Gość: -
IP: *.acn.waw.pl
04.03.07, 23:45
To jest kompromitacja. Inaczej tego nazwać nie można. Nie można z urzędu
mówić ludziom - jesteście gorsi, więc macie żyć jak gorsi. Do tego sprowadza
się ograniczanie liczby miejsc w liceach, gdy nikt nie chce iść do zawodówek -
mają one po prosru opinie szkół dla debili co są za głupi na liceum. Tam
idzie element...
Oczywiście można dostosować szkolnictwo do potrzeb rynku pracy. To łatwe.
Tylko nie w ten sposób. Szkoły zawodowe dofinansować i promować - poprawiać
im opinię marketingiem. A nie skazywać ludzi na takie szkoły...
I druga sprawa - mam wyższe wykształcenie. I tak nie pracuje w zawodzie, bo
niby jak. Pracy umysłowej dla ludzi bez doświadczenia nie ma. A brakuje np.
operatorów koparek. Nie miałbym nic przeciwko takiej profesji. Jest ciekawsza
niż siedzenie za biurkiem. Ale nie stać mnie na kurs...
Takie rzeczy powinno się dofinansować!