sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! horror!

29.05.07, 10:12
Moi Drodzy

Wnioski wyciagnijcie sami. Jechalem wczoraj z Zona nowa sciezka rowerowa na
Wale Miedzeszynskim. Dzieciaki z tylu na fotelikach, przypieci, w kaskach -
wracamy do domu. Nagle przy 20 km/h moja Zona zachacza kierownica o sliczna
barierke - kolo skreca o 90 stopni a tylne kolo z fotelikiem, dzieckiem (3
lata) leci w powietrzu i widze jak synek wali glowa w kostke bauma :( na
szczescie z fotelika sie nie wypial a na glowie mial kask. biore go na rece,
mlody zaczyna wymiotowac i zaczynamy akcje ratunkowa. nie bede opisywal
szczegolow (szpitale, karetka, strajk sluzby zdrowia, nerwy zszarpane) ale
mlodemu nic nie jest. Zonka bardziej poobijana ale tez moglo byc gorzej.

Do czego zmierzam. Do wczoraj podziwialem jadac samochodem do pracy nowa
sciezke, barierki, latarnie i uwazalem,ze to swietny pomysl bo i widoki sa
fajne i ogolnie fajnie sie bedzie jechac. Tyle,ze juz wiem,ze barierka to
chory pomysl bo przy wymijaniu sie czy wyprzedzaniu takie wypadki jak nasz
wczoraj beda sie powtarzac :(

nie bede tutaj namawial do usuniecia barierek ale uwazam,ze pomysl byl
chybiony bo zagraza bezpieczenstwu ludzi, ktorzy beda korzystac z tej sciezki.

wnioski wyciagnijcie sami....
    • krwe Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 29.05.07, 10:26
      temat na forum juz był poruszany,gazeta też chyba o tym pisała...
      Wszyscy tu trąbili o tym poronionym pomyśle ogradzania sciezki na wale, ale
      jakis urzędnik był nie ugięty i to zrealizował...Ja bym chciał wiedzieć ,kto
      imiennie za to odpowiada i kto to wymyślił...Może niech na swój koszt teraz te
      zasieki zdemontuje.
      • Gość: aaaa Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 11:21
        krwe napisał:
        > jakis urzędnik był nie ugięty i to zrealizował...< A skoro był taki
        nieugięty, to być może otrzymał prowizję od tego zlecenia?

        krwe napisał:
        >....Może niech na swój koszt teraz te zasieki zdemontuje.< To jeszcze lepiej
        dla niego, bo weźmie (za pieniądze miasta oczywiście) firmę, która to zrobi i
        pewnie....... znowu prowizja?

        To taki urzędniczy los.

        pzdr
    • Gość: al Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.chello.pl 29.05.07, 22:09
      sprawa byla juz kiedys opisywana.
      miejmy tylko nadzieje, ze szybko usuna/rozkradna te barierki
    • siedem_z_dziewieciu Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 29.05.07, 23:54
      Sory, ale jeżdżenie z trzyletnim dzieckiem rowerem to dla mnie mało odpowiedzialne. Zawsze może się coś takiego zdarzyć, jak to co opisywałeś a potem jest nieszczęście.
      • Gość: kasia Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:32
        Wychodzenie z domu z dzieckiem też jest mało odpowiedzialne. Siedzenie z nim w
        domu również- przecież meteoryt może na ten dom spaść, albo samolot się rozbić.
        W ogóle płodzenie dzieci jest mało odpowiedzialne - tyle zagrożeń na nie czeka.
        Eh.
        • krwe Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 30.05.07, 09:36
          Hehe dokładnie :)
        • siedem_z_dziewieciu Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 31.05.07, 03:39
          > Wychodzenie z domu z dzieckiem też jest mało odpowiedzialne. Siedzenie z nim w
          > domu również- przecież meteoryt może na ten dom spaść, albo samolot się rozbić.
          > W ogóle płodzenie dzieci jest mało odpowiedzialne - tyle zagrożeń na nie czeka.

          W ogóle samo życie to przecież choroba (przenoszona drogą płciową).

          > Eh.

          Ząb boli?

          To może zacznijmy uprawiać inne sporty z małymi dziećmi, czemu nie poskakać razem z maluchem ze spadochronem. Przecież to takie fajne! Jak się ma małe dziecko, to trzeba na nie uważać i wykazywać trochę więcej wyobraźni niż w przypadku zachowań ludzi dorosłych.


          • Gość: calagan Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 23:26


            Bo to droga impreza jest taki spadochron. A na rower stac kazdego.
            Gdyby zabraklo wyobrazni, to dzidecko jechaloby bez kasku, bo niby co sie moze
            stac. Ja tam radze wiecej myslenia, a nie bredzenia.
            • siedem_z_dziewieciu Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 04.06.07, 02:57
              Zapisać... więcej myślenia, mniej bredzenia..

              No proszę, coż za wyrafinowana złośliwość, taka oryginalna i błyskotyliwa ;-]
      • Gość: ello Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.poczta-polska.pl 30.05.07, 10:37
        stary o czym ty mówisz??

        a propo scieżek rowerowych to czy są jakies ograniczenia predkosci dla
        rowerzystów??? wczoraj jezdziłem sobie z synkiem w foteliku na polach
        mokotowskich i mało nas nie pozabijał jakis skończony idiota który
        zapierdzielał srodkiem jak debil. Jak krzyknełem do niego żeby uwazał to sie
        zatrzymnał w pewnej odległosci i zaczał sie sadzić i pyskowac, jak zobaczył że
        zawracam w jego strone to uciekł..hehe...
        • dorsai68 Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 30.05.07, 12:16
          Cytując wprost art.20 ust.1 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym:
          "1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym
          w godzinach 5.00-23.00 wynosi 50 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2."
    • maremarmar Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 30.05.07, 09:47
      Zbieracze złomu, pomóżcie! Jest interes do zrobienia.
      Niestety, na debilizm niektórych urzędasów nie ma normalnych sposobów.
    • mr666 Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 30.05.07, 11:17
      shelmahh napisał:

      > Tyle,ze juz wiem,ze barierka to
      > chory pomysl bo przy wymijaniu sie czy wyprzedzaniu takie wypadki jak nasz
      > wczoraj beda sie powtarzac :(
      >
      > nie bede tutaj namawial do usuniecia barierek ale uwazam,ze pomysl byl
      > chybiony bo zagraza bezpieczenstwu ludzi, ktorzy beda korzystac z tej sciezki.

      Nie tylko chory pomysł, ale niezgodny z obowiązującymi przepisami! Barierki,
      słupki, itd MUSZĄ być odsunięte od skrajni ścieżki rowerowej o ileś tam
      centymetrów. Ten, kto zatwierdził odbiór techniczny tej ścieżki powinien za to
      słono zapłacić. Na pohybel palantom-ignorantom!

      Pozdrawiam!
    • Gość: też warszawiak Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: 88.220.41.* 30.05.07, 13:38
      Jeśli masz do tego predyspozycje i czas to wystąp o odszkodowanie (chyba do
      naszego bezdennie głupiego ZDM). Nieco podobny proces (wypadek
      Sobieskiego/Dolna) już się chyba toczy. A jako wspólrowerzysta to naprawdę
      szczerze wspólczuje, szczególnie żal juniora, oczywiście małżonki też. pozdr
    • warzaw_bike_killerz Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 30.05.07, 14:01
      Gdyby jezdzic z odpowiednia predkoscia i zachowywac szczegolna ostroznosc,
      dziecko nie byloby narazone na taki wypadek.
      • Gość: qp Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 14:16

        Ja tez sie zastanawiam kto wpadl na idiotyczny pomysl z barierkami...
    • Gość: kixx Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.acn.waw.pl 30.05.07, 14:24
      To nie sa barierki ,tylko ekrany dzwiekoszczelne,specjalna azurowa konstrukcja
      ponoc rownie skutecznie zatrzymuje halas jak ta ,ktora sie stosuje wzdluz
      jezdni samochodowych.
      Zresza nieco nizej ,wzdluz jezdni sa ustawione ekrany standardowe.
      Podobno taki wymog(stawiania ekranow wzdluz tras szybkiego ruchu) wproawdzila
      Unia,a okoliczni mieszkancy bardzo o nie walczyli
      • Gość: peps Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 14:44
        To nie sa barierki, tylko specjalna konstrukcja zeby kixx sie mogl
        w paski opalic.
        • Gość: kixx Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.acn.waw.pl 30.05.07, 14:47
          to jest mozliwe,ale w gazetach nic takiego do tej pory nie pisali
    • yavorius No cóż 30.05.07, 15:14
      Napiszę tylko tyle, że po drugiej stronie ulicy też jest ścieżka...
    • Gość: Ponury Wożenie dzieci w fotelikach IP: *.chello.pl 31.05.07, 01:00
      Swoją drogą nie rozumiem rodziców, którzy wożą dzieci w fotelikach. To powinno
      być karane. Świadome narażanie dzieci na kalectwo. A o wypadek na rowerze
      łatwo - jak przykład pokazuje. I pytanie w imię czego. Na bangee też z dziećmi
      skaczecie?
      • Gość: skaniusz Re: Wożenie dzieci w fotelikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 01:46
        Przyczepki sa nielegalne (jak to w ciemnogrodzie) wiec zostaje fotelik.
      • krwe Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 01:48
        Ponury ,uderz na miasto najpierw z dzieckiem w wózku....Jestem ciekaw co wtedy
        zaproponujesz, nie wychodzić z dzieckiem z domu pewnie...buhahaha
      • siedem_z_dziewieciu Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 03:41
        Patrząc po dyskusji to chyba jednak skaczą.
        • Gość: asdf Re: Wożenie dzieci w fotelikach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 08:00
          Tez odnosze takie wrazenie:)
          Jak widze debili majacych z tylu dzieci to az mi sie wlos na glowie jezy.
          Pedza jak szaleni...widzieliscie ze ci "rodzice" nawet nie schodza z roweru na
          pasach .
          Ogolnie to tak sobie mysle ze moze i zdemontowac te barierki...wpadnie taki
          jeden czy drugi z walu pod samochod i bedzie mniej debilnych wpisow.

          Moze i za ostro ale tak trzeba czasami
      • jhbsk Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 08:05
        Gość portalu: Ponury napisał(a):

        > Swoją drogą nie rozumiem rodziców, którzy wożą dzieci w fotelikach.

        Wożenie dziecka w wózku też jest niebezpieczne - może w nas trafić samochód na
        przejściu dla pieszych.
        Chodzenie jest niebezpieczne, ktoś mas może stratować.
        • krwe Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 11:21
          Najbardziej to mnie denerwują typki,które boją się własnego cienia i w ten sam
          sposób jeszcze chcieliby aby inni sie czuli.Nie wyobrażacie sobie jak można z
          dzieckiem w foteliku jeżdzić , bo wypadek może sie przytrafić....Dobre:).To nie
          jeżdzijcie ze swoimi dziećmi w fotelikach tylko je noście w klatkach.Jak się tak
          boicie...Znosząc dziecko z wózkiem po kolejnych schodach,też można sie potknąć i
          spaść(w wielu miejscach nie ma podjazdów dla wózków).
          Jakoś drugie dziecko juz woże w foteliku i mamy się dobrze.Ci co tak protestują
          tu na forum to są jakieś paniusie poruszające sie tylko samochodami.To takie mi
          zajeżdżają drogę najczęściej na przejeżdzie na ścieżce rowerowej...Na bank.
          • Gość: zuza Re: Wożenie dzieci w fotelikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 12:10

            Nie dziw się, dla nich jedynym czasem aktywnie spędzonym z dzieckiem są zakupy
            w supermarkecie.
            • krwe Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 12:22
              dokładnie zuza :)
              pzdr
          • siedem_z_dziewieciu Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 16:39
            krwe napisał:

            > Najbardziej to mnie denerwują typki,które boją się własnego cienia i w ten sam
            > sposób jeszcze chcieliby aby inni sie czuli.Nie wyobrażacie sobie jak można z
            > dzieckiem w foteliku jeżdzić , bo wypadek może sie przytrafić....Dobre:).

            No pewnie, że dobre. To się właśnie nazywa wyobraźnia.

            To nie
            > jeżdzijcie ze swoimi dziećmi w fotelikach tylko je noście w klatkach.Jak się ta
            > k
            > boicie...Znosząc dziecko z wózkiem po kolejnych schodach,też można sie potknąć
            > i
            > spaść(w wielu miejscach nie ma podjazdów dla wózków).

            Na brak podjazdów nic nie poradzisz. Na obecność dziecka w foteliku owszem. Nie każde zachowanie niesie ze sobą ten sam stopień ryzyka.

            > Jakoś drugie dziecko juz woże w foteliku i mamy się dobrze.

            Mieścisz się w statystyce. Akurat po stronie tych bez wypadku. Oby tak dalej.

            Ci co tak protestują
            > tu na forum to są jakieś paniusie poruszające sie tylko samochodami.To takie mi
            > zajeżdżają drogę najczęściej na przejeżdzie na ścieżce rowerowej...Na bank.

            No ba, paniusia to zawsze musi znaczyć tyle, że nie umie prowadzić samochodu i zajeżdża ludziom drogę. Nawet jak spotkasz pannę, która będzie kulturalnie jeździć, to pewnie i tak będziesz wiedział lepiej.
            • krwe Re: Wożenie dzieci w fotelikach 31.05.07, 23:05
              siedem_z_dziewieciu,weż se na luz bo ja sobie jeżdżę z dziecmi na rowerze i mamy
              się świetnie,naprawdę.Nie rozumiem jak można kogoś zwymyślać od debili bo wozi
              dziecko w foteliku rowerowym...Tak jeżdzi cały cywilizowany świat,wystarczy
              pojechac do Berlina i zobaczyć całe rodziny na rowerach.Często też na jednym
              rowerze dwójka dzieci:)
              U nas to są jacyś dziwni ludzie,wszystko wystraszone i boi się własnego
              cienia,nic nie widzieli w dupie byli no więc się boją.Świat nie jest taki
              straszny jak go media pokazują...Więcej zaufania do siebie nawzajem bym
              proponował i na początek skończmy z tym odgradzaniem siebie nawzajem,zacznijmy w
              końcu na siebie uważać do holery...
              A co do paniusi to miałem na myśli właśnie takie panie co to tylko w
              supermarkecie czują się bezpiecznie.
              • siedem_z_dziewieciu Re: Wożenie dzieci w fotelikach 04.06.07, 02:43
                krwe napisał:

                > siedem_z_dziewieciu,weż se na luz bo ja sobie jeżdżę z dziecmi na rowerze i mam
                > y
                > się świetnie,naprawdę.Nie rozumiem jak można kogoś zwymyślać od debili bo wozi
                > dziecko w foteliku rowerowym...Tak jeżdzi cały cywilizowany świat,wystarczy
                > pojechac do Berlina i zobaczyć całe rodziny na rowerach.Często też na jednym
                > rowerze dwójka dzieci:)

                No pewnie, ale jak bywasz w Berlinie to wiesz jaka tam jest kultura jazdy. A jaka u nas. Też nie rozumiem, jak można kogoś zwymyślać od debili, rozumiem, że ten fragmencik to nie do mnie :)

                > U nas to są jacyś dziwni ludzie,wszystko wystraszone i boi się własnego
                > cienia,nic nie widzieli w dupie byli no więc się boją.Świat nie jest taki
                > straszny jak go media pokazują...Więcej zaufania do siebie nawzajem bym
                > proponował i na początek skończmy z tym odgradzaniem siebie nawzajem,zacznijmy
                > w
                > końcu na siebie uważać do holery...

                Mądre postulaty.
                Na moim nowo wybudowanym osiedlu większość mieszkańców zdecydowała, że potrzebna nam koniecznie kolczatka, szlaban, zamykana na noc brama wjazdowa, pewnie niebawem znowu będzie całodobowa ochrona. Ja akurat jako jedna z niewielu byłam przeciwna temu, bo nie podoba mi się ten tok myślenia - podobny bardzo do tego, o czym piszesz - odgradzanie się od innych, w myśl zasady, że świat jest tylko i wyłącznie brutalny, pełen przemocy i generalnie nieprzyjazny użytkownikowi.

                > A co do paniusi to miałem na myśli właśnie takie panie co to tylko w
                > supermarkecie czują się bezpiecznie.

                I to takim lepszym, byle Tesco to pewnie za niskie progi ;-)

                Spoko, niewątpliwie masz sporo racji. No ale wiesz, jeśli chodzi o własne dzieci to u kobiet włącza się instynkt, trudno to czasem przewalczyć, nawet jak racjonalnie biorąc powinno się to uczynić.
                • krwe Re: Wożenie dzieci w fotelikach 05.06.07, 09:44
                  Też nie rozumiem, jak można kogoś zwymyślać od debili, rozumiem, że t
                  > en fragmencik to nie do mnie :)

                  No oczywiście,że nie do ciebie :)
            • Gość: calagan Re: Wożenie dzieci w fotelikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 23:36

              > No pewnie, że dobre. To się właśnie nazywa wyobraźnia.

              Ja bym to okreslil bujna wyobraznia.

              > Na brak podjazdów nic nie poradzisz. Na obecność dziecka w foteliku owszem.
              Nie
              > każde zachowanie niesie ze sobą ten sam stopień ryzyka.


              Nie kazda jazda z dzieckiem w foteliku konczy sie wypadkiem. A
              niebezpieczenstwo to samo. Ba, smiem twierdzic, ze noszenie wozkow z dzieckiem
              po schodach (koniecznosc przy braku windy) jest wrecz sportem ekstremalnym -
              ale jednak uprawianym przez wielu rodzicow.

              > Mieścisz się w statystyce. Akurat po stronie tych bez wypadku. Oby tak
              dalej.


              Tzn. ile jest wypadkow z udzialem dzieci w fotelikach? Jakies dane? Bo jak 1
              na 100, albo na 1000, to chyba znosny odsetek. Latanie samolotem tez jest
              cholernie niebezpieczne, bo w razie wypadku nikle szanse na przezycie, ale i
              tak statystycznie bezpieczniejsze od jazdy samochodem, wiec jak - zmieniamy
              srodek transportu?
              • siedem_z_dziewieciu Re: Wożenie dzieci w fotelikach 04.06.07, 02:50
                Gość portalu: calagan napisał(a):

                > Tzn. ile jest wypadkow z udzialem dzieci w fotelikach? Jakies dane? Bo jak 1
                > na 100, albo na 1000, to chyba znosny odsetek. Latanie samolotem tez jest
                > cholernie niebezpieczne, bo w razie wypadku nikle szanse na przezycie, ale i
                > tak statystycznie bezpieczniejsze od jazdy samochodem, wiec jak - zmieniamy
                > srodek transportu?

                Z Bemowa na Wolę i do Śródmieścia chyba nic nie lata ;-)
                Poważnej statystyki w tym temacie oczywiście nie prowadzę. Niemniej zakładam, że większość przypadków takiej jazdy kończy się szczęśliwie. Co nie oznacza, że dobrym argumentem w tej dyskusji może być fakt, że komuś kto praktykuje jazdy z dziećmi nic się nigdy nie przydażyło.
                • Gość: calagan Re: Wożenie dzieci w fotelikach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 23:10
                  > Poważnej statystyki w tym temacie oczywiście nie prowadzę. Niemniej zakładam,
                  ż
                  > e większość przypadków takiej jazdy kończy się szczęśliwie. Co nie oznacza,
                  że
                  > dobrym argumentem w tej dyskusji może być fakt, że komuś kto praktykuje jazdy
                  z
                  > dziećmi nic się nigdy nie przydażyło.


                  Statystycznie dzieci bawiace sie na placu zabaw pod okiem rodzicow tez nie
                  ulegaja za czesto wypadkom, ale czasem sie to zdarza. Wniosek - zamknac
                  wszystkie place zabaw, bo sa niebezpieczne.
                  • siedem_z_dziewieciu Re: Wożenie dzieci w fotelikach 05.06.07, 02:23
                    Po lekturze mojego wczorajszego posta muszę zamieścić pewne poprawki ortograficzne - oczywiście "przydarzyło" ma być :)

                    Co do tematu - nie jest dla mnie argumentem w dyskusji, stwierdzenie, że "mnie nic takiego się nie zdarzyło ani moim znajomym" - bo z tego faktu naprawdę nic nie wynika dla oceny, na ile prawdopodobne jest pewne wydarzenie. Po drugie - Krwe mnie częściowo przekonał do zmiany stanowiska (a jak mi się wydaje oboje reprezentujecie podobne), co z resztą wyraziłam we wczorajszych swoich postach. No więc myślę, że nie ma o co kruszyć kopi ;-)
                    • krwe Re: Wożenie dzieci w fotelikach 05.06.07, 09:53
                      siedem_z_dziewieciu napisała:

                      K
                      > rwe mnie częściowo przekonał do zmiany stanowiska (a jak mi się wydaje oboje re
                      > prezentujecie podobne), co z resztą wyraziłam we wczorajszych swoich postach. N
                      > o więc myślę, że nie ma o co kruszyć kopi ;-)

                      :)
                      Pozdro !
    • Gość: we Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 12:23
      Niedługo złomiarze rozwiążą problem barierek.
    • shelmahh nie moge uwierzyc w to co czytam 31.05.07, 14:58
      na rowerze z dziecmi jezdze juz 3 lata..nic sie do tej pory nie wydarzylo bo
      zasada jest prosta - zawsze trzeba uwazac bardziej niz jedzie sie samemu

      przykro mi sie robi gdy czytam jakies wypociny na temat tego,ze wozenie dzieci w
      fotelikach jest nieodpowiedzialne (sic!) bo dziecku moze stac sie krzywda! tak
      samo zdolowalem sie gdy przeczytalem,ze pewnie za szybko sie jechalo..

      dla niekumatych co nie maja pojecia o czym pisza, dodam,ze fotelik spelnia
      wszystkie normy dotyczace bezpieczenstwa bo dziecko jest badzo dobrze przypiete
      pasami (tulow i nogi), fotelik jest obudowany z obu stron a dziecko jezdzi
      zawsze w kasku..dodatkowo fotelik jest bardzo dobrze przymocowany do roweru na
      sprezystych pretach

      jak pokazal moj wypadek, spelnienie powyzszych warunkow jest w duzym stopniu
      wystarczajace do tego aby dziecku nie stala sie krzywda (bo maly nie ma nawet
      siniaka)..jak w ogole mozna zakladac,ze nie dbamy o wlasne dzieci wsadzajac je
      na foteliki i narazajac je na niebezpieczenstwo? - dbam na maxa i stad fotelik z
      zapieciami, kaski i zachowanie szczegolnej ostroznosci w trasie..

      co do samych barierek, wystarczy wejsc na strone "zielonego mazowsza" aby
      zobaczyc jak wyglada prawidlowo wybudowana sciezka rowerowa na wale
      przeciwpowodziowym..wal jest zbudowany tak by po obu stronach byl lagodny zjazd
      aby w razie jakiegos zamieszania na sciezce mozna bylo spokojnie zjechac lub
      nawet przewrocic sie na trawe nie robiac sobie krzywdy..zadnych
      barierek..wyobrazcie sobie sytuacje,ze jedziecie bez fotelika i nagle przy
      wymijaniu kogos zachaczacie kierownica o barierke..tak samo zaliczacie
      przewrotke, moze walicie zebami w barierke i tracicie wszystkie kly z przodu,
      moze lamiecie sobie twarzoczaszke itp..to nie jest kwestia zachowania
      ostroznosci..to kwestia tego w co walniecie..osobiscie wolalbym zjechac w dol po
      wale niz wyrznac glowa w barierke ale oczywiscie Ci co musza poszczekac aby
      poszczekac tego nie zrozumieja..dla nich nie wiadomo czemu barierka musi byc
      (znajdzcie mi jeden powod, dla ktorego barierka poprawia bezpieczenstwo
      rowerzysty - wg mnie nie ma takiego powodu, w kazdej nieprzewidzianej sytuacji
      mozna sie niezle poturbowac bo nie ma gdzie uciekac!)

      moze po prostu nie rozumiemy jaka role spelnia sciezka rowerowa na wale
      miedzeszynskim?

      moze to nie jest sciezka rowerowa (bo rowerzysta tam musi byc naprawde czujny by
      np nie spowodowac by inny rowerzysta nie zachaczyl o barierke) a zwykly
      spacerniak dla pieszych i stad te barierki? idac takim torem myslenia wydaje mi
      sie,ze generalnie trwa akcja tepienia rowerzystow tak aby sie przypadkiem za
      bardzo nie rozkrecili z tymi rowerami bo przeciez rower o srodek transportu na
      wsi a nie w miescie ;)

      generalnie Ci co maja foteliki i dzieci, wiedza,ze to bezpieczne rozwiazanie dla
      dziecka - dosc optymalne..i dodam,ze czesciej zdarzaly mi sie w zyciu stluczki
      samochodem niz przewrotki na rowerze..na rowerze osobiscie przewrocilem sie
      raptem raz w calym swoim zyciu czyli teksty o tym,ze wozenie dzieci naraza je na
      niebezpieczenstwo mozna miedzy bajki wlozyc..ale nie jestem od nawracania ludzi
      na moj sposob myslenia..jakby nie bylo barierek to nie byloby tego
      tematu..dodam,ze dopuki na wale nie zamontowano barierek, przez kilkadziesiat
      lat nie wydarzyl sie tam zaden wypadek :)
    • boruta_wwa Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 31.05.07, 18:59
      pomysłodawca tych barierek już dawno powinien polecieć ze stółka, ale u nas jak
      zwykle barierki stoją i będą jeszcze pewnie długo zagrażać życiu i zdrowiu
      cyklistów :(
      sama idea postawienia tych barierek powala mnie z nóg, bo nie jestem w stanie
      zrozumieć chorego mózgu pomysłodawcy tego ustrojstwa :(
      b.
      • shelmahh Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 01.06.07, 10:10
        pytanie brzmi..czemu nie zywoplot?
        • Gość: Z O.W.yobraźnią :) Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.aster.pl 01.06.07, 17:38
          Za wszelkie wypadki odpowiedzialny jest kierujący - widać prawa jazdy nie macie.
          Powinnaś dostać karę za nieumyślne spowodowanie wypadku.
          Brak wyobraźni jest największym zagrożeniem.
          Oczywiście można tłumaczyć się że nie wszystko można przewidzieć i że barierki są niepotrzebne bo zagrażają bezpiecznej jeździe.
          Projektant tego widać też ma ogrniczoną wyobraźnię.
          Jeżeli za dziurę w jezdni dostają kierowcy odszkodowanie gdy coś się urwie, to za złe zaprojektowanie barierek również się wam należy coś , przeprosiny ?
          Najbardziej szkoda dzieciaka ;)
          • shelmahh Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho 04.06.07, 10:25
            najbardziej szkoda dzieciaka ;)

            to Twoj komentarz? z usmiechem i przymrozeniem oka?

            co do jednego sie z Toba zgodze apropos Twojej samokrytyki: brak wyobrazni jest
            najwiekszym zagrozeniem ;)
    • Gość: Dori Re: sciezka rowerowa na Wale Miedzeszynskim!!! ho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 23:34
      Może ktoś poda dane tych mądrali decyzyjnych. Dla kogo podanie danych gamoni,
      jest niewygodne???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja