Gwałtowna burza nad Warszawą

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 21:06
a moze ktos mi WYJASNI,JAKA WCZORAJ MIELISMY BURZE? DZIS JEST NIEDZIELA,A
WCZORAJ BYLA LADNA SOBOTA.
    • Gość: PL Re: Gwałtowna burza nad Warszawą IP: *.acn.waw.pl 22.07.07, 21:11
      Ten artykuł będzie w jutrzejszej Gazecie :-P
      • vontrompka konar 22.07.07, 21:30
        Potężny konar zablokował ulicę Kazimierzowską i chodnik przy ul. Szczęśliwickiej.


        To musiał być bardzo długi konar.
        • Gość: Oliveira Drżizus, ale dziennikarstwo IP: *.adsl.xs4all.nl 23.07.07, 00:05
          "Pani Joanna z Mokotowa zmokła"
          "Aspirant rzekł, ocierając pot"
          "Forumowicz e podsumował"

          To brzmi, jakby w kiepskim kabarecie nabijano się z Telewizyjnego Kuriera
          Wąchockiego...
    • Gość: Ada Gwałtowna burza nad Warszawą IP: *.eranet.pl 22.07.07, 21:22
    • Gość: Piotrek Re: Gwałtowna burza nad Warszawą IP: *.chello.pl 22.07.07, 21:26
      no właśnie ja też nie widziałem gwałtownej burzy - trochę pobłyskało,
      pogrzmiało, pokropiło i poszło bokiem. Trudno to nawet burzą nazwać. Może o
      jakiejś innej Warszawie mówicie?
      • Gość: dorala Re: Gwałtowna burza nad Warszawą IP: *.acn.waw.pl 22.07.07, 23:35
        To trzeba było być w okolicy Lasu Kabackiego. Właśnie zdążyliśmy, wracając z
        Powsina na rowerach, wyłonić się z lasu, a ogarnęła nas ściana wody. Wiał tak
        mocny wiatr, że z trudem utrzymywałam się na rowerze. Wiatr po prostu uderzał
        we mnie z taką siłą, że nie mogłam oddychać. Nigdy czegoś takiego nie
        przeżyłam. Miałam wrażenie, że za chwilę się uduszę. Do tego deszcz, który
        zalewał mi oczy i uszy oraz pioruny, które waliły raz po raz. Z wielkim trudem
        dotarliśmy do Tesco. Całe szczęście, że było blisko. W innym przypadku chyba
        pozostałoby mi skulić się na ziemi i przeczekać. Drzewa nie wchodziły w rachubę
        z powodu burzy. Teraz tylko mam nadzieję, że nie zachoruję, bo potem jeszcze
        musiałam cała mokra wrócić do domu.
      • Gość: jaceek Re: Gwałtowna burza nad Warszawą IP: 212.160.172.* 23.07.07, 10:02
        > no właśnie ja też nie widziałem gwałtownej burzy - trochę pobłyskało,
        > pogrzmiało, pokropiło i poszło bokiem.

        No właśnie: bokiem! :) Skoro dla Ciebie bokiem to dla kogoś innego centralnie.
    • jacekglm Re: Gwałtowna burza nad Warszawą 22.07.07, 21:34
      to artykuł do jutrzejszej GW więc pewnie dlatego :)

      ok.16 przejeżdżaliśmy trasą Sandomierz-Warszawa i w Magnuszewie był mały potop-na ulicy woda sięgała do kolan a samochody objeżdżały bokiem-wszystko trwało parenaście minut
      b62.grono.net/69/128/gallery-27534146-500x500.jpg
      b62.grono.net/121/117/gallery-27534180-500x500.jpg
    • Gość: Kosiarz Re: Gwałtowna burza nad Warszawą IP: 80.51.132.* 22.07.07, 21:54
      Burza była w piątek wieczorem.
      Oto film mojego autorstwa zrobiony na ul. Czerniakowskiej:
      www.youtube.com/watch?v=QKy76r1R-BA
      • Gość: wyborca z dworca Re: Nasza Pani Prezydent IP: *.MAN.atcom.net.pl 22.07.07, 22:38
        nad każdym warszawiakiem rozepnie parasol.
        Nie zmokniemy.
        Dzięki, Pani Prezydent
        • Gość: kretyn?? Re: Nasza Pani Prezydent IP: *.acn.waw.pl 23.07.07, 02:53
          ???
    • Gość: petrow w piatek byla lepsza IP: *.acn.waw.pl 23.07.07, 00:27
      waliły pioruny gdzie popadnie. Niedzielna to była bardziej ulewa z porywistym
      wiatrem.
      • Gość: Adam Re: w piatek byla lepsza IP: *.eranet.pl 23.07.07, 10:53
        Oj była. Siedziałem na balkonie pod markizą, a tu jak nie huknie, aż mi się
        pośladki zwarły przez co miałem blokadę stolca do wczoraj. Jednakże wczoraj
        mały figiel a straciłbym ową markizę. Myłem się po rowerze, dobiegł mnie jakiś
        hałas. Wiatr z fotelem robił, co chciał, przestawiał go z jednego na drugi
        koniec balkonu, a markizę złożyłem w ostatniej chwili. Ale lubię takie. Potem
        jest co czytać w Gazecie :D
    • Gość: kalarepa Dlaczego władze nas nie ostrzegły? IP: 62.233.164.* 23.07.07, 10:43
      Wtedy wiedziałbym że idzie burza...a tak nic nie wiedziałem..:)

      www.fototel.pl/
    • Gość: doktorant byl problem z lacznoscia komorkowa... IP: *.aster.pl 23.07.07, 21:03
      ... mieszkam na natolinie kolo metra, podczas burzy przez pare minut moja
      komorka nie mogla sie polaczyc z siecia - wczesniej sie to tutaj nigdy nie zdazalo.

      moze podczas burzy jakis przekaznik wysiadl na chwile, albo silny deszcz tlumil
      sygnal z nadajnikow :P

      ps: zdjecia chcialem zrobic ale bateria mi w cyfrowce siadla ;(
      • Gość: marcin Re: byl problem z lacznoscia komorkowa... IP: *.chello.pl 24.07.07, 00:43
        Tobie nie dzialala bateria, mi padl stacjonarny komp i TV. Wraca czlowiek znad
        morze i taka kur.... niespodzianka. Mieszkam przy Multikinie na Ursynowie.
      • dorsai68 Re: byl problem z lacznoscia komorkowa... 24.07.07, 10:06
        Gość portalu: doktorant napisał(a):

        > ... mieszkam na natolinie kolo metra, podczas burzy przez pare minut moja
        > komorka nie mogla sie polaczyc z siecia - wczesniej sie to tutaj nigdy nie zdaz
        > alo.
        >
        > moze podczas burzy jakis przekaznik wysiadl na chwile, albo silny deszcz tlumil
        > sygnal z nadajnikow :P

        Istotnie, tłumił. Stacje bazowe mają stosunkowo niską moc nadajników i w przypadku silnej ulewy moc sygnału i jego zasięg wyraźnie spadają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja