Napewno nie zwariowałem - Uwaga byli TW

04.06.07, 16:37
Tresc:
Jeśli to orzeczenie Sądu w Katowicach o tym ,że stan wojenny był nielegalny
uprawomocni się wraz z wyrokiem to skutki takiego cofnięcia prawa wstecz będą
dla was Drodzy TW niezwykle korzystne.
Wychodzi nieoczekiwany wniosek w tej sprawie bo okazuje się ,że ci których
bezpieka zmusiła w tym czasie do podjęcia współpracy mogą występować o
odszkodowanie z racji zmuszenia ich przez legalne agendy Państwa /bezpieka
taką agendą była / w nielegalny sposób i na podstawie nieistniejącego prawa
do postępowania niezgodnego z ich interesem - /to tak w skrócie się nasuwa bo
trzeba to doprecyzować / Ale jeśli legalnie działająca bezpieka na podstawie
nielegalnego prawa wymusiła na kimkolwiek określone świadczenia to ten ktoś
ma prawo do odszkodowania a moi znajomi którzy odbywają burze mózgów
twierdzą ,że pozyskani na piśmie tajni współpracownicy zwłaszcza jeśli
pobierali za swoje usługi kasę i jest to w ich aktach mogą wystepować do Sądu
Pracy o przeliczenie tego okresu na lata pracy i zaliczenie go jako praca w
organach MO lub SB / pobranie od kogoś deklaracji współpracy jest jak gdyby
przyjęciem od obywatela umowy o dzieło/ - No ludziska jeśli brakuje wam z
12 lat do 65 roku życia to kroi wam się wcześniejsza emerytura - Trzeba tylko
poczekać aż ten wyrok się uprawomocni . Tantiemy za podsunięty pomysł bedę
przyjmował na konto które podam później.
Ponieważ nasz ukochana SB zniszczyła 99% dokumentów obejmujących okres 1980 -
1989 z tego prostego powodu ,że one akurat znajdowały się w ich szafach a nie
w archiwum to Moi Drodzy TW przypominajcie sobie powoli i spisujcie na boku
nazwiska waszych "przyjaciół" i sytuacje które podawaliście bo trzeba będzie
przeprowadzić postępowanie dowodowe przed Sądem dla udowodnienia ,że byliście
TW.
    • jardo-g Re: Napewno nie zwariowałem - Uwaga byli TW 04.06.07, 17:05
      nie omieszkam ;-)
    • Gość: tadeusz542 z milicją jest to samo - wklejka z Internowani.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 18:38
      Tresc: Niestety ale każdy TW pozyskany w okresie nielegalnego stanu wojennego
      łatwo udowodni że był to przymus , jeśli SB zmusiła kogoś do pracy na swoją
      rzecz to sprawa jest jasna - Pan Marek który mieszka za oceanem zdaje sobie
      sprawę co by się działo gdyby FBI pozbawiło wolności i zmusiło kogoś z własnych
      obywateli do swiadczenia usług wywiadowczych na swoją rzecz na podstawie
      nieistniejącego lub nielegalnego prawa - to by się chyba nie wypłacili. Ale TW
      to pół biedy - gorzej ,że milicja a zwłaszcza ZOMO były organizacjami
      paramilitarnymi działającymi na rozkaz a to oznacza ,że rzucając ich do akcji w
      sytuacji nieumocowanej prawem narażono ich bezprawnie na utratę zdrowia lub
      nawet życia - co gorsza doprowadzono niektórych z nich do sytuacji w której
      popełnili przestępstwo /Pluton/ do czego by nie doszło gdyby nie w/ws. Ponieważ
      Skarb Państwa odpowiada za swoich funkcjonariuszy to także będzie musiał
      odpowiedzieć za twórców WRON-y i coś mi się wydaje ,że długo nie pociągnie
      chyba ,że apelacja znowu Cieślaka & CO uniewinni . No chyba ,że ktoś z władz
      naczelnych RP szybko się obłowi a potem błyskawicznie zawieszą ten cassus
      • Gość: tadeusz542 czyli rzecz ma się następująco: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 21:59
        Czyli sytuacja Plutonu w razie uprawomocnienia się wyroku wygląda następująco:
        Idą kiblować - zaraz w pierwszym tygodniu siedzenia każdy osobno składa pozew
        przeciwko Rządowi RP o odszkodowanie w wysokości 2 milionów złotych za to ,że
        podczas nielegalnie wprowadzonego stanu wojennego użyto go do akcji mającej na
        celu wymuszenie porządku nie informując go o stanie prawnym przez co popełnił
        przestępstwo w wyniku którego życie stracił człowiek za które obecnie został
        ukarany karą pozbawienia wolności którą odbywa i tak dalej .
        Jurek chyba ma rację Chorąży Cieślak po swoje odszkodowanie będzie musiał
        przyjechać ciężarówką . Ale coście tak zaniemówili ludzie - ,że to bezczelność
        takie gadanie - Nie bo jeśli cofną prawo 26 lat do tyłu to nie tylko dla
        Plutonu ale także dla całej reszty - W praktyce parę milionów osób ze wszytkich
        kręgów - od ZOMO i kapusiów do górników nagle zyska prawo do odszkodowania
        którego jak mu Polska nie przyzna to zrobi to Strassbourg
        • a_weasley Re: czyli rzecz ma się następująco: 05.06.07, 23:07
          Gość portalu: tadeusz542 napisał(a):

          > nie informując go o stanie prawnym

          Ignorantia iuris nocet.

          > przez co popełnił
          > przestępstwo w wyniku którego życie stracił człowiek za które obecnie został
          > ukarany karą pozbawienia wolności

          Ciekawe, że żaden hitlerowiec nie pozwał NRD ani RFN, grzecznie kiblował
          Piotrowski i spółka, nie procesują się z RP zbrodniarze stalinowscy...
          Prawo polskie ani żadne inne współczesne nie zna zasady "ślepych bagnetów". Za
          zbrodnie odpowiada się jak za zbrodnie, najwyżej to, że na rozkaz, może być
          okolicznością łagodzącą. Inaczej Hitler i Stalin całą odpowiedzialność zabraliby
          ze sobą do piekła.
    • a_weasley Nie trzeba zwariować, żeby pleść androny 04.06.07, 23:01
      tadeusz542 napisał:

      > Tresc:
      > Wychodzi nieoczekiwany wniosek w tej sprawie bo okazuje się ,że ci których
      > bezpieka zmusiła w tym czasie do podjęcia współpracy mogą występować o
      > odszkodowanie z racji zmuszenia ich przez legalne agendy Państwa /bezpieka
      > taką agendą była / w nielegalny sposób i na podstawie nieistniejącego prawa
      > do postępowania niezgodnego z ich interesem - /to tak w skrócie się nasuwa bo
      > trzeba to doprecyzować / Ale jeśli legalnie działająca bezpieka na podstawie
      > nielegalnego prawa wymusiła na kimkolwiek określone świadczenia to ten ktoś
      > ma prawo do odszkodowania a moi znajomi którzy odbywają burze mózgów

      Guzik. Orzeczenie sądu nic tu nie zmienia.
      Po pierwsze większość konfidentów działała nie tylko w stanie wojennym.
      Po wtóre albo obywatel działał dobrowolnie, i w tym przypadku nielegalność stanu
      nic do sprawy nie wnosi (nawiasem mówiąc nieznajomość prawa od niczego nie
      zwalnia, a stan był jawnie sprzeczny z Konstytucją PRL), albo użyto wobec niego
      groźby bezprawnej i w tym przypadku także legalnośc nic nie zmienia, bo
      zmuszanie groźbą bezprawną było i jest przestępstwem niezależnie od ewentualnej
      nielegalności zachowania, do którego pokrzywdzonego zmuszano.

      > Pracy o przeliczenie tego okresu na lata pracy i zaliczenie go jako praca w
      > organach MO lub SB / pobranie od kogoś deklaracji współpracy jest jak gdyby
      > przyjęciem od obywatela umowy o dzieło/

      Ludziom, którzy mogli wtedy pozostawać w stosunku pracy, i tak się liczy do
      emerytury zarówno staż pracy jak i studia/nauka. Jedynie przy ustalaniu podstawy
      emerytury inaczej się liczą lata tzw. nieskładkowe.
      Natomiast co do stażu w organach, to przepisy szczególne obejmowały
      funkcjonariuszy, a nie osoby świadczące usługi o dzieło.
      • Gość: tadeusz542 Do pracy lub służby wystraczyło dopuścić żeby fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 16:14
        Innymi słowy w tamtym kodeksie pracy nie trzeba było nawiązywać
        jakichkolwiek umów żeby nawiązać stosunek pracy.
        Wystarczyło że cię do niej dopuścili i ...już zdodnie z kodeksem
        pracowałeś na stałe.
        Nawet w prasie co jakiś czas pisywali żeby jednak pracę nawiązywać z
        umową na piśmie co ułatwiało sprawę w razie jakiegoś konfliktu.
        Niestety - jeśli bezpieka kogokolwiek przymusiła do świadczenia
        sobie usług to go po prostu zatrudniła - a do emerytury faktycznie
        można sobie wybrać firmę legalną zaś bezpiekę zaliczyć jako pracę w
        szczególnym charakterze
Pełna wersja