Komenda Stołeczna Policji - studium upadku?

IP: *.chello.pl 04.04.07, 02:47
ledwie cztery lata w MO?
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Komenda Stołeczna Policji - studium upadku? IP: *.centertel.pl 04.04.07, 07:02
      "Kolesiostwo, układy, politykierstwo, niekompetencja, zero kreatywności i kult
      statystyki"- oraz stosy wywożonych ze Stadionu towarów, zarekwirowanych
      Ormianom i jadące całymi latami radiowozami w niewiadomym kierunku. Słuch po
      większości zaginął a niektóre wróciły do handlu na Stadionie, kanałami znanymi
      tylko rekwirującym.
    • Gość: vortex napisal jak umial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:29
      stow Lamba
      bylo 15cie, polecam ograniczyc do 20tu

      Z takim pisaniem to naprawde trza byc wyksztalciuchem zeby przeczytac
      zalosne...
      • Gość: ella Re: napisal jak umial IP: 83.238.72.* 04.04.07, 11:08
        Co do Lambdy pewnie literówka, ale ci do twojego drugiego cytatu, to po prostu
        brak zrozumienia tekstu z twojej strony. Bieżacy miesiac -15, do końca miesiaca
        ma być 20- ja tak to zrozumiała, czyli, jeśli do 4 kwietnia było 15 rozbojów,
        "góra" zaleca, zeby nie było do końca kwietnia wiecej niż 20. Sugeruje to nakaz
        fałszowania statystyk.
        • Gość: vortex Re: napisal jak umial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:21
          jak mi lopata wytlomaczylas to rozumie. Tylko wiele jeszcze razy bedzie trzeba
          ta lopata obracac?
    • Gość: PW Jest jeszcze gorzej niż piszecie... IP: *.polskieradio.pl 04.04.07, 09:45
      Niestety kontakt z policją to doświadczenie przykre i poniżające. Policjanta
      trzeba prosić o przyjazd na miejsce przestępstwa i niemal zmusić do sporządzenia
      protokołu i przyjęcia zeznań. Najchętniej nie spisują nic i piętrzą trudności.
      Kiedyś posunąłem się do złożenia skargi na dzielnicowego za brak interwencji u
      sąsiadki, która ma z kolei "trudnych" sąsiadów (zgłaszała skargę kilkakrotnie i
      zawsze ją zbywano, poskarżyła się mnie - członkowi zarządu wspólnoty).
      Po wezwaniu i przesłuchaniu na Wilczej dowiedziałem się na piśmie (po 2
      miesiącach), że nie mogę złożyć skargi z przyczyn formalnych - powinna to zrobić
      sąsiadka. I sprawa umorzona a dzielnicowy czysty.
      HWDP (ChWDP) jest jak najbardziej uzasadnione.
      • Gość: ella Re: Jest jeszcze gorzej niż piszecie... IP: 83.238.72.* 04.04.07, 11:18
        Miałam duzo doświadczenia z policją, z reguły to straszne prostaki.
        Ale zdarzyło mi sie kilka razy naprawdę poważne potraktowanie ze strony
        policjantów. Szybka interwencja, pomoc w zgłaszaniu przestępstwa i wysoka
        kultura osobista. Składam wyrazy uznania dla żoliborskich policjantów i policji
        z ul. Wilczej :)To było 2 lata temu, wiec niestety moje późniejsze spotkania z
        policją nie były już tak miłe...
        • Gość: rr Re: Jest jeszcze gorzej niż piszecie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 13:14
          Komendant 4 lata w MO, ale dziennikarze powinni się zainteresować ile lat w MO
          (jeśli nie w "troszkę innych" strukturach) był jego tatuś, który zaszczuwał
          sąsiadów ze swojego bloku i był bezkarny przez cały okres PRL-u, a kiedy synek
          został komendantem znów zaczął pokazywać rogi i kpić sobie z prawa.
          • Gość: nd Re: Jest jeszcze gorzej niż piszecie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 18:14
            ja mieszkam od lat tam gdzie ojciec komendanta i nic takiego nie miało miejsca,
            to bardzo życzliwi i mili ludzie. Może Ty się zgłos do Policji, domyslam sie
            jaka to jest jest niewdzięczna i straszna praca ale Ty widze zamiast sobą to
            sie innymi zajmujesz. Szkoda mi Ciebie!
    • Gość: he he he Re: Komenda Stołeczna Policji - studium upadku? IP: *.icm.edu.pl 04.04.07, 13:41
      Jedyne, co udało się przez ostatnie półtora roku, to doprowadzić do granic
      absurdu policyjną statystykę. O jej naginaniu, a często niemal fałszowaniu,
      można by napisać pracę doktorską.

      geniusze uważali, że wysyłając na ulice konfidentów ze środowisk bandyckich
      będą mogli spokojnie dożywać emeryturki.

    • Gość: Policja bywa ok Re: Komenda Stołeczna Policji - studium upadku? IP: *.chello.pl 04.04.07, 15:21
      Na Bielanach Policja działa sprawnie.Jeśli chodzi o wywiadowców i patrole
      zmotoryzowane to są ok.Szybko reagują,ludzie sensowni tylko narzekają na
      zarobki a życiem ryzykują.
      Pozdro dla Bielan i ich stróży prawa
      • Gość: Stef Re: Komenda Stołeczna Policji - studium upadku? IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.07, 18:49
        Szanowni znawcy tematyki policyjnej. Nie będę się rozwodził. Dłużej tego bagna
        nie byłem w stanie wytrzymać i w zeszłym roku odszedłem.
        Jako przykład absurdu podam fakt sposobu punktacji poszczególnych jednostek. Za
        znaczne ograniczenie przestępczości rozbójniczej można było zyskać tyle punktów
        ile można było stracić za nadmierne zużycie wody w Komendzie. Czyli apel do
        petentów nie korzystajcie z toalet. Podobnie jest z prądem, centralnym
        ogrzewaniem i innymi bzdurami. Gdzie na świecie rozlicza się policje ze zużycia
        wody?
        Albo czego oczekujecie od policjanta, który jako kierowca radiowozu musi płacić
        za każdy litr paliwa nadmiernie zużytego przez radiowóz (np. korki, szybka jazda
        do zdarzenia), czy on będzie jechał szybko czy ekonomicznie?
        Tych absurdów jest tak wiele, że ręce i nogi opadają.
    • Gość: stróż porządku Komenda Stołeczna Policji - studium upadku? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 23:34
      "Jaki był klucz tych decyzji? Obaj razem z wicekomendantem Andrzejem
      Wojciechowskim kończyli szkołę oficerską w Szczytnie."
      No to chyba Wojciechowski też z tego samego klucza został zastępcą Kędziory -bo
      razem z nim kończył szkołę w Szczytnie. Czyli to naprawdę dobrało się
      kolesiostwo, jak to sie mówi, z jednego "podwórka".
      Pod panowaniem J. Kędziory mnogość statystyki doprowadzono do perfekcji. Jest
      ponad 60 kategorii ocennych. I wszyscy kombinują jak tą statystykę oszukać. Np.
      prewencja ma zakaz (oczywiście przekazywany ustnie na odprawach) nakładania
      mandatów za wykroczenia drogowe. Bo nałożenie takiego mandatu powoduje
      naliczenie ujemnych punktów. Aby mieć dodatnie punkty z tej kategorii to za
      jeden mandat drogowy trzeba potem "zdobyć" 7 mandatów tzw. porządkowych. A nie
      jest to łatwe. Jest polecenie (ustne) aby nie "zauważać" mandatów drogowych.
      Jeżeli już koniecznie trzeba ukarać kierowcę za wykroczenie drogowe, to należy:
      1) wezwać ruch drogowy z miasta (oni mogą mandaty drogowe nakładać baz żadnych
      limitów) -co może trawać nawet godzinę, a przecież każdemu się spieszy
      lub
      2) robić wszystko, żeby sprawę skierować do sądu grodzkiego, wtedy takie
      wykroczenie nie wpływa ujemnie na statystykę
      lub
      3) w wyniku pertraktacji z kierowcą ukarać go madatem porządkowym zamiast
      drogowego -to rozwiązanie jest preferowane przez obie strony. Kierowcy pasuje,
      bo z reguły mandat porządkowy jest niższy od drogowego i co najważniejsze nie
      powoduje naliczenia punktów karnych. Policjantowi ( a w szczególności jego
      przełożonym) też takie rozwiązanie pasuje, ponieważ przyczynia się do
      porawienia statystyki i wyrobienia narzuconego limitu.
      Do każdej kategorii ocennej w każdej komendzie opracowano "sposoby" mające na
      celu uzyskanie porządanego wyniku. Wyraz sposoby z rozmysłem ująłem w
      cudzysłów, gdyż są to różnego rodzaju metody na oszukiwanie statystyki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja