Ratusz łaskawy dla szkół zawodowych

IP: *.acn.waw.pl 04.03.07, 23:45
To jest kompromitacja. Inaczej tego nazwać nie można. Nie można z urzędu
mówić ludziom - jesteście gorsi, więc macie żyć jak gorsi. Do tego sprowadza
się ograniczanie liczby miejsc w liceach, gdy nikt nie chce iść do zawodówek -
mają one po prosru opinie szkół dla debili co są za głupi na liceum. Tam
idzie element...

Oczywiście można dostosować szkolnictwo do potrzeb rynku pracy. To łatwe.
Tylko nie w ten sposób. Szkoły zawodowe dofinansować i promować - poprawiać
im opinię marketingiem. A nie skazywać ludzi na takie szkoły...

I druga sprawa - mam wyższe wykształcenie. I tak nie pracuje w zawodzie, bo
niby jak. Pracy umysłowej dla ludzi bez doświadczenia nie ma. A brakuje np.
operatorów koparek. Nie miałbym nic przeciwko takiej profesji. Jest ciekawsza
niż siedzenie za biurkiem. Ale nie stać mnie na kurs...
Takie rzeczy powinno się dofinansować!
    • Gość: Gracja Ratusz łaskawy dla szkół zawodowych IP: *.eranet.pl 05.03.07, 07:43
      To kolejna wizja Paszyńskiego i Lipszyc. Najpierw w latach 90 on jako Kurator
      tworzył licea przy szkołach zawodowych. Jeszcz młodzież musi chcieć zapisać
      się do zawodówki. W innym przypadku jest to odebranie im prawa nauki w liceum.
      • Gość: Zawodowiec Żeby być łaskawym dla szkolnictwa zawodowego to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 17:30
        najpierw trzeba wiedzieć czego potrzebuje to szolnictwo!. Nie pustych słów i
        szukania głupich, którzy się w nich będą uczyć ale konkretnych działań i
        pieniedzy o których łaskawcy nie wspominają. Zamiast odkrywania Ameryki, możeby
        te niedouki na stanowiskach popytały poprzedników jak to zrobić bo oni mieli
        konkretne plany i znali się na rzeczy.
    • Gość: Warszawiak Paszyński zniszczył a teraz odbudowuje!;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 08:34
      Jako kurator Paszyński niszczył szkoły zawodowe i zamieniał w licea.Teraz na
      odwrót;-)Ile tak można bez słowa przepraszam?A jak mu się odwidzi to za 5 lat
      będzie te zawodówki likwidował???
    • Gość: Ted Wreszcie zmadrzeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 09:15
      Nareszcie ktos sie puknal w czolo.
      Teraz zbrojarzowi czy operatorowi dzwigu firmy budowlane chca placic po 5 tys
      zl i nie znajduja chetnych, a w urzedach pracy armia bezrobotnych absolwentow
      marketingu i zarzadzania.
      • krwe Re: Wreszcie zmadrzeli 05.03.07, 09:27
        tak zmądzreli,wiadomo wykształciuchami rządzić nie łatwo...
        • scibor3 Re: Wreszcie zmadrzeli 05.03.07, 15:37
          A co to niby za wykształciuch - absolwent Wyższej Szkoły Tego i Owego.
    • janfranciszek Współwinny sytuacji min. oświaty za Buzka 05.03.07, 10:04
      Tzw. reforma szkolnictwa przeprowadzona za Buzka spowodowała obecne problemy na
      rynku pracy. Kierowanie wszystkich młodych ludzi do gimnazjum i liceum,
      likwidacja zawodówek i technikum odcięła fabrykom dopływ kadr.
      • Gość: MP Re: Współwinny sytuacji min. oświaty za Buzka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 11:00
        W latach dziewięćdziesiątych mówiono nam, że szkoły zawodowe i technika kształcą
        bezrobotnych, więc trzeba je likwidować. Jednocześnie preferowanie opinii, że
        uczniowie takich szkół są gorsi, delikatnie mówiąc, niż liceów spowodowało
        niecheć do takich szkół. Zmniejszenie zainteresownia takimi szkołami umożliwiło
        ich likwidację. Likwidacja szkolnictwa miała być lekiem na bezrobocie.
        Odpowiedzialni ministrowie i premierzy mają się dziś dobrze mimo, że tyle szkody
        wyrządzili w polskim szkolnictwie. Absolwenci słynnego "zarządzania i
        marketingu" błąkaja się dziś po rynku pracy i w końcu znajdują "ambitną" pracę w
        charakterze ochroniarza, ciecia nocnego i tp. za parę złotych lub są
        bezrobotnymi. Dziś, gdy gołym okiem widać kłamstwa, że wszyscy bedą zarządzać,
        gdy brak fachowców w wielu dziedzinach (np. budownictwo), gdy działalność
        gospodarcza prowadzona jest przez ludzi nie mających najmniejszego pojęcia o tym
        czym się zajmują a klient cierpi przez takich "fachowców", mamy rezultaty
        nieodpowiedzialnej działalności ministrów oświaty.
        • Gość: corgan zawodówki zlikwidowano bo nie było chętnych IP: *.chello.pl 05.03.07, 13:57
          a nie dlatego że była taka decyzja odgórna mimo tłumów szturmujących te szkoły.
          Przeciez nie otwierano klas w których było tylko 2 chętnych do nauki, bo
          większość ludzi szła do liceów.

          > W latach dziewięćdziesiątych mówiono nam, że szkoły zawodowe i technika
          > kształcą bezrobotnych, więc trzeba je likwidować. Jednocześnie preferowanie
          > opinii, że uczniowie takich szkół są gorsi, delikatnie mówiąc, niż liceów
          > spowodowało niecheć do takich szkół. Zmniejszenie zainteresownia takimi
          > szkołami umożliwiło ich likwidację.

          Dokładnie tak! Najpierw art. róznych "góró" i specjalistów od rynku pracy
          wylansowało zawodówki jako szkoły dla półmózgów i masowych fabryk bezrobocia co
          spowodowało że coraz mniej ludzi zaczęło iść do zawodówek, które zaczęły
          świecić pustkami co umożliwiło politykom zlikwidować część szkół.

          btw - teraz te same "góró" lansuje wykształcenie wyższe humanistyczne
          jako "fabryki bezrobotnych" co jest kompletną bzdurą, bo ogólnopolskie
          bezrobocie wśród ludzi po studiach i tak wynosi 5% przy 14% stopie bezrobocia
          ogółem.
    • Gość: corgan brednie mające wpływ na rynek pracy IP: *.chello.pl 05.03.07, 13:48
      Teraz ludzie słyszą "idźcie do zawodówek i techników" a potem za kilka lat jak
      skończą szkoły usłyszą "z tym wykształceniem cieszcie się że tylko tyle
      zarabiacie".

      15 lat lansowania zawodówek jako szkół dla niedorozwojów i "fabryk
      bezrobotnych" bo "po studiach nie ma bezrobocia" robi swoje. Tak to jest jak za
      rynek pracy biorą się durne idiotki z działów personalnych albo różne takie
      konfederacje pracodawców...
    • Gość: ag Re: Ratusz łaskawy dla szkół zawodowych IP: *.atol.com.pl 05.03.07, 17:25
      z urzedu nie ,ale z ilości klas otwieranych dla zdolnych i niestety mniej
      zdolnych tak, więc do zawodówek
    • Gość: Belfrzyca Nie chodzi o wmawianie IP: *.sds.uw.edu.pl 05.03.07, 21:59
      Po pięciu latach pracy w szkole mogę potwierdzić - szkoły zawodowe są
      potrzebne.Zdobycie praktycznego zawodu nie oznacza, że ktoś jest do niczego,
      tylko że ma innego typu możliwości, niż np. uczeń - humanista. Nie ma większego
      sensu zmuszać tych ludzi do przyswajania sobie abstrakcyjnej wiedzy, jeśli nie
      maja do tego zdolnosci, bo dopiero wtedy zaniża im się samoocenę. Bardzo dobry
      spawacz czy specjalista od naprawiania instalacji elektrycznej będzie czuł, że
      w czymś jest dobry, a nie będzie porównywał się z kolegami świetnymi z historii
      czy geografii.
    • Gość: madolyn Naeszcie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 16:16
      Ratusz ma świętą rację - nie każdy musi mieć maturę. Studia są dla elity, nie
      dla wszytskich chętnych. Budować i gotować też ktoś musi.
Pełna wersja