Rozmowa o podwyżkach na kolei

IP: 195.94.193.* 15.05.03, 09:05
> (...) Nie boicie się, że pasażerowie dojeżdżający do Warszawy
z Legionowa, Wołomina czy Otwocka przesiądą się do prywatnych
autobusów?
> - Klienci mają prawo wyboru. (...)

To jest właśnie podejście PKP - najpierw zmieniają rozkłady i
ceny pociągów tak, żeby coraz mniejszej liczbie osób opłacało
się jeździć, a potem likwidują linię "bo nie ma na nią
zapotrzebowania".
    • Gość: ala Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.jmc.com.pl 15.05.03, 09:58
      Czy jadąc z Zielonki do Warszawy (z II strefy do I) musze
      kupować bilet strefowy, czy na ten konretny odcinek?
      bo kasach PKP jak zwykle nic o tym nie wiedzą.
      Czy ktoś coś wie na ten temat?
    • Gość: Miroy Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: 212.244.179.* 15.05.03, 11:22
      > Według nas oferta jest atrakcyjna.

      Cieszymy się niezmiernie, że przynajmniej pani Annie i reszczie
      ekipy PKP podoba się ich nowa oferta, bo o pasażerach tego
      powiedzieć chyba nie można.

      Wynika to w głównej mierze z faktu, iż PKP najpierw wprowadza
      nowe taryfy i rozwiązania, a dopiero później informuje o tym i
      pasażerów i kasjerów. Zamieszanie z nowymi biletami jest
      niesamowite. Kasjerki same chyba nie bardzo wiedzą jaki bilet
      komu sprzedać.

      PKP upiera się, że nowe bilety są atrakcyjne, bo można na nich
      jeździć wielokrotnie (w ciągu 4 godzin) - pytanie tylko, czy
      kiedykolwiek przeprowadzały badania ile osób korzysta z pociągów
      więcej niż dwa razy dziennie (z reguły rano i po południu), no
      chyba że badania te przeprowadzono wśród grona entuzjastów
      kolei, którzy czasami podróżują koleją dla przyjemności (w
      przypadku PKP może wskazywać to na skłonności S-M :-) )
    • Gość: ziel Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: 80.48.27.* 15.05.03, 11:35
      Wypowiedź pani rzecznik PKP jest po prostu obłudna i cyniczna.
      Podwyżka ceny biletu /np. w drugiej strefie / o prawie 60 % , to
      w dzisiejszych czasach przejaw ekstremalnej arogancji wobec
      klienta , jakim jest podróżny . Niech kierownictwo spółeczki -
      przewozy osobowe , samo sobie podrożuje nieograniczona ilość
      razy w ciagu czterech godzin tam i z powrotem , /przepraszam za
      słowo/ zasyfionymi wagonami . Pytanie jest proste : Dlaczego nie
      można rozpędzić towarzystwa , które zamiast umiejętnie zarządzać
      firmą , umiejetnie w majestacie prawa okrada nas wszystkich .
      • Gość: to ja Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: 207.13.167.* 15.05.03, 13:59
        A moze po prostu nalezy wydzierzawic od PKP kantorek na stacji i
        uruchumic punkt skupu-sprzedazy biletow uzytych, ale ciagle
        jeszcze waznych. niezly mozna by na tym zrobic biznes. W ciagu 4
        godzin bilet moglby "obrocic kilka razy":))))))))))))))))) Gdyby
        sie okazalo, ze nie mozna odsprzedawac uslug PKP z drugiej reki,
        to przeciez mozna bilet potraktowac jako wartosc kolekcjonerska
        i sprzedawac jako papirek.:)))))))))))))))
    • Gość: mac Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.ichp.pl 15.05.03, 15:22
      Z usług kolei korzystam z dużą niechęcią i jak naprawdę muszę. Jestem w tej
      szczęśliwej sytuacji, że mieszkam w Wa-wie i nie muszę dojeżdzać. Ale wyjazdy z
      rodziną np. do Przemyśla już wolę odbywać starym maluchem bo niestety
      wygodniej!!!! szybciej!!!! taniej!!!!
      • Gość: marc Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.knc.pl 15.05.03, 18:30
        > rodziną np. do Przemyśla już wolę odbywać starym maluchem bo niestety
        > wygodniej!!!! ...

        kolejny osobnik co ma jakies zapedy s-m
        chociaz jak komus wygodniej zapakowac cala rodzine do malucha, niz jechac w
        znacznie wiekszym przedziale to prosze bardzo...

        a jak tak dalej pojdzie, to dzieki polityce pkp nie bedziemy mieli calego
        przedzialu tylko dla siebie, jak to zwykle dzis bywa, ale caly wagon...
        • Gość: Ted Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 18:50
          Gość portalu: marc napisał(a):

          > > rodziną np. do Przemyśla już wolę odbywać starym maluchem bo niestety
          > > wygodniej!!!! ...
          >
          > kolejny osobnik co ma jakies zapedy s-m
          > chociaz jak komus wygodniej zapakowac cala rodzine do malucha, niz jechac w
          > znacznie wiekszym przedziale to prosze bardzo...
          >
          Chyba dawno nie jezdziles w tamte strony. jest tylko San jadacy chyba z 11
          godzin caly dzien, klasyczny nocny do Zagorza jezdzi teraz tylko w weekendy i w
          sezonie. Nie ma skomunikowan, gdyby ktos chcial jechac z przesiadkami. naprawde
          cala poludniowo - wschodnia Polska jest odcieta od Warszawy. Jesli w Przeworsku
          nie zdazysz na pociag po 13tej to nie dotrzesz do Warszawy wczesniej jak rano
          nastepnego dnia. Najszybciej chyba jedzie sie chyba przez Krakow i CMKa, ale to
          sporo kosztuje.
          • Gość: kolejarz Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.pkp.com.pl 15.05.03, 19:05
            Gość portalu: Ted napisał(a):

            > >
            > Chyba dawno nie jezdziles w tamte strony. jest tylko San jadacy chyba z 11
            > godzin caly dzien, klasyczny nocny do Zagorza jezdzi teraz tylko w weekendy i
            w
            >
            > sezonie. Nie ma skomunikowan, gdyby ktos chcial jechac z przesiadkami.
            naprawde
            >
            > cala poludniowo - wschodnia Polska jest odcieta od Warszawy. Jesli w
            Przeworsku
            >
            > nie zdazysz na pociag po 13tej to nie dotrzesz do Warszawy wczesniej jak rano
            > nastepnego dnia. Najszybciej chyba jedzie sie chyba przez Krakow i CMKa, ale
            to sporo kosztuje.

            Zupełna racja.
            Tyle, że PKP nie jest instytucją charytatywną.
            Jeśli połaczenia są nieopłacalne, to je wycofuje.

            Ja czekam dnia, kiedy pojawi się rzeczywisty przewoźnik prywatny.
            Ciekawe, czy będzie chciał obsługiwać te rejony? Ciekawe, czy będzie miał
            znizki dla uczniów, studentów, inwalidów?

            PKP swego czasu chciało zlikwidowac znizki. Podniósł sie wrzask.
            Rząd powiedział: znizki musza być.
            PKP: OK, tylko chcemy dopłat za znizki z budżetu.
            No i znizki zostały, a dopłat nie ma.

            W kosztach obsługi przewozów regionalnych podmiejskich miały partycypować
            gminy. I co? Nie maja kasy. Jak wszyscy.
            No to likwiduje się połączenia. Ale zostaje pole do popisu dla
            przedsiębiorczych. Prosze bardzo - niech ktoś zakupi skład i puści prywatny
            pociąg.
      • Gość: kolejarz Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.pkp.com.pl 15.05.03, 18:44
        Akurat jestem przedstawicielem PKP.

        Wszystko, co piszecie, to całkowita racja. Ale z drugiej strony niech ktoś
        pokaże dziedzinę życia w Polsce, która jest na jakimś poziomie.
        Prawda jest taka, ze jeździmy brudnymi, starymi pociągami, tramwajami,
        autobusami. Stoimy pół dnia w dusznych urzedach, czekamy kilka tygodni, by
        dostac się do lekarza specjalisty. Itp itd.

        A najłatwiej jest właśnie dać po łbie PKP.

        Nie chcę bronic tej firmy, ba sam wiem jaka jest.
        Od 2 lat robiona jest restrukturyzaca. Ha, odkąd pamiętam robiona jest
        restrukturyzaca na PKP. Decyzją rządu RP i sejmu, PKP przekształca się na wzór
        angielski. Tyle, że w Angli taki model firmy się nie udał i po kilku latach
        anglicy musieli wpompować wiele milionów funtów w ratowanie przewoźnika
        kolejowego. My doskonale wiedzielismy, że taki model PKP jest kiepski, mimo to
        poszliśmy w tym kierunku.

        Zapewne komus tak się właśnie opłacało.

        Ja pracuje w jednej ze spółek wydzielonych z PKP.
        Przedtem był dyrektor, 2 wice i kierownicy działów.
        Teraz mamy prezesa, 3 osobowy zarząd, 5 osobową radę nadzorczą i 23 dyrektorów.
        Kierownicy działów oczywiście równiez pozostali.

        Kiedyś by cos załatwić, szło sie do kierownika, ten pisał pismo do dyrektora, i
        juz.
        Teraz kierownik pisze do dyrektora, dyrektor do zarządu, zarząd do prezesa,
        prezes do innego dyrektora. Nic nie da się załatwic na czas.
        Po przekształceniu się mojego zakładu w spółke zależną PKP średnia płaca
        podniosła się o 20%. Czemu? Pracownicy nie zarabiają więcej. Dyrektorzy i cała
        czapa ciągnie.

        Powstały 4 spółki przewozowe.
        Obecne podwyżki cen biletów robi spłka Przewozy regionalne. To ci co obsługuja
        pociągi osobowe i pospieszne.
        Nigdzie w Europie kolej nie zarabia na siebie. Wszyscy dopłacają. Wszyscy poza
        Polską. Nasz rząd woli inwestować w transport kołowy. Tyle, że przez ostatnie
        10 lat transport kołowy doprowadził drogi do ruiny.

        Ktoś powyzej napisał, że do Przemysla woli pojechać zdezelowanym maluchem, niz
        koleją.
        Racja. Bedzie taniej. Chyba, że nie dojedziesz.
        W podróży nie licz tylko cen paliwa. Dolicz zużycie opon, cześci. Dolicz koszt
        ubezpieczenia, dolicz odszkodowania wypłacane ofiarom wypadków, dolicz koszty
        leczenia. Wyjdzie taniej?
        Wyjdzie jeśli dojedziesz.
        Tylko czemu płacimy takie wysokie ubezpieczenia, czemu tak wysokie podatki?
        Wyjdzie taniej? Nie.

        UE juz dawno zrozumiała, że do transportu kolejowego opłaca się dopłacac.
        My jeszcze nie.
    • Gość: Szczupły Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 01:54
      Kogoś tu ciężko doświadczyła zima. Właściciele firm
      autobusowych zacierają ręce.
    • Gość: Pawel S. Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.pgnig.pl 16.05.03, 12:21
      Skad tak wysokie podwyzki cen biletow
      na pociagi podmiejskie. Przeciez nic
      w zamian PKP nie oferuje. NIC!
      Pociagi na dodatek coraz czesciej
      sie opozniaja, a sklady sa dwu-krotnie
      mniejsze. Biletow miesiecznych nie mozna
      uzywac w WKD. Umowy z ZTM nie ma!

      to nie sa podwyzki rzedu 7%, dla podmiejskich
      to nawet powyzej 50%!!!

      Pomysl z podwyzkami to jakas groteska.
      Wymyslili je albo idioci albo zlodzieje.
      Zebym mial pewnosc ze fundusze z podwyzek
      trafia zeczywiscie tam gdzie ich potrzeba
      a nie np.: w kieszenie zarzadu.
    • Gość: Gacek Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.unisi.it / 172.16.18.* 16.05.03, 16:00
      > > (...) Nie boicie się, że pasażerowie dojeżdżający do Warszawy
      > z Legionowa, Wołomina czy Otwocka przesiądą się do prywatnych
      > autobusów?
      > > - Klienci mają prawo wyboru. (...)

      Jasne ze sie nei boja, bo jak sie ma pasazerow w gleboko w zadzie to tak jest...
      • Gość: kolejarz Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.pkp.com.pl 16.05.03, 17:16
        Powtarzam - macie rację.

        Tylko naprawdę - PKP stwarza warunki dla wejścia konkurencji.
        Niech no powstanie przewoźnik prywatny i wozi ludzi bez dopłat z budżetu po
        liniach podmiejskich, niech daje setki ulg. I niech jeszcze ten przewoźnik łoży
        100% za remonty torów, naprawę kradzionych transformatorów i kabli, niszczonych
        składów wagonowych, itp. itd.

        Zapewne też bilet miesięczny PKP taki przewoźnik bedzie honorował.

        WKD jest osobna spółką. Dlatego wymagany jest osobny bilet miesięczny. A to że
        jest osobna spółka, to pretensje prosze do rządu Buzka i Millera.

        Tu widze, że głusi zupełnie jesteście na jakies argumenty i idziecie po
        najmniejszej linii oporu.
        Przyłożyć temu PKP jest najłatwiej.

        Pokażcie proszę sferę zycia publicznego, która w Polsce jest na jakimś poziomie.
        Nie tłumaczy to brudu w pociągach, ale daje obraz naszej całej rzeczywistości.
    • Gość: kp Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei IP: *.isep.pw.edu.pl 21.05.03, 09:41
      A dla mnie to podwyżka okazała się w praktyce obniżką.
      Za miesięczny płacę 6 zł mniej (było studencki z Mińska do Wawy
      75 a jest 69) a na bilecie za 4,20 mogę się przejechać tam i z
      powrotem (jeżeli zdążę w ciągu 6h oczywiście) a dotychczas
      powrotny kosztował ok. 8 zł, czyli jak dla mnie to się opłacało.
      Szkoda, że ZTM ma nas w dupie i nie chciał przedłużyć umowy na
      wspólny bilet...
    • pan_pndzelek Re: Rozmowa o podwyżkach na kolei 21.05.03, 11:07
      Problem leży gdzie indziej. W PKP pracuje 200 tysięcy osób. Według rozmaitych
      ocen dokonywanych przez firmy audytorskie jest to co najmniej o 100 tysięcy za
      dużo. Te sto tysięcy powinno natychmiast wylądować na bruku, wtedy
      przedsięwzięcie zaczęłoby być opłacalne. Nieszczęściem PKP jest jednak to, że
      dopuszczono do powstania związków zawodowych, które nie patrząc na ekonomię
      zwyczajnie grożą protestem i paraliżem państwa. I dlatego dalej musimy
      dopłacać...
Pełna wersja