Dodaj do ulubionych

Warszawiacy robia z W-wy burdel...

19.02.07, 13:14
Wystarczy spojrzec na brak porzadku w Warszawie, nie kto inny tylko
Warszawiacy parkuja swoje gruchoty na chodnikach...kto to widzial!? Nigdzie
indziej na swiecie nie ma takiego balaganu, oprocz stolic Afrykanskich,
Indii, albo innych niezbyt cywilizowanych miejsc na ziemi.

Gdzie sa sluzby miejskie, gdzie sa lawety? Przeciez na zabieraniu gruchotow z
centrum miasto moze niezle zarobic.

Jacy mieszkancy taka stolica...Zamiast nazekac zacznijcie od siebie!
Obserwuj wątek
      • kazuyoshi78 Re: Warszawiacy stawiaja na swoich miejscach auta 20.02.07, 11:53
        > za to wieśniaki przyjeżdżający do warszawy "na zakupy" lub"za sprawą" nie
        > potrafią nawet porządnie zaparkować równo z wyznaczonymi liniami,nie mówiąc
        > już o opłatach za parkowanie:)

        Goń si bratku, łu nasz w Nasielsku my równo parkujo, jeno wy parkujo krzywo na
        rynku naszem, a mundrzo sie tutej ji mundrzo. Jak jo do Arkadii raz przyjechoł,
        to auta wszystkie ze znakamy WND czy WWY równiutko stojały, jeno te z WX czy WI
        krzywo. Tako si goń, gamoniu.
      • marcin-28 Re: Warszawiacy stawiaja na swoich miejscach auta 21.02.07, 12:56
        DOBRZE MÓWISZ!! Jakby wszystkich PSEUDO WARSZAWIAKÓW deportowac to pewnie
        korków nawet byśmy nie mieli,a o brudzie nie wspomnę!! Jestem za rejonizacja i
        niech kazdy pracuje tam,gdzie ma meldunek!! a jak nie to... do Angli haha
        Gość portalu: nord napisał(a):

        > za to wieśniaki przyjeżdżający do warszawy "na zakupy" lub"za sprawą" nie
        potra
        > fią nawet porządnie zaparkować równo z wyznaczonymi liniami,nie mówiąc już o
        op
        > łatach za parkowanie:) ilekroć parkuję zawsze muszę pomagać
        zrozumieć "wsiowoś
        > ci" zasady działania parkometrów.
      • waldek1610 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... 20.02.07, 06:36
        Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

        > waldku1610 i w tym po raz pierwszy sie z Toba zgodze-chyba idiota by sie nie
        > zgodzil-gdzie sie tak parkuje jak w Warszawie,az wstyd.

        Osobiscie raz zaparkowalem w Downtown Chicago na ulicy, by wpasc do jednego
        miejsca ze znajomym, i oplacone mialem 1 godzine, jak wrocilem o 8 minut za
        pozno, juz byl mandat $ 50.00 czyli okolo 150 zlotych....Byc moze nagdorliwosc
        Policji, ale w innym przypadku bylby balagan jak w Warszawie. I teraz zawsze
        parkuje w podziemnym garazu, lepiej zaplacic $ 17.00 i miec spokoj na caly
        dzien.


        > Chodzniki powinny byc dla pieszych jak ulice dla samochodow. Trawniki
        > natomiast sluza w normalnym miescie dla ozdoby i upiekszania,a nie jako baza
        > postojowa dla parkujacych

        Oczywiscie. Powiedz mi tylko dlaczego wladze miejskie Warszawy nie zabieraja
        nielegalnie zaparkowanych samochodow z centrum, mysle ze to szybko by nauczylo
        cwaniaczkow Warszawskich kultury, i odluczylo by ich lenistwa :)

        • Gość: jacek26311 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... IP: *.proxy.aol.com 20.02.07, 11:10
          waldku1610, co do tego czemu policja w Polsce nie kaze mandatami za parkowanie
          nie jest zrozumiale. Natomiast co do nagorliwosci policji amerykanskiej to
          przeginaja pale w druga strone. Kiedys idac ulica w Hoboken NJ. bylem swiadkiem
          kiedy policjantka wypisywala mandat komus kto byl zaparkowany przy automacie
          przy wejsciu do sklepu w ktorym pracowal,/w ten sposob mogl wyskoczyc co jakis
          czas i wrzucic 25centow,/ a mial jeszcze dwie minuty czasu,.Prawdopodobnie
          sobie pomyslala,ze nie zdazy i ciap mu mandat,ale facet zauwazyl i myslalem ,ze
          ja rozszarpie, a byl to spaniol wiec wyobraz sobie jaki podniosl raban.
          • waldek1610 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... 20.02.07, 11:55
            Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

            > waldku1610, co do tego czemu policja w Polsce nie kaze mandatami za
            > parkowanie nie jest zrozumiale. Natomiast co do nagorliwosci policji
            > amerykanskiej to przeginaja pale w druga strone.

            Niestety, stoje po drugiej stronie, bo jakby nie bylo pracowalem w Policji na
            jednym z przedmiesc Chicago. Mam nadzieje ze nie przyczepisz sie ze sie znowu
            chwlale po prostu mialem wiele karier w zyciu :) Ale teraz w Policji juz nie
            jestem, niemniej jednak rozumiem dlaczego robia to co robia.

            Mialem wiele ludzi ktorych musialem aresztowac, albo wypisac mandat, slyszalem
            rozne bzdury np; ze samochod dopiero kupila murzynka, i byly wlasciciel
            powiedzial ze samochod jest ubezpieczony...: Albo ze on jest z meksyku, wiec
            prawa jazdy miec nie musi :)

            Gdyby policja chciala sluchac wymowek, to ludzi weszliby takiemu policjantowi
            na plecy...nie znasz ludzi.

            • Gość: jacek26311 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... IP: *.proxy.aol.com 21.02.07, 00:45
              waldku1610 wierze ,Ci tez bo znam spanili i wiem jak oni potrafia kombinowac
              aby tylko lekke im wszystko przeszlo.Ale tu opisalem konkretny przypadek
              ktorego bylem swiadkiem.Ostatecznie mogla poczeka te dwie minuty i wtedy mu ten
              mandat wlepic-a moze by zdazyl i sie pojawil.A co do spanioli jak i tych
              tzw.afroamerykanow,to nie uwazasz,ze to to wina bialych ,bo im na wszystko
              pozwolili,bo sie ich boja. Zauwaz ,ze jak murzynowie cos nie na reke to od razu
              wylatuje,"bo Ty nie lubisz czarnych" Natomiast bialy tak nie moze powiedziec do
              czarnego"bo ty nie lubisz bialych. A naoewno oni sa w stosunku do nas wiekszymi
              rasistami niz my do nich
              • waldek1610 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... 23.02.07, 07:30
                sytuacja powoli sie zmienia na lepsze, coraz czesciej mowi sie o odwrotnej
                dyskryminacji. Zreszta ja czesto rozmiawialem z murzynami i oni jak na surmon w
                swoim babtist Church powtarzali mantre o przesladowaniu murzynow. Pare razy
                nawet mielismy dyskusje w college, albo w akademi policyjnej na temat
                tzw "equal oportunity" i o zekomej dyskryminacji murzynow, ja mowie w klasie ze
                to jest "bull shit, dlatego ze jak przyjechalem do USA, to to nikt nie
                powiedzial mi "jestes bialy wiec dajemy tobie dobra posadke, i $ 100 tys
                dollarow na start bo jestes uprzywilejowany" Malo tego na poczatku jak
                wiekszosc pracowalem za najnizsza stawke, i patrzylem jak w roznych biorach
                miejskich, sadach, innych dobrych tzw "governement and city jobs" sa w 80%
                obstawione murzyniami, wiec dlatego trudno mi uwierzy w to ze jako bialy jestem
                uprzywilejowany... :)

                Ale murzuyni nie chca tego sluchac, nauczyli sie jak mantry mowic o tym jak im
                ciezko, i jak walcza o swoje prawa, (czytaj; przywileje) ale ani slowa o
                obowiazkach, bo takowych oni preciez nie potrzebuja.. :)

                A co do nadgorliwosci amerykanskich policjantow, to moze jest tak dlatego ze
                dlatego ze maja na codzien do czynienia z wieloma takimi wycwanionymi
                mnijszosciamy "spanish and african/american" to dlatego nie maja cierpliwosci
                do wszystkich i niestety cierpimy na ludzi tacy jak my ktorzy placa podatki,
                pracuja i sa wzorowymi obywatelami...


    • Gość: mickey Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... IP: *.aster.pl 20.02.07, 12:22
      Fakt, balagan jest. A politycy wciaz probuja zyskac sympatie lumpow i
      straganiarzy kosztem wiekszosci. Zamiast budowac parkingi i drogi to sie buduje
      socrealistyczne muzea, zamiast sprzedawac ziemie robiac z nia porzadek trzyma
      sie pod baraki i bazary. Mentalnosc jest taka, ze urzednicy czekaja na rozkaz z
      gory i sami dupy nie rusza zeby cos sie polepszylo..
      • waldek1610 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... 23.02.07, 07:37
        nessie-jp napisała:

        > Waldek, ale co cię obchodzi?
        > Twoje miasto? Nie? To nie wtykaj nosa w cudze sprawy.

        Tak, jestem Polakiem jakby nie bylo, a Warszawa to stolica ...Polski jakbys
        zapomnial o tym fakcie. Jesli chces mieszkac tylko w "twoim" miescie to sobie
        je wybuduj...
    • nessuno Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... 20.02.07, 18:41
      waldek1610 napisał:

      > Wystarczy spojrzec na brak porzadku w Warszawie, nie kto inny tylko
      > Warszawiacy parkuja swoje gruchoty na chodnikach...

      Walduś, a co cię tak głowa boli? Twoje miasto? Nie, to spadaj i opisz nam, jak
      to robią u ciebie.

      > Gdzie sa sluzby miejskie, gdzie sa lawety? Przeciez na zabieraniu gruchotow z
      > centrum miasto moze niezle zarobic.

      Walduś, rozumiem twoje rozterki z powodu nie posiadania swojego gruchota, ale
      czepiasz się, poprostu.

      > Jacy mieszkancy taka stolica...Zamiast nazekac zacznijcie od siebie!

      Jacy przyjezdni, taka stolica.Tych rodowitych, jest coraz mniej, więc pośrednio
      wytykasz również sobie.A ty co? taki prawy i sprawiedliwy? A kto ci wogóle
      ku..wa dał prawo do plucia na stolicę?
      Walduś, masz kibelek w domu? Jeśli masz to:
      1. podnieś deskę
      2. wsadź do środka przegrzaną łepetynę
      3. opuść deskę
      4. spuść wodę, nawet ze dwa razy
      I tak do skutku, aż pomoże. Punkt 4 powtórz dla pewności kilkakrotnie.
    • Gość: K0pytko A gdzie są parkingi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 19:20
      waldek1610 napisał:

      > Wystarczy spojrzec na brak porzadku w Warszawie, nie kto inny tylko
      > Warszawiacy parkuja swoje gruchoty na chodnikach...kto to widzial!? Nigdzie
      > indziej na swiecie nie ma takiego balaganu, oprocz stolic Afrykanskich,
      > Indii, albo innych niezbyt cywilizowanych miejsc na ziemi.
      >
      > Gdzie sa sluzby miejskie, gdzie sa lawety?

      A gdzie są parkingi? Nie wiem jak wiele razy byłeś w tych cywilizowanych
      państwach, o których wspominasz, ale tam nie ma najmniejszego problemu z
      parkingami. Zwróć się ze swoimi żalami do urzędników odpowiedzialnych za rozwój
      miasta i odczep się od zwykłych ludzi.
      • waldek1610 parkingi nie musza byc pod samym nosem.... 23.02.07, 07:49
        Gość portalu: K0pytko napisał(a):

        > A gdzie są parkingi? Nie wiem jak wiele razy byłeś w tych cywilizowanych
        > państwach, o których wspominasz, ale tam nie ma najmniejszego problemu z
        > parkingami. Zwróć się ze swoimi żalami do urzędników odpowiedzialnych za
        > rozwój miasta i odczep się od zwykłych ludzi.

        Mieszkam na stale w USA, jestem obywatelem tego kraju, ale waszego
        rowniez..Fakt w w Warszawie nie to wina troche straconych przynajmniej 5 dekad
        w rozwoju Warszawy, co nie znaczy ze musisz parkowac na chodniku tuz przed tym
        czy innym urzedem, czy sklepem.

        Moim zdaniem jesli Warszawiakow stac na samochody to powinno ich rowniez stac
        na platne parkingi bo takowe istnieja, a ze nie sa ulokowane w wygodnych
        miejscach dla wygodnisiow Warszawiakow to juz inna sprawa. W wielu miastach USA
        tez trzeba przejsc pare ulic od parkingu podrzemnego, do miejsca ktore
        odwiedzamy...Po prostu to jest specyfika duzych metropoli.

        Zreszta jest kawal w USA; Do restauracji na Manhattanie w Nowym Jorku
        przychodzi rozwscieczony klient, i mowi dlaczego do diabla nie macie miejsc do
        parkowania dla waszych klientow?! Na to wlasciciel restauracji; Gdybym mial
        parking na Manhattanie to nie musialbym prowadzic tej restauracji...:)
        • Gość: jacek26311 Re: parkingi nie musza byc pod samym nosem.... IP: *.proxy.aol.com 23.02.07, 10:12
          drogi waldku1610 przestan wszystkich w oczy kluc i chwalic sie iz mieszkasz w
          USA i jestes obywatelem tego kraju-nie Ty jeden zreszta-.W ogole nie moge
          trafic za Toba, chcesz siedziec na dwu stolkach jednoczesnie. Kawal z
          restauracja i parkingiem bardzo zyciowy,tak samo jak pytanie jak sie nazywa
          osoba ktora mowi dwoma lub wiecej jezykami?-------a jak osoba ktora mowi jednym-
          --amerykanin. Teraz pewnie uslysze,ze po co im mowic innym,no im wiele rzeczy
          jest nie potrzebnych /tak przynajmniej uwazaja/- no coz pewnie wychodza z
          zalozenia.:jak mnie Bozio stwozyles ,tak mnie bozio mos. No ale jak mozna
          wymnagac jakiejkolwiek wiedzy od mlodziezy ,kiedy wystarczy inch sniegu czy 30F
          i szkola zamknieta,konferencja nauczycieli -szkola zamnknieta, a jak juz
          otwarta to baseboll i piosenka najwazniejsze.
          • waldek1610 Re: parkingi nie musza byc pod samym nosem.... 23.02.07, 10:48
            chyba nie bardzo rozumiesz specyfiki USA, szkoly zamykane sa gdy sa duze opady
            sniegu nie dlatego ze jest zbyt zimno, tylko z uwagi na niebezpieczne drogi, po
            pierwsze wiekszosc uczniow dojezdza do szkoly szkolnym autobusem, a szkoy nie
            chca brac na siebie odpowiedzialnosci, bo wypadki w czasie sniezycy sa czeste,
            moim zdaniem jest to logiczna postawa.

            Co trzecia rodzina w USA posluguje sie w domu dwoma jezykami, angielskim oraz
            jednym z nastepujacych; hiszpanskim, chinskim, arabskim, thai, tagalog,
            vietnamese, polskim, rosyjskim, koreanskim, i wielom innymi. Dla porownania,
            ile Polskich rodzin na codzien posluguje sie dwoma jezykami???

            Polacy ktorzy mieszkaja w Polsce sprawiaja wrazenie tak jakby spadli z
            ksiezyca, podczas gdy caly swiat potrafi poslugiwac sie jezykiem angielskim,
            albo hiszpanskim, francuskim, niemeckim...A Polacy mysla; stwozyles mnie panie
            Boze to mnie mosz...? :)

            Moim zdaniem, zbytnio polegasz na hurra Europejskiej propagandzie anty
            amerykanskiej. To co piszesz to sa bzdury. Czytajac twoje teksy mozna by
            pomyslec sobie ze Polacy to sa poligloci, a przeciez taki Karol Wojtyla to sie
            zdarza jeden na kilkaset tysiecy...

            Moim zdaniem gdy Polacy krytykuja USA jest to po prostu ironiczne, bo co Polska
            soba reprezentuje? Rozumiem gdyby Polska miala osiagniecia jak Japonia czy
            Niemcy, a tymczasem co? Polsce daleko nawet do Europejskiej czolowki nie mowiac
            o swiatowej. Najpierw pomysl, a nie powtazaj wyklepanych mitow o USA.
            • esmeralda_pl waldek1610 23.02.07, 10:56
              to gwiazda forum Kobieta... tam wypisuje swoje wynurzenia nt. jakiejś Japonki
              sprzed 10 lat, która go nie chciała... nuuuuuda... na dodatek facet rzekomo
              żonaty
              • waldek1610 a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? :) 23.02.07, 11:03
                Prezentujesz soba typowo polska mentalnosc, zamiast dyskutowac na temat szukasz
                sposobu na zaatakowanie osoby z ktora sie nie zgadzasz, i zniszczenie jej za
                wszelka cene. Typowa polskia msciwosc. Nie potrafisz zniesc jakiejkolwiek
                krytyki?

                Poza tym jaki zwiazek maja "moje wynurzenia nt jakiejs Japonki" do dyskusji o
                Warszawiakach zle parkujacych swoje samochody??? :) Zaden... ale mozna w ten
                sposob zminic niewygodny dla ciebie temat? :)

                  • waldek1610 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? 24.02.07, 06:13
                    Jacek, nie mozesz oczekiwac od innych, czyli tych z ktorymi sie nie
                    identyfikujesz, np; Amerykanie, Polonusi czy inni spoza kraju, ze beda klonic
                    przed toba glowe, bo w innym przypadku wezniesz ich za snobow. Jesli tak to
                    trudno. Poza tym zauwazylem ze wielu Polakow (tych ktorzy mieszkaja lub nadal
                    identyfikuja sie tylko z Polska) ze w kazdej rozmowie z ludzmi z zewnatrz
                    oczekuja ze kazdy bedzie nazekal na swoj kraj, zebys ty nie poczul sie gorzej.
                    Jest to absurdalne zachowanie, jesli jestem zadowolony z warunkow w USA, to
                    dlaczego mam udawac ze u was w Polsce jest lepiej?
                      • waldek1610 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? 25.02.07, 07:02
                        Z tego co widac to nie kto inny tylko wlasnie Ty nie czytasz uwaznie, bo ja
                        mowiac miedzy innymi o Tobie urzylem zwrotu "Ci ktorzy identyfikuja sie z
                        Polska". A ty z tego co latwo mozna wywnoiskowac, jestes obojetnie nastawiony
                        do USA, nawet z lekka doza nienawisci do Stanow, co mnie dziwi bo jak sam
                        wspomniales mieszkasz tam (tutaj) dluzej odemnie.

                        Jesli wypominasz mi brak kultury jezykowej, to samemu powinienes zachowywac sie
                        kulturalnie, i nie konczac dyskusji ostentacyjnie, tylko dlatego ze nie
                        podobaja Ci sie moje dosc smiale opinie. Zreszta nikt Ciebie nie zmuszal do
                        dyskusji.

                        • Gość: jacek26311 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? IP: *.proxy.aol.com 25.02.07, 15:27
                          waldku1610 Nie wiem skad przyszlo Ci do glowy ,ze ja nienawidze Stanow, to ,ze
                          krytykuje pewne rzeczy to nie znaczy ,ze mam negatywny stosunek do Nich.
                          Poprostu nie jestem snobem, czego nie mozna stwierdzic o Tobie. Jest tu w
                          Stanach mnostwo dobrych pozytywnych rzeczy ,godnych nasladowania,ale nie
                          wszystko jest takie blyszczace jak sie komu wydaje. Niestety Ty kolego
                          znajdziesz usprawiedliwienie dla wszystkiego, jak np.kiedy przytoczylem Ci
                          przyklad policjantki wypisujacej mandat facetowi ktory mial jeszcze kilka
                          czasu. Wybacz mi moj drogi ja tez mialem doswiadczenie z tutejsza polcja-dano
                          mi mandat za krzywa tablice rejestracyjna- i nie chcial sluchac ,ze nawet nie
                          wiedzialem ,bo latwo o to ,wystarczy jak zap[arkujesz i drugi samochodz lekko
                          stuknie,-ale powiedz mi w takim razie dlaczego nie mozna zobaczyc mandatow dla
                          tych wszystkich co nie uzywaja kierunkowskazow/a przeciez na 10 kierowcow moze
                          2 uzywa je/ Jak nie zapniesz pasa mozesz dostac mandat -ale mozesz za
                          kierownica czytac gazete i prowadzac jednoczesnie albo jak niejednokrotnie
                          widzialem, kobieta prowadzi i maluje usta lub brwi,niewspomne o telefonach kom.-
                          z tym to juz obsesja.Wprowadzili wprawdzie akaz w kilku stanach ,ale nie bardzo
                          sobie z tego zakazu robia.Dlaczego egzamin na prawo jazdy praktyczny zdaje sie
                          na odludzi i jak w moim przypadku trwal 2-slownie dwie minuty. Dla poruwnania
                          powiem Ci ,ze jazde w Warszawie zdawalem o 17 w obrebie Al.Zjednoczenia ,Pl.Na
                          Rozdrozu,Koszykowa,Mokotowska,Plac Zbawiciela ,w srodku miasta pod czas
                          najwiekszego natezenia ruchu.No ale w Stanach czlowiek to tylko i wylacznie
                          numer, jesli wszyscy by dobrze jezdzili to z czego insurance by zyl,albo dom
                          pogrzebowy.Tak,tak,zaraz uslysze,ze w Polsce tez sa wypadki,oczywiscie ze sa,
                          moze nawet wiecej niz w Stanch,ale to nie dlatego ,ze Amerykanie lepiej
                          jezdza/obawiam,ze w polsce moze by na 20 jeden egzamin zdal/ale dlatego ,iz
                          wolno jezdza,czasem szlak trafia jak na autostradzie jakas grzebula trzyma caly
                          ruch. W jednym z postow twierdzisz,ze murzynska mentalnosc sie po malu zmiena,
                          czlowieku o czym Ty mowisz, chcesz czarnego zmienic? First pig will fly,.Za
                          bardzo sie z nimi cackaja . Kiedys mialem sasiadow,ona spaniolka,on
                          czarny,mieszkali nade mna i w dzien spali w nocy zaczynali zycie,do 22,30
                          spokoj potem latanie dzieciaka, szuranie mebli , wzywalem kilka razy policje.Za
                          kazdym razem mowili ,ze to nie ich sprawa tylko wlasciciela. To od czego
                          wlasciwie policja jest-ostatecznie moje podatki ida na ich pensje i dopiero sad
                          sprawe zalatwil. Ameryka jest piekna ,ale nie znaczy to wcale ,ze nie ma
                          skazy.Kiedys na spacerze z psem spotkalem babke tez z psem w parku okazalo
                          sie ,ze to policjantka, i powiedziala mi :Ameryka to wolny kraj na papierze
                          tylko,tutaj jest wiecej zakazow i nakazow niz gdziekolwiek indziej,gdyby tak za
                          wszystko karac to bysmy musieli nic nie robic tylko mandaty lepic.Zrobisz
                          zakupy w markiecie podjedziesz pod dom i rozladowujesz, podjedzie policja i
                          poprosi o paragon,ktory po drodze wyzuciles i juz podadza Cie o kradziez.
                          Oczywiscie tego nie robia ,ale teoretycznie moga.Jesli byles policjantem to nie
                          bedziesz mi chyba wmawiam,ze nie wiesz,ze policja sama podrzuca narkotyki do
                          samochodu..Podrowiam z Ny.
                          • waldek1610 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? 26.02.07, 08:29
                            Zwykle jak ktos cos zrobi to mowi policji "why don't you go catch the
                            criminals, instead of bothering us (good people who pay taxes) :) Albo mowia
                            ze oni placa policji, wiec policja powinna dla nich sluzyc...

                            Problem w tym ze takie teksy mozna uslyszec w 99% przypadkow od ludzi ktorzy
                            mieli wczesniej problemy z prawem, siedzieli, lub ich "record" jest pelny
                            wykroczen i to nie tylko drogowych, zyja z zapomogi spolecznej itd...

                            Ludzie ktorzy cos soba reprezentuja, so dobrymi obywtelami, placa podatki,
                            przestrzebaja prawa i wszystko maja poukladane, na ogol nie winia policji o to
                            ze policja wykonuje swoja prace...

                            W Polsce test drogowy z prawa jazdy jest prowadzony przez instruktorow ktorzy
                            sa maniakami samochodowymi; bylymi taksowkarzami, itd i przeceniaja swoja role,
                            zachowuja sie tak jakby prawo jazdy nie bylo na samochod tylko na prowadzenie
                            promu kosmiecznego. A przeciez jazda samochodem to zadna filozofia.

                            Nie zrozumiales mnie ja mowiac ze " sytyacja sie zmienia" mialem na mysli,
                            bialych mieszkancow USA ktorzy coraz bardziej odstrzegaja i nie boja sie glosno
                            mowic o hipokryzji murzynow, ktorym prawa pomylily sie z przywilejami...

                            Odnosnie spania w dzien i zaczynania zycia o 2230 to....sa ludzi ktorzy pracuja
                            na popoludniowa lub nocna zmiane. Zreszta wkiedys tez musialem sie wyprowadzic
                            z wynajmowanego mieszkania dobrowolnie dlatego ze moj landlord nie rozumial ze
                            nie wszyscy chodza do spania o 8pm, i wstaja o 5 rano....

                            W USA dzieki temu ze jest tak wiele praw, to jeszcze jest wzgledny porzadek i
                            da sie zyc, gdbyby byla taka samowolka jak w Polsce, to wszystko pybloby do
                            dupy wlacznie z ekonomia i poziomem zycia. Niestety niektorzy tego nie
                            rozumieja ze demokracja i kapitalizm to nie jest anarchia, a wolnosc przejawia
                            sie najbardziej w wolnosci biznesu, tutaj jest pole do popisu i prawa dosc
                            przejzyste.

                            Niestety wielu Polakow i innych przyjezdza do USA myslac ze moga zachowywac sie
                            jak sheriff na dzikim zachodzie, no coz jestesmy przyzwyczjenie do balaganu i
                            kombinowania, a USA nie dziala na takich zasadach.

                            Policja nie podrzyca nikomu narkotykow, wystarczy ze same wypadaja z kieszeni
                            takiego cryminalisty.
                            • Gość: jacek26311 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? IP: *.proxy.aol.com 26.02.07, 09:43
                              waldku161- tak,tak masz racje ,pop swoje,chlop swoje. Rozmowa z Toba to jak
                              rozmowa z d...w nocy.Ktos zawsze musi ustapic,a ktos musi sie radowac.Jak
                              powiedzialem przed tem Ameryka Ci imponuje i ma prawo.Zawsze ten lepszy
                              imponuje gorszemu. Mnie nie zaimponuja bo nie maja czym,bo z przecietnym
                              Amerykaninem to nie ma o czym rozmawiac,wiec tylko domyslac sie mozna jaki
                              poziom Ty reprezentujesz. A poniewaz nie bawi mnie jalowa dyskusja
                              stryzone,golone wiec niech baedzie na Twoim i bedziesz mial powod do
                              satyswakcji.
                              • waldek1610 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? 26.02.07, 11:23
                                Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                > waldku161- tak,tak masz racje ,pop swoje,chlop swoje. Rozmowa z Toba to jak
                                > rozmowa z d...w nocy.Ktos zawsze musi ustapic,a ktos musi sie radowac.Jak
                                > powiedzialem przed tem Ameryka Ci imponuje i ma prawo.Zawsze ten lepszy
                                > imponuje gorszemu. Mnie nie zaimponuja bo nie maja czym,bo z przecietnym
                                > Amerykaninem to nie ma o czym rozmawiac,

                                dlaczego wiec rownasz sie z przecietnymi amerykanami, skoro to nie twoj poziom?
                                Dlaczego nie otaczasz sie ludzmi na twoim poziomie? Wiesz, wielu Polakow w USA,
                                krytykuje i wysmiewa tzw "glupich amerykanow", a sami nie potrafia po angielsku
                                ani me ani be...

                                A ja jestem pewien tego ze ty po prostu nie rozumiesz tego narodu bo nigdy nie
                                wyslililes sie sporobowac myslec jak oni, wychowales sie w Polsce i juz nie da
                                sie ciebie przekalibrowac, i wydaje ci sie ze maly 40 milionowy narod, jest
                                madrzejszy, od 300 milionowego narodu...

                                Tobie oczywiscie wygodniej jest byc zamknietym na idee amerykanskie, bo wedlug
                                tych niewiele znaczysz i nie potrafisz sie odnalezc w tej rzeczywsitosci, wiec
                                nie pozostaje ci nic tylko ja wysmiewac.


                                • Gość: jacek26311 Re: a co to ma do rzeczy, probujesz mnie udu.pic? IP: *.proxy.aol.com 27.02.07, 00:54
                                  waldku1610 mialem nie odpowiadac na ten Twoj post, bo ani na poziomie,ani nie
                                  wnosi nic do tematu.Tylko jedno Ci chcialbym zapytac, na jakiej podstawie
                                  twiedzisz jakimi ja sie ludzmi otaczam. Odpowiadasz tylko na te watki ktore Ci
                                  pasuja tam gdzie widzisz ,ze racji nie masz milczysz.Albo pewnie powiedz mi co
                                  pomyslec o takim profesorze Uniwersytetu w Bradley ktory w telewizyjnym
                                  wywiadzie zadaje pytanie: "no bo co ostatecznie Rosja do kultury wniosla". Boze
                                  a co w takim razie Stany wniosly, procz Hamburgerow i Coca-coli.A o
                                  Dostojewskim,Puszkinie,Tolstoju,Czajkowskim, Rachmaninowie, i wielu innych to
                                  nie slyszal?Albo co pomyslec o redaktorze NYT,ktory na lamach tejze gazety, po
                                  powrocie z urlopu z zona z Anglii i Francji stwierdza,ze w Europie nie umieja
                                  jesc bo nie przekladaja widelca z lewej reki do prawej.Moj Boze margines Europy
                                  stworzyl Ameryke,a teraz ten margines bedzie nas manier uczyl. No moj drogi
                                  widac ze Ty czujesz sie pomiedzy prostactwem amerykanskim jak ryba w wodzie.No
                                  coz k....a k....wie lba nie urwie
                                  • waldek1610 Mit o glupim Billu Gates i madrym Ferdku Kiepskim 27.02.07, 07:03
                                    Wiesz co, powiedz mi dlaczego Europejczycy porownujac USA do Europy i Polski,
                                    porownuja Europejskie elity z Amerykanskich white trash ktore ty uwazasz
                                    reprezentatntow Amerykanskosci??? I w takim zestawieniu efekt pozadany jest
                                    zawsze taki jak Europejczyk chce.

                                    Mysle ze mowiac o niejakim amerykanskim profesorze z "Bradley" miales na mysli
                                    Berkley, California? Osobiscie preferuje programy bardziej glebokie, kulturalno-
                                    naukowe, i publicystyczne i powiem tobie ze nigdy nie spotkalem sie zeby prof.
                                    szanujacego sie Univ. mowil cos podobnego..Mysle ze to sa sfabrykowane mity o
                                    tzw "glupiej Ameryce" made in Europe.

                                    A ty powtazajac takie brednie, za Europejska propaganda,

                                    Wydaje mi sie ze wielu Polakow z perspektywy Europy, dostrzega jedynie
                                    amerykanska pop-kulture, kulture ulicy, dlatego ze.....wlasnie taka mieszanke
                                    made in USA prezentuja subiektywne media Polskie.

                                    Non stop jakis Polak z kraju pyta sie mnie o Britney Spears, albo Paris
                                    Hilton... A przeciez odbiorcami takiej komercji sa 12-18 letni Amerykanie i to
                                    nie wszyscy, bo gusta muzyczne sa rozne.

                                    I taki ktos siedzi sobie w Polsce sam oglada Spears i Hilton w Polsacie,
                                    probuje mi wmowic ze to jest moja muzyka.. :) Tymczasem dla mnie i wielu
                                    Amerykanow takie artyski znaczy tyle samo co dla ciebie Opera Moniuszki.

                                    Prawda jest taka ze mitem jest brak kultury i glupota Amerykanow, tak samo jest
                                    mitem o kulturalnych Europejczykach ktorzy milionami wala na Opere Pucciniego.
                                    Czy wy kulturalni Polacy w waszych mediach macie tylko Moniuszke,
                                    Stanislawskiego, a do obiadu przygrywa Penderecki, czy raczej Polski rap, oraz
                                    inne wypociny zwane Polska muzyka popularna?

                                    Dziwie sie ze ty wogole na taka Europejska propagande lecisz, zwlaszcza biorac
                                    pod uwage fakt ze niby mieszkasz w USA. Ty chyba wogule nie czytas
                                    amerykanskich gazet, ani zadnych innym mediow angielskojezycznych...





                                    • Gość: jacek26311 Re: Mit o glupim Billu Gates i madrym Ferdku Kiep IP: *.proxy.aol.com 27.02.07, 14:07
                                      waldku1610 masz racj "bradley" to zwykle przejezyczenie ,ale to nie zadna
                                      propaganda Europejska ,tylko fakt ktory mial miejsce w Tv ABC ,przed ekranami
                                      ktory mogli zobaczyc i uslyszec miliony.To,ze Ty sie nigdy nie spotkales z
                                      takim przypadkiem niczego nie dowodzi. Bo prof. ktory nie wie podtawowych
                                      rzeczy to co za profesor,nie dziwwmy sie ,ze przecietny Amerykanin nie wie ile
                                      bokow ma trojkat. Po zatem musze pozegnac Cie ,nie mam zamiaru leczyc komus
                                      kompleksow i wyzywac sie na forum. Powtorze tylko za jednym postem: pojedz do
                                      Polskiszeryfie i zadzialaj ,bo jezykiem wojowac latwo.No ale oczywiscie nikt
                                      wlasnego garbu nie widzi.W przerwie postudiuj ortografie.
    • warzaw_bike_killerz Waldku, nie byles w Hiszpanii.. 23.02.07, 10:57
      Jak wroce do domu to pokaze Ci zdjecie jak na jednokierunkowej ulicy samochody
      stoja w dwoch rzedach, tak, ze wyjezdzajacy musz trabic i szukac tych, co
      zaparkowali obok, a przejzdzajacy musza czasami czekac aby przesuneli sie ci, co
      stoja w drugim rzedzie.

      W Atenach jest znacznie gorzej niz w Warszawie. Jedno widac z Twojej wypowiedzi.
      Pojechales do Stanow i wydaje Ci sie, ze caly swiat widziales. Wydaje Ci sie -
      tego jestem pewien. Jesli Twoja opinia jest wypowiedziana na zasadzie "wydaje mi
      sie", to szkoda klawiatury. Swoja droga burdel moze mamy, ale nie z takimi
      nedznymi brzydulami jak tam u was w wielkim swiecie.
    • grelka_butelka Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... 26.02.07, 22:50
      waldek nudzi Ci się tam u Ciebie? Warszawiacy robią burdel czy przyjezdni? Ty
      masz chyba jakiś problem ze sobą (chociaż czytałam Cię tylko w tym wątku ale
      widzę, że jesteś gwiazdą). przyjedź szeryfie i zrób porządek jak wiesz wszystko
      lepiej. ale najpierw sobie przypomnij język. i nie wyjeżdżaj tu, że Polacy nie
      znają angielskiego, bo wstyd raczej, że nie znają polskiego (a warszawiacy znają
      angielski). skoro Ci się tak Polska nie podobała i Warszawa i wyjechałeś to nie
      marudź teraz. pojechałeś na gotowe, a Ci co zostali muszą się męczyć i zmieniać.
      Mickiewicz jak wyemigrował to przynajmniej zrobił coś dobrego dla tego kraju. a
      Ty? leczysz jakieś kompleksy na forum...
      • Gość: jacek26311 Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... IP: *.proxy.aol.com 27.02.07, 04:59
        wiesz grelka_butelka waldek1610 lazi po roznych watkach na forum jak ta
        prostytutka po bugaju i stara sie blyszczec swymi madrosciami udajac swiatowca
        i pokazuje jaki to On Amerykanin jest ,bardziej amerykanski niz prawdziwy
        Amerykanin. Trafnie zauwazylas on leczy kompleksy.Pewnie nie ma co robic i
        pisze bzdury no coz ciasno w glowie,przestronno w gebie,albo musi wuzucic swoja
        frustracje.
      • waldek1610 Butelka Grelka 27.02.07, 07:36
        Warszawiacy znaja jezyk angielski??? Czy dzisiaj jest 1 kwietnia?

        Jesli znajomosc jezyk angielskiego u Warszawiakow jest taka jak u Aleksandra
        Kwasniewskiego, albo co gorsza u wiekszosci polskich politykow, czyli
        nieistniejaca to mnie mozna miec za poliglote, choc plynnie posluguje sie tylko
        jezykiem angielskim i polskim.

        jak slysze dukania po angielsku "polskiej elity polityczniej i biznesowej" to
        az mnie w zoladku sciska, bo wy zachowujecie sie tak jakby spadliscie wczoraj z
        nieba, tymczasem caly swiat mowi po Angielsku, nawet byle obdartus w sandalach
        na wielbladzie w Afryce mowi po Angielsku, tymczasem w Polskim rzadzie po
        odejsciu Sikorskiego, zaden minister nie potrafi wydlukac samodzielnie jednego
        zdania po angielsku.
        • grelka_butelka Re: Butelka Grelka 27.02.07, 10:52
          jeżeli ja bym patrzyła na Amerykanów przez pryzmat G. Busha to wiesz jakie
          miałabym zdanie na ich temat? uważasz, że Warszawiacy robią z Wwy burdel (bo
          taki jest temat Twojego wątku) a wyskakujesz z Kwaśniewskim, który jest z
          Białogardu. klasa rządząca nie zna języków obcych, to widać, ale co to ma
          wspólnego z burdelem w Warszawie? a może Warszawiacy wybrali PiS?

          a burdel w Warszawie to robią np. górnicy (raczej nie są z Warszawy).

          a propos zdjęć, które wklejałeś i którymi udowadniałeś nieumiejętność parkowania
          Warszawiaków: czy na nich są widoczne rejestracje? Wwa to otwarte miasto, w
          którym jest tak beznadziejnie, że wszyscy się tu przeprowadzają i nie wiem kiedy
          byłeś tu ostatnio, ale co chwila mija się samochód z rejestracją spoza Wwy.

          • waldek1610 Re: Butelka Grelka 27.02.07, 11:13
            grelka_butelka napisała:

            > jeżeli ja bym patrzyła na Amerykanów przez pryzmat G. Busha to wiesz jakie
            > miałabym zdanie na ich temat?

            Nie lubisz go bo jest "glupi" (facet skonczyl Yale Univ), czy nie lubisz bo
            jest praktycznie i teoretycznie najpoterzniejszym czlowiekiem swiata? Wiesz
            ludzie lubia tych ktorymi mozna manipulowac, wiec nie dziwota...


            > Wwa to otwarte miasto, w którym jest tak beznadziejnie, że wszyscy się tu
            > przeprowadzają i nie wiem kiedy byłeś tu ostatnio, ale co chwila mija się
            > samochód z rejestracją spozaWwy.


            Ze stolica administracyjna i biznesowa duzego kraju Europejskiego przyciaga
            obcych to jest naturalne. Tak samo jest w Londynie, NY, Honk Kongu, Tokyo,
            Berlinie, Paryzu itd.

            Slyszalas ze zachowaniami ludzi (w tym wsiokow z prowincji) da sie latwo
            zmieniac i regulowac, poprzez system prewencji i kar? Od czego jest wladza
            warszawy, policja i straz miejska??? A ci to chyba nie sa wszyscy spoza
            Warszawy?
            • grelka_butelka Re: Butelka Grelka 27.02.07, 12:24
              widzę, że doskonale się orientujesz w polityce swojego nowego kraju. nie lubię
              Busha bo jest głupi. przeraża mnie, że "szef" najpotężniejszego kraju na świecie
              jest idiotą i nie ma jaj. jest synkiem tatusia i nikim więcej. takim człowiekiem
              nie można manipulować? ale to nie jest temat o polityce USA.

              > Ze stolica administracyjna i biznesowa duzego kraju Europejskiego przyciaga
              > obcych to jest naturalne.

              no właśnie. temat Twojego wątku jest pozbawiony sensu. przeciez nie będziemy ich
              stąd wyrzucać bo to jedna z większych (dla mnie) zalet Warszawy, że jest otwarta.

              > Slyszalas ze zachowaniami ludzi (w tym wsiokow z prowincji) da sie latwo
              > zmieniac i regulowac, poprzez system prewencji i kar? Od czego jest wladza
              > warszawy, policja i straz miejska???

              w koncu napisałeś coś z sensem, niestety masz rację. to jest problem całego
              kraju, ale trzeba coś z tym zrobić.


              wracając do Ciebie. zawsze śmieszyli mnie Polacy, którzy emigrowali tam gdzie
              byłoby im wygodniej, a potem krytykowali. bo to nie jest dowód na
              zainteresowanie starym krajem i to nie jest chęć pomocy. bo nie pomagasz w ten
              sposób. jeżeli chcesz pomóc to załóż jakąś fundację pomocy młodym ludziom z
              Polski, np. policjantom skoro to była jedna z Twoich karier, a ich krytykujesz.
              ale nie krytykuj ludzi, którzy tu zostali i muszą się zmierzyc z szarą
              rzeczywistością Polski ( i to oni ją zmienią, nie Ty swoimi postami).
              • waldek1610 Re: Butelka Grelka 27.02.07, 12:50
                grelka_butelka napisała:

                > widzę, że doskonale się orientujesz w polityce swojego nowego kraju. nie lubię
                > Busha bo jest głupi. przeraża mnie, że "szef" najpotężniejszego kraju na
                > świecie jest idiotą

                A ty oczywisice sprawdzalas iloraz inteligencji Georga W. Busha, stad taka
                opinia z Amerykanskich gazet, czy....raczej z Pro Europejskich a co za tym
                idzie anty amerykanskich gazet w ktorych nie przeczytasz nic pozytywnego na
                temat USA? Bo ja raczej nie sadze ze czytas New Jork Times czy World Affair...

                > i nie ma jaj. jest synkiem tatusia i nikim więcej. takim człowiekiem
                > nie można manipulować?


                No to kto taki manipuluje G. Bushem; UE, Iran, Korea Pln, Rosja? Bo mnie sie
                wydawalo ze jest na dowrot, i wlasnie stad bierze sie ta zloslosc w stosunku do
                USA z twojej strony...

                > > Slyszalas ze zachowaniami ludzi (w tym wsiokow z prowincji) da sie latwo
                > > zmieniac i regulowac, poprzez system prewencji i kar? Od czego jest wladza
                > > warszawy, policja i straz miejska???

                > w koncu napisałeś coś z sensem, niestety masz rację. to jest problem całego
                > kraju, ale trzeba coś z tym zrobić.

                Dlaczego wiec tak (liberalowie, socjalisci, lewica) bardzo sie bronicie przed
                tymi ktorzy chca wprowadzac porzadek w Polsce?


                > wracając do Ciebie. zawsze śmieszyli mnie Polacy, którzy emigrowali tam gdzie
                > byłoby im wygodniej, a potem krytykowali. bo to nie jest dowód na
                > zainteresowanie starym krajem i to nie jest chęć pomocy. bo nie pomagasz w ten
                > sposób.

                Chopin, Sklodowska, Norwid, Paderewski, Mickiewicz, Slowacki, Modrzejewska,
                Sienkiewicz tez ciebie smieszyli? I co moze Chopin otwozyl fundacjie na rzecz
                Polski, bo mi sie wydawalo ze on wyjechal zeby sie rozwijac personalnie, dla
                kariery, a nie z patryiotyzmu. Ale on byl/jest kims to juz oczywiscie nie
                przeszkadza wam ze tez byl Emigrantem zarobkowym???...

                > jeżeli chcesz pomóc to załóż jakąś fundację pomocy młodym ludziom z
                > Polski, np.policjantom skoro to była jedna z Twoich karier, a ich krytykujesz.
                > ale nie krytykuj ludzi, którzy tu zostali i muszą się zmierzyc z szarą
                > rzeczywistością Polski ( i to oni ją zmienią, nie Ty swoimi postami).


                Moze raczej powinienem zalozyc fundacje dla Ludzi pozbawionych mozliwosci
                rozwoju w Polsce, ktorzy byli zmuszeni do emigracji poprzez niekompetencje i
                warcholstwo polskich wladz?
                • grelka_butelka Re: Butelka Grelka 27.02.07, 13:43
                  waldek1610 napisał:


                  > A ty oczywisice sprawdzalas iloraz inteligencji Georga W. Busha, stad taka
                  > opinia z Amerykanskich gazet, czy....raczej z Pro Europejskich a co za tym
                  > idzie anty amerykanskich gazet w ktorych nie przeczytasz nic pozytywnego na
                  > temat USA? Bo ja raczej nie sadze ze czytas New Jork Times czy World Affair...
                  >
                  a co Ty możesz o mnie wiedziec? Ty nie sądź tylko zacznij myśleć bo przynosisz
                  wstyd Polsce za granicą (bo ludzie z danego kraju wyrabiają sobie zdanie na
                  temat innego kraju na podstawie imigrantów, stara prawda jak świat).

                  > No to kto taki manipuluje G. Bushem; UE, Iran, Korea Pln, Rosja? Bo mnie sie
                  > wydawalo ze jest na dowrot, i wlasnie stad bierze sie ta zloslosc w stosunku
                  do USA z twojej strony...

                  jaka złośliwość do USA? widzę, ze z czytaniem też masz problemy.zacytuj mi tą
                  złośliwość moją. nie lubię Busha jak większość Amerykanów, oni też są złośliwi?
                  nie znasz jednak tej polityki. nie inne kraje manipulują tylko politycy, których
                  Amerykanie nie wybrali (bo wybrali Busha). pewnie i tak nie zrozumiałeś. to tak
                  jak Marcinkiewicz w Polsce, wiesz, marionetka.
                  >
                  >

                  >
                  > Dlaczego wiec tak (liberalowie, socjalisci, lewica) bardzo sie bronicie przed
                  > tymi ktorzy chca wprowadzac porzadek w Polsce?

                  a kto Twoim zdaniem ekspercie ma zrobić ten porządek?
                  >
                  >
                  > Chopin, Sklodowska, Norwid, Paderewski, Mickiewicz, Slowacki, Modrzejewska,
                  > Sienkiewicz tez ciebie smieszyli? I co moze Chopin otwozyl fundacjie na rzecz
                  > Polski, bo mi sie wydawalo ze on wyjechal zeby sie rozwijac personalnie, dla
                  > kariery, a nie z patryiotyzmu. Ale on byl/jest kims to juz oczywiscie nie
                  > przeszkadza wam ze tez byl Emigrantem zarobkowym???...


                  Ty się do nich nie porównuj nawet. jesteś waldkiem z forum, nie wiadomo kim. oni
                  nas reprezentowali. stwarzali świetny obraz Polski. przynieśli nam parę Nobli.
                  poza tym doucz się historii Panie Polaku od siedmiu boleści. Mickiewicz w czasie
                  powstania wrócił do kraju, zanim jednak dotarł do Królestwa powstanie poniosło
                  klęskę (albo raczej nie było odwrotu od klęski). poza tym ile zrobił dla tego
                  kraju wcześniej? a Ty? naprawdę masz jakiś kompleks. jak wpadło Ci do głowy
                  porównanie siebie do tych ludzi?

                  > Moze raczej powinienem zalozyc fundacje dla Ludzi pozbawionych mozliwosci
                  > rozwoju w Polsce, ktorzy byli zmuszeni do emigracji poprzez niekompetencje i
                  > warcholstwo polskich wladz?

                  o bosh... biedny misiu. byłeś pozbawiony możliwości rozwoju? a ja nie jestem. ja
                  widzę dla siebie ogromne mozliwości. ale może jestem twardsza niz Ty i nie
                  uciekam tylko pokonuję przeszkody.


                  a teraz proszę (bo zboczyliśmy z tematu) udowodnij w koncu dlaczego Warszawiacy
                  robią burdel z Wwy.
                  • waldek1610 Re: Butelka Grelka 02.03.07, 07:46
                    grelka_butelka napisała:

                    > a co Ty możesz o mnie wiedziec? Ty nie sądź tylko zacznij myśleć bo przynosisz
                    > wstyd Polsce za granicą (bo ludzie z danego kraju wyrabiają sobie zdanie na
                    > temat innego kraju na podstawie imigrantów, stara prawda jak świat).

                    Ja tylko mysle i sadze, ty natomiast mowisz prawde, co ja mowie mozna
                    powiedziec ze ty jestes prawda :) Dlaczego bo tak chcesz i tyle.


                    > jaka złośliwość do USA? widzę, ze z czytaniem też masz problemy.zacytuj mi tą
                    > złośliwość moją. nie lubię Busha jak większość Amerykanów, oni też są
                    > złośliwi?nie znasz jednak tej polityki. nie inne kraje manipulują tylko
                    > politycy, których Amerykanie nie wybrali (bo wybrali Busha). pewnie i tak nie
                    > zrozumiałeś. to takjak Marcinkiewicz w Polsce, wiesz, marionetka.

                    Nie mam czasu tlumacyzc tobie "problemu" z liczeniem glosow w wyborach 2000 na
                    Florydzie, bo musialbym zaczac od 1770 roku i niewolnictwa i przeswiadczenia
                    murzynow ze jesli nie jest tak jak oni by chcieli, napewno to ktos (czytaj
                    biali) ich oszukuja. Murzyni nie rozumieja ze stanowia jedynie 13% procent
                    populacji USA, a mniejszosc zwykle nie wygrywa wyborow, widocznie ty tego nie
                    rowniesz nie rozumiesz, tak jak zwolennicy PO nie rozumieja ze w demokracji
                    mniejszoc nie rzadzi...tylko wiekszosc.



                    > a kto Twoim zdaniem ekspercie ma zrobić ten porządek?

                    Jesli nie PO bo ta partia jest slaba, no to wychodzi tylko na PiS. Zreszta
                    chyba na tych ludzi nie glosowali kosmici tylko raczej Polacy...wiec macie rzad
                    na miare waszego kraju. Moze kiedys bedzie lepiej...

                    > > Chopin, Sklodowska, Norwid, Paderewski, Mickiewicz, Slowacki, Modrzejewska,
                    > > Sienkiewicz tez ciebie smieszyli? I co moze Chopin otwozyl fundacjie na
                    > > rzecz Polski, bo mi sie wydawalo ze on wyjechal zeby sie rozwijac
                    > personalnie, dla kariery, a nie z patryiotyzmu. Ale on byl/jest kims to juz
                    > > oczywiscie nie przeszkadza wam ze tez byl Emigrantem zarobkowym???...


                    > Ty się do nich nie porównuj nawet. jesteś waldkiem z forum, nie wiadomo kim.
                    > oninas reprezentowali. stwarzali świetny obraz Polski. przynieśli nam parę
                    > Nobli.jak wpadło Ci do głowy porównanie siebie do tych ludzi?



                    Dlaczego nie, powinienem sie porownywac do marginesu spolecznego wtedy bylabys
                    szczesliwa? Dlatego ze ja zyje i tak sie skladam ze nie mowie tego co ty bys
                    sobie zyczyla? Zreszta Pilsudski za zycia tez byl atakowany, tak jak teraz
                    Walesa, a teraz Marszalek Pilsudski to jest bohater narodowy. Tak juz jest ze
                    ludzie sa jak te barany, jak w encyklopedi pisze ze ktos dostal nobla to
                    czlowiek jest "kims" jest nietyklany, ale przeciez Sklodowska, Sienkiewicz tez
                    kiedys byli nieznani. Pewnie nie slyszalas o Niemieckim krytyku muzycznym
                    ktory odmawial Chopinowi jakiegokolwiek talentu, nie odpuscil sobie zadnej
                    okazji zeby zkrytykowac "dzikusa Slowianina", choc w koncu ucichl, bo w innym
                    przypadku narazil by sie na smiesznosc calej cywilizowanej Europy ktora Chopina
                    wielbila. Ty tak samo jak zobaczysz moje nazwisko w prasie artystycznej, to tez
                    jak ta malpa "uwierzysz" w moja wartosc :)


                    > o bosh... biedny misiu. byłeś pozbawiony możliwości rozwoju? a ja nie jestem.
                    > ja widzę dla siebie ogromne mozliwości. ale może jestem twardsza niz Ty i nie
                    > uciekam tylko pokonuję przeszkody.

                    Europejski kraj z ktorego masowo emigruja mlodzi, wyksztalceni ludzie, w ktorym
                    czlowiek po studiach (np; medycznych) nie ma mozliwosci utrzymania rodziny ze
                    swoich zarobkow, nie jest normalnym krajem. W USA ludzie z podstawowym
                    wyksztalceniem czesto zyja na wyzszym poziomie niz lekarze w Polsce.

                    Powiedz mi gdzie sa te wielkie mozliwosci dla przecietnego Polaka? Jak sie
                    okazuje sa mozliwosci....ale w Irlandi, Wielkiej Brytani, USA.

                    > a teraz proszę (bo zboczyliśmy z tematu) udowodnij w koncu dlaczego
                    > Warszawiacy robią burdel z Wwy.

                    Lamiac przepisy, nie sluchajac praw, swoja krnabrna postawa jaka ty
                    prezentujesz tutaj, zachoujac sie tak jakby obywatel miasta (kraju) mial tylko
                    prawa a nie obowiazki. Wielu Warszawiakow narzeka na wszytko, bo im prawa
                    przeszkadzaja, bo sa przyzwyczajeni do swojskiego balaganu.

                    Zreszta lamanie prawa na takim prozaicznym przykladzie jak parkowanie na
                    chodnikach, pokazuje stosunek Polakow do prawa i poradku. I potem dziwicie sie
                    dlaczego w Polsce macie balagan. Co moze tobie wydaje sie ze ktos kto parkuje
                    swoj gruchot na parkingu gdzie sie da...poza tym jest wzrowym obywatelem? Otoz
                    nie, tacy ludzi oszukuja gdzi sie da, w sejmie, senacie, rzadzie RP, w
                    stolecznym ratuszy, w firmach skarby panstwa, ministerstwie, i potem sie
                    dziwisz dlaczego w Polsce jest balagan.
                    • grelka_butelka Re: Butelka Grelka 03.03.07, 15:49
                      waldek1610 napisał:
                      >
                      >
                      > > jaka złośliwość do USA? widzę, ze z czytaniem też masz problemy.zacytuj m
                      > i tą
                      > > złośliwość moją. nie lubię Busha jak większość Amerykanów, oni też są
                      > > złośliwi?nie znasz jednak tej polityki. nie inne kraje manipulują tylko
                      > > politycy, których Amerykanie nie wybrali (bo wybrali Busha). pewnie i tak
                      > nie
                      > > zrozumiałeś. to takjak Marcinkiewicz w Polsce, wiesz, marionetka.
                      >
                      > Nie mam czasu tlumacyzc tobie "problemu" z liczeniem glosow w wyborach 2000 na
                      > Florydzie, bo musialbym zaczac od 1770 roku i niewolnictwa i przeswiadczenia
                      > murzynow ze jesli nie jest tak jak oni by chcieli, napewno to ktos (czytaj
                      > biali) ich oszukuja. Murzyni nie rozumieja ze stanowia jedynie 13% procent
                      > populacji USA, a mniejszosc zwykle nie wygrywa wyborow, widocznie ty tego nie
                      > rowniesz nie rozumiesz, tak jak zwolennicy PO nie rozumieja ze w demokracji
                      > mniejszoc nie rzadzi...tylko wiekszosc.


                      nie umiesz czytać jednak.

                      >
                      >
                      >

                      >
                      > > > Chopin, Sklodowska, Norwid, Paderewski, Mickiewicz, Slowacki, Modrz
                      > ejewska,
                      > > > Sienkiewicz
                      >
                      > > Ty się do nich nie porównuj nawet. jesteś waldkiem z forum, nie wiadomo k
                      > im.
                      > > oninas reprezentowali. stwarzali świetny obraz Polski. przynieśli nam par
                      > ę
                      > > Nobli.jak wpadło Ci do głowy porównanie siebie do tych ludzi?
                      >
                      Pewnie nie slyszalas o Niemieckim krytyku muzycznym
                      > ktory odmawial Chopinowi jakiegokolwiek talentu, nie odpuscil sobie zadnej
                      > okazji zeby zkrytykowac "dzikusa Slowianina", choc w koncu ucichl, bo w innym
                      > przypadku narazil by sie na smiesznosc calej cywilizowanej Europy ktora Chopina
                      > wielbila. Ty tak samo jak zobaczysz moje nazwisko w prasie artystycznej, to
                      tez jak ta malpa "uwierzysz" w moja wartosc :)



                      buahahahaha. to nie zapomnij wspomnieć autorowi textu, żeby dopisał, że chodzi o
                      waldka 1610. poza tym ja tylko komentuje te bzdury, które piszesz. w to nie
                      muszę wierzyć, czytam to (chyba dla rozrywki tylko).
                      >
                      >
                      > > o bosh... biedny misiu. byłeś pozbawiony możliwości rozwoju? a ja nie jes
                      > tem.
                      > > ja widzę dla siebie ogromne mozliwości. ale może jestem twardsza niz Ty i
                      > nie
                      > > uciekam tylko pokonuję przeszkody.
                      >
                      > Europejski kraj z ktorego masowo emigruja mlodzi, wyksztalceni ludzie, w ktorym
                      >
                      > czlowiek po studiach (np; medycznych) nie ma mozliwosci utrzymania rodziny ze
                      > swoich zarobkow, nie jest normalnym krajem. W USA ludzie z podstawowym
                      > wyksztalceniem czesto zyja na wyzszym poziomie niz lekarze w Polsce.
                      >
                      > Powiedz mi gdzie sa te wielkie mozliwosci dla przecietnego Polaka? Jak sie
                      > okazuje sa mozliwosci....ale w Irlandi, Wielkiej Brytani, USA.

                      jest tak. i na szczęście tacy jak Ty stąd wyjeżdżają, zostają ci którzy mają
                      trochę odwagi i siły do walki o zmiany bez których ten kraj jest do kitu. to
                      można jednak zmienić, ale wolałeś uciec. więc teraz nie krytykuj. chociaż to co
                      piszesz jest komiczne, więc pisz...
                      >
                      > > a teraz proszę (bo zboczyliśmy z tematu) udowodnij w koncu dlaczego
                      > > Warszawiacy robią burdel z Wwy.
                      >
                      > Lamiac przepisy, nie sluchajac praw, swoja krnabrna postawa jaka ty
                      > prezentujesz tutaj


                      hu. krnąbrną postawą? czyli, że jestem uparta i nieposłuszna w tym temacie?
                      temat jest z dupy to ja jestem nieposłuszna.
                      a Amerykanie nie łamią przepisów? może Ty jesteś w innej Ameryce niż myślałam (
                      i nie wyciągnij przypadkiem wniosku, że ja krytykuje ten kraj bo tego nie robię)
                      to jest ten Twój dowód? czyli w każdym kraju i mieście jest burdel? czyli świat
                      to burdel? no w sumie tak...

                      > I potem dziwicie sie
                      > dlaczego w Polsce macie balagan.

                      zawsze mozna uciec, prawda?
                      • waldek1610 Re: Butelka Grelka 04.03.07, 07:48
                        grelka_butelka napisała:

                        > > > a teraz proszę (bo zboczyliśmy z tematu) udowodnij w koncu dlaczego
                        > > > Warszawiacy robią burdel z Wwy.

                        waldek1610napisal:
                        > > Lamiac przepisy, nie sluchajac praw, swoja krnabrna postawa jaka ty
                        > > prezentujesz tutaj

                        > hu. krnąbrną postawą? czyli, że jestem uparta i nieposłuszna w tym temacie?
                        > temat jest z dupy to ja jestem nieposłuszna. a Amerykanie nie łamią
                        > przepisów? może Ty jesteś w innej Ameryce niż myślałam

                        W USA przepisy lamia tylko przestepcy, w Polsce natomiast kazdy kombinuje
                        (czytaj;unika placenia podatkow lub ich czesci) oraz unika jak diabel wody
                        wszelkich nakazowa oraz regulacji. Tego nie ma w USA, dlatego jest porzadek.
                        Wyobrazasz sobe zeby w Polsce sasiad zadzwonil do urzedu miasta ze skarga ze
                        sasiad zatrudnil do naprawy elewacji firme bez zezwolenia? W USA, nie mozna
                        wyciagnac nawet drabiny, jesli nie masz zezwloenia, nie zrobisz nic, wlasnie
                        dlatego jest porzadek w USA, tymczasem w Polsce i w Warszawie jest balagan i
                        samowolka.


                        > i nie wyciągnij przypadkiem wniosku, że ja krytykuje ten kraj bo tego nie )
                        > robię to jest ten Twój dowód? czyli w każdym kraju i mieście jest burdel?
                        > czyli świat to burdel? no w sumie tak...

                        ??? :) Niezle mieszasz... Ja mowie tylko i wylacznie o Warszawie i Polsce.

                        > zawsze mozna uciec, prawda?

                        Gdy dostalem wize emigracyjna poszedlem do Urzedu Miasta i oficjalnie sie
                        wymeldowalem, choc bylem w wieku poborowym 19 lat. Pani w okienku wbila mi
                        pieczatke, zmiana adresu na stale do USA. I wedlug ciebie to jest ucieczka?

                • Gość: jacek26311 Re: Butelka Grelka IP: *.proxy.aol.com 27.02.07, 14:48
                  waldku1610 co do G.W.Krzaka to jesli juz uwaznie sledzisz jego poczynania od
                  chwili sprawy z Irakiem to zanim wyruszyl z szabelka na Irak to powiedzial w TV
                  ze idzie tam bo Hussein chcial mu zabic tatusia.To czemu ten tatus nie
                  wykonczyl Husseina gddy mial ku temu okazje i kiedy caly swiat popieral
                  Ameryke. Teraz zostaje pomalu osamotniony.Zostal wpuszczony w maliny,a i chce
                  na sile wprowadzic demokracje w stylu zachodnim,ale nie liczy sie ,ze to
                  przyjmie sie ,inna kultura,mentalnosc,prawo tam to koran nie konstytucja. Ta
                  wojna nigdy sie nie skonczy,bedzie jak miedzy Izraelem a palestyna bomka tu
                  bombka tam .Najsmutniejsze ,ze ciagna za soba Polske ktora i tak zostanie
                  wykiwana. Swoja droga to miedzy innymi dlatego z nas sie smieja ,bo sami sramy
                  na swoj kraj. Jesli uwazasz za tak wielkiego Amerykanina to powiedz
                  uczciwie,czy spotkales Amerykanina ktory oczernia wlasne panstwo. Ty co robisz,
                  chcesz sie wyzec polskich kozeni,jesli tak to zamilcz i sie nie wypowiadaj.
                  Uchowaj Boze przed takimi polonusami.Z takich polonusow to pozytek ja z kozla
                  mleka
                  • waldek1610 Re: Butelka Grelka 02.03.07, 07:55
                    a czy ty widzisz Amerykanina ktory jest zmuszony do emigracji? Gdyby tacy byli
                    to na pewno mieli by inny stosunek dla kraju. Owszem zdarza sie jednostki ktore
                    emigruja nawet z Francji, Szwajcari, Niemiec do USA, zasze znajdzie sie ktos w
                    bogatym krajy kto chce szukac przygody w siecie, ale roznica pomiedzy Polska a
                    USA jest taka ze USA stwazaja swoim obywatelom mozliwosc rozwiju, w Polsce
                    natomiast na rozwoj moga liczyc tylko ci ktorzy juz dorobili sie pieniedzy...w
                    Irlandi, USA, Angli albo oczywiscie ukradli w proscesie tzw "prywatyzacji"
                    (czytaj; uwlaszczania bylych partyjnych SLD-owskich dzialaczy".

                    Co do wojny w Iraku, nigdy nie powiedzialem ze zgadzam sie z administracja
                    Busha w tej kwesti, ale nie sadze ze byloby lepiej gdyby wladze sprawowal jakis
                    dupek ktory chce sie upodobac biurokratom w EU i ONZ.
          • Gość: jacek26311 Re: Butelka Grelka IP: *.proxy.aol.com 27.02.07, 14:29
            waldku26311 co do G.W.Krzaka to jesli juz tak uwaznie sledzisz jego kariere ,to
            zanim wyruszyl z szabelka na Irak to powiedzial. ze idzie tam bo Hussein chcial
            mu zabic tatusia. To czemu ten tatus nie skonczyl Husseina jak mial ku temu
            okazje i wtedy caly swiat byl przy Ameryce. Teraz zostaja pomalu
            osamotnieni,G.W.Krzak chce na sile wprowadzic w Iraku demokracje w wydaniu
            zachodnim,ale nie liczy sie ,ze tam taka demokracja sie nie przyjmie, to inny
            narod inna mentalnosc i najwazniejsze ,ze prawo tam to koran a nie konstytucja.
            Ta wojna nigdy sie nie skonczy bedzie tak jak miedzy Izraelem a
            Palestyna ,bombka tu ,bombka tam, a najsmutniejsze jest ,ze ciagnie za soba
            Polske ,ktora i tak zostanie w koncu wykiwana. A swoja droga to miedzy innymi
            dlatego z nas sie smieja bo sami sramy na kraj swego pochodzenia. Jesli jestes
            taki wielki Amerykanin to powiedz,czy spotkales sie z Amerykaninem ktory
            oczernia wlasne panstwo.Chcialbym uslyszec na to odpowiedz.
          • waldek1610 Re: Butelka Grelka 02.03.07, 07:58
            Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

            > waldku caly swiat mowi po angielsku : pojedz do francji czy Wloch ciekawym
            > czy sie porozomiesz po angielsku, a i byly kanclerz RFN Kochl ni slowa po
            > angielsku

            Moc... nie znaczy chciec, jesli chodzi o Francowzow, Wlochow i ich jezyk
            angielski...Kochl nie jest Kanclerzem o kilkunastu lat....polityk ktory nie zna
            angielskiego to na swiecie zadkosc, niestety w Polsce to norma.

            • Gość: jacek26311 Re: Butelka Grelka IP: *.proxy.aol.com 02.03.07, 10:16
              waldku1610 Ty kolego nie tylko zapomniales jak sie pisze ale zapomniales jak
              sie czyta. Przeciez ja wyraznie napisalem ze ani we Francji ani We Wloszech nie
              porozumiesz sie po angielsku,jak rowniez ze Kochl to byly kanclerz RFN-to
              znaczy aby bylo zrozumiale dla Ciebie,ze kiedys byl kanclerzem a obecnie juz
              nie.Kapisz?A tak na marginesie to nie znecaj sie juz nad klawiszami kowboju i
              miej litosc nad nami
              • waldek1610 Re: Butelka Grelka 02.03.07, 12:44
                Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                > waldku1610 Ty kolego nie tylko zapomniales jak sie pisze ale zapomniales jak
                > sie czyta. Przeciez ja wyraznie napisalem ze ani we Francji ani We Wloszech
                > nie porozumiesz sie po angielsku,

                tak jesli tak jest to tylko z uwagi na niechec Francuzow do Angli i USA.
                Natomiast gdy Francuzikie chca przyciagnac do swoich restaurante i musses
                turystow to wszybko sobie przypominaja ten jezyk :) Podobnie jak z jezykiem
                rosyjskim w Polsce, wiekszosc rozumie go ale nie chca go uzywac z niecheci do
                Rosji, ale teraz sie to zmienia z uwagi na korzysci finansowe, a jakby nie bylo
                Polska nadal posiada kontakty gospodarcze z Rosja.


                > jak rowniez ze Kochl to byly kanclerz RFN-to znaczy aby bylo zrozumiale dla
                > Ciebie,ze kiedys byl kanclerzem a obecnie juz nie.Kapisz?A tak na marginesie
                > to nie znecaj sie juz nad klawiszami kowboju i miej litosc nad nami

                Pogubiles sie juz z tym Kohlem, ze co??? A ty co sadzisz ze masz monopol na
                madrosc bos krnabrny cwaniaczek Polaczek? Jak na radzi nie przedstawiles
                zadnych argumentow, oprocz tego ze "Bush jest glupi i amerykanie tez" ale
                dlaczego to juz nie wazne, wazne zes ty jest mudry, i wlasnie dlatego Polska
                jest swiatowa potega....w krnabrnosci. Nie rozumiem czego tak bronic, przeciez
                Polska nie jest liderem chyba w niczym, no moze w lataniu precyzyjnym i w
                robieniu oscypka, wszystko inne czym Polacy sie zajmuja ktos robi rowniez i to
                duzo lepiej.


                • grelka_butelka Re: Butelka Grelka 02.03.07, 14:23
                  wiesz co Waldku? to, że masz jakiś kompleks to widać po pierwszym poście. ale
                  teraz już wiadomo czego kompleks. polecam film "Gangi Nowego Jorku" Martina
                  Scorsese gdzie bohaterami są Irlandzcycy i Amerykanie (ludzie urodzeni w
                  Stanach) zwani Tubylcami. przywódca Tubylców tłumaczy Irlandzczykowi, który
                  zakapował innego Irlandczyka, że Tubylec to taki ktoś kto odda życie za swoją
                  ojczyznę i za swoich braci (po czym wiesza Irlandczyka na płocie - rzecz się
                  dzieje w XIX wieku). właśnie to jest Twój problem. nie jesteś ani Polakiem ani
                  Amerykaninem chociaż masz dwa obywatelstwa. wstyd mi, że Amerykanie wyrabiają
                  sobie zdanie o Polsce prze obcowanie z takimi ludźmi jak Ty.

                  ps. nie odpowiedziałes na mój post. nie zrozumiałes go Szeryfie?
                  • Gość: jacek26311 Re: Butelka Grelka IP: *.proxy.aol.com 02.03.07, 23:27
                    wiesz grelka_butelka ,zostawmy tego calego waldka1610 w spokoju ,w mysl zasady
                    nie rusz g...bo smierdzi,niech ma ostatnie slowo, jako ,ze i g,...plywa na
                    wierzchu. Przeciez,z niego wychodzi cale prostactwo,to taki ludzki kundel ani
                    to Polak ani Amerykanin.,chociaz poziomem inteligencji to on blizej tym
                    drugim.ale jakos wzbrania sie przed szczera odpowiedzia na jedne pytanie:Czy
                    spotkal Amerykanina ktory oplowa USA, bo ja nie i nie spotkalem takiej osoby
                    ktora takiego Jankesa spotkala. A Tobie waldku radze odwiedzic psychiatre by Ci
                    przeegzaminowal glowe
                    • waldek1610 zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo kale... 03.03.07, 06:12
                      teraz juz wiem na czym polega twoj probelem Jacek, choc mieszkasz w USA dluzej
                      odemnie jak wspomniales, nigdy nie zdolales przystosowac sie do amerykanskiej
                      mentalnosci. Wyczytasz cos w Gazecie (bo po angielsku za bardzo nie
                      potrafisz..), wycazytasz ze niby amerykanie sa glupi, i potem powtarzasz jak ta
                      malpa.

                      Jesli lubisz moralizowac, to spojrz na samego siebie, siedzisz od lat w USA a
                      bronisz calom swoja energia kraj ktory dawno olales, do tego o kraju ktory
                      pozwala tobie w miare normalnie funkcjonowac mowisz w samych negatywach.

                      Takich jak ty powinno wysylac sie na intensywne kursy przystosowania do zycia w
                      USA, prosto po wyladowanu na lotnisku O'Hare.
                      • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 03.03.07, 14:35
                        wladek1610 sluchaj prostaku najpierw wroc do szkoly podstawowej i przypomnij
                        sobie ortografie i skladnie/bronisz calom-to jeden z wielu przykladow Twojego
                        licznika inteligencji, potem naucz sie dokladnie czytac ,a potem zabieraj glos.
                        Ja niejednokrotnie zaznaczalem ,ze w Stanach nie wszystko jest zle,ale Ty jakby
                        slepy i tego nie umie odczytac. Natomiast prosze o odpowiedz czys kiedykolwiek
                        spotkal Amerykanina ktory pluje na wlasne gniazdo-spotkales takiego- tak,czy
                        nie? Nic dziwnego,ze z polakow sie smieja, jak my sami opluwamy wlasny kraj.
                        Jak jestes taki "wielki Amerykaniec" to powinies wiedziec ,ze i Amerykanie tez
                        sie dziwia,ze nie umiemy sami szanowac wlasnej ojczyzny.Zobacz na Wlochow,czy
                        Irlandczykow czy oni wieszaja psy na swoich ojczyznach.No coz zebys nie wiem
                        jak ukrywal swoje pochodzenie to i tak nie ukryjesz,prostactwo zawsze wyjddzie.
                        A na marginesie to ja nigdy nie wyladowalem na O'Hara
                        • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 03.03.07, 16:43
                          waldku1610 jeszcze jedno ,czytam rozne forum i widze ,ze skaczesz po nich jak
                          k..a po bugaju,i masz na kazdym poscie inne zdanie,w zaleznosci od tematy,na
                          jednym opluwasz polske ,a innym wychwalasz,zdecydoj sie na jakim stolku
                          siedzisz, i wiej w jedna strone. Mysle,ze u Ciebie nie wie glowa co jezyk
                          plecie. No ale wszedzie sie znajdzie jakas zakal, bo nie ma ogrodu bez chwastow/
                          • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 04.03.07, 08:12
                            Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                            > waldku1610 jeszcze jedno ,czytam rozne forum i widze ,ze skaczesz po nich jak
                            > k..a po bugaju,i masz na kazdym poscie inne zdanie,w zaleznosci od tematy,na
                            > jednym opluwasz polske ,a innym wychwalasz,zdecydoj sie na jakim stolku
                            > siedzisz, i wiej w jedna strone. Mysle,ze u Ciebie nie wie glowa co jezyk
                            > plecie. No ale wszedzie sie znajdzie jakas zakal, bo nie ma ogrodu bez
                            > chwastow/

                            Ja nie krytykuje Polski jako calosci tylko Polakow ktorzy robia w niej balagan.
                            Druga kwestia to ty uwazasz ze wypowiadajac sie pozytywnie o USA, czyni mnie to
                            anty-polskim.

                            Ja popieram Polske jako calosc, ale nie moge popierac desfunkcyjnych,
                            destruktywnych zachowan Polakow. Ty nie potrafisz rozroznic pomiedzy krytyka a
                            nienawiscia. Fakt ze ojciec ktytykuje swoje dziecko bo dostalo dwuje nie znaczy
                            ze nie kocha dziecka, tylko ze krytykuje je bo zalezy mu na jego dobrze.

                            A ze ojciec uzyje przykladu dziecka sasiada ktore dostaje same 5 ( teraz 6-
                            stki) to tez nie czyni go zdrajca rodziny, po prostu docenia czyjas pilnosc w
                            nauce, ja rowniez mam prawo docenic wartosciowe zachowania w USA, a nie chwalic
                            slepo wszystko co Polskie, tylko dlatego ze tobie wydaje sie ze w USA jestes
                            niedoceniany, wiec musisz chwalic swoje. Czy nie wydaje ci sie to idiotyczne?
                            Naprawde sklonny jestes bronic calego tego balaganu w Polsce???

                        • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 04.03.07, 08:04
                          Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                          > Ja niejednokrotnie zaznaczalem ,ze w Stanach nie wszystko jest zle,ale Ty
                          > jakby slepy i tego nie umie odczytac.

                          Gosc Portalu : jacek26311 nalisal:

                          > > zostawmy tego calego waldka1610 w spokoju ,w mysl zasady nie rusz g...bo
                          > > smierdzi,niech ma ostatnie slowo, jako ,ze i g,...plywa na wierzchu.
                          > > Przeciez,z niego wychodzi cale prostactwo,to taki ludzki kundel ani to
                          > >Polak ani Amerykanin.,chociaz poziomem inteligencji to on blizej tym drugim.

                          Waldek smierdzi jak gowno, ludzki kundel, inteligencja przypomina
                          Amerykanina...No tak rzeczywiscie to wcale nie jest obelga dla USA ze Waldek ma
                          inteligencje (niska) jak Amerykanin.



                          > Natomiast prosze o odpowiedz czys kiedykolwiek spotkal Amerykanina ktory
                          > pluje na wlasne gniazdo-spotkales takiego- tak,czy nie? Nic dziwnego,ze z
                          > polakow sie smieja, jak my sami opluwamy wlasny kraj. Jak jestes
                          > taki "wielki Amerykaniec" to powinies wiedziec ,ze i Amerykanie tez
                          > sie dziwia,ze nie umiemy sami szanowac wlasnej ojczyzny.

                          A ja nie spotkalem emigrantow z Azji, Afryki czy am.Lacinskiej ktorzy sugeruja
                          ze amerykanie sa malo inteligentni, i nazywali by ich Jankesami, natomiast ty
                          to robisz...

                          Zupelnie nie rozumiesz to oznacza slowo "szanowac". Krytyka nie jest synonimem
                          nienawisci, ktytyka jest konstruktywna, ja krytykuje Polske bo czuje do niej
                          sentyment, i zalezy mi na tym zeby motywowac ludzi do zmiany na lepsze. USA a
                          tym bardziej innych krajow nie krytykuje bo nie zalezy mi na ich dobrze.





                          • grelka_butelka Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 04.03.07, 12:11
                            waldek1610 napisał:
                            >
                            > Gosc Portalu : jacek26311 nalisal:
                            >
                            > ani
                            > to
                            > > >Polak ani Amerykanin.,chociaz poziomem inteligencji to on blizej tym
                            > drugim.
                            >
                            >No tak rzeczywiscie to wcale nie jest obelga dla USA ze Waldek ma
                            >
                            > inteligencje (niska) jak Amerykanin.

                            tak Jacek, przesadziłeś trochę. nie mów, że wszyscy Amerykanie są tak
                            inteligentni jak Waldek bo ich obrażasz. Ci Amerykanie, których znam są
                            inteligentni, a waldek im do pięt nie dorasta.


                            waldek: dobry ojciec jak dziecko dostanie złą ocenę, to go nie krytykuje tylko z
                            nim rozmawia, pociesza i jeżeli to np zła ocena z matematyki to mu pomaga
                            zrozumieć ten przedmiot. Ty umiesz tylko krytykować. nie próbujesz pomóc. nikt
                            nie mówi, że w Polsce jest pięknie (ale już doszliśmy, że masz problem z
                            czytaniem ze zrozumieniem). tak, Polska jest do kitu, dlatego należy jej pomóc.
                            Ty tylko leczysz swoje kompleksy porównując się do Mickiewicza i Chopina
                            <hahaha>, Panie Wielki Emigrancie. kto tu jest zarozumiały?
                            uważasz, że jesteś lepszy bo wyjechałeś zamiast tu siedzieć? uważasz pewnie, że
                            ludzie, którzy tu zostają nie mają odwagi żeby wyjechać? że żyją w takim
                            marazmie? myśl sobie co chcesz. tylko kupić bilet i wyjechać do miejsca, w
                            którym osoby po podstawówce są bardziej doceniane niz u nas po studiach to
                            pojscie na łatwiznę. tylko po co Ty siedzisz na tym forum jak Ci tak tam dobrze?
                            musisz się pochwalić komuś swoim swiatowym zyciem bo Cię nikt nie docenia? smutne...

                            • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 04.03.07, 13:17
                              grelka_butelka napisała:

                              > tak Jacek, przesadziłeś trochę. nie mów, że wszyscy Amerykanie są tak
                              > inteligentni jak Waldek bo ich obrażasz. Ci Amerykanie, których znam są
                              > inteligentni, a waldek im do pięt nie dorasta.

                              Ichyba wlasnie dlatego w college, na przedmiocie- Literature based writting,
                              profesor zadala nam prace do domu, esej do napisania. Za pare dni przynosci
                              poprawione i ocenione prace z domu, i okazuje sie ze na 20 osob, (wszycy
                              rodowici amerykanie procz mnie) tylko ja i druga osoba napisala na A czyli 6-
                              najwyzszy stopien, a wiekszosc na C czyli 3....

                              Ale oczywisice ty wolalbys zeby bylo inaczej, bo Waldek to twoj przeciwnik wiec
                              oczywisice chcialabys zeby byl nikim...

                              > Ty umiesz tylko krytykować. nie próbujesz pomóc. nikt nie mówi, że w Polsce
                              > jest pięknie (ale już doszliśmy, że masz problem z czytaniem ze
                              > zrozumieniem). tak, Polska jest do kitu, dlatego należy jej pomóc.
                              > Ty tylko leczysz swoje kompleksy porównując się do Mickiewicza i Chopina
                              > <hahaha>, Panie Wielki Emigrancie. kto tu jest zarozumiały? uważasz, że
                              > jesteś lepszy bo wyjechałeś zamiast tu siedzieć? uważasz pewnie, że
                              > ludzie, którzy tu zostają nie mają odwagi żeby wyjechać? że żyją w takim
                              > marazmie? myśl sobie co chcesz. tylko kupić bilet i wyjechać do miejsca, w
                              > którym osoby po podstawówce są bardziej doceniane niz u nas po studiach to
                              > pojscie na łatwiznę.

                              Nastepny mit, wiele osob wysksztalconych w Polsce, nie radzi sobie w USA, i
                              pracuje fizycznie. Ja natomiast w Polsce nie zdarzylem skonczyc Liceum bo
                              mialem 19 lat gdy wyjechalem do USA, ale studia skonczylem w Stanach, i nie mam
                              zadnych kompleksow dlatego chetnie zabieram glos zarowno na amerykanskich jak i
                              polskich forach. A ze to co mowie nie pasuje Polakom do mitu o Polonusie
                              nieudaczniku to juz nie jest moja wina...


                              > tylko po co Ty siedzisz na tym forum jak Ci tak tam dobrze?
                              > musisz się pochwalić komuś swoim swiatowym zyciem bo Cię nikt nie docenia?
                              > smutne...

                              Pracowalem w kompani amerykanskiej gdzie polowa technikow, inzynierow to byli
                              ludzie z Indi, Pakistanu, Rosji, Polski, Pilipin, Chin oraz paru innych krajow,
                              i wszyscy bez wyjatku mieli zwyczaj podczas pracy odwiedzania portali
                              internetowych w ich krajach pochodzenia.... A wiekszosc z nich ma tytuly
                              inzyniera itd, nie rozumiesz mentalnosci osob, fakt ze ktos emigruje do nowego
                              kraju nie oznacza jeszcze ze na drugi dzien musi zapomniec z jakiego kraju
                              pochodzi....NIe, takie osoby jak my zyjemy podwojnym zyciem, mozemy sobie
                              poradzic tutaj i tam.
                              • grelka_butelka Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 04.03.07, 13:33
                                bosh...chwalisz się inteligencją i wykształceniem, a nie rozumiesz co się do
                                Ciebie pisze.
                                nie. nie jesteś moim przeciwnikiem, w jakich Ty kategoriach myślisz?
                                jaki mit znowu? skąd Ty czerpiesz informacje o Polsce? wymyślasz je sobie??

                                o mitu o Polonusie
                                > nieudaczniku to juz nie jest moja wina...

                                a co to jest? jaki mit o Polonusie nieudaczniku? chyba w Twojej głowie. co za
                                wymysł... nie znasz Polski to sobie nie wymyślaj.

                                >
                                > i wszyscy bez wyjatku mieli zwyczaj podczas pracy odwiedzania portali
                                > internetowych w ich krajach pochodzenia....

                                ciekawa jestem czy też wypisują takie bzdury jak Ty. bo to nie o to chodzi, że
                                siedzisz w Stanach, że zaglądasz na fora, tylko o to, że wypisujesz takie głupoty.

                                aha. i albo Philippines (po angielsku) albo Filipiny (po polsku). zdecyduj się...
                              • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 04.03.07, 16:19
                                no widzisz waldek161-, sam niechcacy przyznales mi racje,dajac przyklad
                                zadanego Ci w college napisania eseju. Ty nie rodowity Amerykanin napisales na
                                A a rodowici Amerykanie na C-to o czym to swiadczy.Ja Ci moge przytoczyc inny
                                lepszy przyklad,.Otoz moi znajomi kiedy wyjechali z Polski mieli syna w
                                trzeciej klasie szkoly podstawoej, najpierw pojechali na placowke do Rosji na
                                dwa lata,nasyepnie do Wloch na cztery i wreszcie pryjechali do Stanow, .I co
                                sie okazalo ,ze w tutejszej szkole przeravial te same tematy co w Polsce 6 lat
                                wstecz.,a po pol roku w miejscowym dzienniku byl wymieniony jako najlepszy
                                uczen w szkole/nie klasie,a szkole/ Wiec o czym to swiadczy. Tu wyzszy poziom
                                jest dopiero na specjalizacji na studiach. Moja kolezanka zostala wezwana do
                                szkolyy przez nauczycielke bo jej corka osmielila sie porawic nauczycielke
                                mowiac ze M.Curie byla Polka nie Francuska.Nie wiem czy ogladasz Jeopardy na
                                ABC . Pamietam kiedys byl turniej w ktorym brali udzial studenci i byl temat
                                Poland i uczesniczka na pierwsze pytanie :kto to,byl dzialaczem
                                zwiazkowym ,nastepnie byl internowanym,a w kocnu zostal prezydentem odparla
                                Clinton,a w jednym z nastepnych pytan inny student w Doubel Jeopardy na
                                pytanie:Urodzila sie w Warszawie jako Sklodowska odparl M.West
                                • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 07:46
                                  Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                  > no widzisz waldek161-, sam niechcacy przyznales mi racje,dajac przyklad
                                  > zadanego Ci w college napisania eseju. Ty nie rodowity Amerykanin napisales
                                  na
                                  > A a rodowici Amerykanie na C-to o czym to swiadczy.Ja Ci moge przytoczyc inny
                                  > lepszy przyklad,.Otoz moi znajomi kiedy wyjechali z Polski mieli syna w
                                  > trzeciej klasie szkoly podstawoej, najpierw pojechali na placowke do Rosji na
                                  > dwa lata,nasyepnie do Wloch na cztery i wreszcie pryjechali do Stanow, .I co
                                  > sie okazalo ,ze w tutejszej szkole przeravial te same tematy co w Polsce 6
                                  lat
                                  > wstecz.,a po pol roku w miejscowym dzienniku byl wymieniony jako najlepszy
                                  > uczen w szkole/nie klasie,a szkole/ Wiec o czym to swiadczy.

                                  Zeby jeszcze to przekladalo sie na udzial Polakow i Amerykanow polskiego
                                  pochodzenia w policyce amerykanskiej to bylo by perfekt, ale niestety to
                                  murzyni, latynosi, irlandczycy, wlosci, grecy, chinczycy nawet serbowie bija
                                  nasza nacje w uczestnictwie w polityce lokalnej i na poziomie federalnym.

                                  Pod drugie, mowisz ze w Polsce i w Rosji poziom edukacji jest wyzszy, ale co z
                                  tego? Ja kiedys spotkalem Rosyjskie studentki ktore obok nas pracowaly jako
                                  tlumaczki na cwiczeniach NATO w NC, i one zadzieraly nosa niemilosiernie, wciaz
                                  tylko chwalily sie ze u nich poziom edukacji jest duzo wyzszy od tego w USA, a
                                  ja zapytalem sie "w tamim razie dlaczego PKB, dochod narodowy Rosji stanowi
                                  tylko 5% dochodu narodowego USA"? Nawet biorac pod uwage ze populacja Rosji
                                  stanowi 40% ludnosci USA, to i tak wychodzi ze na glowe Rosjanie maja 8 razy
                                  mniej od Amerykanow...W takim razie na co ta madrosc, Rosjan sie przeklada???

                                  Nie musze dodawac ze Rosjanka sie zmieszala, i nie potrafila wytlumaczyc tego
                                  fenomenu...tylko napomkiwala cos ze Rosja to cudowny, kulturlany, potezny narod
                                  itd...i inne bzdury.



                                  > Tu wyzszy poziom jest dopiero na specjalizacji na studiach. Moja kolezanka
                                  > zostala wezwana do szkolyy przez nauczycielke bo jej corka osmielila sie
                                  > porawic nauczycielke mowiac ze M.Curie byla Polka nie Francuska.Nie wiem czy
                                  > ogladasz Jeopardy na ABC . Pamietam kiedys byl turniej w ktorym brali udzial
                                  > studenci i byl temat Poland i uczesniczka na pierwsze pytanie :kto to,byl
                                  > dzialaczem zwiazkowym ,nastepnie byl internowanym,a w kocnu zostal
                                  > prezydentem odparla Clinton,a w jednym z nastepnych pytan inny student w
                                  > Doubel Jeopardy na pytanie:Urodzila sie w Warszawie jako Sklodowska odparl
                                  > M.West

                                  A czyja to wina ze na swiecie Chopina i Curie kojarza z Francja, a Copernicus'a
                                  z Wlochami? Po pierwsze nikt nie kojarzy Polski z wielka sztuka i nauka, a po
                                  drugie Chopin, ani Curie....raczej nie brzmia jak Polskie nazwiska. Po trzecie
                                  to jest tez wina jezyka Polskiego, w Chicago jeden z najwiekszych Highschool
                                  nosi imie; "Marie Curie-Sklodowska" o czym swiadczy potezny napis na scianie
                                  budynku, ale kazdy nazywa ja Curie highschooll po prostu amerykanowm latwiej
                                  jest wymowic Curie, niz Sklodowska....

                                  Po czwarte nie jest zadaniem USA, ani innych krajow zachodnich popularyzowac
                                  kulture oraz nauke Polska, samopromocja to jest bardzo zaniedbana dziedzina
                                  jesli chodzi o Polske....

                                  Odnosnie tego Clintona, kiedys sluchalem dyskusji na polonijnym radio, o
                                  polityce amerykanskie i prez. Bushu, dzwoni jeden starczy pan Polak i mowi; "A
                                  bo to jest komuna, dziadostwo i Kwasniewski to oszust"...na to redaktor radia;
                                  prosze pana my rozmawiamy o prezydencie USA oraz lokalnej polityce
                                  Amerykanskiej, a starszy pan; "no dobra, ale w Polsce zawsze bylo dziadostwo i
                                  bedzie"... :)
                                  • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 05.03.07, 10:44
                                    waldku1610 naucz sie wreszcie czytac, bo i tego widac nie potwawisz i powiedz
                                    mi kiedy ja wspomnialem o Rosji. A co ma przychod do poziomu nauki. Z tego co
                                    mowisz ,wynika ze poziom w szkole amerykanskiej jest lepszy, a ja Ci mowie ,ze
                                    dopiero specjalizacja na wyzszej uczelni stoi na wyzszym poziomie niz w Polsce.
                                    Ja stwierdzam fakty a Ty mnie tlumnaczysz jak chlop krowie na miedzy co jest w
                                    Amerykanskim interersie a co nie.A to ma tyle wspolnego z tematem co pogoda na
                                    porost byczych jaj. Ale ciagle nie odpowiedziales na moje pytanie,Czy widziales
                                    Amerykanina ktory pluje na swoja ojczyzne? Tak czy nie.Czy to za trudne dla
                                    Ciebie do zrozumienia?
                                      • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 12:20
                                        Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                        > waldku1610 jeszcze jedno,poziom w szkolach jest tak wysoki,ze koncza szkoly i
                                        > spelowac nie umieja,i nie wiedza ile bokow ma trojkat,ani ile stanow maja
                                        > Stany i gdzie amerykanska konstytucja byla pisana,ale kazdy wie z kim i
                                        > kiedy spala jakas tam puszczalaska Pamela ,ilu mezow miala J.Lopez i z kim
                                        > mial romans T.Crouis


                                        jacek teraz juz bardziej rozumie twoje rozumowanie, problem w tym ze ty sadzisz
                                        ze poziom edukacji jest niski bo tzw working class nie ma pojecia o wielu
                                        naukach, wielu podstawowych faktach z podstawowych dzidzin zycia oraz nauki. To
                                        prawda. Tylko ze USA nie jest krajem gdzie edukacja jest przymusowa, USA to
                                        wolny kraj gdzie nikt nie zmusz nikogo do nauki (ponad poziom podstwowy) bo
                                        chetnych do studiow wyzszych jest wystarczajaco duzo, a ekonomi potrzebuje
                                        rowniez ludzi ktorzy pracowali by fizycznie, za male pieniadze. nawet w krajach
                                        rozwinietych jest zapotrzeobwnie na pracownikow niewykwalifikowanych. I na
                                        pewno wielu amerykanow moze zyc sobie spokojnie nie zawracajac sobie glowy
                                        historia Europy lub geografia, bo po pierwsze powiedz mi po co przecietnemu
                                        zjadaczowi chleba w USA potrzebna jest znajomosc histori Polski, albo po co
                                        mialby znac polozenie i nazwy geograficzne Estoni, Zanzibaru oraz innuch malych
                                        krajow? Jesli nawet bedzie potrzebowal odwiedzic te kraje, to juz jest zadanie
                                        lini lotniczych.

                                        Mysle ze w tobie tkwi nadal Polska mentalnosc, gdzie kazdy czlowiek musial
                                        wiedziec wszystko,zeby preztrwac, zaloze sie ze ty wiesz jak zrobic meble, oraz
                                        leczyc dana chorobe, to jest specyfika biednych krajow.

                                        W USA sa specjalizacji, i wystarczy ze sa specjalisic ktorzy znaja sie na danej
                                        dziedzinie.
                                    • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 12:11
                                      Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                      > waldku1610 naucz sie wreszcie czytac, bo i tego widac nie potwawisz i powiedz
                                      > mi kiedy ja wspomnialem o Rosji. A co ma przychod do poziomu nauki.

                                      Chyba jednam ma jesli spojrzysz na przyklad Japoni lub Koreji, kraje
                                      praktycznie bez jakichkolwiek surowcow naturalnych, postawily po II Wojnie
                                      Swiatowej na edukacjie i rozwoj techniczny i teraz te kraje posiadaja jeden z
                                      najwyzszych dochodow na glowe. Z koleji w krajach Afrykanskich, Ameryki
                                      lacinskiej, literacy jest na poziomie ponizej 60%....w Afryce nawet ponizej 30%
                                      i chyba nie poziesz ze fakt ze kraje te posiadaja jeden z niajnizszych dochodow
                                      na glowe, to tylko zbieg okolicznosci. Jak widzisz poziom edukacji ma scisly
                                      zwiazek z dochodem narodowym w danym kraju.


                                      > Ale ciagle nie odpowiedziales na moje pytanie,Czy widziales Amerykanina ktory
                                      > pluje na swoja ojczyzne? Tak czy nie.Czy to za trudne dla Ciebie do
                                      > zrozumienia?

                                      Juz dalem tobie odpowiedz na to pytanie, chyba nie czytasz zbyt uwaznie.
                                      Wiec powtazam jeszcze raz; twoje pytanie jest sugestywne, bo sugeruje ze ktos
                                      inny (w tym przypadku Waldek) pluje na swoj kraj.

                                      Nie oczekuj od innych ze beda odpowiadac na pytanie; "Tak czy Nie" To tak
                                      jakbym ja zapytal sie ciebie; "Powiedz mi jacek jak mordowales swoja sosiadke,
                                      to bylo ci jej zal czy nie? Opdowiedz tak czy nie?" No dobra, ale co jesli ty
                                      wcale jej nie zamrdowales? To co odpowiesz nie? I wtedy bedzie ze jak
                                      mordowales ja to wcale nie bylo ci jej zal.

                                      Podobnie nie jest prawdo ze ja "nienawidze" Polski, to tylko twoja opinia.
                                      Mylisz krytyke z nienawiscia. Czy Leo Benhakker nienawidzi Polskich pilkarzow
                                      bo krytykuje ich gre? Oczywiscie ze nie, wrecz przeciwnie robi to dlatego zeby
                                      skorygowac negatywne czesci ich gry, a promowac pozytywne.
                                      • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 06.03.07, 00:40
                                        waldku1610 wez sobie kup slowniczek ortograficzny i popraw pisownie bo az sie
                                        Twych wypocin nie chce czytac--podobnie nie prawdo- to jeden przyklad.Kolego
                                        poza tem tak sie wysmiewasz z Polonusow,a sam nim jestes czy chcesz czy
                                        nie.Widzisz ja nie slucham polonijnego radia bo to nie dla mnie poziom,a Ty sie
                                        tym delektujesz.A juz Twoj przyklad o zamordowaniu sasiadki to ponizej pasa,.Po
                                        za tem kiedy ja stwierdzilem ze nienawidzisz kraju,cos Ci sie myli.
                              • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 12:24
                                Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                > grelka_butelka brawo samo sedno sprawy, wladkowi Ameryka imponuje bo w polsce
                                > g..mial i g...byl siedzi na forum i chce leczyc swoje kompleksy .Pragnie
                                > zaimponowac, ale czym bo napewno nie inteligencja.

                                Rzeczywiscie, masz racje bylem biedny, natomiast wiekszosc Polakow to bogaci
                                ludzie, nikt oprocz mnie nie wyjezdza zarobkowo za granice...:)

                                A te kilka milionow ludzi ktorzy w ostatnich kilkunastu latach wyjechali z
                                Polski to sa ludzi chorzy psychicznie, ktorzy nie wiedza ze w Polsce jest
                                eldorado...:)
                                • grelka_butelka Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 15:21
                                  waldek1610 napisał:


                                  > Rzeczywiscie, masz racje bylem biedny, natomiast wiekszosc Polakow to bogaci
                                  > ludzie, nikt oprocz mnie nie wyjezdza zarobkowo za granice...:)

                                  mniejszość z tych ludzi wypisuje takie głupoty na temat Polski na forum.

                                  >
                                  > A te kilka milionow ludzi ktorzy w ostatnich kilkunastu latach wyjechali z
                                  > Polski to sa ludzi chorzy psychicznie, ktorzy nie wiedza ze w Polsce jest
                                  > eldorado...:)

                                  waldek, proszę Cię...nikt nie napisał, że w Polsce jest eldorado. zastanów się
                                  nad tym co czytasz czasem bo inaczej czytanie to strata czasu. i nad tym co piszesz.
                                  co do Twojego mitu: a kto sprzątał WTC z azbestu za kilka dolarów za godzinę i
                                  kto teraz przyjeżdża umierać do Polski? to nie jest mit, to jest tragedia tych
                                  ludzi. i nikt im w Polsce tego nie życzył. nie zaprzeczysz, że duża część
                                  Polaków daje się w Stanach wykorzystywać, bo wyjeżdżają i szukają eldorado, nie
                                  znają języka, nie mają wykształcenia, za dużo filmów,szukają swojego american
                                  dream. <--to też nie jest mit.
                                  za to każdy w miarę ogarnięty człowiek wie, że wyjeżdżają też wykształceni
                                  inteligentni Polacy robić w Stanach karierę i są tam doceniani.
                                  za to Ty masz jakiś dziwny mit o Polakach. naprawdę myślisz, że Polak
                                  mieszkający w Polsce to: zarozumiały, mściwy, nie douczony, biedny, nie mający
                                  pojęcia o świecie, nie znający języków, zawistny, nienawidzacy USA jakiś cham?
                                  (to można wyczytać z Twoich postów) a Ty oczywiście od nich wszystkich jesteś
                                  lepszy...(z takim podejsciem to wolę żebyś się w ogole w Stanach nie odzywał na
                                  temat Polski).

                                  nie wiem, w którym roku wyjechałeś, ale jesteś bardzo do tyłu z mentalnością
                                  Polaków. na pewno sa Polacy posiadający takie cechy, ale kazdy naród ma czarne
                                  owce. albo to ja mam szczęście, że nie spotykam takich za często. albo...po
                                  prostu mieszkam w Warszawie. wiem za to, że Ty nie masz pojęcia o czym piszesz.
                            • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 07:54
                              Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                              > wladek 1610 ,ale Ty w dalszym ciagu nie odpowiedziales na moje pytanie tylko
                              > bladzisz i sie wymigujesz. Spotkales Amerykanina ktory opluwa swoja
                              > ojczyzne.? Tak lub nie. I nie wtracaj tu Azjatow,Pingwinow i ludkow z
                              > Marsa.Proste tak lub nie wystarczy. A moze Ty nie rozumiesz prostych pytan.?

                              W USA to co ty robisz nazywaja; "sugestive questioning", to tak jakbys
                              zapytalbym sie ciebie gdy mordowales swoja ofiare to bylo ci przykro jej czy
                              nie? Odpowiedz; tak czy nie?

                              na pewne pytanie nie da sie odpowiedziec tak czy nie, bo sa manipulacja
                              zkonstruowane tak zeby pokazac wine danej osoby, nie wazne czy jest winna czy
                              nie.

                              Wracajac do twojego pytania: czy spotkalem Amerykanina ktory oplowa swoja
                              ojczyzne?

                              Spotkalem Amerykanow ktorzy krytykuja Politykow Amerykanskich, pewne prawa i
                              regulacje Amerykanskie, oraz inne aspekty zycia w USA.

                              Ja podobnie krytykuje Politykow Polskich, pewne prawa i regulacje Polskie, oraz
                              inne aspekty zycia w USA...

                              To ze Waldek niby opluwa Polske jest manipulacja, i dlatego jak dotad nie
                              doczekales sie prostej odpowiedzi na twoje manipulatywne pytanie.
                                • grelka_butelka eh... 05.03.07, 11:52
                                  waldek: na jaki temat nie podjęłam dyskusji? to jest wątek o Warszawie, sam go
                                  założyłeś.
                                  miałam podjąc dyskusję na temat mitu o nieudaczniku Polonusie? ale to Ty sobie
                                  taki mit wymyśliłeś, nie ma takiego mitu w Polsce. chcesz o tym podyskutować?
                                  czy może chcesz podyskutować na temat pisowni polskiej i angielskiej, która Ci
                                  się miesza?
                                  na jaki temat nie podjęłam dyskusji??

                                  a propos Twojej rozmowy z Jackiem. każdy naród krytykuje polityków, juz tak
                                  jest. pytanie Jacka (bo ja je zrozumiałam) dotyczyło tego czy Amerykanie
                                  opluwają swój kraj. odpowiem za Ciebie bo węszysz spisek. nie!!

                                  a propos promocji kultury. ciekawa jestem jak Ty promujesz kulturę Polski? nie
                                  przyznajesz się w ogóle do pochodzenia, czy narzekasz jaka to Polska jest
                                  beznadziejna?
                                  • waldek1610 Re: eh... 05.03.07, 12:43
                                    grelka_butelka napisała:

                                    > waldek: na jaki temat nie podjęłam dyskusji? to jest wątek o Warszawie, sam go
                                    > założyłeś. miałam podjąc dyskusję na temat mitu o nieudaczniku Polonusie? ale
                                    > to Ty sobie taki mit wymyśliłeś, nie ma takiego mitu w Polsce. chcesz o tym
                                    > podyskutować?


                                    Chyba zartujesz Butelka? :) Wystarczy ze swpomne fakt ze mieszkam i jestem
                                    obywatelem USA, a trudno tego nie zrobic gdy np zabiera sie glos na temat USA
                                    na forum Gazety, to wtedy natychmiat slysze obeli i posadzenia mnie o to ze w
                                    USA napewno sprzatam lub "usuwam azbest" albo wykonuje inne niewolnicze prace,
                                    i na pewno jestem skonczonym durniem tylko z uwagi ze jestem Polakiem
                                    mieszkajacym w USA..:)

                                    Do tego gdy przyznam sie o sluzbie w US Marines, pracy w Policji w USA, o
                                    dyplomie z college, to wtedy wszyscy mowia ze sie "dowartosciowuje". Tak zle i
                                    tak zle. Po prostu ludzie w Polsce nie znosza Polonusow zwlascza tych ktorzy
                                    sobie radza w USA i sie do tego przyznaja. Poza tym nie wiem co jest
                                    takim "dowartosciowywaniem sie" w fakcie ze bylem w wojsku w US, polici cyz
                                    college? to jest nonsens?

                                    Czy jak ty pojdziesz do WP, na wyzsza uczelnie w Polce, lub biedziesz pracowac
                                    w Policji w Warszawie, to czy ktos powie ze sie dowartosciowujesz?

                                    A co ja mam klamac, i mowic ze mieszkam na ulicy w USA i jestem bezrobotny zeby
                                    ktos nie posadzil mnie o dowartosciowywanie sie? ;)


                                    > a propos promocji kultury. ciekawa jestem jak Ty promujesz kulturę Polski? nie
                                    > przyznajesz się w ogóle do pochodzenia, czy narzekasz jaka to Polska jest
                                    > beznadziejna?

                                    Jestem artysta malarzem, za chwile napewno ktos sie przyczepi jak zwykle i
                                    powie mi ze fakt ze maluje nie czyni mnie artysta, no dobrze bazgrze sobie cos
                                    farbami na plotnie, niech wam bedzie :) Poza tym powiedz czy ja kiedys
                                    powiedzialem tobie ze nie przyznaje sie do mojego pochodzenia? Nie, to sa twoje
                                    wymysly.
                                • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 05.03.07, 12:29
                                  Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                  > a ja sie nie pytam o to czy Amerykanie krytykuja polityke amerykanska,ale
                                  > konkretnie czy opluwaja swoj kraj.A Ty z uporem maniaka ciagle sie
                                  > wymigujesz,tlumaczac sie jakim manipulowaniem. Mniej wody kolego wiecej
                                  > konkretow.

                                  Ameryaknie nie pluja na swoj kraj- USA. Ale dlaczego sie o to pytasz chyba
                                  sugerujesz ze ja pluje na swoj? Otoz nie ja krytykuje pewne aspekty zycia w
                                  Polsce.

                                  Zreszta jesli wszystko w Polsce jest takie cudowne to ciekaw jestem dlaczego ty
                                  siedzisz od dawna w USA, do tego krytykujac je? Poza tym teraz ja mam pytanie
                                  dla ciebie; Dlaczego zyjesz w kraju ktory poza nielicznymi wyjatkami, uznajesz
                                  za gorszy od Polski?

                                  Chyba w Polsce tez raczej nie byles kims, w innym przypadku nie wyjechalbys z
                                  tego raju na ziemi...:)
                                  • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 06.03.07, 01:03
                                    waldku1610 Ja Ci tlumacze jak chlop krowie na miedzy,a widac ,ze i krowa by
                                    predzej zrozumiala, ja nie opluwam Ameryki ani nie twierdze ,ze w Polsce jest
                                    wszystko na medal i ok.Nigdzie tez nie stwierdzilem ze USA jest gorsze od
                                    Polski.A dlaczego tu siedze, chcesz to Ci powiem,widzisz mozesz wierzyc mnie
                                    lub nie ale ten kraj nigdy mnie nie pociagal,jak bym jechal przez oboz byl by
                                    to ostatni kraj do ktorego bym sie staral. Przyjechalem tutaj by odwiedzic
                                    brata-ktory jest w tym kraju zakochany -kiedy nadchodzil czas powrotu w Polsce
                                    wprowadzono Martial Law i bylem zmuszony zostac, Nie moglem wiec siedziec bratu
                                    na garnuszku i postaralem sie o prace,studiujac jednoczesnie.Teraz musze
                                    dopracowac do emerytury i wracam bo czeka na mnie dom w Warszawie przy Lasku
                                    Bielanskim jak i rodzina, .Dla Twojej informacji mam dwoch synow,ktorzy po
                                    kilkuletnim pobycie tutaj wrocili do tej zlej i nie dobrej Polski. Zal mi tylko
                                    malzonki ktora lata miedzy Warszawa a NY. Jak bedziesz kiedykolwiek w
                                    stolicy/smiem przypuszczac ze z niej nie pochodzisz/ serdecznie zapraszam.PS. W
                                    Polsce tez studia skonczylem wiec tak bardzo nikim nie bylem. Sle szacunek i
                                    zamykam dyskusje z mojej strony.
                                    • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 08.03.07, 06:54
                                      Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                      > waldku1610 Ja Ci tlumacze jak chlop krowie na miedzy,a widac ,ze i krowa by
                                      > predzej zrozumiala, ja nie opluwam Ameryki ani nie twierdze ,ze w Polsce jest
                                      > wszystko na medal i ok.Nigdzie tez nie stwierdzilem ze USA jest gorsze od
                                      > Polski.

                                      Naprawde a co z ta rzekomym masowym brakiem inteligencji u Amerykanow, oraz o
                                      Polskim programie edukacji/nauczania ktory jest 5-6 lat do przodu w prownaniu z
                                      Amerykanskim? Chyba nie wypszesz sie ze mowiles niedawno ze dzieci twojego
                                      znajomy pojechaly do USA i program nauczania byl 5 lat do tylu? Chyba
                                      przytaczajac taka historie, cos probujesz sugerowan, i na pewno nie to ze
                                      Amerykanie sa lepsi... :)

                                      > A dlaczego tu siedze, chcesz to Ci powiem,widzisz mozesz wierzyc mnie
                                      > lub nie ale ten kraj nigdy mnie nie pociagal,jak bym jechal przez oboz byl by
                                      > to ostatni kraj do ktorego bym sie staral. Przyjechalem tutaj by odwiedzic
                                      > brata-ktory jest w tym kraju zakochany -kiedy nadchodzil czas powrotu w
                                      > Polscewprowadzono Martial Law i bylem zmuszony zostac, Nie moglem wiec
                                      > siedziec bratu na garnuszku i postaralem sie o prace,studiujac jednoczesnie.

                                      Wiesz co, wybrzydzac to moze jakis Szwajcar albo Japonczyk a nie ktos ze
                                      wschodniej Europy, wedlug mnie twoja postawa powiewa lekko ironia...


                                      > Teraz musze dopracowac do emerytury i wracam bo czeka na mnie dom w Warszawie
                                      > przy Lasku Bielanskim jak i rodzina, Jacek szczerze ciesze sie ze masz plan,
                                      na emeryture i ze ogolnie jest u ciebie ok.

                                      > Natomiast co do .Dla Twojej informacji mam dwoch synow,ktorzy pokilkuletnim
                                      > pobycie tutaj wrocili do tej zlej i nie dobrej Polski. Zal mi tylko malzonki
                                      > ktora lata miedzy Warszawa a NY.

                                      Sa tez ludzie ktorzy po kilku latach w USA, nie chca slyszec o powrocie do
                                      Polski, zwykle sa to ludzi ktorzy potrafili szybko sie zasymilowac, nauczyc sie
                                      jezyka, oraz zdobyt pozzuje kariere ktora odpowiada ich poziomowi
                                      intelektualnemu.

                                      No wiesz, znam wielu Polakow jak twoi synowie ktorzy, sa inteligenti to fakt,
                                      ale nie potrafia sie odnalezc w USA, nie potrafia sie szybko zasymilowac.
                                      Powiem ci dokladnie dlaczego twoi synowie wrocili do Polski. Dlatego ze w
                                      Polsce byli kims, skonczyli studia, a w USA wiadomo jak ktos mowi slabo po
                                      angielsku, to traktuja go jak polglowka. Znalem takiego jednego Warszawiaka w
                                      srednim wieku z ktorym pracowalem w jednej kompani, caly czas kpil pod nosem
                                      z "glupich amerykanow" ale sam nie potrafil sie wyslowic po angielsku...





                                      > Jak bedziesz kiedykolwiek w stolicy/smiem przypuszczac ze z niej nie
                                      > pochodzisz/ serdecznie zapraszam.PS. W Polsce tez studia skonczylem wiec tak
                                      > bardzo nikim nie bylem. Sle szacunek i zamykam dyskusje z mojej strony.

                                      Dziekuje za zaproszenie, mysle jednak ze troche zle mnie zrozumiales w naszej
                                      dyskusji. Sadze ze mamy lekko inne doswiadcznia, warunki i stad rozbierznosci w
                                      naszych pogladach, to wszystko. Pozdrawiam Ciebie goraco i zycze powodzienia!

                                      • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 10.03.07, 15:35
                                        waldku1610 Ty nie tylko nie umiesz czytac ,ale rozumowanie tez Ci sprawia
                                        trudnosci,insynujesz ,ze stwierdzam ,ze u Amerykanow jest brak masowy
                                        inteligencji-to prosze przytocz mi te moja opinie.To raczej Ty uogolniasz.
                                        wspominajac o Szawjcarze czy Japonczyku,a co to wg.Ciebie ktos z Europy
                                        wschodniej to gorszy? Wyciagasz jekies falszywe wnioski jak o moich synach.Dla
                                        Twej wiadomosci to oni skonczyli studia w Polsce kiedy wrocili ze Stanow. Ty
                                        kolego jesli jestes taki wielki Amerykanin/chyba wiekszy niz oni sami/to czemu
                                        siedzisz na polskim portalu ,sluchasz polskiego radia,i ogladasz polska
                                        telewizje. Poprpstu leczysz swoje kompleksy. Dobrze sie czujesz wsrod
                                        amerykanow,bo masz czym blyszczec miedzy nimi,bo pomiedzy rodakami to nie
                                        wystajesz po nad przecietnoscia. Nie boj sie ja tez znam inteligentych
                                        amerykanow i to bardzo inteligentnych ,ale to ewenement.Tak rodaku siedz i
                                        dzialaj na portalu skacz z jednego forum na drugie i lecz sobie kompleksy i
                                        ciesz sie ,ze ktos Cie chce w ogole czystac ,stan przed lustrem i powiedz jakim
                                        ja to madry .Amerykanie w jednym sa napewno lepsi od Polakow, sa bardziej
                                        uprzejmi ,nie ma tego chamstwa,ale i to tez jest sztuczne.Hi haw are you/ A on
                                        ma to gdzies jak Ty sie masz.I nie wolno Ci bron Boze powiedziec inaczej niz .O
                                        I,m fine. chociaz mozesz sie zwijac z bolu. Widzisz kiedys w NY>Times byl
                                        artykol o amerykanach przcujacych w Polsce. Wspomniane byly trzy osoby, miedzy
                                        innymi mlody chlopak ktory nie mial zadnych powiazan z Polska,byl rodowitym
                                        amerykaninem i stwierdzil ,ze woli jendego przyjaciela polaka niz 10
                                        amerykanow, bo cyt"amerykanie sa mili na poczatku" i miall swieta racje. Hi haw
                                        are you, nice to meet you i na tym konczy sie ich uprzejmosc iten ich
                                        przyklejony usmiech. Co za hipokryzja. Tak kolego lecz swoje kompleksy by sie
                                        dowartosciowac. Najgorsza jest taka sroka ktora wlasne gniazdo kale
                                        • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 11.03.07, 06:44
                                          "gniazdo" twoje jest tam gdzie mieszkasz, to po pierwsze, a mieszkajac w USA od
                                          lat nadajesz na Amerykanow a z koleji chwalisz Polakow, gdzie tu logika, czy ty
                                          masz za grosz lojalnosci do kraju ktory ciebie zywi?

                                          Odnosnie tego dowartosciowywania sie: Czy Adam Malysz sie "dowartosciowuje albo
                                          leczy kompleksy" siegajac ponad przecietna?

                                          Oczekujesz odemnie ze powinienem narzekac na wszystko, jaki moje zycie jest do
                                          dupy, jacy Amerykanie sa glupi itd? A skoro ja w te mity nie wierze to co?
                                          Powiem ci tyle; nawet jesli uwazasz ze ja sie "dowartosciowuje" lub "lecze
                                          kompleksy" przyznajac sie do swoich malych sukcesow, to co w tym zlego?

                                          Domyslam sie ze ty chyba tez nie umniejszasz swojej osoby.

                                          Poza tym powiedz mi jedno; Dlaczego wielu Polakow, w tym ty rowniez zarzucasz
                                          innym "dowartosciowywanie sie", lub "leczenie kompleksow", przeciez mowienie o
                                          swoich osobistych osiagnieciach, malych sukcesach jest czyms jak najbardziej
                                          pozytywnym, wiec co w tym zlego?



                                          • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 11.03.07, 15:30
                                            po pierwesze jak niejednokrotnie zaznaczylem kup sobie slowniczek ortograficzny
                                            i pocwicz ortografie .Rowniez zwracajac sie do kogos uzywa sie duzych liter ,to
                                            wymaga jakis szacunek dla innych.No ale widac,ze Ty nie tylko nie umiesz
                                            czytac,ani rozumiec tego co sie pisze. Co ma wspolnego A.Malysz z
                                            dowartosciowaniem,czlowieku Ty powinienes isc na egzamin glowy,pograzasz sie
                                            coraz bardziej i nie wiesz jak z tego wyjsc,brnac coraz bardziej w glupocie
                                            swych wypowiedzi.No bo jaki to niby Twoj "maly sukces" czy tez "osobiste
                                            osiagniecie" byc bardziej amerykanski niz sami amerykanie. Nie kazdy musi ten
                                            kraj kochac do czego Ty chcesz zmusic na sile,to ,ze ja USA nie kocham to nie
                                            znaczy ze ich nie lubie. Ale czy nie wydaje sie Ci to troche dziwne ,ze my
                                            wiecej wiemy o tym kraju,anizeli Oni sami,ze na egzaminie na obywatelstwo
                                            pytaja sie nas o historie Stanow,kiedy urodzeni tu po szkole,ba czesto po
                                            uczelni na pytanie czy byles w innym kraju odpowiadaj tak bylem na
                                            Florydzie,czy Vermont/bo i z tym sie tez spotkalem/.Zaraz mnie odpowiesz,ze im
                                            to nie potrzebne ,wiec nam emigrantom tez nie,wiec czemu nas sie o to pyta na
                                            egzaminaie na obywatelstwo. Czemu egzamnuje sie nas z jezyka angiekiego kiedy
                                            ten jezyk nie jest ofcjalnym jezykiem tutaj.A propos, ciagle mowisz,ze
                                            amerykanom nie jest to czy tamto potrzebne,pewnie ,ze nie oni nie przykladaja
                                            ani uwagi do wygladu,ani do jedzenia,ani do zachowani ot "jak mnie Bozio
                                            stworzylas tak mnie Bozio mos" No i dlatego Ty tak kochasz ten kraj bo uwazasz
                                            sie za cos lepszego i myslisz,ze swieczisz miedzy nimi -tylko czym? Czytajac
                                            Twoje wypowiedzi to na Nas Polakach wrazenia nie wywolasz.
                                            • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 12.03.07, 06:37
                                              Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                              > A propos, ciagle mowisz,ze amerykanom nie jest to czy tam potrzebne,
                                              > pewnie ,ze nie oni nie przykladaja ani uwagi do wygladu,ani do jedzenia,ani
                                              > do zachowani ot "jak mnie Bozio stworzylas tak mnie Bozio mos"

                                              Czy naprawde tak jest czy wygodniej ci zauwazac tylko najgorsza grupe
                                              spoleczenstwa amerykanskiego? Wiecej sensu mialoby porownanie Billa Gatesa do
                                              Aleksandra Gudzowatego, inteligencji Georga Busha do inteligencji Lecha Walesy,
                                              a white trasha (Al Bundy) do Ferdka Kiepskiego. Ty natomiast wolisz mowic o
                                              Polskiej inteligencji, i Amerykanskich white trashach...Czy to nie jest
                                              manipulowanie faktami?




                                              > No i dlatego Ty tak kochasz ten kraj bo uwazasz
                                              > sie za cos lepszego i myslisz,ze swieczisz miedzy nimi -tylko czym? Czytajac
                                              > Twoje wypowiedzi to na Nas Polakach wrazenia nie wywolasz.

                                              Acha to tutaj Ciebie boli, boli ciebie ze ja choc urodzilem sie w Polsce
                                              odwazam sie chwalic USA i co gorsza z ta kultura sie identyfikowac? Czy nie
                                              wydaje ci sie to hipokryzja ze mieszkasz w kraju ktorym gardzisz, choc nikt
                                              ciebie tutaj nie trzyma (oprocz powodow ekonomicznych)?

                                              Spotykam wiele emigrantow z wszystkich kontynentow, i kazdy bez wyjatku chwali
                                              USA, zreszta w innym przypadku nie wyjechaliby z wlasnego kraju tutaj. I nikt
                                              nie oskarza ich ze emigrant z Koreii, Nigeri, Columbi, Chin czy Ukrainy chce
                                              sie dowartosciowac, lub ze leczyc kompleksy. Owszem jestem dumny ze jestem
                                              Polakiem ale nie musze tego podkreslac na kazdym kroku, nie musze jak ty mowic
                                              amerykanom; "U nas w Polsce kazdy wie jak sie nasza stolica nazywa a wy idioci
                                              nie wiecie" Powiedz mi jakie to ma znaczenie? Dlaczego wciaz najezdzasz na
                                              amerykanow- shite trashow, a nie zauwazasz Polakow ktorzy sa polskim
                                              odpowiednikiem tej grupy spolecznej. Elity sa w Rumuni, USA i Polsce, margines
                                              spoleczny sa tam rowniez.
                                              • Gość: jacek26311 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka IP: *.proxy.aol.com 12.03.07, 12:31
                                                wiesz co waldek 1610 rozmowa z Toba to rozmwa z d..w nocy. Nie rozumiesz
                                                prostych rzeczy ktore sie do Ciebie mowi,kiedy ja powiedzialem ,ze gardze tym
                                                krajem. Przytocz jedno takie moje stwierdzenie na ktorym oparles swoje zdanie.
                                                Ty sie mozesz indentyfikowac z ta "kultura"Kochany Ameryka kultura do Europy
                                                oni nigdy nie dogonia Europy,bo to ,ze maja Metropolitan i inne slynne sceny
                                                czy Hollywood to o niczym nie swiadczy,maja pieniadze to kupuja.Jak sie
                                                pochwala odpowiednikiem Beethovena,Mozarta,Chopina,
                                                Czajkowskiego,Dostojewskiego,Tolstoja, Brahmsa ,Vivaldiego,Verdiego i
                                                wielu ,wielu to moga kultura nam europejczykom zaimponowac,a juz nie mowiac o
                                                kulturze dnia codziennego,gdzie w subwayu kobieta w osmym miesiacu ciazy prosi
                                                mlodego eleganta o miejsce ,mowiac,ze jej ciezko bo jest w ciazy a on jej na
                                                to ,ze to nie jego wina,ze ona w takim stanie.,gdzie rowniez pcha sie facet
                                                pierwszy przed babka w drzwi,ale w obrotowe gdzie facet winien isc pierwszy to
                                                babke puszcza by pchala za niego-no jezeli ty sie z taka kultura
                                                indentyfikujesz to sluchaj prostaku nie mam o czym z Toba dyskutowac. Widziasz
                                                Ty tak umiesz czytac,ze ja w jenym moim poprzednim poscie zrobilem dwa/nie
                                                jeden/ specjalnie dwa bledy w angielskim i Ty nawet tego nie zauwazyles.Cos mi
                                                sie wydaje ,ze Ty masz tyle wspolnego z jakims esejem pisanym,zekomo w
                                                colegu,co wplyw pogody na porost byczych jaj. Nie bede sie ponizal wiecej,i
                                                uwazam swoj udzial w tej banalnej dyskusji za zakonczony,a Ty kolego dalej
                                                sobie pisz i lecz kompleksy
                                                • waldek1610 Re: zly to Jacek co swoje amerykanskie gniazdo ka 14.03.07, 05:06
                                                  Gość portalu: jacek26311 napisał(a):

                                                  > Ty tak umiesz czytac,ze ja w jenym moim poprzednim poscie zrobilem dwa/nie
                                                  > jeden/ specjalnie dwa bledy w angielskim i Ty nawet tego nie zauwazyles.

                                                  I wlasnie tym sie roznimy, ja nie chwytam ludzi za slowa, nie pastwie sie na
                                                  ich malych potknieciach, zwlaszcza w jezyku ktory nie jest ich pierwszym
                                                  jezykiem.

                                                  Cos mi sie wydaje ze obraziles sie na to ze zrobilem uwage odnosnie twoich
                                                  synow ktorzy "byli za dobrzy na Ameryke, i po dwoch latach z niej wrocili do
                                                  Polski, bo Ameryka do niczego"...

                                                  ...wiesz sa tacy ktorych Ameryka przerasta, bo sa wyszczekani w jezyku Polskim,
                                                  a po przyjezdzie do USA sa zawiedzeni ze nie moga zablyszczec swoja Warszawska
                                                  blyskotliwocia, wszak wiadomo nie ma cwaniaka nad Warszawiaka. A tutaj masz...
                                                  wielki zawod, w USA taki Warszawiak co jest madry tylko w jezyku polskim ma
                                                  problem w zamowieniu sobie kanapki....

    • Gość: mieszkaniec okolic Re: Warszawiacy robia z W-wy burdel... IP: *.aster.pl 12.03.07, 19:33
      kto nie ma szacunku dla miasta ten nie jest godzien uwazac sie za jego
      mieszkanca,a pochodzenie g... znaczy w tym
      przypadku.brudzisz,smrodzisz,rozjezdzasz trawniki samochodem czy rowerem,albo
      je rozdeptujesz(chodniki sa dla ludzi,a trawa dla bydla,chyba ze to park i masz
      zamiar sie powylegiwac),za nic masz sasiadow i cala ludzkosc spotkana na swej
      zyciowej drodze,utrudniasz swa bezmyslnoscia zycie innym,to nie nadajesz sie do
      zycia w miescie,w kazdym,nie mow ze jestes z warszawy,krakowa,trojmiasta czy
      slaska,bo to wstyd dla nas ze musimy obok Ciebie zyc.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka