Zabity, bo stanął w obronie dzieci

IP: *.121.225.195.static.bait.pl 12.07.07, 23:00
"pobicie ze skutkiem smiertelnym" to jaskas kolejna paranoja wymyslona przez "postepowych"
prawnikow-teoretykow. Jesli zabojca kogos skatuje, tak, ze chwile pozyje, to dostanie duzo mniejsza
kare, niz gdyby jednym ruchem wbil noz w serce. Co za porabane prawo...
    • Gość: Olo Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:05
      Szkoda mi człowieka, który po prostu w chrześcijańskim odruchu chciał pomóc, a
      skończył tak smutno :-(. To bardzo przykre!
      • Gość: jam Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: *.chello.pl 13.07.07, 21:21
        Kiedyś było prościej. Po prostu by go powieszono. Dzisiaj posiedzi dwa lata i
        wyjdzie, albo nawet sąd go nie skaże....I dziwić się że panuje wśród nas
        znieczulica. Stań w czyjejś obrobie to albo zginiesz albo pójdziesz siedzieć.
        Zapewne jakby było odwrotnie i człowiek broniący dzieciaków pobił by tego
        sk####a ze skutkiem śmiertelnym to wyrok sądu byłby prosty - przekroczenie
        obrony koniecznej i zabójstwo. Ciekawe jak skończy sie ta sprawa...
    • Gość: Lecho Panie prokuratorze, panie sedzio... IP: 80.48.187.* 12.07.07, 23:08
      ...zobaczymy ile czasu zajmie ta oczywista sprawa. Stawiam pol dolara ze 5 lat
      :(. Pamietajcie lenie ze zyjecie za moje pieniadze.
    • Gość: mfk W tym przypadku kara śmierci IP: *.eranet.pl 12.07.07, 23:08
      nie ma ŻADNEGO usprawiedliwienia dla sprawcy.
    • Gość: Arek "Aiwa-Platz" Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: *.centertel.pl 13.07.07, 05:17
      Odkąd to morderstwo a premedytacją i szczególnym udręczeniem jest pobiciem z
      przypadkowym skutkiem? Oj, zaineresował bym się tym prokuratorem!
    • lynks80 Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci 13.07.07, 06:21
      > "pobicie ze skutkiem smiertelnym" to jaskas kolejna paranoja wymyslona przez "p
      > ostepowych"
      > prawnikow-teoretykow. Jesli zabojca kogos skatuje, tak, ze chwile pozyje, to do
      > stanie duzo mniejsza
      > kare, niz gdyby jednym ruchem wbil noz w serce. Co za porabane prawo...

      Heh, retoryka jak u katolickich ultras. Chyba dostrzegasz różnice pomiędzy
      sytuacjami:

      a) ktoś planuje zabójstwo niewygodnej dla niego osoby przez kilka tygodni,
      następnie realizuje szczegółowy plan

      b) ktoś napada na np bank, kasjerka nie chce mu wydać gotówki to strzela do niej

      c) dwóch kolesi poprztykało się na wiejskiej potańcówce o Marynę i jeden podczas
      bójki dostaje (niezamierzony) śmiertelny cios.

      Jednakże (moim zdaniem) takiego czegoś jakie zrobiły te bydlaki nie powinno się
      traktować jako pobicie ze skutkiem, bo bójka ma miejsce tylko wtedy gdy
      uczestniczą w niej obydwie strony a to był zwyczajny napad.
      • Gość: Dżejel Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: *.um.warszawa.pl 13.07.07, 09:07
        Heh, retoryka jak u lewicowych ultras...
      • eurofan74 Nie zgadzam się z przykładami 13.07.07, 09:09
        Przykład b) moim zdaniem również powinien być traktowany jako zabójstwo z
        premedytacją - jeżeli sprawca napada na bank z ostrą bronią i do tego
        naładowaną, i faktycznie strzela do kasjerki, to należy przyjąć, że dopuszczał
        jej użycie i ewentualność, że kogoś zastrzeli. Nawet jeżeli z góry zabójstwa
        nie zakładał - takie tłumaczenie sprawcy nie powinno być tu okolicznością
        łagodzącą.
        Napad - jak w tym przypadku - połaczony z pobiciem, którego skutkiem jest
        śmierć, powinien być traktowany jak zabójstwo - jeżeli ofiara leży, a sprawca
        kopie ją w głowę, to należy przyjąć, że powinien liczyć się z jej śmiercią.
        Przypadkowy śmiertelny cios w bójce jest dla mnie wtedy, gdy ktoś kogoś pchnie,
        ofiara upadając uderzy się w głowę i umrze.
    • Gość: gińcie buraki Już mój znajomy klawisz zrobi mu z dupy jesień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 07:50
      średniowiecza ,oczywiście poprzez bandytów siedzących w celi .
    • Gość: perkoz Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: *.lcconference.wat.edu.pl 13.07.07, 08:12
      Droga Gazeto śledźcie ta sprawę i napiszcie jak się spisze prokurator i sędzia.
      a najlepiej dajcie cynk min Ziobro. To bedzie nadzieja, że się "łaskawy" wymiar
      sprawiedliwości zastanowi nad swoją zbytnią "łaskawością" dla zwykłych
      bandytów...
    • Gość: Jan Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: 195.8.217.* 13.07.07, 08:56
      Takie śmiecie powinno się natychmiast eliminować. Tylko czapa - nie pomoże tu
      żadna tzw. resocjalizacji czy inne mydlenie oczu.
      • Gość: WujekDR Wszyscy na niego będziemy pracować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.07, 09:42
        Niestety czapy nie można "założyć".

        Pozostaje dożywocie, ale powinno to być zorganizowane tak, żeby do końca życia
        żałował tego co zrobił: albo ciężko pracuje, albo nic nie robi, ale wtedy
        dosłownie chleb woda i witaminki (witaminki tylko dlatego że się zaraz czepią
        jakieś organizacje obrony praw człowieka - czytaj praw bandyty). Żadnej siłowni,
        prysznica, spacerownika, widzeń, dziwek. Niech gnije w głodzie i smrodzie.

        Ale biorąc pod uwagę lewicowe zadęcie w naszym kraju (i w ogóle w Unii), tak nie
        będzie; wszyscy na niego będziemy pracować a ten będzie miał jedzenie, ciepło,
        lekarza, w karty pogra, na spacer wyjdzie. I wcześniej go wypuszczą za tzw.
        dobre sprawowanie. A za taki system penitencjarny i taką właśnie wizję świata w
        ogólności podziękujcie wszyscy tzw. lewicowym intelektualistom i reszcie
        czerwonej zarazie.
    • Gość: vars2 Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: *.mi.gov.pl 13.07.07, 09:30
      W chwili obecnej bandyci sa bezkarni. Strach w ogole zwrocic uwage lobuzowi, bo
      moze bezkarnie zabic czlowieka. Ci za kraj!!!? Co za ludzie tworza prawo??!! W
      Ameryce, jak 200 lat temu tworzyla sie demokracja, to kazdy mial strzelbe i sam
      egzekwowal prawo i tak narodzila sie amerykanska demokracja. A my tak bardzo
      chcemy nasladowac Ameryke.
    • Gość: Stawik Re: Zabity, bo stanął w obronie dzieci IP: 82.177.0.* 13.07.07, 10:51
      Jezeli zblebil bys trosazke teorie prawa karne nie pisal bys takich glupot.
      Podstawawa zasada panstwa prawa jest zasada domniemania niewnosci. Czyli w
      skrocie oskarzonego uwaza sie za niewinnego do momentu skazania go prawomocnym
      wyrokiem. Polaga rowniez na tym, ze to oskarzyciel (w tym wypadku prokurator)
      musi udowodnic wine oskarzonemu. Nie widze mozliwosci udowodnic temu
      czlowiekowi, ze w momencie gdy bil, chcial zabic tego czlowieka. I dlatego
      tez "postepowi prawnicy-teoretycy" wpadli na pomysl przestepstwa pobicia ze
      skutkiem smiertelnym. Mam nadzieje, ze rozwialem Twoje watpliwosci...
      • eurofan74 A może jednak zarzut zabójstwa? 13.07.07, 16:12
        A może jednak można postawić tym sprawcom zarzut zabójstwa?

        Jeżeli sprawcy kopali wielokrotnie ofiarę w głowę, to powinni liczyć się z tym,
        że ofiara może umrzeć.
        Nie jestem prawnikiem, ale tu chyba jest paradoks - gdyby ofiara zmarła przed
        przybyciem lekarzy byłoby zabójstwo, a jak w trakcie reanimacji - to tylko
        pobicie ze skutkiem śmiertelnym. A kara jest wówczas znacznie niższa.
        Przykad z dzisiaj - w podlaskiem sąsiad pobił sąsiada sztachetą z gwoździem,
        ofiara zmarła przed wezwaniem karetki, i facet ma mieć zarzut zabójstwa.
Pełna wersja