Warszawa - miasto fałszywych stereotypów

IP: *.acn.waw.pl 14.05.07, 22:22
Też jestem Warszawiakiem z krwi i kości. I też nie rozumiem skąd się biorą
takie kompleksy na prowincji. Ale co począć - jeśli inni chcą się czuć gorsi
od nas to ich wybór. Ja im nie zabraniam zazdrościć Nam Warszawiakom :)
    • Gość: Borewicz - kraków cos mi sie nei wydaje zeby to 15 latka pisala IP: *.autocom.pl 14.05.07, 22:57
      a tak ogolnie rzecz biorac to kocham to miasto i do warszawiakow nicnie mam,
      choc nieraz widze takich debili jadacych po ulicy i jezdzacych jak chca
    • Gość: grzzzzz dziewczynko z warszawy !!! w krakowie nie ma IP: *.autocom.pl 14.05.07, 22:58
      zadnej STAROWKI tylko jest STARE MIASTO !!! STAROWKA, to takie warszawskei
      okreslenie ech...
      • Gość: eurofanatik Re: dziewczynko z warszawy !!! w krakowie nie ma IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.05.07, 07:42
        "Starowka" to wlasnie inne okreslenie na "stare miasto". Mozna je uzywac wymiennie.
      • Gość: Maciej Re: dziewczynko z warszawy !!! w krakowie nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 19:52
        Prosze w takim razie wszystkich o zapamietanie, ze w Warszawie nie ma 'Centrum' tylko Srodmiescie!
      • wj_2000 Re: dziewczynko z warszawy !!! w krakowie nie ma 16.05.07, 00:22
        Gość portalu: grzzzzz napisał(a):

        > zadnej STAROWKI tylko jest STARE MIASTO !!! STAROWKA, to takie warszawskei
        > okreslenie ech...

        Nie wiem skąd piszesz, ale wiedz, iż w Warszawie jest Stare Miasto i jest Nowe
        Miasto. Razem tworzą Starówkę właśnie, bo to "Nowe" jest prawie tak stare jak
        to "Stare".
        Łopatologicznie: Stare Miasto w Warszawie jest częścią historycznej części
        Warszawy sprzed kilku ładnych stuleci. Pozostała część owej historycznej starej
        części, nazywa się Nowe Miasto. Ale to bardzo stara nazwa.
        Stare i Nowe Miasto to Starówka.
    • Gość: wizer Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 23:10
      Znam wiele stolic nie tylko europejskich, w ktorych mieszkam z racji
      wykonywanego zawodu od prawie 30 lat.
      Przed 30 laty Warszawa byla socjalistyczna wsia pretendujaca do miana stolicy.
      Obecnie jest rowniez wsia ale ze szklanym wiezowcami, ktorymi Europa przestala
      sie fascynowac w latach 70'.

      Majac 15 lat ma sie wyidealizowany obraz swiata, swiata, ktorego sie nie zna.
      Jesli sie poznalo, to tylko pobieznie.

      Wazniejsze od wiezowcow sa zmiany mantalnosciowe.
      Kiedy zrozumiecie, ze pomiedzy Londynem a Moskwa jest tylko Paryz i Berlin, to
      wtedy bedziecie wiedzieli, co robic. Jak do tej pory, tylko niektorzy uwazaja,
      ze ktos sie z nami liczy.
      Zapamietajcie to, choc bedzie trudno, bardzo trudno.


      Od 6 pokolen Warszawiak, obecnie i chyba na zawsze, byly.
      • ritzy Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów 14.05.07, 23:54
        > Znam wiele stolic nie tylko europejskich, w ktorych mieszkam z racji
        > wykonywanego zawodu od prawie 30 lat.

        Mieszkasz w wielu stolicach nie tylko europejskich jednoczesnie? No, no, zuch
        jestes.
        • Gość: yogi Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 00:49
          Ritzy - sam wymyślił

          > Mieszkasz w wielu stolicach nie tylko europejskich jednoczesnie? No, no, zuch
          jestes.

          A ty jesteś może tą piętnastolatką? Przed maturą jeszcze, więc czytania ze
          zrozumieniem nie miałeś?
          W rodzinie też mam takiego "mieszkańca" - dwie stolice i jedna metropolia nie
          będąca stolicą.
      • Gość: Boyakki Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:18
        W Madrycie, Frankfurcie czy Londynie buduje sie teraz wielokrotnie wiecej, o
        wiele wiekszych wiezowcow. To tez sa zafascynowane wiezowcami wsioki?
        • Gość: klaszkie Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.static.qsc.de 11.10.07, 23:21
          We Frankfurcie??? We Frankfurcie buduje się obecnie jeden wieżowiec - nową siedzibę Europejskiego Banku Centralnego. A przepraszam, dwa - jeszcze opernTurm. Wieżowców jest tu raptem kilkanaście, nie wiem czy nie mniej niż w Warszawie (tyle że są skupione mniej więcej w jednym miejscu). Ale Frankfurt to w ogóle niewielkie miasto, trzykrotnie mniejsze od Warszawy - 600 tys. mieszkańców.
      • Gość: wawiak Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:20
        Jesli chodzi o wiezowce do grubo się mylisz bo Europa nigdy sie nimi nie
        fascynowała a dopiero teraz zaczyna. Obejrzyj projekty przyszłych wiezowców w
        Paryżu, londynie czy Moskiwie. Czas wieżowców dopiero nadchodzi.

        A porównywanie Warszawy do londynu, Paryza Berlina i Moskwy jest nie na miejscu.
        To zupełnie inna liga.
        Hamburg, Wiedeń , Budapeszt to z tymi miastami będziemy mogli kiedyś się równać
      • Gość: jjszczepan Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:01
        i chyba dobrze,że były bo jakiś strasznie Pan niechętny Warszawie, ale to
        zapewne z zazdrości, że Pan z niej uciekł
    • Gość: peace Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: 80.51.132.* 14.05.07, 23:13
      > Też jestem Warszawiakiem z krwi i kości.

      A jakie to ma znaczenie? w srodku wszyscy jestesmy tacy sami za to lubimy sie
      szufladkowac...
    • Gość: -M Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 03:16
      A ja jednak bede uparcie twierdzil, ze problem polega na braku inteligencji,
      takiej osiadlej od pokolen w moim miescie. To w tej przetrzeni rozgrywa sie
      dramat miasta o wspanialej tradycji i kulturze. Napisano a tekscie o 30 - 40
      procentach, mieszkam tu od dziecka i niestety mam wrazenie, ze to 90
      przyjezdnych, to ludzie bez korzeni tworza tkanke mentalna mojego miasta. Nie
      chce jednoczesnie powiedziec, ze kazdy przyjezdny to wrog, bron Boze. Problrm
      zasadza sie na umiejetnosci zastanowienia sie nad wlasnie co minieta brama,
      kamieniem, latarnia. Bardzo to jest mile, ze pojawiaja sie takie teksty bronice
      mojego miasta, ale i tak zawsze, gdy je pokazuje mowie swoim przyjezdnym
      zanjomym: A wiesz tu bylo taki budynek, park, kawiarnia...
    • Gość: eurofanatik antystolecznosc jest raison d'etre prowincji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.05.07, 07:40
      Negatywnymi stereotypami o Warszawie operuja raczej tylko niziny spoleczne a ich opiniami chyba nie trzeba sie tak bardzo przejmowac. :)
    • Gość: Cezary Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:26
      I ja jestem warszawianinem - z dziada pradziada, a jednak rozumiem mechanizm
      etykietki - źle wychowanego chama z Warszawy. Zastanówmy się Ilu PRAWDZIWYCH
      warszawian pozostało w stolicy po Powstaniu Warszawskim i kto zajął ich miejsce.
      1. Aparatczycy tworzący struktóry władzy - w większości napływowi, ideologiczni
      ekstremiści
      2. Ludność napływowa tworząca proletariat PZPR - co niedziela jeżdżąca po wałówę
      i w swych rodzinnych stronach wywyższająca się nad swych ziomków
      3. Agresywni, głodni sukcesu, bezwzględni cwaniaczkowie, przypisujący sobie
      cechy dawnych warszawian - jednocześnie chamscy wg zasady - chłop żywemu nie
      przepuści,
      4. ludzie kulturalni, stanowiący niewielki odsetek tworzących nową Warszawę
      I tak zostało do dziś
      Nie ci którzy tu mieszkają na stałe, ale napływowi - przez ciągłe
      przemieszczanie się dom rodzinny - dom w warszawie tworzą złą opinię o tym
      mieście
      Ps. a ja bardzo chętnie - mimo blisko pięćdziesięciu lat przeżytych w
      Warszawie - chętnie wyniósłbym się daleko od pomieszkujących w wynajętych
      kawalerkach studentów i kiedyś zwanych chłoporobotnikami "ineligientów" którym
      korona z głowy spadnie gdyby mieli odpowiedzieć na "dzień dobry" czy "dziękuję"
      a słów proszę czy przepraszam chyba nigdy nie poznali.
      • agulaszek Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów 15.05.07, 08:39
        Fajnie jest mieć na kogo zrzucić winę za złe spostrzeganie naszego miasta.
        Niezgadzam się ze złą opinią na temat przyjezdnych, jest wśród nich wielu
        wspaniałych, kulturalnych ludzi, no że są wśród nich czrne owce, a wśród
        warszawiaków nie ma?
        PS Do purystów genealogicznych: Mój dziadek miał piekarnię przed wojną na
        Koziej-to chyba zasługuję na miano Warszwawianki no nie ;)
      • Gość: klaszkie Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.static.qsc.de 11.10.07, 23:34
        1) Zawsze mi się wydawało, że warszawiacy mówią o sobie "warszawiacy", a nie "warszawianie" - chociaż wiem, że formalnie ta druga forma jest poprawna.
        2) Trochę głupio psioczyć na przyjednych i zarzucać im brak kultury, samemu robiąc karygodne błędy ortograficzne - struktura pisze się przez "u", a nie "ó".
    • Gość: sumo Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:46
      Cham na drodze-majacy jakieś kompleksy i próbujący je nadrobić swoim samochodem
      i niebezpieczną i niekulturalną jazdą-warszawiak !
      A co do seriali -próbowałem oglądać ,ale są tak żenujące że przestałem-zbyt
      niski poziom inteligencji-chyba tylko dla warszawiaków !
      A tak najlepiej-przenieść Warszawę do jakiegoś mniej śmiesznego i kiczowatego
      miasta !
    • Gość: jjszczepan Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:59
      zeby zrozumiec nas - Warszawiakow proponuje poczytac ksiazke Tyrmanda "Zly". To
      dobra powiesc kryminalna, wiec dobrze sie ja czyta.

      Dwa sen o Warszawie, to nie tylko tytuł piosenki Niemena, ale marzenie wielu
      ludzi z Polski i ze świata, by to być i mieszkać.

      To, ze Warszawiakom urodzonym w mieście nie zawsze to odpowiada - takie najazdy
      na nasze miasto, to nie znaczy, ze jesteśmy przeciw światu.
      W Warszawie, mieście okaleczonym, szukającym nowej tożsamości od ponad pół
      wieku, konieczne jest tworzenie nowego ducha miasta i to jest w rekach nie tylko
      architektów i urbanistów, ale i nas Warszawiaków, bo nie mamy czasu na
      odtworzenie miejsc, w którym i z którymi warszawskość byłaby na świecie kojarzona
    • zwykx Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów 15.05.07, 09:07
      > Też jestem Warszawiakiem z krwi i kości. I też nie rozumiem skąd się biorą
      > takie kompleksy na prowincji.

      Częściowo na pewno biorą się z takiego podejścia: Warszawa kontra prowincja.
      Dla mnie słowo "prowincja" w takim kontekście jest jednoznacznie negatywne
      (byłoby neutralne tylko jeśli mówilibyśmy o starożytnym Rzymie, ale mowa jest o
      Warszawie).
      Też uważam się za Warszawiaka z krwi i kości - ale znajomych i przyjaciół z
      innych rejonów nie nazywam prowincjuszami nawet w myślach.
    • Gość: Ciacho Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.starnettelecom.pl 15.05.07, 09:15
      "Trzeba zrozumieć, że Warszawa jest zupełnie innym miejscem niż np. Kraków, w
      którym życie skupione jest w jednym punkcie - właśnie na starówce."

      Zacznijmy od tego, ze w Krakowie nie ma starówki - jest Stare Miasto.

      Niejednokrotnie byłem świadkiem jak grupa Warszawiaków - niestety tych którzy
      uważają się za nie wiadomo kogo idąc centrum Krakowa "a to Wy macie to, tamto?",
      na widok Bombardiera komentarze "Na pewno ukradliście pomysł z Wawki".
      Dlaczego nie słychać o tych ludziach z Warszawy którzy nie są gburowaci -
      odpowiedź jest jedna: tych spokojnych nie widać i nie słychać.

      Mnie w Warszawie jedno się nie podoba... "Zamknięte" kółka. W porównaniu do
      Krakowa trudniej tutaj z kimś się spotkać, umówić, ale to może być efekt
      towarzystwa w którym się obracam.

      • Gość: dirgone Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:13
        Hm, no właśnie to chyba wina towarzystwa.. Wszystko o Warszawie można
        powiedzieć, ale nie to, że są tu "zamknięte" kółka. To właśnie bardziej pasuje
        do Krakowa - od osób wyjeżdżających tam na studia wielokrotnie słyszałam, że tam
        się dopiero to odczuwa (chociaż może to właśnie też krzywdzący stereotyp). A
        Warszawa jest akurat chyba najbardziej otwarta na nowych ludzi.

        A stereotypy chamowatych Warszawiaków są o tyle głupie, że to nie Warszawiacy są
        chamowaci, a po prostu ludzie, którzy chamami byliby i w Pcimiu Dolnym, i na
        balu u królowej.
        • dimanche Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów 11.10.07, 23:40
          Gość portalu: dirgone napisał(a):

          > Hm, no właśnie to chyba wina towarzystwa.. Wszystko o Warszawie można
          > powiedzieć, ale nie to, że są tu "zamknięte" kółka. To właśnie bardziej pasuje
          do Krakowa - od osób wyjeżdżających tam na studia wielokrotnie słyszałam, że tam
          się dopiero to odczuwa (chociaż może to właśnie też krzywdzący stereotyp). A
          Warszawa jest akurat chyba najbardziej otwarta na nowych ludzi.

          Jako studiująca siedem lat w Krakowie, a od czterech lat mieszkająca w Warszawie
          - coś o tym wiem. I masz rację:-)
          >
    • Gość: lukka Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: 217.153.207.* 15.05.07, 10:26
      Taka historia:

      Znajomy ma firmę budowlaną i z jednym ze swoich pracowników, wielkim chłopem spod Tarnowa,
      jechał busikiem gdzieś w Polskę "na robotę". Nagle podobny busik nieprawidłowo wyprzedza, potem
      zajeżdża im drogę, jedzie niebezpiecznie i nie daje się wyprzedzić. Kierowca zobaczył warszawską
      rejestrację u tamtego i zaczął kląć Warszawiaków, na czym świat stoi. Znajomy się trochę przestraszył,
      bo sam Warszawiak od pokoleń, a tymczasem na drodze eskalacja nienawiści i wygląda na to, że zaraz
      oba busy, wyładowane rozmaitym dobrem, wylądują w rowie.

      W końcu jeden drugiemu zajechał drogę, zatrzymał się, kierowcy wyskoczyli z samochodów, wyzywają
      się od j... Warszawiaków, i nagle:
      - Franek???
      - Józek???

      Obaj w jednej wsi się wychowali :-)
      • Gość: Tyfus Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.era.pl 15.05.07, 11:36
        Wszyscy piszący że Warszawiacy to chamy i buce są zwykłymi zazdrośnikami.
        Mieszkają w tych swoich wypierdowach typu Kraków czy Poznań albo inna Kozia
        Wólka i przelewają swoją żółć na tych którym się chce coś ze swoim życiem robić.
        Na szczęście rzadko jeżdżę do tych wiosek to się z tym nie spotykam a innym
        warszawiakom radzę żeby się po prostu nie przejmowali "tyranią złych i małych ludzi"
        • Gość: x Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 12:02
          jesli dla ciebie Krakow czy Poznan to tzw. "kozia wolka" no to chyba zaczynam
          rozumiec dlaczego tak sie Warszawiakow sie nie lubi. Warszawa to taka wlasnie
          Kozia Wolka w porownaniu z Berlinem, Paryzem czy nawet Praga w Czechach a juz
          nie wspomne o innych metropoliach swiata. Wiecej pokory zakompleksiony czlowieku !

          Wawa jest ok jesli wie sie gdzie isc, jak dojechac a co omijac z daleka. Sa tu
          swietne drogi gdzie zielona fala jest ustawiona na 110 km/h, chamscy kierowcy
          (zwlaszcza taxiarze jak jada bez klienta) - dzieki temu mozna swietnie nauczyc
          sie prowadzic auto. Zadne inne miasto nie robi juz wiekszego wrazenia jesli
          chodzi o styl jazdy kierowcow ;), wiecej sie tu zarabia, jakosc pozywienia
          mierna - chyba,ze kupujemy pokarm w eko-sklepikach i na bazarach, wszedzie jest
          glosno ze wzgledu na bliskosc blokow do szerokich ulic nie ogrodzonych ekranami
          akustycznymi etc...
          • Gość: Tyfus Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.era.pl 15.05.07, 13:17
            z Poznaniem to rzeczywiście przesadziłem ale Kraków to wyjątkowa wieś -
            zamieszkała w 80% przez niemożebne buractwo z Nowej Huty. To nie przypadek że
            mają najbrutalniejszych kibiców piłkarskich a chamstwo kwitnie na ulicach w
            stopniu nieporównywalnym z Warszawą. I niech mi ktoś powie że to nie prawda to
            na priv przytoczę przykłady z życia wzięte.
            • Gość: krakowianin wez koles nie pisz takich glupot IP: *.autocom.pl 15.05.07, 18:58
              prawda jest, ze NH to wiocha dla ludzi z pozostalej czesci miasta i zaden
              krakowianin nie powie, ze NH to krakow, ale nie pisz ze ludzie stamtad sa tacy
              zli itp, bo moja kobieta jest z huty i jakos jest porzadna kulturalna i tam sie
              urodzila a nie w jakiejs wsi, wiec nie jest przyjezdna
          • dimanche Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów 11.10.07, 23:44
            Gdzie masz WSZĘDZIE głośno? Np. tam gdzie ja mieszkam - cisza, spokój, z dala od
            ulicy...Takich zielonych osiedli jest sporo...Jeju, to dopiero stereotyp.
            Myślisz, że wszyscy mieszkańcy Warszawy maja okna wychodzące na ruchliwą ulicę???
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Warszawa - miasto fałszywych stereotypów?????????? IP: *.centertel.pl 15.05.07, 12:19
      No, na pewno nie jest tak, że mamy w W-wie rodaków- tzw. do rany przyłóż. Dzicz
      na jezdni, wróci toto na wieś na weekend i wyrzuci śmieci do lasu wracając, w
      robocie rozpycha się łokciami, żeby tylko się utrzymać w mieście i nie wracać
      skąd się przyszło. Jadą potem te buraki na wczasy w Polskę i kompleksy leczą na
      prowincji, szpanując rejestracją WA, WE itd. I robią nam opinię w kraju. To
      fakty a nie stereotypy. Właśnie uciekłem z W-wy na mazowiecką wioskę - poemat,
      jakby się kto pytał. Czereśniaki wyjechały do miasta!
      • Gość: Gorzki jako przyjezdny IP: *.chem.uw.edu.pl 15.05.07, 12:37
        powiem tyle. Warszawa jest miastem i tyle. Tak jak Kraków, Poznań, Wrocław,
        Łódź, Trójmiasto (choć osobiście Łodzi nie lubię ;P)
        Ani napływowi ani rdzenni Warszawiacy nie różnią się szczególnie od innych ludzi
        w kraju - poza bucami którzy swą "warszawskoscią" szpanują, ale tacy ludzie,
        cóz, są wszędzie....

        Jest parę powodów, dla których Warszawiacy mają kiepską opinię - a wyższe
        zarobki i ceny w Warszawie są jednym z ważniejszych powodów. Więcej Warszawiaków
        stać na rozbijanie się po kraju stąd są nadreprezentowani we wszystkich
        kurortach, wku..aja miejscowych swoim zdziwieniem "ale tu tanio" (jak pojadę do
        domu czy gdzieś do rodziny to sam jestem w szoku jak nagle mnie na wszystko
        stać), jeżdżą szybciej, agresywniej (ale równocześnie w Wawie znacznie latwiej o
        to by mnie wpuścili na inny pas czy na skrzyżowanie niż w małych miasteczkach),
        a prym wiodą tu przedstawiciele handlowi w leasingowanych autach,
        zarejestrowanych w Wawie bo tam ma siedzibe bank.

        Do tego niechęć do "warszawki" i rządzących i co się dziwić, że nikt Warszawy
        nie lubi? Ci co lubia Warszawę juz do niej przyjechali ;P

        PS przez pierwsze 3 lata też myslałem, ze Warszawa jest nudnym miastem. Ale
        teraz gdy juz poznałem miejsca gdzie mi sie podoba, stwierdzam, ze jest miastem,
        w którym znajdę wszystko co mi potrzeba i to całkiem łatwo.

    • meteo_patka Warszawa - miasto fałszywych stereotypów 15.05.07, 12:53
      mnie się wydaje, że tego rodzaju opinie, niepochlebne o mieszkańcach stolicy
      dotyczą chyba wszystkich państw na świecie. Że na prowincjach krajów zawsze
      traktuje sie z rezerwą kogoś z wielkiego miasta, zwłaszcza ze stolicy.

      Ja do Warszawy przybyłam 4 lata temu. Lubię to miasto. wolę mieszkac tu niż
      gdziekolwiek indziej.
      Wzrusza mnie jego historia, uważam, że mimo że nie jestem rodowita
      warszawianka, historia ta jest częścią mnie jako Polki i choc to brzmi
      patetycznie deko, to tak czuję i jestem z tego faktu, z tego poczucia
      zadowolona.
    • Gość: gienek Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: 212.160.172.* 15.05.07, 12:57
      Cała ta dyskusja do niczego nie prowadzi. W Warszawie, niczym w soczewce,
      skupiają się problemy relacji społecznych. W Warszawie niewątpliwie żyję się
      szybciej, niż w wielu innych miejscach w Polsce, stąd i z jawiska, o których
      piszecie, widać jaskrawiej. Niemniej jednak statystycznie Warszawianin=Polak i
      nic tu nie pomoże chęć dowartościowania się kosztem innych.
      Po prostu Polacy coraz rzadziej mówią sobie dzień dobry, dziękuję, przepraszam
      itd. Co raz rzadziej można obserwować zachowania prospołeczne na codzień:
      ustąpienie miejsca w tramwaju, czy autobusie, bezinteresowna pomoc w drobnych
      sprawach, bezpieczne zachowania kierowców na drodze, nie egzekwowanie w sposób
      bezwzględny swoich praw, myślenie o wspólnym interesie, jako zbiorowości, itd,
      itp.... Z drugiej strony dochodzi powszechna niechęć do uczestniczenia w życiu
      lokalnych społeczności, demokracji lokalnej, a także powszechny brak reakcji na
      zachowania patologiczne i antyspołeczne.
      Nie oszukujmy się, takie postawy prezentuje większośc naszych obywateli.
      Niezależnie od miejsca zamieszkania. Statystycznie rzecz ujmując, Warszawa nie
      jest pod tym względem ani gorsza, ani lepsza.

      gienek
    • Gość: wawawiesniak Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.chello.pl 15.05.07, 14:24
      Uznanie i pozdrowienia dla autorki fajnego tekstu .
      Co do forum jedna uwaga . Prowincja ma kompleks stolicy , a stolica ma kompleks
      wsi ! Zauwazcie jak chcemy cos zdyskredytowac , wyrazic swoja dezaprobate
      mowimy lub piszemy: "ale wiocha" . Taka normalka , jak chcemy komus werbalnie
      przywalić wystarczy dac mu etykietke "ty wsiochu" :)Czyz to nie jest forma
      wywyzszania się !
      Mowia tak i Krakusi i Poznaniacy i Gdanszcznie , my Warszawiacy powinnismy sie
      tego jednak wystrzegac ,inni niech w ten sposob lecza swoje kompleksy , po
      prostu nam nie uchodzi , miano stolicy do czegos zobowiazuje .
      Ja wiesniak z Zoliborza z dziada pradziada , lubie przyjezdnych jezeli sie z
      wawa utozsamiają , a nie traktuja jej tylko jako tymczasowy hotel . Znam wielu
      bardzo fajnych i zacnych "przyjezdnych" wawiakow !
    • Gość: Michał Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.07, 14:37
      Tekst niby uczciwy a jednak juz po pierwszym komentarzu wiedać że Warszawiacy
      wedle "prawdziwych" Warszawiaków dzielą się na tych z krwi i kości i tych z
      niekrwi i niekosci :) Stereotypy jakie sa wszyscy wiemy. Ale przyznac trzeba ze
      okreslenia "na prowincji" "Nam - Warszawiakom" i "im" mówia same za siebie. Jest
      wiele ładniejszych miast w Polsce i Warszawiacy na prawde nie sa wyjatkowi.

      p.s. Jak ocenicie moją przynależność miejską kiedy urodziłem się w Olsztynie,
      mieszkałem w Kwidzynie(pomorskie), trzy lata uczylem sie w Toruniu a obecnie
      studiuje we Wrocławiu?
      • Gość: wawawiesniak Re: Warszawa - miasto fałszywych stereotypów IP: *.chello.pl 15.05.07, 16:25
        "Jak ocenicie moją przynależność miejską kiedy urodziłem się w Olsztynie,
        > mieszkałem w Kwidzynie(pomorskie), trzy lata uczylem sie w Toruniu a obecnie
        > studiuje we Wrocławiu?"
        Michale nie wazne jak my ocenimy twoja miejska przynaleznosc , wazniejze ,
        ktore ty miejsce uznasz za "swoje".
        Zgadzam sie sa miejsca ladniejsze w Polsce , mnie sie taka wioska Murzasichle
        cholernie podoba na ten przyklad , strach sie przyznac uwielbiam tez stary
        Krakow (choc Legia zawsze górą :)) w Wawa diablo mnie czasami wkurza i
        denerwuje , buce i chamy są tu jak i w innych miescach naszej III lub IV RP (do
        wyboru) , ale to "moje" miasto i sa tu tez swietni ludzie i fajne miejscowki do
        zobaczenia .
        Zapraszam do Wawy i zyczę zebyś tez mogl powiedziec kiedys o miescie w ktorym
        zamieszkasz na dluzej , "to jest moje miejsce" !
        Pozdrawiam .
        • Gość: drojb Fałszywe stereotypy, to nasza ksenofobia IP: *.aster.pl 15.05.07, 18:29
          Ksenofobia i agresja słowna - to pożywki polskiego piekiełka. W dyskusji pod
          tym artykułem - też się roi i od uprzedzeń oraz zarzutów. Prawdą jest, że
          Warszawa straciła poczas wojny ponad 600 tys., czyli 2/3 swoich przedwojennych
          mieszkańców. Prawdą jest to, że zasiedlali ją i zasiedlają przyjezdni z
          prowincji - i co z tego? Przecież fakt urodzenia się lub nie w Warszawie nie
          może być sam w sobie powodem do dumy lub wstydu. Tymczasem w takich dyskusjach
          wciąż słychać słowne przewalanki. Nawet trudno twierdzić, że wynikają one z
          jakichś kompleksów. To po prostu język, jakim się posługujemy!
    • Gość: to ja Przeczytajcie dyskusje na forum.... IP: *.121.225.195.static.bait.pl 11.10.07, 23:31
      Trojmiasta o otwarciu Galerii Baltyckiej w Gdansku. To wiele
      wyjasni - ludzie z jednego z glownych miast Polski maja GIGANTYCZNY
      kompleks na punkcie Warszawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja