Gość: misiek z anglii IP: *.uscs.susx.ac.uk 27.04.07, 13:58 pewnie wiekszosc sie usmieje, a ja mu tam wierze. wydaje sie byc porzadnym czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ja Re: Po prostu wariat :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.07, 18:01 jestem z panem Odpowiedz Link Zgłoś
to.beadvertising Re: Prezes Pałacu Kultury: Nawróciłem się naprawd 27.04.07, 18:35 Kiedy Lech Isakiewicz był Wójtem Gminy Michałowice - ja byłem radnym. W wielu kwestiach się z Wójtem nie zgadzałem, byłem w opozycji. Nie wiem jak było we Wrocławiu, nie wiem jak było podczas nawrócenia. Życzę powodzenia, bo teraz nie będzie łatwo. Bartosz Sokoliński Odpowiedz Link Zgłoś
przemek05 Re: Czego to nie trzeba nawypisywac... 28.04.07, 01:16 zeby PiS do piersi przytulil, a nade wszystko posady i pensji nie pozbawil. Nawet Sily Nadprzyrodzone warto w te sprawe zaangazowac :-) Mniej zabawna jest konstatacja, ze najprawdopodobniej ten pan swoja posade utrzyma, podczas gdy naukowiec, ktory odmowi zlozenia oswiadczenia lustracyjnego - ja utraci. Ot, spawiedliwosc IV Rzplitej... Orwell sie klania pospolu z Hellerem. Odpowiedz Link Zgłoś
japolak Prezes Pałacu Kultury: Nawróciłem się naprawdę 28.04.07, 11:51 "To brzmi nieprawdopodobne, ale miałem objawienie religijne. Przyszedł do mnie Jezus. Słucham? To było latem 1981 r. Leżałem na Ursynowie w ogrodzie, do którego wlazłem przez dziurę w płocie. Opalałem się pod drzewem, gdy z głębi wyłoniła się rozświetlona postać w długim do ziemi, białym płaszczu. Podeszła do mnie normalnym krokiem, pomyślałem, że to ogrodnik, który zaraz mnie opieprzy, że tam leżę. On zapytał: "Dlaczego mnie nie lubisz?". Zdziwiłem się, nie znajdując w pytaniu nic nadprzyrodzonego. "Dlaczego mam cię lubić albo nie, facet" - odpowiedziałem. - "Przecież ja cię nie znam". Wtedy spojrzał na mnie takim smutnym wzrokiem i zniknął, rozpłynął się". Leszku - ja łatwiej uwierzę, iż zaufałeś towarzyszowi z KC, niż że Jezus do ciebie przyszedł... A w Studencie też pisywałem, choć innego etatu nie miałem Ale jako niedoszły chrześcijanin wszystko wybaczam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były znajomy Isakiewicz konwertyta IP: *.aster.pl 28.04.07, 15:16 Jezusa zobaczył w 1981 i nawrócił się ... OK ... Ale kiedy poznaliśmy się w połowie lat 90. przedstawiał się jako buddysta i uprawiał medytacje ... nawet mi tym zaimponował ... o Jezusie nie wspominał, chyba w tzw. "międzyczasie" zobaczył Buddę ... Kim jest teraz ? czy znowu zobczył Jezusa, a zapomniał o Buddzie ? A może dla niego Jezus i Budda to jedna i ta sama Osoba ? Po prostu dobrzy ludzie, którzy go lubią (w przeciwieństwie do wielu innych ...). B. znajomy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drojb Re: Isakiewicz satyryk IP: *.aster.pl 29.04.07, 23:50 Robi sobie jaja. I korzysta z życia. Czyli - dobry wojak Szwejk. Kaczki mają szczególną umiejętność przyciągania nieco umoczonych karierowiczów oraz sfrustrowanych nieudaczników. Umoczeni będą potulni, a nieudacznicy "mierni ale wierni". Same Kaczki życiorysy też zmieniają. Czy zauważyliscie, że od jakiegoś czasu przestali powoływać się na dziedzictwo Piłsudskiego, zapomnieli o PPSowskich korzeniach po kądzieli. Teraz Jarek twierdzi, ze jego mamusia to dziedziczna cytadela antykomunizmu, a jego ulubioną lekturą w czasach szkolnych był Dmowski (zamiast się uczyć, czytał Dmowskiego - więc pewnie dlatego wpisał on "dziękuję za obiat" w księdze pamiątkowej pewnej restauracji). Tatuś zaś, to wielce patriotyczny polski szlachcic (w poprzedniej wersji - był to rosyjski urzędnik, osiedlony w dobrach skonfiskowanych powstańcowi styczniowemu). Może za dwa lata, jak podskoczą notowani LiD, to jego mama i tata znajdą się w spisie członków KPP? Odpowiedz Link Zgłoś