Gość: kubuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 01:07 szkoda,ze tylko jeden bis... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: mpogoda Happy Birthday Mick! IP: *.chello.pl 26.07.07, 01:10 Świetny Koncert. Lepszy niż 4 lata temu w pradze. Stonesi w niesamowitej formie. Koncertowe zagranie na nosie nieudolnym politykom. Minuta ciszy niesamowicie przejmująca. rzeczywiście bardziej niż raban w mediach i wczesna kampania wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mpogoda Re: Happy Birthday Mick! IP: *.chello.pl 26.07.07, 01:15 ... a sto lat dla Micka było słodkie po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kajet publika drętwa jednak IP: *.chello.pl 26.07.07, 01:20 bawiłem się doskonale (sektor B), ale ludzie dookoła w większości stali i się gapili. Może połowie chciało się w ogóle klaskać między kawałkami, nie mówiąc już o dawaniu znaku życia w trakcie. Natomiast Stonesi zagrali rewelacyjnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: publika drętwa jednak IP: *.acn.waw.pl 26.07.07, 01:33 zombiaki w formie - tylko niektorym prawie co poniektore czesci ciala odpadaly.... Odpowiedz Link Zgłoś
archol Re: publika drętwa jednak 26.07.07, 13:10 W sktorze A po scena bylo super- jeszcze mnie troche uszy bola ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Happy Birthday Mick! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.07, 15:43 Koncert SUPER!!! chodziaż ten z Chorzowa był lepszy, ale chłopaki dają radę. Keith po prostu rewelacja ;-)))) Za to publiczność sie nie popisała.Byłam w sektorze B2 i większość publiki przyszła tylko postać i popatrzeć, nawet klaskać im sie nie chciało.Entuzjazm był prawie zerowy.Jagger próbował nas rozkręcić,zachęcał do klaskania a tu jakoś ręke były za cięzkie. W pewnym momencie rzucił że noc jest chłodna i nie miał na myśli pogody.I Ron też na koniec wykonał gest sugerujący że chłodem zawiało.Pomiędzy utworami też jakoś cichawo było, przynajmiej w moim i sąsiednim sektorze, mam nadzieje że pod sceną było bardziej gorąco. Na set liście która była wypisana przy perkusji Charliego na bis mieli wpisane co najmiej 4 piosenki, ale po Satisfaction się skończyło, skoro ludzie odpuścili i zaczeli się rozchodzić. Poklaskali, zapalili światełko i do wyjścia. Rozumien że oni grają dla nas, ale ludzie trochę enegii można wykrzesać, na takie koncerty trzeba czekać klilka lat. Czy ktoś zrobił zdjęcie jak Keith z Ronem stoja obok siebie z fajkami w zebach? Ach jak wyglądali ..... Odpowiedz Link Zgłoś