sibeliuss
08.03.07, 22:10
Zwróciliście uwagę, że w miejsce upadłych firm nie powstała żadna poważniejsza
inwestycja tego typu? Czy zatem za kilka lat będzie to miasto biur, central i
boznesu bez miejsca dla ludzi pracujących fizycznie? Widomo, że te lśniące
biura będą potrzebować stróżów, sprzątaczek i kadry niższej, ale czy to nie
spowoduje dysfunkcji struktury zawodowej miasta?
Mamy nie mieć w Warszawie żadnego przemysłu?