Gość: j Re: Pierwszy raz byłem w Warszawie IP: *.aster.pl 29.08.07, 12:39 to lepiej wracaj na swoja małą wiejską miejscowość, i nie przyjeżdżaj tu więcej. wkurzające jest gdy przyjeżdża taki prostak i pierniczy jak to tu brzydko i strasznie. świadczy to tylko o tym, skąd pochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anabel Re: Pierwszy raz byłem w Warszawie IP: 80.50.235.* 29.08.07, 12:50 wbx112 napisał: > tandetnea architektura Przecież to Naród budował naszą Stolicę! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sa-wa Kocham moją Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:52 A ja kocham moją Warszawę. Tu się urodziłam i wychowałam. Nie zamieniłabym tego miasta na żadne inne nawet, jeśli daleko mu do doskonałości. Kocham Nowy Świat, Starówkę, Wilanów, Łazienki, Wisłę. Kocham nawet starą Pragę, która nie cieszy się dobrą opinią, ale ma swój niepowtarzalny urok, zwłaszcza stare kamienice. W tym mieście jestem szczęśliwa i z przyjemnością do niego wracam. A teraz kilka słów do mieszkańca Wielkopolski: Mam wielki szacunek do tego miasta, które zostało zniszczone w czasie wojny i nigdy nie odzyskało pierwotnego blasku. Lata systematycznej olewki, dziwnych decyzji (np. handel na stadionie X-lecia zmienionego przez przybyszów ze wschodu w wielki chlew),a także architektoniczy bałagan zafundowany przez ludzi nie mających etetycznego zmysłu, okaleczyły to miasto. Dziwi mnie, że ludzie którzy tu przyjechali w poszukiwaniu pracy wciąż mają focha. Przecież nikt nie każe Wam tu przyjeżdzać. Jest tyle piękny miast w Polsce. Nie wahajcie się. Jesli nie czujecie się tu dobrze, kupujcie bilet na pociąg, tankujcie samochód i w drogę. Szkoda życia na męczarnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawka Re: Kocham moją Warszawę IP: 194.181.60.* 30.08.07, 15:26 Ja też kocham Warszawę. Mieszkałam już róznych miastach świata ale zawsze brakowało mi moich ulubionych warszawskich ulic, kawiarni, barów, parków, bibliotek, kin, teatrów. dlatego chyba nigdy nie podejmę decyzji o wyprowadzce z Wawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wars bez sawy Re: Kocham moją Warszawę IP: *.aster.pl 02.09.07, 23:52 Kocham moją Warszawę. Chociaż tu się nie urodziłem, to moi dziadkowie i rodzice płacili składkę na odbudowę bohaterskiego miasta. Mieszkam tu już blisko trzydzieści lat i nie wyobrażam sobie innego miejsca. Owszem: -czasami jest trudno, zwłaszcza jak stoi się w korku, bo z innych miast przyjechali protestować, -miejscami jest brudno, ale w Paryżu też są takie miejsca. Zawsze jednak chętnie tu powracam, bo TU jest moje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamaxa ch...ujnia jest wtedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.07, 09:57 gdy tacy jak ty zamiast krowy paść ląduja na Centralnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski kibol Re: Pierwszy raz byłem w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 00:58 Czy jest ktos z Wielkopolski, kto umie napisac choc jednego posta ze slowem Warszawa a nie zawierajacego slowa Azja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tmk Re: Pierwszy raz byłem w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 13:50 Przeczytałem wszystkie posty i stwierdziłem że po części wszyscy (no dobra, prawie..) mają rację. Osobiście uważam że oprócz miejsc naprawdę miłych, klimatycznych, (nie koniecznie mówię tutaj o centrach handlowych) których jest naprawdę sporo, są miejsca które należało by odrestaurować/przebudować/zmienić. Nie mam na myśli Pragi czy innych miejsc na prawym brzegu Wawy, bo ich po prostu nie znam, ale Mokotów, Śródmieście i szeroko pojęte okolice. Są większe obszary, ale są też takie małe pierdółki które nie poprawiają wyglądu okolicy. Teraz może mi ktoś zarzucić że jestem przyjezdny, więc lepiej niech sobie wrócę skąd przyjechałem - ale mi tu się, mimo wszystko naprawdę dobrze żyje. A co do tego że cały syf to przez ludzi z prowincji i im na niczym nie zależy - no, to nie jest tak, wiele z tych osób tu zostaje i woli żyć lepiej niż gorzej, choćby dlatego im zależy... Pozdrawia Ostrołęczak ps. nie rozumiem tylko jednego, dlaczego co niektórzy tak obnoszą się swoim pochodzeniem i automatycznie dyskriminują nie-Warszawiaka Odpowiedz Link Zgłoś
kot.polarny Masz chyba kompleks :-( 05.09.07, 11:07 Staram się jak mogę nie patrzeć na to w ten sposób, ale w niektórych przypadkach, takich jak Twój, nie da się inaczej :-( Normalnie masz kompleks stolicy.. Jeszcze pierwsza część wypowiedzi - ok, architektura, zieleń to rzecz gustu, po części nawet się zgadzam, chociaż jak się zna to miasto to zna się też mnóstwo urokliwych i niepowtarzalnych miejsc. Ale druga część wypowiedzi pt. jak wy się nie wstydzicie obnaża Twój kompleks - bo niby dlaczego mieszkańcy mają się wstydzić? Większość jednak nie obsikuje tego dworca i nie projektowała zabudowy miasta. To z czego mam się ogarnąć? Spróbuj dostrzec walory swojej miejscowości, poczuć się z tego dumnym - będzie Ci łatwiej:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: Masz chyba kompleks :-( 05.09.07, 15:49 Dlaczego zaraz kompleks? A jak ktos ma odmienne zdanie na temat wygladu Warszawy? Dlaczego jak ktos ma inne zdanie, ktore trudno jest zrozumiec, to od razu zostaje "idiota", "jest zakompleksiony", "powinien sie leczyc"? Czy to jakas moda, czy to od ogladania Kaczynskich? Bo jeszcze rok temu powiedzenie o swoich wrazeniach bylo dyskusja, dzis dla niektorych jest wrzodem. kot.polarny napisała: > Staram się jak mogę nie patrzeć na to w ten sposób, ale w niektórych > przypadkach, takich jak Twój, nie da się inaczej :-( Normalnie masz > kompleks stolicy.. > Jeszcze pierwsza część wypowiedzi - ok, architektura, zieleń to > rzecz gustu, po części nawet się zgadzam, chociaż jak się zna to > miasto to zna się też mnóstwo urokliwych i niepowtarzalnych miejsc. > Ale druga część wypowiedzi pt. jak wy się nie wstydzicie obnaża Twój > kompleks - bo niby dlaczego mieszkańcy mają się wstydzić? Większość > jednak nie obsikuje tego dworca i nie projektowała zabudowy miasta. > To z czego mam się ogarnąć? > Spróbuj dostrzec walory swojej miejscowości, poczuć się z tego > dumnym - będzie Ci łatwiej:) > Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Masz chyba kompleks :-( 05.09.07, 17:06 chyba głupa udajesz a nie nie rozumiesz:) To wyobraż sobie taką sytuację....Przychodzi do ciebie,do domu gość i w pierwszym zdaniu stwierdza"pierwszy raz u ciebie jestem i powiem szczerze, straszna tu h.jnia".No i jak rozmawiasz dalej,powiedz ?. wchodzisz delikatnie w dialog, jak rozumiem tak? Buahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
kot.polarny Re: Masz chyba kompleks :-( 06.09.07, 09:26 Dokładnie. Tyle, że jeszcze jak ktoś nazywa mój dom h**nią, to jeszcze ja ten dom urządziłam i jestem właściwą osobą do adresowania krytyki, chociaż oczywiście nie toleruję tak wulgarnej krytyki. A jak ktoś nazywa h**jnią obsikany dworzec (ja na niego nie sikałam) i architekturę (ja tego miasta nie urządzałam) i adresuje krytykę do ludzi, którzy się do tego nie przyczynili, to już jest dramat. Ja na dworzec nie sikam i nie mam się czego wstydzić, a takie wypowiedzi mnie urażają. Tak mniej więcej w wieku nastoletnim zaczęłam dbać o to, żeby nie myśleć stereotypami i nie przypisywać jednej cechy rzeszom ludzi, a rozróżniania ludzi od instytucji też już się nauczyłam jakiś czas temu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: Masz chyba kompleks :-( 06.09.07, 12:13 kot.polarny napisała: > Dokładnie. Tyle, że jeszcze jak ktoś nazywa mój dom h**nią, to > jeszcze ja ten dom urządziłam i jestem właściwą osobą do adresowania > krytyki, chociaż oczywiście nie toleruję tak wulgarnej krytyki. Raczej w to nie wierze, chyba, ze nalezysz do grona ludzi, ktorych po wojnie przywieziono do stolicy i dano im lopaty. Albo siedzisz w jakims zarzadzie. A > jak ktoś nazywa h**jnią obsikany dworzec (ja na niego nie sikałam) i > architekturę (ja tego miasta nie urządzałam) i adresuje krytykę do > ludzi, którzy się do tego nie przyczynili, to już jest dramat. Ja na > dworzec nie sikam i nie mam się czego wstydzić, a takie wypowiedzi > mnie urażają. A czy gdzies, ktos napisal, ze Ty robisz syf? Potrafisz odroznic co to znaczy krytyka miasta od krytyki Twojego domu? Pomimo zdanej matury i prawdopodobnie magistra w kieszeni niestety nie! Jesli Cie cos uraza, to nie musisz tego czytac, a tym bardziej wlaczac sie do dyskusji. Na tym polega demokracja, ze kazdy moze miec jakies zdanie na pewien temat i je powiedziec. Wlasnie korzystam z tego wynalazku. Nie po to, zeby obrazic warszawiakow, ale po to, zeby powiedziec to, czego nie chca zauwazyc. Wynika z tego, ze nie mozna nic skrytykowac, bo przapadkiem mozna urazic tych niewinnych. Jesli ktos jest niewinny, to krytyka go nie boli. Jest na to jakies okolicznosciowe przyslowie nawet. > Tak mniej więcej w wieku nastoletnim zaczęłam dbać o to, żeby nie > myśleć stereotypami i nie przypisywać jednej cechy rzeszom ludzi, a > rozróżniania ludzi od instytucji też już się nauczyłam jakiś czas > temu. > Pozdrawiam Czy instutucje smieca po ulicach? Wynika, ze tak. Idzie sobie taki Pan Ministerstwo Infrastruktury i rzuca sobie kiepa nas przystanku. Na Ursynowie Jakas Pani MInisterstwo Skarbu nakleja naklejki na przystanku w zadzie majac napis, ze jest zakaz naklejania czegokolwiek. :) Widze, po przedniku, ze jeszcze musisz popracowac na tym, ze jak sie cos mowi, to niekoniecznie o Tobie i nie musisz wystepowac w roli obroncy uciemiezonych. I popracowac troche nad swoja wrazliwoscia, bo moze dojsc do tego, ze dojdzie do nadpobudliwosci. Ktos powie w telewizji, ze polacy to pijaki i zlodzieje (ze kradna w sklepach na zachodzie europy - przyklad: reklama niemieckiego MediaMarkt), a Ty z nerwow rozbijesz telewizor. NIe wszystko dotyczy Ciebie, ale co, to musisz wybrac samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.polarny Re: Masz chyba kompleks :-( 06.09.07, 13:39 > A czy gdzies, ktos napisal, ze Ty robisz syf? Potrafisz odroznic co to znaczy > krytyka miasta od krytyki Twojego domu? Pomimo zdanej matury i prawdopodobnie > magistra w kieszeni niestety nie! Właśnie w tym rzecz. Dlaczego krytyka miasta łączy się z krytyką wszystkich mieszkańców? > Jesli Cie cos uraza, to nie musisz tego czytac, a tym bardziej wlaczac sie do > dyskusji. Haha, nie wiedziałabym że mnie uraża, gdybym tego nie przeczytała:)) Na tym polega demokracja, ze kazdy moze miec jakies zdanie na pewien > temat i je powiedziec. To oczywista sprawa. Wypowiedzieć zdanie to jedno, a obrazić - to drugie. Dlatego rozróżniam w pierwszej wypowiedzi tego wątku krytykę miasta "brudne, brzydkie" - przeciw której nie mam nic zupełnie oraz chamskie obrażanie ("h**jnia"). Kulturalna dyskusja jest super, nudno by było gdyby wszyscy mieli takie samo zdanie, ale dyskusja rozpoczęta słowej h**jnia i jakaś taka ogólnie agresywna już nie jest super. Czy taka agresja jest konstruktywna? Proszę o odpowiedź na to pytanie. > Wynika z tego, ze nie mozna nic skrytykowac, bo przapadkiem mozna urazic tych > niewinnych. To chyba taka populistyczna gadka, ooo nie pozwalają wyrażać swojego zdania. Ja w swoim pierwszym poście napisałam "krytyka miasta - ok", w drugim napisałam "w pełni przyjmuję krytykę mojego miasta", to czemu Ty w kolejnym znowu to samo, że "nie można nic skrytykować". No halo! ;) Naprawdę nie wiesz o co mi chodzi? Chodzi o ton wypowiedzi, formę wypowiedzi, elementy wulgarne oraz agresywne, a nie o samą krytykę. Piszę to już chyba po raz czwarty.. Jesli ktos jest niewinny, to krytyka go nie boli. Jest na to jakies > okolicznosciowe przyslowie nawet. Bez komentarza. > > Widze, po przedniku, ze jeszcze musisz popracowac na tym, ze jak sie cos mowi, > to niekoniecznie o Tobie i nie musisz wystepowac w roli obroncy uciemiezonych. > I > popracowac troche nad swoja wrazliwoscia, bo moze dojsc do tego, ze dojdzie do > nadpobudliwosci. Ktos powie w telewizji, ze polacy to pijaki i zlodzieje (ze > kradna w sklepach na zachodzie europy - przyklad: reklama niemieckiego > MediaMarkt), a Ty z nerwow rozbijesz telewizor. No proszę Cię, to już zbyt daleko idące wnioski. Reklamę MediaMarkt już widziałam a mój tv jak działał tak działa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kot.polarny jeszcze raz 06.09.07, 09:19 No właśnie wyjaśniłam dlaczego uważam, że to kompleks. Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Akceptuję w pełni odmienne zdanie od mojego, przyjmuję w pełni do wiadomości negatywne zdanie o moim mieście, ale jak ktoś przy tej okazji pisze do mieszkańców "ogarnijcie się" to jest to już nie tylko wyrażenie własnego zdania, ale też dość głupawy i bezpodstawny atak, powodowany raczej złymi emocjami niż odmiennym zdaniem. Zaproponuj proszę z czego mieszkańcy mają się ogarnąć, jakie działania mają podjąć żeby "się ogarnąć". Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: jeszcze raz 06.09.07, 12:49 kot.polarny napisała: >Zaproponuj > proszę z czego mieszkańcy mają się ogarnąć, jakie działania mają > podjąć żeby "się ogarnąć". 1. Nie naklejac reklam na przystankach i slupach. Od tego sa slupy ogloszeniowe i bannery. Zreszta na przystankach jest okolicznosciowy napis w tym temacie. 2. Zlikwidowac budy, stoliki, szczeki i inne "wynalazki". Lata osiemdziesiate sie skonczyly i z nimi prowizorka przeszla do lamusa. Handluje sie, a na porzadne miejsce pracy nie stac? 3. Przydaloby sie nauczyc chodzic, a nie obijac miedzy soba. Spacer chodnikiem przypomina flipera, obijanie sie, wlazenie sobie pod nogi. NIeumejetnosc wspolprzemieszczania sie z rowerzystami jest powalajaca. 4. Przydaloby sie pare litrow farby, zeby odnowic drzwi, elewacje, okna. Ale coz, wielu uwaza, ze im sie wszystko nalezy, bo placa podatki, a domy niszczeja. Po co sie wysilac, przeciez spoldzielnia posprzata klatke, wkreci zarowke do windy, pogoni szczyli co niszcza domofony. Jakos niektore klatki sa zadbane, a niektore sa zbieranina meneli. 5. Zdyscyplinowanie kierowcow. Chodniki sa od chodzenia, a nie od parkowania. Straz miejska? Co mozna wymagac od gamoni w mundurach? Nawet mandatu za zle parkowanie nie moga wypisac, bo im prawo nie pozwala(lo, bo to juz sie zmienilo). 6. Sprzatanie po psach (kotach). Samo sie nie posprzata. Chociaz niektorzy by tego chcieli. Byla nawet polemika na ten temat. 7. Nauka chodzenia po schodach ruchomych. 8. Miasto to nie smietnik. Jak na razie wiecej reklam, niz przyjemnych wizualnie budynkow. Co dwa dni widze kolesia, ktory nawet na smietnikach nakleja reklamy jakiejsc hurtowni okien. Oczywiscie zwrocenie uwagi nic nie daje, po dwoch dniach wisi nastepna. 9. Dlaczego wiecej sie mowi, niz robi? KOmunikacja miejska. Zazwyczaj sioe konczy na gadaniu, ze jest zla, ale przecietny warszawiak ma telefon, tylko nie mam ochoty zadzwonic do ztm. Typowy marudyzm, oprocz nielicznych, ktorzy zalozyli stowarzyszenie komunikacji miejskiej. 10. Kaleki umyslowe w swoich samochodzikach. Wielki krzyk, ze 3 pasy to za malo, a w autobusie smierdzi. Ladny obraz miasta daja kierowcy, ale tego nie wypada zauwazyc, bo kogos mozna urazic (jak sie ma wybujale ego... najlepiej nic nie widziec i nic nie slyszec...). 11. Paraliz komunikacyjny. Trudno wsiasc w autobus? Trudno, bo ponoc dla niektorych w autobusie smierdzi. Potem sa klotnie i wyzwiska na forach. Dziwne, ze tylko w stolicy odbywaja sie takie walki. W innych miastach jest spokojniej. Oczywiscie w czasie remontow ulic, siekiera wisi w powietru. 12. Obskurne fasady sklepow. Kraty w oknach. Czyzby w stolicy zyje az tylu wlamywaczy i kradziei? Czy tylko du.py sie nie chce ruszyc i zadzwonic na policje, jak cos kradna. A jak sie cos stanie, to nikt nic nie widzial? To po co potem pier.lic bzdury, ze jest znieczulica. 13. Wielkobogacki lukr i slumsowaty domek (stoliczek z handelkiem, buda z donerem / kebabem, warzywniak...). Czyli wypindrzona panienka, ale na nogach gumofilce. Jesli komus sie to podoba? Nie wszystkim musi i niektorzy maja czelnosc to zauwazac, ale drugi raz ze wzgledu na nadpobudliwych, nie wypada miec wlasnego zdania w tym temacie. ...... pisac dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
kot.polarny Re: jeszcze raz 06.09.07, 14:05 Wszystko prawda i uwagi cenne bardzo. Tylko czy my rozmawiamy o miastach w Polsce czy o Warszawie na tle innych miast? Bo jak dla mnie to te punkty stosują się do większości miejsc w Polsce, ale może mam mylne wrażenie o naszym kraju. I proszę, przestań mówić o tym że z uwagi na nadpobudliwość innych nie możesz mieć swojego zdania. Ja po prostu jestem zwolenniczką merytorycznej dyskusji bez zbędnych emocjonalnych wulgaryzmów, która naprawdę jest możliwa do prowadzenia, zwłaszcza na forum Internetowym, gdzie przed napisaniem postu każdy ma szansę zastanowić się i ochłonąć. Takie dyskusje cenię sobie bardzo, a jak ktoś zamiast zapytać "co możemy z tym zrobić" na samym wstępie pisze "wstydźcie się, ogarnijcie się" i "h**jnia" to już nie jest fajna dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś