Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz

IP: 85.222.4.* 30.07.07, 21:46
i w czym problem?
chyba lepiej nie pobrac krwi,z powodu,mam nadzieje niepotrzebnych
obostrzen,od dziesieciu zdrowych,niz pobrac od kogos,kto dzis wydaje sie
zdrowy,jutro natomiast moze sie okazac chory na ZCJ

ps.Pani Ani oczywiscie zycze dlugich lat zycia w zdrowiu
    • Gość: Wampir Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.chello.pl 31.07.07, 00:26
      No i po co ta krew? Transfuzja to średniowiecze, głąby
      • fedorczyk4 Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz 31.07.07, 07:57
        Po dluzszym niz 6 miesiecy pobycie we Francji tez krwia sie nie podzieli. To
        jeste w sumie idiotyzm bo zarazic sie mozna i w trakcie tygodniowego pobytu. A
        w/wymienione kraje powinny chyba calkowicie zaprzestac pobierania krwi od
        swoich obywateli. O ile wiem to u nas, a nie u nich panuje dramatyczny deficyt
        krwi i kurczy sie liczba krwiodawcow. A nie slychac rowniez o straszliwej
        epidemii tego i owego we Francji czy Anglii.
        • Gość: jajko Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.cargosped.com.pl 31.07.07, 10:30
          wlasnie, i o ile wiem to krwiodawstwo jest jedna z pewniejszych metod zlapania
          zoltaczki :/
          • Gość: goska Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.chello.pl 31.07.07, 22:08
            a jak mozna sie zarazic?Po co piszesz takie glupoty????
    • Gość: ogórkowy sezon Igły z widły . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 08:56
    • Gość: z Wawra nie wiem po co taki zakaz IP: *.subscribers.sferia.net 31.07.07, 09:06
      Ja też dwukrotnie próbowałam oddać krew i też czułam sie jakbym była conajmniej
      nosicielem HIV lub jakim odrzutkiem społeczeństwa tylko z tych samych powodów
      co osoba opisywana w artykule. No cóż nie chcą mojej dobrej krwi ( bardzo
      rzadka i poszukiwana) to trudno. Może kiedyś ktoś mądry zrozumie błąd
      poprzedników i zmieni przepisy
    • Gość: mfs Pani Ani gratuluję refleksu! IP: *.61.76.149.host.de.colt.net 31.07.07, 09:13
      No to ciekawe, sam byłem na stypendium w UK w '97, więc mniej więcej wtedy.
      Szalało wówczas BSE u krów i pryszczyca u owiec. I jakoś dziwnym trafem zaraz
      po powrocie wyczytałem w jakiejś gazecie (może nawet w wyborce), że na dawcę
      krwi to raczej się nie nadaję.

      Nie dość że pani Ani potrzeba było 10 lat, żeby zatrybić, a jeszcze o tym w
      gazecie napisali. Tylko czy to że pani Ania się światem przez 10 lat nie
      interesowała, gazet nie czytała, pod kamieniem siedziała, to na pewno dobry
      temat na artykuł?
      • Gość: mfs na przelowie 96/97 zeby bylo jasne... IP: *.61.76.149.host.de.colt.net 31.07.07, 09:22
        • Gość: mfs przelomie znaczy sie. Argh! IP: *.61.76.149.host.de.colt.net 31.07.07, 09:23
    • Gość: jajko Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.cargosped.com.pl 31.07.07, 10:26
      no ci Anglicy to maja fatalnie - wynika z tego, ze nikt w Wlk.Bryt. nie moze
      oddawac krwi...
      • Gość: oki Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.17-246-81.adsl-static.isp.belgacom.be 31.07.07, 10:58
        Szanowna Redakcjo,
        mniej sensacji, zwłaszcza w tytułach - z ciekawości zapytam, czy autorka oddała
        choćby z literek krwi? Śmiem twierdzić, iż chyba nie, bowiem jakby oddawała w
        miarę regularnie, to elementarne fakty z zakresu kwalifikacji dawców byłyby jej
        znane. A co do choroby C-J to można poszukać w archiwach własnej redakcji i
        sprawdzić, że sprawa polegała na czasowym dopuszczeniu określonego mięsa, z
        określonego obszaru do sprzedaży! Stąd ograniczenie, ale zamiast faktów lepiej
        pisać brednie i pseudosensacje.
        Ciekawy jestem jakby wyszła sprawa podobna do tej z Francji (tu znowu polecam
        Autorce lekturę redakcyjnego archiwum), to co zostałoby napisane i pod jakim
        tytułem?
        Dodam troszkę samochwalczo, że oddałem kilkanaście litrów krwi i nie raz byłem
        dyskwalifikowany, z róznych powodów - np. kataru zimą i jestem z tego powodu
        zadowolony - to oznacza, iż weryfikacjia dawców ma sens!
        Pozdrawiam serdecznie
        PS Wszyscy, którym nie podoba się oddawanie krwi powinni notarialnie złożyć
        zastrzeżenie, że nie będzie się im udzielać jakiejkolwiek pomocy medycznej w
        razie wypadku (włączając w to leki krwiopochodne).
        • suwmiara Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz 31.07.07, 11:37
          Mnie kiedyś zdyskwalifikowano na parę lat z powodu pewnego problemu
          hormonalnego. Po jakimś czasie (kilka lat) zapytałam lekarza o to znów.
          Powiedział, że to nie powodu do odrzucenia. Poszłam do stacji krwiodawstwa.
          Kazali przynieść zaświadczenia, badania. Trochę było z tym kłopotu (wiadomo że
          wizyta u specjalisty to albo za pół roku czekania albo prywatnie) ale się
          uparłam. Zostałam ponownie zakwalifikowana do oddawania krwi. Okazało się, że
          już teraz uznaje się, że ten problem nie przeszkadza.

          Może z czasem coś się zmieni w sprawie pobytów zagranicznych?
          Przypuszczam, że o ile wyniki badań naukowych mogą wskazywać, że nie ma
          przeciwwskazań dla brania krwi od takich dawców to, niestety prawo nie nadąża za
          tą wiedzą.

          Nie ma sensu się obrażać i trzeba mieć świadomość, że to tak naprawdę jest
          właśnie społeczny obowiązek. Z jakiś czas warto dowiedzieć się znów czy ten
          zakaz jest utrzymany.

          Faktycznie tytuł artykułu mocno krzykliwy.
    • Gość: Dobromir Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: 213.17.245.* 31.07.07, 16:48
      No i Wybiórcza zlitowała się nad biedną babeczką. Ten zakaz istnieje od
      baaardzo dawna, ale sezon ogórkowy i redachtóry z GW muszą jakiś temat
      odgrzać ;-)

      Ech, redachtórem być ...
      • Gość: 56gosia79 Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.07, 20:05
        Zakaz oddawania krwi po pobycie w Anglii jest takze w Niemczech. I nikt sie temu
        nie dziwi i glupio nie dyskutuje.Zakaz ten dotyczy takze ludzi, ktorzy maja
        tatuaze itp. Tak samo ci, ktorzy w ostatnich dniach przed oddaniem, brali
        proszki przeciwbolowe, takze sa niedopuszczani do oddania.I gadanie glupot w
        rodzaju, ze w Polsce jest wiecej krwi niz w innych europejskich krajach, jest
        odiotyzmem. Krwi nie ejst, niestety, nigdy za duzo. To tak cenny produkt, ze
        nikt nie moze powiedziec: tego mamy za duzo. Pozdrawiam i namawiam do oddawania
        krwi. Nie slowa, ale czyny sie licza!Gosia Samosia.
        • Gość: Goska Re: Byłeś w Anglii, krwi nie oddasz IP: *.chello.pl 31.07.07, 22:13
          Bo to trzeba sie postawic w roli pacjenta.Jak jest potrzebna transfuzja, to sie
          wtedy chce dostac krew jak najbezpieczniejsza.Mysle, ze ten przepis sie zmieni
          jak choroba bedzie lepiej poznana.To sie nazywa"dmuchanie na zimne".A robienie
          z tego sensacji-noz w kieszeni sie otwiera nad glupota niektorychh dziennikarzy-
          WSYD!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja