warzaw_bike_killerz
05.06.07, 15:30
Zainauguruje pierwszy z cyklu, watek dla nalogowcow.
Dzien bez wroga publicznego, dniem straconym.
To nic, ze wdychajac opary kopcacego diesla, waszego ulubionego pojazdu
komunikacji miejskiej albo znajomej smieciary, wdycha sie tysiace bardziej
rakotworczych substancji i w zdecydowanie bardziej zageszczonej formie.
Wazne, ze palacze nie beda nawet mogli palic w swoim wlasnym samochodzie.
Podczas wiatru o sile 6 i wyzej, nie bedzie mogl palic nawet na ulicy. Gdy
zapalisz szluga w odleglosci 2 metrow od nieletniego, przyjedzie CBA, ABW, SM
i pojdziesz tam gdzie doktor G., a sprawie nadadza kryptonim "Chemiczny ALi".
Ja wiem, ze od 1-go lipca zaostrza sie prawo w GB i nie mozna palic we
wszystkich miejscach publicznych. Ale nie az tak drastycznie, jak propozycja
ograniczen w naszej dzungli!!!!!
To jawny cios w wolnosc, prawo wyboru, nietolerancja i tytoniofobia.
Zaczynam rozumiec homoseksualistow, aczkolwiek sa dziwakami i wybrykiem
natury, to dostrzegam w pewnej czesci niesprawiedliwe ograniczenia prawa wyboru.
Wyrazy wspolczucia dla geja, bedacego nalogowym palaczem, czytajacego
Gombrowicza, ogladajacego Teletubbisie, zwolennika prawa do aborcji, jezdacego
samochodem, o pogladach konserwatywnych, pracujacego w szpitalu MSWiA - jemu
juz nic nie pomoze. Pomodlmy sie wspolnie nad jego losem i nasza przyszloscia.
Wroccie lata 90-te, prawdziwy okres wolnosci czlowieka. Moglbym nawet
przesunac sie wczesniej, ale pewnie wzbudzilbym kontrowersje.