Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 00:23
najsłabiej ale i tak lepiej od średniej w mazowieckim !!
    • sibeliuss Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi 15.06.07, 00:55
      A co ma na celu ten artykuł - pętnowanie?
    • Gość: Jan Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: 195.8.217.* 15.06.07, 08:48
      Widać, jak na dłoni, dlaczego pis i przystawki mają poparcie na Pradze.
      • Gość: prażanka Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: 193.110.99.* 15.06.07, 10:25
        Program naprawczy na Szanajcy!!!! A dlaczego nie na Otwockiej?! To jest
        gimnazjum reprezentatywne dla Pragi Północ!!!! Szanajcy to Nowa Praga! Mam coś
        do powiedzenia na temat oby szkół! Jedną skończył starszy syn, drugą młodszy,
        bo nie chciałam żeby uczył się na Szanajcy! Dlaczego? Nie podoba mi sie ta
        szkoła, jej podejście do uczniów i nastawienie tylko na jedną klasę - sportową!
        Natomiast podoba mi się zaangarzowanie dyrekcji i nauczycieli na Otwockiej! Nie
        podchodż do dzieci i rodziców ze stanowiska roszczeniowego!!! Dajcie to wam
        wychowamy dziecko! Tam się cieszą, jeśli rodzic pomaga, a wiedzą że to szkoła
        ukształtuje dziecko dobrym do niego podejściem, a rodziców (oczywiście tylko
        tych z marginesu)to nie obchodzi. Bardzo dużo pomagają szkołom z okolicy
        Salezjanie z Bazyliki na Kawęczyńskiej! Oni organizują pomoc, spotkania i
        wyjazdy rekolekcyjne za pieniądze na które stać większość rodziców! Obaj
        synowie jeden skończył, drugi kończy liceum na Objazdowej (Chrobrego).
        Analogicznie jak gimnazjum! Szkoła w nie ciekawym miejscu, ale podejście grona
        pedagogicznego - super. Ci ludzie pracujący z naszymi dziećmi na Pradze Północ
        powinni co roku dostawać super premie za to że tu pracują! I pracują, nie
        zmieniają szkół, wychowują te nasze pociechy mimo znikomej pomocy ze strony
        rodziców! Tu nie ma narkotyków (oczywiście w szkołach, bo co po ...). A na
        wizytacji "trójek giertychowskich" wypadliśmy lepiej niż inne z "warszawy".Na
        zebraniach spotykam co miesiąc z klasy 30 osobowej, zawsze te same osiem osób!
        Ale te dzieciaki zdają egzaminy łącznie z maturą! Wcale nie są gorsze
        od "śródmiejskich"! Tylko tym dzieciakom i ich wychowawcom trzeba pomóc!!! Tak
        naprawdę!!! Bo zasługują na to!!!
        • Gość: Wnth Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: 213.17.245.* 26.09.07, 15:15
          Nie wiesz co mówisz kobieto! Klasa sportowa na Szanajcy jest jak piąte koło u
          wozu, ma najgorzej ułożony plan, a jest tylko po to żeby hala sportowa miała
          rację bytu. Faktem są jednak niewątpiwe sukcesy czniów tej klasy.
    • wasyliska Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi 15.06.07, 10:15
      Prawdopodobnie jest w tym troszke racji, skoro są wyniki .
      tylko śmiać mi się chce jak po raz kolejny podobny artykuł pisze redaktor/ka
      która nie dość że nie zna Warszawy ( posługuje sie wyświechtanymi stereotypami )
      to na dodatek wsadza wszystkich pod jedną kreskę..Praga to beeee a Ursynów
      cacy.. Jak ma być inaczej, przynajmniej w oczach przyjezdnych, skoro na pierwszy
      rzut oka widać gdzie Ratusz pakuje pieniądze..dlaczego Stara , zabytkowa Praga
      jest opóźniona w inwestycjach a zadupiasty Ursynów wyrósł na wylęgarnie
      intelektualistów? ( oczywiście w oczach redaktora/ki która zapisała te bzdury)
      gdyby autor tekstu troszkę sie wysilił to by wiedział ze Ursynowi daleko do
      warszawskiej inteligencji..mieszka ona gdzie indziej !!!...

      Dlaczego praga północ, w tym Targówek i Bródno,oraz praga południe w
      szczególności Grochów są niedofinansowane? dlaczego tam nic sie nie dzieje ?

      zainwestować w normalne place zabaw, poszerzyć ofertę zajęć pozalekcyjnych,
      kursów , warsztatów..itp..dlaczego jeśli chcę rozwijać moje zainteresowania,
      musze jechać na lewą stronę Warszawy? Problem tkwi w ludziach ? nie sądzę !
      tylko w Ratuszu- jest podział Warszawy na A i B, jeśli chodzi o inwestycje....

      zadbajcie o rozrywkę , kursy doszkalające , niech te dzieci mają alternatywe...a
      z pewnością coś sie zmieni..poza tym , odnośnie do ludzi zamieszkujących te
      dzielnice..weźmy taki Ursynów , kto najczęściej tam mieszka ? ludzie przyjezdni,
      od kiedy mają metro, grunty wzrosły, zaczeli sie tam osiedlać wszyscy którzy
      przyjechali robic kariere do stolicy , bylo miejsce na bloczki , apartamenty
      itp... nie wcisnęli by nowych pięknych bloków na pradze bo gdzie? więc w ten
      sposób zaludniano tą mało atrakcyjna jeszcze 20lat temu dzielnice...wiec nie
      dziwne jest że jeśli są nowe bloczki , jest metro , grunty w związku z tym idą w
      górę to gdzie osoba chcąca robic kase, zamieszka ..tylko wsród podobnych do
      siebie..do tego opinia ze na Ursynowie mieszkają młodzi i wykształceni...to kto
      by szukał mieszkania na saskiej kępie czy starym Żoliborzu?( uznawanych za
      siedliska emerytów) ..selekcja była naturalna..
      dwa brzegi Warszawy i taki podział...wstyd tylko że gazeta przyczynia sie do
      pogłębiania stereotypów ..i ten tekst że niedługo żaden radiowóz nie wjedzie na
      prage ...śmiechu warte...zapraszam autora tekstu , na Bielany, niech pochodzi po
      blokowiskach w okolicach lasku....może da mu to troszke do myslenia...
      • Gość: prażanka Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: 193.110.99.* 15.06.07, 10:30
        Brawo! Podpisuję się obiema rękami pod tekstem wyżej! Ursynów to największa
        wieś w Polsce!!!! Czy Pani redaktor bywa na pradze? Zapraszamy! Tu nie jest
        bardziej niebezpiecznie niż na powiślu, albo w centrum -
        al.Jerozolimskie,Dw.Centralny! A o ile bardziej kameralnie i ciekawie!
      • nessie-jp Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi 15.06.07, 15:35
        Zapraszam cię na wycieczkę na Ursynów - może się przekonasz, jakie to "zadupie".
        Dlaczego wyrósł na wylęgarnię intelektualistów? Po prostu dlatego, że tu się
        dużo budowało i buduje, więc ciągle sprowadzają się nowe rodziny. A żeby kupić
        mieszkanie w Warszawie, trzeba dobrze zarabiać, a nie pić wódkę cały dzień na
        koszt podatnika.

        Prażanie od lat oburzają się śmiertelnie, gdy ktoś nazwie rzeczy po imieniu i
        stwierdzi, że Praga to slumsy. No, ale z wynikami egzaminów gimnazjalnych nie
        sposób dyskutować. Więc może zamiast pałać świętym oburzeniem, zabierzesz się do
        rzetelnej pracy na rzecz poprawy sytuacji w TWOJEJ dzielnicy? I odczepisz się
        łaskawie od mojej?
    • Gość: prawybrzeg Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: 217.11.129.* 15.06.07, 16:42
      I jak zwykle pani redaktor nie zauważyła, że jedno z najlepszych w Warszawie
      gimnazjów jest też z Pragi
    • Gość: Praga Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 22:40
      takimi artykułami ludki z lewej strony Wisły lecza swoje kompleksy
      zazdroszczą nam korzeni, wiary, charakteru i klimatu

      klimatu jakiego nigdy nie poczują i jaki nigdy nie będzie ich udziałam
    • Gość: prażanka Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 07:52
      Problem nie tkwi w środowisku.Nie wszyscy,a nawet nie większość nie pochodzi z
      rodzin patologicznych.Śmiem twierdzić,że nie ma to większego wpływu.Problemem
      Pragi Północ jest kadra zarówno nauczycielska,jak i oświatowa.Przez lata
      dyrektorzy szkół nie robili nic,tylko ładnie prowadzili papiery, wszystko
      chowali pod dywan i wygrywali z marszu konkursy,pedagodzy szkolni i psycholodzy
      układali pasjanse w gabinetach,albo znikali i nikt ich nie rozliczał
      [prawdopodobnie większość z nich gdzieś dorabia,a dyrektorzy nie mają o tym
      zielonego pojęcia].Władze oświatowe,to też czarna rozpacz.Obecna pani naczelnik
      została sprowadzona przez PiS na Pragę nie wiadomo skąd.Zażądała od dyrektorów
      tabelek,tabelek i jeszcze raz sprawozdań.Zero współpracy,zero pomocy.Był
      incydent pobicia nauczycielki,która poszła na policję.Ja się pytam-jakie
      podjęto działania w tej sprawie ze strony władz oświatowych?Czy przeanalizowano
      tę sytuację,bo ta nauczycielka nie powinna pracować w gimnazjum,sama
      potrzebowała pomocy.Czy ktokolwiek jej pomógł?Czy zawieszono dyrektora szkoły
      za dopuszczenie do takiej sytuacji?Przecież wszyscy wiedzieli od lat, co
      uczniowie wyprawiają na lekcjach tej pani.Zamiast się zająć rzeczywistymi
      problemami,to się walczy o stołki w Radzie,szuka haków,trzyma złych naczelników
      i dyrektorów,a póżniej szok i niedowierzanie.Proszę nie zwalać na środowisko,bo
      ono nie jest takie złe.
      • zielonyberecik Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi 18.06.07, 08:45
        …czy pobił czy nie to stwierdzi sąd

        A to, że ktoś był pałkarzem Folcika i rozbijał latające uniwersytety jest już
        stwierdzone !!!
        Polecam artykuł
        Tak bila Ordynacka
        Piotr Lisiewicz

        "Tych od mokrej roboty mozna bylo rozpoznac po skorzanych, czarnych
        rekawiczkach. Bili na komende" - pisal o antysemickich bojowkarzach studenckiej
        organizacji SZSP, opozycjonista Jan Jozef Lipski. Dzialacze Stowarzyszenia
        Ordynacka twierdza, ze w SZSP krzewili demokracje oraz uczyli sie tolerancji. Na
        prosbe Komisji Historycznej stowarzyszenia dzieje tego srodowiska dokumentuje
        Ireneusz Nawrocki, jeden z odpowiedzialnych za tamte bojowki.

        Bili z widoczna wprawa

        "Napastnicy schwytali idacego do Kuronia Henryka Wujca. Bito jego glowa w drzwi,
        az do utraty przytomnosci. (...) Gdy Jacek Kuron otworzyl drzwi, by przyjsc z
        pomoca przyjacielowi, bojowka wtargnela do mieszkania. Napastnicy sprawiali
        wrazenie fachowcow. Bili z widoczna wprawa i swiadomoscia tego, jaki efekt ma
        kazdy cios. Tych od mokrej roboty mozna bylo rozpoznac po skorzanych, czarnych
        rekawiczkach. Bili na komende badz na rozkaz przerywali. Grazyne Kuroniowa
        uderzono raz po raz ciosami karate po obu rekach wykreconych do tylu, po czym
        zostala podniesiona w gore za szyje. W tym momencie interweniowal jeden z
        osobnikow kierujacych akcja. Maciej, syn Jacka i Grazyny Kuroniow, uczen
        ostatniej klasy liceum rowniez zostal pobity - rezultat: wstrzas mozgu" - tak
        akcje bojowki SZSP opisal w ksiazce "KOR" z 1983 r. dzialacz opozycji
        demokratycznej Jan Jozef Lipski.

        W czasie gdy bojowkarze tlukli uczestnikow spotkania, ataku serca dostal lezacy
        w lozku chory ojciec Jacka Kuronia. Napastnicy nie pozwalali zadzwonic po
        pogotowie. Kuron wydarzenie zapamietal nastepujaco: "Wtargneli do srodka, a ja
        stalem przycisniety do sciany i histerycznym glosem wolalem: - Ludzie, ludzie,
        moj ojciec umiera! Widzialem, jak tlukli Henia [Henryka Wujca - przyp. PL], jak
        zalewa go krew, jak glowa jego odbija sie po schodach, po ktorych go ciagneli,
        az wreszcie, jak rzucaja go w snieg. Bylem pewien, ze juz nie zyje. (...) A
        potem wbiegam do srodka i widze, jak katuja mi syna. Potwornie i metodycznie.
        Kilku trzyma, jeden bije. (...) Jest stojacy bierny tlum i wsrod nich ci w
        czarnych rekawicach, ci od bicia" (relacja z ksiazki "Gwiezdny czas", 1991).

        Napady powtarzaly sie. 7 marca 1979 r. pobito studentow Mieczyslawa Ksiazczaka i
        Jareme Dubiela. 14 marca - Adama Michnika oraz Konrada Bielinskiego i Jana
        Cywinskiego.

        Bojowkarze chwycili Michnika za rece i wybili nim szybe w drzwiach klatki
        schodowej. Cywinski zapamietal twarz napastnika. Dowiedzial sie, ze bojowkarz
        nazywa sie Ireneusz Tondera, studiuje historie i trenuje kulturystyke.

        Zydowska krew opozycjonistow

        W "Biuletynie Informacyjnym KOR" nr 2/28 z 1979 r. Kuron opisal poglady aktywu
        SZSP - tego, ktory goscil w jego mieszkaniu. "Jaki wiec jest ten swiatopoglad?
        Przede wszystkim - polski, bo "jestesmy Polakami", "kochamy Polske", "czujemy
        Polske". Slowa: Polska, polski, Polak padaly w czasie kilkugodzinnych wrzaskow
        tak czesto, ze kiedy w pewnym momencie zaczalem liczyc, a wykrzykiwalo cos naraz
        kilku patriotow, to nie moglem nadazyc. (...) Nienawisc do Niemcow w ogole (...)
        deklarowano na rozny sposob i niezwykle czesto. Przede wszystkim jednak w
        kontekscie nienawisci do mnie jako zdrajcy ojczyzny (...). Moj dziadek -
        zwierzal sie ktorys - zastrzelil w czasie wojny siedmiu takich zdrajcow jak pan,
        panie Kuron. Ja tez bym strzelal, ale nie wolno (...) Nie braklo rowniez watku
        zydowskiego. Co pewien czas ktos go podejmowal juz to aluzyjnie, np. zwracajac
        sie per Izaak Kuron, juz to wprost, np. objasniajac moj zly charakter zydowska
        krwia (doslownie). Za kazdym razem znawcy przedmiotu prostowali: "z tego punktu
        widzenia pan Kuron jest czysty" (doslownie). Rozumiem teraz, ze "prawdziwy
        Polak" jest rasowo czysty, czuje i kocha Polske, to znaczy nienawidzi Niemcow,
        Zydow i zdrajcow ojczyzny, tj. takich, ktorzy z Niemcami lub Zydami maja cos
        wspolnego".

        Bo chcieli dyskutowac

        Kim byli ci, przeciwko ktorym wyslano aktyw SZSP? W listopadzie 1977 r. w
        prywatnych mieszkaniach w Warszawie rozpoczal sie cykl wykladow Latajacego
        Uniwersytetu. W kilka miesiecy pozniej, 22 stycznia 1978 r., odbylo sie zebranie
        kilkudziesieciu osob ze srodowiska naukowego i literackiego, ktore powolaly do
        zycia Towarzystwo Kursow Naukowych. "Pragniemy wyjsc naprzeciw dazeniom do
        poszerzenia, wzbogacenia i uzupelnienia wiedzy, ktore ozywily sie od pewnego
        czasu w kregach mlodziezy studenckiej i mlodej inteligencji w Polsce" - napisano
        w deklaracji TKN.

        TKN uznawano poczatkowo za przybudowke Komitetu Obrony Robotnikow KOR, co nie
        bylo prawda. Wsrod tworcow i wykladowcow TKN znalazly sie osoby zwiazane z
        opozycja demokratyczna od prawa do lewa. Bohdan Cywinski mowil o sprawie
        polskiej w okresie zaborow, Jerzy Jedlicki o ideologiach spoleczno-politycznych
        od rewolucji francuskiej do II wojny swiatowej, Tomasz Burek o literaturze jako
        wyrazie swiadomosci spolecznej, Tadeusz Kowalik o historii gospodarczej i
        powojennej mysli ekonomicznej, Jan Strzelecki o wielkich dyskusjach powojennego
        30-lecia, Adam Michnik o powojennej historii Polski.

        Karatecy, bokserzy,
        zapasnicy, ochroniarze

        Kim byli bojowkarze? Swiadkowie kolejnych zajsc rozpoznali wsrod nich znanych
        sobie funkcjonariuszy bezpieczenstwa, ale, jak pisze Jan Jozef Lipski, nie oni
        stanowili trzon. Pare osob zidentyfikowano jeszcze przed napadem na mieszkanie
        Jacka Kuronia 21 marca 1979 r. Byli to dzialacze SZSP.

        SZSP bylo w tym czasie jedyna istniejaca na uczelniach organizacja studencka. W
        1973 r. doszlo do zjednoczenia Zrzeszenia Studentow Polskich (ZSP) z
        uczelnianymi kolami Zwiazku Mlodziezy Socjalistycznej (ZMS) i Zwiazku Mlodziezy
        Wiejskiej (ZMW). W jego wyniku powstal Socjalistyczny Zwiazek Studentow
        Polskich. SZSP roznilo sie od ZSP duzo wiekszym upolitycznieniem i gorliwoscia w
        wykonywaniu polecen partii.

        Po najsciu na mieszkanie Kuronia uczestnicy spotkan TKN postarali sie o
        dokladniejsze wiadomosci na temat czlonkow bojowek. Okazalo sie, ze w sklad
        grupy wchodzili czlonkowie SZSP i innych organizacji mlodziezowych, np. ZSMP,
        specjalizujacy sie w karate, zapasach, podnoszeniu ciezarow i boksie. Pierwszymi
        rozpoznanymi byli najagresywniejsi - Jerzy Folcik i Tadeusz Kulmacz.

        Kuron i Lipski podaja w swych relacjach te sama liste bojowkarzy. "Wydaje sie,
        ze warto utrwalic w pamieci spolecznej zidentyfikowane osoby bojowkarzy: Jacek
        Balaun (AWF, bokser), Stanislaw Bienia (AWF, ciezarowiec), Zdzislaw Brzowski
        (Brzozowski? AWF, zapasnik, bramkarz w "Relaksie"), Leszek Drewniak (AWF,
        instruktor karateka), Zbigniew Fiks (AWF, bramkarz w "Relaksie"), Jerzy Folcik
        (AWF, przewodniczacy Rady Uczelnianej SZSP), Andrzej Guziala (absolwent SGPiS,
        sekretarz Warszawskiej Rady Federacji Socjalistycznych Zwiazkow Mlodziezy
        Polskiej), Andrzej Kowalczyk (UW, ekonomia, sekretarz Zarzadu Stolecznego SZSP),
        Tadeusz Kulmacz (AWF, ciezarowiec, bramkarz w "Relaksie"), Andrzej Lapinski
        (AWF, ciezarowiec), Andrzej Parzecki (AWF, karateka), Czeslaw Pisarkiewicz (UW),
        Marek Rudzinski (UW, ekonomia), Tomasz Sadowski (UW, ekonomia,
        wiceprzewodniczacy ds. ideowo-wychowawczych RW SZSP), Jerzy Szczepaczynski
        (absolwent socjologii), Ireneusz Tondera (UW, historia), Wieslaw Witrony (SGPiS
        lub UW, ekonomia)" - pisze Lipski.

        Ci, ktorzy wysylali karatekow

        Ustalono tez, ze protektorami bojowek, ktore napadaly na mieszkania
        opozycjonistow, byli Krzysztof Kruszewski, Ireneusz Nawrocki i Jerzy
        Boleslawski. Inspiratorem byl Kruszewski, wowczas sekretarz Komitetu
        Warszawskiego PZPR, ktoremu podlegal wydzial nauki. Antysemicka retoryka
        bojowkarzy nie dziwila tych, ktorzy znali przeszlosc Kruszewskiego. Wedlug prof.
        Hanny Swidy-Ziemby Kruszewski nalezal do "hunwejbinow" marca 1968 r. na
        pedagogice.

        Nawrocki - szef warszawskiego SZSP i Boleslawski - s
        • zielonyberecik Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi 18.06.07, 08:46
          a może to jest efekt tego, że przez dekade za oświatę na Pradze odpowiadał
          TONDERA!!!
          • Gość: prażanka Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 09:08
            Oczywiście zgadzam się,że opisana sytuacja wytworzyła się w czasach rządów
            Tondery i ZNP na Pradze,tylko że PiS już rządzi piąty rok,a sytuacja w oświacie
            jest coraz gorsza.
      • Gość: abc Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 18:47
        To, co napisałaś, prażanko, to pomówienia. Może podasz konkrety? Skąd wiesz, co
        robili a czego nie robili dyrektorzy? Co zamiatali pod dywan? Czy grałas w
        karty z pedagogami? Najwyraźniej to ty jesteś tą nauczycielką z sieraka, którą
        pobił uczeń. i dlaczego dyrektorka miałaby za co odpowiadać?
        Może to wyjaśnisz?
        • Gość: zrozpaczona Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:52
        • Gość: zrozpaczona Re: Gimnazjaliści z Pragi-Północ najsłabsi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:53
          Tondera odpowiadał za oświatę?!?!?
          facet co pałką wkładał przekonania?!?!?
          nonieeeeeeeeee
Pełna wersja