W Warszawie nie brakuje biedy

IP: *.MAN.atcom.net.pl 19.10.07, 21:56
Dzięki Naszej pani Prezydent
nawet biedy mają warszawiacy pod dostatkiem!
Prawie tyle samo co dobrobytu.
A za Kaczora ani biedy, ani dobrobytu, tylko wstyd!!!
    • Gość: Anna Re: W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 00:31
      Trudno oczekiwać braku zróżnicowania poziomu życia wśród niemal 2
      mln mieszkańców miasta! Stwierdzenie, że w Warszawie również
      mieszkają biedni jest tak samo odkrywcze jak to, że stolicę
      zamieszkują także osoby bogate. W końcu nie żyjemy w socjaliźmie - w
      warunkach rynkowych nigdy nie uda sie wyrównać warunków startu -
      biedni wychowują swoje dzieci na kolejnych biednych (m.in. przez
      niski zasób kapitału kulturowego). Myślę, że w tej kwestii niewiele
      da się zrobić.
      • morfeusz_1 Re: W Warszawie nie brakuje biedy 20.10.07, 01:07
        Ghetto in the city
      • Gość: adamdark01 Re: W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.red.bezeqint.net 20.10.07, 16:02
        To prawda,że to nie jest socializm,i, dobrze że nie jest,ale to nie
        znaczy,że nic nie można zrobić,aż takie zrezygnowanie? żyjemy w
        systemie kapitalistycznym,ale nie każde państwo prowadzi system
        takiego świńskiego kapitalizmu jak w Polsce,to jest świadectwo nie
        dojrzałości dla sejmu,senatu,rządu,a szczególnie,prezydenta i
        premiera rządu,wstyd i hańba,że mają w tym przepychu, być obok
        głodne dzieci i wogóle jaka kolwiek nędza,zachłanność jest tak
        wielka i egoistyczna,jak by się bali,że jutro będzie revolta przeciw
        temu świńskiemu kapitalizmowi, spójżcie na Holandję,na Szwecję,na
        Norwegję,na Danję, na Szwajcarję,na Austrię,jak tam żyją
        dzieci,ludzie,nie bogaci,pracownicy,najemni,za miesuęczną wypłatę,
        ale ile oni dostają? czy jest jakiś problem,? nie ma.
        bo Rząd i Sejm,szanują ludzi,bogaci płacą podatki zgodnie z ich
        dochodami,prawo prawem znaczy i tak ma być.ale biedy nie ma.
        Tu tylko się starają jak najwięcej zachapać póki czas,rozpoczynając
        od góry. To jest ta tragedja Polski i podobnym krajom,
        Takim państwom trzeba tylko dyktaturę,dyscyplinę finansową,dla
        kapitalistów okradających kraj,tylko wtedy można zrobić porządek
        tak,ażeby nie było głodnych dzieci.
      • czarne_slonce1 Re: W Warszawie nie brakuje biedy 21.10.07, 04:49
        zwykle bardziej sie rozowodzę, ale teraz tylko Św Słowa.
    • mkm_101 W Warszawie nie brakuje biedy 20.10.07, 02:41
      >blokowiska z płyty na os. Za Żelazną Bramą.
      Ciekawe czy pani profesor w ogóle była w okolicy osiedla Za Żęlazną
      Bramą - bo akurat tam trudno doszukać się enklawy biedy.
      Pomijając fakt że wielkiej płyty tam się nie znajdzie.

      mkm101
      • Gość: orient Re: W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 08:45
        Fakt. Idiotyczne wypowiedzi matołków. Osiedle "Za żelazną bramą" może nie
        grzeszy urodą ale nic nie zmieni faktu, że jest zbudowane w technologii betonu
        monolitycznego. Z prefabrykatów jest tylko elewacja. Moi rodzice w czynie
        społecznym robili kosztorys tego osiedla. Z ciekawostek - było to pierwsze
        (chyba) spółdzielcze osiedle w Polsce po wojnie, ze względu na wysokość użyto
        podwyższonej marki cementu (IIRC 650). Pozdrawiam osoby próbujące wywiercić
        dziurę w ścianie (w szczególności do szóstego piętra - stali zbrojeniowej od
        cholery) ;-))). Mówiono, że jeżeli coś przetrwa atak atomowy na Warszawę to
        Pałac Kultury i to osiedle.
      • Gość: orient Re: W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 08:50
        > Bramą - bo akurat tam trudno doszukać się enklawy biedy.

        Bez przesady. Zobacz kto chodzi do siódemki. Tyle, że nie chodzą tam dzieci z
        osiedla, a z przedwojennych "ruinek".
    • Gość: Podatnik Uczestnicy chcą zarobić na "badniach" i tyle;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 05:42
      >Uczestnicy spotkania byli zgodni - władze nie mogą udawać, że w
      Warszawie ubóstwa nie ma. A jedynym sposobem na wyjście z biedy jest
      pomoc w wykształceniu dzieci z biednych rodzin, tak by ubóstwa nie
      dziedziczyły.<
      1.Ciekawe ile ta konferencja kosztowala i gdzie się odbyla(Sheraton,
      Mariott,Hilton...?)
      2.Uczestnicy chcą wymusić na mieście kolejne badania, ekspertyzy,
      konferencje bo chcą zarobić - klasyczny marketing.
      3.Żeby się wyksztalcić trzeba przede wszystkim chcieć i mieć
      zdolności.Jedni(i biedni i bogaci) to mają, a inni nie. Przy czym
      biednemu bez ukladów wyksztalcenie jest mniej przydane, bo przy
      zatrudnieniu liczą się nie tylko kwalifikacje...


    • Gość: adamdark01 Re: W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.red.bezeqint.net 20.10.07, 16:08
      napisałem i nie znajduję post,coś się dzieje,no nie,?
      napisałem odpowiedź do Anny
    • Gość: izawalk@aol.com Re: W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.proxy.aol.com 20.10.07, 18:05
      Prawda jest ze kapitalizm kreuje i podkresla roznice miedzy biednymi
      i bogatymi. Polska jest narazie w okresie przejsciowym w drodze do
      kapitalizmu. Istnieja mozliwosci pomocy dzieciom nawet w tym
      okresie.
      W wiekszosci krajow w Europie i w USA dzieci w szkolach panstwowych
      maja posilki na koszt panstwa ( placone sa z podatkow).
      W USA "Boys and Girls Club"(Klub Dziewczat i Chlopcow) spelnia to
      zadanie. Klub ten powstal a donacji zamoznych na ten cel
      Dzieci przychodza tam po szkolnych zajeciach i moga otrzymac pomoc w
      odrabianiu lekcji, moga tez tam pozostac do czasu kiedy rodzice
      wracaja z pracy do domu.
      Mam nadzieje ze w Polsce nie bedziemy mieli skrajnego kapitalizmu,
      raczej kapitalizm w lagodnieszymk wydaniu co zreszta bylo przewodnia
      mysla naszego Papieza Jana Pawla.
    • Gość: gkalewski W Warszawie nie brakuje biedy IP: *.static.korbank.pl 22.10.07, 10:39
      Ale tak mialo być. Rozmawiałem z uczestnikami konferencji
      podsumowującej 25 lecie Solidarności. I w kuluarach a nie na forum
      mówiło się, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy postawił twarde
      warunki, żadnych "robotniczych" fanaberii spółek, tylko wolny rynek
      na zasadach zachodnich. No i mamy to co mamy. Średnia pensja kobiety
      z wykształceniem wyższym to 1400 zł netto...a z wykształceniem
      srednim 1200 zł. To z czegho mają żyć takie rodziny, jak nap. mąż
      nie ma pracy...
      Bieda, jest i będzie. Budujmy więcej Świątyń Opatrzności Bożej,
      pomników zmarłym, a żywi niech wegetują...tak trzymać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja