Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulice!

18.06.07, 14:08
Typowa scena: 2-3 pasy ruchu w każdą stronę, gęsto od samochodów i autobusów, ale jakoś się jedzie.
I pośród tego 1 rowerzysta który zasuwa środkiem pasa 30 km/h. Wszyscy zwalniają, wciskają się na sąsiedni pas, ogólne zamieszanie. W końcu wyprzedzamy zawalidrogę. Kawałek dalej - światła, czerwone, stop.
Zawalidroga tym razem jakoś nie ma ochoty jechać środkiem pasa jak uprzednio ale przytula się do krawężnika i wyprzedza prawą stroną zatrzymane samochody.
Zielone, ruszamy, wszystko zaczyna się od nowa. Rowerzysta na środku pasa, wyprzedzanie, przepychanki, zwalnianie.
I po co to? Żeby 1 gościu sobie 'zaoszczędził' czas, inni muszą czas tracić i ryzykować stłuczki.
    • nessie-jp Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 15:02
      A ja postuluję wprowadzenie w całym mieście na wszystkich ulicach ograniczenia
      prędkości do 30 km/h. I to najlepiej egzekwowanego sprzętowo, przez
      niedopuszczanie do ruchu pojazdów rozwijających większą prędkość.

      Trzeba być niepełnosprawnym umysłowo, żeby jeździć po zatłoczonych ulicach z
      większą prędkością. Niestety - o ile rowerzysta może zabić raczej tylko siebie,
      to niepełnosprawni umysłowo samochodziarze zabijają głównie innych.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 15:12
        Buhahahah, tu nie ma co odbijać piłeczki.
        Z ograniczeniem do 30km/h to miasto stanie, dziesiątki tysięcy ludzi będą tracić dziesiątki i setki godzin na dotarcie do pracy. To by kosztował także tysiące roboczogodzin różnych dostawców dowożących towar do sklepów.
        Automatycznie przekłada się to na wyższe ceny i poważne uderzenie w dochód narodowy.
        Natomiast zakaz wjazdu rowerem zaszkodzi nielicznym i to tylko w taki sposób że najczęściej po prostu zmusi ich do jazdy zbiorkomem zamiast rowerem w przypadku jazdy do centrum.
        • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 16:17
          generalnie, to sie z tobą w tej kwestii zgadzam,że rowerzyści na ulicy robią
          zamieszanie.Ale co z tym zrobić?.Moim zdaniem należy parkujące samochody
          ustawiać równolegle do chodnika na ulicy a miejsce na chodniku oddać
          rowerowcom....Wtedy rowerzysta nie będzie zmuszony do wjeżdżania na ulice i
          robienia zamieszania.Wtedy każdy będzie miał dla siebie miejsce i nikt nie
          będzie nikomu tak bardzo przeszkadzał ...Ilość miejsc w Warszawie, jest ogólnie
          ograniczona a wole jednak idąc z dzieckiem w wózku,obcować z rowerzystami niż z
          parkującymi samochodami,wjeżdżającymi, do tego dziobem "na gazie pod
          krawężnik",20 cm.od wózka z moim dzieckiem.
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:25
            Ustalmy, że rowerzysta nie jest do niczego 'zmuszany'.
            Może pojechać bocznymi uliczkami a jjak nie pasi - zostawić rower w domu i pojechać autobusem.
            PS. odwracanie kota ogonem i wchodzenie na nieprzepisowo i niebezpiecznie parkujących kierowców to wybieg tyleż typowy, co żałosny bo nic nie wnoszący do tematu płynności ruchu zaburzanej przez rowerzysów.
            • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 17:08
              zmuszony rowerzysta to np, ja, czyli człowiek zmuszony do jeżdżenia rowerem po
              swoim mieście, którym nie da sie inaczej, normalnie poruszać,w równie skuteczny
              tani, i szybki sposób.Bo przyjeżdżasz ty i tacy jak ty ze swoich przedmieść,do
              pracy itp swoją furą,którą chce czy nie, muszę oglądać i na nią uważać bo zasuwa
              i zagraża a jest takich dojeżdżających z milion... Jeśli przyjeżdżasz skądś tam
              tu, do pracy,szkoły to sie dostosowujesz do lokalnej hierarhi, bo to ja mieszkam
              tu a nie ty,. Ja nie jeżdżę na twoje przedmieścia rowerem wraz z masą rowerową
              codziennie od poniedziałku do piątku od 8 smej rano do 18 tej,tylko, lokalnie
              poruszam sie po swoim terenie zamieszkania, przez moja rodzinę od pokoleń.Więc
              dlaczego to ja mam uciekać z ulicy,chodnika itd?.Bo ty jedziesz tu do pracy panie?!?
              Ps.Ty też możesz wsiąść w pociąg podmiejski i tu dojechać,co ciebie zmusza aby
              tego nie robić ?
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:16
                Nie jeżdżę po chodnikach tylko po ulicach, co więcej to ja płacę (i tych milion innych) w paliwie na te drogi a ty nie.
                Owszem, nic mnie nie 'zmusza'. Ja chcę, ja płacę, a co więcej - interes ogółu jest z tym zbieżny, bo zwiększa to produktywność narodu.
                • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 18:05
                  ale to ty i ten milion głównie niszczy te drogi i przestrzeń miejską, więc to
                  jest i tak niska cena za to że tu przyjeżdżasz swoim
                  somochodem,smrodzisz,powodujesz wypadki, rozjeżdżasz trawniki, chodniki itd.5%
                  może kierowców parkuje na parkingach, reszta zawala chodniki,trawniki i ulice bo
                  jakiś pacan urzędniczyna, zezwolił na takie parkowanie i tyle wpuszcza
                  samochodów do miasta!Koszty leczenia od tego syfu jaki emitujecie jeszcze nie są
                  znane więc nie wiadomo ile na tym kto zarabia a kto traci....A teraz na
                  rowerzystów sie trąbi i chce ich wyrzucić, a przecież to warszawiacy jeżdżą
                  głównie po Warszawie na rowerze a nie
                  "przyjezdni". Płać i sie dostosuj.
                  • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 00:16
                    > ale to ty i ten milion głównie niszczy te drogi i przestrzeń miejską
                    Tyle że bez dróg to ta przestrzeń publiczna nie istnieje tak jak organizm nie istnieje bez układu krążenia.
                    > A teraz na rowerzystów sie trąbi i chce ich wyrzucić
                    Nie wyrzucać ale rozdzielać ruch. Rowerzyści równie dobrze mogą jeździć bocznymi uliczkami.
                    > a przecież to warszawiacy jeżdżą
                    > głównie po Warszawie na rowerze a nie
                    > "przyjezdni". Płać i sie dostosuj.
                    co ty nie powiesz. Jak na razie to ja płacę a ty nie.
                    Pewne regulacje są w wielkim mieście nieuniknione.
                    Np. nie wolno wjeżdżać ciągnikami rolniczymi ani zaprzęgami.
                    • szaser Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ulice 19.06.07, 09:04
                      Powszechnie wiadomo, że: furmanka, motor i rower to pojazdy na wieś i do
                      miasteczek. Niestety, mamy teraz dużo "warszawiaków ze wsi" i stąd rowery,
                      motory i psy i koty. Tak było też zaraz po wojnie, ale potem się uspokoiło.
                      Teraz znowu mamy taki czas, zanim nowi "warszawiacy", których ściągnęła praca
                      (lub praca i szkoła), radośnie zaakceptują komunikację zbiorową i w miarę
                      awansu społecznego, własny samochód.
                      Poza tym, główne warszawskie trasy np. Ł i "siekierkowska" mają takie okrągłe
                      tablice z czerwoną obwódką i znakiem roweru i/lub furmanki.
                      • krwe Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul 19.06.07, 10:10
                        szaser synku, wszyscy jesteśmy badż co bądż ze wsi lub dalej idąc z lasu czy
                        jaskini..Wyczuwam w twoim tonie pogarde dla ludzi ze wsi a to nie najlepiej o
                        tobie świadczy...ja jestem warszawiakiem od pięciu pokoleń,moi dziadkowie sie
                        napierd...li o to miasto.Ja tu od dziecka jeżdże na rowerze i mam psa i kota i
                        nawet samochód mam ,wyobraż sobie.Z ciebie taki warszawiak jak z koziej dupy trąba!
                        • szaser Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul 20.06.07, 07:36
                          wieś to wieś, ale wiocha
                          • motylanoga71 Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul 20.06.07, 14:17
                            tak tak szaserku a najwieksza w tym wzgledzie (rowery) wioska w Europie jest np
                            Amsterdam albo Londyn :)
                            • pszeszczep666 Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul 28.06.07, 00:23
                              jeszcz zapomniałes o kopenhadze berlinie i jeszcze paru pomniejszych wioskach. ale dziadkowi tego nie wytłumaczysz bo to nowe zjawisko, w jego czasach rower zapewne był kojarzony z wsią, tak przypuszczam, dokładnie nie wiem bo młody jestem i rower kojarzy mi sie z nowoczesnym zachodnioeuropejskim miastem, ale trzeba być wyrozumiałym dla starszego pokolenia zwłaszcza zmotoryzowanych tzw kapeluszników:)
                      • Gość: mberkan Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul IP: 212.180.166.* 19.06.07, 21:37
                        Obawiam się że z tym motorem i rowerem to trochę przesadziłeś. Może skutery to
                        też pojazdy na wieś? ;)

                        Obawiam się że przy coraz większych korkach przesiadka z samochodów na
                        komunikacje miejską lub "lżejsze" środki transportu jest nieunikniona...
                        • krwe Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul 20.06.07, 17:25
                          oczywistość nieunikniona :)
                      • Gość: zzz hmmm, w Holandii był? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 18:51
                        hę?

                        no, ale przecież powszechnie wiadomo, że w Holandii same wieśniaki mieszkają :-)
                        • pszeszczep666 Re: hmmm, w Holandii był? 28.06.07, 00:25
                          pewnie, nie to co w polsce
                      • Gość: Rowerzysta Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul IP: *.mofnet.gov.pl 27.06.07, 16:05
                        Załosny człowieczku mój awans społeczny i rozwój świadomości ekologicznej
                        przejawia się właśnie tym,że jeżdżę do pracy rowerem - który pewnie był droższy
                        niż Twój dwuślad!!!
                        • Gość: gruzin Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul IP: *.ericsson.net 13.07.07, 18:55
                          Gość portalu: Rowerzysta napisał(a):

                          > Załosny człowieczku mój awans społeczny i rozwój świadomości ekologicznej
                          > przejawia się właśnie tym,że jeżdżę do pracy rowerem - który pewnie był droższy
                          >
                          > niż Twój dwuślad!!!

                          A Co wy obywatelu robicie na jakims forum w godzinach pracy piszac z adresu IP
                          nalezacego na administracji publicznej? Co wy k.wa za NASZE pieniadze placone w
                          podatkach sie o.rdalacie? A do roboty k.wa a nie pisac pierd.oly w godzinach pracy!!
                      • Gość: rizo Re: Niezwłoczny zakaz wjazdu rowerem na główne ul IP: *.171.78.163.crowley.pl 02.07.07, 14:35
                        hym... przyjezdni... to Ci na rowerach... bzdura. Jestem rodowitym warszawiakiem od kilku pokolen i
                        nie mam najmniejszego zamiaru przesiadac sie z ROWERU do samochodu. A to ze jestesmy (wraz z
                        poteznym tlumem innych rowerzystow) na ulicach to swiadczy tylko o tym ze nie ma sciezek
                        rowerowych. Jesli by powstaly, gwarantuje Ci ze 90% z nas jechalo by taka wlasnie sciezka. Oczywiscie
                        sa debile ktorzy nawet gdy ona jest jada po ulicy. I pamietaj samochodziarzu, jesli w jakikolwiek sposob
                        naruszysz jadacego rowerzyste to on straci zdrowie lub nawet zycie. Tobie w blaszanym pudle NIC sie
                        nie stanie. Nie bede tlumaczyl tych rowerzystow co jada srodkiem pasa ani inaczej lamiacych kodeks
                        drogowy to w sumie tez sie tyczy i kierowcow aut.
                    • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 19.06.07, 10:19
                      bocznymi uliczkami(obwodnicami) to powini jeżdzić samochodziaze ,tak jak w
                      innych dużych europejskich miastach to sie dzieje.
                      > Pewne regulacje są w wielkim mieście nieuniknione.
                      > Np. nie wolno wjeżdżać ciągnikami rolniczymi ani zaprzęgami.

                      O tu sie zgadzam,ze pewne regulacje są niezbędne...np powinien być ograniczony
                      wjazd samochodów osobowych do centrum i opłaty spore za wjazd do miasta.Dlaczego
                      się płaci za Autostradę, za to ,że sie po niej przejeżdża a nie płaci za to,że
                      dzień w dzień powoduje sie korki,zawala przestrzeń miejską itd.Miasto to nie
                      parking dla przyjezdnych!
                      • plyn_z_wisla Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 12:13
                        > O tu sie zgadzam,ze pewne regulacje są niezbędne...np powinien być ograniczony
                        > wjazd samochodów osobowych do centrum i opłaty spore za wjazd do miasta.
                        Mylisz pojęcia 'chciałbym' a 'jest to w interesie ogółu'.
                        Wykaż interes ogółu, mając zarazem na uwadze realne skutki ograniczeń wymuszonych przez remont torów w al. Jerozolimskich!
                        • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 17:23
                          to co mam twoim zdaniem przesiąść sie do smochodu i stać z tobą w
                          korkach?.buhahaha zapomnij skarbie :)
                          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 17:59
                            Pojedź se tym rowerem ale ścieżką, a tam, gdzie jej nie ma - to boczną uliczką.
                            • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 21.06.07, 02:49
                              bocznymi uliczkami to ty se pojedż,buhahaha
                            • Gość: wieśniak Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 27.06.07, 12:57
                              To Ty se pojedź tym blaszakiem autostradą, a nie po mieście
                • Gość: gustafek Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:13
                  Za drogi moj wocium Panie płaci całe społeczeństwo, z podatków.
                  Ta marna danina wniesiona przez Ciebie i innych kierowców kupujących paliwa nie
                  starczyła by nawet na wybudowanie dróg żwirowych
              • Gość: Zubek A Kodeks Drogowy to pies? IP: *.acn.waw.pl 27.06.07, 19:35
                Kochany rowerzysto dostosować to ty się masz do Prawa o Ruchu Drogowym.
                Po pierwsze:
                Art. 16 ust. 5 i cały art. 33, a potem dopiero głoś swoje mądrości.
                • Gość: Anka Re: A Kodeks Drogowy to pies? IP: *.chello.pl 28.06.07, 13:26
                  tak dla ścisłości to:
                  art.33 ust.5. Korzystanie z chodnika przez kierującego rowerem jest dozwolone
                  jedynie w razie braku drogi (ścieżki) dla rowerów i niemożności korzystania z
                  jezdni, jeżeli dozwolony jest na niej ruch pojazdów samochodowych z prędkością
                  większą niż określona w art. 20 ust. 1. (tj. 60km/h)."
                  Myślę, że wszyscy kierowcy wiedzą, że w Warszawie jest ograniczenie prętkości
                  do 50km/h, czyli wynika z tego, że rowerzyści nie mają prawa jeździć
                  chodnikiem. Tak więc proszę się nie burzyć, że rowerzysta jedzie jezdnią, bo
                  jak pobocza i ścieżki rowerowej brak to on MUSI jechać jezdnią. Jak komuś się
                  to nie podoba to niech sobie poczyta kodeks drogowy, zbuduje ścieżki
                  rowerowe .... albo się wyprowadzi z Warszawy.
                  • Gość: płyń z Wisła! Re: A Kodeks Drogowy to pies? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 13:41
                    > Tak więc proszę się nie burzyć, że rowerzysta jedzie jezdnią, bo
                    > jak pobocza i ścieżki rowerowej brak to on MUSI jechać jezdnią.
                    No i właśnie dlatego postuluję postawienie zakazu wjazdu rowerem na główne ulice, po to żeby wedle PoRD rowerzysta MUSIAŁ pojechać inną trasą.
                    W końcu dla zapewnienia prrzepustowości ulic zakazuje się wjazdu do śródmieścia furmaką albo traktorem. Ja nie idę tak dalego - proponuję tylko zakaz wjazdu na główne ulice. Rowerzysta i tak jest na tyle mobilny, że sobie jakoś poradzi jadąc ścieżkami albo bocznymi uliczkami, a miastu to pomoże.
                    Nawet na zachodzie w miastach mocno zroweryzowanych nie jeździ się rowerem po drogach najwyższej klasy - autostradach, ekspresówkach.
                    U nas zamiast autostrad i ekspresówek mamy na razie zwykłe dwupasmówki miejskie ale skoro pełnią one analogiczną rolę jak tam autostrady i ekspresówki, to też powinny podlegać analogicznym ograniczeniom dla rowerów.
                    • Gość: Anka Re: A Kodeks Drogowy to pies? IP: *.chello.pl 28.06.07, 16:11
                      > Nawet na zachodzie w miastach mocno zroweryzowanych nie jeździ się rowerem po
                      > drogach najwyższej klasy - autostradach, ekspresówkach.

                      w Polsce też jest zakaz jazdy rowerem na autostradach i ekspresówkach. A może
                      podasz przykład państwa, gdzie jest zakaz wjazdu rowerem do centrum?? bardzo
                      jestem ciekawa, czy ktoś taki zakaz wprowadził.
                      • Gość: płyń z Wisłą! Re: A Kodeks Drogowy to pies? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 09:54
                        nie postuluję zakazu wjazdu rowerem do centrum ale zakaz jazdy jezdniami głównych ulic.
                        bocznymi może se jechać, korona mu z głowy nie spadnie.
            • em0ka Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 18:09
              Ciebie też nikt do niczego nie zmusza. Możesz swoim blachosmrodem pojechać
              bocznymi uliczkami a jak nie pasi- zostawić samochód pod domem i jechać autobusem
              • 220wolt Nie karmimy trolla! 19.06.07, 00:15
                Dajcie sobie spokoj z dyskutowaniem z plyniem. Facet przynajmniej raz w miesiacu
                zaklada podobny watek.
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 00:18
                > Ciebie też nikt do niczego nie zmusza. Możesz swoim blachosmrodem pojechać
                > bocznymi uliczkami a jak nie pasi
                Myślę że najbardzie to nie pasi tym którzy przy tych uliczkach mieszkają.
                Ruch rowerowy natomiast można bez większych problemów przerzucić na oddzielne ciągi niż ruch samochodowy.
                • em0ka Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 19.06.07, 08:14
                  Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

                  > > Ciebie też nikt do niczego nie zmusza. Możesz swoim blachosmrodem pojecha
                  > ć
                  > > bocznymi uliczkami a jak nie pasi
                  > Myślę że najbardzie to nie pasi tym którzy przy tych uliczkach mieszkają.

                  Jak im nie pasi niech się wyniosą na wieś. Takie są uroki mieszkania w mieście.
                • tom_aszek Jesteś niekonsekwentny, Płyniu :) 19.06.07, 12:50
                  Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

                  > Ruch rowerowy natomiast można bez większych problemów przerzucić na oddzielne c
                  > iągi niż ruch samochodowy.

                  Ależ Płyniu, rowerzyści wraz z tobą marzą aby wreszcie powstały porządne
                  "oddzielne ciągi", którymi mogliby poruszać się bezpiecznie, w swoim tempie i
                  nie przeszkadzając samochodom. Te "oddzielne ciągi" nazywamy "drogami
                  rowerowymi". Tylko że budowa takowych też budzi w tobie niezrozumiałą
                  idiosynkrazję. Doprawdy trudno cię pojąć :)

                  W ostatni łykend miałem okazję przebywać mą dwukółką przestrzenie Śródmieścia.
                  M.in. mą ulubioną Agrykolę, z góry na dół. Niestety - wyznaczone drogi rowerowe
                  po obu stronach były od góry _niemal_ do samego dołu zastawione samochodami. No
                  i dlaczego właściciele i/lub pasażerowie tych czterokółek nie skorzystali ze
                  zbiorkomu? Wiedząc, jakie są kłopoty z parkowaniem w tych okolicach Śródmieścia?
                  • kasia-s Re: Jesteś niekonsekwentny, Płyniu :) 17.07.07, 21:14
                    tiaaaa, Belwederska, Sobieskiego, pierwsza w mieście ścieżka dla rowerów
                    przecinająca centrum, trasa wąska na ulicy Belwederskiej przechodząca w trasę
                    szybszego ruchu na Sobieskiego (zniesione ograniczenie do 50km/g), praktycznie
                    nie ma dnia, żeby jakiś rowerzysta nie blokował ruchu, wjeżadżając na jezdnie
                    zamiast jechać ścieżką. Podobnie na Rosoła, Komisji Edukacji Narodowej i w
                    wielu innych miejsczach w mieście, gdzie ścieżki już są.
            • tom_aszek Bocznymi uliczkami przez Wisłę?! 19.06.07, 13:01
              Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

              > Ustalmy, że rowerzysta nie jest do niczego 'zmuszany'.
              > Może pojechać bocznymi uliczkami

              Poproszę o wskazanie bocznych uliczek prowadzących przez Wisłę (pływasz tam to
              pewnie znasz) :) Bo z siedmiu mostów tylko na trzech są ścieżki, przez pozostałe
              trzeba jezdnią lub wąskim chodnikiem.
              Nie zawsze da się jechać wzdłuż Wisły, czasem trzeba w poprzek...
            • Gość: Kajakarz Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.acn.waw.pl 19.06.07, 16:28
              > Może pojechać bocznymi uliczkami a jjak nie pasi - zostawić rower w domu i poje
              > chać autobusem.

              Ty tez mozesz jezdzic bocznymi uliczkami albo przesiasc sie do autobusa. Nie ma
              przymusu jezdzenia samochodem.
              • Gość: andi Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.07, 19:19
                pogupieli warszawioki do reszty. Kolo jes Kolo i ino na Autobanie niy idzie
                jechac !!!!!!!!!
            • zdzisiek66 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 10:34
              Ustalmy, że kierowca też nie jest do niczego "zmuszany". Może pojechać bocznymi
              uliczkami. A jak nie pasi - zostawić samochód w domu i pojechać autobusem. Nie
              straci czasu w korkach i nie będzie ryzykować stłuczki.
              • plyn_z_wisla Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 12:17
                > Ustalmy, że kierowca też nie jest do niczego "zmuszany".
                Pewnie że nie jest...
                Zawsze może pójś pieszo zamiast spędzić czas z rodziną, może żyć z zasiłku zamiast pracować...
                Tylko wykaż, że jest to w interesie społecznym, że zwiększy produktywność, dochód narodowy itd.!
                • zdzisiek66 interes społeczny? 20.06.07, 15:59
                  > Tylko wykaż, że jest to w interesie społecznym, że zwiększy produktywność,
                  dochód narodowy itd.!
                  Już się robi. Nie będę wykazywał, że ktoś ma chodzić pieszo albo rezygnować z
                  pracy, bo nic takiego nie twierdziłem.
                  Zakaz wjazdu samochodami osobowymi do centrów miast jest natomiast w interesie
                  społecznym, ponieważ:
                  1. Drastcznie zmiejszy poziom zanieczyszczeń, którymi trujemy się wzajemnie i
                  nasze rodziny, z którymi chcielibyśmy spędzać więcej czasu, niekoniecznie na
                  wizytach u lekarzy. Zmiejszą się koszty opieki zdrowotnej, absencji chorobowych
                  itp.
                  2. Drastycznie zmiejszy się poziom hałasu. Oczywiście przydałyby się również
                  dodatkowe rozwiązania ograniczające hałas komunikacji publicznej. Korzyści jak
                  w pkt 1.
                  3. Będzie można przejść normalnie chodnikiem, bez konieczności przeciskania się
                  pomiędzy zaparkowanymi wszędzie samochodami. Będzie można posadzić trochę drzew
                  zamiast miejsc parkingowych.
                  4. Poprawi się poziom życia => samopoczucie => produktywność wszystkich ludzi
                  mieszkających lub pracujących w centrach miast.
                  5. Poprawi się zdrowie osób, które z samochodów przesiądą się na rowery lub do
                  komunikacji publicznej - spacer do i z przystanku.
                  6. Mniej ludzi zginie lub zostanie kalekami w wyniku wypadków.
                  7. Spadnie zużycie paliw. Fatalna wiadomość dla Orlenu i polskich odziałów
                  koncernów naftowych, nasz przyjaciel Putin się nie przejmie, ale też ubędzie mu
                  odrobinę kasy na nowe rakiety do przenoszenia głowic atomowych. Świetna
                  wiadomość dla gospodarki polskiej jako całości - poprawi się bilans handlowy.
                  Wystarczy?
                  Oczywiście - spadnie sprzedaż samochodów, części zamiennych, obroty warsztatów
                  itp. Ale konieczne będą ogromne inwestycje w komunikację publiczną, wzrosną
                  obroty producentów autobusów, tramwajów, pociągów itp.
                  Niektórym - wcale nie wszystkim - byłym kierowcom wydłuży się czas dojazdu do
                  pracy. To jest minus, nie da się ukryć.
                  • plyn_z_wisla Re: interes społeczny? 20.06.07, 16:42
                    zdzisiek66 napisał:

                    > > Tylko wykaż, że jest to w interesie społecznym, że zwiększy produktywność
                    > ,
                    > dochód narodowy itd.!
                    > Już się robi. Nie będę wykazywał, że ktoś ma chodzić pieszo albo rezygnować z
                    > pracy, bo nic takiego nie twierdziłem.
                    > Zakaz wjazdu samochodami osobowymi do centrów miast jest natomiast w interesie
                    > społecznym, ponieważ:
                    > 1. Drastcznie zmiejszy poziom zanieczyszczeń, którymi trujemy się wzajemnie
                    Gdzie spadnie? Chyba tylko w centrum, bo na pozostałym obsszarze drastycznie
                    wzronie na skutek dodatkowych korków. I tak będzie te dodatkowe spaliny nawiewało do centrum.
                    > 2. Drastycznie zmiejszy się poziom hałasu.
                    Bez obwodnic to raczej wzrośnie na skutek sparaliżowania większej części miasta korkami. Najpierw obwodnice, dopiero potem ograniczenia.
                    > 3. Będzie można przejść normalnie chodnikiem, bez konieczności przeciskania się
                    > pomiędzy zaparkowanymi wszędzie samochodami. Będzie można posadzić trochę drzew
                    > zamiast miejsc parkingowych.
                    No i co z tego skoro nie będzie jak do tego centrum dojechać (autobusy utkną w korkach na dojazdach do centrum a tramwajów i metra jest za mało).
                    > 4. Poprawi się poziom życia => samopoczucie => produktywność wszystkich ludzi
                    > mieszkających lub pracujących w centrach miast.
                    Za to reszty pogorszy + do tego dodatkowa strata czasu w korkach.
                    > 5. Poprawi się zdrowie osób, które z samochodów przesiądą się na rowery lub do
                    > komunikacji publicznej - spacer do i z przystanku.
                    Z tymi dodatkowymi spalinami to wcale nie jestem do tej poprawy przekonany.
                    > 6. Mniej ludzi zginie lub zostanie kalekami w wyniku wypadków.
                    Zależy w jakim obszarze miasta.
                    > 7. Spadnie zużycie paliw. Fatalna wiadomość dla Orlenu i polskich odziałów
                    Wzrośnie na skutek dodatkowych korków.
                    Jak nie wierzysz to zobacz co się dzieje po obecnym ograniczeniu ruchu w centrum. A to tylko 1 ulica i 2 mosty!
                    > Oczywiście - spadnie sprzedaż samochodów, części zamiennych, obroty warsztatów
                    > itp. Ale konieczne będą ogromne inwestycje w komunikację publiczną, wzrosną
                    > obroty producentów autobusów, tramwajów, pociągów itp.
                    > Niektórym - wcale nie wszystkim - byłym kierowcom wydłuży się czas dojazdu do
                    > pracy. To jest minus, nie da się ukryć.
                    W korkach straci większość (mówię o przypadku zamykania centrum bez uprzedniego zbudowania obwodnic).
                    Zmęczenie, mniej czasu na pracę i na wypoczynek. To nie podwyższa dochodu ale go obniża.
                    • Gość: jaceek Re: interes społeczny? IP: 212.160.172.* 10.07.07, 14:15
                      plyn_z_wisla napisał:
                      > Najpierw obwodnice, dopiero potem ograniczenia.

                      Mądrze gadasz.
                      Konsekwentnie - najpierw ścieżki rowerowe potem ograniczenia dla rowerzystów. Do
                      tego czasu mogą jeździć ulicami i mostami.
                      • plyn_z_wisla Re: interes społeczny? 11.07.07, 10:00
                        Gość portalu: jaceek napisał(a):

                        > Konsekwentnie - najpierw ścieżki rowerowe potem ograniczenia dla rowerzystów. D
                        > o
                        > tego czasu mogą jeździć ulicami i mostami.
                        Przegiąłeś.
                        To miasto bez rowerów na głównych ulicach będzie funkcjonowało równie dobrze jak dotychczas a nawet lepiej.
                        A bez wjazdu samochodem - utonie w korkach.
                        Porównujesz więc jakieś ambicyjki niektórych rowerzystów do sprawy STRATEGICZNEJ bo czym jest przejezdność ulic STOLICY PAŃSTWA?
                        • Gość: jaceek Re: interes społeczny? IP: 212.160.172.* 11.07.07, 14:57
                          > Przegiąłeś.
                          Nie wydaje mi się. Po prostu mam inne zdanie.

                          > To miasto bez rowerów na głównych ulicach będzie funkcjonowało równie dobrze j
                          > ak dotychczas a nawet lepiej.
                          Równie źle albo gorzej - to moja opinia. Oczywiście do czasu aż powstanie
                          kompleksowa sieć ścieżek rowerowych.

                          > A bez wjazdu samochodem - utonie w korkach.
                          To oczywiste... chociaż trochę bez sensu :) Ale wiemy o co chodzi.

                          > Porównujesz więc jakieś ambicyjki niektórych rowerzystów do sprawy
                          > STRATEGICZNEJ
                          Nie porównuję. Pomyliłeś mnie z kimś. Ja nie nazywam tego "ambicyjkami
                          niektórych rowerzystów". Ja uważam, że im więcej kierowców samochodów
                          przesiądzie się na rowery tym bardziej zwiększy się przepustowość dróg w
                          Warszawie. Dlatego uważam, że należy rowerzystom ułatwiać poruszanie się po
                          ulicach Warszawy a nie utrudniać. Uważam również, że rowerzyści spowalniający
                          ruch na Warszawskich ulicach stanowią margines wszystkich rowerzystów
                          poruszających się po Warszawie. Pozostali przyczyniają się do przyspieszenia
                          ruchu bo zostawiają swoje samochody w garażach.

                          > bo czym jest przejezdność ulic STOLICY PAŃSTWA?
                          Jest bardzo ważna, dlatego można by pomyśleć o ograniczeniu ruchu samochodowego
                          tylko dla tych co naprawdę muszą (np. poprzez wprowadzenie opłat za wjazd do
                          ścisłego centrum). Wtedy będzie dużo więcej miejsca dla bezpiecznego, czystego i
                          szybkiego przemieszczania się po centrum Warszawy rowerem.

                          Przy okazji: ja wybieram chodnik. Wolę być opieprzony przez babcię koło
                          przystanku (raz na miesiąc się zdarza) i zapłacić mandat za jazdę po chodniku
                          (jeszcze mi się nie zdarzyło) niż wpaść na ruchliwej ulicy pod ciężarówkę w
                          koleinach.

                          • plyn_z_wisla Re: interes społeczny? 16.07.07, 13:23
                            Gość portalu: jaceek napisał(a):

                            > > Przegiąłeś.
                            > Nie wydaje mi się. Po prostu mam inne zdanie.
                            > Równie źle albo gorzej - to moja opinia. Oczywiście do czasu aż powstanie
                            > kompleksowa sieć ścieżek rowerowych.
                            No to powiedz mi jakie konkretnie usprawnienie ruchu przynosi nam obcność rowerzysty na zatłoczonej ulicy z ubocznymi skutkami opisanymi w poście otwierającym wątek?
                            > Ja uważam, że im więcej kierowców samochodów
                            > przesiądzie się na rowery tym bardziej zwiększy się przepustowość dróg w
                            > Warszawie.
                            Pod warunkiem że przesiadłszy się, nie będą jechać TĄ SAMĄ drogą ale rowerem zamiast samochodem.
                            > Dlatego uważam, że należy rowerzystom ułatwiać poruszanie się po
                            > ulicach Warszawy a nie utrudniać.
                            Zależy po których ulicach. Nawet w Berlinie czy Amsterdamie nie jeździ się rowerem po tamtejszych trasach najwyższej klasy.
                            > Jest bardzo ważna, dlatego można by pomyśleć o ograniczeniu ruchu samochodowego
                            > tylko dla tych co naprawdę muszą (np. poprzez wprowadzenie opłat za wjazd do
                            > ścisłego centrum).
                            Bez obwodnic oznacza to totalny paraliż miasta z autobusami włącznie.
                            > Wtedy będzie dużo więcej miejsca dla bezpiecznego, czystego i
                            > szybkiego przemieszczania się po centrum Warszawy rowerem.
                            A jak do tego centrum dotrzeć? Szyny są tylko gdzieniegdzie, autobusy stałyby w korkach. Wszycy na rowery po 15-30 km w jedną stronę??
                            • Gość: Robert Re: interes społeczny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 15:36
                              "Nawet w Berlinie czy Amsterdamie nie jeździ się rowerem po tamtejszych trasach
                              najwyższej klasy".

                              Ale w Berlinie czy Amsterdamie jest nieporównywalnie więcej ścieżek rowerowych
                              niż w Warszawie!
                            • Gość: jaceek Re: interes społeczny? IP: 212.160.172.* 18.07.07, 10:15
                              plyn_z_wisla napisał:
                              > No to powiedz mi jakie konkretnie usprawnienie ruchu przynosi nam obcność
                              > rowerzysty na zatłoczonej ulicy z ubocznymi skutkami opisanymi w poście
                              > otwierającym wątek?

                              Korzyść będzie taka, że ta zatłoczona ulica będzie mniej zatłoczona, bo będzie
                              na niej mniej samochodów, bo część kierowców będzie na rowerach. Pisałem już o tym.


                              > > Ja uważam, że im więcej kierowców samochodów
                              > > przesiądzie się na rowery tym bardziej zwiększy się przepustowość dróg w
                              > > Warszawie.
                              > Pod warunkiem że przesiadłszy się, nie będą jechać TĄ SAMĄ drogą ale rowerem
                              > za miast samochodem.
                              Dopóki nie ma dróg alternatywnych nie ma innego wyjścia jak jechać tą samą
                              drogą. Zysk i tak będzie, choć oczywiście mniejszy niż po przebudowaniu
                              infrastruktury pod kątem ułatwień dla rowerzystów.

                              > Zależy po których ulicach. Nawet w Berlinie czy Amsterdamie nie jeździ się
                              > rowerem po tamtejszych trasach najwyższej klasy.
                              Tu się zgadzam, pewne ograniczenia muszą być. Tylko wydaje mi się, że wpuściłbym
                              rowerzystów na więcej ulic niż Ty.

                              pozdrawiam
                              • plyn_z_wisla Re: interes społeczny? 19.07.07, 10:26
                                Gość portalu: jaceek napisał(a):

                                > Korzyść będzie taka, że ta zatłoczona ulica będzie mniej zatłoczona, bo będzie
                                > na niej mniej samochodów, bo część kierowców będzie na rowerach. Pisałem już o
                                > tym.
                                A co to da? Przecież samochód jest ledwie może o 50% dłuższy od roweru, równolegle jedym pasem jechać nie wolno, a w zależności od prędkości trzeba zachować sensowne odstępy. A przecież rowery jadą wolniej od samochodów, więc dłużej niż samochody zajmują any konkretny odcinek jezdni. Zwłaszcza jeśli rowerzysta jedzie środkiem pasa i trzeba go wyprzedzać sąsiednim pasem, to zysk z tego że jest 'mniej samochodów' jest niwelowany przez turbulencje wywołane rółnicą prękdości. Przepływ jest największy, gdy turbulencji nie ma. Zawalidroda do ominięcia - t urbulencja. Inni muszą zwalniać, czekać na wolne miejsce na sąsiednim pasie. I co z tego że rowerzysta zajmuje rowerem ten 1-1,5 metra bieżącego pasa ruchu mniej? To nie o to tu chodzi!
                                > Dopóki nie ma dróg alternatywnych nie ma innego wyjścia jak jechać tą samą
                                > drogą.
                                Mają wyjście: pojechać inną trasą. Postuluję, aby miasto kierująć się interesem społęcznym nakazało im to, skoro sami tego nie rozmieją.
                                • Gość: jaceek Re: interes społeczny? IP: 212.160.172.* 20.07.07, 10:41
                                  plyn_z_wisla napisał:
                                  > A co to da? Przecież samochód jest ledwie może o 50% dłuższy od roweru,
                                  Jeśli już to 100% dłuższy. Rowery mają <2m, samochody zazwyczaj >4m. Próbujesz
                                  manipulować czy pomyliłeś się?

                                  Z resztą argumentacji się zgadzam, (ale przestanie być ona aktualna gdy ilość
                                  rowerzystów się zwiększy). Tylko, jak napisałem, według mnie prawdopodobnie nie
                                  powinna być ona stosowana do utrudniania życia rowerzystom na tak wielu trasach
                                  jak według Ciebie. Musielibyśmy teraz udać się teren, albo co najmniej przed
                                  mapę i dalej dyskutować nad konkretnymi przypadkami.

                                  > > Dopóki nie ma dróg alternatywnych nie ma innego wyjścia jak jechać tą sam
                                  > ą
                                  > > drogą.
                                  > Mają wyjście: pojechać inną trasą. Postuluję, aby miasto kierująć się interesem
                                  > społęcznym nakazało im to, skoro sami tego nie rozmieją.

                                  Przy założeniu że nie ma dróg alternatywnych w rozsądnej odległości, twój
                                  postulat jest trudny do realizacji. Dotyczy to zwłaszcza przeprawy przez Wisłę,
                                  która była punktem wyjścia do tej dyskusji o ile pamiętam.
              • Gość: marta Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: 213.199.219.* 04.07.07, 09:28
                bo autobusy jeżdzą bocznymi uliczkami i omijają korki :) WOF, rewelacyjne
                odkrycie............
            • Gość: Spokojny Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: 62.29.249.* 29.06.07, 09:14
              By wejść na Twój - merytoryczny - poziom dyskusji (i emocji): po co pchać się w
              korki - zostaw samochód i przesiądź się na tramwaj. Idąc dalej z Twoją wybitną
              argumentacją - zakaz poruszania się ciężarówek, autobusów, traktorów - bo jeżdzą
              wolno...

              Synku - przeczytaj choć raz PoRD. Zawalidroga jesteś Ty. Jak nie umiesz
              prawidłowo uczestniczyć w ruchu ulicznym, to albo zrób prawo jazdy, albo
              rzeczywiście - przesiądź się na autobus.

              Chyba zapomniałeś, że rower, tam gdzie ma prawo jechać - jest takim samym
              użytkownikiem drogi jak samochód - że musisz zachować odstęp jednego metra (min)
              , że też ma prawo jechać ulicą - a to, że Pan i Władca Szos musi tą
              "zawalidrogę" wyprzedzić - to rzeczywiście "skandal".

              Czekam tylko aż wystosujesz postulat rozstrzelania wszystkich tych, którzy
              jeżdzą wolniej od Ciebie. Tylko pamiętaj - zawsze może się zdażyć ktoś, kto
              jeżdzi szybciej od Cibie - a wtedy zgłosi tożsamy wniosek odnośnie Ciebie.

              Ech - młodzież...
            • Gość: zdrajcev Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:18
              Ty też nie jesteś zmuszony jechać samochodem-czemu go nie zostawisz w domu i nie
              pojedziesz autobusem?Jak Kali ukraść to dobrze, nie?A jak Kalemu?
        • Gość: lelek ..idac dalej tokiem twego psychopatycznego ... IP: 195.94.198.* 19.06.07, 12:40
          ...rozumowania nalezaloby zaproponowac oddzielne pasy ruchu dla maluchow (fiat
          126p - gwoli wyjasnienia), ciazarowek no i oczywiscie lanserskich gablot typu
          BMW itp. itd. - ciekawe co ci daje zapodawanie takich watkow na forum - chcesz
          potwierdzic swe zaburzenia?
        • Gość: jaceek 1 rower na drodze więcej to 1 samochód mniej IP: 212.160.172.* 10.07.07, 12:06
          To miasto nakłada na rowerzystów wystarczająco dużo ograniczeń. Nie trzeba
          dokładać nowych.
          Warto zdać sobie sprawę, że wielu rowerzystów ma samochody i gdyby nie odważyli
          się zaryzykować jazdy rowerem do pracy to pojechaliby samochodem. A chyba nie
          masz wątpliwości co zajmuje więcej miejsca na drodze i co powoduje większe korki?
          Można zaryzykować stwierdzenie: jeden rower na drodze więcej to jeden samochód
          mniej. Dla mnie to wystarczający argument, żeby UŁATWIAĆ życie kierowcom
          jednośladów, a nie na odwrót. Zwłaszcza, że sam od czasu do czasu przyczyniam
          się do zmniejszenia korka na Trasie Toruńskiej jadąc do pracy 25km rowerem.
          • Gość: płyń z Wisła! Re: 1 rower na drodze więcej to 1 samochód mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 12:29
            > To miasto nakłada na rowerzystów wystarczająco dużo ograniczeń.
            Jakich???
            > Nie trzeba dokładać nowych.
            Trzeba. To wyjdzie na dobre i rowerzystom i reszcie.
            Jeszcze raz powtórzę: nie postuluję zakzu wjazdu rowerem do cetrum. Postuluję ROZDZIELENIE RUCHU.
            Samochody swoją drogą, rowery swoją.
            Chcesz jechać do pracy rowerem zamiast samochodem? To jedź inną trasą niż samochody. Korona ci z głowy nie spadnie. A przecież jadąc rowerem po ruchliwej ulicy spowalniasz i zakłócach ruch, przez co zysk miasta z tych paru m'zaoszczędzonych' metrów kwatratowych ulicy staje się iluzoryczny.
            • Gość: jaceek Re: 1 rower na drodze więcej to 1 samochód mniej IP: 212.160.172.* 10.07.07, 13:43
              > > To miasto nakłada na rowerzystów wystarczająco dużo ograniczeń.
              > Jakich???
              Jak to jakich? Brak ścieżek rowerowych, idiotycznie projektowane nowe ścieżki,
              samochody parkujące na ścieżkach rowerowych bez sprzeciwu SM to mało?

              > Samochody swoją drogą, rowery swoją.
              W tej kwestii oczywiście zgadzam się z Tobą.
              Niestety do tego czasu gdy uda się to osiągnąć trzeba tak zorganizować ruch,
              żeby nie zabierając za dużo samochodom dać coś rowerzystom. Ulice nie są z gumy
              - nie da się ich poszerzyć z dnia na dzień. Ścieżki rowerowe nie powstają w 5
              minut.

              > Chcesz jechać do pracy rowerem zamiast samochodem? To jedź inną trasą niż
              > samochody. Korona ci z głowy nie spadnie.
              Ja mam to szczęście, że prawie całą drogę do pracy mogę przejechać mało
              uczęszczanymi ulicami i chodnikami, a częściowo nawet ścieżką rowerową. Ale żeby
              ominąć wszystkie miejsca gdzie muszę wybierać między chodnikiem a ruchliwą trasą
              to musiałbym chyba objechać Warszawę dookoła polami i łąkami. A i tak nie
              wszyscy rowerzyści mają tyle szczęścia co ja. Spróbuj namówić kogoś, żeby jechał
              10km dłuższą drogą dlatego, bo Tobie przeszkadza... :) Korona raczej nie
              spadnie, ale o ile 25km jest dla mnie akceptowalną odległością na rower to przy
              dystansie 35km wrócę do samochodu.

              > A przecież jadąc rowerem po ruchliwej ulicy spowalniasz i zakłócach ruch,
              > przez co zysk miasta z tych paru 'zaoszczędzonych' metrów kwatratowych ulicy
              > staje się iluzoryczny.
              Polemizowałbym, ale nie dysponuję obliczeniami. Jeśli masz wynik takich pomiarów
              to podziel się proszę.
              Zdrowy rozsądek podpowiada mi jednak, że niewielu rowerzystów jest zawalidrogą,
              a równocześnie raczej większość dorosłych rowerzystów może się przesiąść do
              samochodu gdy pedałowanie stanie się zbyt uciążliwe. Wobec tego wydaje mi się że
              zysk dla drożności miasta jest większy niż strata.
      • ppo Głupi argument. 18.06.07, 16:03
        W zasadzie to nawet nie argument, tylko lewackie poszczekiwanie. Z resztą czego
        innego można się spodziewać po fance tow. Dunin.
      • Gość: aaaa Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 11:56
        To ja ci życzę (bez urazy), żeby na wypadek wypadku (Twojego, może nawet na
        rowerze....) pogotowie wiozło Cię do szpitala na sygnale z prędkością 30
        km/godz. Fajna wizja?
        A może (przy sugerowanym przez Ciebie ograniczeniu sprzętowym)to wyżej
        wspomniane pogotowie byłoby rowerem, a Ty jako pacjent przewożona ...... na
        ramie?
        Niezła wizja?

        pzdr
    • mlopaci Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 15:11
      Od czasu sprawy doktora G. w Polsce bardzo brakuje organów do przeszczepów. Taki
      młody zdrowy rowerzysta jest doskonałym dawcą nerek. Niech jeżdża - ich nerki
      komuś rozsądniejszemu się przydadzą.
    • Gość: Zmotoryzowany Jest na to metoda! IP: *.pl 18.06.07, 15:34
      Jak taka popierdółka na rowerze wyprzedza wszystkich stojących na światłach
      prawą stroną (wciskając się pomiędzy samochody a krawężnik), to trzeba tylko
      obserwować w lusterku kiedy do was się zbliży żeby wyminąć i wtedy otworzyć
      gwałtownie prawe drzwi.

      Kiedy już popierdółka wyleci w powietrze ze swoim rowerkiem, należy wysiąść z
      samochodu i jako bonus, dać mu porządnie po ryju za uszkodzenie drzwi...

      Następnym razem (jak jeszcze w ogóle będzie miał ochotę jeździć rowerem po
      jezdni) już nie bedzie wymijał z prawej.
      • em0ka Re: Jest na to metoda! 18.06.07, 18:18
        Na takich debili też jest metoda- to co proponujesz jest karalne.
      • shp80 Re: Jest na to metoda! 18.06.07, 19:43
        Gość portalu: Zmotoryzowany napisał(a):

        > Kiedy już popierdółka wyleci w powietrze ze swoim rowerkiem, należy wysiąść z
        > samochodu i jako bonus, dać mu porządnie po ryju za uszkodzenie drzwi...

        Żebyś się nie przeliczył czasem.

        > Następnym razem (jak jeszcze w ogóle będzie miał ochotę jeździć rowerem po
        > jezdni) już nie bedzie wymijał z prawej.

        Z ciebie taki zmotoryzowany, jak z koziej dupy trąbka. Każdy posiadacz prawa jazdy wie, że stojące pojazdy się omija, a nie wymija.
      • Gość: DA Re: Jest na to metoda! IP: *.chello.pl 19.06.07, 11:11
        Ja mam równie inteligentną metodę co Twoja na popierdółki w samochodach
        parkujące na chodnikach tak że przejść się nie da. Albo na ścieżkach rowerowych.
        Ja w przeciwieństwie do innych pieszych nie schodzę w takim przypadku na trawnik
        czy jezdnię, tylko idę dalej - po masce, szybach, tupiąc przy tym ile się da.
        Często mam w plecaku deskę z gwoździem która wystaje z owego plecaka zostawiając
        piękne autografy na lakierze. A jak się trafi jakiś kierowca to jeszcze mu
        nakładę po ryju za zniszczenie gwoździa...
      • tom_aszek Re: Jest na to metoda! 19.06.07, 12:57
        Gość portalu: Zmotoryzowany napisał(a):

        >(...)

        Jak taki Zmotoryzowany zaparkuje na drodze rowerowej, to taka popierdółka może np.
        = zwabić ptaszki na dach i maskę samochodu, posypując tam trochę ziarna
        = nie zauważyć zaparkowanego samochodu i stuknąć w niego rowerem (byle nie w
        zderzak, bo tam twardo), lepiej w drzwi, bo tam miękka blacha :)

        Następnym razem (jak jeszcze w ogóle będzie miał ochotę jeździć samochodem), to
        nie zaparkuje na drodze rowerowej.

        I co, zadowolony?

        Nigdy nie zrobiłem w/w rzeczy, ale mam ochotę baaardzo często... Dobrze, że za
        samą ochotę nie zamykają...
      • pawel_xx Re: Jest na to metoda! 19.06.07, 14:36
        > wyprzedza wszystkich stojących na światłach prawą stroną
        ^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^

        Zmotoryzowany, Ty lepiej podrzyj swoje prawo jazdy,
        skoro nie odróżniasz wyprzedzania od omijania.
        Będzie to z pożytkiem dla bezpieczeństwa wszystkich
        pozostałych użytkowników drogi.
        • Gość: K2 Re: Jest na to metoda! IP: *.acn.waw.pl 19.06.07, 16:32
          > Zmotoryzowany, Ty lepiej podrzyj swoje prawo jazdy,
          > skoro nie odróżniasz wyprzedzania od omijania.

          Pewnie mu szkoda - w koncu troche za nie na stadionie zaplacil.
      • Gość: jan Re: Jest na to metoda! IP: 212.180.166.* 19.06.07, 21:46
        Żeby przestrzec Cię jeszcze przed stosowaniem takich środków perswazji zwrócę Ci
        uwagę że w przeciwieństwie do Twojego auta rowerzysta nie ma numerów
        rejestracyjnych które można zapamiętać. A od ich znajomości do ustalenia
        właściciela auta droga nie jest długa, a potem to już wiadomo...
      • robertrobert1 Re: Jest na to metoda! 19.06.07, 23:22
        Gość portalu: Zmotoryzowany napisał(a):

        > Jak taka popierdółka na rowerze

        Ciekawe stwierdzenie zwlaszcza o godz 8.00 rano. Taka "popierdulka" wyprzedza
        wszsytkich stojacych na swiatlach tylko dlatego, ze wszyscy kierowcy stoja wod
        swiatel do swiatel..


        > ...i wtedy otworzyć
        > gwałtownie prawe drzwi.

        Jest to zabronione gdyz jest zakaz otwierania drzwi podczas ruchu.

        >
        > Kiedy już popierdółka wyleci w powietrze ze swoim rowerkiem, należy wysiąść z
        > samochodu i jako bonus, dać mu porządnie po ryju za uszkodzenie drzwi...

        Chcialbym abys to uczynil. Przynajmniej moja samoobrona skutecznie cie
        wyeliminuje z ruchu drogowego na baaaaardzo dluuuuuugo.

        >
        > Następnym razem (jak jeszcze w ogóle będzie miał ochotę jeździć rowerem po
        > jezdni) już nie bedzie wymijał z prawej.

        Na jezdni wielopasowej mozna. Spojz na przepisy.
      • Gość: bikej Re: Jest na to metoda! IP: *.chello.pl 21.06.07, 21:05
        sproboj ze mna tak zrobic cw..lu
      • dorsai68 Re: Jest na to metoda! 27.06.07, 10:45
        Taka "popierdułka" waży z rowerem około 100 kg i porusza się w tej sytuacji dość wolno, jeśli więc nie zdąży zahamować, w co wątpię, to najpewniej wyłamie, a przynajmniej uszkodzi drzi w twoim ukochanym, "nowym" szrotwagenie, po czym zsiądzie z roweru i jeszcze bucowi zza fajery manto spuści.
      • Gość: Ja Re: Jest na to metoda! IP: 204.52.187.* 29.06.07, 16:03
        Dzieciaczku... :D
        Obawiam się, że w spotkaniu z moim rowerem, miałbyś totalnie rozp.... drzwi od
        strony wewnętrznej, bez JAKICHKOLWIEK strat z mojej strony.
        Bo widzisz synek, nie tylko pionowce jeżdżą po polskich drogach :D
      • Gość: otw Re: Jest na to metoda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:19
        heh, a moze to ty byles na swiatekach przed grojecka wczoraj? no i jak, fajnego
        stampa ci walnalem na wewnetrznej czesci drzwi, nie? ;)
        nie ma to jak metalowe pedalki ;P
    • pro.wizja Ludzie, szanujmy się :) 18.06.07, 15:45
      Szanujmy się, bo inaczej zdziczejemy :)
      Rowerzysta, to też człowiek.
      Nie potrzebne są żadne dodatkowe przepisy, wystarczy konsekwentnie egzekwować
      istniejące. Dotyczy to wszystkich użytkowników drogi: samochodziarzy,
      rowerzystów, itd.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Ludzie, szanujmy się :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 15:53
        'Wlewoskręcacz' też człowiek, a jednak ogranicza się jego prawa, stawiając zakazy skrętu w lewo na wielu głównych ulicach.
        Dla poprawy płynności ruchu właśnie.
        • pro.wizja Re: Ludzie, szanujmy się :) 18.06.07, 16:04
          Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

          > 'Wlewoskręcacz' też człowiek, a jednak ogranicza się jego prawa, stawiając
          zakazy skrętu w lewo na wielu głównych ulicach. Dla poprawy płynności ruchu właśnie.
          Ano, tyż prawda :)
    • shp80 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 16:58
      Płyniu.. Wykaż resztki rozumu i pomyśl logicznie: skoro rowerzysta dogania samochody, snując się _nonstop_ tym swoim "powolnym" tempem, to kto tu jest zawalidrogą? Ten kto buja się te swoje 30km/h, czy ten co jedzie 0-80-0-80.. W mieście należy jeździć płynnie. Palenie gumy na starcie niemal w ogóle nie przekłada się na średnią prędkość jazdy - co najwyżej może ją tylko pogorszyć.

      > I po co to? Żeby 1 gościu sobie 'zaoszczędził' czas, inni muszą czas tracić i > ryzykować stłuczki.

      Co by się stało tym "innym", gdyby dojechali do skrzyżowania, na którym jest czerwone światło, za rowerzystą, skoro on i tak ich później omija?
      Jak stoisz na światłach, to czasu rzekomo nie marnujesz, ale jak jedziesz za rowerzystą, to tak? Myśl chłopie.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:08
        Za to ty cierpisz na zanik wyobraźni.
        Jazda 30 km/h nie gwarantuje płynności, bo ja nie wcisnę się między krawężnik a inne samochody, jak to robi rowerzysta.
        Pytasz co by się stało tym innym? Ano to by się stało, że ci z sąsiedniego pasa ruchu widząc lukę po swojej prawej stronie lukę spowodowaną tym, że nikt nie wyprzedza roweru) bynajmniej nie będą grzecznie czekać tylko zajmą ten pas i tym sposobem rowerzysta 'zyskuje' a inni (ja i ci za mną tracą).
        • shp80 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 18.06.07, 19:38
          > Za to ty cierpisz na zanik wyobraźni.
          > Jazda 30 km/h nie gwarantuje płynności, bo ja nie wcisnę się między krawężnik > a inne samochody, jak to robi rowerzysta.

          No, ale przecież masz wygodnie. Puste fotele, klima itp.. ;)
          Dziwisz się, że się nie mieścisz, skoro podjąłeś decyzję, że zajmujesz cały pas z powietrzem na pokładzie?

          > Pytasz co by się stało tym innym? Ano to by się stało, że ci z sąsiedniego
          > pasa ruchu widząc lukę po swojej prawej stronie lukę spowodowaną tym, że nikt > nie wyprzedza roweru) bynajmniej nie będą grzecznie czekać tylko zajmą ten pas

          Aha. I temu, że ktoś zajmuje pas, jest winny rowerzysta? Bo gdyby nie rowerzysta, to do skrzyżowania miałbyś bliżej o kilka samochodów? To jedź lewym pasem, skoro to takie proste. Będziesz kilka samochodów bliżej.

          > i tym sposobem rowerzysta 'zyskuje' a inni (ja i ci za mną tracą).

          Oczywiście, że rowerzysta zyskuje. Nie tylko nie stoi w korkach, co do zdrowych rzeczy raczej nie należy, ale także sporo zyskuje na czasie. I to znacznie więcej, niż kierowca napotykający na swej drodze rowerzystę. Oblicz sobie średnią prędkość przejazdu od-do (uwzględniając wszystkie zatrzymywania), podaj długość trasy, a potem pochwal się wnioskami.
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 00:27
            > Dziwisz się, że się nie mieścisz, skoro podjąłeś decyzję, że zajmujesz cały pas
            > z powietrzem na pokładzie?
            Ty za to się mieścisz. Jak chcesz poomijać prawą stroną tych co czekają na zielone. A jak nie chcesz by ciebie wyprzedzać to nagle ci to nie pasi.
            I dzięki temu spada przepustowość ważnego ciągu komunikacyjnego, potrzebnego temu miastu, na który zresztą nie płacisz (bo płacą kierowcy).
            Dość wolnej amerykanki. Rowery - na osobne ciągi komunikacyjne. Rozdzielmy ruch!
            > Aha. I temu, że ktoś zajmuje pas, jest winny rowerzysta?
            Tak jest winien. Bo uniemożliwia sprawną jazdę. Spada przepustowość ważnej ulicy. To kosztuje.
            A na to płacą kierowcy, nie rowerzyści. Rowerzyści nie dość że nie płacą to jeszcze jadąc taką główną ulicą pogarszają warunki tym, co płacą. Taki rodzaj pasożytnictwa, jak pijawki.
            > Nie tylko nie stoi w korkach, co do zdrowych
            > rzeczy raczej nie należy, ale także sporo zyskuje na czasie. I to
            > znacznie więcej, niż kierowca napotykający na swej drodze rowerzystę.
            To zróbcie ściepę i zbudujcie własne drogi zamiast pasożytować na kierowcach, którzy te drogi finansują.
            Ja nie jestem tak radykalny. Wystarczy ograniczyć ruch rowerowy tam gdzie ewidentnie ogranicza przepustowość ulicy.
            > prędkość przejazdu od-do (uwzględniając wszystkie zatrzymywania),
            > podaj długość trasy, a potem pochwal się wnioskami.
            Zawarłem je w tytule tego wątku.
            • shp80 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 19.06.07, 01:22
              Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

              > Ty za to się mieścisz.

              Po to najczęściej wybieram rower, a nie auto.

              > Jak chcesz poomijać prawą stroną tych co czekają na ziel
              > one.

              Omijam z reguły lewą stroną, bo prawą jest dużo niebezpieczniej. A jak stoi tyle samochodów, że wiem, że stojąc za nimi zdążę się zmieścić w następnym cyklu świetlnym, to nie omijam, bo po co?

              > A jak nie chcesz by ciebie wyprzedzać to nagle ci to nie pasi.

              Ja nie mówię, by nie wyprzedzać. Jeśli robisz to z zachowaniem bezpieczeństwa i przepisów, to wyprzedzaj. Ja mówię o sytuacji, kiedy ktoś się męczy z wyprzedzaniem, pomimo tego, że zaraz i tak czeka go stanie np. na światłach, a potem ma pretensje, że rowerzysta znowu jest na czele. Dla mnie nie ma znaczenia, czy będę omijał ten sam samochód, czy jakiś inny. Za to kierowców (na szczęście nie wszystkich) niesie, gdy poraz kolejny przymierzają się do wyprzedzania tego samego rowerzysty.

              > I dzięki temu spada przepustowość ważnego ciągu komunikacyjnego, potrzebnego > temu miastu, na który zresztą nie płacisz (bo płacą kierowcy).

              No ba. Nie od dziś wiadomo, że wszystkie korki w mieście to sprawka rowerzystów. A jak rowerzystów na drodze nie ma? Nie szkodzi. To też pewnie ich wina. Klątwę pewnie rzucili.

              Co do płacenia: czemu za drogi płacisz mniej, niż kierowca np. Bugatti Veyrona? Powiedzmy, że teoretycznie korzystacie z tych samych dróg, tak samo często. Czemu on ma płacić więcej?

              > Dość wolnej amerykanki. Rowery - na osobne ciągi komunikacyjne. Rozdzielmy
              > ruch!

              Nie bardzo Ciebie rozumiem. Rowerzysta jadący jezdnią 30km/h to zawalidroga.
              Rowerzysta jadący 30km/h drogą dla rowerów to pirat. Chcesz rozdzielić ruch, ale tak, by rowerzyści na swoim ciągu najlepiej stali w miejscu - dla bezpieczeństwa. Zdecyduj się na coś.

              > > Aha. I temu, że ktoś zajmuje pas, jest winny rowerzysta?
              > Tak jest winien. Bo uniemożliwia sprawną jazdę. Spada przepustowość ważnej
              > ulicy. To kosztuje.

              No, a te samochody, co potem blokują dojazd do skrzyżowania, niby poprawiają przepustowość?

              > A na to płacą kierowcy, nie rowerzyści.

              Dobrze rozumiem? Rowerzystów winisz za to, że jesteś dojony przez państwo?
              Zmontuj sobie pojazd elektryczny albo na sprężone powietrze. Będziesz płacił dużo mniej, głównie za części, tak, jak rowerzyści.

              > Rowerzyści nie dość że nie płacą to jeszcze jadąc taką główną ulicą
              > pogarszają warunki tym, co płacą.

              Rowerzyści nie dość, że nie trują, to muszą jeździć z takimi, przez których mogą mieć problemy zdrowotne. Pieniądze to nie wszystko: zdrowia raczej nie kupisz.

              > Taki rodzaj pasożytnictwa, jak pijawki.

              Lepsze pijawki, niż komórki rakowe.

              > > Nie tylko nie stoi w korkach, co do zdrowych
              > > rzeczy raczej nie należy, ale także sporo zyskuje na czasie. I to
              > > znacznie więcej, niż kierowca napotykający na swej drodze rowerzystę.
              > To zróbcie ściepę i zbudujcie własne drogi zamiast pasożytować na kierowcach, > którzy te drogi finansują.

              Ale to "wam" rowerzyści przeszkadzają na jezdniach, a nie "nam".

              > Ja nie jestem tak radykalny.

              Fcaaaale, a fcale.

              > Wystarczy ograniczyć ruch rowerowy tam gdzie ewide
              > ntnie ogranicza przepustowość ulicy.

              Podaj przykład. A jak już podasz, to ja zaproponuję, by zamiast tych licznych rowerzystów, wrzucić na jezdnię samochody.

              > > prędkość przejazdu od-do (uwzględniając wszystkie zatrzymywania),
              > > podaj długość trasy, a potem pochwal się wnioskami.
              > Zawarłem je w tytule tego wątku.

              Może ja mam słaby wzrok, ale nie mogę dopatrzyć się konkretów.
              No to ja zapodam: moja prędkość średnia (rowerem) na dystansie kilku kilometrów, uwzględniając postoje na światłach itp (czyli m.in korki), niezależnie od pory dnia (godziny szczytu itp), wynosi w okolicach 20km/h. Prędkość przelotowa to 25-35km/h. Jaką masz średnią prędkość jazdy samochodem bez "utrudniających" jazdę rowerzystów?
    • Gość: he he he Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.chello.pl 19.06.07, 13:05
      a co to mnie obchodzi, że patrząc z okna widzę szeroką strugę mieniącą się żółto
      - niebiesko płynącą wzdłuż krawężnika?
      Deszcz to wszystko zmyje...
    • bez-bufetu postuluję wydzielenie ze skrajnego pasa 19.06.07, 18:12
      ścieżki dla roverków.A dla pedałków w swoich BMkach więcej progów zwalniających na wszystkich ulicach a w szczególności przed skrzyżowaniami.
      • plyn_z_wisla Re: postuluję wydzielenie ze skrajnego pasa 20.06.07, 12:21
        > ścieżki dla roverków.
        Najpierw obwodnice.
        Niestety, Zielone MAzowsze, organizator masy kretynicznej, oprócz propagowania ścieżek zwalcza też budowę obwodnic.
    • Gość: ale jaja Postuluję główne ulice tylko dla rowerow! IP: *.science.uva.nl 19.06.07, 19:20
    • Gość: fin Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.bartpl.com 19.06.07, 23:12
      plyn_z_wisla ☺ - zgadzam się w 100%! niestety jest to nagminne, najgorzej jest jak ktoś sie spieszy, wyprzedza kilka aut na dojezdzie do swiateł, staje jako pierwszy a tu taka zawalidroga wciska sie miedzy samochodami. Warto jeszcze wspomniec o wymuszaniu ustapienia przez kierowców mimo ze rowerem nie wolno jechac po przejsciu dla pieszych, w kazdym razie na wiekszosci skrzyzowan nie wolno ale rowerzystom wolno wiecej niz innym uczestnikom ruchu więc zakaz ignorują!
    • tommy.mokotow Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 07:45
      Płyniu,

      płyń z Wisłą, a nie bzdurne postulaty wysuwasz.

      Nie rozumiem, dlaczego się tak ciskasz Ty i Tobie podobni, że nie możesz wyprzedzić jadącego najbezpieczniej dla siebie (w pewnej odległości od krawężnika, tak, aby w celu jego wyprzedzenia trzeba było zjechać na lewy pas) rowerzysty ulicą, na której i tak Cię on wyprzedzi na najbliższych światłach, bo jak dotąd dyskusja jest prowadzona o takiej sytuacji.

      Rowerzysta nie jest zawalidrogą, a pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego na ulicach takich, jak Marszałkowska, Al. Niepodległości, Puławska (od Wilanowskiej do Placu Unii) czy też Wołoska, gdzie nie ma obok ścieżki rowerowej, a średnia prędkość samochodu nie jest wcale większa od prędkości rozwijanej przez rowerzystę.

      Bardziej denerwują mnie kierowcy "przytulający się" do prawego krawężnika, jak widzą, że jadę - muszę wtedy odbijać w lewo i wyprzedzać czy wymijać ich od lewej strony. W tej chwili to oni są zawalidrogami, zaburzającymi płynność ruchu.

      Rowerem często-gęsto szybciej można dojechać na miejsce szybciej, niż samochodem, zwłaszcza w centrum naszego miasta (ach te problemy z parkowaniem), przesiądźcie się na rowery.

      • plyn_z_wisla Furmanka też jest pełnoprawnym uczestnikiem ruchu 20.06.07, 12:06
        Czy mamy otworzyć główne ulice centrum dla furmanek i traktorów?
        > średnia prędkość samochodu nie jest wcale większa od prędkości rozwijanej
        > przez rowerzystę
        Tylko dzięki wpychaniu się.
        Gdyby rowerzysta zawsze jechał środkiem pasa (a nie tylko wtedy, kiedy mu wygodnie) i stał na światłach z innymi, też by inaczej śpiewał.
        • Gość: otw Re: Furmanka też jest pełnoprawnym uczestnikiem r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:23
          bosze facet, sam jestes furmanka.
          Wez gdzies wyjedz, swiata kawalek zobacz... Nie slyszysz czasami glosow...
          rowerowego dzwonka? ;)
    • Gość: płyń z Wisłą Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 11:48
      Nikt z rowerzystów nie podjął dyskusji na argumenty: dlaczego nie rozdzielać ruchu, a może postulowane przeze mnie korzyści DLA OGÓŁU są naciągane.
      NIE. Oni mają klapy na oczach na zasadzie: 'ograniczają nas??? no to dop****ć blachosmrodziarzom!!!'.
      To jest mentalność dzieciaka. Rozwydrzonego dzieciaka...
      • shp80 Re: Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki 20.06.07, 13:19
        Gość portalu: płyń z Wisłą napisał(a):

        > Nikt z rowerzystów nie podjął dyskusji na argumenty: dlaczego nie rozdzielać > ruchu,

        Nie odpowiedasz na zadane pytania. Dziwisz się, że inni nie chcą?
        Obliczyłeś już tę średnią prędkość przejazdu samochodem? :)
        Podpowiem: patrzysz na zegarek, wychodząc z domu, potem patrzysz na zegarek po dotarciu np. do pracy, sprawdzasz, ile kilometrów przebyłeś, a następnie dzielisz kilometry przez czas.

        A co do rozdzielania ruchu: to rzecz dobra może przy długich, głównych arteriach, wylotówkach, drogach krajowych itp. Natomiast wciskanie na siłę śmieszek rowerowych na osiedlach, wzdłuż lokalnych ulic, to głupota, bo więcej wprowadza zamieszania. Dlatego w takich miejscach dużo lepszym sposobem jest mieszanie ruchu na ulicach ("tempo 30" i te sprawy). Wówczas kierownik samochodu nie jest zaskoczony, że drogą dla rowerów nadciąga rowerzysta, gdyż widzi go przed sobą. Przynajmniej 90% kierowców skręcając w prawo, w ogóle nie sprawdza swojej prawej strony, a pewnie z połowa z nich uważa, że przejazd dla rowerów to to samo, co przejście dla pieszych, i że rowerzysta powinien zejść z roweru. Dlatego źle zbudowana infrastruktura rowerowa może być dużo bardziej niebezpieczna, bardziej konfilktogenna, a o poprawę bezpieczeństwa przecież najbardziej chodzi.

        > a może postulowane przeze mnie korzyści DLA OGÓŁU są naciągane.
        > NIE. Oni mają klapy na oczach na zasadzie: 'ograniczają nas??? no to dop****ć b
        > lachosmrodziarzom!!!'.
        > To jest mentalność dzieciaka. Rozwydrzonego dzieciaka...

        Właśnie taką postawę reprezentujesz. "państwo zabiera mi pieniądze, to dowalić rowerzystom."
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:41
          > Obliczyłeś już tę średnią prędkość przejazdu samochodem?
          A co ma to do tematu wątku?
          Doskonale wiem, że bez rowerzysty średnia przepustowość tej ulicy wynosi X pojazdów na godzinę a z rowerzystami wynosi Y, przy czym X>Y. I to wystarczy by zastanawiać się nad rozdzieleniem ruchu w interesie społecznym.
          A ty furt tylko o interesie swoim własnym. To jest poza tematem tego wątku!!!
          • shp80 Re: Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki 20.06.07, 20:19
            Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

            > > Obliczyłeś już tę średnią prędkość przejazdu samochodem?
            > A co ma to do tematu wątku?

            Bardzo dużo. Postulujesz o wywalanie rowerzystów z głównych ulic, jakoby monstrualnie spowalnianiali ruch. Wobec tego pytam - jaką średnią prędkością przemierzasz ulice?

            > Doskonale wiem, że bez rowerzysty średnia przepustowość tej ulicy wynosi X
            > pojazdów na godzinę a z rowerzystami wynosi Y, przy czym X>Y.

            Sugerujesz, że w jednostce czasu, przez jakąś tam ulicę, przejedzie więcej samochodów, niż rowerów? Fizyki nie oszukasz. Gabaraty pojazdu robią swoje. Ponadto przy większej prędkości potrzebny jest większy dystans od poprzedzającego pojazdu, więc na Twoim miejscu zrezygnowałbym z tezy, że wysoka prędkość = duża przepustowość.

            > A ty furt tylko o interesie swoim własnym. To jest poza tematem tego wątku!!!

            Jak fakty przemawiają przeciw czemuś, to tym gorzej dla faktów.? :)
            Nie podajesz odpowiedzi, bo wiesz, że będzie zapewna taka, jakiej ja oczekuję. Zatem uznajmy moje pytanie jako retoryczne ;)
            • plyn_z_wisla Re: Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki 21.06.07, 10:43
              shp80 napisał:

              > Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):
              > > A co ma to do tematu wątku?
              > Bardzo dużo. Postulujesz o wywalanie rowerzystów z głównych ulic, jakoby monstr
              > ualnie spowalnianiali ruch. Wobec tego pytam - jaką średnią prędkością przemier
              > zasz ulice?
              Łojezu, zależy gdzie i kiedy, raz 60km/h, raz 10km/h średnio. Tyle że nawet jeśli prędkość średnia jest mała, to i tak składa się na to średnia z jazdy i zatrzymań. I spowolnienie odcinków jechanych 'dzięki' rowerzystom jeszcze bardziej tą średnią dołuje.
              1 furmanka pewnie też by jakoś 'monstrualnie' nie obniżała tej średniej, ale mimo to nie wolno im wjeżdżać do śródmieścia w ogóle!
              > > Doskonale wiem, że bez rowerzysty średnia przepustowość tej ulicy wynosi
              > X
              > > pojazdów na godzinę a z rowerzystami wynosi Y, przy czym X>Y.
              >
              > Sugerujesz, że w jednostce czasu, przez jakąś tam ulicę, przejedzie więcej samo
              > chodów, niż rowerów? Fizyki nie oszukasz.
              pała z hydrodynamiki. przepustowość jest dobra gdy nie występują turbulencje i wiry, ale ruch idzie płynnie ze zbliżoną prędkością wszystkich pojazdów. Więc zrówno zawalidroga w postaci roweru lub furmanki, jak i cwaniaczek jadący slalomem między innymi samochodami tą płynność zabuża.
              > Jak fakty przemawiają przeciw czemuś, to tym gorzej dla faktów.? :)
              > Nie podajesz odpowiedzi, bo wiesz, że będzie zapewna taka, jakiej ja oczekuję.
              Ależ ja wiem że TOBIE bardziej się opłaca jechać rowerem. Inaczj pewnie byś tego nie robił. Ale wyciągasz z tego zbyy daleko idące wnioski natury ogólnej.
      • dorsai68 Re: Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki 21.06.07, 09:52
        Płyniu, a jak tu z Tobą na argumenty dyskutować?
        Raz, że ludzie zaczynają Twoje słowa odbierać jak zwykłe trollowanie, z taką pasją zwalczasz na forum rowerzystów;
        dwa, mówisz o rozdzieleniu potoków rowerowego i samochodowego, ale drogom rowerowym i wydzielonym pasom dla rowerów w jezdniach stanowczo się sprzeciwiasz.

        Konsekwentnie niekonsekwentny?
        • plyn_z_wisla Re: Podsumowanie: zamiast odpowiedzi - ataki 21.06.07, 10:31
          dorsai68 napisał:

          > Płyniu, a jak tu z Tobą na argumenty dyskutować?
          Odnoszę że to tylko wykręt tych, których po prostu nie stać na żaden argument.
          > Raz, że ludzie zaczynają Twoje słowa odbierać jak zwykłe trollowanie, z taką pa
          > sją zwalczasz na forum rowerzystów;
          ??? Zwalczam masę kretyniczną, zwalczam jazdę rowerem po głównych trasach.
          > dwa, mówisz o rozdzieleniu potoków rowerowego i samochodowego, ale drogom rower
          > owym i wydzielonym pasom dla rowerów w jezdniach stanowczo się sprzeciwiasz.
          Przecież pisałem, że drogi rowerowe odsunięte 150 metrów lub dalej od głównych arterii mogłyby być.
          Natomiast mam poważne obawy co do skutków lanowania roweru przez media.
          Zawsze w każdym środowisku jest jakiś % cwaniaczków.
          Im większa liczba bezwzględna rowerzystów, tym większa liczba bezwzględna cwaniaczków. I jedzie se potem taki na szosóce, ścieżka mu śmierdzi więc tarasuje ruch na jezdni. Bo jemu wszystko wolno. I to trzeba ukrócić, ale do tego czasu trzeba ostrożnie podchodzić do szerokiego propagowania jazdy rowerem w centrum miasta.
          Po prostu kwestia priorytetów - najpierw rozwiązania kluczowe (autostrady, obwodnice), dopiero potem dodatki typu ścieżki rowerowe, ograniczanie ruchu w centrum. A my w Polsce jak zwykle zaczynamy od końca zamiast od spraw kluczowych! Co więcej, takie Zielone Mazowsze (organizator MK) z zasady zwalcza budowę obwodnic w Warszawie!
    • Gość: ale jaja Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowiedz IP: *.science.uva.nl 20.06.07, 12:16
      Kolejny bezsensowny watek, napisany pewnie przez pracownika redakcji zeby
      zwiekszyc ruch na forum.

      Zycze jakichs smiesniejszych watkow, np. zeby w trosce o swieze powietrze
      oddychac mniej. Bedzie lepiej pisac.
      • Gość: zuza Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 12:51
        >Kolejny bezsensowny watek, napisany pewnie przez pracownika redakcji zeby
        zwiekszyc ruch na forum.>

        Zgadzam sie po części, natomiast „ płyń z wisłą” raczej nie jest
        pracownikiem redakcji. To taki facet który o niczym innym nie pisze tylko o
        rowerzystach, bo jak wiadomo miasto nasze nie ma innych- WIĘKSZYCH problemów.
        Podobne, pisane przez niego wątki pojawiają się systematycznie aż do znudzenia.
        Facet nie może zrozumieć że to samochody korkują miasto a nie rowery.

        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 12:56
          > Facet nie może zrozumieć że to samochody korkują miasto a nie rowery.
          Pewnie. A jak ktoś chory czy przemęczony, to nie leczyć tylko dać mu w łeb zamiast leczyć.
          O to, to. To jest cała mentalność tzw. masy krytycznej, która jest tak pomyślana, żeby wywołać DODATKOWE korki.
          • shp80 Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi 20.06.07, 13:23
            Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

            > > Facet nie może zrozumieć że to samochody korkują miasto a nie rowery.
            > Pewnie. A jak ktoś chory czy przemęczony, to nie leczyć tylko dać mu w łeb
            > zamiast leczyć.

            Ja się nie znam na medycynie, ale komórek rakowych chyba się nie leczy, tylko usuwa.
            • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:35
              A jak to się ma do powodowania DODATKOWYCH korków przez taką masę krytyczną albo rowerzystę-cwaniaczka co mu ścieżka śmierdzi więc musi zakłócać ruch na ulicy?
              USUNĄĆ? no dobry pomysł, od dawna postuluję zakazanie masy krytycznej!
          • Gość: zuza Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:35


            Bez masy i tak kiśniesz w korkach!!!!!! na kogo wtedy jesteś zły??????
            Masa odbywa się raz w miesiącu, w pozostałe dni to samochody paraliżują całe
            miasto. Nie jest Ci głupio, że codziennie przez Ciebie! ludzie podróżujący
            komunikacją nie mogą dojechać do pracy?
            Juz nie wiem w którym wątku(o rowerzystach oczywiście) napisałeś cos o
            umęczonym mieśćie więc bądz konsekfentny i nie męcz go swoim samochodem.
            • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:37
              Ale ci w samochodach jadą PO COŚ i w konkretnym celu i terminie.
              Natomiast MK równie dobrze może odbyć się w sobotę, no chyba, że celem MK jest dokopanie kierowcom, zablokowanie ulic, wywołanie jak największej uciążliwości itd. Ale tu powinny wkroczyć władze i w imię społeczeństwa zakazać takich imprez!
              • Gość: zuza Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:47

                > Ale ci w samochodach jadą PO COŚ i w konkretnym celu i terminie.>

                A ci w komunikacji miejskiej to juz tak sobie bez celu podróżują i jest im
                oczywiście obojętne że całe miasto stoi w korku i oczywiście przeszkadza im
                tylko I WYŁĄCZIE korek w piątek RAZ W MIESIĄCU.

                Co do wkroczenia władz miasta to powinny raczej ograniczyć wjazd samochodów
                osobowych do centrum.
                Jak myslisz o ile w skali miesiąca zmniejszą sie korki, jeżeli masa odbędzie
                się w sobotę?
                • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:58
                  Cały czas się nie rozumiemy.
                  Ci co jadą samochodem nie robią tego po to, żeby CELOWO wywołać korek.
                  Ale MK najwyraźniej tak. Dlatego piszę o dobrej woli, o podejściu (pacjenta leczyć czy dobić) itd.
                  > Co do wkroczenia władz miasta to powinny raczej ograniczyć wjazd samochodów
                  > osobowych do centrum.
                  Najpierw obwodnice. Inaczej zbiorkom też utnie w jednym wielkim korku.
                  Ale Zielone MAzowsze, które nie chce wykazać tej odrobiny dobrej woli i przenieść MK na sobotę (albo w ogóle zawiesić - jak w Berlinie), zwalcza też budowę obwodnic. ZERO dobrej woli, ZERO leczenia. Miasto chore - no to DOBIĆ - to jest podejście Zielonego Mazowsza.
                  • Gość: zuza Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:16
                    I raczej sie nie zrozumiemy...jak to syty głodnego.
                    Bo widzisz ja w korkach nie stoję....:)
                    Szkoda mi jedynie umęczonych ludzi w autobusach, którzy nie mają wyjścia i
                    stoją w korkach które ty tworzysz.
                    Daj dobry przykład jako "społecznik" i zrezygnuj z samochodu a miasto
                    odetchnie...
                    • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:25
                      I znowu odwracasz kota ogonem.
                      Kierowcy płacą ciężką kasę na budowę dróg, niech one wreszcie zostaną zbudowane - w interesie społecznym!
                      I nie wciskaj kitu, że nie ma miejsca. Na nowe wylotówki z miasta jest miejsce, na nowe obwodnice jest miejsce. Wtedy można będzie można w centrum postawić na zbiorkom.
                      A do tego czasu trzeba sobie jakoś radzić - rozdzielać ruch w centrum, by jak najlepiej wykorzystać to co jest. Rowerzyści i tak przejadą bo się wszędzie wcisną, więc usunięcie ich z głównych ulic im nie zaszkodzi (a tym bardziej społeczeństwu) a przez poprawę przepustowości ulic pomoże i tym w samochodach i tym w autobusach.
                      • Gość: zuza Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 14:45
                        >Rowerzyści i tak
                        przejadą bo się wszędzie wcisną, więc usunięcie ich z głównych ulic im nie
                        zaszkodzi (a tym bardziej społeczeństwu) a przez
                        poprawę przepustowości ulic pomoże i tym w samochodach i tym w autobusach.>

                        Czyli podsumowując, z uporem maniaka uważasz że to rowerzyści zasadniczo
                        wpływają na brak przepustowości naszych ulic.
                        No kurcze może bywamy w innym centrum, wyglądam przez okno... tabunu
                        rowerzystów nie zaobserwowałam... wyglądam jeszcze raz...nawet jednego nie
                        widzę.... a z przepustowością dalej kiepsko... i samochodów jakos dziwnie
                        dużo....ale pewnie nie mam racji.
                        Cześć!
                        • Gość: pedalujacy co dnia ile mozna... IP: *.aster.pl 20.06.07, 15:54
                          Zuza, czy Ty nie widzisz ze płyniu ma problem z wlasna potencja. pewno mu
                          kobiete oderwal od "pustego zlobu" kolarzyna o wiekszych mozliwosciach do
                          kopulacji. bo jednak jazda na rower jak i kazdy ruch zazywany wzmaga mozliwosci
                          mezczyzny,a od siedzenia za kolkiem to tylko dupsko dretwieje i biodra siadaja,
                          a kuzka zamiast sterczec, watla sie staje ;P
                          Plyniu, Ty nie mscij sie na wszystkich cyklistach za swe porazke lozkowa, Ty
                          kup kwiatki, rower, swieczki, walnij na kolana przed kobita i obiecaj ze
                          nastepnym razem potrwa to wiecej niz piec minut ;P
                          wyjdzie to na zdrowie i Tobie i nam forumowiczom.
                          Pytanie do ogolu: czy pieniadze na miejskie ulice pochodza z budzetu miasta?
                          jezeli tak, to wal sie chlopie plyniem zwany ze swoja argumentacja, ze Ty
                          placisz na drogi, a reszta to darmowo po nich zasuwa. jeden argument mniej? ;P
                          • Gość: płyń z Wisłą! 0% meritum, 100% jadu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:03
                            No naprawdę. Czy naprawdę żaden rowerzysta nie umie podyskutować merytorycznie o mojej propozycji, tylko wszystko musi byc sprowadzone do hasła 'dopier***ć blachosmrodziarzom'??
                            > Pytanie do ogolu: czy pieniadze na miejskie ulice pochodza z budzetu miasta?
                            Owszem, tyle że ten budżet miasta otrzymuje na ten cel udział z wpływów z akcyzy paliwowej.
                            • Gość: sappone Re: 0% meritum, 100% jadu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:09
                              > No naprawdę. Czy naprawdę żaden rowerzysta nie umie podyskutować merytorycznie
                              > o mojej propozycji, tylko wszystko musi byc sprowadzone do hasła 'dopier***ć bl
                              > achosmrodziarzom'??

                              Być może żaden rowerzysta nie uważa Twojej propozycji za merytoryczną. Następnym
                              razem zaprezentuj się lepiej.
                              • Gość: płyń z Wisłą! Re: 0% meritum, 100% jadu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:28
                                A mnie zawsze uczono, że jeśli nie mam nic do powiedzenia to powinienem po prostu nie odzywać się a nie kopać rozmówcę po kostkach.
                            • wladyslaw.golinski rowerom wstęp wzbroniony 08.07.07, 17:39
                              Jakkolwiek jestem rowerzystą, to twierdzę, że zamknięcie głównych ulic dla
                              rowerów w Warszawie spowoduje przewodzenie w jeszcze jednym elemencie na
                              świecie.

                              Pewnie będą przyjeżdzać i patrzeć jak wygląda ulica gdzie nie wolno jeździć
                              rowerom.
                          • Gość: zuza Re: ile mozna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:07
                            Ja juz się z płyn z wisłą pożegnałam...
                            Niech sobie prowadzi krucjatę.....
                            A rowerzyści to rzeczywiście fajne chłopaki, nie mają problemów z dłuższymi
                            dystansami;);) czego i płyń z wisłą życzę!
                            • krwe Re: ile mozna... 20.06.07, 17:32
                              no ba, sami dłuugo dystansowcy :)
                        • Gość: remek Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:14
                          czytalem dzis taki zabawny felieton o korkach:

                          "Korek to bardzo fajna rzecz dla wprawnego obserwatora. Wbrew pozorom nic się
                          nie dzieje, a zarazem dzieje się bardzo dużo.

                          Samochody leniwie poruszają się do przodu. A co robią kierowcy? Tych dzielimy na
                          dwie grupy: kobiety i mężczyźni. Pierwsza grupa ponoć dobrze samochodów nie
                          prowadzi, ale za to jeździ bardzo bezpiecznie. Czas w korku często wykorzystuje
                          do np. porannej toalety, makijażu. Jak one to zmysłowo robią. Kedyś jedna pani
                          siedziała za kierownicą w piżamie. To był widok zaskakujący, ale i bardzo
                          zabawny. Potrzebowała zaledwie 15 km korka by przygotować się do poważnego
                          spotkania biznesowego, na którym, na 100%, zrobiła bardzo dobre wrażenie.
                          Fascynuje mnie fakt z jaką pomysłowością kobiety stojące w korkach adoptują, dla
                          swoich potrzeb, wnętrze samochodu. Nagle zwykłe auto staje się przez moment
                          salonem fryzjerskim, kosmetycznym czy przebieralnią w super markowym sklepie.

                          A my, panowie! Dłubiemy w nosie, palimy papierosy i czasami czytamy gazetę. I
                          kto ma większe pojęcie o maksymalnym wykorzystaniu auta.



                          przedruk za: www.klubvmax.pl/korek-s105.html

                          pozdrawiam uczestnikow dyskusji i zycze wiele humoru
                          • krwe Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi 20.06.07, 17:36
                            :))
                            hehe dobre
                            • Gość: natal-ja Kto jest autorem tego tekstu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:03
                              Hihihi faktycznie zabawne:)

                              Nurtuje mnie tylko, kto to napisał. Nazwiska autora nie widać, ale znam skądś
                              twarz tego pana, tylko skąd?
                              • Gość: petreteprelli Re: Kto jest autorem tego tekstu??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 12:02
                                z telewizji :) Siwy - Maciej Pruszyński - wspolprowadzi program VMax razem z
                                Zientarskimi. stad jego felieton na www tego programu
                                ale Zientarskich kojarzysz? :D
                      • mackofff Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi 20.06.07, 16:14
                        Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

                        > Kierowcy płacą ciężką kasę na budowę dróg, niech one wreszcie zostaną zbudowane
                        > - w interesie społecznym!
                        > I nie wciskaj kitu, że nie ma miejsca. Na nowe wylotówki z miasta jest miejsce,
                        > na nowe obwodnice jest miejsce. Wtedy można będzie można w centrum postawić na
                        > zbiorkom.

                        I taki jesteś mądry i uważasz, że jeśli wybudują te obwodnice to ruch się
                        bardziej upłynni, ba... zmniejszy?
                        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 16:26
                          Obwodnice służą do porządkowania a nie do zmniejszania ruchu.
                          Tak, myślę, że jeśli będą zbudowane dobrze i w dostatecznej liczbe, ruch się upłynni na znacznym obszarze miasta.
                  • Gość: otw Re: Podsumowanie: Glupie pytanie to glupia odpowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:14
                    > Ci co jadą samochodem nie robią tego po to, żeby CELOWO wywołać korek.

                    Dobrymi checiami to pieklo jest wybrukowane. A efekt - dzien w dzien kierowcy
                    tlocza sie w korkach, smrodza, zagrazaja ludziom na przejsciach. Rozumiem
                    pierwszy raz, drugi raz, ale codzienne jezdzenie samochodem to blokowanie ulic z
                    premedytacja, z pelna swiadomoscia stania w korku i zawalania drog.
                    Nooo, ale to pewnie dzieki temu efektywnosc jest zajebista, a PKB rosnie w
                    oczach ;) Ciekawe, ze w zroweryzowanej Holandii rosnie podobnie chociaz przy PKB
                    kilka razy wiekszym :]
    • Gość: jm Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.rmf.pl 20.06.07, 16:32
      człowieczku znasz przepisy ? w warszawie prędkość max to 50 km na godzine , na
      takich drogach rowerzyści są pełnoprawnymi użytkownikami drogi
      • plyn_z_wisla Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 16:44
        Furmanki i ciągniki rolnicze też są 'pełnoprawne'.
        Niemniej dla zachowania płynności ruchu nie wpuszcza się ich do centrum.
        A ja chcę 'tylko' oddzielić ruch rowerowy przenosząc go na oddzielne ścieżki oraz boczne ulice, usuwając jedynie z tych głównych.
    • mp84 Z 30km/h miasto nie stanie 20.06.07, 17:24
      Właśnie przez takich idiotów tworza się korki. Grzeją ile wlezie nawet jak 200m
      przed nimi pali się czerwone. Muszą hamować i co? Wypalone za dużo benzyny,
      starte nadmiernie hamulce, opony tylko łokieć zimny.
      Najwazniejsza jest płynność ruchu. 30 km/h to mało? A ile wynosi prędkość
      średnia dla samochodów w mieście? Raczej nie wiele więcej. Po co przyspieszać
      do 100km/h by potem zwalniać do 15? Prędkość średnia wyniesie i tak ok 30.
      Dodatkowo taka jazda tworzy korki. Bo np gdy jeden kierowca przyspiesza
      gwałtownie, kolejny już ma pewne opóźnienie, potem kolejny dokłada swoje i tak
      tworzy się korek - ruch nie jest płynny. To samo przy hamowaniu. Dlatego wolna
      jazda sprzyja płynności ruchu.
      Powyższe reguły nie dotyczą oczywiście dróg przelotowych na których mimo duzych
      prędkości ruch jest płynny dzięki bezkolizyjnym skrzyżowaniom.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Z 30km/h miasto nie stanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 17:34
        Bredzisz, chyba nigdy nie prowadziłeś samochodu.
        Rachunek jest prosty - jadąc 50 czy 80km/h zdążę za poprzedzającym samochodem przejechać na zielonym, zaś wlokąc się 30km/h - nie zdążę ani ja ani ci za mną (o ile mnie nie wyprzedzą). Wtedy czekam do następnej zmiany. A mogłem nie czekać jadąc po prostu szybciej.
        • Gość: aqq Re: Z 30km/h miasto nie stanie IP: *.chello.pl 27.06.07, 20:19
          Szkoda jednak, że ty i podobni tobie nie popłynęli z Wisłą :)
    • Gość: niestojącywkorkach Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.acn.waw.pl 20.06.07, 19:21
      Jednoślad (rower, skuter, motocykl) jest od tego, żeby nie stać w korkach (za
      które to korki winę ponoszą głównie kierowcy samochodów). Jak komuś przeszkadza,
      że jest wyprzedzany/omijany przez jednoślady w korku, to mam dla niego
      propozycję: niech się przesiądzie do metra/Szybkiej Kolei Miejskiej. Albo niech
      sprawi sobie dwa kółka, a wtedy z pewnością doceni ich zalety w gęstym ruchu
      miejskim.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.07, 19:30
        > Jak komuś przeszkadza,
        > że jest wyprzedzany/omijany przez jednoślady w korku
        To mi nie przeszkada.
        Przeszkadza mi, że przez 1 osobę na jednośladzie dziesiątki innych (w tym pasażerów autobusów) jedzie wolniej, co wydłuża też korki.
        A wystarczy nakazać tej osobie na jednośladzie jazdę inną trasą. Sprawę powinni zwłaszcza przemyśleć różni medialni bezkrytyczni piewcy roweryzacji Warszawy. Więcej rowerów na głównych ulicach - to większe korki i gorzej dla nas wszystkich.
        Wilk będzie syty i owca cała. Tyle że rowerzyści tego nie rozumieją, tak jakby czytali co trzecie słowo. I zamiast merytorycznej polemiki reagują na zasadzie 'dop****C blachosmrodom!!!'.
        • shp80 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 06.07.07, 23:22
          > A wystarczy nakazać tej osobie na jednośladzie jazdę inną trasą

          Równie dobrze sam możesz skorzystać z takiej trasy, na której natężenie ruchu jest mniejsze. Co Ci w tym przeszkadza?
    • Gość: zuza Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 20:21
      Miałam się juz nie odzywać, ale co tam...
      Mam pewne podejrzenia co do płyń z wisłą.
      Odpowiada on na posty z zadziwiającą regularnością tzn. czały czas i dlatego
      śmiem twierdzić że nie odchodzi od komputera i wcale nie jestest bezpośrednio
      zainteresowany korkami ponieważ w nich nie stoi!!!!!! Siedzi sobie w domu i
      pielęgnuje swoją rowerową manię.
      • boruta_wwa Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 20.06.07, 20:53
        Gość portalu: zuza napisał(a):
        > Miałam się juz nie odzywać, ale co tam...
        > Mam pewne podejrzenia co do płyń z wisłą.

        no zabawny kolo
        ale niestety każde forum ma takiego pajaca
        b.
        • Gość: zuza Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:07
          Dziś sie nie odzywa, pewnie udaje że w korku stoi!!!
          A jutro napisze że mu rowerzysta drogę zatarasował;):)
          • Gość: rozbawiona zuza Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 13:12
            Już przestał udawać, stworzył nowy temat o podtekście rowerowym ha ha ha ha ha
          • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 21.06.07, 14:19
            :))
            A może go przekonaliśmy i zaczął sie w końcu uczyć jeżdzic na rowerze, i tak go
            ta nauka pochłoneła,ze śmiga teraz po całym miescie,bez opamiętania omija i
            wymija stojące samochody;)
            • Gość: rozbawiona zuza Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 14:35
              ha ha ja to juz miałam nawet takie myśli żeby sie z nim umówić( dla dobra ogółu
              oczywiście) bo przestałby wtedy pisać o rowerzystach.
              Wreszcie czymś konkretnym facet by się zajął;)ha ha ha
              No ale, jak on tak się sam rozruszał to- poświęcać się nie będę:)
              • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 21.06.07, 16:33
                ha ha, To jest prawdziwy patriotyzm!Nie ma to jak gotowość,poświęcenia się w
                słusznej sprawie, dla dobra ogółu oczywiście :))
                Niektórym chyba,nie da się pomóc.. Wolą somotność w samochodzie itd.itp..
                • boruta_wwa Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 21.06.07, 17:33
                  no ja też podziwiam Zuzę za takie myśli aby się z wariatem umówić ;)
                  choć z drugiej strony zapewne byłoby to niezapomniane przeżycie :o
                  o ile dałoby się taką randkę w ogóle przetrwać w co szczerze wątpię ;(
                  b.
                  • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 21.06.07, 20:37
                    Oj tak,pewnie bardzo smutna byłaby ta randka.Obiad w mc drive, potem kino
                    samochodowe z wyświetlanym filmem o rajdzie samochodowym przez miasto po którym
                    nie jezdzi żaden rowerzysta;).potem nie wiem ,nic nie przychodzi mi do głowy ;)
                    • Gość: zuza Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.07, 21:58
                      ...a wieczorek można spędzić na romantycznym przeglądaniu (oczywiście przy
                      świetle świec) strony zielonego mazowsza-czyż to nie piękne....
                      • boruta_wwa Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 22.06.07, 18:53
                        ...to chyba lepiej pojechać na tych "paskudnych" rowerach nad Wisłę, siedzieć
                        na brzegu i trzymając się za rączki oglądać jak zachodzi słońce nad wodą :)
                        b.
                        • Gość: ja Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: 81.210.38.* 22.06.07, 18:59
                          Naprawdę, wasza argumentacja jest 'powalająca'!
                          Dlaczego nie zażądacie przywrócenia wjazdu dla furmanek i traktorów?
                          • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 22.06.07, 19:11
                            no ale twoja argumentacja to po prostu mnie zmiażdżyła..
                            Rozumiem,że wstydzisz sie swojego pochodzenia wiejskiego i dlatego rowerzyści
                            tak bardzo cię drażnią, bo przypominają ci twoje rodzinne strony.Myślałeś,że
                            uciekniesz do miasta i tu nic ze wsią ci sie nie będzie kojarzyć, a tu taka
                            niespodzianka,rowery,psy,koty, nawet śnieg pada.buahaha
                            W tym mieście, sie jeżdzi na rowerze od zawsze człowieku!
                            • boruta_wwa Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 22.06.07, 19:15
                              krwe napisał:
                              > no ale twoja argumentacja to po prostu mnie zmiażdżyła..
                              > Rozumiem,że wstydzisz sie swojego pochodzenia wiejskiego i dlatego rowerzyści
                              > tak bardzo cię drażnią,

                              DOBRZE MU POWIEDZIAŁEŚ
                              wsiury pieprzone :(
                              b.
                          • Gość: otw Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 20:18
                            furmanki to nie wiem, ale traktory moga smigac jak najbardziej :)
                            niepotrzebnie zmieniales bryke po przeprowadzce do wawy :D
                  • gdaczacy_z_kurami Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 24.06.07, 13:52
                    > no ja też podziwiam Zuzę za takie myśli aby się z wariatem umówić ;)
                    > choć z drugiej strony zapewne byłoby to niezapomniane przeżycie :o
                    > o ile dałoby się taką randkę w ogóle przetrwać w co szczerze wątpię ;(

                    Hmm...propozycja Zuzy może nie być "interesująca" dla Płynia. Wiesz, on tak
                    ciągle o pedałowaniu po ulicach...;)
                    • Gość: płyń z Wisłą! Najwyraźniej cykloza=anankastyczne palenie głupa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 15:40
                      Byle tylko nie odpowiedzieć na meritum sprawy.
                      • Gość: zuza Re: Najwyraźniej cykloza=anankastyczne palenie gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 09:50

                        Płyniu mój drogi, cechuje cię całkowity brak poczucia humoru!!!!!!!!!!!
                        Przypatrując sie jednak bliżej twym problemom, sprowokowana
                        poniekąd "anankastycznym" zwrotem stawiam diagnozę:

                        Rozdrażnienie neurasteniczne- polega na zwiększonej pobudliwości na wszelkie
                        bodźce. Chorego dosłownie wszystko drażni i denerwuje jak w
                        alkoholowym ‘’kacu’’, ma uczucie, jakby go odarto ze skóry ,wszystko bowiem, co
                        do niego dociera, staje się bolesne i wskutek tego wywołuje zbyt silna reakcję.
                        Uczucie nudy i zmęczenia jest dość typowe dla nerwicy neurastenicznej a
                        osłabienie ma zazwyczaj charakter stałego uczucia zmęczenia i zwiększonej
                        męczliwości ,zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej.
                        W wyniku nadmiernej męczliwość chorego cechuje niechęć do wszystkiego co
                        kojarzy ci się z wysiłkiem fizycznym( czyt. rower)
                        Przy fachowo prowadzonym leczeniu farmakologicznym rokuję poprawę.
                        I kto wie może spotkamy Cie kiedyś na ścieżce rowerowej.
                        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Najwyraźniej cykloza=anankastyczne palenie gł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:01
                          no to baw się dobrze
                          • Gość: zuza Re: Najwyraźniej cykloza=anankastyczne palenie gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:26
                            Dziękuję, bawię się wyśmienicie.
                            Życie jest łatwiejsze jeżeli idzie się przez nie z uśmiechem na ustach.
                            Polecam!
    • Gość: bikej Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.chello.pl 21.06.07, 21:14
      jestem Warszawiakiem od kilku pokolen i jezdze po swoim miescie osobowka jak i
      40 tonowa ciezarowka i czasami faktycznie rowerzysci troszke mi przeszkadzaja
      ale lubie pojezdzic tez na rowerze i dla mnie jest to zrozumiale ze kazdy ma
      prawo korzystac z ulicy. a Ty jak tego nie rozumiesz to nie przyjezdzaj do
      naszego miasta do pracy. mozesz w koncu pasac swinie u siebie na wsi. mimo
      wszystko pozdro.
    • Gość: Adam Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.07, 21:29
      Trudna sprawa z tymi rowerzystami, z jednej strony brak ścieżek rowerowych
      zmusza ich do jazdy po ulicach, ale z drugiej też powinni wykazać zrozumienie
      dla kierowców i jechać blisko prawej strony jezdni, tak by nie tarasować całego
      pasa.

      Jednakże zdarzają się i tacy "gwiazdorzy":
      z Wilanowa do Konstancina ciągnie się całkiem dobra asfaltowa ścieżka
      przeznaczona dla rowerzystów, biegaczy, rolkarzy, itp.
      Niektórym jednak to nie wystarcza, Ci "Gwiazdorzy" muszą jechać po ruchliwej
      dwupasmowej ulicy, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych. To jest totalny
      brak wyobraźni i z takimi rowerzystami należy walczyć
      • robertrobert1 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 24.06.07, 05:54
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Trudna sprawa z tymi rowerzystami, z jednej strony brak ścieżek rowerowych

        Sciezek rowerowych jest pod dostatkiem ...w lesie a w miescie sa drogi dla
        rowerow!

        > ...zmusza ich do jazdy po ulicach, ale z drugiej też powinni wykazać
        zrozumienie
        > dla kierowców i jechać blisko prawej strony jezdni,

        Czyli po studzienkach, koleinach, dziurach, kaluzach? Chyba kpisz!!! Przeciesz
        kierowcy jak ognia omijaja w/w niespodzianki drogowe wiec dlaczegoz to
        rowerzysta mialby je "zaliczac"?

        >...tak by nie tarasować całego
        > pasa.

        Jeden uczestnich ruchu drogowego na jednym pasie! Tak stanowi prawo, nieprawdaz?


        > z Wilanowa do Konstancina ciągnie się całkiem dobra asfaltowa ścieżka
        > przeznaczona dla rowerzystów, biegaczy, rolkarzy, itp.

        Nie kolego, jestes w bledzie! To nie sciezka rowerowa lecz droga ruchu
        lokalnego. Po niej maja prawo poruszac sie wszyscy uzytkownicy ruchu drogowego,
        takze konie, traktory i ...samochody. Chcialbym aby przy kazdej "normalnej"
        drodze bylaby taka jezdnia ruchu lokalnego ...

        > Niektórym jednak to nie wystarcza, Ci "Gwiazdorzy" muszą jechać po ruchliwej
        > dwupasmowej ulicy, stwarzając zagrożenie dla siebie i innych. To jest totalny
        > brak wyobraźni i z takimi rowerzystami należy walczyć

        Mowisz zapewne o szosowcach. Nic w tym dziwnego. Oni poruszaja sie na tak
        cieniutkich oponkach, ze na jezdni ruchu lokalnego wpadaja pomiedzy ziarna
        asfaltu. Zatem ni w tym dziwnego, ze wybieraja gladziutki "samochodowy" asfalt.
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.07, 15:43
          > Mowisz zapewne o szosowcach. Nic w tym dziwnego. Oni poruszaja sie
          > na tak
          > cieniutkich oponkach, ze na jezdni ruchu lokalnego wpadaja pomiedzy
          > ziarna asfaltu.
          > I taka wlasnie jest wyzszosc roweru nad samochodem.
          Buhahaha!!! Buhahaha!!!
          • robertrobert1 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 26.06.07, 22:46
            Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):


            > Buhahaha!!! Buhahaha!!!

            Udlawiles sie?
    • Gość: i rower i samochód Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.aster.pl 22.06.07, 20:20
      Wsiuńć raz na rower i pojeździj sobie przy krawężniku (najlepiej takim bez
      żadnych amortyzatorów) a potem pisz- gwarantuje że nie będziesz pisał bzdur.
      • aurita Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 26.06.07, 11:59
        o widze ze hopelek plyn z wisla rozszerzyl sie z autostrad na samochody.

        Plyn z Wisla: na swiecie obwodnice buduje sie WOKOL miasta a ruch samochodowy w
        miescie sie OGRANICZA, wlasnie na korzysc rowerow :)

        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:27
          > Plyn z Wisla: na swiecie obwodnice buduje sie WOKOL miasta
          Co za bzdura. W wielkich miastach buduje się szerego obwodnic wewnętrznych oraz EWENTUALNIE obwodnicę zewnętrzną jeśli tranzyt jest znaczący. Ale u nas 90% ruchu wali do Warszawy a tranzyt to ledwie parę %!
          > a ruch samochodowy w
          > miescie sie OGRANICZA, wlasnie na korzysc rowerow :)
          1/ nie w mieście ale w wybranych obszarach centrum
          2/ nawet w takim Amsterdamie nie jeździ się rowerem po głównych trasach szybkiego ruchu. U nas w większej częśc miasta zamiast obwodnic i tras szybkiego ruchu mamy zwykłe dwupasmówki miejskie, ale moim zdaniem skoro pełnią analogiczną rolę jak tam obwodnice, to powinny podlegać analogicznym restrykcjom - zakaz wjazdu rowerem.
          • krwe Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 26.06.07, 14:11
            U nas są "zwykłe dwupasmówki miejskie".Taaak, bardzo zwykłe miejskie uliczki po
            których samochody jeśli nie stoją w korku,to gnają "tylko" co najmniej 80/h.
            • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 09:52
              > których samochody jeśli nie stoją w korku,to gnają "tylko" co
              > najmniej 80/h.
              Życie samo naprawia wszelkie fikcje.
              Jeśli rolę obwodnic pełnią zwykłe ulice, to tylko łamanie przepisów i naruszanie fikcyjnych ograniczeń zapewnia, że to miasto jeszcze jakoś funkcjjonuje a nie stoi w jednym wielkim korku.
              Jestem przeciw fikcjom i dlatego uważam że obwodnice należy budować a na głównych ciągach ulic podwyższyć dopuszczalną prędkość, co najwyżej dając ograniczenia do 40-50 tam gdzie FAKTYCZNIE jest jakieś zagrożenie, duży ruch pieszych przy braku świateł czy barier odgradzających chodnik od jezdni.
              Wtedy zarazem należałoby się wziąć za tych co te urealnione ograniczenia nadal łamią np. jadąc stówą slalomem między innymi samochodami.
              • shp80 Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic 06.07.07, 23:24
                Gość portalu: płyń z Wisłą! napisał(a):

                > Życie samo naprawia wszelkie fikcje.
                > Jeśli rolę obwodnic pełnią zwykłe ulice, to tylko łamanie przepisów i
                > naruszanie fikcyjnych ograniczeń zapewnia, że to miasto jeszcze jakoś
                > funkcjjonuje a nie stoi w jednym wielkim korku.

                "Masz psi obowiązek jeździć zgodnie z przepisami". Znasz to skądś? ;]
    • Gość: :) Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.chello.pl 27.06.07, 20:16
      i jeszcze zakazać jazdy autobusom, tramwajom, zlikwidowac przejścia dla
      pieszych i wszystkie światła oraz skrzyżowania na drodze z Pruszkowa do mojej
      siłowni w Centrum. I jeszcze zakać parkować przed siłowniom wszystkim
      samochodom innym niż czarne BMW z mojom rejestracjom !!!!!
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 09:46
        > i jeszcze zakazać jazdy autobusom, tramwajom
        A co powiesz na obecną dyskryminację rolników na skutek tego że nie wolno wjeżdżać furmanką i traktorem?
    • patczar1 Wolałbyś samochody? 28.06.07, 15:48
      A wolałbyś, żeby zamiast każdego rowerzysty pojawił się kolejny samochód?
      Nie wyprzedziłbyś go podczas jazdy i cały czas byłby przed Tobą zatrzymując się
      na światłach - zysku by nie było.
      Za to byłyby jeszcze większe problemy z parkowaniem, jeszcze mniej miejsca na
      ulicach. Pamiętaj, że ludzie którzy wybierają rower i tak musieliby się dostać
      na miejsce.

      Zgadzam się, że niektórzy rowerzyści zachowują się niepoważnie, ale ani normalna
      jazda po ulicy, ani wyprzedzanie z prawej na światłach nie należą do takich
      zachowań.
      Też wolałbym, aby przy wielopasmowych ulicach i głównych ciągach komunikacyjnych
      były (bezpieczne!) ścieżki rowerowe i ruch można było rozdzielić, ale jest jak
      jest :(

      Za to wku**jących zachowań kierowców jest 100 razy więcej. I to nie tylko wobec
      rowerzystów, ale przede wszystkim wobec siebie nawzajem. Ten wyścig kto pierwszy
      na światłach... widać miejsce na przeciwległym pasie? - muszę tam być. To jest
      chore! Niestety tacy psychole rządzą polskimi drogami i warszawskimi ulicami.
      Dlatego kiedy mogę wybieram rower i staram się unikać współdzielenia drogi z
      samochodami (czyli tak jak sobie życzysz ;) ).

      Pozdro
      • patczar1 Re: Wolałbyś samochody? 28.06.07, 15:49
        patczar1 napisał:

        > jazda po ulicy, ani wyprzedzanie z prawej na światłach nie należą do takich

        Przepraszam, "omijanie" :)
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Wolałbyś samochody? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 09:44
        > A wolałbyś, żeby zamiast każdego rowerzysty pojawił się kolejny
        > samochód?
        Tacy antysamochodowcy pojadą samochodem? Eee, nie wierzę. Wszyscy zmieszczą się spoko w JEDNYM tramwaju.
        • Gość: otw Re: Wolałbyś samochody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 20:30
          no widzisz, nas jest tylko jeden tramwaj, a Twoja antyrowerowa mania przybiera
          coraz bardziej monstrualne rozmiary.
    • Gość: Marko Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.06.07, 08:56
      A ja proponuję, aby w Ustawie Prawo o ruchu drogowym zapisać, że Pana "Plyn_z
      wislo" przykuwać w godzinach 7:00 - 10:00 i od 16:00 - 18:00 do słupa
      oświetleniowego na placu MDM.
      Miasto jak wybuduje ściezki to problem się rozwiąże. na chodniku jeździc się
      nie da, bo chodzą ludzie, policja ściga takiego na dwóch kółkach na chodnikach
      i wali mandat 100 zł.
      Paranoja.
      Droga jest dla rowerów i samochodów i motorów, po równo, a jak się komuś nie
      podoba to niech sie dopnie na placu MDM do jegomościa plyn_z_wisla
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.07, 09:42
        > Droga jest dla rowerów i samochodów i motorów, po równo,
        A cóż to za lewackie podejście??
        To kierowcy utrzymują te drogi, to ruch samochodowy jest kręgosłupem transportu.
        Rowerzysta jest co najwyżej dodatkiem, rower może być uzupełnieniem transportu w niektórych wybranych punktach. Ale bezczelności i postawy 'należymisie' nie powinno się tolerować!
        Furmanki i traktory mogą mieć zakaz, to rowerzyści też. Korona im z głowy nie spadnie.
        • Gość: otw Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 20:35
          kierowcy utrzymuja drogi?? chyba w Twoich snach. juz od dawna kasa z paliwa
          idzie na sluzbe zdrowia, gornikow, policje itp. Czyli jest to po prostu podatek.
          To ze ktos jest frajerem i daje sie wrabiac w wysokie podatki to nie znaczy, ze
          rowerzysci maja mu to rekompensowac :)
          • Gość: płyń z Wisła! Re: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 10:00

            > kierowcy utrzymuja drogi??
            Oczywście. Państwo doi kierowców ile wlezie, a tylko część tej kasy idzie na drogi. Nic dziwnego że mamy takie drogi jakie mamy. Zakorkowane i niebezpieczne.
    • Gość: kar Blokowanie ruchu! IP: *.crowley.pl 02.07.07, 15:38
      Na to jest paragraf. Niestety, policja zajęta jest "suszarkami".
    • Gość: bronek ci rowerzyści co tu się tak rozpisują to bezmózgi IP: *.sferia.net 05.07.07, 12:07
      -żeby nie powiedzieć gorzej;

      -argumenty w stylu daj miastu odetchnąć i nie jedź samochodem; to po ch.. są
      drogi?? dla pociągu??

      -nie jeżdże samochodem, a komunikacją miejską; korki są w jednym bądź innym
      miejscu Warszawy; tak jest i tak będzie, bo to jest centrum miasta;

      -kolejny debilny argument, żeby się przesiąść na rower; k...a czy w garniturze
      mam popier..lać na rowerze po mieście do pracy????
      bo jak ktoś pracuje w firmie stolica, to sobie może pozwolić na jazdę w majtkach
      na rowerze;

      -a kto k... każe komuś jeździć po mieście na rowerze;
      na rowerze to można sobie do powsina pojechać, a nie w centrum miasta;

      -wyje...ć tych rowerzystów w ogóle z centrum miasta;

      - ja bym jeszcze dodał ograniczenie dróżek rowerowych w okolicach skrzyżowań i
      przystanków; nie dość, że trzeba uważać na przejściu na samochody, to jeszcze
      przed przejściem jakiś baran na rowerze może najechać; i to samo przy wyjściu z
      autobusu; ledwo człowiek wyjdzie z autobusu, musi uważać na drogę rowerową;
      kompletny kretynizm;

      -rowerzyści mogą sobie tam jeździć i...pedałować od rana, byle byli mało
      widoczni; i żeby mieli bezwzględny przymus ustępowania pieszym;


      • Gość: otw Re: ci rowerzyści co tu się tak rozpisują to bezm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 23:35
        Musze Cie zmartwic, ale rowerow bedzie coraz wiecej i beda miec coraz wiecej
        praw. Tak jest w calej europie zachodniej (tam to dopiero jezdzi rowerzystow,
        takze w garniturach!), a my wlasnie podazamy w tym kierunku :) Mysle ze za
        jakies 10 lat bedziesz mogl z lezka w oku powspominac czasy swobodnego wjazdu
        samochodem do centrum wawy. a moze sam bedziesz popylac na rowerku :)
        • Gość: doubble_ma ścieżki rowerowe IP: *.acn.waw.pl 06.07.07, 15:34
          tak na prawdę, kierowcy powinni się wściekać na pie*^&%$ władze i rowerzyści
          również (co starają się czyniąc masę krytyczną organizując).

          NIE BYłO BY WOGóLE PROBLEMU GDYBY ZGODNIE Z ZALECENIAMI SPRZED KILKU LAT KAżDA
          REMONTOWANA LUB NOWO BUDOWANA DROGA MIAłA WYZNACZANą śCIEżKę ROWEROWą, na koszt
          wykonawcy. Ale tych **&%^$ polityków nie obchodzi rowerek, ekologia itd oni mają
          swoją brykę. A gdyby były ścieżki, to i zmniejszyłyby się korki bo wielu ludzi
          nie jeździ do pracy czy szkoły na rowerach tylko dlatego że to niebezpieczne!

          Od razu zmniejszył by się poziom adrenaliny we krwi na myśl o współdzieleniu
          dróg i chodników z rowerami.

          A co do rowerów - > to najbardziej ekologiczny środek transportu, świadczy więc
          również o poziomie świadomości ekologicznej, która jak widać u naszych władz
          jest zerowa.
      • shp80 Re: ci rowerzyści co tu się tak rozpisują to bezm 06.07.07, 23:32
        Gość portalu: bronek napisał(a):

        > -kolejny debilny argument, żeby się przesiąść na rower; k...a czy w garniturze
        > mam popier..lać na rowerze po mieście do pracy????

        Jak się jedzie w gajerze do pracy, to wypadałoby powyciągać słomę z rękawów.
      • Gość: zdrajcev Re: ci rowerzyści co tu się tak rozpisują to bezm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:26
        jak tak z ciebie cwaniak to powiedz to któremuś w twarz miękka fajo-mam nadzieje
        że trafisz akurat na mnie z przyjemnością zejdę z roweru żeby ci trzasnąć
      • robertrobert1 Re: ci rowerzyści co tu się tak rozpisują to bezm 07.07.07, 16:30
        Gość portalu: bronek napisał(a):

        > -argumenty w stylu daj miastu odetchnąć i nie jedź samochodem; to po ch.. są
        > drogi?? dla pociągu??

        Nie! Sa miedzy innymi dla rowerow, nieprawdaz?

        > -nie jeżdże samochodem, a komunikacją miejską; korki są w jednym bądź innym
        > miejscu Warszawy; tak jest i tak będzie, bo to jest centrum miasta;

        Glupia logika. Korki twoza glownie samochody osobowe. A dlaczego ? Otoz w
        jednym samochodzie jedzie jedna osoba i zajmuje miejsce na jezdni o powierzchni
        10 m2. Tymczasem autobusem jedzie 30-40 osob a zajmuja tylko 25-40 m2
        powierzchni. Czy jeden autobus utworzy korek? Nie! Jesli te osoby przesiadlyby
        sie do samochodow to wowczas powstalby sznureczek 30-40 samochodow o dlugosci
        150-200 m a to juz jest korek od skrzyzowania do skrzyzowania.

        Takze teraz pomysl czy lepiej aby w centrum poruszal sie jeden autobus czy
        lepiej 30-40 samochodow? A jesli zwiekszymi ilosc autobusow do 100 to ilosc
        samochodow wzroslaby do...3 000 - 4000, nieprawdaz? I jaka ulica pomiesci takie
        stado blachy?

        >
        > -kolejny debilny argument, żeby się przesiąść na rower; k...a czy w garniturze
        > mam popier..lać na rowerze po mieście do pracy????

        Tak, oczywiscie. Bez najmniejszego problemu. Aby na rowerze jezdzic nie
        potrzeba sportowego ubrania.

        >
        > -a kto k... każe komuś jeździć po mieście na rowerze;
        > na rowerze to można sobie do powsina pojechać, a nie w centrum miasta;

        A po co mam jechac do Powsina? Ja pracuje w centrum wiec jade do centrum, a ze
        rowerem jest najszybciej wiec jade na rowerze. Czy jest cos w tym dziwnego?
        >
        > -wyje...ć tych rowerzystów w ogóle z centrum miasta;

        Bardzo nerwowy kolego jestes. Masz szczescie, ze w tym miescie od lat zadza
        nieudacznicy bo gdyby jakis prezydent mial jaja to wowczas cale srudmiescie, na
        wzor stolic europejskich, mialoby zakaz wjazdu dla samochodow prywatnych a
        dostawcze kursowalyby tylko w nocy.

        >
        > - ja bym jeszcze dodał ograniczenie dróżek rowerowych w okolicach skrzyżowań i
        > przystanków;

        Masz racje. Twoj postulat popieram. Dzieki niemu bede mogl legalnie jezdzic po
        jezdni i nie bede muszal uwazac na pieszych.

        >...ledwo człowiek wyjdzie z autobusu, musi uważać na drogę rowerową;
        > kompletny kretynizm;

        Poniekad masz racje. Drogi dla rowerow powinny przebiegac dookola przystankow.

        >
        > -rowerzyści mogą sobie tam jeździć i...pedałować od rana, byle byli mało
        > widoczni; i żeby mieli bezwzględny przymus ustępowania pieszym;

        Przeciez maja. Nie wiedziales o tym? To z jakiej ty choinki sie urwales?
        >
        >
Pełna wersja