Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obowiązek

02.05.07, 03:45
Dobrą wiadomość przynosi "Życie Warszawy":
"Trasy dla cyklistów, parkingi i stojaki dla jednośladów – mają być obowiązkowe przy wszystkich inwestycjach drogowych.


Postulaty rowerzystów, aby traktowano ich jako równoprawnych uczestników ruchu, z trudem przebijały się do umysłów warszawskich drogowców. Teraz cykliści liczą, że to się zmieni, bo prezydent miasta wydała w tej sprawie specjalne zarządzenie.

To dokument prawa lokalnego obowiązujący w Warszawie. – Zostało w nim jasno zapisane, co jest potrzebne do dobrego rozwoju infrastruktury rowerowej w mieście – mówi Marcin Jackowski ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. – Teraz, jeśli przy jakiejś inwestycji nie powstanie ścieżka rowerowa, będziemy mogli wystąpić z formalną skargą na inwestora i zarzucić mu nieprzestrzeganie prawa."
tiny.pl/dj88
To chyba pierwsza pozytywna decyzja Hany Gronkiewicz-Waltz.
    • dorsai68 Teks zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy 02.05.07, 09:32
      Nr 380/2007 z dnia 25 kwietnia 2007 r. w sprawie tworzenia korzystnych warunków dla rozwoju komunikacji rowerowej

      www.bip.warszawa.pl/dokumenty/uchwala/33410/0380_2504.doc
      • krwe Re: Teks zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy 02.05.07, 10:46
        No nareszcie. Brawo !
    • Gość: płyń z Wisłą! To bardzo zła decyzja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.07, 11:04
      Widzę conajmniej kilka powodów.
      1/ spowoduje że ścieżki będą prowadzxone wyłącznie wzdłuż ulic. To spowoduje mniejszą przepusowość lewoskrętów i prawoskrętów, bo oprócz przejść dla pieszych trzeba będzie przeciać przejazdy rowerowe i uważać na rozpędzonych rowwerzystów. Uważam że najpierw powinny powstać inwsetycje zasadnicze dla miasta (obowdnice, trasy szybkiego ruchu) a dopiero potem można wdrażać rozwiązania zmiejszające przepustowość. Ale u nas jak zwykle zaczyna się od końca zanmiast od początku. Innym sposobem byłoby prowadzenie ścieżek nie wzdłuż ulic ale niezależnymi ciągami, od biedy wzdłuż jakich bocznych uliczek. Wtedy skrzyżowania z ulicami wypadałyby nie przy ruchliwych skrzyżowaniach ale gdzieś pośrodku.
      2/ Daje kolejny pretekst pseudo-ekologom do oprotestowania i blokowania inwestycji kluczowych. Tym razem pod pretekstem za wysokiego o parę cm krawężnika albo ciut za ostrego łuku na ścieżce. Koszty, stracowny czas. A przecież wiadomo - takim organizacjiom jak Zielone MAzowsze nie chodzi o rozwój miasta, czy realizację jakiejś spójnej wizji (np. budowa obwodnic i zmiejszenie ruchu samochodowego w centrum, wtedy udostępnienie centrum pieszym i rowerzystom). Nie, oni chcą po prostu pod byle pretekstem blokować pro-rozwojowe inwestycje a walczyć o profity dla siebie. Takie zarządzenie to włóżenie brzytwy w ręce małpy, najpierw powinniśmy się dorobić odpowiedzialnych NGOsów a potem dawać im uprawnienia a nie na odwórt. Inaczej wyhodujemy sobie kolejne PRzyjazne Miasto.
      3/ Uważam że promowanie roweru w mieście przed zbudowaniem obwodnic jest błędem. Dlatego że im więcej rowerzystów, tym więcej cwaniaczków którym ścieżka śmierdzi i zasuwają i tak jezdnią spowalniając ruch. Rozumiem, w każdym środowisku jest jakiś procent dupków którzy myślą że wszystko im wolno. Ale Jeśli środowisko rowerzystów będzie rosło liczebnie, to przybędzie też liczebnie tych cwaniaczków blokujących ruch.
      A przecież bez roweru w mieście W-wa sobie poradzi, bez przejezdnych ulic (którymi przecież jeżdżą także autobusy!) - NIE!
      • Gość: Roberto Re: To bardzo zła decyzja IP: *.broadband.pl 02.05.07, 16:46
        Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):
        > A przecież bez roweru w mieście W-wa sobie poradzi, bez przejezdnych ulic
        (któr
        > ymi przecież jeżdżą także autobusy!) - NIE!

        I wlasnie o to chodzi aby udrazniac ulice dla komunikacji miejskiej a wlasnie
        budowanie duzej ilosci drog dla rowerow spowoduje, ze wiecej ludzi bedzie
        jezdzic do pracy rowerem a nie samochodem bo przeciez jaki "normalny"
        warszawski kierowca zdecyduje sie jechac na rowerze po jezdni?
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: To bardzo zła decyzja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 11:10
          Powiem ci tak: nie wierzę w masowe przesiadanie się z samochodu na rower. Jeśli już to z autoibusu/tramwaju na rower.
          A samochód? Jego użytkowanie jest drogie, są pewne uciążliwości (przeglądy, naprawy, wymiany płynów itd.).
          Jeśli ktoś się na to decyduje, to znaczy, że po prostu potrzebuje tego samochodu i zysk z użytkowania przewyższa koszty.
          Jeśli kupił samochód by zaszpanować to tym bardziej nie przesiądzie się na rower.
          Ot, okazjnalnie, gdy nie wiozą dużo rzeczy, na niektórych trasach (gdzie akurat jest mega korek) albo przy wyjątkowo dobrej pogodzie niektórzy kierowcy się przesiądą.
          Ale na regularne, CODZIENNE dojeżdżanie rowerem zamiast autem bym nie liczył.
    • very_famous Re: Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obow 04.05.07, 10:46
      Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obowiązek. Fajnie ale dodajmy może do
      tego obowiązek jeżdżenia po tych wytyczonych ścieżkach.

      Wczoraj widziałam jak na chodnik przy Łazienkach w bardzo(!) gęsty tłum wjechało
      4-5 rowerzystek pomimo tego, że dosłownie 2 metry obok chodnika jest wytyczona
      ścieżka rowerowa. Jakiś facet zwrócił rowerzystkom uwagę, że obok jest dla nich
      ścieżka i .... został przez nie nieźle zjechany.

      Takie i podobne zachowania cyklistów są zbyt częste i fatalnie świadczą o
      rowerzystach. Mam wrażenie, że cykliści w stosunku do pieszych zachowują się
      dokładnie w taki sam chamski sposób, w jaki sami są traktowani przez kierowców.
      • warka_strong Re: Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obow 04.05.07, 14:54
        very_famous napisała:

        > Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obowiązek. Fajnie ale dodajmy może do
        > tego obowiązek jeżdżenia po tych wytyczonych ścieżkach.
        >
        =====
        Ten "kij" ma niestety dwa końce. Równie dobrze można mówić o obowiązku porusznia sie pieszych po tej części chodnika, która nie jest wydzieloną ścieżką dla rowerzystów.

        > Wczoraj widziałam jak na chodnik przy Łazienkach w bardzo(!) gęsty tłum wjechał
        > o
        > 4-5 rowerzystek pomimo tego, że dosłownie 2 metry obok chodnika jest wytyczona
        > ścieżka rowerowa. Jakiś facet zwrócił rowerzystkom uwagę, że obok jest dla nich
        > ścieżka i .... został przez nie nieźle zjechany.
        >
        =====
        OK. Widziałas pewien nieprzyjemny incydent. Powiem Ci coś równie ciekawego. Często przejeżdżadm rowerem przez Rondo "Radosława" obok CH "Arkadia". Myślisz, że wielu pieszych obchodzi to, że przebiega tam scieżka dla rowerzystów? Weźmy choćby ciąg handlowy wzdłuż Jana Pawła (na północ od Al. "Solidarności") - czy tam piesi nadmiernie przejmują się ścieżką dla rowerzystów?

        > Takie i podobne zachowania cyklistów są zbyt częste i fatalnie świadczą o
        > rowerzystach. Mam wrażenie, że cykliści w stosunku do pieszych zachowują się
        > dokładnie w taki sam chamski sposób, w jaki sami są traktowani przez kierowców.
        >
        =====
        To akurat jest kwestią ogólnie pojętej kultury. Jej braki można zauważyć po obydwu stronach "barykady".
        • very_famous Re: Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obow 04.05.07, 18:09
          > > Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obowiązek. Fajnie ale dodajmy mo
          > że do
          > > tego obowiązek jeżdżenia po tych wytyczonych ścieżkach.
          > >
          > =====
          > Ten "kij" ma niestety dwa końce. Równie dobrze można mówić o obowiązku
          porusznia sie pieszych po tej części chodnika, która nie jest wydzieloną ścieżką
          dla rowerzystów.

          Jasne ale chodzi mi o to iż rowerzyści tak zaciekle walczą o ścieżki rowerowe a
          później część z nich i tak jeździ jak chce. To wada nasza narodowa.

          >
          > > Wczoraj widziałam jak na chodnik przy Łazienkach w bardzo(!) gęsty tłum w
          > jechało 4-5 rowerzystek pomimo tego, że dosłownie 2 metry obok chodnika jest
          wytyczona ścieżka rowerowa. Jakiś facet zwrócił rowerzystkom uwagę, że obok jest
          dla nich ścieżka i .... został przez nie nieźle zjechany.
          > >
          > =====
          > OK. Widziałas pewien nieprzyjemny incydent. Powiem Ci coś równie ciekawego.
          Często przejeżdżadm rowerem przez Rondo "Radosława" obok CH "Arkadia". Myślisz,
          że wielu pieszych obchodzi to, że przebiega tam scieżka dla rowerzystów? Weźmy
          choćby ciąg handlowy wzdłuż Jana Pawła (na północ od Al. "Solidarności") - czy
          tam piesi nadmiernie przejmują się ścieżką dla rowerzystów?

          Jasne wina na ogół leży po obu stronach, jednakże nie jestem zwolennikiem zasady
          --Jak kuba bogu...
          • warka_strong Re: Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obow 04.05.07, 21:16
            Jest mi miło, że w wielu punktach mamy zbliżone poglądy. To ważny i dobry znak.

            very_famous napisała:

            >
            > Echh jak to robią w innych krajach, że kulturę mają? To oczywiście pytanie
            > raczej retoryczne ;-)
            >
            =====
            To kwestia tego, "czym skorupka za młodu nasiaknie". Pamiętam swego czasu w Niemczech, w Erkner, byłem świadkiem dość dziwnej (jak na nasze realia) sceny. Młoda kobieta, jak się domyslam matka, zwróciła dość ostro uwagę dziecku na to, że nie wyrzuciło papierka do kosza tylko na chodnik. To może banalny obrazek i być może niewiele ma wspólnego z Twoim pytaniem, ale... Kultury uczy się juz dzieci. Czy w Polsce ten model obowiązuje?
      • dorsai68 Re: Asfaltowa ścieżka dla rowerzystów to już obow 04.05.07, 22:40
        Prawda, było gęsto.
        Najpierw podjechałem Agrykolą. Jezdnią, bo na wytyczonych drogach dla rowerów zaparkowane stały samochody. Później, już w Aljach Ujazdowskich, wyraźnie zwolniłem i jechałem powolutku, po "ścieżce", w szpalerze nieprzepisowo zaparkowanych samochodów osobowych, lawirując między pieszymi, którzy siłą rzeczy musieli iść drogą dla rowerów, bo przecież na chodniku właśnie zostawili swoje cztery kółka.

        Naj... wczorajsze zdarzenie na tejże drodze rowerowej, to jadący z przeciwnej strony samochód, którego kierowca raczył wyrazić oburzenie, że nie może "normalnie zaparkować" bo "jakiś pie.. .rowerzysta jedzie >>po chodniku<<".
        Ubaw po pachy.
    • ritzy Cyklo-terrorysci 04.05.07, 10:59
      Jakie natezenie ruchu na sciezkach rowerowych, zbudowanych przede wszystkim za
      za pieniadze niecyklistow, przewidujesz Warko-strongu przez pol roku jesieni i
      zimy?

      Oszukujecie wszystkich, robicie wode z mozgu. Warszawa nie byla i nie moze byc
      drugim Amsterdamem czy Kopenhaga. Zbyt duze miasto i za zimno.

      Dlatego zeby pare osob pobawilo sie na rowerach w weekendy wiosenno-letnie,
      nalezy przebudowywac cale miasto. Kompletne zeswirowanie!
      • Gość: Jardo Re: Cyklo-terrorysci IP: *.inco-veritas.pl 04.05.07, 12:30
        "Oszukujecie wszystkich, robicie wode z mozgu. Warszawa nie byla i nie moze byc
        > drugim Amsterdamem czy Kopenhaga. Zbyt duze miasto i za zimno"

        a od Berlina klimat się bardzo różni?
      • kazuyoshi078 Re: Cyklo-terrorysci 04.05.07, 18:27
        > Oszukujecie wszystkich, robicie wode z mozgu. Warszawa nie byla i nie
        > moze byc drugim Amsterdamem czy Kopenhaga. Zbyt duze miasto i za zimno.

        Może jeszcze jest u nas zimniej, niż w neiźle zroweryzowanych Helsinkach? :)
        • ritzy Co byś nie gadał 04.05.07, 21:27
          to w Warszawie nie ma tradycji uzywania roweru jako srodka koniecznej
          lokomocji, np. do przemieszczania sie na rowerze do pracy. Popatrz sie na
          ulicy. Pokaz mi wsrod swych zdjec tę masę rowerową jadącą do pracy / do szkoły
          itp. Oni masowo sie jedynie bawia i wyglupiaja (krytycznie).
          • kazuyoshi078 Re: Co byś nie gadał 04.05.07, 23:15
            > to w Warszawie nie ma tradycji uzywania roweru jako srodka koniecznej
            > lokomocji, np. do przemieszczania sie na rowerze do pracy.

            Brak tradycji wynika miedzy innymi z braku odpowiedniej infrastruktury.
            • Gość: ritzy zabanowany Re: Co byś nie gadał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 00:00
              No tak, ale chocbys mial piekna i gladka sciezke rowerowa, to nie pojedziesz
              nia, bo jadace po jezdni auto jak chlapnie przejezdzajac przez kaluze, to Cie
              calego zmoczy/ubloci.

              Dobrze, dobrze. Prosta jezdnia, bez dziur z woda, to tez infrastruktura. Wiem,
              wiem.

              Czekam wciaz na Twoje zdjecia ukazujace cyklistow jadacych masowo (na rowerach)
              do pracy. Bo ze mozesz mi pokazac zdjecia masowo bawiacych sie na rowerach
              (glownie na chodnikach), to wierze.

              Uwazam, ze bedzie to bledna decyzja inwestycyjna. Sciezki wybuduja i beda staly
              puste. U nas po prostu nie ma takiej tradycji. Ostatnie lata pokazaly, ze zadne
              zmiany w tej dziedzinie nie zachodza. Jakby to byl ruch masowy, to by cyklistow
              bylo widac na codzien. A tak to tylko dla hecy sie pokazujecie w wiekszej
              grupie.

              Sa jakies liczby dostepne jesli chodzi o sprzedaz rowerow "normalnych",
              sluzacych "normalnej", codziennej jezdzie po miescie?
              • jardo-g Re: Co byś nie gadał 05.05.07, 08:31
                "Czekam wciaz na Twoje zdjecia ukazujace cyklistow jadacych masowo (na rowerach)
                >
                > do pracy"

                właśnie dzisiaj jechałem.....
Pełna wersja