Nielegalny handel przy stacji metra Wilanowska

IP: *.chello.pl 05.05.03, 14:48
Nie rozumiem czemu takich ludzi nazywa się "kupcami". Dla mnie
to co najwyżej handlarze, a w zasadzie zwykli przestępcy,
mający w dupie prawo, estetykę i wygodę innych ludzi. Powinno
się ich z tamtąd przeganiać psami.
    • Gość: drake Re: Nielegalny handel przy stacji metra Wilanowsk IP: 157.25.126.* 05.05.03, 16:26
      Dokładnie! Nie mają pozwolenia, za nic nie płacą, więc tym samym
      okradają instytucję miasta, więc pośrednio wszystkich
      warszawiaków!
    • Gość: recznik Nielegalny handel na przystankach tramwajowych IP: 62.181.161.* 05.05.03, 16:44
      Nowe bazary ? Prosze bardzo : 1/ opisywany niedawno przez was
      ciasny przystanek tramwajowy "Rakowiecka" przy Pulawskiej (w obu
      kierunkach), gdzie rozkladaja sie kramy z towarami przeroznymi.
      Przejsc nie mozna, a Straz Miejska interesuja tylko samochody
      parkujace przy Pulawskiej.
      2/ Przystanek tramwajowy przy Wilanowskiej : idem. Nie mozna
      dojsc do metra.
      Nie wiem, kto odpowiada za przystanki tramwajowe. Chyba nikt, a
      handlarze o tym dobrze wiedza.
      Ciekawe obserwacje mozna poczynic przy skrzyzowaniu
      Walbrzyska/Pulawska : Straznicy gadaja, po czym spisuja takie
      rozne panie z ciastkami (kto ma odwage zjesc paczka z kurzem i
      olowiem ?), po czym przechodza do nastepnego stoiska. Ci spisani
      pozostaja zas na swoich miejscach i zycie toczy sie dalej.
    • Gość: piotr Re: nielegalny handel w Warszawie IP: *.shell.com 06.05.03, 09:45
      Nie nazywajcie tych ludzi kupcami, kupcy i stragany kojarza mi
      sie ze sredniowieczem. Kupiec wspolczesny ma przyzwoicie
      urzadzony sklep.
      Mysle, ze Urzad Skarbowy mialby tu cos do powiedzenia, nie
      sadze, zeby handlarze placili podatki od swoich dochodow, moze
      skromnych ale jednak dochodow. Przymykajac oczy na nielegalnych
      handlarzy tolerujemy szara strefe dzialajaca na naszych oczach.
      Wladze miasta musza cos zrobic z tym zjawiskiem, ktorego nigdzie
      nie spotkalem poza Warszawa, jesli tak dalej bedzie to Warszawa
      znajdzie sie blizej Afryki niz Europy. Nie dziwmy sie wiec, ze
      coraz mniej przyjezdza do Warszawy turystow i inwestorow, bo nie
      tak powinna wygladac stolica jednego z wiekszych panstw Europy.
      Piotr.
    • Gość: kristof Nielegalny handel IP: *.idea.pl 11.05.03, 22:41
      Z jednej strony rozumiem tych ludzi, ale to za mało. Tak nie
      może wyglądać europejskie miasto.
    • Gość: Krzysiek S. Re: Nielegalny handel przy stacji metra Wilanowsk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 01:35
      - jak w mieście Meksyk - przy każdym wyjściu z metra labirynt
      straganów. Błagam o skuteczniejsze interwencje, żeby nie było
      tak paskudnie jak w Meksyku...
    • Gość: t bazarki i handlarze IP: 213.17.181.* 15.05.03, 12:17
      nie wiem dlaczego az tak wszyscy uwzieli się na bazarki i
      dzikich handlarzy. Tym bardziej, ze w jednych miejscach Wyborcza
      pisze (jako gazeta, rozumiem, ze to rozni ludzie), ze bazarki to
      magiczne miejsca, gdzie mozna wygrzebac niesamowitosci i
      niepotykane w sklepach towary, a z drugiej strony rozpetuje
      wojne o likwidacje owych. Przeciez ucywilizowane bazarki staja
      sie duzo nudniejsze, mniej mobilne, drozsze, bardziej
      standardowe, z towarami z hurtowni zamiast z wlasnego domu. A co
      do dzikich handlarzy jak przy Wilanowskiej, to przeciez od
      takich ciagow handlowych zaczynal sie zawsze proces tworzenia
      pasazy, sklepow, legalnych bazarkow itepe. Jak przeciez kiedys
      wygladal "dolek" albo "na skraju"? Tak samo, na poczatku, byla
      to dzika gielda, potem ktos to wydzierzawil i zaczal pobierac
      jakies oplaty od handlarzy, a obecnie ucywilizowal ich i
      zamienil w sklepy.

      Dajcie handlarzom spokoj! Nie zduszajcie zylki handlowej w
      Polakach.

      Pozdrawiam - t
    • Gość: SoTP Re: Nielegalny handel przy stacji metra Wilanowsk IP: *.mgt.pl / 192.168.1.* 19.05.03, 00:15
      Gość portalu: hng napisał(a):

      > Nie rozumiem czemu takich ludzi nazywa się "kupcami". Dla mnie
      > to co najwyżej handlarze, a w zasadzie zwykli przestępcy,
      > mający w dupie prawo, estetykę i wygodę innych ludzi. Powinno
      > się ich z tamtąd przeganiać psami.

      Jak śmiesz porównywać tych ludzi do tych kanalii, które chodzą
      po świecie. Ci ludzie mają za słabe kwalifikacje, żeby znaleźć
      pracę, a przecież muszą z czegoś utrzymywać rodziny. Ale jak
      widzę, jaśnie paniczowi się to nie podoba. Zanim zaczniesz kogoś
      oceniać, spójrz na siebie.
Pełna wersja