Gość: Page IP: *.aster.pl 23.08.07, 23:42 Panie Krzysztofie - w nadchodzących wyborach ma Pan mój głos! :) Pewnie nie o to chodziło Wyborczej, ale trudno - ich problem :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dorsai68 Re: Radny Śródmieścia zasypuje burmistrza pytania 24.08.07, 00:03 Nie pozwolić urzęnikom powołanym przez PO pracować, mają odPiSywać na interpelacje radnego z PiS do czasu aż sami wstąpią do PIS. Jeśli zaś nie wstąpią do PiS to pan Krzysztof pierwszy zakrzyknie:" oni nic nie POprawili" i z godnością przemilczy fakt, że to dlatego, że zmusił ich do odPiSywania... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pierre_ogi Precz z politycznymi Kibolami!! 24.08.07, 13:22 nie no jasne.... ja nie wiem co sie dzieje z ludzmi jak juz sie do tych literek dorwa... normalnie jak kibole... jeden ma szalk z rozowymi lieterami PO a drugi ma brunatne z napisem PIS... co z tego ze facet jest z takiej albo innej partii? przeciez od tego jest radnym zeby robic urzedom kolo piora zeby sie nie zajmowaly spychologia stosowana byle tylko nikt niczego od nich nie chcial. tego sie od niego wymaga!! wszyscy w tym kraju zdaje sie dali sie zdegradowac do roli sympatykow partii takiej albo siakiej. a nie sympatykow ZROBIONEGO vs. SPIEPRZONEGO... i o to chodzi... dlatego wlasnie mamy taki kraj jaki mamy bo sie ludzie zajmuja innymi ludzmi zamiast robota... co wy? wczoraj sie urodziliscie? te zabawy w literki to jest tylko odwracanie Waszych oczu!! Biednych Kiboli - szalikowcow, od problemow. Prosciej i bezpieczniej jest nic nie robic tylko mowic innym klubom ze sa zli bo nosza inny szalik niz sie wziac do roboty... Brawo dla Pana Gorskiego! Ktory robi to czego od niego wymagaja obywatele... depcze po odciskach i nie daje urzedasom kawki popijac... BRAWO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znudzony Radny Śródmieścia zasypuje burmistrza pytaniami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 07:09 pisać każdy może, jeden lepiej, drugi trochę gorzej... a staczając się po równi pochyłej swojej małej karierki, dobrze jest zaistnieć nawet pisząc głupoty... może radny Górski zaczałby od pochylenia się nad sobą samym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MZ Maciejowski robi to samo. IP: 217.168.193.* 24.08.07, 09:52 Siedzi tylko i pisze interpelacje. Znalezli sie chlopaki nareszcie w rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisa No i gratulacje! IP: *.3.pl 24.08.07, 10:04 No i dobrze, ze zasypuje! A od czego własciwie jest radny jesli nie od zwracania uwagi na rzeczy, kóre sa potrzebne mieszkańcom? Jak można zrobic to inaczej w bałaganie i rozpolitykowaniu, które uniemozliwia przeprowadzenie najprostszej zmiany, potrzebnej mieszkańcom. Jesli Gazecie sie to nie podoba, to niech powie warszawiakom jak własciwie powinien pracowac samorzad, zeby ludzie mieli poczucie, ze maja komu zgłosic, ze cos jest im potrzebne. Mój samorzad działa tak, ze boje sie zgłosic, ze choruja drzewa pod moim domem, bo wiem, ze jak to zgłosze w wydziale Zieleni, to przyjada i wytna mi te drzewa zamiast je leczyc. I tak jest z wiekszoscia spraw. Wiem, bo przez 3 lata domagałam sie od mojego samorzadu prostej rzeczy - połozenia garbów na małej ulicy. Te garby w końcu leza ale ile energii trzeba było na to zmarnowaz! Ile trzeba było sie nasłuchac urzedniczych docinków! Ile zniesc uśmieszków pod własnym adresem! Wiec ja gratuluje Panu Radnemu siły i uporu! Nie jest łatwo tak działac, nie jest łatwo odpowiadac na zarzuty dziennikarzy, kórzy obśmiewwają. Ale dla mieszkańców taki radny to skarb. GDybym brała udział w wyborach- głosowałabym na Pana. Ale juz nie głosuje. To taki mój protest przeciwko zdewastowanej polskiej demokracji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Funky Dobrze dziala! Ale wyobrazmy sobie teraz moheroweg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 10:31 o ortodokse, ktory zasypuje urzad tysiacem wnioskow. Zdrowy rozsadek przede wszystkim ! Odpowiedz Link Zgłoś
foruman No dobrze.. cieszycie, że zasypuje tymi interplacj 24.08.07, 10:53 ami.. a czy poza tym ma jakieś osiągnięcia? Powiadają że jak pies szczeka to nie gryzie.. Może Radny powinien zmniejszyć liczbę zagadnień nad którymi sie pochyla a wybrać kilka, które uda się doprowadzić do końca - zebrać zaplecze, przedyskutować w terenie i na radzie, dać konkret.. itp itd Ja też - nie będąc radnym - mogę zacząć generować dobre pomysły dla miasta i słać do urzędu tylko, po co? Dla mnie z takiego radnego jest niewiększy pożytek, niż z tego co nic nie robi. Trzeba znać miarę. Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki a czy to takie trudne..... 24.08.07, 12:59 W osiem godzin mozna wiele zrobic, przeczytac kilka raportow, zebrac sie i podyskutowac i to kilka razy. Ale jak sie jest juz "partyjnym", to trzeba szanowac czas: - kawa i ciacho - godzina - telefoniczna rozmowa z kolegami lub zona - godzina - sprawdzenie poczty - godzina - przerwa obiadowa - godzina I tak zostaje pol dniowki, w ciagu ktorej mozna spokojnie udawac, ze ma sie baardzo wazne zebranie. Widze, co sie dzieje w naszej, sponsorowanej przez budzet firmie (IChTJ). Trzech "od lopaty", wiec smieg, albo trawa latem zaczynaja byc grozne. Szef, ktory notorycznie jest w rozjazdach, a o tym co sie dzieje w firmie i czego brakuje ma mgliste pojecie. Szefowie poszczegolnych zakladow uprawiajacy polityke, ze jesli potrzeba nabyc, albo zrobic cos, co jest znacznym ulatwieniem (winde towartowa dla butli lub instalacje doprowadzajace gazy z zewnatrz, monitoring, remonty w pomieszczeniach, wentylacje, ogrzewanie, pomieszczenie socjalne), to lepiej to odlozyc na pozniej, bo i tak nie ma na to kasy, a kiedys beda lepsze czasy..... foruman napisał: > ami.. a czy poza tym ma jakieś osiągnięcia? Powiadają że jak pies szczeka to ni > e > gryzie.. Może Radny powinien zmniejszyć liczbę zagadnień nad którymi sie pochyl > a > a wybrać kilka, które uda się doprowadzić do końca - zebrać zaplecze, > przedyskutować w terenie i na radzie, dać konkret.. itp itd > Ja też - nie będąc radnym - mogę zacząć generować dobre pomysły dla miasta i > słać do urzędu tylko, po co? Dla mnie z takiego radnego jest niewiększy pożytek > , > niż z tego co nic nie robi. Trzeba znać miarę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Wawrzyniak Skuteczność takich pytań jest, niestety, niewielka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:43 Podziwiam mojego kolegę za to, że próbuję rozwiązać wiele z istotnych problemów trapiących Śródmieście. Zarówno zapytania, jak i interpelacje są jednymi z niewielu środków, za pomocą których radny może rozwiązywać problemy dzielnicy i mieszkańców oraz wpłynąć na (lub skontrolować) decyzje podejmowane przez urzędników. Narzędzie to staje się o tyle istotniejsze, że radny klubu opozycyjnego (jakim jest PiS w Śródmieściu) właściwie jest pozbawiony (a napewno istotnie ograniczony) możliwości załatwienia sprawy w cztery oczy z burmistrzem lub urzędnikami. Kolega Krzysztof Górski doskonale to wie, stąd taka liczna zapytań. Niestety, skuteczność owych zapytań, a nawet i interpelacji, jest dość niewielka. Najczęściej można się spotkać z urzędniczą obojętnością i indolencją. Niemal żadnej, choćby najdrobniejszej sprawy (jakieś ławki, kwietniki, przejście dla pieszych itp.) nie da się rozwiązać bez tony korespondencji i długiego oczekiwania. Często natrafia się na biurokratyczno-organizacyjny mur (np. niemożność zrobienia czegoś, bo np. zarządzają tym różne miejskie spółki, jak ZTP, ZDM, czy ZGN, które nie mogą się dogadać). Innym razem można się spotakć z zupełnym lekceważeniem przez urzędników zdania mieszkańców (jak choćby w kwestii zagospodarowania Pasażu Wiecha). W takiej sytuacji można oczywiście złożyć broń i ulec marazmowi. Nie po to jednak mieszkańcy wybierają radnych, by ci nic nie robili. Radny musi być pośrednikiem między urzędem a mieszkańcami. Jemu urzędnicy zawsze muszą odpowiedzieć (choć często trwa to niezmiernie długo). Musi zabiegać o interes swoich wyborców. Jeśli tego nie czyni, to jest zwykłym oszustem i dietetykiem. Radny Górski szanuje swoich wyborców, zależy mu na dobru Śródmieścia. Dlatego robi to, co robi. Ja też robię to, do czego zostałem przez mieszkańców powołany. Z pozostałych 60 interpelacji 17 jest mojego autorstwa. Dzięki niektórym z nich pewne sprawy udało się ruszyć. I z tego się cieszę. Przypomnę tylko na koniec, że radnych jest 25, a nie dwóch. Z uszanowaniem, Marcin Wawrzyniak klubowy kolega Pana Górskiego Odpowiedz Link Zgłoś