Spór o płód w podróży

    • Gość: zeen Spór o płód w podróży IP: *.171.80.226.crowley.pl 12.10.07, 10:07
      niektóre Panie powinny sie mocno w czolo uderzyc...wg mnie fajna jak na polskie
      zadupie kampania promująca zdrowe zachowania a nie reklama inkubatora...
      zalosne czepianie sie wszystkiego
    • Gość: ben74 Spór o płód w podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 10:11
      Feministki - Paniom już dziękujemy. Czy Wy szanowne Panie nigdy nie byłyście
      dzieckiem w brzuszku Mamusi, czy Wy nigdy nie byłyście dzieckiem? Czy Wy nie
      czujecie w stosunku do dzieci tego co czuje prawdopodobnie większość Matek i
      także Ojców? To nieprawdopodobne, że tak postrzegacie te relacje! Jak słucham
      Waszych wypowiedzi Panie feministki to mam wrażenie, że pozytywnie wypowiadacie
      się tylko o relacjach homoseksualnych. Pytam, czy feminizm = homoseksualizm?
      Czy rodzina Kobieta + Mężczyzna + dziecko/dzieci to coś normalnego Waszym
      zdaniem, czy może uważacie, że to dewiacja?
      Widziałem te plakaty i uważam, że to strzał w 10!
      A Wy moim skromnym zdaniem strzelacie sobie w stopę takim larum.
      • wdakra Re: Spór o płód w podróży 13.10.07, 17:49
        Obawiam się, że to Ty strzelasz w stopę sobie i innym kobietom przy okazji.
    • Gość: wbarto Spór o płód w podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 10:31
      Cieśla pewnie sypia z Umińską... najwspanialsze chwile dla kobiety, świetna
      akcja a te krzyczą... za dobrze maja...
    • neurotic_neuron Spór o płód w podróży 12.10.07, 10:32
      ...feminizm [ten racjonalny] jest mi bliski, ale takiej reakcji feministek się
      nie spodziewałem. Kobieta nie jest żadnym inkubatorem - feministki sugerując, że
      kobiety zachodzą w ciążę bez namysłu, bez żadnej świadomości, strzelają sobie
      samobója.

      darz bór.
      • giulianov Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 10:58
        zgadzam się w 100%. przy czym feminizm powinien bronić idei równouprawnienia
        płci i podkreślać że to miejsce siedzące należy się kobiecie w ciąży nie dlatego
        że jest kobietą tylko dlatego że jest w ciąży i że będąc powiedzmy 40 letnią
        kobietą-nie-w ciąży powinna ustąpić 20 letniemu chłopakowi z gorączką /a propos
        tematu ustępowania miejsca i komu się należy bardziej to irytują mnie kobiety
        sądząc po ich wyglądzie w wieku 30-60 które uważają że wszystko im się należy i
        mężczyźni mają im szarmancko ustępować miejsca/
        • giulianov Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 11:04
          pierwszeństwo w zajęciu miejsca siedzącego powinien implikować stan osoby:
          starość i niedołężność, choroba(od anginy z gorączką po złamania), ciąża, małe
          dziecko czy chory pies pod opieką ale NIGDY płeć!!
          to powinno być przesłaniem feminizmu i ta akcja ma takie właśnie przesłanie
          tylko nasze feministki chyba je błędnie odczytały
      • wdakra Re: Spór o płód w podróży 13.10.07, 17:50
        Ktoś Cie wprowadził w błąd na temat tego, co sugerują feministki.
      • Gość: malina ustepuje miejsca zmeczonej kobiecie nie plodowi IP: 81.210.48.* 10.01.08, 16:49
        i prosze sie nie obrazac (jak to robia prolifeowcy) za okreslenie
        PŁÓD. nic w nim dehumanizującego nie ma.

        rozwijającemu się płodowi jest superwygodnie w cieplych wodach
        plodowych. zmeczonej kobiecie w ciazy nie jest. i to jej ustepuję
        miejsca, wiec akcja powinna pokazywac zmeczenie tej kobiety, a nie
        jej płodu.
        ustępuje miejsca dzidziusiowi w brzuszku??? koszmarek, w kontekscie
        ktorego kobieta rzeczywiscie jest inkubatorem, niczym wiecej

        gratuluje braku wyczucia autorom(a moze jeszcze autorkom?..) akcji
    • marcin.brzezinski Spór o płód w podróży 12.10.07, 11:08

      Myśle że zadeklarowane i zorganizowane feministki stanowią ciekawą
      grupę do przeprowadzenia badań naukowanych z zakresu zaburzeń
      osobowości. Jestem przekonany że można na tym zrobić wiele
      doktoratów.
      • marcin.brzezinski Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 11:10
        OK, przeliterowałem się, ale opinię podtrzymuje :-)
      • wdakra Re: Spór o płód w podróży 13.10.07, 17:52
        Może byłoby nie od rzeczy, żebyś sam poddał się badaniom na zaburzenia osobowości?
    • Gość: adam Problemem feministek jest to że wszystko co tyczy IP: *.novartis.com 12.10.07, 11:12
      kobiet jest przez nie odwrotnie rozumiane niż pierwotnie. Jak w skeczu Laskowika. Traktor jest zepsuty bo nie ma koła -> traktor ma 3 dobre koła.
    • ilekobietamalat Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 11:30
      lomatkoboska, swietny plakat,swietny pomysl,a te sie jakiegos
      piatego dna dopatruja, niewiadomo po co z reszta:/


      a co do ustepowania, to kiedys wracalam potwornie zmeczona z
      uczelni,czytalam kasiazke, i nie rozgladalam sie a boki. tlum ludzi
      byl straszny,i ciagle ktos mi stawal na stope,dosyc mocno i
      bolesnie,spojrzalam sie w gore, i okazalo sie ze to kobieta w ciazy,
      oczywiscie ustapilam jej od razu, tylko, nie lepiej bylo powiedziec?
      trzeba bylo mnie deptac? gdyby powiedziala zaraz po wejsciu do
      pociagu siedzialaby caly czas, a tak pol drogi musiala stac i
      niszczyc mi buty. przeciez to chore:)
    • Gość: lolektyrmand Feministki! Leczcie sie! IP: 212.180.5.* 12.10.07, 11:41
      Na nogi oczywiscie, bo na glowe jest juz za pozno.
      Podejrzewam, ze feministki poczuly sie urazone, bo ktos im
      przypomnial o macierzynstwie. Nie wiem tylko, czy nie chca o nim
      slyszec, bo nie chca pamietac, ze sa kobietami, czy moze po prostu
      sa fizycznie lub psychicznie niezdolne do bycia matkami?
    • Gość: :-) Re: Spór o płód w podróży IP: 217.11.143.* 12.10.07, 11:42
      wszystkie "oburzone feministki" są po prostu gł.pie
    • mpszyman Spór o płód w podróży 12.10.07, 11:43
      Jestem facetem, pewnie egoistycznym samcem, ale również mężem i ojcem dwójki
      dzieci (starszy w przedszkolu, drugi niespełna półroczny).

      Moja żona codziennie podróżuje metrem / tramwajami. I często jej się zdarza
      opowiadać, jak to na nią ludzie patrzyli krzywo, że się "pakuje" z dziećmi i
      jeszcze wózkiem. Nie daj Boże, jak któryś z chłopaków marudzi (starszy bo jest
      zmęczony po przedszkolu, młodszy bo jest głodny).

      Niestety dla nie jest nieśmiała, i nie chce "się prosić" o ustąpienie miejsca.
      Chociaż ją do tego gorąco namawiam, bo według mnie należało się jej wtedy, gdy
      była w ciąży, i teraz, gdy podróżuje z dwójką maluchów.

      Ale... ma poglądy nieco feministyczne i robi co chce.

      Mnie osobiście mocno irytują osoby, które odwracają wzrok widząc wsiadającą
      osobą starszą lub w ciąży. Dopóki mogę stać - ustępuję miejsca. Chociaż zdarzyło
      mi się mieć problemy z kręgosłupem i to mi ustąpiła... starsza osoba. Czasami
      młodo wyglądające osoby również mają powody, żeby siedzieć.. chociażby wtedy,
      gdy źle znoszą podróże.

      Odnośnie samej kreacji... Dla mnie pierwsze zdjęcie moich synów na USG ma taką
      samą wartość jak to zrobione wkrótce po urodzeniu... Cieszy mnie. I trudno mi
      rozumieć, że u kogoś może wywoływać inne odczucia.
      • Gość: bianchini feministki, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 12:08
        jestescie jak te katofaszystowskie mohery, ale na odwrot

        chore z nienawisci baby z monopolem na jedyna prawda objawiona :)
      • Gość: 8miesięczny-dwupak Re: Spór o płód w podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 12:22
        Jestem aktualnie w 8 miesiącu ciąży, każdego dnia przemierzam miasto komunikacją
        miejską, choć brzuszek już bardzo widoczny to rzeczywiście jeśli stanę tyłem to
        nic nie świadczy o tym, że noszę dziecko pod serduchem, nie liczę na to, że ktoś
        mi ustąpi z dobrej woli, bo tak został wychowany, bo tak wypada, trzeba etc.
        sama proszę o ustąpienie miejsca i nie uważam żeby to było jakieś poniżej mojej
        godności, nie ma w tym nic krępującego, na złośliwe spojrzenia odpowiadam
        uśmiechem, mam gdzieś co sobie inni pomyślą, egositycznie podchodzę do sprawy
        liczę się ja i moje dziecko - nasze samopoczucie (o ile w sytuacji matka-dziecko
        wogóle o egoizmie można mówić). Dziwią mnie te skrajne postawy samych
        ciężarnych, z jednej strony kobiety nie potrafią same poprosić o miejsce, które
        należy im się (mówcie co chcecie) jak psu buda, bo się krępują, wstydzą i wolą
        stać z mina męczennicy w oczekiwaniu na akt łaski, z drugiej strony kobiety,
        które nie proszą bo są zbyt dumne, bo to poniża je same, zgrywają bohaterki bo
        ciąża to nie choroba (to prawda ale trzeba właściwie pojmować to stwierdzenie) -
        jedne i drugie są w moim odczuciu nieodpowiedzialne, narażają i siebie i dziecko
        nie tyle na dyskomfort, ile popropstu na niebezpieczeństwo. Jakie? nie trzeba tu
        dużej wyobraźni - tłok, ścisk może powodować omdlenia, utraty przytomności w
        efekcie chwilowe niedotlenienie dziecka, urazy mechaniczne (kto nie zaliczył
        choć raz w życiu łokcia w brzuch albo żebra w zatłoczonym autobusie?, przykładów
        można by mnozyć.

        Na koniec chciałam pogratulować pomysłodawczyni akcji, popieram całym sercem,
        nawet jeśli nie podziała na owych "niedowidzących" pasażerów to może dotrze do
        tych nieśmiałych czy zbuntowanych mamusiek. Odnośnie samej formy, mnie osobiście
        nie razi - podobnie jak autor tekstu poprzedzającego mój pierwszą fotografię
        mojego dziecka traktuję w sposób szczególny.

        życzę dużo zdrówka wszystkim ciężarnym!
    • Gość: Funky Super akcja, super plakat !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 12:03
      Gratuluje. A feministkom ... no coz, niedopieszczone babska, szkoda
      slow.
      • Gość: bianchini jeszcze jedno, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 12:14
        rzadko jezdze komunikacja miejska, ale juz nigdy wiecej
        miejsca "inkubatorowi" nie ustapie :)

        jeszcze mnie jakas feministka do sadu o dyskryminacje pozwie :)

        golcie wasy i spieprzajcie, babony :)
    • megis1 Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 12:26
      Super akcja, goraco popieram. Sama beda c w 6, 7 msc ciazy czesto
      podróżowałam komunikacja miejska stojąc, a co dziwne to kobiety, w
      wieku srednim nie ustepowały miejsca jesli juz to głownie młodzi
      męzczyźni.
    • Gość: Maya Spór o płód w podróży IP: *.aster.pl 12.10.07, 12:43
      Drogie Feministki,
      zajmijcie się swoimi brzuchami i nie oburzajcie tak wszystkim wokół,
      bo to szkodzi zdrowiu.
      Zrozumcie wreszcie, że równouprawnienie, wolność wyboru itp jest nie
      tylko dla Was, ale i dla kobiet o innych poglądach i potrzebach.
      Nie chcesz rodzic dzieci, to Twój wybór, chcesz stać w autobusie -
      stój, nawet gdy wszystkie miejsca są wolne :)
      Jednocześnie zrozumcie, że niektórym nie jest łatwo stać przez
      godzine trzymając się kurczowo na zakrętach. Prawda jest taka, że
      ludzie nie zwracają często uwagi na osoby chore, starsze, czy w
      ciąży. Zgadzam się z opinią, że ciąża to nie choroba, ale zdaża się,
      że powoduje zmęczenie.

      Ta kampania nie jest przeciwko Wam. W ogóle Was nie dotyczy. Więc
      pozwólcie siedzieć tym, którzy potrzebują, tak jak Wam nikt nie
      zabrania stać :)
      • paskudek1 Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 13:54
        a czemu ty u licha uważasz, Że akcja feministek nie dotyczy??? Bo co? Feministki nie mają dzieci?? W ciazy nie chodzą??? wyobraź siobie CHODZĄ i powtórzę tu jeszcze raz, choc wpisałam się trochę niżej z podobnym tekstem - feministki maja rację. Czemu u licha trzeba w tym kraju uwrazliwiać ludzi na płód?? Bo co, jak sie pokaze KOBIETĘ w ciazy to nie wystarczy??? Jej się wolne miejsce nie nalezy tak?? trzeba to pokazywac przez pryzmat płodu, któr nota bene pływa sobie wesoło w wodach płodowych i tak na prawde narazone jest tylko wtedy, kiedy to MATKA przewróci się w autobusie bo nie utrzyma równowagi. To MATCE, KOBIECIE nalezy sie uwaga ze wzgledu na ciążę a nie płodowi. Płód nalezy chronić, ale najlepej chronimy go poprzez ochronę MATKI a nie niejako zaiast. Ta akcja własnie wskazuje że w Polsce kobieta w ciąży to INKUBATOR, bo plakat nie pokazuje kobiety tylko płód. Ani on mdłości hie ma, ani zawrotów głowy, ani spuchniętych nóg, ani nie dxwiga np. 10 kg dziecka, wód płodowych. Wszystkie niemal wypowiedzi jakie sie tutaj ukazały wyraxnie mówią, że widzicie feministki jako zakamieniałe przeciwniczki matek Polek, babiszony które dzieci nie mają, miec nie chcą i innym zabraniają. No to wyobraź sobie że jestem KOBIETĄ, MATKĄ, I FEMINISTKĄ. I chcę żeby kobiecie w ciąży ustępowano miejsce nie dlatego że się "dziecko męczy" ale dlatego że ONA SAMA się męczy. Zrozumiano???
        • dem0kryt Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 15:37
          "bo plakat nie pokazuje kobiety tylko płód"

          Plakat pokazuje dziecko. W łonie matki, ale dziecko. Jeśli chcesz szacunku dla
          siebie z racji swojego człowieczeństwa - nie odmawiaj go innym. Jeśli nie chcesz
          sama być uprzedmiotowiana - nie urób tego innym...
          • wdakra Re: Spór o płód w podróży 13.10.07, 18:23
            Zajrzyj do słownika. Dziecko jest od urodzenia. Na plakacie jest płód, a
            nazywanie go dzieckiem, to wymysł antyaborcjonistów mający na celu manipulację.
      • wdakra Re: Spór o płód w podróży 13.10.07, 18:19
        Droda Mayu!

        Gdzies Ty się doczytała, że feministki są przeciwko ustepowaniu miejsca kobietom
        ciężarnym? Gdzie się doczytałaś, ze mają cos przeciwko rodzeniu dzieci? Skąd Ci
        przyszło do głowy, że nie wiedzą, że nie jest łatwo stać w publicznych środkach
        komunikacji i że ciąża powoduje duże obciążenie organizmu i męczy?
        Feministki doskonale rozumieją, że walcza o prawa wszystkich kobiet, nie tylko
        własne. Rozumieją, że przyzwolenie na pomiatanie jakąkolwiek kobietą z przyczyn
        wynikających z faktu bycia kobietą jest przyzwolenie na pomiatanie nimi.
        Rozumieją, że przyzwolenie na łamanie praw jakiejkolwiek kobiety jest
        przyzwoleniem na łamanie ich praw. A czy Ty to rozumiesz? Mam wrażenie, że nie.
        Pragmatyzm dyktuje Ci poparcie każdej akcji, która może doraźnie przynieść jakąś
        korzyść, np. zwiększyć szanse na uzyskanie miejsca do siedzenia. I nie
        zastanawiasz się nad tym dlaczego taki plakat może w Polsce te szanse zwiększyć
        i jakie mogą być jego dalekosiężne negatywne konsekwencje. Może warto się
        zastanowić?

        Masz rację. Ta kampania jest nie tylko przeciwko feministkom, ale przeciwko
        wszystkim kobietom. Również przeciwko Tobie, nawet jesli wydaje Ci sie inaczej.
        Antyfeminiści odwracaja kota ogonem przypisując feministkom poglądy i intencje
        odwrotne od rzeczywistych. Jesli nie chcesz się opierać na ich oszczerstwach, to
        sięgnij do źródeł i dowiedz się, o co naprawde chodzi feministkom. Niekoniecznie
        musi Ci to przypaść do gustu, ale przynajmniej nie będziesz pisać bredni na ten
        tenmat.
    • Gość: t.t. Spór o płód w podróży IP: 212.76.37.* 12.10.07, 12:52
      taka akcja jest potrzebna i jak najbardziej na miejscu. moja żona
      właśnie jest w ósmym miesiącu i dotąd co dnia dojeżdżała do pracy. z
      tego co mówi, przypadki ochotniczego ustąpienia miejsca można
      policzyć na palcach jednej ręki, choć od połowy ciąży brzuch ma
      taki, jak druga ona. odkąd dzięki uprzejmości współpasażerów
      zemdlała, zaczęła się tego po prostu domagać, tj. prosić o
      ustąpienie, i słusznie. na szczęście, właśnie idzie na zwolnienie.
      na nieszczęście, buractwo w autobusach to fakt. a feministki - cóż,
      może nie bywają w ciąży albo nie jeżdżą komunikacją miejską. same
      sobie podstawiają nogę, moim zdaniem.
      • nessie-jp Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 15:23
        > policzyć na palcach jednej ręki, choć od połowy ciąży brzuch ma
        > taki, jak druga ona. odkąd dzięki uprzejmości współpasażerów
        > zemdlała, zaczęła się tego po prostu domagać,

        Przepraszam cię bardzo, ale chyba zemdlała jednak dzięki swojej głupocie? Skoro
        to już 8 miesiąc ciąży, to mogła zacząć się domagać miejsca, do którego ma
        prawo, znacznie wcześniej. Na przykład, przed omdleniem.

        Po co wam ta martyrologiczna postawa, na litość boską? Dlaczego oczekujecie od
        innych ludzi czegoś, a sami tego nie dajecie? Inny ma ustąpić samorzutnie, ale
        ty o ustąpienie nie możesz poprosić?


        > t. a feministki - cóż,
        > może nie bywają w ciąży albo nie jeżdżą komunikacją miejską. same
        > sobie podstawiają nogę, moim zdaniem.

        Moim zdaniem, nie. Krytykują niemądrą akcję, która polega na ustępowaniu miejsca
        płodom. Nie matkom. Matka - taka odpowiedzialna, normalna, zdrowa na ciele i
        umyśle matka - powinna mieć tyle rozumu, asertywności i siły psychicznej - żeby
        POPROSIC o zwolnienie miejsca dla niej.
        • Gość: t.t. Re: Spór o płód w podróży IP: 212.76.37.* 12.10.07, 16:39
          głupota? tak, byłbym bliski takiemu podsumowaniu. ale jeśli uważasz,
          że napisałem, że sytuacja miała miejsce w 8. miesiący ciąży mojej
          żony, to nie zrozumiałaś tego, co napisałem. czyżby głupota?
          • nessie-jp Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 19:12
            No cóż, jeśli cię nie zrozumiałam, to przepraszam. Mam nadzieję że teraz, w 8
            miesiącu ciąży, twoja żona POTRAFI już domagać się dla siebie miejsca, nie
            czekając na inicjatywę pasażerów? Jeśli tak, to zyskała bardzo cenną
            umiejętność. Po wypowiedziach tu na forum widać, że rozgarnięta kobieta w ciąży,
            umiejąca się zatroszczyć o siebie i dziecko, to prawdziwe rarum i w ogóle cud i
            fenomen...

            Dlaczego dominuje postawa cierpiętnictwa? Dlaczego jakakolwiek kobieta w ciąży
            ośmiela się ryzykować własnym zdrowiem i zdrowiem dziecka, zamiast poprosić -
            czy wręcz domagać się - miejsca siedzącego?

            Nie zwalajamy całej winy na pasażerów, nie każdy musi spędzać całą podróż,
            rozglądając się jak jastrząb czy aby komuś nie należy ustąpić.
            • Gość: malina Re: Spór o płód w podróży IP: 81.210.48.* 10.01.08, 14:24
              zgadzam sie z nessie w 100%

              mialam bardzo przykra sytuacje w autobusie, w warszawie. usiadlam na
              miejscu, nad ktorym byla nalepka, ze miejsce jest dla matki z
              dzieciem. tylko ze nalepka bardzo wysoko, niemal na suficie -
              NIEWIDOCZNA dla osob w autobusie.
              Naprzeciwko usiadly na 2 siedzieniach 2 male dziewczynki - obok
              staneli ich rodzice. w pewnym momencie matka zaczela robic glosne
              uwagi co do chamskich warszawiakow - konkretnie do mnie. powiedziala
              ze jest w ciazy. rzeczywiscie - zauwazylam maly brzuszek, zwrocila
              mi uwage na te nalepke nt. miejsca dla matki.

              nie zauwazylam wczesnjiej ani tej absurdalnie wysoko umieszczonej
              nalepki, ani tego minimalnego brzuszka kobiety. przeprosilam,
              chcialam zwolnic miejsce. ale tej NIEZROWNOWAZNONEJ BABIE chodzilo
              tylko o wywolanie chamskiej awantury. dowiedzialam sie ze jestem
              chamska warszawianka, na dodatek pewnie slepa i okulary mi nie
              pomoga. przestalam zwracac na kobiete i jej meza jakakolwiek uwage,
              bo ewidentne sie stalo ze albo sa niezrownowazeni, albo po prostu
              chamscy. niemniej poczucie niesmaku zostalo do dzis.

              Ludzie! Stojący, w ciąży, chorzy! Wystarczy poprosic o ustąpienie
              miesca. Naprawde, jesli siedze to NIE MAM OBOWIAZKU wypatrywania,
              czy ktos moze chce usiasc. MAM PRAWO sie zdrzemnac, poczytac ksiazke.
              wystarczy grzecznie poprosic o zwolnienie miejsca. I po problemie.

              gdyby Polacy mieli wiecej kultury osobistej, grzecznosci wyniesionej
              z domu, a mniej głupiego wstydu, dumy i bucowatości, zyloby nam sie
              duzo latwiej...
        • Gość: Mazzi Przecież wiadomo o co naprawdę chodzi feministkom IP: 32.107.8.* 12.10.07, 16:42
          Według maksymy feministek "Mój brzuch należy do mnie!", a tu na
          plakacie widać nie tylko brzuch ale również małego człowieczka i to
          je boli. O ile w kwestii samej aborcji mają wiele racji o tyle w tym
          przypadku trochę się moim zdaniem zagalopowały.
          • Gość: Paskudek1 Re: Przecież wiadomo o co naprawdę chodzi feminis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 09:20
            kotek, w tym stadium ciaży jaki pokazuje zdjęcie to aborcje wykonuje sie li i jedynie w Chinach. I WSZYSCY uważaja to za skrajne barbarzyństwo.
            Jak widze stereotyp feministki tkwi tak głęboko w świadomości ludzkiej, że nic nie jest stanie ich oświecić.
      • wdakra Re: Spór o płód w podróży 13.10.07, 18:26
        Feministki nie kwestionują potrzeby akcji uwrażliwiającej na uciążliwość
        podróżowania publicznymi środkami lokomocji kobiet ciężarnych, tylko protestują
        przeciwko formie, która poniża takie kobiety.
    • Gość: mario Spór o płód w podróży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.07, 13:06
      Nie rozumiem dlaczego gazeta przytacza wypowiedzi feministek.
      Przecież to jest margines pogladów. Moją żona jest wciąży i nikt jej
      nie ustępoujewrecz styka się z chamskim zachowaniem współpodróżnych.
      Czemu się nie chwali takich akcji tylko odrazu znajduje krytycznie
      nastawione kobiety. ROzumiem że feministki to ważny czytelnik
      gazety. Ale jak każdy lewak walczą z przyrodą i konstrukcją świata
      na jakim żyją. I swoimi tekstami obrażają innych.
      • paskudek1 Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 13:43
        dlaczego u licha twierdzisz że feministki to "margines poglądów"????? jestem kobietą, matką, zona i FEMINISTKA wyobraź sobie. I przedstawianie tej sporawy tak, że można, trzeba mi ustapić miejsca bo płód się mećzy stawia mie własnie KOBIETĘ, MATKĘ w roli chodzącego inkubatora. Wolałabym żeby akcja pokazywała kobiety, które zmęcone ciążą, zmęczone np. mdłościami powinny móc usiąśc w autobusie. I to KOBIETOM nalezy się szacunek a nie płodom rozumiesz subtelną różnicę???? Chyba jednak nie, choć masz żone w ciąży. Cała akcja pkazuje jak bardzo kobieta została już uprzedmiotowiona, że trzeba pokazywac płód i przypominac ludziom o płodzie, bo inaczej SAMEJ KOBIECIE w ciązy, ze względu NA JEJ dolegliwości niekt miejsca nie ustąpi bo "ciąża to nie choroba". Trzeba dopiero uczulac na to "dzieciątko"
    • Gość: Gal Anonim Spór o płód w podróży IP: *.28.79.232.coditel.net 12.10.07, 13:27
      babom sie w d.... poprzewracalo
    • gajane4 Spór o płód w podróży 12.10.07, 13:52
      Czemu się dziwić? To powszechna choroba. Najlepsze intencje, nie
      daj Boże czyny, muszą być w Polsce przez grupy różnych zboczeńców
      opluwane.
    • leech3 Na mózg padło feministkom 12.10.07, 14:32
      "umniejszanie roli kobiety na rzecz dziecka"

      Bo to oczywiście dziecko ma prawo dokonać aborcji na kobiecie - w
      momencie gdy jest wybór kto np. ze względów zdrowotnych bedzie zył.
    • Gość: xcv feministki do pracy IP: *.spray.net.pl 12.10.07, 14:35
      feministki idzcie do pracy www.praca-dla-kobiet.com.pl
      • Gość: Ben A gdzie równouprawnienie? IP: *.aster.pl 12.10.07, 15:15
        Stanowczo domagam się podobnych plakatów mówiących o ustępowaniu przez kobiety
        miejsca w tramwaju czy autobusie mężczyznom ;-)

        Mężczyźni też mają prawo źle się czuć, miewają chore kończyny dolne czy
        kręgosłupy, a w naszym kraju nie spotkałem się, żeby kobieta ustępowała miejsca
        mężczyźnie - zwłaszcza takiemu, który wygląda młodo i zdrowo ( a pozory często
        mylą).
        "Słaba płeć", która tak się domaga przywilejów w podróżowaniu środkami
        komunikacji miejskiej (i nie tylko), żyje średnio kilka lat dłużej niż płeć
        męska. Komu więc częściej powinno się ustępować miejsca?
        Kobiety ciężarne, jeśli czują się źle i chciałyby usiąść, niech poproszą o
        ustąpienie miejsca.
        Mężczyźni to też ludzie - kobietom zdarza się niekiedy o tym zapominać...
        • wdakra Re: A gdzie równouprawnienie? 13.10.07, 18:32
          A ja byłam świadkiem, jak starsza pani ustapiła miejsca młodemu mężczyźnie, po
          którym było widać, że źle się czuje.
    • Gość: baa Feministki upadly na glowe! IP: 193.120.72.* 12.10.07, 15:17
      Urwal nac! Feministki upadly na glowe!
    • nessie-jp Spór o płód w podróży 12.10.07, 15:18
      Rzeczywiście trochę rozumiem postawę pań z Ośki - choć "larum" podnoszą
      nadmierne. To przykre, że społeczeństwo prędzej ustąpi miejsca "płodowi", który
      ma dobrze, cieplutko i wygodnie, niż zmęczonej i obolałej kobiecie. Co tam
      kobieta, płód jest ważny :(

      Z drugiej strony - czy te plakaty komukolwiek pomogą na osobniczą wrażliwość i
      współczucie? Chyba raczej nie. Nadęty drechol popatrzy obojętnie, gimnazjaliści
      się pośmieją z zawstydzeniem (o, płód, o ciąża, o, k...), starsze panie i
      panowie ponarzekają na dzisiejszą młodzież. I co? I nic...

      Może należałoby zacząć akcję wychowywania od... ciężarnych? Uczyć kobiety, jak
      mają zwracać uwagę na siebie i prosić o ustąpienie miejsca, żeby uzyskać cel. To
      byłoby chyba najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie.

      No, ale przecież łatwiej wywalić pieniądze na trochę kolorowego papieru i klej
    • jerrykot1 Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 15:19
      Za moich czasow... brzmi to głupio, ale pamiętam naprawdę stare
      czasy - było tak, że w każdym środku lokomocji były wyznaczone
      miejsca dla matek z dziecmi na ręku i kobiet ciężarnych, także dla
      inwalidów. I naprawdę nie WYPADAŁO siedzieć na tym miejscu, kiedy
      osoba, dla ktorych te miejsca były dedykowane - stała. Ludzie, to
      nie żaden przywilej ani oszołomstwo feministek, to oznaka
      najzwyklejszego dobrego wychowania, ktore powinno być wpojone
      każdemu od najmłodszego gluta. przyjrzyjcie się jak to wygląda teraz
      i pojmiecie, skąd się wziął ten ostry apel...
    • Gość: e Spór o płód w podróży IP: 193.238.180.* 12.10.07, 18:13
      te kobiety nie mają zajęc wiec wymyslaja i mowią glupoty. Po co z nimi
      dyskutowac? to nie ma sensu. Jestem matką od 6 m-cy w czasie ciazy 1 raz ustapil
      mi miejsca pan, krory miał z 70 lat a inna pani nafukała na mnie ze siedze a
      starsza pani weszla do autobusu, mlodszym nie zwróciła uwagi bo zapewne sie ich
      bała.
      • nessie-jp Re: Spór o płód w podróży 12.10.07, 19:14
        > te kobiety nie mają zajęc wiec wymyslaja i mowią glupoty.

        Ja mam zajęcia i nie wymyślam. Dlaczego uważasz, że mówię głupoty?

        > Po co z nimi
        > dyskutowac?

        Może po to, żeby zrozumieć, o co chodzi? Bo na razie to ty nie masz zajęć,
        nudzisz się i wymyślasz głupoty. Prawda...?
    • Gość: polski kibol Re: Spór o płód w podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 19:36
      Co sie dziwic jak wiekszosc feministek to takie pasztety ze nigdy dziecka miec
      nie beda. Chyba ze z czarnuchem z Bangladeszu, co je zapnie w zamian za polski
      paszport.
      • Gość: aS One mają OZN IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.07, 20:56
        One mają OZN i stąd to świrowanie.
      • Gość: gonzor Re: Spór o płód w podróży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 13:51
        biedak. nikt cie nie chce... takis brzydki i niedoceniany...
    • Gość: uccellino Wiecie co, były już w moim życiu takie chwile... IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.07, 20:58
      ...kiedy myślałam, że może jakoś się przekonam do feminizmu, że może
      znajdę w nim coś dla siebie... Ale ten artykuł skutecznie mnie
      odstrasza...

      Plakat jest przede wszystkim inteligentny w warstwie:
      - słownej - "dziecko w drodze" - super!
      - wizualnej
      - koncepcyjnej - on nie mówi, że tylko dziecko jest ważne, ale że
      dziecko TEŻ jest ważne - to jest zupełnie nowy komunikat w
      kontekście komunikacji miejskiej - kto wcześniej tak postawił
      sprawe???

      Ponadto uważam, że ma szansę przyczynić się do zmiany postaw. Między
      innymi poprzez swoje nowatorstwo i wysoki poziom twórczy.

      Jestem kobietą w trakcie zachodzenia w ciążę - czekam na mojego
      pasażera :-) i mam nadzieję, że ludzie będą ustępować mi miejsca
      także ze wzlędu na niego, nie tylko na mnie samą.
      • Gość: uccellino I jeszcze zadziwia mi uzależnianie zdolności do... IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.07, 21:21
        ...mówienia o swoich potrzebach od "śmiałości". Tyle mówimy tu o
        kulturze i dobrym wychowaniu. To też jest część kultury. Dojrzały
        emocjonalnie, wychowany człowiek jest nie tylko wrażliwy na cudze
        potrzeby, ale także komunikuje własne - odpowiednio szybko i
        wyraźnie, aby nie prowokować nieporozumień. "Nieśmiałość" (chyba że
        skrajna, na granicy zaburzenia psychicznego) nie zwalnia od
        przestrzegania norm społecznych.
        • Gość: uccellino Zadziwia mnie oczywiście IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.07, 21:25
          Aż mi się język plącze...

      • wdakra Re: Wiecie co, były już w moim życiu takie chwile 13.10.07, 18:39
        On przede wszyskim głosi, płód jest ważniejszy od kobiety.
Pełna wersja