Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają ...

IP: *.aster.pl 27.02.07, 22:08
Coś niebywałego, że jeszcze sa ludzie, którzy tak myśla a jeszcze bardzie
niewierygodne jest to, że są finansowani z naszych (!) pieniędzy.
A tłumaczenia Pana Burmistrza Mroza powialiło mnie na kolana (dał kase bo
otwarcie było w jego dzielnicy) tz. jak ktoś będzie otwierał wystawę o
praktykach sado-maso to też da pieniadzę?
    • paczula64 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 27.02.07, 22:37
      Jak to przeczytałem to mi normalnie mowę odjęło... jak widać ani tytuły ani
      przynależności o niczym nie świadczą....
      to straszne....
      • ziemianin_pl Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 27.02.07, 22:54
        no straszne jest jak sie troche prawdy przeczyta, współczuje że tak późno.
        • Gość: marsupial Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.fluencyfinancial.com 27.02.07, 23:30
          Jak to łatwo oceniać ludzi samemu nie mając pojęcia o czym się pisze. O jakiej
          prawdzie mówisz ? O tym, że ludzie sie rozwodzą bo mają dość przemocy w
          rodzinie, albo partnera, który tak naprawdę żyje z kimś innym. Lepiej na pewno
          dla dzieci jest utrzymywać chore związki. To na pewno sprzyja rozwojowi
          normalnych obywateli. Boli mnie jak czytam wypowiedzi takich gnojków jak
          ziemianin. Bez pojęcia o życiu, ale znających prawdy absolutne. Myślisz, że
          ludzie się rozwodzą, bo to dobra zabawa ? Gó.. wiesz, to najbardziej
          traumatyczne doświadczenie po śmierci bliskiej osoby. I nie zapominaj, że
          najczęściej jedna osoba jest ofiarą.
          • megasceptyk Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 08:30
            Drogi kolego, na opak zrozumiałeś wypowiedź swojego przedmówcy. To naprawdę nie jest trudne, przeczytaj jeszcze raz i uruchom mózg. Chociaż nie, po tnie twojej wypowiedzi mam wątpliwości czy tam jeszcze został coś do uruchomienia.
            • krasnov No i potwierdza się, że PO to (przynajmniej częś- 28.02.07, 09:54
              -ciowo) takie same oszołomy jak PiS i LPR. Czy prawica musi być zasze taka głupia? Czy to tylko polska prawica?
              __________
              Ogród Jane Austen - łagodniejszy, kobiecy świat.
              iKatalog.org - katalog stron.
              • Gość: degenerat Re: No i potwierdza się, że PO to (przynajmniej c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 10:31
                Nie ma co, po obejzeniu wystawy ide sobie cos wstrzyknac, a potem zarabiac na
                centralnym. Moi rodzice rozwiedli sie jak bylem maly. Sory za glupi post, ale
                nie moglem sie powstrzymac.
                • baby1 PO, PiS to te same dziadostwo. Unio Europejska 28.02.07, 12:14
                  uwolnij nas od "naszych" polityków. Zlikwiduj Sejm, Rząd, Urząd Prezydenta.
                  Wprowadź zarząd komisaryczny. Nie ma innego wyjścia.
                  • dragonlukasz Re: PO, PiS to te same dziadostwo. Unio Europejsk 28.02.07, 12:46
                    Coz nie ma co czekas na pomoc Brukseli, trzeba pomoc sobie samemu i uciekac ze
                    zwiezynca.
                    • tarura Działacz PO wyrasta jako członek z ramienia 28.02.07, 13:36
                      bałwan
                      • lesbijka_wroclaw Re: Działacz PO wyrasta jako członek z ramienia 28.02.07, 13:50
                        nigdy nie zazywalam narkotykow, nigdy nie sprzedawalam sie, nie popelnilam
                        zadnego przestepstwa ani wykroczenia, mam dom, nigdy nie zebralam. Moi rodzice
                        sie rozwiedli jak bylam mala. To ze mna jest cos nie tak, czy to tylko
                        Lewandowski jest odmozdzonym moherem??
                        • tarura Członek z ramienia nie moher, on nie z PiSu a z PO 28.02.07, 14:09
                          lesbijka_wroclaw napisała:

                          > nigdy nie zazywalam narkotykow, nigdy nie sprzedawalam sie, nie popelnilam
                          > zadnego przestepstwa ani wykroczenia, mam dom, nigdy nie zebralam. Moi rodzice
                          > sie rozwiedli jak bylam mala. To ze mna jest cos nie tak, czy to tylko
                          > Lewandowski jest odmozdzonym moherem??
                        • tarura Członek z ramienia nie moher, on nie z PiSu a z PO 28.02.07, 14:09
                          lesbijka_wroclaw napisała:

                          > nigdy nie zazywalam narkotykow, nigdy nie sprzedawalam sie, nie popelnilam
                          > zadnego przestepstwa ani wykroczenia, mam dom, nigdy nie zebralam. Moi rodzice
                          > sie rozwiedli jak bylam mala. To ze mna jest cos nie tak, czy to tylko
                          > Lewandowski jest odmozdzonym moherem??
                          • tarura Lesiu, a tyś przecie całkiem normalna ... inaczej? 28.02.07, 14:13


                            > lesbijka_wroclaw napisała:
                            >
                            > > nigdy nie zazywalam narkotykow, nigdy nie sprzedawalam sie, nie popelnila
                            > m
                            > > zadnego przestepstwa ani wykroczenia, mam dom, nigdy nie zebralam. Moi ro
                            > dzice
                            > > sie rozwiedli jak bylam mala. To ze mna jest cos nie tak, czy to tylko
                            > > Lewandowski jest odmozdzonym moherem??
                            >
                            >
                            • reset999 Re: Lesiu, a tyś przecie całkiem normalna ... ina 28.02.07, 16:53
                              brawo udalo ci sie dopiero za 3 razem ;)
                              i kto tu jest normalny inaczej?
                        • zdr1 Re: Działacz PO wyrasta jako członek z ramienia 28.02.07, 14:10
                          lesbijka_wroclaw napisała:

                          > To ze mna jest cos nie tak, czy to tylko
                          > Lewandowski jest odmozdzonym moherem??

                          No prosze, lesbijka_wroclaw pyta czy z nia cos nie tak.
                          • absurdello No właśnie, jakby rodzice się nie rozwiedli, to .. 01.03.07, 02:40
                            była by z Warszawy a tak jest z Wrocławia :((((((
                      • Gość: srpnov A jednak rozwód to patologia. IP: *.acn.waw.pl 28.02.07, 14:04
                        Zazwyczaj ludzie biorą ślub, kiedy są w sobie "zakochani". A później mają
                        dzieci, bo instynkt macierzyński, bo "owoc miłości", bo "tak jest fajnie" itp.
                        bzdury. A kiedy okazuje się po paru latach, że jednak jest "be", biorą
                        spektakularny rozwód z drogimi adwokatami, biegłymi psychologami i innymi i znów
                        mają zabawę.

                        Tylko czy to są do ku.. nędzy dzieci? Czy można ich tłumaczyć tym, że byli
                        zakochani? Po cholerę wchodzili w związek mimo sprzecznych charakterów i
                        zupełnie nie wiedząc, jak ma wyglądać ich przyszłe życie?

                        Proponuję egzamin państwowy: co wiesz o swoim małżonku i waszym przyszłym życiu.
                        Jeśli ktoś nie zda - droga wolna, ale niech z góry zacznie płacić na sądy
                        rodzinne, domy dziecka, psychologów, psychiatrów i odrębne konto dla potomstwa,
                        aby mogło czuć się chociaż pod tym względem bezpiecznie, bo nie chce mi się
                        płacić za czyjąś NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ.
                        • katrina_bush Re: A jednak obłuda i fasadowość to patologia. 28.02.07, 16:14
                          A jednak obłuda, świętoj.e.b.l.i.wa fasadowość i zakłamanie to patologia.

                          A najlepiej niech się ludzie pozabijają - byle nie doszło do rozwodu !
                        • guru133 Zanim użyjesz jakiegoś słowa zajrzyj do słownika 28.02.07, 22:43
                          bo mylisz pojęcia. Udało Ci się Twoje małżenśtwo, ok. ciesz się z tego i życzę
                          Ci abyś trwał w szczęśliwym związku, ale nie obrażaj ludzi, którym z jakichś
                          względów to sie nie udało.
                          • absurdello A co zrobili by im się udało ? 01.03.07, 02:53
                            Oprócz (w większości) opierania związku na tym, że im się dobrze spało ze sobą
                            (przed ślubem) ?
                        • scombermix Patologia? Wolisz nieślubne dzieci? 01.03.07, 06:18
                          Nasz O.D. ma tatusia NN i co się z tego porobiło? Wybił się z macieżystego
                          Olkusza aż do Torunia i omamia swym bełkotem caaały świat.
                  • zdr1 Re: PO, PiS to te same dziadostwo. Unio Europejsk 28.02.07, 14:08
                    baby1 napisała:

                    > Zlikwiduj Sejm, Rząd, Urząd Prezydenta.
                    > Wprowadź zarząd komisaryczny. Nie ma innego wyjścia.

                    I powolaj zamiast tego I-go sekretarza. Zwiazku Europejski, slyszysz?!
                    • tarura Kononowicz na prezydenta - nie będzie niczego ... 28.02.07, 14:16
                      zdr1 napisała:

                      > baby1 napisała:
                      >
                      > > Zlikwiduj Sejm, Rząd, Urząd Prezydenta.
                      > > Wprowadź zarząd komisaryczny. Nie ma innego wyjścia.
                      >
                      > I powolaj zamiast tego I-go sekretarza. Zwiazku Europejski, slyszysz?!
                    • skewl PiSowcom odbija, zakarzą rozwodów 28.02.07, 14:35
                      przecierz to niebywałe
                  • Gość: mirek Re: PO, PiS to te same dziadostwo. Unio Europejsk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:16
                    i powołaj na komisarza doktora Lewandowskiego
              • irena.earl Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Polityka. 28.02.07, 10:46
                O moi Mądrzy Panowie Politycy! Czy zbadaliście temat, przejrzeliście choćby
                podstawową literaturę? Porozmawialiście ze specjalistami zajmującymi się tą
                tematyką?

                Czy zastanowiliście się, jaką straszną krzywdę robią dzieciom rodzice, którzy
                nienawidząc się z całego serca zostają razem dla dobra dziecka? Czy wiecie, jak
                sie czuje dziecko, którego rodzice biją się nawzajem, biją je i jego rodzeństwo,
                powtarzając przy tym, że "nie rozwiedliśmy się tylko dla twojego dobra, żeby
                tobie było lepiej"? Czy wiecie jak strasznie winne za cały koszmar czuje się
                dziecko? Że myśli, że jeśli to jest ten "lepszy wariant", to w życiu czeka je
                tylko cierpienie? Czy porozmawialiście z jednym chociaż takim dzieckiem?

                Jeśli nie, to porozmawiajcie ze mną, zapraszam.

                Wolałabym, żeby moi rodzice się rozwiedli. Wolałabym tysiąc razy, nawet za cenę
                biedy, która i tak była cały czas blisko. Żeby nie przeżywać tego strasznego
                koszmaru. Nie było dnia żebym o tym nie myślała, przez całe moje życie nie było
                ani jednego takiego dnia. Gdyby moi rodzice się rozwiedli, gdyby nie zostali
                razem "dla naszego dobra", teraz nie cierpiałabym, nie chciałabym nigdy popełnić
                samobójstwa, nie popijałabym tabletek uspokajających alkoholem. Teraz, kiedy
                jestem już dorosła i całe szczęście mieszkam daleko od domu, nie ma dnia, żebym
                nie płakała z bólu, bo nie potrafię się od niego uwolnić.

                Rodzice, chcecie swoim dzieciom zafundować to, co przeżywam ja i moje
                rodzeństwo? Nie rozwodźcie się, gdy w domu jest alkohol, przemoc, pogarda i
                poniżenie. Bo przecież małżeństwo jest święte i gdybyście się rozwiedli, bozia
                mogłaby się obrazić. A to przecież dużo ważniejsze, niż zniszczenie kilku ludzi,
                którzy przypadkiem mają szczęście być waszymi dziećmi, prawda?
                • atur22 Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli 28.02.07, 11:56
                  Swietnie to Ireno ujelas... Podpisuje sie pod twoim postem. Moim zdaniem polskie
                  kosciol katolicki jast przeszkoda w rozwoju w miare normalnego i nowoczesnie
                  myslacego spoleczenstwa w Polsce. Taka jak byl kosciol w Irlandii. a teraz kto
                  lepiej zyje i ma normalne spoleczenstwo? Polska? Nie moge tam nawet jezdzic bo
                  mnie to przygnebia widok tych wszystkich smutnych twazy, wiedzacych wszystko i
                  wiecej niz sam PAN BOG...
                • Gość: Gudrun Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:15
                  Ja też, Ireno, podpisuję się pod Twoim postem. Przeżywałam i przeżywam właściwie
                  to samo, co Ty. Moja rodzina była koszmarem. Rodzice co prawda w końcu się
                  rozwiedli, kiedy miałam 17 lat, ale dla mnie i tak było już za późno, żeby się z
                  tego wszystkiego podźwignąć. Nie przypominam sobie, żeby jakiś litościwy
                  chrześcijanin wyciągnął do mnie rękę, kiedy widać było, że umieram ze zgryzoty.
                  Na nic też nie liczyłam, ale powiem tak: jeśli nie umieją i nie chcą pomóc,
                  niech przynajmniej nie pouczają innych, jak należy żyć.
                • a.k.traper Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli 28.02.07, 13:14
                  Ja wychowałem się w szczęśliwej rodzinie, mimo ze niezbyt zamoznej, ale
                  widziałem u sasiadów piekło, moi rówiesnicy czesto spali u mnie. Nawet nie bede
                  komentował głupoty tego pana, z chęcia bym mu kopa zasunał w imieniu dzieci
                  które zamast usmiechu maja strach w oczach i łzy.Pozdrawiam.
                  • scombermix Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana... 01.03.07, 07:06
                    Ja też wychowałem się w szczęśliwej i kiedy przyszło założyć swoją założyłem,
                    oczywiście z niewątpliwą pomocą pani małżonki. Moja naiwność nie miała granic,
                    gdyż w miłość uwierzyłem i w możliwe szczęście. Czasy były trudne,
                    ale "dostało" mi się mieszkanie po rodzicach, wymarzona praca i śliczna
                    córeczka. Grzecznie tyrałem, stałem po kolejkach, karmiłem, przewijałem,
                    wieszałem po nocach pieluchy, chodziłem na długie spacery, zajmowałem się małą
                    tak, jak się mną Ojciec zajmował i znajdowałem też czas dla mojej pani. Na
                    tyle, że (oj, chcianie) pojawiła się na świecie druga panienka, nie mniej
                    śliczna. Czasy się pogarszały, ja więcej walczyłem o grosiwo, też o żarcie i
                    o... utrzymanie rodziny w kupie, bo zaczęło się okazywać, że jestem be, bo nie
                    przyniosłem dobrego (sklep samoobsługowy po drugiej stronie ulicy, a ja
                    kilkanaście kilometrów od domu, w pracy), że to z mojej winy młodsza sobie
                    głowę w domu o mebel rozwaliła (ja oczywiście w pracy), że nawet w niedzielę
                    nie ma mnie w domu (tylko do południa - zlecenia), że... Wszystko
                    bezalkoholowo, bo kartki na czekoladę wymieniałem. Tak, stawałem w obronie
                    dziewczyn przed biciem, ale dlaczego miały mi mówić "prosze pana"? Nagła szansa
                    na trzy miesiące za $$ i niewykorzystany urlop, a po powrocie piekiełko, że za
                    mało... Kiedy wróciłem po trzydniowej delegacji... zastałem moje ciuchy
                    zapakowane. Wyrzut z domu rodzinnego? Jeszcze nie, ale "to jakbyś się
                    zdecydował" oraz całkowite przeniesienie się do dzieci z materacem. Przyznaję,
                    starsza córka zadawała mi często pytanie, czemu mamusia jest taka zła... Teraz
                    wiem, ona inaczej nie znała RODZINY, tylko tak. Obie jej siostry załatwiły
                    podobnie swoich mężów. Jeden popadł w procenty, drugi w depresje, a
                    skorzystałem z kolejnej okazji na $$ i nie miałem już do kogo wracać, ale
                    miałem komu słać kasę. Cóż, córki nie stały się prostytutkami. Jedna jest
                    dobrym, zaangażowanym pedagogiem i, a druga nawet dość dobrze wyszła za mąż,
                    zrobiła mnie dziadkiem i dalej studiuje 'mądre rzeczy'. Może rzeczywiście fakt
                    niedopuszczenia do eskalacji konfliktów międzymałżeńskich, na których cierpiały
                    dzieci i zdecydowanie się zgodę na wyrzucenie z domu do roboty, były tym
                    lepszym rozwiązaniem? Żal mi dni i nocy bez dzieci, musiałem się myślami o nich
                    zadowolić i oswoić z tym, że ich stosunek do mnie jest na zasadzie "daj!".
                    Lepsze to jednak od rodziny, która jest trzymana na siłę będąc już w stanie
                    agonalnym. Eutanazja, ulga zamiast gnicia...?
                • mike-great Małżonkowie-nie rozwodzić się-hędożyć!!! 28.02.07, 13:35
                  Małżonkowie-nie rozwodzić się-hędożyć!!!
                • annajedi Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli 28.02.07, 14:21
                  > Wolałabym, żeby moi rodzice się rozwiedli. Wolałabym tysiąc razy, nawet za
                  cenę
                  > biedy, która i tak była cały czas blisko. Żeby nie przeżywać tego strasznego
                  > koszmaru. Nie było dnia żebym o tym nie myślała, przez całe moje życie nie
                  było
                  > ani jednego takiego dnia. Gdyby moi rodzice się rozwiedli, gdyby nie zostali
                  > razem "dla naszego dobra", teraz nie cierpiałabym, nie chciałabym nigdy
                  popełni
                  > ć
                  > samobójstwa, nie popijałabym tabletek uspokajających alkoholem. Teraz, kiedy
                  > jestem już dorosła i całe szczęście mieszkam daleko od domu, nie ma dnia,
                  żebym
                  > nie płakała z bólu, bo nie potrafię się od niego uwolnić.

                  Droga Ireno, myślę że nie zrozumiałaś w ogóle intencji tego pana... Jemu chodzi
                  chyba o to, żeby rodzice się kochali! Nie żeby trwali w związku nienawidząc
                  się, bijąc i zwalczając, ale żeby pielęgnowali swoją miłość, rozwiązywali
                  konflikty (choćby przy pomocy psychologów, terapii), żeby sobie wybaczali...
                  Każde dziecko chce mieć dwoje kochajacych się rodziców - i chodzi o to żeby jak
                  najwiecej dzieci je miało. Żeby ludzie nie podejmowali decyzji o rozstaniu "bo
                  się znudzili" albo "bo pani Zosia z biura jest taka seksowna, a moja żona
                  utyła"...
                  Cierpiałaś w dzieciństwie, bo Twoi rodzice się nie kochali - na pewno wolałabyś
                  jako dziecko, żeby się pogodzili, niż żeby się rozwiedli... Wezwanie (jak
                  sądzę) tego pana i innych "prawicowców" czy księży nie brzmi wcale "trwajcie w
                  małżeństwie choćby nie wiem co" ale "kochajcie się, dążcie do zgody,
                  wybaczajcie"...
                  • Gość: Marika Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:57
                    annajedi - tak o to mu chodziło, ale zapomniał, że do miłości nie da się nikogo
                    zmusić - kochajcie się - to niewykonalne jeśli dwoje ludzi się krzywdzi
                    wzajemnie, albo jedno rani drugie i ma to w głębokim poważaniu, wtedy żaden
                    psycholog nie pomoże, niestety...
                    • mam.login Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli 28.02.07, 17:11
                      Brawo, annajedi! Wlasnie o to chodzi, wspaniale to ujelas. Mariko, to nie do
                      konca jest tak, ze do milosci nie da sie nikogo zmusic. Powinnismy sie wlasnie
                      umiec zmuszac do przelamywania wlasnego lenistwa, egoizmu, wygodnictwa. Teraz,
                      jak mowimy "milosc", to przede wszystkim mamy na mysli mile doznania, motylki w
                      brzuchu itp., a malo kto - odpowiedzialnosc, troske, lojalnosc, wiernosc. Kiedy
                      zawiera sie slub, powinien on byc na dobre i na zle, a wiec rowniez gdy zona
                      przytyje, maz straci prace itd. Tymczasem teraz wychodzi sie za maz "bo tak
                      trzeba", dla bialej sukni, bezrefleksyjnie, po czym przy najmniejszym
                      konflikcie od razu rozwod, bez prob negocjacji czy patrzenia z perspektywy tej
                      drugiej strony. A na sugestie, ze rozwod to ostatecznosc i najpierw lepiej
                      szukac u siebie i partnera dobrej woli, zrezygnowac z czegos samemu, od razu
                      wielkie oburzenie - "Jak to! Ja mam rezygnowac? Ja mam sie na cos zgodzic? Ja
                      mam prawo do szczescia! Ja, ja, ja!"
                  • irena.earl Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli 28.02.07, 17:53
                    Do Annajedi:

                    Wydaje mi sie, że dość dobrze zrozumiałam tekst oraz słowa pana Lewandowskiego
                    (o ile zostały rzetelnie zacytowane). Powiedział on: "Jak jest ślub, to klamka
                    zapadła i nie wolno się rozstać". Dla mnie jest to bardzo jednoznaczne. Jest to
                    również wykładnia Kościoła Rzymskokatolickiego, którego, jak się zdaje, pan
                    Lewandowski jest gorliwym wyznawcą.

                    >Jemu chodzi
                    > chyba o to, żeby rodzice się kochali!

                    Ba! Mnie też o to chodzi! Chyba wszystkim o to chodzi. Temu panu z tego co
                    zrozumiałam, również, i w tym się zgadzamy. Ale oprócz tego twierdzi on, jak już
                    zacytowałam, że : "Jak jest ślub, to klamka zapadła i nie wolno się rozstać".
                • Gość: n. Re: Takie są jego przemyślenia. Mądrego Pana Poli IP: *.nycmny.east.verizon.net 28.02.07, 14:45
                  ja co prawda z domu dosc zasobnego i nikt nie pil. jednak nie bylo dobrze.nie chce mi sie o tym
                  pisac.ojciec postanowil jednak-no wlasnie,dla naszego dobra-utrzymac rodzine.sam przeplacil to
                  choroba, a kazde z nas mialo klopoty w zyciu i zadne nie zdecydowalao sie na zalozenie rodziny.
              • Gość: prawolewy To oni sie nazywaja prawicą a wcale nią nie są IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:50
              • drojb Re: Głupia prawica polska 28.02.07, 19:31
                ale i innym nie brakuje (np. amerykańscy fundamentaliści). A głupia, bo z
                powodu przerwania ciągłości dziejowej, żywcem ściąga wzory z czasów
                międzywojennych. Ale i tak nieco się rozwinęła. Nie twierdzi np. (jak
                przedwojenni biskupi), że lekcje wf dla dziewcząt to zgrorszenie, albo (to
                endecja), że kobiety nie powinny uczyć się obcych języków, bo to im zabiera
                czas i odciąga od opieki nad mężem i dziećmi, a w ogóle, naukę języków
                wymyślili Żydzi, żeby ograniczyć przyrost demograficzny chrześcijan.
            • Gość: AAA Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.pools.arcor-ip.net 28.02.07, 10:56
              Ales mu przywalil...
            • Gość: maura4 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 13:19
              No i mnie mozg wyparowal,w zwiazku z tym nie moge sie dopatrzyc w wypowiedzi
              ziemianina ,ani drugiego dna,ani ironii.Oswiec nas znawco,wytlumacz.
              • megasceptyk Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 15:27
                Trochę prawdy, że ani tytuły ani przynależność o niczym nie świadczą czyli, że w PO zdarzają się takie oszołomy jakby byli z PiS.
          • Gość: azc Znów manipulacje Gazety Wyborczej IP: 150.254.85.* 28.02.07, 08:46
            Najpierw meritum.

            Czy propagowanie trwałości rodzin jest społecznie szkodliwe? Czy zwrócenie
            uwagi na to, że jedną z głównych przyczyn rozwodu jest zły wybór małżonka jest
            nieprawdą? Czy nieprawdą jest, że małżonkowie, którzy mają różne wzorce
            kulturowe wyniesione ze swego środowiska rodzinnego, regionalnego czy
            narodowego, mają więcej trudności z wzajemnym dopasowaniem się w związku? Czy
            nie jest prawdą, że w rodzinach rozbitych dzieci bardziej są narażone na
            uleganie patologiom? To nie są tylko "odczucia i przemyślenia" pana doktora
            Lewandowskiego, to jest prawda potwierdzona przez badania socjologiczne w
            różnych krajach.

            Jest to "prawda statystyczna", tzn. mogą się zdarzyć przypadki dobrego
            wychowania dzieci w rodzinach rozbitych, ale szanse na to są mniejsze niż w
            rodzinach trwałych. Mogą się zdarzyć wspaniałe rodziny mieszane kulturowo i
            straszne - z tego samego środowiska. Ale statystycznie częściej jest tak, że
            dzieci wychowywane przez obojga rodziców mają większe szanse na dobre
            wychowanie. Statystycznie częściej rozwodzą się małżonkowie o różnych systemach
            wartości.

            Nawet z tego artykułu wynika, że pan dr Lewandowski duży nacisk kładzie na
            właściwy dobór małżonków
            • Gość: azc Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: 150.254.85.* 28.02.07, 09:07
              Przepraszam, palec "mi się omsknął"...

              Nawet z tego artykułu wynika, że pan dr Lewandowski duży nacisk kładzie na
              właściwy dobór małżonków PRZED ŚLUBEM, aczkolwiek chciałby, żeby pomagać także
              rodzinom, którym grozi rozbicie.

              Myślę, że pan Lewandowski ma rację, że rozwody można dostać zbyt łatwo.

              Z marsupialem zgadzam się natomiast w tym, że rozwód jest przeżyciem
              traumatycznym. Ale tymbardziej należy dążyć do tego, żeby rozwodów było jak
              najmniej. Nawet najlepszy swat czy zestaw ankiet uświadamiających kandydatom na
              małżonków oczekiwania i możliwości zachowań i wymagań swoich i partnera
              (partnerki) nie zlikwidują problemu całkowicie. Ale prawdopodobnie go nieco
              złagodzą.

              Nie bardzo wierzę w uzdrawiającą moc takich wystaw. Jednak gdyby przyczyniła
              się do zapobieżeniu powstania chociaż pięciu potencjalnie patologicznych
              związków lub rozbiciu kilku innych, które jeszcze nie są patologiczne, ale
              małżonkowie występują o rozwód zbyt pochopnie, nakłady finansowe na wystawę się
              zwrócą.

              A teraz o manipulacji. Są tu próby ośmieszenia zarówno idei wystawy, idei
              przeciwdziałania rozwodom, jak i samego autora wystawy. Służy temu użycie
              wyrazów nacechowanych lub wyjętych z "innej poetyki". "Wystawa wylądowała", pan
              Lewandowski uczył dzieci, a teraz "ma inną misję", "mówi z dumą",
              • pogromca_mrowek Po co budowac związek, coś nie tak to do widzenia. 28.02.07, 09:21
                Teza autora wystawy jest bardzo odważna. Statystycznie więcej dzieci z rodzin niepełnych się dengraduje jest to jednak mysle skutkiem wielu czynników.
                Osobną kwestią jednak jest upadek etosu rodziny jako wartości samej w sobie, i klucza do szczególnie udanego życia.
                Obecnie rozwody są traktowane jak zakup nowego telewizora, nie zastanawiamy sie już nad tym czy potrzebny nam nowy telewizor skoro stary działa dobrze. Kupujemy bo ma wiecej cali, albo jest bardziej płaski itp. Podobnie zaczyna być ze związkami i rodziną, nagle ludzie dochodza do wniosku że coś im nie pasuje, albo że sie popsuło.
                Zamiast jednak walczyć o związek rach ciach i rozwód - wszak można wejść na sympatie.pl a tam czeka 1 000 000 nowych szans...
                • absurdello No właśnie, a jak się czyta wypowiedzi na forach . 01.03.07, 02:50
                  to "poznaliśmy się dogłębnie, przed ślubem, robiliśmy to gdzie tylko się dało
                  nawet bez zabezpieczenia, znałam wszystkie jego szczegóły intymne, wzięliśmy
                  ślub, niestety po ślubie okazało się, że on chrapie i zmienia skarpetki raz na
                  trzy dni, obecnie jesteśmy już po rozwodzie ..."

                  a przecież znałam jego wszystkie miejsca erogenne, już jak mieliśmy po 14
                  lat ...

              • Gość: AZ100 Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:22
                Zgadzam się z azc w większości spraw. Podoba mi się, że ktoś w sposób POZYTYWNY
                podchodzi do zagadnienia trwałości rodziny i poprawnych w niej relacji - choć
                również wątpię aby taka wystawa była skuteczna.
                Niemniej jednak mam wrażenie, że dr Lewandowski jest osobą z gatunku "lekko
                nawiedzonych".
              • Gość: azc Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: 150.254.85.* 28.02.07, 09:24
                Znów mam pecha, co za dzień!

                A teraz o manipulacji. Są tu próby ośmieszenia zarówno idei wystawy, idei
                przeciwdziałania rozwodom, jak i samego autora wystawy. Służy temu użycie
                wyrazów nacechowanych lub wyjętych z "innej poetyki". "Wystawa wylądowała", pan
                Lewandowski uczył dzieci, a teraz "ma inną misję", "mówi z dumą", "takie są
                moje przemyślenia" jako dowód, "ucina Lewandowski".

                Potem następuje demaskacja tych, którzy wyłożyli społeczne pieniądze na tak
                niedorzeczną wystawę. I w końcu podsumowanie: wypowiedź pani posłanki Fabisiak.

                - Zgodziłam się na tę wystawę, bo było mi miło, że moja rodzina może być dla
                kogoś wzorem. Ale panu Lewandowskiemu odbiło i to, co teraz opowiada, jest
                głupie - denerwuje się posłanka Fabisiak.

                Autor nie musi sam formułować oceny. Wystarczy, że zrobi to ktoś o większym
                autorytecie, w dodatku denerwując się przy tym. Ale jeszcze ośmieszy pana
                doktora dodatkowo, przytaczając jego "złote myśli".

                Swoją drogą, moim zdaniem pan dr Lewandowski ma rację, twierdząc, że polityk
                rozwodnik jest niewiarygodny. Jeśli złamał uroczystą przysięgę małżeńską, jaką
                mamy gwarancję, że dotrzyma obietnic wyborczych.

                Dla wielu ludzi przysięga małżeńska przestała być przysięgą, której należy
                dotrzymać, nawet za dużą cenę. Stała się rytuałem, jednym z wielu,
                niekoniecznie całkiem na serio. Może wystawa pana doktora Lewandowskiego
                uświadomi niektórym, że to jednak JEST przysięga, i że przyzwoici ludzie
                powinni przysiąg dotrzymywać.

                Cieszę się, że w PO znajdują się także ludzie hołdujący wartościom. Szkoda, że
                nie udało się jednak stworzyć rządu koalicyjnego PiSu i PO. Może kiedyś uda się
                do tego wrócic.

                • Gość: rozwodnik Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 10:10
                  Nie macie racji gdyz sam wychowałem swoje dzieci na porządne i wykształcone w
                  przeciwieństwie do moich kolegów bogatych , żyjących w stałych związkach,
                  których dzieci są narkomanami , pijakami bez wykształcenia. Nie ma recepty na
                  wychowanie dzieci to zależy od rodziców i obojętnie czy wychowuje jeden czy
                  obydwoje jeśli robią to żle to to liczba rodziców nie ma tu większego znaczenia.
                  A równie dobrze dziecko wdowca tez może być menelem gdyz to obojetnie czy jego
                  żona jedst dwa metry pod ziemią czy poszła w tango , także nie można wszystkich
                  mierzyć jedną miarą.
                  • Gość: azc Statystycznie! IP: 150.254.85.* 28.02.07, 12:59
                    Miły Panie,

                    Cieszę się, że udało się Panu wychować swoje dzieci na porządnych i
                    wykształconych ludzi i serdecznie gratuluję.

                    Ale nie mogę sie zgodzić z Pana tezą, że "obojętnie czy wychowuje jeden czy
                    obydwoje" rodziców. Rozwód jest przeżyciem traumatycznym dla dzieci, nawet
                    jeżeli rodzice rozstają się kulturalnie.

                    Odnośnie tego, że zdarzają się pełne rodziny patologiczne, moja pełna zgoda.

                    Ale 1) STATYSTYCZNIE rzecz biorąc, większe szanse na lepsze życie mają dzieci z
                    rodzin pełnych oraz 2) pan Lewandowski podsuwa receptę, może trochę naiwną, że
                    swat zaradzi powstawaniu rodzin nieudanych. Na pewno nie zaradzi w wielu
                    pojedynczych przypadkach, ale z pewnością STATYSTYCZNIE p. Lewandowski ma
                    rację, że takie małżeństwa mogłyby być trwalsze od małżeństw zawieranych między
                    parami pochodzącymi z różnych środowisk kulturowych.

                    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów, nie tylko wychowawczych.
                    • Gość: statystynka Re: Statystycznie! IP: *.aster.pl 28.02.07, 13:26
                      Czy zacny forumowicz słyszał kiedykolwiek o korelacji? Jest to jedyna
                      współzależnośc jaką można wyciągnąć z zestawiania danych satystycznych. W
                      przypadku porównywania ilości patologii w rodzinie i wskaźnika rozwodów nie
                      można mówić o zależności jednego od drugiego, a jedynie o korelacji, czyli
                      współwystę[powaniu tych dwóch elementów. Równie prawdopodobnie patologia w
                      rodzinie może być przyczyną rozwodów jak i vice versa. Istnieje też możliwość,
                      że jakiś trzeci, nieznany czynnik wywołuje oba. Jeżeli nie ma zależności, nie
                      można stwierdzić, jak eliminacja któregokolwiek elementu wpłynie na pozostałe.
                      To tyle ze statystycznego punktu widzenia. Wyciąganie wniosków na podstawie
                      korelacji jest błędem rozumowania, albo celową manipulacją.
                      • Gość: azc Re: Statystycznie! IP: 150.254.85.* 28.02.07, 14:21
                        Niby tak, ale nie do końca. Przecież wiele prac naukowych to w gruncie rzeczy
                        interpretacja korelacji statystycznych. I to nie tylko w naukach społecznych.

                        "Niby tak" dotyczy kwestii, co jest pierwotne - czy patologia rodziny czy
                        rozwód. Oczywiście, rodziny bez skazy nie potrzebują rozwodu. Ale wiele
                        małżeństw rozpada się z powodów, które niekoniecznie muszą być obiektywnie i
                        trwale ważne, oboje rodzice nie należą do potworów, a po rozwodzie dzieci
                        cierpią już z tego tylko powodu, że mają ograniczony kontakt z jednym z
                        rodziców i że często obwiniają się o to, że były przyczyną rozwodu, np. że to
                        jest kara za to, że nie były grzeczne.

                        O ile w rodzinach patologicznych oboje rodzice nie zapewniają dobrego przebiegu
                        procesu wychowawczego, o tyle w rodzinie niepełnej, nawet gdy rodzic jest pełen
                        cnót, sytuacja dziecka pogarsza się często (zgoda, że nie zawsze) w porównaniu
                        z sytuacja sprzed rozwodu. Jeden dorosły z natury rzeczy opiekuje się dziećmi
                        przez krótszy czas niż dwoje, dziecko potrzebuje też wzorców osobowości obu
                        płci, zwłaszcza w okresie dojrzewania.

                        Zresztą panu Lewandowskiemu chodzi chyba bardziej o to, by rozważniej zawierać
                        małżeństwo, niż by utrudniać rozwód. Rozważnie dobrane małżeństwo ma większe
                        szanse przetrwania niż małżeństwo sklecone na chybcika.

                        Dziękuję za określenie "zacny" (zakładam, że nie jest ironiczne i że ma
                        przyczynić się do stworzenia miłej atmosfery wymiany poglądów). Cieszę się z
                        tego, bo tematyka drażliwa, a rozgorączkowanie nie zawsze sprzyja kulturalnej
                        dyskusji.

                        Serdecznie pozdrawiam.
                        • katrina_bush Tylko że rozwód to czesto najlepsze rozwiązanie.. 28.02.07, 16:23
                          Tylko że rozwód to czesto najlepsze rozwiązanie...

                          Ludzie nie bedą udawać pseudo-małżeństwa w imię waszej swietoje.bliwej ideologii.
                          • Gość: ciekawy Re: Tylko że rozwód to czesto najlepsze rozwiązan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 10:39
                            katrina_bush napisała:

                            > Tylko że rozwód to czesto najlepsze rozwiązanie...


                            Nie. Lepszym byłoby się nie wiązać pochopnie albo nie sypiać z byle kim i nie
                            wiazać się pod przymusem.
                • bondkowski Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. 28.02.07, 11:53
                  pełne poparcie azc..;)pozdro.;)ale także jest dla mnie jasne, że bohater
                  artykułu jest "lekko nawiedzony"..;)ofkors to nie zarzut..cóż taka jego uroda...
              • Gość: zxcvb Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: 217.153.68.* 28.02.07, 09:26
                procedura rozwodowa to droga przez mękę!! Co najgorsze, to nie tylko dla
                małżonków, ale głównie dla DZIECI!!! Zwłaszcza, ejśli jeden z małżonków to
                pijak, sadysta albo niepoczytalny człowiek.

                Należy raczej uprościć procedurę rozwodową i utrudnić ZAWIERANIE małżeństw.
                Chyba okres narzeczeństwa PRZED ślubem jest tutaj bardziej rozsądnym pomysłem.
                • tata_tomek Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. 28.02.07, 09:30
                  Gość portalu: zxcvb napisał(a):

                  > Chyba okres narzeczeństwa PRZED ślubem jest tutaj bardziej rozsądnym pomysłem.

                  mam nawet dobrą nazwę na to: kwarantanna przedmałżeńska
                • Gość: azc Okres narzeczeński IP: 150.254.85.* 28.02.07, 09:31
                  O ile wiem, istnieje obowiązek rejestracji ślubu na 3 miesiące przed jego
                  terminem. To dobrze.

                  Ale może by wprowadzić obowiązek wypełnienia ankiety na temat czego oczekujemy
                  od małżeństwa i co chcemy do niego wnieść. Ankieta musiałaby być co najmniej
                  dwustopniowa - kandydaci musieliby odpowiedziedzieć na wypowiedzi swoich
                  partnerów. Może niektórzy by się zastanowili, czy rzeczywiście są w stanie
                  stworzyć stały zwiazek.
                  • Gość: martin z niemiec Re: Okres narzeczeński IP: *.bmwgroup.com 28.02.07, 12:00
                    w zasadzie masz racje. Ale czy mozna garantowac te przyzeczenia za piec albo
                    dziesiec lat. Drugi aspekt: do slubu jest potrzebna zgoda obu stron a do
                    rozwode nie. A poszkodowanym po rozwodzie sa oprocz dzieci takze i
                    przedewszystkim ten ktory rozwode nie chce
                    • baby1 Jestem za tym, aby tak jak w przypadku rozwodu, 28.02.07, 12:19
                      aby sądy wyrażały zgodę na małżeństwo po długim procesie.
                  • Gość: ankaa Re: Okres narzeczeński IP: *.compower.pl 28.02.07, 13:17
                    jezeli ludzie nie sa w stanie porozmawiac i zrozumiec, i musza wypelniac ankiety
                    to na pewno nie powinni sie zenic:)
                • zigzaur Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. 28.02.07, 09:50
                  Fakt pozostaje faktem: główną przyczyną rozwodu jest małżeństwo. Każdy rozwód
                  został poprzedzony małżeństwem.
              • Gość: krzysiek moze sobie twierdzic co chce... IP: *.centertel.pl 28.02.07, 10:20
                i mozna sie z tym zgadzac, albo i nie. To nie jest najwazniejsze. Ale niech robi wystawy za wlasna kase. Stac go na to, poza tym w takim wariancie wydalby duzo mniej (badzmy powazni, ile kosztowaloby wypozyczenie jakichs stelazy na zdjecia? - "darmowe" rzeczy od panstwa sa zwykle baardzo drogie :). Zwlaszcza ze podobno jego partia ma poglady liberalne na gospodarke.

                Ilu mlodych artystow moznaby zasponsorowac za taka kase? Kilkudziesieciu napewno. Ich nie stac zwykle na nic (mimo to sobie radza) a wartosc bylaby nieporownywalnie wieksza.
              • Gość: maura4 Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 13:27
                Rozwodow wcale nie dostaje sie zbyt latwo,zbyt latwo dostaje sie slub!!!
                • Gość: azc Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: 150.254.85.* 28.02.07, 13:59
                  Zgoda, że ślub dostaje się zbyt łatwo. Mój śp. Ojciec mawiał, że ślub to jest
                  jedyna mądra rzecz, którą każdy głupi może osiągnąć. Po latach mam
                  wątpliwości...

                  Jeśli chodzi o rozwód, bariera powinna byc jednak wyżej. A już plaga rozwodów
                  ze względu na ułatwienia dla osób samotnie wychowujących dzieci, z jaką
                  niedawno mieliśmy do czynienia, to była z pewnością patologia (raczej społeczna
                  niż rodzinna, bo wiele z tych rodzin nadal żyło razem, tylko nieformalnie).
              • Gość: polka Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej cd. IP: *.statestreet.com 01.03.07, 16:27
                > Nawet z tego artykułu wynika, że pan dr Lewandowski duży nacisk kładzie na
                > właściwy dobór małżonków PRZED ŚLUBEM, aczkolwiek chciałby, żeby pomagać
                także
                > rodzinom, którym grozi rozbicie.
                > Myślę, że pan Lewandowski ma rację, że rozwody można dostać zbyt łatwo.
                >
                > Z marsupialem zgadzam się natomiast w tym, że rozwód jest przeżyciem
                > traumatycznym. Ale tymbardziej należy dążyć do tego, żeby rozwodów było jak
                > najmniej. Nawet najlepszy swat czy zestaw ankiet uświadamiających kandydatom
                na
                >
                > małżonków oczekiwania i możliwości zachowań i wymagań swoich i partnera
                > (partnerki) nie zlikwidują problemu całkowicie. Ale prawdopodobnie go nieco
                > złagodzą.

                Zgadzam sie, nalezy sie jak najlepiej poznac przed slubem - z doswiadczenia -
                najlepiej razem zamieszkac na jakis czas - ja nie zamieszkalam, wiec pewnych
                rzeczy o bylym malzonku sie nie dowiedzialam.

                Moim zdaniem nalezy podkreslac powage decyzji o slubie a nie prezentowac
                wioskowa postawe (jak ktos ma 22 lata to jest stara panna i podobne bzdury,
                ktore klada dziewczynom do glowy).

                Co do latwosci dostania rozwodu - nie wiem, co ma na celu przedluzanie agonii.
                Jak ktos sie na taki krok decyduje, nie widze powodu rozdrapywania i
                traumatyzowania juz obolalej rodziny. U mnie rozwod trwal rok i przez ten rok
                zylam w strachu, depresji, balam sie sadu, sprawy, konfrontacji z malzonkiem...
            • and_nowak Czepiasz się posłańca 28.02.07, 09:47
              Gość portalu: azc napisał(a):
              > Najpierw meritum.
              > Czy propagowanie trwałości rodzin jest społecznie szkodliwe? Czy zwrócenie
              > uwagi na to, że jedną z głównych przyczyn rozwodu jest zły wybór małżonka jest
              > nieprawdą? [...]
              Wszystko to prawda, tylko że organizator wystawy jest świrem (*), a Wyborcza
              jedynie relacjonuje jego działania. Nic więcej. Po co się więc czepiasz Gazety ?

              (*) Nawet świr moze walczyć o słuszną sprawę. Czasami jednak narobi więcej
              szkody niż pożytku.
              • Gość: azc Re: Czepiasz się posłańca IP: 150.254.85.* 28.02.07, 10:05
                Pan doktor Lewandowski nie jest świrem. To "Gazeta Wyborcza" robi z niego
                świra. M.in. manipulując tekstem.
                • and_nowak Re: Czepiasz się posłańca 28.02.07, 10:53
                  Gość portalu: azc napisał(a):
                  > Pan doktor Lewandowski nie jest świrem. To "Gazeta Wyborcza" robi z niego
                  > świra. M.in. manipulując tekstem.

                  Sylogizm. Nie można manipulować własnym tekstem, to się nazywa edycja i nie jest
                  manipulacją.
                  Ale jak rozumiem chodzi o to, że Wyborcza nakłamała i że ty wiesz coś, czego my
                  nie wiemy. Jeżeli wiesz to powiedz!
                  Bo jak na razie, to nie mam żadnego powodu, żeby nie wierzyć Wyborczej.
                  • Gość: azc Tekst neutralny czy zmanipulowany. Dlaczego? IP: 150.254.85.* 28.02.07, 12:44
                    Na czym polega manipulacja, pisałem wyżej. Ale zróbmy to jeszcze raz,
                    specjalnie dla Ciebie.

                    Otóż "Wyborcza" podaje fakty z grubsza prawdziwie (mam nadzieję, nie mam
                    możliwości tego sprawdzić), tzn.

                    - Pan dr Lewandowski zorganizował wystawę, która przez ukazanie pozytywnych
                    przykładów trwałych, szczęśliwych i skutecznych wychowawczo rodzin ma
                    propagować trwałe, szczęśliwe i skuteczne wychowawczo rodziny w ogóle.

                    - Pan dr Lewandowski twierdzi, że jedną z przyczyn rozwodów jest
                    nieodpowiedzialne zawieranie małżeństwa, często między przedstawicielami
                    środowisk obcych sobie cywilizacyjnie i kulturowo (np. z różnych krajów czy
                    odległych regionów Polski).

                    - W ocenie pana Lewandowskiego pewnym remedium może być instytucja swata, który
                    kojarzyłby małżonków pochodzących z tego samego typu środowiska.

                    - Pan Lewandowski uważa, że po rozwodzie "dzieci się degradują" (nie wiem, czy
                    jest to dosłowne przytoczenie słów p. Lewandowskiego, ale przyjmijmy, że tak).

                    - Były radny z ramienia LPR pan Gut twierdzi, że "Rodzice dla dobra dzieci nie
                    powinni się rozstawać. Tym, którzy chcą się rozwieść, trzeba pomóc."

                    - Pani Dominika Olszewska, autorka artykułu, przytacza następnie listę
                    instytucji, które sponsorowały wystawę i osób, które o tym zadecydowały.

                    Takie są fakty i poglądy ludzi wymienionych w artykule. Bądź uprzejmy podać mi,
                    czy są to fakty i poglądy naganne. Moim zdaniem - nie! Przeciwnie, uważam, że
                    rozwodów JEST ZA DUŻO, że JEDNĄ Z PRZYCZYN JEST ZŁY DOBÓR KANDYDATÓW DO
                    MAŁŻEŃSTWA, że DZIECI CIERPIĄ W WYNIKU ROZWODU, że SWAT MÓGŁBY PRZYCZYNIĆ SIĘ
                    DO ZMNIEJSZENIA LICZBY MAŁŻEŃSTW ŹLE DOBRANYCH i że ROZWÓD MOŻNA DOSTAĆ ZBYT
                    ŁATWO. Może nie we wszystkich konkretnych przypadkach, ale STATYSTYCZNIE -
                    niewątpliwie TAK.

                    Pani Olszewska ośmiesza całą ideę organizowania wystawy, ideę swata i samego
                    twórcę wystawy, a sponsorów przedstawia jako szkodników społecznych, jeśli nie
                    wręcz przestępców. Używa w tym celu starannie dobranych słów nacechowanych
                    emocjonalnie lub wywołujących efekt komiczny przez nasze przyzwyczajenie do
                    użycia ich w innych kontekstach. Przykłady podałem w innym poście wyżej. Efekt
                    dezaprobaty zwiększa, powołując się na negatywną wypowiedź pani posłanki
                    Fabisiak, która swoją kwestię nie tyle wypowiada, co "się denerwuje".

                    Aby dobitniej uzmysłowić Tobie i innym wątpiącym różnicę między tekstem
                    zmanipulowanym ("zredagowanym" według Ciebie) przez panią Olszewską, a
                    neutralnymi faktami podanymi wyżej, pozwolę sobie tekst zmanipulować
                    ("ZREDAGOWAĆ", hihi) w odwrotnym kierunku:

                    W Wojewódzkiej Bibliotece Pedagogicznej można obejrzeć cenną wystawę "Pro
                    memoria", ukazującą wagę trwałości rodziny na pozytywnych przykładach rodzin
                    znanych osób reprezentujących rózne środowiska polityczne. W okresie, gdy
                    rozwody stały się plagą, a dzieci z rodzin rozbitych mają gorsze warunki
                    rozwoju psychicznego i narażone są na większe niebezpieczństwo popadnięcia w
                    środowiska patologiczne niż ich rówieśnicy z rodzin pełnych, należy wzmóc
                    wysiłki na rzecz przeciwdziałania rozwodom. Według organizatora wystawy, pana
                    doktora Lewandowskiego, działacza PO, jedną z przyczyn rozwodów jest
                    nieodpowiedzialne zawieranie małżeństw przez osoby pochodzące z różnych kręgów
                    kulturowych, w tym z różnych państw lub odległych rejonów Polski, mające różne
                    oczekiwania, nawyki i zwyczaje. Przyczynę tę można wyeliminować, wracając do
                    starej i wypróbowanej instytucji swata, który w kojarzeniu par kierował się
                    m.in. podobieństwem środowisk, z których pochodzą kandydaci do małżeństwa.

                    W organizacji tej ciekawej wystawy pomogli (tu następowałaby lista sponsorów)...

                    Nie chodzi o to, żeby "Wyborczej" nie wierzyć. Chodzi o to, żeby dostrzec,
                    czy "Wyborcza" jest stronnicza, czy nie. Mam nadzieję, że teraz widzisz
                    wyraźniej, że jest.

                    Inną kwestią jest, DLACZEGO "Gazeta Wyborcza" ośmiesza idee pana
                    Lewandowskiego. Bo trudno mi uwierzyć w to, żeby "Wyborcza" propagowała
                    rozwody. Ale może w tej kwestii się mylę? Wtedy pojawiłoby się następne pytanie
                    DLACZEGO.
            • Gość: alessa Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej IP: 193.59.173.* 28.02.07, 10:42
              Tak, tak ... Na przykład trzeba pamiętac, żeby jamnika krzyżować z jamnikiem
              (najlepiej tego samego rodzaju), bo jak się skrzyżuje z kundlem, to wyjdzie coś
              brzydkiego... Rany! Rozwiodłam się niedawno, bo czasami trudno być dla kogoś
              całym światem - można się udusić - wszyscy jesteśmy w żałobie, po umarłych
              nadziejach, a teraz jeszcze taki cios! Moja córka będzie prostytutką! Dlaczego
              nie można w przypadku tego pana zastosować izolacji w przyjemnym, wygodnym domu
              spokojnej starości? Niech sobie tam snuje złote owe myśli i zyje długo i
              szczęsliwie w przekonaniu, że jest dobrym człowiekiem...
              • and_nowak Re: Znów manipulacje Gazety Wyborczej 28.02.07, 10:57
                Gość portalu: alessa napisał(a):
                [...]
                > Rany! Rozwiodłam się niedawno, bo czasami trudno być dla kogoś
                > całym światem - można się udusić - wszyscy jesteśmy w żałobie, po umarłych
                > nadziejach, a teraz jeszcze taki cios! Moja córka będzie prostytutką! Dlaczego
                > nie można w przypadku tego pana zastosować izolacji [...]

                Zgoda, ten facet jest świrem. Z drugiej strony jednak - po czym ta żałoba? Czy
                uważasz rozwód za sukces, czy raczej porażkę życiową?
                A co do córki, to nie udawaj że nie rozumiesz: chodzi o statystykę. Jak to ktoś
                ładnie napisał w maju może być przymrozek, a w lutym kilkanaście stopni ciepła,
                ale mimo to luty jest zimniejszy od maja. STATYSTYCZNIE zimniejszy.

                Córce życzę sukcesów, no i żeby na złą drogę nie zeszła! ;-)))
          • jimmyjazz Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 08:56
            Gość portalu: marsupial napisał(a):

            > Jak to łatwo oceniać ludzi samemu nie mając pojęcia o czym się pisze. O jakiej
            > prawdzie mówisz ?

            O takiej że rozwód to coś złego, przede wszystkim dla dzieci. To chyba fakt
            bezdyskusyjny.

            > ziemianin. Bez pojęcia o życiu, ale znających prawdy absolutne. Myślisz, że
            > ludzie się rozwodzą, bo to dobra zabawa ? Gó.. wiesz, to najbardziej
            > traumatyczne doświadczenie po śmierci bliskiej osoby. I nie zapominaj, że
            > najczęściej jedna osoba jest ofiarą.

            Przyczyn rozwodów jest od groma - ludzie się rozwodzą bo np biorą ślub pochopnie
            (wielka gwałtowna miłość która kończy się po wspólnym zamieszkaniu), śluby z
            powodu ciąży itp. W większości przypadków rozwodom można by zapobiec gdyby
            ludzie przed i po ślubie troszkę pomyśleli.
            • koloratura1 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 09:44
              jimmyjazz napisał:

              >
              > rozwód to coś złego, przede wszystkim dla dzieci. To chyba fakt
              > bezdyskusyjny.


              Nie koniecznie.
              Lepszy rozwód niż trwanie w toksycznym związku.
              Także i dla dzieci.
              • jimmyjazz a jednak 28.02.07, 11:25
                koloratura1 napisała:

                > jimmyjazz napisał:
                >
                > >
                > > rozwód to coś złego, przede wszystkim dla dzieci. To chyba fakt
                > > bezdyskusyjny.
                >
                >
                > Nie koniecznie.
                > Lepszy rozwód niż trwanie w toksycznym związku.
                > Także i dla dzieci.

                Czyli takie rozwód to zaledwie mniejsze zło ale wciąż nic dobrego.
                Tak to jest że za nieprzemyślane decyzje rodziców karane są dzieci.
                • koloratura1 Re: a jednak 28.02.07, 13:50
                  jimmyjazz napisał:

                  >
                  > Czyli takie rozwód to zaledwie mniejsze zło ale wciąż nic dobrego.

                  Oczywiście!

                  > Tak to jest że za nieprzemyślane decyzje rodziców karane są dzieci.

                  I to jest właśnie największe nieszczęście.
          • Gość: Grażyna Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 11:58
            Patologię rodzi bieda,nędza i jest najczęściej dziedziczna!Rozwody nie maja
            wpływu na patologię dzieci w nieudanych związkach.Wystarczy przeczytać dane w
            roczniku statystycznym.Dre Lewandowski,zabrać się proszę za tę problematykę,na
            której sie pan zna najlepiej.
            • Gość: Miś Bieda to nie patologia społeczna IP: *.ext.ti.com 28.02.07, 18:27
              Gość portalu: Grażyna napisał(a):
              > Patologię rodzi bieda,nędza i jest najczęściej dziedziczna!

              Są ludzie wierzący w taki stereotyp. Ale dzieci wychowane w krajach
              biedniejszych nie są gorsze niż w krajach bogatszych.

              Jest pewna korelacja - samotna rozwiedziona matka statystycznie reprezentuje
              znacznie uboższą materialnie rodzinę niż rodzina z dwojegiem rodziców. Również
              ma ona mniej czasu i sił na kontakty ze swoim dzieckiem i jego wychowanie. Więc
              statystyki mówią, że dzieci samotnych matek są częściej przestępcami oraz mają
              inne problemy życiowe. Natomiast pieniądze nie zapewniają ani szczęscia ani
              dobrego wychowania.
          • kika843 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 01.03.07, 11:43
            Co za brednie głosi ten pan. Jak widać nawet tytuły doktora i wiek sędziwy nie
            zawsze idą w parze z mądrością. Jak można twierdzić, że trzeba unikać rozwodów
            dla dobra dzieci, żeby nie wyrosły z nich osoby patologiczne. Najlepiej niech
            mąż zatłucze żonę na śmierć, niech dziecko wychowuje się w patologii albo w
            atmosferze wzajemnej nienawiści. Najlepszym rozwiązaniem czasami bywa rozwód,
            co nie znaczy,że nie niesie on ze sobą cierpienia.
        • 1111a16 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 23:33
          ziemianin_pl jaka prawda? Chyba Twoja. To bełkot chorego, starego człowieka.
          Przykre,że PO takiego trzyma w swojej partii.
      • Gość: Włodek z Poznania a dlaczego źle, że są finansowani z naszych pienię IP: *.icpnet.pl 28.02.07, 09:07
        pieniędzy? W końcu to my obywatele dajemy się oszukiwać, że PO jest znacznie
        lepsza od PiS, jakaś bardziej liberalna. I na nich głosujemy. To jest dość
        oczywiste, że ludzie o poglądach konserwatywnych kiedyś, mają je do dziś. A
        jakie poglądy mają i mieli Rokita, Komorowski, Niesiołowski, czy ten były
        prezydent Wrocławia? Czy też Tusk z jego wypowiedziami o pedałach. Takie
        środowisko. Wystarczy słuchać słów, a nie łapać się na wizerunek, który chcą
        sprzedać.

        I myślicie, że ktoś go w PO skrytykuje? Może za to, że był jak to w żargonie się
        określa "nie polityczny", czyli zbyt otwarty, wystawiający się na krytykę.

        Moja rodzina bardzo dużo wycierpiała w latach 80-tych. I ja nigdy nie głosowałem
        na postkomunistyczną lewicę, która uważam powinna honorowo nie brać udziału w
        polityce. Jakoś w Czechach, czy na Węgrzech się to udało. A może ich nikt nie
        popierał? A może tamci byli (faktycznie byli) znacznie bardziej betonowi, a nasi
        tylko oportunistyczni. Jednak teraz nie widzę alternatywy dla LiDu. Gdyby
        jeszcze nie ci ludzie, jak Kalisz, Oleksy. Są jednak w tamtym środowisku nawet
        ludzie ze starego systemy, których uznaję za wiarygodnych. Ale pamiętać trzeba,
        że nie ma partii idealnych. Przez to, że jako wyborcy mamy takie oczekiwania, to
        tak małą mamy frekwencję, co ułatwiło zdyscyplinowanemu moherowemu elektoratowi
        objęcie władzy.
        • bullowy Re: a dlaczego źle, że są finansowani z naszych p 28.02.07, 09:48
          Włodek z Poznania jesteśmy z tej samej planety co ja,tak samo uważam i sie pod
          tym co napisałeś podpisuje :)
          Pozdrowienia!
        • uklad_wcielony Re: a dlaczego źle, że są finansowani z naszych p 28.02.07, 10:14
          Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a):

          > na postkomunistyczną lewicę, która uważam powinna honorowo nie brać udziału w
          > polityce. Jakoś w Czechach, czy na Węgrzech się to udało. A może ich nikt nie
          > popierał?

          To nie do końca prawda. Na Węgrzech postkomuniści są dziś w rządzie, a w
          Czechach funkcjonuje Komunistyczna Partia Czech i Moraw, która ma swój stały
          elektorat i zawsze wchodzi do parlamentu.
          Ale poza tym masz rację. Coraz bardziej wyłazi na wierzch fakt, że PO niewiele
          różni się od kartofli. Ktoś, kto nie lubi ani postkomunistów, ani narodowo-
          katolickiego betonu, nie ma w Polsce na kogo głosować.
          • gulcia77 Re: a dlaczego źle, że są finansowani z naszych p 28.02.07, 10:53
            I tu niestety muszę się zgodzić, w Polsce nie ma prawdziwego centrum
            politycznego (czyt. zdrowego rozsądku). I nie ma na kogo głosować. Osobiście też
            uważam, ze rodzina jest wartością, że trzeba o nią dbać i pielęgnować, ale na
            litość boską, nie propagujmy jedynie słusznych idei za pieniądze podatników.
            może lepiej byłoby je wykorzystać na sensowną edukację seksualną, pomoc rodzinom
            patologicznym, tworzenie środowisk zastępczych dla dzieci, czyli działanie w
            świetlicach środowiskowych, rozwój domów kultury etc. Pomysłów praktycznych jest
            ogrom, ale ta realizacja...
            • Gość: aletheia Re: a dlaczego źle, że są finansowani z naszych p IP: *.chello.pl 28.02.07, 17:15
              Chyba z tym centrum nie jest tak źle. Wystarczy nieco poszperać:
              www.forumliberalne.pl
      • Gość: Gosie£ W rodzinach dzialaczy PO wyrastaja chwasty?... IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 28.02.07, 13:48
        Znowu jakies glupie stereotypy... A w rodzinie z ojcem pijakiem i matka, ktora
        jest przez tegoz ojca regularnie obijana, to KTO wyrasta?...

        Myslenie rodem z dziewietnastowiecznej dulszczyzny, calkowicie sprzeczne z
        opinia psychologow na temat "dobra" dziecka w takiej rodzinie, ktora niesfornie
        udaje, ze jest kochajaca sie rodzina...

        Poza tym - dlaczego pieniadze na te wystawke poszly z kasy samorzadow?... Czy
        nie ma naprawde innych, pozyteczniejszych wydatkow?
    • s-k-i-n Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 27.02.07, 22:46
      kurde! on jest w PO?? to jeszce w PO są przyzwoici normalni ludzie? zapraszamy
      do nas! (PIS SAMOOBRONA LPR)
      • koloratura1 Święte słowa! 28.02.07, 09:52
        s-k-i-n napisał:

        > kurde! on jest w PO?? to jeszce w PO są przyzwoici normalni ludzie? zapraszamy
        > do nas! (PIS SAMOOBRONA LPR)

        Zgadzam się!
        Ten "przyzwoity" i - nade wszystko - "normalny" (inaczej) powinien natychmiast
        wylądować w PIS, SAMOOBRONIE lub LPR.
      • Gość: Natalia Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.centertel.pl 28.02.07, 10:48
        Tak się składa, że pochodzę z rozbitej rodziny, mam wielu znajomych będących w
        podobnej sytuacji, tylko jakoś nie zauważyłam żedby ktokolwiek z nas był
        żebrakiem, prostytutką, bezdomnym, czy co tam jeszcze Szanowny Pan Poseł
        wymyślił. Co wiecej, większość z tych osób uczy się na dość dobrych
        uczelniach:UAM, UW, UJ (chyba, że poziom tych uczelni sięgnął dna i przyjmuje
        ludzi z marginesu społecznego;). No ale nie mnie o poziomie decydować, syszałam
        ze dobre i tyle;). Acha... co do wzorów, to naczelny wzór IV RP (tzn, jeden z
        naczelnych, choć równie dobrze można ich traktować jako całość) nie ma żony
        tylko kota. Co prawda, będzie to związek "póki śmierć ich nie rozłączy",
        jednak nie jestem pewna, czy kot spełnia wszelkie kryteria partnera:P
      • Gość: Monarchista Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.bielsko.n4a.pl 28.02.07, 13:03
        s-k-i-n napisał:

        > kurde! on jest w PO?? to jeszce w PO są przyzwoici normalni ludzie?
        zapraszamy
        > do nas! (PIS SAMOOBRONA LPR)

        Ale w PiS i Samoobronie też są rozwodnicy!
      • buhaj_z_rogiem PO niczym się nie różni od PIS 01.03.07, 08:19
        Obie partie to ta sama opcja, które podzieliły się dla niepoznaki, by zapewnić sobie wladzę.
        Pozorują ostre podziały ideowe, po to by jedna zagospodarowała target ciemniakow, a druga wykształciuchów.
        Sporo wykształciuchów daje się na tę manipulację złapać.
        Wybory do samorządów jasno pokazują, że w dzialaniu PO niczym się od PIS nie różni - tak samo niekompetentna, tak samo skorumpowana, tak samo ideologicznie zacietrzewiona.
        Jeśli zagłosujecie na PO w następnych wyborah parlamentarnych, wszystko zostanie po staremu i o to im właśnie chodzi!!!
    • Gość: Robert Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.acn.waw.pl 27.02.07, 23:20
      Cóż poradzić oszołoma można znaleźć w każdej partii PO ma tego pana, SLD miało w
      kampanii faszystę, ale na szczęście tacy ludzie stanowią wyjątek od reguły i nie
      ma się specjalnie czym przejmować.
    • uu1 Re: O, matko Tuska. 27.02.07, 23:48
      Pan Bóg wykazuje ogromne poczucie humoru powołując do życia takie okazy.
    • mmikki Niech tam zawiesi zdjęcie prawidłowej rodziny Kacz 27.02.07, 23:56
      Kaczyńskich - rodzina nie rozbita, podobno katolicka - a córka ma każde dziecko
      z innym mężczyzną, każde poczęte przed ślubem (wg staroświeckiej nomenklatury -
      każde to bękart), w dodatku sprzeniewieżyła sie świetej przysiędze małżeńskiej,
      rozwodzi się (czy jej dzieci będą prostytutkami?) i zdradza męża z gachem
      • uu1 Re: Niech tam zawiesi zdjęcie prawidłowej rodziny 28.02.07, 00:00
        Uważam, że Twój post jest bardzo nie w porządku.
        • mmikki Re: Niech tam zawiesi zdjęcie prawidłowej rodziny 28.02.07, 00:11
          cóż, sama wepchała się na billboardy jako symbol życia rodzinnego "Rodzina -
          Uczciwość - ..." i coś tam jeszcze? tak to szło?
          no to widzimy i rodzine i uczciwość i cos tam
        • Gość: ubu król a jednak PO-PIS możliwe !!! IP: 80.54.200.* 28.02.07, 09:16
          jak to dobrze, że jako szczęśliwie rozwiedziony(obie strony były zadowolone) nie
          miałem synka, bo okazałoby się że zostałby prostytutkiem!
        • arius5 Ciekawe spostrzezenie 28.02.07, 09:18
          To oznacza, ze corka Kaczynskiego zostanie zebrakiem, jego wnuczki prostytutkami
          a wnuki narkomanami.
          Wspolczuje panu Kaczysnskiemu juz dzisiaj.

          Chociaz nie, wspolczuje bardziej panu Lewandowskiemu, a w zasadzie to obu panom.
      • Gość: klara Re: Niech tam zawiesi zdjęcie prawidłowej rodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:36
        kochana mmikki w wyrazie sprzeniewierzyła występuje 2 x "rz". pozdrawiam
      • Gość: kmp Re: Niech tam zawiesi zdjęcie prawidłowej rodziny IP: *.chello.pl 28.02.07, 09:43
        a ja zgadzam sie z toba w 100%, a dotego samotny wujek, który nie dopelnil
        boskiebo obowiazku ("idzcie i rozmnazajcie sie"), a sam uczy innych o ich
        powinnosciach wzgledem panstwa. J. K. to osoba chora na wladze, w koncu sam
        przyznal,że to dla polityki zrezygnowal z rodziny.ambicje nad boskim
        obowiazkiem.
    • Gość: zoltek Autor wystawy szuka miejsca, gdzie mógłby na stałe IP: *.pp.htv.fi 28.02.07, 00:49
      Autor wystawy szuka miejsca, gdzie mógłby na stałe umieścić swoją wystawę

      proponuje wysypisko na kolo Kampinosu. Choc dla pewnosci, moze lepiej spalarnia
      smieci.
    • mark.parker Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 00:56
      Gość portalu: monika napisał(a):

      > Coś niebywałego, że jeszcze sa ludzie, którzy tak myśla a jeszcze bardzie
      > niewierygodne jest to, że są finansowani z naszych (!) pieniędzy.
      > A tłumaczenia Pana Burmistrza Mroza powialiło mnie na kolana (dał kase bo
      > otwarcie było w jego dzielnicy) tz. jak ktoś będzie otwierał wystawę o
      > praktykach sado-maso to też da pieniadzę?

      Zawsze mówiłem, że PO=PiS light, obecnie sądzę, że PO=PiS heavy
    • Gość: Pyzio Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 01:09
      No i owszem, autor wystawy to naprawdę oryginał, ale co prawda to prawda, bo
      dziecko poczęte przed ślubem - to bękart. I to nawet jeśli się to komuś nie
      podoba i gdy uważa to za absolutną normę. Takie to życie :))))
      • fedorczyk4 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 06:55
        No to muszę uprzedzić mojego syna że jest bękartem, bezdomnym i pewnie do tego
        prostytutką. Choroba, to sie jego żona, synek i szef zdziwią. Biedne PO. Co za
        bełkot:-(
        • megasceptyk Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 08:45
          Facet od wystawy ma nieco racji ale widocznie jest prostym człowiekiem o wąskim horyzoncie i widzi tylko jeden aspekt. Nie widzi problemu szerko. To sprawia, że jego przemyślenia są kuriozalne a on sam wyszedł na idiotę. No ale czego można się spodziewać po człowieku który zajmował się polityką. Mi go trochę szkoda bo on pewnie wierzy w to co mówi. Ty jednak masz głębię przemyśleń na tym samym poziomie co on. Powiem ci szczerze, kiedys ktoś z ciebie zakpi tak samo bo jesteś dobrze zapowiadającym się materiałem do kpin.
      • Gość: misznaiq Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 10:47
        Gość portalu: Pyzio napisał(a):

        > No i owszem, autor wystawy to naprawdę oryginał, ale co prawda to prawda, bo
        > dziecko poczęte przed ślubem - to bękart. I to nawet jeśli się to komuś nie
        > podoba i gdy uważa to za absolutną normę. Takie to życie :))))

        Ale przed cywilnym czy kościelnym??
        • Gość: Pędziwiatr Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 18:47
          A to już jest obojętne, bo i tak każdy człowiek wie, kto to jest BĘKART !!!
          I bycie EUROPEJCZYKIEM tu nic nie pomoże ... :)))))
    • Gość: Spark5719 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:03
      No jak widać, nie ma patentu na oszołomstwo. Jeszcze jeden "nawiedzony", tyle
      że z PO.
      • Gość: ep nie bede glosowal na PO IP: *.media4.pl 28.02.07, 08:08
        • spark5719 Re: nie bede glosowal na PO 28.02.07, 08:32
          Twój wybór i Twoje prawo. Wszak mamy demokrację (jeszcze...)
        • annam33 i co nas jeszcze czeka? 28.02.07, 08:41
          za chwilę będzie całkowity zakaz aborcji, potem pewno wprowadzą policję
          obyczajową i całkowity zakaz rozwodów. A dzieci urodzone ze związków
          pozamałżeńskich zostaną zapewne od razu zakwalifikowane jako bękarty i obywatele
          drugiej kategorii
          • Gość: Monarchista Re: i co nas jeszcze czeka? IP: *.bielsko.n4a.pl 28.02.07, 13:20
            annam33 napisała:

            > za chwilę będzie całkowity zakaz aborcji, potem pewno wprowadzą policję
            > obyczajową i całkowity zakaz rozwodów. A dzieci urodzone ze związków
            > pozamałżeńskich zostaną zapewne od razu zakwalifikowane jako bękarty i
            obywatel
            > e
            > drugiej kategorii

            Policja obyczajowa istniała w czasach cesarzowej Marii Teresy. Zachowała się
            księga gminna gminy Goleszów (pow. Cieszyn), w której można wyczytać takie oto
            rewelacje: " Nocno wizytyrka złapała w jednym łożu Hankę (nazwiska nie podam,
            bo ludzie o takim nazwisku do dziś tam mieszkają)i Jónka, przez co byli
            zpokutowani 1 floren i 20 halerzy."
            A w innym miejscu: "Dzisio przy nocnej wizytyrce komisyjo przyłapała Stefkę i
            Józka, byli zpokutowani 2 floreny 50 halerzy".
            I teraz, jak to jest, że Hanka i Jónek grzeszyli za 1 fl. 20 hal., a Stefka i
            Józek za 2 fl. 50 hal? Jak taksa, to taksa! A swoją drogą, jakie kary i mandaty
            będzie nakładać nasza policja obyczajowa? I na jaki cel pójdą te pieniądze?
            • annam33 Re: i co nas jeszcze czeka? 28.02.07, 20:16
              Jak to na co pójdą pieniądze? Na rewolucję i odnowę moralną!!!!!
              • Gość: skandal Re: i co nas jeszcze czeka? IP: 80.48.35.* 28.02.07, 20:53
                Co za ciemnotę nam wciskają! Ja jestem po rozwodzie i wcale nie była to łatwa
                decyzja,ale ze wszech miar pozytywna dla mnie i moich dzieci! A tego porąbańca
                co mówi tak niestworzone rzeczy o dzieciach rozwodników to od razu bym
                powiesiła!Jak śmie nas obrażać! Może powie jeszcze że jest głęboko wierzący! To
                już by była obraza Boga.Czuję niepohamowany wstręt do takich (nie nazwę,bo brak
                nazwy na takich).Brzydzę się tym,a może coś powie w temacie prezydentówny?
    • Gość: marek Głupota nie zna partyjnych barw! hahah! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:07
      Głupota nie zna partyjnych barw! Hahaha! Głupotę trzeba leczyć albo napomnieniem
      (jak kto młody), albo kartą do głosowania (jak kto na stanowisku)... Wiosna idzie!
    • Gość: peppe Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:09
      Jestem w szoku. Co to za pan? Fundamentalista jakiś? Rozwód mojej matki z ojcem-
      alkoholikiem był najlepszą rzeczą, któa mi się przytrafila i jeśli coś miało
      mnie wprowadzić w życiu na drogę patologii to byłoby to mieszkanie z ojcem. Nóż
      się w kieszeni otwiera jak się czyta takie niusy.
    • ksks3 PO: Uwaga ciemnota w natarciu !!!! 28.02.07, 08:10
      Myślałby kto, że to działacz LPR
    • Gość: wicary Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:14
      No i okazuje się ,że także w PO nie brak psycholi - przykra sprawa
      • Gość: tomkowski4444 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.centertel.pl 28.02.07, 08:20
        Fakt rozwodka to prostytutka. Po rozwodzie sie prostytuuja i sa tylko na
        pukanie bo kto wezmie kobite z dzieciorami ..troche popuka poobiecuje i nogi za
        pas...buhahahahahah
    • pinia1a Totalna ciemnota! 28.02.07, 08:17
      Dalej nie warto komentować!
      • anka1 Re: Totalna ciemnota! 28.02.07, 08:23
        zawsze myslalam ze w PO sa w miare normalni ludzie, ale jak widac pomylilam
        sie. ten tuman powinien w LPR siedziec jesli nie w jakims rezerwacie. szkoda,ze
        mam malo czasu, bo podalabym mlotka do sadu za obrazanie ludzi rozwiedzionych i
        ich dzieci.
    • ryyys To jest własnie ten nurt w PO, któremu 28.02.07, 08:19
      najbliżej do ZChNu i nie tak daleko do Rokity.
      Dopóki w PO będą tacy ludzie, będzie to nijakie ugrupowanie pozostające w
      rozkroku między normalnością a katofilią.
    • sceptyk31 Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają .. 28.02.07, 08:23
      GVłupota nie zna granic, w tym partyjnych. Dla kompletu powinien dołączyć fotki
      dwóch czlonków rządu by publika widziala jak im "zaszkodziły" rozwody.
    • tepetoja co ten biedny człowiek opowiada? 28.02.07, 08:25
    • Gość: ˛Obserwator Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:25
      Według badań amerykańskich, wśród dzieci rozwodników w porównaniu z dziećmi z
      rodzin nie rozbitych istnieje dwukrotnie większe prawdopodobieństwo, że nie
      ukończą szkoły,trzykrotnie większe, że spowodują nieletnią ciążę,
      sześciokrotnie większą, że żyć będą w ubóstwie i 12-krotnie większą, że zostaną
      uwięzieni. Komenatrz zbyteczny.
      W oryginale:
      (Children of divorce are twice as likely as those from intact parents to drop
      out of school, three times as apt to get pregnant as teenagers, six times as
      likely to be in poverty, 12 times more likely to be incarcerated.)
      • Gość: ja Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.toya.net.pl 28.02.07, 08:29
        ....no i dodajmy chorobe umyslowa na ktora cierpi pan z PO..!
      • Gość: statystyk Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.net 28.02.07, 10:55
        Ponad 90% narkomanów, gwałcicieli, morderców w Polsce jest katolikami. Czy
        naprawdę uważasz, że istnieje w tym przypadku związek przyczynowy? I że bycie
        katolikiem zwiększa prawdopodobieństwo zostania narkomanem, gwałcicielem,
        mordercą? Statystyką można manipulować do woli, żeby tylko wyniki pasowały do z
        góry założonej tezy. Szkoda tylko, że ludzie tak łatwo dają się nabierać.
      • Gość: Monarchista Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.bielsko.n4a.pl 28.02.07, 13:10
        Gość portalu: ˛Obserwator napisał(a):

        > Według badań amerykańskich, wśród dzieci rozwodników w porównaniu z dziećmi z
        > rodzin nie rozbitych istnieje dwukrotnie większe prawdopodobieństwo, że nie
        > ukończą szkoły,trzykrotnie większe, że spowodują nieletnią ciążę,
        > sześciokrotnie większą, że żyć będą w ubóstwie i 12-krotnie większą, że
        zostaną
        >
        > uwięzieni. Komenatrz zbyteczny.
        > W oryginale:
        > (Children of divorce are twice as likely as those from intact parents to drop
        > out of school, three times as apt to get pregnant as teenagers, six times as
        > likely to be in poverty, 12 times more likely to be incarcerated.)

        ale Polska to nie USA. Znasz jakieś dane dotyczące naszego kraju?

        Jeśli nie masz argumentów, podpieraj się statystyką. 95% ci uwierzy.
    • kaibuk3 Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają .. 28.02.07, 08:26
      Najlepsze miejsce to własna toaleta.
    • Gość: sarmata PO to PiS bis IP: *.telia.com 28.02.07, 08:26
      Tacy z nich liberalowie jak z koziej dupy traba. Razem z PiSem powinni z hukiem
      zostac wyrzuceni na polityczny smietnik. Z przykroscia trzeba przyznac, ze w
      Polsce nie ma zadnej rozsadnej alternatywy dla szeroko pojmowanej Lewicy.
      PiS straszyl maluczkich aferami korupcyjnymi, okradaniem panstwa i rozmaitymi
      ukladami, by motloch zrzucil wine za swoja biede na bylych postkomunistow, a po
      objeciu rzadow pisiory nie maja kogo oskarzac o afery i przekrety, choc bardzo
      spragnieni sa spektakli.
    • Gość: cynik Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:28
      łatwo krytykować rozwodników
      ale ja ich rozumiem - nie, nie jestem rozwiedziony - trudno być z kimś kto cię
      po prostu nie szanuje
      myślałem zawsze, że kiedyś spotkam "tę jedyną", spotkałem, po paru latach się
      pobraliśmy i okazało się (zaraz po ślubie), że jej zależało nie na mnie ale na
      tym by kogoś po prostu mieć
      te parę lat wspólnych to była miłość tylko z mojej strony i "zimna kalkulacja i
      wyrachowanie" z jej strony
      tak więc jestem 30-kilku latkiem który pozbył się złudzeń co do ludzi
      jak byłem sam tak nadal jestem, z tym że dziś noszę obrączkę na ręku
      i pewno będę nadal ją nosił (bo ja obietnic dotrzymuję)

      cynik
      • Gość: miki Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.kolonianet.pl 28.02.07, 08:36
        Huston, tu rozwiedziona. Co prawda mam syna, a nie córkę prostytutkę, w dodatku
        porządnego faceta. No to PO ma ból głowy.
    • 123rbr Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastają .. 28.02.07, 08:32
      Jak widać w PO są tacy sami durnie jak w PiS-sie..
    • pkc Stała wystawa 28.02.07, 08:32
      Uważam, podobnie jak autor wystawy, że jego "złote myśli" powinny znaleźć stałe
      miejsce, najlepiej w szalecie jako ozdoba pisuarów (polecam wypisanie ich
      wodoodpornym markerem). Możliwe jest również kolportowanie ich poprzez nadruki
      na papierze toaletowym - wówczas z pewnością znajdą one godne siebie miejsce.
      Tak zupełnie na poważnie, mam ogromny szacunek dla ludzi, którym udaje się
      realizować wspólne cele w małżeństwie, i nie mam wątpliwości, że zasługują oni
      na nasz podziw. Jednak mam równie wielki szacunek dla ludzi, którzy zdecydowali
      się zakończyć swój związek, nie oszukując się, nie narażając siebie i bliskich
      na ciągłą atmosferę podejrzliwości, zagrożenia. Pan doktor posługując się
      swoimi górnolotnymi hasłami, zdaje się nie zauważać licznych postaw
      patologicznych w, jego zdaniem, normalnych rodzinach (nie skażonych rozwodem).
      W związku z tym pozwolę sobie zwrócić uwagę Pana Doktora i podobnych mu osób,
      że posiadanie doktoratu, nawet w połączeniu z umiejętnością obsługi aparatu
      fotograficznego, nie zwalnia od myślenia.
    • Gość: Obserwator Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:32
      To nie kwestia czyjegoś myślenia. Krzywdę, jaką rozwody wyrządzają dzieciom,
      potwierdzają badania przeprowadzane w Polsce, Europie i Ameryce. Działacz PO
      jedynie miał odwagę cywilną o tym publicznie przypomnieć! Narkotyki, konflikt z
      prawem, prostytucja, choroby psychiczne, to osobliwy "prezent", jaki swoim
      dzieciom dają samolubni rozwodnicy głoszący egoistyczne alibi: "Mnie się też
      coś od życia należy!"
      • constance27 Re: Działacz PO: W rodzinach rozwodników wyrastaj 28.02.07, 08:45
        Taak... nie ma to jak żyć np. z małżonkiem alkoholikiem, regularnie tłukącym
        żonę (męża)i dzieci. To dopiero wspaniały przykład dla dziatwy, a przy okazji
        sytuacja gwarantująca potomstwu najlepszy start życiowy. Albo - równie
        świetlana sytuacja, kiedy tatuś i mamusia już od dawna się nienawidzą, ale
        trwają razem, bo tak przysięgali przecież. A dzieciątko chłonie tę serdeczną
        przepełnioną miłością rodzinną atmosferę i wyrasta szczęśliwe i zdrowe
        psychicznie...
        Obserwatorze drogi, nikt nie ma wątpliwości, że rozwód bywa tragedią dla
        dziecka, ale weź pod uwagę, że zdarzają się sytuacje, kiedy rozstanie naprawdę
        jest najmniejszym złem.
        A tak przy okazji, napisałeś, cytuję: samolubni rozwodnicy głoszący
        egoistyczne alibi: "Mnie się też coś od życia należy!"
        Czy sądzisz, że jeśli człowiek jest matką/ojcem, to już nie ma prawa oczekiwać
        od życia niczego dobrego? Tylko zacisnąć zęby i bezustannie się poświęcać,
        nawet jeśli jego małżeństwo jest pasmem upokorzeń?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja