Warszawscy Europejczycy...

12.05.03, 10:07
...prezentuja mi sie na billboardach. Juz piecioro. Przystojny aktor bez
glosu - z wiec nagrywajacy plyte za plyta. Kobieta mylnie nazwana aktorka,
widziana to nago, to w stroju policjantki. Kierowca rajdowy, znany glownie z
telewizyjnych reklam, w ktorych kradnie ludziom czipsy. Pierwsza dama, ktorej
swiezo obudzona wiare podsycaja comiesieczne wizyty u glowy kosciola. No i
moj ulubiony bohater, co uznal ze droga do Europy prowadzi na Wsdchod, a ze
mu cierpliwosci starczylo, wykorzystujac fakt kulistosci Ziemi wreszcie
trafil do celu. A co wy wniesiecie do Europy? Podzielcie sie ze mna swoimi
osiagnieciami.
PS. Niech billboard bedzie z toba.
    • basia Re: Warszawscy Europejczycy... 12.05.03, 20:37
      Nie nie co mam wnieść.Na razie podniosę wątek i się zastanowię.
    • tygrys01 Re: Warszawscy Europejczycy... 12.05.03, 21:26
      Od dawna oczekuję od entuzjastówe UE jednego choćby rzeczowego i
      niepodważalnego argumentu przemawiającego za przystąpieniem Polski do UE. Jak
      do tej pory to poza sloganami i falszywymi argumentami w stylu jak to dzięki UE
      popłynie do Polski rzeka złota z funduszy unijnych i to zupełnie
      bezinteresownie, oraz tym, że nagle polska młodzież będzie mogła podróżować
      (niby bez pieniędzy) po całej Europie i innymi obiecankami nic zego nie
      słyszałem. O kosztach przystąpienia do UE polegających na stosowaniu wymogów
      nie najmądrzejszych przepisow unijnych, wielokrotnie przewyższających wpływy
      z UE nie trzeba chyba nikogo myślącego przekonywać. Nie wspomnę o kosztach
      uzyskiwania certyfikatów na polskie wyroby bez których polski producent niczego
      na rynku europejskim nie sprzeda też jakoś mało słychać. Nahalna propaganda
      prounijna może przynieść katastrofalne skutki, ale chyba nie dla tych
      personalnie którzy już mają obiecane lukratywne stołki w strukturach unijnych,
      a co z ogółem spoleczeństwa?
      • Gość: niech Re: Warszawscy Europejczycy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 21:51
        Nie mialem zamiaru wszczynac dyskusji nad wejsciem Polski do UE, raczej bawi
        mnie prostota argumentow jej zwolennikow. Warto jednak pamietac ze
        wprowadzajacy nas tam premier calkiem niedawno w prywatnych walizkach przewozil
        moskiewskie pieniadze. Wolalbym zeby do tejze wprowadzil mnie Gorecki czy
        Zapasiewicz, a nie jakies badziewiaste szmondaki. A jesli chcecie poznac moje
        zdanie na temat wejscia to moge napisac tylko jedno - skoro isc do referendum
        nie musze - to i nie pojde. Nawet sto drugiego dnia mnie tam nikt nie zagna.
        Bede zajety pomnazaniem wlasnego majatku. O cudzy niechaj martwia sie inni.
        • basia Re: Warszawscy Europejczycy... 12.05.03, 21:55
          Ja pójdę (jeżeli będę gdzieś w pobliżu urny wyborczej) choćby dlatego ,że
          bardziej nie lubię przeciwników niż zwolenników.
        • omar1 Re: Nie Unii ! 12.05.03, 22:03
          To ,ze nie powinnismy isć na referendum to JASNE! Zgadzam sie z Toba.
          Śmieszą mnie ci optymisci ,którzy sądzą ,ze unia stworzy im miejsca
          pracy.Ciekawe co wówczas robiliby ich bezrobotni?Juz zupełnie zabawni są
          ci ,którzy liczą na miejsca pracy w unii.Ostatnio nasi pracujący w Hiszpanii
          przy zbiorach owoców zostali w taki chamski sposób wykiwani ,ze szkoda
          mówic.Dziwie sie ,ze ludzie moga byc tak naiwni.
          • basia Re: Nie Unii ! 12.05.03, 22:11
            Czy bezrobotny teraz ,będzie bardziej bezrobotny w uni?

            ps.dla jasności nie jestem entuzjaską ,ale nie lubię jak mi coś na drodze
            staje ...
      • basia Re: Warszawscy Europejczycy... 12.05.03, 21:53
        tygrys01 napisał:

        > Od dawna oczekuję od entuzjastówe UE jednego choćby rzeczowego i
        > niepodważalnego argumentu przemawiającego za przystąpieniem Polski do UE.
        Jak

        Podaj jeden rzeczowy i niepodważalny argument przeciwko.Tylko bez sloganów.


        > z UE nie trzeba chyba nikogo myślącego przekonywać. Nie wspomnę o kosztach
        > uzyskiwania certyfikatów na polskie wyroby bez których polski producent
        niczego
        >
        > na rynku europejskim nie sprzeda też jakoś mało słychać.

        A czy teraz sprzeda bez certyfikatu?

        Nahalna propaganda
        > prounijna może przynieść katastrofalne skutki, ale chyba nie dla tych
        > personalnie którzy już mają obiecane lukratywne stołki w strukturach
        unijnych,
        > a co z ogółem spoleczeństwa?

        Lukratywne stołki, ci co mają mieć,mają i bez uni.
        • Gość: kixx Tonący brzytwy sie chwyta..... IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 22:25
          ......a brzytwa ma to do siebie,że nie pomaga a odcina palce.
          • basia Re: Tonący brzytwy sie chwyta..... 12.05.03, 22:34
            co ma wisieć nie utonie..

            ps.wolę brzytwę od kosy.W torebce się mieści
Inne wątki na temat:
Pełna wersja