male pytanko:-)

IP: 212.121.202.* 23.11.01, 12:18
Witam!
Mam do was wszystkich pytanie.
Od kilku miesiecy mieszkam z kolezanka w wynajetym mieszkaniu( kawalerce) w
Warszawie. DO tej pory wszystko ukladalo sie OK. Problemy zaczely sie pojawiac
od momentu kiedy moja wspollokatorka zaczela spotykac sie z facetem.
Przesiadywali u nas, spal co druga noc a zdarzalo sie ze i czesciej.
Powiedzialam jej ze sobie tego nie zycze, na co ona odparla ze jestem egoistka
i ze nie zamierza sie do tego dostosowac. Wydaje mi sie ze mam prawo tego od
niej wymagac, malo ( ja nie zaklocam jej spokoju, chociaz moglabym). Nie chodzi
o to ze ja jestem jakas wyjatkowo kaprysna ale przeszkadza mi rozmowa dwojga
osob o 3.00 nad ranem. Powiedzcie czy ze mna jest cos nie tak, czy moze to ona
przegina, bo ja juz sama nie wiem...Mial ktos podobna sytuacje?
    • Gość: vinc Re: male pytanko:-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 12:21
      to ona zachowuje sie egoistycznie !
    • Gość: Mar Re: male pytanko:-) IP: 213.25.197.* 23.11.01, 12:52
      Gość portalu: x napisał(a):

      > Witam!
      > Mam do was wszystkich pytanie.
      > Od kilku miesiecy mieszkam z kolezanka w wynajetym mieszkaniu( kawalerce) w
      > Warszawie. DO tej pory wszystko ukladalo sie OK. Problemy zaczely sie pojawiac
      > od momentu kiedy moja wspollokatorka zaczela spotykac sie z facetem.
      > Przesiadywali u nas, spal co druga noc a zdarzalo sie ze i czesciej.
      > Powiedzialam jej ze sobie tego nie zycze, na co ona odparla ze jestem egoistka
      > i ze nie zamierza sie do tego dostosowac. Wydaje mi sie ze mam prawo tego od
      > niej wymagac, malo ( ja nie zaklocam jej spokoju, chociaz moglabym). Nie chodzi
      >
      > o to ze ja jestem jakas wyjatkowo kaprysna ale przeszkadza mi rozmowa dwojga
      > osob o 3.00 nad ranem. Powiedzcie czy ze mna jest cos nie tak, czy moze to ona
      > przegina, bo ja juz sama nie wiem...Mial ktos podobna sytuacje?

      Problemem nie jest ani facet, ani koleżanka, tylko jak zwykle w zyciu - brak
      pieniędzy, czy też tzw. rzadkość dóbr - w tym wypadku mieszkań - a tym samym ich
      wysoka cena. Wystarczy przecież wynająć lub kupić samodzielne mieszkania. Tyle
      prawdy w oczy i złosliwości.

      Teraz porada praktyczna: należy odpłacić się pieknym za nadobne. Jesli jesteś
      atrakcyjną dziewczyną, to jej po prostu tego faceta odbij. Uwiedź go, najlepiej
      tak, żeby koleżanka się o tym dowiedziała. Możesz też urządzić kocią muzykę i
      awantury, kiedy oleżanka będzie np. chora, albo donieść do jej rodziców, że się
      puszcza bez ślubu. Skoro ktoś nie rozumie po dobroci, to trzeba mu przywalić w
      łeb - tak to już niestety jest.
      • Gość: x Re: male pytanko:-) IP: 212.121.202.* 23.11.01, 14:38
        dzieki za porady. wiem ze zycie jest brutalne i jesli ty nie postawisz na swoim
        ktos zniszczy ciebie. przykre ale prawdziwe. Faceta jej podrywac co prawda nie
        zamierzam( zupelnie nie moj typ) ale awantury beda. Co za zycie podle:-)
    • Gość: krnąbrny Re: male pytanko:-) IP: 10.85.101.* 23.11.01, 14:41
      Gość portalu: x napisał(a):

      > Witam!
      > Mam do was wszystkich pytanie.
      > Od kilku miesiecy mieszkam z kolezanka w wynajetym mieszkaniu( kawalerce) w
      > Warszawie. DO tej pory wszystko ukladalo sie OK. Problemy zaczely sie pojawiac
      > od momentu kiedy moja wspollokatorka zaczela spotykac sie z facetem.
      > Przesiadywali u nas, spal co druga noc a zdarzalo sie ze i czesciej.
      > Powiedzialam jej ze sobie tego nie zycze, na co ona odparla ze jestem egoistka
      > i ze nie zamierza sie do tego dostosowac. Wydaje mi sie ze mam prawo tego od
      > niej wymagac, malo ( ja nie zaklocam jej spokoju, chociaz moglabym). Nie chodzi
      >
      > o to ze ja jestem jakas wyjatkowo kaprysna ale przeszkadza mi rozmowa dwojga
      > osob o 3.00 nad ranem. Powiedzcie czy ze mna jest cos nie tak, czy moze to ona
      > przegina, bo ja juz sama nie wiem...Mial ktos podobna sytuacje?

      moja kumpela miała identyko i odbiła jej faceta.Najpierw się denerwowała jak ty.Później spały z nim na zmianę a teraz
      są od 6 miesięcy razem.Może to pomoże!

      • Gość: x Re: male pytanko:-) IP: 212.121.202.* 23.11.01, 14:45
        w tym wypadku nie ma szans. Facet naprawde jest beznadziejny. A poza tym w moim
        wypadku istnieje jakas smieszna lojalnosc. NIech sobie z nim bedzie tylko nie
        moim kosztem. Swoja droga ze ten chlopak nie ma oporow byc takim natreciuchem,
        przeciez wie ze go nie trawie. Wyraznie jednak ma to gdzies!
        • Gość: vinc Re: male pytanko:-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 14:47
          to jakiś prostak, zero kultury, pozdr
    • dariok Re: male pytanko:-) 23.11.01, 14:55
      Może rozejrzyj się za nową koleżanką - współlokatorką?
      Jakieś ogłoszenie?
      Przecież nie musisz być skazana na kogoś kto nie liczy się z tobą!
      Jak będziesz tłumić w sobie całą złość to dostaniesz wrzodów albo i co gorszego?
      • Gość: x Re: male pytanko:-) IP: 212.121.202.* 23.11.01, 15:03
        Myslalam o nowym mieszkanku. Jest tylko jedno ale. Wynajmujemy kawalerke za
        naprawde male pieniadze w samym centrum.Umeblowane z Tv full wyposazenie!
        SZkodami z tego rezygnowac, na dobra sprawde to nie ja tu nawalam. Jesli ma
        ochote niech wyprowadzi sie sama, i zamieszka ze swoim lubym, ja nowa
        wspololatorke znajde na 100%:-)
        pozdrawiam was wszystkich i dziekuje za slowa otuchy:-)
Pełna wersja