Powstanie było karygodną zbrodnią.

    • berserk75 Jesteś zwykłym zerem... 13.11.07, 23:34
      Zakładając taki wątek tego konkretnego dnia pokazałeś dobitnie, że jesteś
      zwykłym zerem. Nie potrafisz nawet uszanować pamięci Powstańców i pomordowanych
      mieszkańców Warszawy. Rozumiem, że spór o sens wybuchu Powstania jest wciąż
      żywy, a obie strony raczej się nie przekonają, ale akurat tego dnia należy oddać
      cześć tym, którzy oddali co najcenniejsze za wolną Polskę, a nie nazywać tego
      głupotą! Jak jesteś taki odważny to przyjedź za rok na Powązki i powiedz to
      Powstańcom w twarz, przecież ty wiesz najlepiej i osądziłeś już siedząc
      bezpiecznie w domu, w kapciach i z herbatką przy komputerku.

      Do tego piszesz per "wy" przenosząc tu jakieś idiotyczne wojenki Warszawa -
      reszta kraju. Wiesz, że żołnierze AK z całego kraju chcieli przyjść na pomoc
      walczącej Warszawie? Bo to była ich stolica i serce tego kraju. Nikt nie myślał
      w ten gó..arski sposób, jaki uprawiasz. Zabieraj swoje zabawki i spadaj do
      swojej piaskownicy, gnojku.
      • Gość: billy Re: Jesteś zwykłym zerem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 16:09
        wow.[czyt.łał lib uau].
        co za debile wypisują takie głupoty-poezje."wolną polskę". trza było
        robic w 40,41,42,43 i 44 roczku. wtedy nie było chetnych do
        powstania.a tu dopiero jak ruskie przyszli.
        patrzta i to wina ruskich ze p.w. miało w plecy. nawet nie szwabów.

        a mierzyc siły na zamiary zaden bór, niedzwiadek czy inny bydlak
        nie potrafił. oni potrafili tylko kamienie rzucać na szniec.
        • korekna4um Re: Jesteś zwykłym zerem... 16.11.07, 22:10
          bob, nie musisz już propagandy uprawiać ... :]
          spokojnie
          a w wolnej chwili zapoznaj się z działalności AK w Warszawie w wymienionych
          przez ciebie "latkach"!
      • pyorunochron zerem sa ci, ktorzy wyslali tych ludzi na smierc 21.11.07, 01:33
        berserk75 napisał:

        > Zakładając taki wątek tego konkretnego dnia pokazałeś dobitnie, że jesteś
        > zwykłym zerem.

        Glupi jestes, w watku zacytowalem uczestnika powstania, to nie sa moje slowa.
        To, ze tak piszesz swiadczy o tym, ze nie masz pojecia o powstaniu.

        > Nie potrafisz nawet uszanować pamięci Powstańców i pomordowanych
        > mieszkańców Warszawy.

        Ja mam do nich OGROMNY szacunek i dlatego wlasnie uwazam, ze wyslano ich na
        smierc niepotrzebnie. Ludzie tacy jak ty, ktorzy uwazaja, ze to dobrze, ze
        powstancy zaczeli walke i zgineli, nie maja do nich zadnego szacunku i za zero
        maja ich zycie.

        > Rozumiem, że spór o sens wybuchu Powstania jest wciąż
        > żywy,

        NO WLASNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        > a obie strony raczej się nie przekonają, ale akurat tego dnia należy odda
        > ć
        > cześć tym, którzy oddali co najcenniejsze za wolną Polskę, a nie nazywać tego
        > głupotą!

        A jak nazwac wyslanie ich na smierc jak nie glupota? Oczywiscie - zbrodnia!

        > Jak jesteś taki odważny to przyjedź za rok na Powązki i powiedz to
        > Powstańcom w twarz, przecież ty wiesz najlepiej i osądziłeś już siedząc
        > bezpiecznie w domu, w kapciach i z herbatką przy komputerku.

        To ty powiedz powstancom prosto w twarz, ze uwazasz, ze to DOBRZE, ze zgineli.
        Ja uwazam, ze to ZLE, ze zgineli i jestem jak najbardziej w stanie powiedziec
        powstancom, ze to, ze wyslano ich na smierc to glupota i zbrodnia.

        > Do tego piszesz per "wy" przenosząc tu jakieś idiotyczne wojenki Warszawa -
        > reszta kraju.

        To twoje nadinterpretacje i kompleksy.

        > Wiesz, że żołnierze AK z całego kraju chcieli przyjść na pomoc
        > walczącej Warszawie? Bo to była ich stolica i serce tego kraju.

        Ktora przez glupote zniszczono.

        > Nikt nie myślał
        > w ten gó..arski sposób, jaki uprawiasz. Zabieraj swoje zabawki i spadaj do
        > swojej piaskownicy, gnojku.

        Jestes bezczelnym swirem! Przeczytaj moj watek jeszcze raz - cytuje tam
        UCZESTNIKA powstania. To ty siedzisz w kapciach i piszesz bzdury. To tacy jak ty
        siedzieli w kapciach w Londynie i wysylali setki tysiecy ludzi na niepotrzebna
        smierc - po tylko, zeby sie popodniecac pseudobohaterstwem. Bylo wiadome od
        poczatku, ze powstanie nie ma szans, a hitlerowcy zrobia rzez niewiniatek.
        • Gość: pl Re: zerem sa ci, ktorzy wyslali tych ludzi na smi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 00:29

          Polacy bardzo często słynęli i słyną z wielu nie przemyślanych decyzji.
          Powstanie to również jedna z tych decyzji. Jeżeli śmierć 200 000 ludzi i
          zniszczoną stolicę nazywamy sukcesem to dziękuję za taki sukces.
          • 0ffka Re: zerem sa ci, ktorzy wyslali tych ludzi na smi 27.11.07, 19:50
            Gość portalu: pl napisał(a):

            > Polacy bardzo często słynęli i słyną z wielu nie przemyślanych decyzji.
            > Powstanie to również jedna z tych decyzji. Jeżeli śmierć 200 000 ludzi i
            > zniszczoną stolicę nazywamy sukcesem to dziękuję za taki sukces.
            Niestety to prawda :(
            • arek103 Re: zerem sa ci, ktorzy wyslali tych ludzi na smi 07.01.08, 21:05
              0ffka napisała:

              > Gość portalu: pl napisał(a):
              >
              > > Polacy bardzo często słynęli i słyną z wielu nie przemyślanych
              decyzji.
              > > Powstanie to również jedna z tych decyzji. Jeżeli śmierć 200 000
              ludzi i
              > > zniszczoną stolicę nazywamy sukcesem to dziękuję za taki sukces.
              > Niestety to prawda :(

              tez sie zgadzam
              • billy.the.kid Re: zerem sa ci, ktorzy wyslali tych ludzi na smi 08.01.08, 08:34
                krzyżak napisał KOCHAMY. moze jakos tak smiesznie wypowiadaj sie w
                swoim imieniu. nie w liczbie mnogiej, chyba ze bierzesz pod uwage
                siebie i swojA kobitę.
                • arek103 Re: zerem sa ci, ktorzy wyslali tych ludzi na smi 08.03.08, 18:55
                  billy.the.kid napisał:

                  > krzyżak napisał KOCHAMY. moze jakos tak smiesznie wypowiadaj sie w
                  > swoim imieniu. nie w liczbie mnogiej, chyba ze bierzesz pod uwage
                  > siebie i swojA kobitę.

                  to bylo do mnie?...
    • Gość: trrr to tylko jedna strona medalu... IP: 83.241.234.* 03.12.07, 22:34
      jest zawsze druga
      • Gość: . Re: to tylko jedna strona medalu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 23:41

        Ta druga strona medalu to śmieć.
    • Gość: xnl Poczytałem sobie twoje posty. IP: *.chello.pl 04.12.07, 01:14
      • Gość: xnl Za szybko enter. Przepraszam :) IP: *.chello.pl 04.12.07, 01:17
        Poczytałem sobie twoje posty. Zarówno w tym wątku, jak i na forum "Społeczeństwo".
        Konkluzja?? Konkluzja jest taka, że jesteś zakompleksionym półmózgiem.

        Pozdrawiam.
        • petronella.kozlowska czemu moderator nie wymazal tego watka? 04.12.07, 10:28
          zauwazcie ze jak zalozycie nowy temat np. krytykujacy rzad RFN to zostanie on w
          przeciagu kilku minut wymazany.

          Ale temat zalozony przez mniejszosc niemiecka (pyorunochron) w którym mozna sie
          wysmiewac z narodu polskiego i ze zbrodni na narodzie polskim egzystuje od kilku
          miesiecy.

          Pyorunochron dziala przewaznie na forach prohitlerowskich Glywice i Silesiana.


          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34281

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=71201081&a=71845805
          • Gość: Warszawiak Gen.Anders:"Decyzja wybuchu PW to zbrodnia"! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 12:32
            I mial rację, podobnie jak Wieslaw Chrzanowski.Obu można zarzucić
            wszystko tylko nie bycie hitlerowcami.To byla zbrodnia na Warszawie
            i narodzie polskim.Podjęli ją Komorowski, Pelczyński, Okulicki, a
            nie Hitler czy Stalin.Oni tylko z niej skorzystali do swoich celów
            albo nie chcieli w związku z nim realizować cudzych interesów swoim
            kosztem.
            • pyorunochron powiedz to xnl i petronelli 05.12.07, 00:39
              Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

              > I mial rację, podobnie jak Wieslaw Chrzanowski.Obu można zarzucić
              > wszystko tylko nie bycie hitlerowcami.To byla zbrodnia na Warszawie
              > i narodzie polskim.Podjęli ją Komorowski, Pelczyński, Okulicki, a
              > nie Hitler czy Stalin.Oni tylko z niej skorzystali do swoich celów
              > albo nie chcieli w związku z nim realizować cudzych interesów swoim
              > kosztem.

              Powiedz to xnl i petronelli. One sa zaslepione - nie wiem czym bardziej,
              nienawiscia, czy glupota...
            • korekna4um największym zagrożeniem dla Polaków są sami Polacy 05.12.07, 09:05
              największym zagrożeniem dla Polaków są sami Polacy :(
              również 63 lata po zakończeniu Powstania!

              wy wszyscy, którzy twierdzicie, że Powstanie było zbrodnią Polaków na Polakach
              jesteście żałośni ... żal mi was ...
              wkładacie swoje brudne paluchy w rany i jątrzycie ...
              • pyorunochron Re: największym zagrożeniem dla Polaków są sami P 08.12.07, 21:14
                korekna4um napisał:

                > największym zagrożeniem dla Polaków są sami Polacy :(
                > również 63 lata po zakończeniu Powstania!
                >
                > wy wszyscy, którzy twierdzicie, że Powstanie było zbrodnią Polaków na Polakach
                > jesteście żałośni ... żal mi was ...
                > wkładacie swoje brudne paluchy w rany i jątrzycie ...

                Oczywiscie, ze nie. Zle zrozumiales glowny watek. Powstanie było zbrodnią
                Niemcow na Polakach, sprowokowana niepotrzebnie przez niektorych Polakow (tych
                co dali rozkaz do rozpoczecia powstania).

          • pyorunochron Re: czemu moderator nie wymazal tego watka? 05.12.07, 00:43
            petronella.kozlowska napisała:

            > zauwazcie ze jak zalozycie nowy temat np. krytykujacy rzad RFN to zostanie on w
            > przeciagu kilku minut wymazany.
            >
            > Ale temat zalozony przez mniejszosc niemiecka (pyorunochron) w którym mozna sie
            > wysmiewac z narodu polskiego i ze zbrodni na narodzie polskim egzystuje od kilk
            > u
            > miesiecy.
            >
            > Pyorunochron dziala przewaznie na forach prohitlerowskich Glywice i Silesiana.
            >
            >
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34281
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=71201081&a=71845805
            >

            Nie przeczytalas chyba glownego watku, ktory zalozylem:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=71201081&s=0
            A na forum Gliwice nie napisalem nigdy ani jednego watku.
        • pyorunochron Re: Za szybko enter. Przepraszam :) 05.12.07, 00:40
          Gość portalu: xnl napisał(a):

          > Poczytałem sobie twoje posty. Zarówno w tym wątku, jak i na forum "Społeczeństw
          > o".
          > Konkluzja?? Konkluzja jest taka, że jesteś zakompleksionym półmózgiem.

          To jest wlasnie konkluzja polmozgowca.
          > Pozdrawiam.
    • Gość: derko Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.gprs.plus.pl 16.12.07, 18:21
      oklepany temat
    • Gość: Gilzeusz Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.chello.pl 16.12.07, 18:38
      Psssstttt...pewnie, że tak tylko nie wolno o tym mówić, bo wywołuje
      to u wielu podobnie głupich osób reakcję alergiczną.
    • Gość: wobo1704 Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.chello.pl 17.12.07, 16:00
      Było zbrodnią.
      Tylko kretyn bawi się granatem nad kołyską.
      • Gość: racja obyś nie musiał wychowywać dzieci w czasie wojny IP: *.aster.pl 17.12.07, 20:09
        .
        • Gość: fanstonsów ty nawet w czasie pokoju lubisz burzyć ;-) IP: *.aster.pl 17.12.07, 22:30
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=71788412&a=71937514
          wojenne wychowanie?
      • pyorunochron Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 20.12.07, 23:11
        Gość portalu: wobo1704 napisał(a):

        > Było zbrodnią.
        > Tylko kretyn bawi się granatem nad kołyską.

        szkoda, ze nie dla wszystkich jest to oczywiste...
        • Gość: racja to w końcu czyja to była zbrodnia? IP: *.aster.pl 21.12.07, 14:52
          Niemców na Polakach?
          Polaków na Polakach?
          a może Ruskich, Amerykańców i Angolów na Polakach za pomocą Niemców?

          ludzie, zacznijcie myśleć!
          • Gość: Warszawiak Wg gen.Andersa-dowództwa Powstania Warszawkiego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 17:03
            I ja się z gen.Andersem zupelnie zgadzam.Wszystko inne to tylko
            skutek decyzji o wybuchu powstania!!!
            • Gość: PYTANIA Re: Wg gen.Andersa-dowództwa Powstania Warszawkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 17:32
              Pytania do Bartoszewskiego....IP: *.dedicated.hosteurope.de
              Gość: sc 21.12.07, 12:01 Odpowiedz - Dlaczego w 2006 r. jako
              sekretarz kapituły Orderu Orła Białego
              sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie)
              generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi
              Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera
              Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?

              - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister
              spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w
              czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano
              współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in.
              wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?

              - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi
              oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu
              większość polskiej delegacji?

              - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie
              tylko "głupi ekstremista"?

              - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy
              jest Pan tylko maturzystą, absolwentem gimnazjum? Jak wiadomo,
              obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć
              magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan
              nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.

              - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
              pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza,
              jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?

              - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce - wywiadzie z
              Panem - cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że
              jakoby: "Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku".
              W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków
              tej rzekomej walki?

              - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem
              swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących
              pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20
              lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom
              Zofii Kossak.

              - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich
              wiernych przez moskiewską milicję?

              - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej
              obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą,
              potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?

              - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem
              z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?

              - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym
              naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym
              wystąpieniu w Bundestagu?

              - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki
              fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu
              jest wielokrotnie większa?

              - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich "polskich
              ciemniaków", a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów
              żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz
              silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?

              - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie
              zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule
              Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?

              - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie
              międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: "polskie
              obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne"? (Zrobił to dopiero
              kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).

              - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka nie mającego zielonego
              pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa
              Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej
              sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan
              pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do
              poprawy sytuacji finansowej firmy?

              - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw
              zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla
              obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy
              wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego
              dyskryminowania Polaków?

              - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda
              Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i
              Nysie?

              - Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w
              postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?

              - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
              pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?

              - Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu -
              na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego
              polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?

              - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego
              konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko
              dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii
              Amerykańskiej Edwarda Moskala?

              - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w
              niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci"
              i "bydło"?

              - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds.
              bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie
              Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do
              rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako
              historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko,
              twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się
              energetyką"?

              - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana
              syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w
              polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic
              wstydliwego w jego pracy?

              - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał
              jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving
              Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że
              AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i
              gwałcili Żydówki?

              - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie
              protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w
              tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na
              karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież
              jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach
              paryskich "Zeszytów Historycznych"?

              - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi
              Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji
              dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan
              podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy
              był on dziekanem.
              • Gość: Warszawiak Może byś coś na temat napisał???;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 18:44
            • Gość: racja ja pier**** IP: *.aster.pl 22.12.07, 16:19
              ty chyba jesteś warszawiak-volksdeutch ...
          • pyorunochron Re: to w końcu czyja to była zbrodnia? 22.02.08, 19:35
            Gość portalu: racja napisał(a):

            > Niemców na Polakach?
            > Polaków na Polakach?
            > a może Ruskich, Amerykańców i Angolów na Polakach za pomocą Niemców?
            >
            > ludzie, zacznijcie myśleć!

            Niestety w duzym stopniu Polakow na Polakach, i o to wlasnie chodzi.
            • Gość: racja w jak duzym stopniu? IP: *.80-202-180.nextgentel.com 22.02.08, 21:23
              jak policzyc ten "stopien"?
        • volak68 Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 07.01.08, 16:19
          pyorunochron, billy...
          jakoś nigdy nie podjęliście tamatu:
          wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/kl_warschau_4.htm
          albo mi umknęło. Jak prześledzić temat to zdaje się, ze śledztwo w
          sprawie zostało jakiś czas temu wznowione.
          • billy.the.kid Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 07.01.08, 17:53
            jakos nie spotkałem się z publikacjami n temat k.l.warschau. temat
            do duzego opracowania. nawet bartoszewski w "warszawski pierścień
            smierci" za bardzo o tym nie pisał.
            • volak68 Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 08.01.08, 12:00
              billy.the.kid napisał:

              > jakos nie spotkałem się z publikacjami n temat k.l.warschau. temat
              > do duzego opracowania. nawet bartoszewski w "warszawski pierścień
              > smierci" za bardzo o tym nie pisał.
              Bo aż trudno w to uwierzyć, poszukaj w internecie,


              ".. KL Warschau - wybudowany rozkazem Himmlera z 29 października
              1942. Rozkazem Himmlera z 16 lutego 1943 roku - miano zredukować w
              tym obozie ludność Warszawy do ilości zgodnej z planem Pabsta, a
              więc wymordować jeszcze pół miliona mieszkańców - skoro zgodnie z
              przeprowadzonym przez Niemców spisie ludności Warszawa liczyła
              wówczas jeden milion pięć tysięcy mieszkańców....
              Dziennie mordowano - zgodnie z zeznaniami między innymi dowódcy SS
              Geibla 400 osób. W czasie bez mała dwóch lat daje to rozmiar
              przybliżony zbrodni równy 200 tysięcy niezewidencionowanych
              Warszawiaków - pochodzących głównie z ulicznych łapanek, którzy
              spalani byli bez ubrań, lecz za to z dokumentami. Podobnie
              postępowali Niemcy w Oświęcimiu...

              Wśród materiału dowodowego istnieją zdjęcia lotnicze obozowych
              terenów, meldunki Polskiej Armii Podziemnej, dokumenty władz
              okupacyjnych czy nawet dokumenty obozowe, a w tym również pisma z
              pieczęciami i nazwą obozu. Obóz ten występuje też na mapach
              niemieckich. Istnieją wreszcie protokóły Zespołu Ekshumacyjnego
              Okręgowej Komisji do Badania Zbrodni Hitlerowskich, która stan
              liczbowy ofiar porównała w swej wielkości do Treblinki w której jak
              wiemy zginęło 260 tysięcy. Komisja ta działała na terenie obozu od
              16 do 29 maja 1945. Zaledwie 13 dni - jednak odkrycia jej były
              wstrząsające.
              Pomimo ustaleń komisji ekshumacyjnej - obóz KL Warschau został
              skazany na zapomnienie. Trybunał Norymberski na próżno zwracał się z
              prośbą do strony polskiej o dostarczenie dokumentów dotyczących
              obozu. Polska zignorowała wezwanie i sprawa nie została włączona do
              procesu. Uczyniono tak dlatego aby się nie wydało, że obóz
              wykorzystywany był dalej przez rodzimych zbrodniarzy."
    • female.psycho Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 21.12.07, 17:51
      Chyba każdy Warszawiak choć raz zastanawiał się jak on/a by się zachował/a w obliczu Powstania. Podejrzewam, że uciekłabym myśląc podobnie jak Ty, Pyorunochronie. Tylko, że uważam tak teraz, wiedząc jak Powstanie się skończyło. Zapytasz: "a jak niby miało się skończyć?". Wiesz, ludzie doprowadzeni do ostateczności liczą na Opatrzność. I nie można im odmawiać do tego prawa. My teraz nie czujemy i nie wiemy tego, co oni czuli i wiedzieli w lipcu 1944, więc łatwo nam mówić.
      • Gość: racja dlatego nie wolno nazywać Powstańców zbrodniarzami IP: *.aster.pl 22.12.07, 16:41
        Powstanie było karygodną, bezpośrednią zbrodnią Nazistów na Polakach!
    • Gość: racja co było pierwsze? IP: *.aster.pl 22.12.07, 16:45
      decyzja Hitlera o rozpoczęciu wojny?
      a może decyzja dowództwa AK o rozpoczęciu powstania?
      • arek103 to nie ma znaczenia 07.01.08, 21:04
        Gość portalu: racja napisał(a):

        > decyzja Hitlera o rozpoczęciu wojny?
        > a może decyzja dowództwa AK o rozpoczęciu powstania?

        to nie ma znaczenia
    • korekna4um o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z ZSSR 03.01.08, 10:08
      "Okupacja niemiecka, dawała Litwie stosunkowo dużo wolności i praw. Część
      Litwinów służyła w formacjach wojskowych związanych z armią niemiecką
      (Szaulisi). Latem 1944 r. Armia Czerwona wyparła Niemców i przywróciła władzę
      radziecką, z którą do 1952 r. walczyły litewskie oddziały partyzanckie. Rządy
      Stalina przyczyniły się do kolejnych represji i wysiedleń na masową skalę."
      pl.wikipedia.org/wiki/Litwa
      spróbujmy wyobrazić sobie, co by się stało gdyby odpuszczono Powstanie i całą
      siłę skierowano do późniejszej walki z ZSSR?
      zapraszam do dyskusji :)
      • billy.the.kid Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 03.01.08, 22:51
        alem sie obśmiał z tego 1952 roku.litewska partyzantka. dobre. moze
        jeszcze cos śmiesznego strzelisz.

        no cóż-jak bozia chce kogoś ukarać to najpierw odbiera mu rozum,.
        • korekna4um Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 04.01.08, 10:13
          bob, wytłumacz dlaczego śmieszy cię sformułowanie "litewska partyzantka"?

          niektórym bozia dała namiastkę rozumu, ale odebrała umiejętności czytania ze
          zrozumieniem oraz dyskusji :)
          • billy.the.kid Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 04.01.08, 10:33
            pisząc bzdety trza byłoby najpierw spojrzeć na mapę litwy,krytycznie
            spojrzeć na informacje z tzw."encyklopedii wikipedia".zapodano tam
            taką smieszna informacje ze 6% na litwie-to ruskie. dziwacznie tak
            na całej litwie nie usłyszysz języka litewskiego. wszędzie ludkowie
            gadają pa ruski. jakos tak smiesznie tę "partyzantkę" musieli by
            robić ruskie. zreszta gdy poczytacz o szendzielarzu łatwo zauważysz
            ze byli tam partyzanci ruscy, polscy o litwinach nie spomniano[to za
            czasów niemieckich]. skąd więc nagle "partyzantka litewska"? zrezta
            nawet gdyby coś takiego zaistniało zostałoby w ciągu 1/2roku
            rozjechane przez ruskich.
            a marzenia ze powstańcy zamiast w p.w. poszliby bić się z ruskim
            skońzcyłoby sie tym że zakwalifikowani by zostaliu jako wspólnicy
            hitlera i dzis na tej ziemi od bugu do odry mało kto pozostałby
            mówiący w jh.ezyku mickiewicza i słowackiego.

            więc w temacie umiejętności czytania {ze zrozumieniem].....
            • Gość: hahaha Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z IP: *.floraland.pl 04.01.08, 10:55
              a od kiedy to w wikipedii są miarodajne informacje- każdy może tam
              wrzucić co che a potem ludzie sie podniecają takimi informacjami
              • billy.the.kid Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 04.01.08, 11:00
                dlatego też zapodałem-TZW."encyklopedii".
            • korekna4um Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 04.01.08, 11:58
              zostawmy wikipedię - nie o niej miała byś dyskusja ...

              wiadomo dlaczego wszyscy gadają po rusku, jednak coraz częściej Litwini udają,
              że nie rozumieją po rusku, a i nawet w mordę można dostać jak się za bardzo z
              ruskim obnosisz ...
              "coś takiego zaistniało", wiadomo Litwini maleńka społeczność, partyzantka w
              skali mikro, ale jednak znaleźli się tacy, co walczyli i zapłacili najwyższą
              cenę! świadczą o tym nazwiska na ścianach wileńskich kamienic ...

              > a marzenia ze powstańcy zamiast w p.w. poszliby bić się z ruskim
              > skońzcyłoby sie tym że zakwalifikowani by zostaliu jako wspólnicy
              > hitlera i dzis na tej ziemi od bugu do odry mało kto pozostałby
              > mówiący w jh.ezyku mickiewicza i słowackiego.

              nie chodziło mi o marzenia, ale o to, że wbrew pozorom P.W. mogło uratować
              ziemię od bugu do odry od jeszcze większej tragedii ze strony ZSSR ...
              • billy.the.kid Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 04.01.08, 17:46
                o tym że NIE MOGŁO jest cały ten wątek- że było zbrodnia p-ko
                MIASTU.
                • korekna4um Re: o Litwinach, współpracy z Niemcami i walce z 04.01.08, 19:21
                  właśnie, że URATOWAŁO!
                  inaczej wpływ ZSSR na Polskę byłby jeszcze większy niż był w rzeczywistości!

                  Powstanie to zbrodnia Nazistów przy cichym przyzwoleniu aliantów!!!
      • Gość: Warszawiak Na Litwie było sporo ludzi z brudnymi rękami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 21:21
        Ja się nie dziwię, że oni się ukrywali - resztki ltewskich
        współprcowników Niemców(jak sam piszesz sporo ich był)w ich
        zbrodniach mogły spodziewać się(słusznie!) czapy po niezbyt
        przjemnym sledztwie.Oni czasem napadali i na ludzi i na
        instytucje,żeby zdobyć środki do życia.I taka to
        była partyzantka;-)))))))))))
        Skądinąd ostatnich przedstawicieli podziemia w Polsce wyłapywano i
        likwidowano jeszcze w latach sześćdziesiątych.Tyle, że nie mieli już
        oni żadnego znaczenia!!!
        • Gość: billy Re: Na Litwie było sporo ludzi z brudnymi rękami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 21:56
          wojna juz 30 lat temu sie skończyła a ja te pociągi wysadzam,
          wysadzam...
    • Gość: krzyzak55 Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.cpe.marton.net.pl 07.01.08, 20:22
      ten post mógł postawić ktoś kto nie jest warszawiakiem ZA POWSTANIE WAS KOCHAMY !!!!
      • arek103 A czy kochaja ci, ktorzy nie przezyli? 07.01.08, 21:03
        Gość portalu: krzyzak55 napisał(a):

        > ten post mógł postawić ktoś kto nie jest warszawiakiem ZA
        POWSTANIE WAS KOCHAMY
        > !!!!

        A czy kochaja ci, ktorzy nie przezyli? Bo to chyba jednak oni sa
        najwazniejsi...
    • arek103 Ile jeszcze bedziecie walkowac ten temat? 07.01.08, 21:02
      Nie jest wystarczajaco przewalkowany? Przeciez to oczywista
      oczywistosc, ze powstanie warszawskie bylo karygodna zbrodnia.
      • Gość: racja werdykt: Powstanie - zbrodnia Niemców na Polakach IP: *.aster.pl 08.01.08, 13:03
        ostateczny werdykt: Powstanie - karygodna zbrodnia Niemców na Polakach!!!
        z zaniechaniem pomocy i nieuczciwym pogrywaniem ze strony ZSSR, USA i Wielkiej
        Brytaniii!
        • billy.the.kid Re: werdykt: Powstanie - zbrodnia Niemców na Pola 08.01.08, 15:21
          zapodaj może na czym to NIEUCZCIWE POGRyWANIE polegało. jakos nie
          mogę wyjsc z podziwu dla ludków którzy wywołoując nic nie znaczące w
          skali frontu wydarzenie, oczekiwali zmian w strategicznych planach .
          takie wydarzenia jak p.w. robi się w uzgodnieniu ze wszystkimi
          zainteresowanymi w[w tym wypadku rokossowski].jeśli nie- można miec
          tylko pterensje do garbatego że ma proste dzieci.
          i jakos tak smiesznie w lud idzie legenda o zdradzie i takich tam
          głupotach. mało że ruskie nie pomogli-jakos nie miesciło sie tro w
          ich planach-cały wysiłek frontu skierowany był 70-100km od warszawy.
          alianci tez NIE MIELI MOZLIWOŚCI pomocy.
          • volak68 Re: werdykt: Powstanie - zbrodnia Niemców na Pola 09.01.08, 09:24
            billy.the.kid napisał:
            > zapodaj może na czym to NIEUCZCIWE POGRyWANIE polegało. jakos nie
            > mogę wyjsc z podziwu dla ludków którzy wywołoując nic nie znaczące
            w
            > skali frontu wydarzenie, oczekiwali zmian w strategicznych planach
            .
            > takie wydarzenia jak p.w. robi się w uzgodnieniu ze wszystkimi
            > zainteresowanymi w[w tym wypadku rokossowski].jeśli nie- można
            miec
            > tylko pterensje do garbatego że ma proste dzieci.
            > i jakos tak smiesznie w lud idzie legenda o zdradzie i takich tam
            > głupotach. mało że ruskie nie pomogli-jakos nie miesciło sie tro w
            > ich planach-cały wysiłek frontu skierowany był 70-100km od
            warszawy.
            i DZIWNIE JAKOŚ ODMAWIALI MOŻLIWOŚCI KORZYSTANIA Z LOTNISK NA SWOIM
            TERENIE, LOTY ZE ZRZUTAMI NAD WARSZAWĘ ODBYWAŁY SIĘ Z POŁUDNIA WŁOCH
            I ANGLII

            > alianci tez NIE MIELI MOZLIWOŚCI pomocy.
            BO STALIN BYŁ WYTRAWNYM POLITYKIEM I TO ON TRZYAŁ ZA GARDŁO WIELKĄ
            TRÓJKĘ.Od konferencji w Teheranie wiedział, ze może robić co chce
            byle tylko ruszył z frontem wschodnim. Pozostali, za tę cenę
            przemilczą jego opcję "demokracji"..
            Jak się później okazało miał rację (Jałta i Poczdam)- dostał to co
            chciał - pół europy, a pozostali dwaj uznali jego demokratyczne
            poczytaj SPRAWE HONORU - historię polskich lotników w Bitwie o
            Anglię i co się potem stało z tymi niwielu co im Anglia zawdzięcza
            tak wiele

            • Gość: billy Re: werdykt: Powstanie - zbrodnia Niemców na Pola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 09:51
              wolaczku-tak jakoś smiesznie alianci też nie rwali sie pedzić z
              pomocą dla warszawy.samolociki bez ochrony myśliwskiej miały
              niewielkie szanse na dolot. stąd olbrzymie straty w samolotachj
              izałogach latających do w-wy. a tak pozatym tyego typu działania[
              ladowania na lotniskach u ruskich] wymagają raczej uzgodnień na
              szczeblu co najmiej frontów. a takich uzgodnień NIKT NIE PODEJMOWAŁ.
              na przełomie lipca i sierpnia mikołajczyk był w moskwie i jakos nie
              ma śladów żeby w rozmowach podnosił ten temat. a jak miło teraz sr..
              na ruskich ze nie pozwalali lądować.wrześniowa wyprawa ze zrzutami
              do warszawy-po uzgodnieniach- ladowała na terenie opanowanym przez
              a.cz.

              no i prześmieszne to wymaganie wdzięcznosci od angoli za bitwę o
              anglie. tyak jakby kilkudziesięciu polskich lotników uratowało
              koronę. oni byli trybikiem w tej maszynie-dobrym trybikiem- ale
              zlituj się- to nie wyłącznie polacy oaclili anglię. no-taka jest
              legenda-a legendy lubią łątwowiernych ludków.
              • Gość: billy Re: werdykt: Powstanie - zbrodnia Niemców na Pola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 09:53
                i tak jeszcze króciutko-jaki interes miał stalin w pomaganiu p.w.
                które było wymierzone PRZECIW NIEMU?
          • Gość: racja wiecie co było najgorsze? IP: *.aster.pl 09.01.08, 17:51
            to, że UK i USA wiedzieli co spotka Polskę, co się w 99% stanie z powstaniem i
            nie zrobili nic, żeby chociaż "zagrać" ze Stalinem jako sojusznicy Polski ...
            oni chcieli zwyciężyć z Hitlerem, po trupach, za wszelką cenę ...
            • billy.the.kid Re: wiecie co było najgorsze? 09.01.08, 19:35
              najgorsze-dla ludnosci warszawy- było przebywanie na woli- na
              poczatku sierpnia,na starym mieście-koniec sierpnia-nieprzemożna
              chęć ocalenia ŻYCIA w tym piekle.

              warszawa nie była w tych dniach pępkiem świata.
              • Gość: racja Re: wiecie co było najgorsze? IP: *.aster.pl 10.01.08, 11:06
                najgorsze, dla ludnosci Warszawy, było przebywanie pod okupacją nazioli przez 5
                lat ... łapanki, Pawiak, egzekucje, naloty, getto ...
                nieprzemożna chęć wypędzenia szkopów i zakończenia piekła
                (ze strony zwykłych ludzi, zwykłych żołnierzy)
                • billy.the.kid Re: wiecie co było najgorsze? 10.01.08, 21:06
                  wszystko to było- ale....
                  akurat ta miarka sie przebrała w momencie gdy ruskie byli u bram. a
                  ze ruskie omineli te bramy i poszli w innym kierunku-to pretensje o
                  przegrane powastanie do ruskich.
                  • pyorunochron Re: wiecie co było najgorsze? 06.02.08, 00:30
                    billy.the.kid napisał:

                    > wszystko to było- ale....
                    > akurat ta miarka sie przebrała w momencie gdy ruskie byli u bram. a
                    > ze ruskie omineli te bramy i poszli w innym kierunku-to pretensje o
                    > przegrane powastanie do ruskich.

                    a moze pretensje najpierw do siebie?...
            • pyorunochron Re: wiecie co było najgorsze? 18.01.08, 19:58
              Gość portalu: racja napisał(a):

              > to, że UK i USA wiedzieli co spotka Polskę, co się w 99% stanie z powstaniem i
              > nie zrobili nic, żeby chociaż "zagrać" ze Stalinem jako sojusznicy Polski ...
              > oni chcieli zwyciężyć z Hitlerem, po trupach, za wszelką cenę ...

              tak, to smutne, oni poniekad zdecydowali o Polsce i innych krajach rejonu
              • Gość: fg Re: wiecie co było najgorsze?że lekarz nie pomaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 22:27
                ukrywac takiego a pon potem do NKWD
                • de_oakville Re: Powstanie bylo karygodna zbrodnia 19.01.08, 12:08
                  Mozna cos zrobic dobrze, mozna cos zrobic zle, mozna rowniez nic nie robic,
                  tylko czekac na rozwoj wydarzen. Innej mozliwosci nie ma. Ale kto nic nie robi
                  ten sie niczego nie nauczy, choc ta nauka czesto bardzo drogo kosztuje.
                  Niewykluczone, ze kleska w II WS nauczyla Niemcow wiecej niz ich przeciwnikow
                  zwyciestwo.
                  Przegrane powstanie rowniez czegos Polakow nauczylo. Jak twierdzil Jan
                  Nowak-Jezioranski, uniknelismy dzieki temu "krwawych lazni" po wojnie, nie bylo
                  w Polsce nastepnego powstania na taka skale jak w roku 1956 na Wegrzech.

                  Teraz to latwo wszystko oceniac, ale moge sobie wyobrazic atmosfere w Warszawie
                  tuz przed powstaniem:
                  - Chec pozbycia sie okupanta, siedzacego miastu "na karku" od 5 lat
                  - Pomyslne wiadomosci ze wszystkich frontow, ze okupant ten dostaje
                  "ciegi" zarowno na wschodzie jak i na zachodzie.
                  - Chec wykazania sie, ze i my rowniez cos znaczymy i przylozymy sie
                  do zwyciestwa, zamiast czekac "jak dzieci" na rozwiazywanie spraw
                  przez "doroslych", czyli "Wielka Trojke"
                  - W Paryzu bylo powstanie i odnioslo sukces, wiec czemu u nas mialoby
                  sie nie udac?

                  Jak widac, tuz przed powstaniem ludzie mysleli pewnie optymistycznie, oceniali
                  sily Niemcow na podstawie tego co widzieli w miescie, nie mysleli o zapasowych
                  dywizjach i odwodach, ktore okupant jeszcze mial i mogl w kazdej chwili rzucic
                  na Warszawe, tym bardziej, ze ofensywa radziecka zatrzymala sie na pewien czas.
                  W Stalingradzie Niemcy rowniez nie mysleli o odwodach, ktore posiadal Stalin,
                  wiec rowniez przegrali ze wzgledu na przecenianie siebie i niedocenianie
                  przeciwnika.
                  • pyorunochron Re: Powstanie bylo karygodna zbrodnia 21.01.08, 18:07
                    de_oakville napisał:

                    ...
                    > Jak widac, tuz przed powstaniem ludzie mysleli pewnie optymistycznie, oceniali
                    > sily Niemcow na podstawie tego co widzieli w miescie, nie mysleli o zapasowych
                    > dywizjach i odwodach, ktore okupant jeszcze mial i mogl w kazdej chwili rzucic
                    ...

                    Wina lezy wlasnie po stronie dowodztwa, ktore mialo lepsze rozeznanie niz szara
                    ludnosc cywilna.
                    • arek103 Re: Powstanie bylo karygodna zbrodnia 11.05.08, 01:39
                      pyorunochron napisał:

                      > de_oakville napisał:
                      >
                      > ...
                      > > Jak widac, tuz przed powstaniem ludzie mysleli pewnie optymistycznie, oce
                      > niali
                      > > sily Niemcow na podstawie tego co widzieli w miescie, nie mysleli o zapas
                      > owych
                      > > dywizjach i odwodach, ktore okupant jeszcze mial i mogl w kazdej chwili r
                      > zucic
                      > ...
                      >
                      > Wina lezy wlasnie po stronie dowodztwa, ktore mialo lepsze rozeznanie niz szara
                      > ludnosc cywilna.

                      a i owszem
                  • Gość: giewont Re: Powstanie bylo karygodna zbrodnia IP: *.acn.waw.pl 11.05.08, 11:58
                    de_oakville napisał:

                    > Przegrane powstanie rowniez czegos Polakow nauczylo. Jak twierdzil Jan
                    > Nowak-Jezioranski, uniknelismy dzieki temu "krwawych lazni" po wojnie, nie bylo
                    > w Polsce nastepnego powstania na taka skale jak w roku 1956 na Wegrzech.

                    Na Węgrzech zginęło ok. 2500 osób. Ja bym się chętnie na takie powstanie zamienił.

                    > Teraz to latwo wszystko oceniac, ale moge sobie wyobrazic atmosfere w Warszawie
                    > tuz przed powstaniem:
                    > - Chec pozbycia sie okupanta, siedzacego miastu "na karku" od 5 lat

                    Jak się 5 lat czekało to można było jeszcze te 2 tygodnie wytrzymać.
                    Bez powstania Rosjanie zapewne zajęliby Warszawę.

                    > - Pomyslne wiadomosci ze wszystkich frontow, ze okupant ten dostaje
                    > "ciegi" zarowno na wschodzie jak i na zachodzie.

                    Ale te cięgi dostawał od armii z czołgami, artylerią i samolotami a nie od gości
                    z bronią ręczną.

                    > - Chec wykazania sie, ze i my rowniez cos znaczymy i przylozymy sie
                    > do zwyciestwa, zamiast czekac "jak dzieci" na rozwiazywanie spraw
                    > przez "doroslych", czyli "Wielka Trojke"

                    Jw. Czołgom, armatom i samolotom nie przeciwstawia się broni ręcznej.

                    > - W Paryzu bylo powstanie i odnioslo sukces, wiec czemu u nas mialoby
                    > sie nie udac?

                    17 sierpnia. Ale niech tam.
                    W toku wydarzeń: nie mogło się udać gdyż środki walki były dalece
                    niewystarczające a politycznie, odwrotnie niż w Paryżu powstanie skierowane było
                    przeciw "soujusznikowi".

                    Post factum: nie mogło się udać gdyż dramatycznie, odwrotnie niż w 1920
                    przegrywaliśmy grę wywiadowczą. NKWD kręciło Komendą Główną AK.

                    > Jak widac, tuz przed powstaniem ludzie mysleli pewnie optymistycznie, oceniali
                    > sily Niemcow na podstawie tego co widzieli w miescie, nie mysleli o zapasowych
                    > dywizjach i odwodach, ktore okupant jeszcze mial i mogl w kazdej chwili rzucic
                    > na Warszawe, tym bardziej, ze ofensywa radziecka zatrzymala sie na pewien czas.

                    A niby dlaczego miała się nie zatrzymać skoro powstanie było na złość Rosjanom.

                    > W Stalingradzie Niemcy rowniez nie mysleli o odwodach, ktore posiadal Stalin,
                    > wiec rowniez przegrali ze wzgledu na przecenianie siebie i niedocenianie
                    > przeciwnika.

                    To złożony i wielowątkowy temat. Jeden aspekt: w Stalingradzie Niemcy
                    drmatycznie przegrywali grę wywiadów. Nie tylko wprost z kwatery Hitlery via
                    Rote Kapelle do Stalina szedł dokładny przepis jak zniszczyć armię niemiecką ale
                    nawet wydawano rozkazy żeby to ułatwić np. rozkaz zniszczenia ciężkiego sprzętu
                    i zapasów przed przebijaniem się a tuż po potwierdzeniu wykonania tej decyzji
                    odwołanie rozkazu o próbie przebicia.
                    • arek103 Re: Powstanie bylo karygodna zbrodnia 12.05.08, 23:14
                      Gość portalu: giewont napisał(a):

                      > Jak się 5 lat czekało to można było jeszcze te 2 tygodnie wytrzymać.
                      > Bez powstania Rosjanie zapewne zajęliby Warszawę.

                      I tak ja zajeli...
        • arek103 Re: werdykt: Powstanie - zbrodnia Niemców na Pola 22.01.08, 17:55
          Gość portalu: racja napisał(a):

          > ostateczny werdykt: Powstanie - karygodna zbrodnia Niemców na Polakach!!!
          > z zaniechaniem pomocy i nieuczciwym pogrywaniem ze strony ZSSR, USA i Wielkiej
          > Brytaniii!

          a Polacy?
    • rosporeg Zgadzam sie z Chrzanowskim 22.05.08, 19:09
      pyorunochron napisał:

      > 'Powstanie było karygodną zbrodnią' - to slowa Wieslawa Chrzanowskiego, ktory
      > bral udzial w powstaniu. Muzeum Powstania Warszawskiego powinno sie raczej
      > nazywac Muzeum Glupoty Warszawiakow. Jak mozna bylo isc swiadomie na smierc i
      > wysylac na nia setki tysiecy niewinnych ludzi? Albo bezgraniczna gupota, albo
      > moze swiadoma zbrodnia? Komu moglo zalezec na rozpoczeciu powstania w obliczu
      > oczywistej porazki? Dlaczego inne miasta nie popelnialy tej glupoty?
      > serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,75295,4355851.html

      Zgadzam sie z Chrzanowskim
      • Gość: Ania 1.VIII.44 IP: *.aster.pl 22.05.08, 22:58
        Krytykanci,od Powstania,to brudne jęzory z daleka.
    • hydros Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 23.05.08, 00:59
      Po co zaraz nas warszawiaków obrażasz.Jeżeli troszkę znasz historię,
      to nie warszawiacy wywołali to Powstanie,my byliśmy jego
      uczestnikami i jednoczesnie ofiarami.Gen. Anders też nazwał
      Powstanie zbrodnią i chyba miał rację, bo poszukajcie takiej bitwy w
      historii Polski gdzie ginie 30.000 żołnierzy po obu stronach i ponad
      200.000 ludności cywilnej.Prawda o tej potwornej zbrodni do
      dzisiejszego dnia jest skrzętnie ukrywana a nasz IPN nie zamierza
      nawet się tym zająć poszukując skrzętnie rzekomych i prawdziwych
      agentów UB.Dopiero historycy zagranicznie powoli odsłaniają kulisy
      tej zbrodni i jest nadzieja, że wreszcie się dowiemy czy tylko
      Niemcy byli odpowiedzialni za tę zbrodnię.Cały czas zadajemy sobie
      pytanie dlaczego nie wyprowadzono ludności cywilnej z Warszawy
      chociaż podobno były takie propozycje ze strony Niemców.
      W sprawie nazwy masz trochę racji, ale raczej powinno się nazywać
      Muzeum Powstańców a nie Muzeum Powstania Warszawskiego.Dla 200.000
      warszawiaków ściana pamięci musiała by być bardzo długa.
      • arek103 30.000 zolnierzy i 200.000 ludnosci cywilnej 25.05.08, 16:01
        hydros napisał:

        > Po co zaraz nas warszawiaków obrażasz.Jeżeli troszkę znasz historię,
        > to nie warszawiacy wywołali to Powstanie,my byliśmy jego
        > uczestnikami i jednoczesnie ofiarami.Gen. Anders też nazwał

        No, ty to raczej nie byles uczestnikiem tego powstania. Ile miales lat w czasie
        wojny?

        > Powstanie zbrodnią i chyba miał rację, bo poszukajcie takiej bitwy w
        > historii Polski gdzie ginie 30.000 żołnierzy po obu stronach i ponad
        > 200.000 ludności cywilnej.Prawda o tej potwornej zbrodni do
        > dzisiejszego dnia jest skrzętnie ukrywana a nasz IPN nie zamierza
        > nawet się tym zająć poszukując skrzętnie rzekomych i prawdziwych
        > agentów UB.Dopiero historycy zagranicznie powoli odsłaniają kulisy
        > tej zbrodni i jest nadzieja, że wreszcie się dowiemy czy tylko
        > Niemcy byli odpowiedzialni za tę zbrodnię.Cały czas zadajemy sobie
        > pytanie dlaczego nie wyprowadzono ludności cywilnej z Warszawy
        > chociaż podobno były takie propozycje ze strony Niemców.
        > W sprawie nazwy masz trochę racji, ale raczej powinno się nazywać
        > Muzeum Powstańców a nie Muzeum Powstania Warszawskiego.Dla 200.000
        > warszawiaków ściana pamięci musiała by być bardzo długa.

        Ciekawa opinia.
    • Gość: Fabiusz Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.jelonki.robbo.pl 02.06.08, 16:57
      Racja!
      Przez głupotę Warszawiaków, przez ich naiwność zginęło 200 000 ludzi, zburzono
      wielkie i piękne miasto. Inne miasta w Europie i w Polsce nie popełniły tego
      błędu i teraz są pięknymi starymi miastami. To miasto straciło ludzi i dusze.
      • Gość: fanstonsów Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.aster.pl 07.06.08, 19:07
        ty ćwoku, sam jesteś głupi.
        jaką głupotę Warszawaiaków?!
        Przez głupotę WODZÓW!!!
        jak zwykle zresztą...
        "inne miasta w Europie" nie miały "wodzów"
        albo ochoty na przegrane bitwy
        wbij sobie to do głowy, cieniasie!
        • billy.the.kid Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 07.06.08, 20:11
          miały- ale madrych.
          powstanie w pradze. trwało chyba 1 dzień-WYGRANE.
      • arek103 Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 09.06.08, 00:31
        Gość portalu: Fabiusz napisał(a):

        > Racja!
        > Przez głupotę Warszawiaków, przez ich naiwność zginęło 200 000 ludzi, zburzono
        > wielkie i piękne miasto. Inne miasta w Europie i w Polsce nie popełniły tego
        > błędu i teraz są pięknymi starymi miastami. To miasto straciło ludzi i dusze.

        Nie tyle przez glupote warszawiakow ile przez glupote dowodcow powstania.
    • arek103 Nastal sierpien i znowu wszedzie o tym powstaniu.. 01.08.08, 22:18
    • Gość: Joanna Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. IP: *.aster.pl 23.01.09, 12:42
      nie czytałam całego wątku,może ktoś już o tym wspominał (jeżeli tak
      to przepraszam za dublowanie) ale Powstanie warszawskie nie było
      wyłącznie aktem heroizmu mającym na celu pogonienie Niemców, ale
      przede wszystkim przerwało ludobójczą działalność obozu
      koncentracyjnego rozmieszczonego w 5 miejscach Warszawy (tzw.
      Konzentrationlager Warschau), w którym Niemcy od 1942 do wybuchu
      powstania w 1944 dokonywali masowych mordów warszawiaków (gazując
      ich, rozstrzeliwując, wieszając). Wśród ofiar byli działacze
      konspiracyjni, ale w większości ludzie z łapanek ulicznych.
      Działania te związane były m.in. z realizacją założeń planu Pabsta z
      1940 r., zakładającego zlikwidowanie Warszawy jako Stolicy Polski i
      wybudowanie w jej miejscu "Nowego niemieckiego miasta Warszawy" dla
      elity niemieckiej oraz rozkazu Himlera z 1943 r. zawierającego
      polecenie "zredukowania" liczby warszawiaków o 500 000.

      Fakt, że Powstanie było źle przygotowane, że brakowało broni i
      amunicji, ale nie zabrakło jednego - Ducha walki i za to Powstańcom
      należy się wieczny hołd.
      Łatwo teraz siedzieć na d... analizować i wymądrzać się, ale prawda
      jest taka, że na żadne inne miasto Niemcy nie zagieli tak parolu jak
      na Warszawę i jej mieszkańców, więc niech w kwestii postaw
      warszawiaków nie wypowiadają się mieszkańcy innych miast, bowiem to
      nie o ich mieście w 1940 r. Hans Frank powiedział:
      " mamy w tym kraju jeden punkt, z którego rozchodzi się wszelkie
      zło. Jest nim Warszawa. Gdybyśmy w GG nie mieli Warszawy, nie
      mielibyśmy 4/5 trudnosci z którymi musimy walczyć"



      • billy.the.kid Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 23.01.09, 17:12
        tak jakoś śmniesznie przez 5 lat okupacji ten "duch walki" gdzioeś tam się
        kołatał. a obudził się dopiero jak ruskie podeszli pod warszawę.

        od 42 roku kl warschau- i jakoś nikomu to nie przeszkadzało- i znów dopiero jak
        ruskie podeszli...
        • arek103 Re: Powstanie było karygodną zbrodnią. 02.02.09, 19:07
          billy.the.kid napisał:

          > tak jakoś śmniesznie przez 5 lat okupacji ten "duch walki" gdzioeś tam się
          > kołatał. a obudził się dopiero jak ruskie podeszli pod warszawę.
          >
          > od 42 roku kl warschau- i jakoś nikomu to nie przeszkadzało- i znów dopiero jak
          > ruskie podeszli...

          Ciekawa uwaga :) Cos w tym jest...
Pełna wersja