wertercom
12.06.07, 07:43
Niedorzeczne ataki Anny Walentynowicz i małżeństwa Gwiazdów na Lecha Wałęsę,
które nasiliły się od czasu, gdy były prezydent pokazał się razem z
Kwaśniewskim i Olechowskim, są niesmaczne i żałosne zarazem. Trafił się nam
oto jedyny współczesny Polak, którego nazwisko znane jest na całym świecie,
więc koniecznie musimy go szarpać za nogawki.
– Czy Walentynowicz i Gwiazdowie naprawdę nie mogą zrozumieć, że miejsce
historycznego przywódcy „Solidarności” jest już na stałe zajęte, nawet gdyby
zamiast jednego Wałęsy starano się tam wstawić dwóch identycznie wyglądających
kandydatów bliźniaków?