Nastolatka ryzykowała życie, by dostać się do u...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:00
nie ma to jak pierwsza milosc nastolatki... ach

    • Gość: a Nastolatka ryzykowała życie, by dostać się do u.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 18:36
      załamka :)
    • Gość: Marcin Nastolatka ryzykowała życie, by dostać się do u.. IP: *.acn.waw.pl 25.07.07, 22:54
      "Ponieważ nastolatka wzburzona interwencją policji zachowywała się agresywnie,
      zdecydowano o przewiezieniu jej do Izby Wytrzeźwień. Trafił tam również jej
      chłopak, który nie chciał jej opuścić i jego kolega."

      Typowe działanie policji. Jak nie wiadomo, co z kimś zrobić (nie popełnił
      żadnego wykroczenia ani przestępstwa - samo bycie nietrzeźwym nie jest
      karalne), to go się przewozi pod byle pretekstem do izby.

      Przepis (art. 40.1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu
      alkoholizmowi) mówi:
      "Osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia
      w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w okolicznościach
      zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych
      osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień, zakładu opieki zdrowotnej
      lub innej właściwej placówki utworzonej lub wskazanej przez jednostkę samorządu
      terytorialnego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu."

      Dlaczego policja z tych kilku możliwości prawie zawsze wybiera izbę
      wytrzeźwień ?

      • nessie-jp Re: Nastolatka ryzykowała życie, by dostać się do 26.07.07, 13:40
        > osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień, zakładu opieki zdrowotnej
        > lub innej właściwej placówki utworzonej lub wskazanej przez jednostkę samorządu
        >
        > terytorialnego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu."

        Jakie to placówki właściwe wskazała nasza jednostka samorządu terytorialnego? Bo
        chyba odprowadzanie pijanych szczylów do szpitala to spora przesada i marnowanie
        pieniędzy. Niepełnoletnich pijaków należałoby spisać i oddać w ręce rodziców.
        Gorzej, gdy rodzice też pijani... Albo dziecko tak pijane, że nie potrafi
        powiedzieć, gdzie mieszka!
    • Gość: wychowawca tym dzieciom to się już we łbach przewraca IP: *.chello.pl 26.07.07, 22:35
      trzeba znieść wakacyjne nieróbstwo, należy stworzyć obozy pracy dla małych
      wandali i pijaków, taka jest moja teoria wychowawcza. i się skończy.
Pełna wersja