Zgadnijcie, co to za miejsce?

IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 00:18
Gratuluję pomysłu nowego zarządzania w mieście. Sterty dokumentów na
podłodze, bez przerwy dzwoniący telefon od zainteresowanych swoimi sprawami
mieszkańców. Kolejka przed drzwiami, a w niej wyczekujący na odbiór lub
złożenie dokumentów urzędnicy z delegatur, interesanci i "miejscowi"
urzędnicy, którzy natychmiast oczekują informacji, gdzie mają szukać
interesującej ich sprawy. W tym całym rozgardiaszu, z obłędem w oczach
funkcjonuje jedna osoba, przyjmująca sprawy dla kilkunastu wydziałów. Trzeba
niezłej ekwilibrystyki, by umieć się w tym znaleźć. A może by ten pomysł
wprowadzić we wszystkich Biurach?
Ufff, dobrze, że jesteśmy już w Europie, bo przez chwilę wydawało mi się, że
jesteśmy od niej daleko na wschód.
    • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 00:28
      Alez misiu, ty dotad zyles chyba w innym swiecie. To norma. Przyklad - urzad
      dzielnicy Praga Pld. Spory budynek. Na korytarzach pusto, przez okna widac co
      dzieje sie w pokojach - wieczne parzenie herbaty. Po prostu wakacje przez 12
      miesiecy w roku. Oprocz dwoch miejsc. Wydzial gospodarczy - jeden maly pokoj,
      trzy panie i stu klientow. To sa wlasnie ci ktorzy zdecydowali sie zarabiac i
      placic podatki od wlasnego ryzyka i sukcesu. Drugie miejsce - oddzial banku.
      Tam stoja ci, ktorzy zasilaja kase urzedu. To wlasnie norma - tlok, brak
      pracownikow, miejsca, fatalne warunki pracy urzednikow i klientow sa wlasnie
      tam gdzie jest tloczno. Znasz prawa Parkinsona? One w Polsce znalazly wspaniale
      zastosowanie.
      PS. Spoko, juz za rok to wszystko zniknie, wolontariusze z UE zrobia u nas
      porzadek.
      • Gość: obserwator Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 00:40
        Nie jest to normą, gdy obsługuje klientów jedna osoba i jeszcze musi wszystko
        porejestrować, by można było przekazać dalej do obróbki. Nie znam drugiego
        takiego miejsca w żadnej prawidłowo działającej instytucji. Należy poza tym
        dodać, że nie ma żadnych przerw w pracy ani dla siebie, ani wyznaczonych
        godzin do obsługi interesantów. Obsługa interesantów od 8 rano do 16.
        • ariels Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? 12.06.03, 08:31
          He, he, czyżby Biuro Naczelnego Architekta Miasta??

          Pracuję w sekretariacie w jednej z delegatur. To u mnie odbiera się wszystkie
          papiery. Przerwy żadnej nie mam. Godziny przyjmowania interesantów 8-16, jak
          jem śniadanie 5 razy ktoś po cos wchodzi, odbieram w tym czasie telefony i
          nigdy nikomu nie powiedziałam, że teraz akurat jem, żeby mi nie przeszkadzał.
          Ale moje ulubione koleżanki nagminnie (nawet szefowi) odpowiadają - PRZECIEŻ
          TERAZ JEM.
          Ech, szkoda gadać.
          • Gość: obserwator Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 10:32
            Brawo, tak właśnie wygląda dzisiaj praca w sekretariatach i kancelariach
            wydziałów architektury. Opisana sytuacja przedstawia tragiczny stan w
            kancelarii Biura Naczelnego Architekta. A może by tak telewizja zrobiła krótki
            reportaż, by Szanowny Pan Prezydent zobaczył na własne oczy i uwierzył, że to
            nie żaden spisek urzędników, tylko świadome działania jego ludzi, by
            skompromitować urzędników i przedstawić ich w jak najgorszym świetle?!
          • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 11:18
            To jedz sniadanie przed 8, a obiad po 16. Przykro mi, ale nie chce miec do
            czynienia z urzedniczka, ktora w czasie obslugiwania petentow cos tam glamie i
            w ustach memla.
            • Gość: Stefan Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 11:36
              niech napisał(a):
              To jedz sniadanie przed 8, a obiad po 16. Przykro mi, ale nie chce miec do
              czynienia z urzedniczka, ktora w czasie obslugiwania petentow cos tam glamie i
              w ustach memla.

              Ty pewnie tak robisz... a jak zdrowie u Szanownego Pana?
              A wracając do rzeczy, nikt nie chce pracować w takich warunkach, ale
              pracodawca niestety znowu łamie prawo w części dot. zapewnienia podstawowych
              warunków pracy. Proszę sobie w tych warunkach zrobić 15 minutową przerwę, do
              której ma prawo każdy pracownik, a dopiero usłyszy stek inwektyw pod swoim
              adresem... Tak wygląda nasza dzisiejsza rzeczywistość.
              • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 12:00
                Ja jem kiedy chce, jestem swoim pracodawca. Moge w ogole nie isc do pracy - co
                wlasnie czynie. A urzednik ma obowiazek pracowac w godzinach pracy - niestety w
                Polsce urzednik traktuje swoja prace jak dopust Bozy lub osmiogodzinna przerwe
                na konsumpcje.
                PS. Urzednik w godzinach pracy piszacy w necie - co to, kurwa, jest!!!
                • Gość: obserwator Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 12:08
                  Gość portalu: niech napisał(a):

                  > Ja jem kiedy chce, jestem swoim pracodawca. Moge w ogole nie isc do pracy -
                  co
                  > wlasnie czynie. A urzednik ma obowiazek pracowac w godzinach pracy -
                  niestety w
                  >
                  > Polsce urzednik traktuje swoja prace jak dopust Bozy lub osmiogodzinna
                  przerwe
                  > na konsumpcje.
                  > PS. Urzednik w godzinach pracy piszacy w necie - co to, kurwa, jest!!!

                  Dokładnie, gburze, to samo, co w Twoim przypadku. Jestem sobie sterem i
                  żeglarzem, jem również kiedy chcę, ale w przeciwieństwie do Ciebie szanuję
                  ludzi i ich pracę, a do tego jeszcze mam oczy i rozum. Żeby stawiać ludziom
                  wymagania, trzeba najpierw zapewnić im godziwe warunki pracy. Ale cóż Ty
                  możesz o tym wiedzieć, skoro u Ciebie ludzie, jak sie mogę domyslać, pracują w
                  jeszcze gorszych warunkach, czy nie mam racji?
                • Gość: przem Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: 158.75.48.* 12.06.03, 12:24
                  niech twoja firma to chyba garnuszek rodziców, albo jakiegoś dobrego wujka?
                  Dziś nie idziesz do pracy, a kiedy ty chodzisz, jak to ty wiecznie siedzisz w
                  internecie?
                  No chyba,że to jest ta twoja praca, tylko kto ci za to płaci ?
                  • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 12:26
                    1. a co ci do tego? 2. tak, moja praca jest w necie, moge pracowac tam gdzie
                    mam dostep do sieci. 3. a teraz odwal sie ode mnie i mojej pracy, ubeku zasrany.
            • Gość: jap Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: 195.136.36.* 12.06.03, 12:15
              Gość portalu: niech napisał(a):

              > To jedz sniadanie przed 8, a obiad po 16. Przykro mi, ale nie chce miec do
              > czynienia z urzedniczka, ktora w czasie obslugiwania petentow cos tam glamie
              i
              > w ustach memla.
              A wolisz mieć do czynienia z urzędniczką, która jest głodna i dlatego
              wściekła? ;-)))
              • Gość: obserwator Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 12:18
                niech napisał(a):
                To jedz sniadanie przed 8, a obiad po 16. Przykro mi, ale nie chce miec do
                czynienia z urzedniczka, ktora w czasie obslugiwania petentow cos tam glamie i
                w ustach memla.
                jap napisał(a):
                A wolisz mieć do czynienia z urzędniczką, która jest głodna i dlatego
                wściekła? ;-)))

                Żadna z tych opcji nie jest właściwa, przykro mi :-(
                • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 12:20
                  Ha, ha, jestescie z Misia, co nie?! Scena z urzedniczka na poczcie - tu sie je
                  czy pracuje!
                  PS. Warunki trzeba zapewnic tzw. petentom, osle! To oni loza na urzedniczki
                  spozywajace sniadanie przez osiem godzin.
                  PS2. O moich pracownikow sie nie martw. Wystarczy ze ja sie o nich martwie.
                  • Gość: obserwator Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 12:30
                    Gość portalu: niech napisał(a):

                    > Ha, ha, jestescie z Misia, co nie?! Scena z urzedniczka na poczcie - tu sie
                    je
                    > czy pracuje!
                    > PS. Warunki trzeba zapewnic tzw. petentom, osle! To oni loza na urzedniczki
                    > spozywajace sniadanie przez osiem godzin.
                    > PS2. O moich pracownikow sie nie martw. Wystarczy ze ja sie o nich martwie.

                    Reklama jest dźwignią handlu, poproszę o szczegóły, to będzie wiadomo, którą
                    firmę omijać szerokim łukiem.
                    Pozdrawiam, Misiu.
                    • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 12:35
                      Musialbys omijac wiekszosc ksiegarn w kraju - ale nie podejrzewam cie o
                      czytanie ksiaek - raczej interesuja cie przedluzone w nieskonczonosc sniadania
                      w pracy.
                      • Gość: ubek Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: 158.75.48.* 12.06.03, 12:56
                        jak na księgarza to też masz problemy z pisaniem ( kiąek, polskie znaki są ci
                        obce )
                  • tarantula01 Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? 12.06.03, 12:58
                    Gość portalu: niech napisał(a):

                    > Ha, ha, jestescie z Misia, co nie?! Scena z urzedniczka na poczcie - tu sie
                    je
                    > czy pracuje!
                    > PS. Warunki trzeba zapewnic tzw. petentom, osle! To oni loza na urzedniczki
                    > spozywajace sniadanie przez osiem godzin.
                    > PS2. O moich pracownikow sie nie martw. Wystarczy ze ja sie o nich martwie.

                    Nie z "Misia" tylko z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" - "Co jest albo praca
                    albo jedzenie!!" No i było jedzenie. W "Misiu" była pani w sklepie, która na
                    jakąś prośbę odpowiedziała: "Jem przecież".
            • Gość: milo Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.waw 12.06.03, 12:53
              sama jestem urzednikiem, a wymieniani tu "interesanci" to
              sa klienci, i to w pelnym tego slowa znaczeniu! Dlaczego?
              Bo urzedas jest placony z podatkow, czyli jego pracodawca
              i krolem jest obywatel. I ma Ten obywatel swiete prawo
              wiedziec, w jakich godzinach pracuje urzad przez niego
              utrzymywany i chce byc w tych godzinach obsluzony.
              A sprawa sniadan przy biurku to dyrektor urzedu tak
              powinien rozplanowac prace (lub przyjac tylu
              pracownikow),zeby nie bylo przerw. Ja tez lubie przyjsc
              do urzedu i nie czekac na przerwe urzedasa. Poza tym
              urzednikami powinny byc osoby sprawne fizycznie i
              psychicznie, odpowiednio przygotowane do pracy z klientem
              (nadal jednak panuje w urzedach ideologia "klient twoj
              wrog").
              Jakos zaden z urzedasow, krzyczacy, ze za malo zarabia,
              nie wezmie pod uwage, ze obywatel ocenia i WYCENIA jego
              prace. Jak obywatel poczuje, ze obsluguja go fachowcy,
              profesjonalnie i sprawnie to i zgodza sie na podwyzki.
              • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 13:14
                I wreszcie glos rozsadku, a nie belkot umazanej maslem biurwy.
                • ariels Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? 12.06.03, 15:34
                  OK niechu, następnym razem wywieszę na drzwiach kartkę : TERAZ POCAŁUJCIE MNIE,
                  BO MAM PRZERWĘ ŚNIADANIOWĄ 15 MIN.
                  I życzę, żebyś to właśni Ty się na nią natknął.
                  • Gość: niech Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 15:36
                    A ja sobie nie zycze cie calowac. Bo masz twarz umazana maslem.
    • Gość: armata Re: Zgadnijcie, co to za miejsce? IP: *.crowley.pl 12.06.03, 11:02
      Gość portalu: obserwator napisał(a):

      > Gratuluję pomysłu nowego zarządzania w mieście. Sterty dokumentów na
      > podłodze, bez przerwy dzwoniący telefon od zainteresowanych swoimi sprawami
      > mieszkańców. Kolejka przed drzwiami, a w niej wyczekujący na odbiór lub
      > złożenie dokumentów urzędnicy z delegatur, interesanci i "miejscowi"
      > urzędnicy, którzy natychmiast oczekują informacji, gdzie mają szukać
      > interesującej ich sprawy. W tym całym rozgardiaszu, z obłędem w oczach
      > funkcjonuje jedna osoba, przyjmująca sprawy dla kilkunastu wydziałów. Trzeba
      > niezłej ekwilibrystyki, by umieć się w tym znaleźć. A może by ten pomysł
      > wprowadzić we wszystkich Biurach?
      > Ufff, dobrze, że jesteśmy już w Europie, bo przez chwilę wydawało mi się, że
      > jesteśmy od niej daleko na wschód.

      Odnoszę wrażenie, że opisujesz kibel w swojej pracy, który bez przerwy okupujesz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja