Poczta na Płockiej

21.07.07, 00:34
Poszłam zapłacić rachunki. Wchodzę, pobieram numerek A - wpłaty i wypłaty. Na
numerku dwa tysiące piećset sześćdziesiąt i jeszcze jeden, osób oczekujących.
Trudno. Rachunek pilny, zapłacić muszę. Czekam. Pół godziny czekam,
czterdzieści pięć minut, czekam. Przede mną juz tylko 3 osoby, za mną
nastepne pięć tysięcy. Nagle wchodzi chłopak. Z przodu ma czerwone nosidełko,
w nosidełku dziecko. W czapeczce. Małe strasznie, jak nie wiem co. Nie
ruszało się, znaczy, że śpi. Jako, że ma pierwszeństwo, został puszczony bez
kolejki. Jedną ręką płacił, drugą dyndał to nosidełko. Jak odchodził od kasy,
to się po nas wszystkich rozejrzał i jakoś tak zawadiacko uśmiechnął. Ja
patrzę a to k..wa nie dziecko, tylko lalka była...

Gratuluję pomysłu. Nawet nie byłam zła, niestety wszyscy starsi się
wściekli..
    • Gość: obywatel 3rp Re: Poczta na Płockiej IP: *.acn.waw.pl 21.07.07, 03:48
      "Podziwiam" te tabuny staruchów i młodych życiowych analfabetów stojących co
      miesiąc w kolosalnych kolejkach na poczcie. Ja wszystkie opłaty robię przez
      internet, prowizja max 50 groszy. Płacę o każdej porze dnia i nocy, nigdzie nie
      wychodząc i nie stojąc w kolejkach. Jeśli nagle wypadnie mi potrzeba zapłacenia
      rachunku, pójdę do najbliższego banku za wyjątkiem pkobp.

      Są ludzie stojący miesiąc w miesiąc na poczcie w kolejkach. Oczywiście szanujemy
      ich! :P
      • Gość: aga Re: Poczta na Płockiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 16:15
        Nie to zeby zlosliwie, bo w kwestii poczty to ogolnie masz racje ze trzeba duzo
        samozaparcia zeby tam chodzic jesli mozna gdzie indziej. Ale wprawiles mnie
        drogi Obywatelu w doskonaly nastroj jak sobie wyobrazilam te "bebcie"
        dokonujace przelewow w internecie... ;-)

        Tak na marginesie, czasami musialam zalatwic cos na tej wlasniep oczcie, to
        chyba najgorsza warszawska poczta na jakiej bylam.

        Pozdrawiam serdecznie!
    • Gość: pawwas Re: Poczta na Płockiej IP: *.chello.pl 21.07.07, 10:41
      Poszłam zapłacić rachunki. Wchodzę, pobieram numerek A - wpłaty i wypłaty. Na
      > numerku dwa tysiące piećset sześćdziesiąt i jeszcze jeden, osób oczekujących.
      > Trudno. Rachunek pilny, zapłacić muszę. Czekam. Pół godziny czekam,
      > czterdzieści pięć minut, czekam. Przede mną juz tylko 3 osoby, za mną

      Rachunki na poczcie ? Szalona. Masz internet. Banki, a nawet hipermarkety. - I
      to dużo Taniej. Chyba masz za dużo czasu i pieniędzy.
    • sibeliuss Re: Poczta na Płockiej 21.07.07, 15:15
      Żałosny dupek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja