Nadciąga drogowy kataklizm

11.06.07, 08:40
W te lato, lepiej ewakuować się z Warszawy - a zwłaszcza z jej
południowych dzielnic.
Oprócz remontu Puławskiej, dojedzie jeszcze wymiana rur ciepłowniczych
w Al. Niepodległości, na odcinku od Racławickiej do wysokości Biblioteki
Nardowej.
Jak podaje dzisiejszy Dziennik, wyłączony zostanie ruch tramwajowy, a na
torach zostaną ułożone betonowe płyty, którymi poruszać się będą
samochody. W pierwszym etapie prac - w kierunku centrum, w drugim, w
stronę mokotowa.
Fajnie nie...
    • Gość: dex Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: 81.210.22.* 11.06.07, 08:55
      eee tam.... ja na moim rowerku smigam gdzie i jak mi sie podoba:))))
      • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 11.06.07, 09:34
        dokładnie,rowerem ja też :)
        A Puławska to już dawno powinna być remontowana.Swoją drogą to jak mają być nie
        dziurawe ulice bez ich remontowania?
        • robert_c Re: Nadciąga drogowy kataklizm 11.06.07, 10:32
          Panowie.
          W Warszawie mieszka o wiele wiecej ludzi, niz Was dwóch.
          Wszystkich na rowery nie wsadzicie, bo ... byłyby korki na ściezkach rowerowych
          i wcale by się wam tak nie śmigało.

          Zobavczcie coś wiecej, niż szprychy własnego roweru.
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.07, 11:03
            masowe przesiadanie się na rowery może dać efekt odwrotny czyli większe korki.
            raz - dlatego że przędzej na rower przesiądzie się ten co jeździ zbiorkomem niż ten co jeździ samochodem.
            dwa - wśród rowerzystów jest pewien procent cwaniaczków, którym ścieżka śmierdzi i niezależnie od jej istnienia i tak pojadą jezdnią (wbrew przepisom) powodując zaburzenie płynności ruchu.
            trzy - w Warszawie przyjęto (bardzo głupią moim zdaniem) zasadę prowadzenia ścieżek bezpośrednio przy arteriach. skutek jest taki, że rowerzyści tarasują lewo i prawoskręty. im więcej rowerzystów na ścieżce, tym gorsze warunki skrętu, tym więcej samochodów będzie zablokowanych i większa szansa że wydzielony pas do skrętu okaże się za krótki i korekować się zacznie główny ciąg.
            do masowej roweryzacji należałoby prowadzić ścieżki CO NAJMNIEJ 200 metrów w bok od arterii, przy jakichś równoległych pomniejszych uliczkach.
            • shp80 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 14:01
              > do masowej roweryzacji należałoby prowadzić ścieżki CO NAJMNIEJ 200 metrów w > bok od arterii, przy jakichś równoległych pomniejszych uliczkach.

              Ścieżki przy mniejszych uliczkach można sobie o kant dupy rozbić. To dopiero byłoby marnotrastwo środków.
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.07, 15:41
                > Ścieżki przy mniejszych uliczkach można sobie o kant dupy rozbić. To
                > dopiero byłoby marnotrastwo środków.
                Zamiast ścieżek przy głównych arteriach. ZAMIAST.
                A na głównych arteriach - znak z rowerkiem w czerwnym kółku.
                Od razu płynność ruchu idzie do góry.
                • shp80 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 14.06.07, 01:47
                  Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

                  > > Ścieżki przy mniejszych uliczkach można sobie o kant dupy rozbić. To
                  > > dopiero byłoby marnotrastwo środków.
                  > Zamiast ścieżek przy głównych arteriach. ZAMIAST.

                  Nie rozumiesz. Budowa dróg dla rowerów przy spokojnych lokalnych, osiedlowych drogach do głupota.

                  > A na głównych arteriach - znak z rowerkiem w czerwnym kółku.

                  OK. Ale pozostałe drogi dostają znak z samochodem w czerwonym kółku.
                  Zobaczymy, czy tymi głównymi arteriami wszędzie dojedziesz.

                  > Od razu płynność ruchu idzie do góry.

                  Chyba płynność z wisłą ;]
                  • Gość: płyń z Wisłą! Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 16:34
                    Chyba nadal się nie rozumiemy.
                    Obecnie prowadzi się ciągi rowerowe bezpośrednio wzdłuż arterii samochodowych.
                    Przy większym natężeniu ruchu rowerowego rodzi to problemy z lewo i prawoskrętami, zwłaszcza wobec braku 'zielonej zielonej strzałki'.
                    Problem można rozwiązać z korzyścią dla obu stron zamiast przepychać się bez sensu.
                    Ścieżkę odsuwamy 200-500 metrów dalej równolegle do arterii i mamy rozdzielenie ruchu. Aby nie rodzić dodatkowych problemów z wykupem gruntów, lokalizacją nowych tras, można by te ścieżki ciągnąć wzdłuż pomniejszych uliczek.
                    Natomiast żeby uniknąć pchania się rowerzystów na jezdnie tych arterii, dajemy zakaz wjazdu rowerem (bo inaczej zawsze znajdzie się cwaniaczek co powie 'no bo skoro nie ma tu ścieżki to mi wolno'.
                    Nie chodzi o wojnę, której ty tu na siłę się doszukujesz. Chodzi o separację ruchu.
          • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 11.06.07, 11:23
            Owszem Panie robercie,o wiele wiecej niz nas dwóch ma rowery w tym mieście...
            A pozatym ,skąd przypuszczenie,że skoro lubimy przemieszczać sie rowerem po
            mieście, nie posiadamy samochodu ?
            • robert_c Re: Nadciąga drogowy kataklizm 11.06.07, 11:59
              Ale może patrzmy nieco poważniej na problem komunikacyjny Warszawy, a nie tylko
              pod względem własnego ja.
              Masy rowerzystów na naszych ulicach jakoś nie widać, poza ostatnim piątkiem
              miesiąca. Przyczyn jest wiele - brak ścieżek, niepewna aura, rower to dobry
              środek dla młodych dojeżdzających do szkół, a nie dla mas. Rower nie jest
              alternatywą dla publicznego, czy indywidualnego transportu. I dyskutowac na
              ten temat nie ma co. Nawet najbardziej rowerowe miasta w Europie posiadają
              rozbudowaną siec transportu publicznego i system obwodnic miejskicch wysokich
              klas - vide Amsterdam. A robić Ułan Bator z Warszawy raczej nie jest wskazane.

              Problemem w Warszawie jest totalny brak inwestycji komunikacyjnych przez
              ostatnie kilka lat. Teraz trzeba to nadrabiać. Nie tylko z powodu Euro 12.
              Równoległe zamkniecie dwóch arterii północ-południe spowoduje rzeczywiście
              zapaść na naszych ulicach, nawet w sezonie wakacyjnym.
              A dla chcących jeździć rowerem też mało przyjemne jest jechanie wśród
              korkujących się samochodów i wdychanie wyziewów silników pracujących na jałowym
              biegu lub wysokich obrotach jedynki.
              Zamknity będzie ruch tramwsajów w Jerozolimskich, być może też znikną tramwaje
              z Niepodległości. Nawet w wakacje metro nie będzie w stanie obsłuzyć wszystkich
              chętnych.
              • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 11:10
                na problem komunikacyjny to ja patrzę bardzo poważnie...dzięki mnie i wielu
                myślących inaczej ludzi niż Pan, o tych ludzi jest mniejszy korek.My nie
                siedzimy razem z Panem w korku, w samochodach(które też posiadamy)tylko na
                rowerze się przemieszczamy.Dopóki Pan będzie uważał,że rower sie u nas nie
                nadaje do przemieszczania, bo to dobre dla małolatów,bo aura,bo nie ma ścieżek
                to ja będę protestował...Nie jestem żadnym małolatem i takich ludzi jak ja jest
                wielu a zresztą skąd ta pogarda dla małolatów?
                Oczywiście się zgadzam,że tu powinny byc sensowne obwodnice dla samochodziarzy,
                bo tkwienie w korkach marnuje nasz czas ,nerwy i zanieczyszcza środowisko.Ale w
                rowerze widać kuszacą alternatywę aby nie stać w korku i z tego powodu moja
                rodzina go używa..
                ps.polecam też odwiedzenie Berlina gdzie aura jest podobna :)
              • shp80 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 14:09
                Rower nie jest
                > alternatywą dla publicznego, czy indywidualnego transportu. I dyskutowac na
                > ten temat nie ma co. Nawet najbardziej rowerowe miasta w Europie posiadają
                > rozbudowaną siec transportu publicznego i system obwodnic miejskicch wysokich
                > klas - vide Amsterdam.

                Wyjaśnij mi wobec tego. Dlaczego w tych najbardziej rowerowych miastach Europy, posiadających rozbudowaną sieć transportu publicznego i system obwodnic miejskich wysokich klas, jest aż tylu rowerzystów? Przykładowo Berlin, duże, rozległe miasto, klimatycznie podobne do Wawy: w ciągu ostatnich kilku lat ruch rowerowy wzrósł tam z poziomu kilku procent do ponad 12%. Dlaczego aż tyle osób się decyduje na jeżdżenie rowerem, mając do dyspozycji obwodnice, transport publiczny (choć faktem jest, że ten ostatni jest dosyć dobrze powiązany z komunikacją rowerową).
                • robert_c Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 15:33
                  Ależ panowie.
                  Ja nie mam nic przeciwko rowerzystom, czy przeciwko temu, by ten środek
                  lokomocji promować poprzez budowę ścieżek, bikeParków, czy systemu Park&Bike.
                  Zwracam tylko uwagę, że niezbyt odpowiednie jest sprowadzanie dosłownie
                  wszystkiego do poziomu szprychy.
                  Tak wiec gdy dyskusja toczy się na temat problemu komunikacyjnego stolicy, a
                  ktoś jedyne co potrafi napisac, że "on nie będzie stał w korku, bo jeździ
                  rowerem", to jest to nieco spłycanie problemu własnie do poziomu szprychy.

                  Problem komunikacyjny wielkiego miasta można rozwiązać tylko w sposób
                  kompleksowy. Tymczasem mam wrażenie, że wielu myśli kategoriami "Tiry na tory,
                  a ludzi na rowery". I przeciwko takiemu podejściu protestuję i (nie da się
                  ukryć) trochę je wyśmiewam.

                  Poczytajcie sobie np. o czym pisze Robertrobert. Aż trudno nie pomyslec, że np.
                  na mecze Euro 2012 widziałby on tłumek 100 tys. rowerzystów jadących na stadion.

                  Dobrze, że promujecie jazdę rowerem, ale patrzcie nieco bardziej realistycznie
                  na powszechną komunikację, a nie jedynie przez kierownicę własnego roweru.
                  Inaczej wychodzą bardzo oszołomskie teksty i takież wyobrażenie o cyklistach.
                  • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 16:17
                    No właściwie zgoda :)
                    chodzi nam w gruncie rzeczy o to samo,aby było lepiej dla wszystkich.
                    pozdrawiam
                    • robert_c Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 16:44
                      krwe napisał:

                      > No właściwie zgoda :)
                      > chodzi nam w gruncie rzeczy o to samo,aby było lepiej dla wszystkich.
                      > pozdrawiam

                      Oczywiście.
                      lepiej dla wszyskich, ale dla samochodziarzy najlepiej ;)
                      • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 19:43
                        ;)
      • boruta_wwa Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 19:15
        Gość portalu: dex napisał(a):
        > eee tam.... ja na moim rowerku smigam gdzie i jak mi sie podoba:))))

        HE HE ja też :)
        b.
    • Gość: Mary Reglamentacja ruchu - to jest rozwiązanie! IP: *.cust.tele2.pl 11.06.07, 11:37
      Wydaje mi się, że niektórzy ludzie jeżdzą bez celu i bez sensu. Każdy przejazd
      powinien być uzasadniony: po co taka stara baba jedzie tramwajem dokądś????
      Starzy ludzie na emeryturze powinni mieć ograniczone prawo poruszenia się: dom-
      kościół-przychodnia-zus-cmentarz-sklep. Wszelkie ujawnione przejazdy poza tą
      trasą powinny być karane cofnięciem emerytury na miesiąć.

      Podobnie uczniowie i studanci: dom/akademik/internat-szkoła-bilioteka. Inne
      przejazdy tylko 4 razy w miesiącu.

      Osoby pracujące powinny miec prawo przejazdu tylko na trasie dom-firma. Inne
      wycieczki komunikacją miejską; bilet jednorazowy 50 zł.

      Wtedy możnaby zlikwidować wszystkie tramwaje, połowę autobusów, a zamiast metra
      wybudować podziemną autostradę.
    • j_karolak Re: Nadciąga drogowy kataklizm - Poniatowski 11.06.07, 11:40
      Kataklizm to będzie ale na Pradze. Niedługo remontują tory tramwajowe na moście
      Poniatowskiego. To dopiero bedzie kosmos. Maja zakonczyc w pazdzierniku czyli
      skoncza gdzies w marcu - wyobrazacie sobie zime bez tramwajow w Alejach i z
      jednym pasem mniej na moscie?!
      • Gość: pawwas Re: Nadciąga drogowy kataklizm - Poniatowski IP: *.integral-tech.pl 11.06.07, 15:23

        I jednym pasem na moscie Slasko dabrowskim :D. Korki na radzyminskiej beda od
        marek chyba :) 512 do centrum bedzie jechac z 1,5 godziny chyba :(. Jedyny
        pomysl to 199 do zabek, wilenski pieszo na wschodni i KM lub SKM. i uda sie
        moze w 45 min dostac do centrum.

    • Gość: Mario Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:39
      Remont Al. Niepodległości ma być od Nowowiejskiej do Biblioteki, a nie od
      Racławickiej!!!
      A swoją drogą - idiotyczne jest, że na Moście Ś-D wydziela sie bus/tram-pas, tym
      samym uprzywilejowując komunikację zbiorową, podczas gdy w Al. Niepodległości ma
      być wręcz przeciwnie. A właśnie Mokotów będzie z 2 stron niepełnosprawny
      komunikacyjnie i właśnie rozwiązaniem powinno być zachęcenie mieszkańców do
      korzystania z komunikacji miejskiej, nie zaś odstraszenie od tego!

      PS. Ktoś napisał, że 512 będzie się jechać chyba z 1,5 h do Centrum z Pragi.
      Wszystkie autobusy obecnie kursujące przez Most Ś-D, oprócz 190 i 410, pojadą
      objazdami. 512 akurat pojedzie przez Most Poniatowskiego.
      • Gość: pawwas Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.integral-tech.pl 12.06.07, 11:21

        > PS. Ktoś napisał, że 512 będzie się jechać chyba z 1,5 h do Centrum z Pragi.
        > Wszystkie autobusy obecnie kursujące przez Most Ś-D, oprócz 190 i 410, pojadą
        > objazdami. 512 akurat pojedzie przez Most Poniatowskiego.

        I pojedzie tyle. Na poniatowkim zostanie tylko jeden pas ruchu, drugi zajety do
        remontu. Dzis 512 do czterch spiacych jechalo ok 40 min rano ( od mc donalda).
        a korki na radzyminskiej beda wieksze chyba ze ktos zrobi bus pas od mc donalda.
        i na targowej. Wtedy jakos most sie przejedzie.inaczej nie masz szansz.i bedzoe
        1,5 jak nic. Wakcaje moze jakos przejdzie



    • robertrobert1 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 11.06.07, 23:43
      rubeus napisał:

      > W te lato, lepiej ewakuować się z Warszawy - a zwłaszcza z jej
      > południowych dzielnic.
      > Oprócz remontu Puławskiej, dojedzie jeszcze wymiana rur ciepłowniczych
      > w Al. Niepodległości, na odcinku od Racławickiej do wysokości Biblioteki
      > Nardowej.
      > Jak podaje dzisiejszy Dziennik, wyłączony zostanie ruch tramwajowy, a na
      > torach zostaną ułożone betonowe płyty, którymi poruszać się będą
      > samochody. W pierwszym etapie prac - w kierunku centrum, w drugim, w
      > stronę mokotowa.
      > Fajnie nie...

      I co w tym strasznego? Pozostaje kupic rower i zaczac dbac o kondycje. Pora
      pozegnac brzuszek....
      • j_karolak Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 08:40
        Robert, a jaka rade dasz niepelnosprawnym? A co z ludzmi starszymi, po
        wypadkach? No i wreszcie co z tymi, ktorzy nie maja gdzie zostawic roweru przy
        pracy?
        • Gość: dex Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: 81.210.22.* 12.06.07, 08:47
          Jezeli Ci co magą przesiądą się na rower, to Ci niepełnosprawni na pewno nie bę
          dą mieli problemu z przejazdem.
        • robertrobert1 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 13.06.07, 21:40
          j_karolak napisał:

          > Robert, a jaka rade dasz niepelnosprawnym?

          Rower trojkolowy.

          > A co z ludzmi starszymi, po
          > wypadkach?

          To samo. W Skandynawii wiele osob starszych jezdzi na rowerach i wcale
          przekraczanie 15 km/h nie jest im potrzebne.

          > No i wreszcie co z tymi, ktorzy nie maja gdzie zostawic roweru przy
          > pracy?

          Nie wierze, ze nie maja... Pracuja na pustyni???
          • Gość: kixx Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.acn.waw.pl 13.06.07, 21:46
            no to pochwal sie Rowert,jakim rowerem jezdza ludzie niepelnosprawni umyslowo
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 21:46
            > Rower trojkolowy.
            Na którym NIE WOLNO jeździć ścieżkami rowerowymi - wolno tylko jezdnią.
            Czy to ma być rozwiązanie tzw. 'ostateczne' problemu niepełnosprawnych?
            • Gość: ja Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:03
              Plyniu kochany, gdzie ty widzisz sciezki w scislym centrum? Czyzbys stojac w
              korku wypatrzyl wiecej ode mnie, badz co badz zainteresowanego tematem? Oprocz
              krotkiego, kompletnie niefunkcjonalnego kawalka na Marszalkowskiej nic mi do
              glowy nie przychodzi.
            • shp80 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 14.06.07, 03:25
              Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

              > > Rower trojkolowy.
              > Na którym NIE WOLNO jeździć ścieżkami rowerowymi - wolno tylko jezdnią.

              Może bardziej zagłębisz się w przepisy? Drogami dla rowerów mogą poruszać się osoby niepełnosprawe i mają one pierwszeństwo przed rowerzystami.

              To, że pojazd jest wielośladowy jeszcze nic nie znaczy. Ważna jest sprawność uczesnika ruchu.

              > Czy to ma być rozwiązanie tzw. 'ostateczne' problemu niepełnosprawnych?

              Sądzę, że dla niepełnosprawnych na wózkach najwygodniejszym traktem jest chyba jezdnia. Nie dziurawe chodniki, nie ścieżki rowerowe z dużymi krawężnikami promowanymi przez płynia, tylko właśnie jezdnia, gdzie koła z reguły robią to, do czego zostały wymyślone - toczą się.
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 10:05
                > Może bardziej zagłębisz się w przepisy? Drogami dla rowerów mogą
                > poruszać się osoby niepełnosprawe i mają one pierwszestwo przed rowerzystami.
                To pierwszeństwo dotyczy pieszych niepełnosprawnych.
                Natomiast znak c-13 oznacza drogę dla rowerów JEDNOŚLADOWYCH i kropka.
                Dozwolony jest na niej ruch PIESZYCH pod paroma wyjątkami (min. niepełnosprawnych). Ale nie ma tam mowy o rowerach wielośladowych.
                • shp80 Re: Nadciąga drogowy kataklizm 14.06.07, 13:31
                  > Dozwolony jest na niej ruch PIESZYCH pod paroma wyjątkami (min.
                  > niepełnosprawnych). Ale nie ma tam mowy o rowerach wielośladowych.

                  Uważasz, że niepełnosprawny na wózku do rowerzysta?
                  Owszem, znam niepełnosprawnych, którzy śmigają na rowerach wielośladowych, jednośladowych i może być w takich przypadkach problem interpretacji prawnej, czyli gdzie kończy się pojazd dla niepełnosprawnych, a zaczyna rower.

                  Jednak generalnie taki niepełnosprawny nie ma możliwości, po opuszczeniu wózka, poruszania się na własnych nogach, więc uznać należy, że siedząc w wózku jest pieszym, a nie rowerzystą - koła służą mu tak samo, jak tobie nogi.
                  • Gość: płyń z Wisłą! Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 16:37
                    To nie jest kwestia tego co kto uważa tylko regulacji kodeksu drogowego:
                    Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
                    [..]
                    18. pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
                    Art. 11.
                    4. Korzystanie przez pieszego z drogi (ścieżki) dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerowi.
    • andrzej.sawa Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 11:14
      Mieszkałem w W-wie 15 lat,wystarczy.Teraz mam spokój,wszędzie na piechotę itp.
      • Gość: kixx Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.acn.waw.pl 12.06.07, 14:24
        i tu jest zapewne miejsce na wpisywanie postow o tym jak to ci niesamowicie
        zazdroscimy?
        przykro mi,ale nie moge tak napisac
        • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 16:20
          hehe no właśnie...
          I tak z buta ,do kina, teatru, basenu, muzeum, kawiarni, klubu itd ?
          Gdzie jest taka wioska?
        • andrzej.sawa Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 18:54
          A ja zakładałem,że jesteście inteligentni.
          W takim molochu jak Warszawa zamknięcie jednej z głównych ulic musi skończyć się
          gigantycznymi problemami.I na to nie ma metody.To jest właśnie radość z
          mieszkania w Warszawie.
          Następny pisze o kinach,teatrach..A ile razy w roku warszawiak bywa w teatrze?Ja
          częsciej bywam w Warszawie.

          No ale jak chcecie się męczyć tylko dlatego,żeby mieszkać w tłoku i smrodzie
          dużego miasta - Wasz wybór.
          • krwe Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 19:53
            Widzisz ,dla mnie warszawiaka,jest normalne, sobie radzić mimo przeszkód typu
            remont jakiejś tam nawet w miare głównej arterii.Warszawa to dosyć spore pole
            manewru,chociaż przyznaję,że nie poruszając sie za bardzo samochodem można tak
            sobie radzić.Dalatego ja nie mieszkam na peryferiach,żadnych przedmieściach bo
            wtedy, jest to codzienna droga przez mękę...
            A co do tłoku to można żyć obok tego zgiełku,pędu zarabiania i znaleść sobie
            miejsce gdzie pachnie i jest ładnie.Trzeba tylko chcieć,wiedzieć i można zaszaleć:)
            • andrzej.sawa Re: Nadciąga drogowy kataklizm 12.06.07, 20:07
              No i oto chodzi.Wybór bez dogmatów.
          • Gość: kixx Re: Nadciąga drogowy kataklizm IP: *.acn.waw.pl 12.06.07, 21:12
            no ,nie wiem czemu podajesz to w watpliwosc...
            przeciez w chwili kiedy caly ruch uliczny stanie moge wszedzie dojsc na piechote
            do kina,do sklepu,do teatru...
    • Gość: ritzy zaban. Kuwa, tylko bez zartow. Sprawa jest powazna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 22:23
      To bedzie MASAKRA tego lata. Nawet sobie teraz nie wyobrazacie, jak Aleje beda
      wygladaly.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja