ołówek działają skutecznie "w temacie" utrzymania wolnego przejścia na chodnikach.
        • maremarmar Re: Stop wandalizmowi! 02.02.07, 10:43
          SM podlega władzom miasta - więc jest to tylko kwestia woli urzędników
          odpowiedniego szczebla (aż do szefa SM i prezydenta miasta).
          Co do spuszczania powietrza z kół, to już w miarę, ale widzę dwa problemy:
          - w ten sposób samochód będzie jeszcze dłużej tarasował chodnik
          - czy "ukarany" w ten sposób kierowca wyciągnie jakieś wnioski na przyszłość?
          Czy skojarzy w ogóle fakt złego zaparkowania ze spuszczonym powietrzem?
          • Gość: wentyl Re: Stop wandalizmowi! IP: 217.8.161.* 02.02.07, 12:53
            Wiem że to kwestia woli urzedników, ale oni nie chcą drażnić kierowców.
            Jako zwykły ojciec z wózkiem, czy przechodzień nie możesz NIC zmienić w działaniu SM czy Policji.

            > Co do spuszczania powietrza z kół, to już w miarę, ale widzę dwa problemy:
            > - w ten sposób samochód będzie jeszcze dłużej tarasował chodnik

            Tylko ten jeden raz i to tylko godzinkę. A kierowca będzie przy samochodzie i usłyszy swoje od innych przechodniów.

            > - czy "ukarany" w ten sposób kierowca wyciągnie jakieś wnioski na przyszłość?

            To jest bardzo skuteczne. Kierowcy ignorują upomnienia ludzi lub wrecz odpowiadają "s....".
            Przed furtką do mojego domu jeden kretyn stale parkował w odległości 50 cm od tej furtki. Pani "Cieciowa" z nim rozmawiała ale usłyszała "spi... do miotły". Po terapi wentylowej "pan kierowca" zawsze znajduje legalne miejsce do parkowania - jakieś 20-30 metrów dalej.

            > Czy skojarzy w ogóle fakt złego zaparkowania ze spuszczonym powietrzem?

            Spoko - wentyl musi być wykręcony tak że powietrze zejdzie w minutkę. Nie chcemy żeby przypadkowo kierowca pojechał z niepełnym kołem. Wykręcamy wentyle od strony chodnika. Można nakleić karteczkę....

            Mandaty kierowcy olewaja - nie są one egzekwowane (po pierwsze nie są wystawiane), kosztują grosze (30-100PLN przy koszcie jednego tankowania 200PLN) a z reguły nie są to ludzie biedni - popatrz jakie samochody tak parkują.
            Zakasanie rękawów i wymiana koła, czy czekanie na pomoc drogową i strata cennego czasu jest gorszą karą.
        • Gość: wqcw w ci Re: Stop wandalizmowi! IP: *.chem.uw.edu.pl 02.02.07, 13:04
          ojć, znając polskich buraków następnym razem zaparkuje tak, że na pewno nie
          przejdziesz... poza tym chyba nie chodzi o to by byc większym burakiem....

          juz wolałbym napisać mu cos w kurzu paluchem albo zostawic karteczke treści:
          a mogłem lakier zarysować, powietrze z kół spuscić, lusterko popsuć....

      • nessuno Re: Stop wandalizmowi! 02.02.07, 18:23
        maremarmar napisał:

        > Dziwi mnie bardzo tyle głosów namawiających do pospolitego wandalizmu (nessuno,
        > Jacek, ojciec). A jest przecież cywilizowany i zgodny z prawem sposób (w dodatk
        > u
        > potencjalnie bezkosztowy) - odholowywać źle zaparkowane auta. ZTCP, auto można
        > odholować jeśli utrudnia ruch - jak rozumiem, nie tylko ruch drogowy ale i pies
        > zy.
        > Ale w naszym mieście w temacie odholowywania od lat panuje jakaś dziwna niemoc.

        Mylisz się, ja nikogo nie namawiam do wandalizmu. Sam kilkakrotnie byłem
        świadkiem, jak takiemu burakowi ktoś delikatnie"znaczył" samochód i poprostu nie
        reagowałem. Nie ze strachu, bo moje 2m wzrostu i waga robią swoje. Uważałem, że
        może to niezbyt elegancki sposób, ale skuteczny.Na takich bezmyślnych cepów to
        naprawdę jedyna metoda.Raz jak mi gościu na grzecznie zwróconą uwagę, iż nie
        powinien parkować na chodniku powiedział spi..dalaj, dostał w ryja i szybciutko
        odjechał, gdy uświadomiłem mu, że powinien swego autka popilnować.
    • Gość: mfs0 najlepiej niech ich po główkach pogłaszczą.... IP: 217.111.48.* 02.02.07, 08:57
      Jak ktoś nie rozumie kodeksu przeczytać to grzeczny bilecik za szybką na pewno
      do niego dotrze. Już widzę takiego ćwoka:
      - Te, zobacz "o mamma mia!" napisali, to pewnie Baltazar Gąbka...

      A nie mogliby po prostu ci, co to jest ich psi obowiązek, raczyć im mandacik
      wlepić, albo sholować, tak dla odmiany? Oszczędziłoby to mamom czasu, którego w
      nadmiarze i tak nie mają...
      • Gość: mfs0 ups, o "przeczytac" za duzo. IP: 217.111.48.* 02.02.07, 09:01
    • alabama8 Re: Matki walczą z barierami dla wózków w centrum 02.02.07, 09:17
      Zmorą każdej metropolii (o ile można tak nazwać Warszawę) są kłopoty z
      parkowaniem. Albo zaparkujesz źle albo nie zaparkujesz wogóle. Proponowana
      akcja to tak naprawdę będzie miesięczną prowizorką, kiedy głosy ucichną -
      sytuacja wróci do stanu pierwotnego.
      Władze miasta muszą rozpocząć żmudny proces budowy parkingów podziemnych czy
      też wprowadzenia innych rozwiązań komunikacyjnych które pozwolą odkorkować
      Warszawę a tym samym zrobić miejsce dla pieszych.
      Nie pozwolimy kierowcom parkować byle gdzie = będą się toczyć po ulicach
      poszukując parkingu = ulice będą jeszcze bardziej zapchane = komunikacja
      zbiorowa jeszcze wolniejsza = i w rezultacie szybciej będzie można gdziekolwiek
      dojść na piechotę niż dojechać. Czy o to nam chodzi w perspektywie najbliższych
      5-10 lat?
      • banc Re: Matki walczą z barierami dla wózków w centrum 02.02.07, 09:30
        > Zmorą każdej metropolii (o ile można tak nazwać Warszawę) są kłopoty z
        > parkowaniem. Albo zaparkujesz źle albo nie zaparkujesz wogóle.

        No niby prawda. Ale prawdą jest też, że jeśli gdzieś w cywilizowanym kraju
        zaparkujesz za bardzo na chodniku, czy też na ścieżce rowerowej to albo policja
        cię odholuje albo zastaniesz samochód w trochę zmienionym stanie. Złożone
        lusterka i porysowayn bok to najlmniejszy wymiar kary.

        > Władze miasta muszą rozpocząć żmudny proces budowy parkingów podziemnych czy
        > też wprowadzenia innych rozwiązań komunikacyjnych które pozwolą odkorkować
        > Warszawę a tym samym zrobić miejsce dla pieszych.

        A dlaczego włacze miasta. Może te wszystkie firmy, które mają pracowników i
        interesantów w samochodach zrobią sobie parkingi podziemne. Czy supermarketom
        ktoś zbudował parkinki za darmo?
        Akurat do centrum da się dojechać z każdej strony tramwajem więc można zostawić
        sobie samochód kilka przystanków wcześniej.
      • Gość: a Parkingi IP: 217.8.161.* 02.02.07, 10:00
        W centrum Warszawy jest wiele PUSTYCH parkingów. Np. plac Defilad i pod tym placem.
        Są puste bo są PŁATNE. I do czasu gdy można za darmo parkować nielegalnie będą puste.
        Jeśli płatne parkingi są puste to nie zarabiają na siebie.
        Jeśli nie zarabiają TO NIKT NIE WYBUDUJE NOWYCH BO TO SIĘ NIE OPŁACA.

        Często też są wolne miejsca parkingowe ale jakieś 100-200 metrów od miejsca gdzie udaje się kierowca. Jeśli może bezkarnie i za darmo stanąć na nielegalnym miejscem pod samymi drzwiami to co go zmusi to stawania dalej i płacenia???
      • Gość: ella Re: Matki walczą z barierami dla wózków w centrum IP: 83.238.72.* 02.02.07, 11:24
        w rezultacie szybciej będzie można gdziekolwiek
        >
        > dojść na piechotę niż dojechać.

        W sumie problem by się sam rozwiazał, kierowcy może przerzuciliby się na rowery
        lub komunikację miejską- i nie byłoby problemów z nadmiarem samochdów ;))))))))

        To ja jeszcze zgłaszam, (na pewno ktoś z fundacji czyta to forum- kładka nad
        Trasą AK przy osiedlu Ruda- biedne matki nie mają szans dostać się pieszo na
        drugą stronę osiedla , czy do przystanku w kierunku Pragi, chyba że zrobią sobie
        15 minutowy spacerek okrążajacy kładkę- to sprawa dla miasta- wiem, bo w
        spółdzielni już próbowano jakoś temu zaradzić - bez skutku:)
    • Gość: Tirinti Trzeba było się nie mnożyć! IP: 87.105.164.* 02.02.07, 11:04
      Zamiast marnować kasę na dzieciaki mogły sobie kupić samochody i same by
      parkowały i problemu nie widziały.
      • Gość: ella Re: Trzeba było się nie mnożyć! IP: 83.238.72.* 02.02.07, 11:29
        Gość portalu: Tirinti napisał(a):

        > Zamiast marnować kasę na dzieciaki mogły sobie kupić samochody i same by
        > parkowały i problemu nie widziały.

        Szkoda, że Ciebie mama urodziła zamiast kupić sobie Tico.
        Ale nie jest za późno, można by Cię sprzedać!
        Na przykłąd do Arabii Saudyjskiej-jak jesteś mp. pulchną blondynką, to nawet
        dobrą cenę mamusia dostanie.
    • charge69 Do przedmówców 02.02.07, 13:12
      Wyłamywanie lusterek, rysowanie lakieru i temu podobne reakcje (bardzo kuszące
      zresztą) doprowadziłyby do niepotrzebnego konfliktu między kierowcami a
      pieszymi. Uważamy, że pozostawiane za wycieraczkami ulotki trafią jednak do
      świadomości kierowców i zaczną oni poprawnie parkować.

      Doskonale rozumiemy, że w Warszawie bardzo trudno o miejsce postojowe (też
      jesteśmy kierowcami) i problem ten jak najszybciej należałoby rozwiązać. Mała
      ilość miejsc do parkowania nie zwalnia jednak nikogo z przestrzegania przepisów
      i nie usprawiedliwia braku szacunku dla innych, bo chyba tym właśnie jest
      kompletna bezmyślność i egoizm wielu kierowców.

      To prawda, że nie tylko źle parkujące samochody utrudniają poruszanie się matkom
      z wózkami. Niedziałające windy w Centrum, brak ramp i podjazdów do urzędów -
      pierwsza edycja kampanii "O Mamma mia!" dotyczyła właśnie tego. Nie widzę jednak
      nic przeciwko temu by problemy te włączyć także do tegorocznej kampanii.

      Wszelkie uwagi i sugestie będą bardzo mile widziane. Zachęcam do przesyłania ich
      na adres: patrycja@dzialam.pl

      P.S.
      Dziwię się, że takiego materialisty jak Trinti, który chętniej kupiłby sobie
      auto, nie kusi becikowe :)


      www.dzialam.pl
Pełna wersja