psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy

14.05.07, 12:29
kiedy problem psich kup zostanie w Warszawie rozwiązany? jeżeli ciężko jest z
tym walczyc to może chociaż jest możliwe aby je sprzątac na bieząco a w
szczególności rano zanim ludzie wyjdą do pracy? Np. w Śródmieściu trzeba
robić slalom pomiędzy odchodami idąc rano do tramwaju.
    • Gość: aaa Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 13:11
      Ten temat był już na tym forum i to całkiem niedawno.

      Pozdrawiam
    • Gość: PiwPaw Zakazać posiadania psów w mieście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 13:18
      Temat często poruszany bo nader aktualny!

      Zakazać posiadania psa w mieście i skończy się problem!
      A swoją drogą Strasz Wiejska jakoś tak ochoczo nie ściga właścicieli
      obsrajtuchów jak babć ze skarpetkami!
      • Gość: Kononowicz Zakazać wszystkiego! Niech nie będzie niczego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 15:48
        Niczego niech nie będzie. Niczego. Powtórzę jeszcze raz: niech nie będzie
        niczego!
      • krwawymsciciel Re: Zakazać posiadania psów w mieście! 23.05.07, 16:09
        babc ze skarpetkami tez nie sciga
    • Gość: Milosnik 4nogow Proponuje zaszywac psom odbyty! IP: *.rev.altweb.net 14.05.07, 14:59

      Czy nie?
    • Gość: warszawski cwaniak Palacze na przystankach mordują Naród Polski! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 15:46
      Przestańcie ciągle gadać o psich gównach i pijakach w bramach! To sztuczne
      problemy! Prawdziwi mordercy i wrogowie Narodu Polskiego to palacze na
      przystankach. Przecież wszyscy wiemy, ze nawet jednorazowy, 5 minutowy kontakt
      z tym toksycznym dymem wywołuje natychmiastowego raka wszystkich organów i
      bezpłodność wszystkich płci i orientacji! Palacze to mutanty nasłane przez obce
      agentury. Są tak zmutowani, że mogą wdychać ten dym bez szkody. Natomiast
      BIERNYCH (miernych, ale wiernych) to zabija od razu! Wymordujmy wszystkich
      palaczy w imię tolerancji, postępu i poprawności politycznej!
    • Gość: Niedobry Polak Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: 80.50.108.* 15.05.07, 09:55
      Mieszkam przy parku Skaryszewskim i z przykrościa stwierdzam ,że nie ma chyba
      bardziej "zasranego" parku w Warszawie. To raz. Dwa - nikt nie zwraca (chodzi
      mi o straż tzw. miejską) na biegające bez smyczy i kagańca czworonogi. Pół
      biedy jeśli to jakiś mały piesek ale niestety praska strona Warszawy "lubi"
      pieski trochę innej natury.
      Ludzie pomyślcie troche jak przyjmiecie kibiców na Euro 2012 ?????
      Co oni pomyśla o Warszawie jak wejda w psie odchody ????
      Co tam wejdą, ile czasu zajmie im nauczanie poruszania sie slalomem po
      chodnikach i trawnikach Naszej Stolicy!!
      Masz psa to się k.... naucz sprzątać brudasie, jak Ci sie nie chce to go nie
      mniej !!!!!!!!!
      • Gość: Przemek Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: 212.244.209.* 23.05.07, 11:06
        Mieszkam na Grochowiei w domku z kawaøkiem działki. Przy siatce jest trawnik o
        szerokości metra, cały zasypany psimi kupami. W lato smród na działce, że nie
        da się wytrzymać.
        W tym sezonie postanowiłem wspólnie z żoną walczyć z tym procederem. Oto nasze
        wyniki. Mamy po jednym trafieniu sralucha - tak nazywam osobę, która nie
        sprząta po swoim psie.
        Przypadek 1(żona). Pewien jegomość wyprowadzał swojego pieska po osiedlu i traf
        chciał, że kiedy piesek załatwiał swoje sprawy żona była akurat na podwórku.
        Kiedy zwóciła mu uwagę bardzo się ukorzył mówiąc, że to nie jego pies, że on
        tylko tak wyjątkowo pomoga koleżance, i takie tam pierdu piedru. Ale trzeba mu
        pprzyznać, że swoją postawą dał nadzieję na poprawę, bo przeprosił itd.
        Przypadek 2(Ja). Wysiadając z autobusu zauważyłem jedną panią(sraluchową jak
        się później okazało), która wyprowadziła dwa swoje pieski na trawnik na
        przeciwko przystanku obok źródła wody oligoceńskiej przy ulicy Jana Sztuki
        (celowo podają te szczegóły, bo ta Pani może to teraz czytać i będzie
        wiedziała, że o niej jest mowa). Ale do rzeczy. Jeden z czworonogów zabrał się
        wydalania. Ja trochę zwolniłem czekając na rozwój wypadków. Okazało się
        oczywiście, że kiedy piesek się już załatwił Pani Sraluchowa wcale nie
        zamierzała po nim sprzątać. Wtedy wkroczyłem do akcji:
        -(Ja) Przepraszam bardzo, dlaczego Pani nie sprząta po swoim psie?
        -(Sraluchowa) Dlaczego Pan mnie zaczepia na ulicy, może ja powinnam teraz
        wezwać pomoc?
        -(Ja)(Tu sie przyznam, ze mnie trochę zbiła z tropu tą odzywką, że niby co
        próbują ją zgwałcić) Proszę bardzo niech Pani wzywa, ale straż miejską od razu
        dostanie Pani mandat.
        -(Sraluchowa) Dlaczego Pan mnie zaczepia? (Twarda sztuka, nawet jej powieka nie
        drgnęła, że źle robi)
        -(Ja) Proszę Pani, mi po prostu chodzi o to, że mieszkam tu niedalego i
        strasznie u mnie na działce śmierdzi od psich kup przy siatce, niesprzątanych
        przez ich właścicieli.
        -(Sraluchowa) O to pewnie Pan te kupy sam sobie robi!
        -(Ja) A jak ja bym Pani nasrał pod domem jak Pani pies(Od dawna miałem ten
        cytat z 'Dnia Świra' w zanadrzu, ale wiedziałem że się kiedyś przyda)
        I tak się rozeszliśmy każdy w swoją stronę.

        Nie wiem co wy na to, ale mam taki pomysł by stworzyć serwis internetowy, a
        jego użytkownicy przysyłali by zdjęcia robione właścicielom psów, którzy nie
        sprzątają po swoich pupilach. Już widzę ten podział na miasta, poszczególne
        osiedla...oj trochę się rozmażyłem.
        • kretynzeniewiem Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy 23.05.07, 15:01
          super post ! ;-)
          okazja eby poprawic cos w temacie byla przy okazji wizyty saby dorn w sejmie. a
          pozniej jej kolegow i kolezanek pzyprowadzonych przez wlascicieli innych
          partii. niestety wlasciciel saby dorn mentalnie jest lustrem naszego
          spoleczenstwa. problem g*&na go nie dotyczy, obszczanych murkow tez nie. a mial
          okazje naprawde duzo w tym temacie zrobic chocby komentujac to czemu przyszedl
          z psem do sejmu i wspomniec ze oczywiscie ma przy sobie lopatke itd bo to
          przeciez standard. kolejni z innych partii tez sie o tym nie zajakneli tylko
          zamanifestowali ze oni tez moga przychodzic z psami do roboty. zenada!!

          ja natomiast mam sasiada ktorego pies mieszka przy granicy mojej dzialki. duze
          bydle, a smierdzi od niego jak sam sku%^$^n. pies nie jest wyprowadzany do lasu
          nie mowiac juz o wypuszczaniu na dzialke. zyje na swoich 3x3 metry. wlasiciel
          nie sprzata regularnie o czym swiadczy psi smrod ! a chyba powinien sprzatac po
          kazdym batonie, co ?? teraz trzyma jak krowe kurna... juz zamawiam plyty zeby
          przyslonic sie od gownosmroda, moze to cos sie od tego odbije i bedzie raczyc
          zapaszkiem wlascicieli. poza tym kupie preparat bros i rozsypie przy
          podmorowce, mam nadzieje ze pies bedzie sie trzymal na krancu swojego terenu
          3x3. nie omieszkam zwrocic uwage sasiadowi ale nie sadze ze to cos da...
          • Gość: Przemek Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: 212.244.209.* 25.05.07, 09:54
            Faktycznie okazja była niezła...
            Jeśli chodzi o Twojego sąsiada to może nie warto od razu go atakować, tylko na
            początek zapukać pogadać, trochę podpuścić i powiedzieć, że jest taki i taki
            problem. Wiesz rozmawiałem później z żoną o moim przypadku opisanym wyżej, że
            owszem grzecznie się zapyatałem czy nie mogłaby sprzątać po swoim psie, ale
            może zrobiłem to zbyt zdecydowanie i napastliwie, a przez to nie dałem jej
            możliwości przyzniania się do błędu. Może trochę mięknę, ale wydaje mi się, że
            trzeba zacząć pokojowo...tylko że ten kto trzyma zwierzę w klatce 3x3 nie jest
            chyba normalny
            Tak czy inaczej życzę powodzenia :-)
    • Gość: echo Róbcie im zdjęcia podczas wypróżniania IP: 194.205.246.* 23.05.07, 14:43
      a następnie wysyłajcie do straży miejskiej.
      • nancy75 Re: Róbcie im zdjęcia podczas wypróżniania 25.05.07, 10:50
        Gość portalu: echo napisał(a):

        > a następnie wysyłajcie do straży miejskiej.
        pomysł świetny, ale na ile wykonalny?;)
        równie dobrze mozna fotografowac:
        1).palących na przystankach (w wiatach)
        2). pijących piwo na ulicy
        3). plujących
        4). wypluwających gumy do żucia
        5).rzucających smieci na środek chodnika
        6). parkujących na chodnikach tak że nie można przejsc sammeu, a tym bardziej z
        wózkiem
        7).milion innych przypadków, jak sobie przypomnie to dopisze;)


        • zbigniew1000 Re: Róbcie im zdjęcia podczas wypróżniania 25.05.07, 15:01
          Psie kupy przerastają urzędników nie tylko w Warszawie!




          .........................................
          CSN wycieraczki z klasą
          wycieraczki i maty sklep internetowy
          • ddb2 Re: Róbcie im zdjęcia podczas wypróżniania 25.05.07, 16:20
            Nie ulega watpliwosci, ze wypadaloby sprzatac po swoim psie. Jesli jednak kupy
            pozostaja, to powinny je sprzatnac odpowiednie sluzby, przy okazji czyszczenia
            chodnika. Z tego wniosek, ze albo jest u nas ogolnie panujacy brud i nikt nie
            sprzata, albo sluzby uchylaja sie od sprzatania kup i sprzataja wybiorczo.
            A tak poza tym, co oczywiscie nie jest zadnym rozgrzeszeniem dla nas, to
            calutka Francja, wlacznie z Lazurowym Wybrzezem, jest dokladnie "obrobiona" i
            to jeszcze gorzej, bo psy francuskie sa z reguly prowadzane na smyczy i, nie
            siegajac do trawnika, zalatwiaja sie wprost na chodniku.
            • nancy75 Re: Róbcie im zdjęcia podczas wypróżniania 28.05.07, 12:51
              ddb2 napisała:

              > Nie ulega watpliwosci, ze wypadaloby sprzatac po swoim psie. Jesli jednak
              kupy
              > pozostaja, to powinny je sprzatnac odpowiednie sluzby, przy okazji
              czyszczenia chodnika.

              hm... Skoro słuzby miejskie nie sprzątaja padliny gołebiej (od dwoch tygodni co
              najmniej..) to myślisz że beda sie chciały w psich g... babrać?
              Chyba że powołanoby specjalne słuzby, wlasnei od zbierania psich kup, ale to
              juz osobny temat na osobny wątek (zapewne byłby dlugi, wiec nei warto go
              zakładać, heh)
            • Gość: Zwierzowiec Re: Róbcie im zdjęcia podczas wypróżniania IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.08.07, 00:12
              ddb2 napisała:

              > calutka Francja, wlacznie z Lazurowym Wybrzezem, jest dokladnie "obrobiona" i
              > to jeszcze gorzej, bo psy francuskie sa z reguly prowadzane na smyczy i, nie
              > siegajac do trawnika, zalatwiaja sie wprost na chodniku.

              Podobnie jest w Paryżu (z tym wychodzeniem na smyczy i nie tylko:) tam czasem z
              braku miejsca faktycznie zdarza się, że pies się załatwi na chodnik, ale tam
              widać, że służby robią z tym porządek.
              Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że również nie wszyscy Francuzi sprzątają
              po swoich psiakach.
              Różnica między Paryżem a Warszawą jest na przykład taka, że jest tam
              zdecydowanie mniejszy odsetek ludzi, którym przeszkadza dokładnie wszystko.
              Może to dlatego, że Paryż nie przeżył prawie całkowitej wymiany ludności:)
      • Gość: warszawski cwaniak Nie jesteśmy zboczeni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 17:23
        Ale może ci od parad równości takie fotki mogliby porobić?
    • jan058 Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy 26.05.07, 15:45
      jan.bar napisał:

      > kiedy problem psich kup zostanie w Warszawie rozwiązany? jeżeli ciężko jest z
      > tym walczyc to może chociaż jest możliwe aby je sprzątac na bieząco a w
      > szczególności rano zanim ludzie wyjdą do pracy? Np. w Śródmieściu trzeba
      > robić slalom pomiędzy odchodami idąc rano do tramwaju.


      >Wa-wa to cała jedna brzydka kupa !
    • Gość: warszawianka Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: 82.177.111.* 28.05.07, 13:41
      Moim zdaniem są tu dwa problemy. Jeden to czywiście beznadziejni właściciele
      psów, którzy nie sprzątają. Jedno co my - inni przechodnie - możemy zrobić, to
      starać sie zwracać głośno uwagę, licząc na to, że właścicielowi psa zrobi się
      głupio i posprząta, a po 2 - 3 takich uwagach, sam zacznie myśleć. Ale jest
      jeszcze drugi problem - kiedy w Warszawie pojawią się (szczególnie w centrum)
      kosze na śmieci? żeby właściciele mieli gdzie wyrzucać zebrane już kupy.
      Zresztą - nie tylko psie kupy, ale np. też reklamy agencji towarzyskich
      wkładanych za wycieraczki samochodów, często wyrzucanych również na chodnik.
      • jan-w A kocie ? 28.05.07, 15:51
        A mi do ogródka wchodzą koty. Bezpańskie i sąsiadów. Na złość mojemu psu,
        zostawiają odchody. Co robić z takimi? Temat psich odchodów na wielu forach
        został omówiony dokładnie. Co z kocimi? Strzelać? Stawiać myszołapki? Gilotynki?
      • Gość: Zwierzowiec Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.08.07, 00:16
        Warszawianko,
        masz 100% racji. Bardzo często wędrując z czworonogiem widzę, że ludzie nie
        sprzątają. Równie często drepczę przez pół miasta z torebką wypełnioną
        zawartością w poszukiwaniu kosza :)
    • Gość: niuans Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 17:56
      Wczoraj, na Ursynowie przy ulicy Lachmana, chłopak rzucił psim
      gównem we właściciela psa. Z tego co się zorientowałem, chodziło o
      to, że ten pies zesrał się na chodniku a właściciel tego nie
      sprzątnął. Ten chłopak trafił mu tym g..wnem prosto w głowę!
      • Gość: Zwierzowiec Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.08.07, 00:21
        Gość portalu: niuans napisał(a):

        > Wczoraj, na Ursynowie przy ulicy Lachmana, chłopak rzucił psim
        > gównem we właściciela psa. Z tego co się zorientowałem, chodziło o
        > to, że ten pies zesrał się na chodniku a właściciel tego nie
        > sprzątnął. Ten chłopak trafił mu tym g..wnem prosto w głowę!

        Kultura jak u Kargulów.
        Abstrahując od nagannego zachowania właściciela psa, jedyne co przychodzi na
        myśl - skąd takie zachowania, czy to genetyczne?
        • Gość: tejon Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: 83.147.141.* 12.08.07, 15:17
          Nie jak u Kargulow, tylko niektorych wiesniako-balwanow trzeba uczyc
          empirycznie. Tak jak oni psa, wsadzajac mu nos w g..., jak na
          dywanie w domu nafajdoli. Popieram w pelni chlopaka.
    • Gość: grin-PiS Psia kupa to produkt w 100% naturalny IP: *.chello.pl 10.08.07, 22:03
      i w pełni ekologiczny

      jeśli ktoś jeszcze cokolwiek będzie miał przeciwko to nasza bojówka ekologiczna
      przykuje się do kupy i będzie jej bronić - bo kupa jest często JEDYNYM
      NATURALNYM ZJAWISKIEM W BETONOWYM ŚWIECIE - i już z tego powodu winna być chroniona

    • Gość: tejon Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: 83.147.141.* 12.08.07, 15:24
      To wszystko przez Niemcow. Niestety wybicie w II w.sw wiekszosci
      mieszczan i inteligencji, spowodowalo, ze do miast wprowadzila sie
      wiocha o mentalnosci Polaka-buraka: Byle tylko u mnie na zagrodzie
      pies nie narobil, a sasiadowi jak walnie kloca pod drzwami, to okej.
      A juz trawnik i chodnik to rzecz swieta, zrobiona dla psich kup.
      Przeciez na wsi krowa tez robi tam, gdzie sie pasie. Wiec zawsze
      glosne liberum veto przeciwko tym, ktorzy chca wymagac od
      obsraluchow poszanowania innych mieszkancow miasta i przestrzeni
      publicznej. Walka z ta wiocha jest niesamowicie ciezka. Pozostaje
      chyba tylko karanie ich 500zl mandatem z czego polowa do kieszeni
      straznika czy policjanta jako premia. Wtedy byscie zobaczyli jak w
      kilka miesiecy zachodzi cudowna zmaina. Bo na wsiocha nic tak nie
      dziala jak strata wiekszej kasy. Argumenty racjonalne nie trafia.
      • Gość: konrad Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 16:48
        Słusznie prawisz.
        Kary winny być surowe.
        A organizacje ekoterrorystyczne niech wspomagają Buraków w placeniu
        mandatów.
        • Gość: AAA Re: psie kupy, kupy i jeszcze raz kupy IP: *.chello.pl 13.08.07, 12:56
          wiocha w Warszawie? No to fakt. Co prawda nie wiem czy to akurat
          oni maja psy, bo o ile wiem,to na wsiach nikt nie trzymał psów w
          domu tylko na podwórku,. To raczej warszawiacy traktują pieski jako
          "zabawki" w zaciszu domowym, ktore trzeba wyprowadzić na pobliską
          trawke. Ale rzucanie w kogos czymś, to już inne zagadnienie.
          Ciekawe, czy ten chłopak rzucił by czymś w kogoś kto rzuca pety na
          ziemię, lub puszki po piwie itp. Taka odwaga to nie odwaga. To
          łobuzerstwo. Warszawiaka, czy wiesniaka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja