nioma
14.04.07, 16:38
dzisiaj robilam zakupy na bazarku przy skrzyzowaniu odynca i wołoskiej
jest na nim sklep rybny
jego pracownik wyrzucil z wanny wypelnionej woda ryby do pojemnika obok.
pojemnik byl bez wody, ryby rozpaczliwie sie miotaly, walczyly o tlen,
meczyly sie strasznie
zwrocilam mu uwage ze tak nie wolno, ze to zywe zwierzeta i nie mozna ich tak
meczyc
uslyszalam ze jak mi to przeszkadza to moge nie patrzec.
zrobilam zdjecia i zamierzam sprawe zglosic do odpowiedniego urzedu.
Panstwa przestrzegam przed zakupami u takiego chama.
elemntarne zasady musza byc przestrzegane, a do takich nalezy min humanitarne
traktowanie zwierzat