Warszawiacy vs reszta narodu

IP: *.ynet.pl 23.07.03, 12:13
czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego nikt nas nie lubi? doszło do tego, ze
ja osobiście wolę sie nie przyznawać ze mieszkam w Warszawie
    • Gość: kixx Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.acn.waw.pl 23.07.03, 12:51
      To "nieprzyznawanie" w wielu przypadkach może nie pomóc.
      Np. w powyższym.
    • roody102 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 23.07.03, 13:22
      Chyba w zadnym kraju nie lubi sie stolicy. Bo stolica to miasto bogate (a wiec
      budzi zrozumiala zazdrosc), lepiej sytuowane, duze, atrakcyjne. Jest czego
      zazdroscic. Stolica to takze siedziba wladzy, na ktora sie narzeka. I pretensje
      do wladzy, ktora to przyjechala z innych miast, promieniuja na miasto i
      mieszkancow. To tez jest zrozumiale, tym bardziej, ze wlasnie tu podejmowano
      wiele decyzji zlych dla innych miast i to nie tylko w PRL. Zlych lub budzacych,
      czasem sluszne, czasem nie, poczucie winy. Wreszcie, Warszawa jest wdziecznym
      obiektem do kpin ze swoja krotsza od innych miast historia, malym rynkiem,
      mloda Starowka. Jest znana, wiec taki zart jest zrozumialy wszedzie - z miast
      mniej znanych trudno zartowac globalnie, trzeba tlumaczyc. Warszawa jest troche
      jak mlodszy brat, ktory sie wybil. To tez nie musi budzic sympatii.

      To sa powody obiketywnie istniejace. Nie mowie, ze usprawiedliwiaja antypatie,
      ale sa jakimis tam podstawami. Co mozna zrobic? Tlumaczyc? Ludziom glupim i tak
      nie wylumaczysz, ze przenoszenie jakis tam pretensji na kazdego mieszkanca jest
      chore, a madrym tegu tlumaczyc nie trzeba.

      Druga sprawa to mieszkancy. Po pierwsze, sami nie jestesmy idealni. Nie sadze,
      zebysmy mieli w kupie wiecej wad niz inni, ale moze powinnismy miec mniej?
      Oczekiwania wobec mieszkancow stolicy sa chyba wyzsze i w jakis sposob to tez
      jest zrozumiale.

      Kiedy na kempingu w lesie ktos sie glosno zachowuje i okaze sie, ze ma
      warszawskie numery, to znakomicie utwierdza w stereotypie, a ze steretotyp ten
      nie jest sprawiedliwy? Pewnie nie jest, pewnie tylko na tym to polega, ze w
      kurortach mozna po prostu spotkac duzo warszawiakow, wiec i odsetek burakow
      wyzszy.

      Nie chce mowic, ze wielu warszawskich burakow to ludzie naplywowi, bo to nie
      prawda - odsetek burakow wsrod naplywowych jest pewnie taki sam. Prawda za to
      jest, ze przez duza ilosc naplywowych w tym miescie nie ma spojnej
      spolecznosci, nie ma mocnej identyfikacji z przestrzenia. To nie sluzy
      sympatycznej atmosferze, jesli tak wielu ludzi traktuje to miast nie jak swoje
      miejsce zycia a jak miejsce pracy. Brak zakorzenienia u naplywowych powoduje,
      ze nie czuja sie tu dobrze a jak wroica do domu i o tym opiwiedza, to tez nie
      wystawia dobrej opinii.

      Ale i my nie jestesmy bez winy, bo jak reagujemy na ataki? Wystraczy poczytac
      forum - agresja na kazdym kroku. I tak samo na codzien - ktos zazartuje z
      Warszawy, od razu agresja. Ktos sie przyczepi nieslusznie, zamiast spokojnej
      odpowiedzi, agresja. Sam czesto sie wstydze za poziom broniacych dobrego
      imienia tego miasta. Ja tam przekonac do niego probuje inaczej - umiem kogos z
      innego mista zabrac w ciekawe miejsca, pokazac uroki. Ale to wymaga wysilku.
      Wiekszosc powie "spadaj chamie na swoja prowincje" a potem sie dziwi, ze ten
      pojedzie i na swojej prowincji opowie, ze warszawiaki to chamy.

      Jest tez wielu chamow, ktorym sie wydaje, ze samego faktu, ze tu sie urodzili,
      sa lepsi od innych i lubia to pokazywac. To nie moze budzic sympatii.

      Gorzej jeszcze, ze jak przybedzie tu ktos i posiedzie, to nierzadko bywa, ze
      przesiaka jakas zla czescia atmosfery tego miasta, wlasnie tym ostrym,
      agresywnym tonem i jednoczesnie absurdalnym przeswiadczeniem, ze jest lepszy i
      jak wraca do siebie, to sprawia wrazenie, ze Warszawy wraca sie zepsutym.

      Nie da sie tego ot tak naprwawic od reki, ale mozna. Ja na przyklad mam
      przyjaciol w innych miastach i oni nie stwierdza raczej, ze Warszawa jest
      brzydka a warszawiaki to chamy. Trzeba pracowac. Bardzo milo jest uslyszec"
      jestes z Warszawy? I taki porzadny czlowiek?!". Owszem, jest w tym stereotyp
      ale i pierwszy wylom w nim uczyniony. Wiec gdybysmy nawet na tym forum byliw
      swej masie mniej ksenofobiczni, to moze by sie cos poprawilo.

      Roody
      Osiedle Ruda - przede wszystkim dealerka!
      • roody102 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 24.07.03, 00:04
        Proszę. Na gazeta.pl banner - prostest przeciwko zamknięciu jakiegoś radia na
        Śląsku. Byż może słuszny - nie wnikam. Chodzi o cytat ze strony:
        ___
        17 lipca dowiedzieliśmy się, że urzędnicy z Warszawy nie przedłużyli koncesji
        ROCKRADIU 93,6.
        ___
        Skąd urzędnicy? Z Warszawy.
        Nie mam o to pretensji, nie dziwię się, że ludzie mają poczucie, że to Warszawa
        im odbiera radio i projektują swoje antypatie na wszystko co warszawskie. Nie
        dziwię się, ale tak się właśnie utrwalają stereotypy. Tak, jakby przeciętny
        warszawiak miał większy wpływ na tego urzędnika niż przeciętny Polak, bo ma
        bliżej... :-)))
        • Gość: wawa Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 08:04
          Masz rację.
          • Gość: alternativa Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.ynet.pl 24.07.03, 09:57
            powiem Wam jeszcze coś. ostatnio miałam wątpliwą przyjemność spędzić 3
            tygodnie w pewnym małym miasteczku na Pomorzu. Zauważyłam, że tam nie ma
            żadnego szacunku dla klienta. W Warszawie nikt nawet nie odważyłby się zwrócić
            mi uwagę, że ja PRZEKŁADAM gazety na półce!!!! albo pani w tzw "supermarkecie"
            nie chciała mnie wpuśić do środka, bo nie miałam wózka... koszmar.
            • mr_watchman Re: Warszawiacy vs reszta narodu 24.07.03, 10:07
              Gość portalu: alternativa napisał(a):

              > powiem Wam jeszcze coś. ostatnio miałam wątpliwą przyjemność spędzić 3
              > tygodnie w pewnym małym miasteczku na Pomorzu. Zauważyłam, że tam nie ma
              > żadnego szacunku dla klienta. W Warszawie nikt nawet nie odważyłby się
              > zwrócić mi uwagę, że ja PRZEKŁADAM gazety na półce!!!! albo pani w
              > tzw "supermarkecie" nie chciała mnie wpuśić do środka, bo nie miałam
              > wózka... koszmar.

              I dlatego buraki są buraczane i słoma im z butów wyłazi.
              • 6roxy9 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 19:40
                mr_watchman napisał:

                > Gość portalu: alternativa napisał(a):
                >

                >
                > I dlatego buraki są buraczane i słoma im z butów wyłazi.

                No własnie.
                Oto przykład zachowania pięknego warszawiaczka...
          • roody102 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 24.07.03, 22:03
            Też mi się tak zdaje ;-)))
            Z drugiej strony - nie ma co przesadzać. Ja też mam kupę znajomych, prawie w
            każdym dużym mieście i naprawdę od nich uprzedzeń nie poczułem nigdy. Jeśli
            złośliwości wzajemne - to tylko w żartach.

            Z trzeciej... dwa posty niżej - warszawiaki pokazują, jacy są fajni. Ktoś im
            zwrócił uwagę, żeby gazet nie przekładać, to burak od razu... Jak się z takimi
            pańskimi odruchami jedzie poza miasto, to trudno oczekiwać sympatii.

            Mnie tam nie dziwi, że w małym mieście, w małym sklepie nie wolno gazet czytać.
            Tam pani zamawia 3 sztuki i jak jej wytłuścisz i nie zejdzie to jest kłopot a w
            Wwie, w Empiku 10 przeznaczają na starty, bo są molochem. Nie ma co porównywać,
            pani dba o inters, nie ma pikającej bramki, nie wie czy jej nie wyniesie ktoś
            tej gazety a jak Ty ja ogladzasz to po druguiej stronie ktoś wyciaga piwo z
            lodówki. Wiadomo czy podejdzie z nim do kasy czy pójdzie do drzwi? Nie wiadomo.
            A ona za ladą stoi i co zrobi?

            Ludzie, strasznie sobie szukacie problemów, powdów do narzekania. Wszyscy
            powinni więcej zrozumienia dla zachowań innych mieć. Nawet dla tych głupich
            zachowań, nawet dla dziwiących nas.


            Roody
            Osiedle Ruda - przede wszystkim dealerka!
        • Gość: weronika Re: Warszawiacy do roody IP: 217.8.186.* 25.07.03, 11:03
          bardzo mądra wypowiedź jakich właśnie mało. Ja mieszkam w Warszawie od 7 lat,
          przeprowadziłam sie tu ze względu na pracę męża. Przyjechałam z Krakowa
          (domyślacie się że decyzja o przeprowadzce nie była łatwa). I z czym się
          spotkałam? W pracy- wchodzę rano w poniedziałek i pytanie "co tam słychać na
          prowincji?" ze złośliwą nutą w głosie. Wracam po Dniu Zmarłych i słyszę "Ale
          było pusto w stolicy wczoraj, wieśniaki pojechały na groby". To jakie zdanie
          mogłam sobie wyrobić o warszawiakach? Ale jak się później okazało to większość
          tych warszawiaków to ci urodzenie w Warszawie, ale rodzice przybyli za
          pracą "budować stolicę" z okolicznych wiosek i miasteczek i tu zostali. Ale oni
          się do tego nie przyznają, a na groby dziadków jeżdżą tydzień przed DZ albo
          tydzień po.Za to mam dobrych znajomych wśród warszawiaków z dziada pradziada i
          wśród tych świeżo przyjezdnych i dojeżdżających do pracy z okolicznych
          miejscowości. Mam nadzieję, że moje dzieci urodzone w Warszawie będą szanowały
          to miasto, ale nie zapomną jednocześnie o swoich korzeniach i będą się otwarcie
          do nich przyznawać, a groby dziadków odwiedzać w dniu do tego najbardziej
          stosownym i nie tylko.
          Na wakacje staram się jeździć na wybrzeże zachodnie, wolę towarzystwo
          poznaniaków czy ślązaków po stokroć. Omijam zdecydowanie wybrzeże gdańskie.
          Pozdrawiam
          • d.z Re: Warszawiacy do roody 25.07.03, 11:14
            Gość portalu: weronika napisał(a):

            > bardzo mądra wypowiedź jakich właśnie mało. Ja mieszkam w Warszawie od 7 lat,
            > przeprowadziłam sie tu ze względu na pracę męża. Przyjechałam z Krakowa
            > (domyślacie się że decyzja o przeprowadzce nie była łatwa). I z czym się
            > spotkałam? W pracy- wchodzę rano w poniedziałek i pytanie "co tam słychać na
            > prowincji?" ze złośliwą nutą w głosie. Wracam po Dniu Zmarłych i słyszę "Ale
            > było pusto w stolicy wczoraj, wieśniaki pojechały na groby". To jakie zdanie
            > mogłam sobie wyrobić o warszawiakach? Ale jak się później okazało to
            większość
            > tych warszawiaków to ci urodzenie w Warszawie, ale rodzice przybyli za
            > pracą "budować stolicę" z okolicznych wiosek i miasteczek i tu zostali. Ale
            oni
            >
            > się do tego nie przyznają, \<ciach>

            No właśnie. Na tym cały problem polega.
            Nie zapomnę pewnej starszej dość kontrowersyjnej pani (już nie ma jej wśród
            nas), która zawsze na tego typu teksty (a sama warszawianką była z dziada
            pradziada) mówiła: "Warszawianki, warszawianki Q...mac, a jeszcze niedawno na
            wsi naftą świeciły"
            Również niezapomniany Wiech do tego dość często się odnosił swoim słynnym:
            "Warszawiak! Tak ale po mentrykie urodzenia osiem godzin koleją i trzy dni
            wołamy jadzie".
            Sam nie jestem warszawiakiem. Pochodzę z Gdyni. W Warszawie mieszkam od 1977
            roku.
            • roody102 Re: Warszawiacy do roody 25.07.03, 13:43
              > Sam nie jestem warszawiakiem. Pochodzę z Gdyni. W Warszawie mieszkam od 1977
              > roku.

              Tos niezle wpadl :-))))
          • marialudwika Re: Warszawiacy do roody 26.07.03, 14:19
            JestemWarszawianka,ale widze cechy Warszawiakow i zle i dobre.Poza wszystkim
            takich prawdziwych Warszawiakow z pokolenia na pokolenie jest MALO/z ich
            wadami i zaletami naturalnie/.Po wojnie do stolicy przybylo duzo tzw.
            zielonych Warszawiakow.Pamietac tez nalezy,ze W-wa byla dlugo pod zaborem
            rosyjskim-co zaowocowalo okropnymi cechami jak
            pijanstwo,zlodziejstwo,rusyfikacja....A tak wogole to smieszy mnie patriotyzm
            lokalny,szczegolnie nasilony u Krakusow.Jesli to prawda,bo moze tylko tak
            mysli sie w W-wie?Pozdrawiam
            ML
      • ariels Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 15:48
        Roody, nic dodać, nic ująć.
        Jak zresztą w większości Twoich wypowiedzi.
        Pzdr. A.
    • Gość: bocian Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: 213.76.133.* 24.07.03, 11:17
      Gość portalu: alternativa napisał(a):

      > czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego nikt nas nie lubi? doszło do tego, ze
      > ja osobiście wolę sie nie przyznawać ze mieszkam w Warszawie

      JA bym powiedział - mów za siebie. To ze Ciebei nei lubią...
      MAm znajomych na Śląsku, na pomorzu, na Lubelszczyźnie, w Wielkopolsce, na
      Białostoczczyźnie, na Kaszubach, w Małopolsce, na Podkarpaciu, itd. Nigdzie
      nie spotkałem sie z żadnymi problemami!
      PZdr
    • mitdam Re: Warszawiacy vs reszta narodu 24.07.03, 11:39
      Gość portalu: alternativa napisał(a):

      > czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego nikt nas nie lubi? doszło do tego, ze
      > ja osobiście wolę sie nie przyznawać ze mieszkam w Warszawie

      Nie przesadzaj. Mieszkam na Śląsku i wiem jak jest wszyscy mówią bo Warszawiacy
      to cwaniaki i w ogóle, ale to tylko słowa. 3lata temu z kumplami przy piwie
      mówie że przesadzają Warszawacy to spoko ludzie, to mi powiedzieli "tyś jest
      gorol:)" a po miesiącu pojechaliśy pod namioty do Łeby i obok naszego namiotu
      byli kolesie z Warszaway, i nikt nic nie powiedział nawet imprezy wspólne były,
      śpiewaliśmy Legia Warszawa jest mistrzem Polski :-) więc nie jest tak źle. Wg
      mnie ludzie idą za większością żeby nie wytykali ich palcami ale swoje zdanie
      mają tylko że nie wypowiadają się "i tego nie rozumiem "

      Pozdrowienia od Genia
      • omar1 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 24.07.03, 16:43
        Nie dalej jak wczoraj byłem w bydgoszczy ,jeden palant jadący przed mna starym
        oplem kadetem popatrzał najpierw na moja rejestracje ,a pózniej nagle,ba!
        błyskawicznie zahamował ,az go rzuciło(chyba nie miał z prawej str. klocków )
        a cała akcja polegała na tym zebym mu wjechał w tyłek ,a on po wezwaniu Policji
        poprosiłby mnie o wskazanie ubezpieczyciela mojego samochodu.
        I kto śmie tu mówic o chamstwie warszawiaków! Przepraszam PANÓW WARSZAWIAKÓW!
    • Gość: danziger27 Re: trójmiasto pozdrawia warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 00:54
      wy tam się nie przejmójta słowami: "cały kraj pierdoli stolicę" lub "warszawka
      to brzydka wiocha" - itd. Ludziska mają kompleksy. Akurat do Warszawy jeżdzę w
      delegacje kilka razy w miesiącu i mi osobiscie sie podoba.

      PS.Szczególnie pozdrawiam pewną (przypadkowo poznaną na Monciaku) ekipę z
      Mokotowa, z którą przez ostatnie 10dni wypilismy setki piwa. Mam nadzieję że
      opalenizna nie zejdzie do zimy, a akumulatory naładowane na maxa.
      Zapraszam za rok.
      • Gość: olo Re: trójmiasto pozdrawia warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 08:04
        No i prosze .Oto znalazł sie jeden(pierwszy) porządny obywatel z Gdańska.
        • Gość: Yasioo Re: trójmiasto pozdrawia warszawę IP: *.pradniki.sdi.tpnet.pl 25.07.03, 08:52
          Heh, co tu dużo mówić. Miszkam w Krk, mam przybraną siostrę w Wawie, której nie
          zamieniłbym na żadną inną. Mam też kilkunastu znajomych i przyjaciół z Wawy,
          nie ma to jak napić się z nimi piwka w Szarej Strefie na Marszałkowskiej czy
          uderzyć do takiej klimatycznej knajpki w boernerowskim garażu. Po prostu są
          ludzie i ludziska, czasem trafia się na jednych, czasem na drugich. Podoba mi
          się u Was, choć nie zawsze - Wawa da się lubić :)
    • kryptoenigma Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 10:09
      W 1987 byłem na OHP na Węgrzech. Pracowaliśmy w olbrzymim PGRze, poza naszą
      grupą było kilaknaście innych z całej Polski. Zaraz po przyjeździe opiekunowie
      zabronili nam (Warszawiakom) przyznawać się skąd jesteśmy - mieliśmy mówić, że
      mieszakmy w Pomiechówku. Okazało się, że poprzednie grupy (Warszawskie) tak się
      dały we zanki Węgrom, że Ci nie chcieli więcej gościć nikogo z Warszawy. Po
      wyjeździe mojej grupy okazało się, że Węgrzy nie chcą więcej u siebie grup z
      Warszawy i z ... Pomiechówka. Nie wiem co od nas chcieli ? Aha - mój kolega
      zakosił wielką flagę węgierską (w końcu przyda się na Żylecie !).
      • d.z Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 10:46
        Uwierzyć mi musicie na słowo ale w USA pojawienie się gdzieś na prowincji
        samochodu z rejestracją nowojorską wywołuje zaciekawienie a potem niemal
        popłoch.
        Tam też nikt mieszkańców Nowego Jorku (jako całości) za bardzo nie lubi.
        Są oni postrzegani jako powierzchowni, zajęci sobą, wiecznie śpieszący się,
        hałaśliwi, zarozumiali, myślący tylko o pieniądzach, gardzący innymi...
        skąd my to znamy???
        • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 11:21
          Dlaczego musimy ci uwierzyc?
          PS. Nie lubimy ich bo ich nie da sie lubic. Ot i co.
          PS2. Niestety nie udalo mi sie dotad zlokalizowac obiektu nielubienia. Moze
          starym forumowym zwyczajem zaglosujemy?
          • oszolom.z.r.rm Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 11:38
            Warszawiacy to gnoje ! Bezbożni eseldowcy i platformiarze.
            Całe szczęście , że PiS trzyma ich krótko za mordę !!!
            • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 11:40
              Zapewne masz racje, ale czy mozesz rozszyfrowac swoj nick? Co to jest r.rm?
              • oszolom.z.r.rm Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 12:08
                Gość portalu: niech napisał(a):

                > Zapewne masz racje, ale czy mozesz rozszyfrowac swoj nick? Co to jest r.rm?

                Rodzina Radia Maryja !
              • Gość: no wlasnie Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.newwws.nl 26.07.03, 10:45
                Gość portalu: niech napisał(a):

                > Zapewne masz racje, ale czy mozesz rozszyfrowac swoj nick? Co to jest r.rm?
            • Gość: jojkaa Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 11:35
              oszolom.z.r.rm napisał:

              > Warszawiacy to gnoje ! Bezbożni eseldowcy i platformiarze.
              > Całe szczęście , że PiS trzyma ich krótko za mordę !!!

              Ja, bezbożna warwszawska gnojówa od wielu pokoleń,
              chciałam przekazać wszystkim mieszkańcom pięknego miasta
              Torunia wyrazy szczerego współczucia, że muszą tolerować
              u siebie ojca dyrektora wraz z przyległościami.
              Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, a szczególnie tych, z
              Warszawy, bo dziś jest nasze święto.
        • roody102 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 13:45
          A od kiedy NYC jest u nich stolica?! ;-)))
      • roody102 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 13:45
        Faktycznie, jest sie czym chwalic... :-/
    • buggi Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 11:57
      Gość portalu: alternativa napisał(a):

      > czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego nikt nas nie lubi? doszło do tego, ze
      > ja osobiście wolę sie nie przyznawać ze mieszkam w Warszawie


      znalam kiedys goscia, który na pytanie "skad jestes?" odpowiadlal, ze z
      miejscowosci kolo Piaseczna ( chodzilo mu o Warszawe) A gdzie lezy to
      Piaseczno? Kolo Konstancina. A Kostancin? Kolo...itd itd...
      • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 12:16
        Konstancin? Kolo Piaseczna.
        • omar1 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 13:24
          Znam gostka z płońska ,który zawsze mówi ,ze jest z wawy.
          I co?
          • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.07.03, 13:46
            Pewnie nie mial jeszcze czasu wyjsc na obrzeze swojego miasta i spojrzec na
            drogowskaz.
            • omar1 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 16:01
              Gość portalu: niech napisał(a):

              > Pewnie nie mial jeszcze czasu wyjsc na obrzeze swojego miasta i spojrzec na
              > drogowskaz.

              o nie, to uzurpator.
              Zauważyłem ,ze nauczył sie juz wymawiac "stolyca" z tym niebiańskim akcentem.
              • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.07.03, 16:13
                Ja mowie "stolysa".
                • omar1 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 25.07.03, 16:40
                  Gość portalu: niech napisał(a):

                  > Ja mowie "stolysa".
                  ale wymawiasz to leniwie i lekkim seplenieniem? Jeśli tak ,to super.lubie taki
                  slang.
                  • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.MAN.atcom.net.pl 25.07.03, 16:42
                    Dokladnie tak.
    • Gość: Feloks Bo nas okradacie IP: *.visp.energis.pl 25.07.03, 22:22
      Bo warszawa wobec reszty państwa proadzi politkę kolonizatora, bezwzględny
      wyzysk innych regionów. A także stawiacie się w jednym szeregu z historycznymi
      okupantami waszego miasta, nie uznając np. narodu śląskiego czy kaszubskiego.
      zapytaj w Ameryce Południowej, dlaczego 200 lat temu nie lubiano tam Hiszpanów,
      a poznasz odpowiedź na swoje pytanie
      • Gość: olo Re: Bo nas okradacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 09:30
        Gość portalu: Feloks napisał(a):

        > Bo warszawa wobec reszty państwa proadzi politkę kolonizatora, bezwzględny
        > wyzysk innych regionów. A także stawiacie się w jednym szeregu z
        historycznymi
        > okupantami waszego miasta, nie uznając np. narodu śląskiego czy kaszubskiego.
        > zapytaj w Ameryce Południowej, dlaczego 200 lat temu nie lubiano tam
        Hiszpanów,
        >
        > a poznasz odpowiedź na swoje pytanie

        facet,bredzisz jak byś miał rozwolnienie.O jakim tym narodzie "mówisz"?Dla
        ułatwienia dodoam ,ze polski jeste tylko jeden.
        • Gość: niech Re: Bo nas okradacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 11:49
          SEATy dla wszystkich warszawiakow! Naleza sie!
      • Gość: zenon Re: Bo nas okradacie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 03:09
        debil.
      • Gość: zenon Re: Bo nas okradacie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 03:17
        Gość portalu: Feloks napisał(a):

        > Bo warszawa wobec reszty państwa proadzi politkę kolonizatora, bezwzględny
        > wyzysk innych regionów. A także stawiacie się w jednym szeregu z
        historycznymi
        > okupantami waszego miasta, nie uznając np. narodu śląskiego czy kaszubskiego.
        > zapytaj w Ameryce Południowej, dlaczego 200 lat temu nie lubiano tam
        Hiszpanów,
        >
        > a poznasz odpowiedź na swoje pytanie

        narod slaski? a kto mialby tam rzadzic? krol? czy jakis volksdeutsch? moze
        ziomek ? ja ci kurwa dam narod slaski. ty sobie matole wez ksiazke do historii
        i poczytaj o slasku. tylko popierdolencu nie kupuj jej w berlinie.
      • Gość: zenon Re: Bo nas okradacie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 03:27
        cos ty dorwal? ulotke tego chuja Pawelki?
        stad czerpiesz wiedze o zyciu, matole? kurwa, przeciez edukacja na poziomie
        elementarnym jest darmowa !!!!!!!! wagarowales cale zycie ? czy urodziles sie
        kaleka? mozg ci wyzarlo? tata alkoholik? cpasz? nalezysz do kolka rozancowego?
        do skinow? lpr? samoobrona? blagam, zglos sie na dobrowolna sterylizacje. teraz.


        14.07.2003
        Niemieckie ziomkostwo Śląska zażądało ostatecznego anulowania w Polsce aktów
        prawnych, które stanowiły podstawę do przymusowego wysiedlenia i wywłaszczenia
        Niemców po II wojnie światowej. Zapowiedziało też skargi w związku
        z "dyskryminacją ludności niemieckiej" w Polsce. Pochodzące z lat 1945 i 1946
        ustawy do dzisiaj są ważne - powiedział federalny przewodniczący Ziomkostwa
        Śląska Rudi Pawelka.

    • Gość: Tomek Nie lubimy Was, bo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 13:48
      - 80% Warszawiaków to zadufane w sobie buraki ze wsi, chamscy i prości
      - z powodu centralizmu- właściwie w Polsce tylko Warszawa się może rozwijać. Od
      lat Warszawka blokuje np. rozwój regionalnych lotnisk.
      - bo cała Polska budowała swoją stolicę, z w całej Polski jechały transporty
      cegieł do stolycy
      - bo my dochodzimy do wszystkiego ciężką pracą, a Wy cwaniactwem
      - bo Warszawa jest okropnie brzydka i bardziej przypomina miast azjatyckie niż
      europejskie
      - bo macie Legie Warszawa, której każdy porządny Wielkopolanin nie dzierży
      - bo tak nas wychowano..
      • Gość: niech Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 14:07
        Widze ze kwestia wolich elementow pozostanie nierozwiazana. W kazdym razie
        przez bystrych mieszkancow Poznania.
        PS. Mam oczywiscie na mysli wylacznie te wypowiadajace sie tu orly. Nb. co maja
        orly?
      • roody102 Re: Nie lubimy Was, bo 26.07.03, 17:09
        Serdecznie dziekuje za egzemplifikacje tego, co opisalem w trzecim bodaj poscie
        w tym watku, tak, wlasnie o takie cos chodzilo, jak Ty tu prezentujesz. Jak
        ktos ma waskie kanaly percepcji rzeczywistosci, to chocby jego wnioski faktom
        przeczyly, wylomu w takiej strukturze mentalnej sie uczynic nie da. Mozesz
        sobie byc nawet najszlechetniejszym czlowiekiem, pracowac karnie 12h na dobe a
        i tak sie dowiesz, ze w ten sposob wyzyskujesz na przyklad gornika, bo przez to
        ze Warszawa chce sie rozwijac, to on nie dostanie 17 pensji w tym roku. Na
        przyklad. Mozesz sie tez dowiedziec, ze choc masz generalnie w powazaniu pilke
        kopana, to nie beda Cie szanowac, bo w Twoim miescie przypadkiem ulokowany jest
        stadion Legii. Na koniec zas oczywiscie znow uslyszysz argument o ceglach.
      • buggi Re: Nie lubimy Was, bo 26.07.03, 20:05
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > - 80% Warszawiaków to zadufane w sobie buraki ze wsi, chamscy i prości
        > - z powodu centralizmu- właściwie w Polsce tylko Warszawa się może rozwijać.
        Od
        >
        > lat Warszawka blokuje np. rozwój regionalnych lotnisk.
        > - bo cała Polska budowała swoją stolicę, z w całej Polski jechały transporty
        > cegieł do stolycy
        > - bo my dochodzimy do wszystkiego ciężką pracą, a Wy cwaniactwem
        > - bo Warszawa jest okropnie brzydka i bardziej przypomina miast azjatyckie
        niż
        > europejskie
        > - bo macie Legie Warszawa, której każdy porządny Wielkopolanin nie dzierży
        > - bo tak nas wychowano..


        aha, co proponujesz?
        • Gość: Tomek Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 20:13
          buggi napisała:


          > aha, co proponujesz?

          Nic nie proponuje. Pytaliście dlaczego jesteście nielubiani to Wam
          odpowiedziałem.
          • Gość: niech Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 20:14
            Ty sie spytaj czemu twoj psychiatra odeslal cie do dentysty.
            • Gość: Tomek Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 20:22
              Gość portalu: niech napisał(a):

              > Ty sie spytaj czemu twoj psychiatra odeslal cie do dentysty.

              O kurna, ale mi dosrałeś. Masz więcej takich tekstów?
              • buggi Re: Nie lubimy Was, bo 26.07.03, 20:31
                Gość portalu: Tomek napisał(a):

                > Gość portalu: niech napisał(a):
                >
                > > Ty sie spytaj czemu twoj psychiatra odeslal cie do dentysty.
                >
                > O kurna, ale mi dosrałeś. Masz więcej takich tekstów?



                a! to juz wiem, zes tu nowy, skoro Niecha naszego jeszcze nie znasz. Bede
                kibicowac
                • Gość: niech Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.03, 20:41
                  Niestety, mylisz sie. Nie dosralem ci. Jestem jeszcze w stanie odroznic muszle
                  od Poznaniaka. Choc robisz wszystko bym te umiejetnosc stracil.
                  • Gość: matka Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.visp.energis.pl 27.07.03, 00:38
                    to waterklozety już dotarły do tego ruskiego miasta nad Wisłą? No, no dopiero
                    sto pszęśćdziesiąt lat jak je Angole wynaleźli i warszawiak umie obsługiwać...
                    To jednak powoli się cywilizujecie, jeszcze ze 300 lat i będziecie prawie tak
                    samo europejscy jak Poznaniacy czy Ślązacy. Już dziś wyraźnie wyprzedzacie
                    Białurusinów. Staraj się więc waszawska wiaro
                    • Gość: Tomek Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 13:02
                      Gość portalu: matka napisał(a):

                      > to waterklozety już dotarły do tego ruskiego miasta nad Wisłą? No, no dopiero
                      > sto pszęśćdziesiąt lat jak je Angole wynaleźli i warszawiak umie
                      obsługiwać...
                      > To jednak powoli się cywilizujecie, jeszcze ze 300 lat i będziecie prawie tak
                      > samo europejscy jak Poznaniacy czy Ślązacy. Już dziś wyraźnie wyprzedzacie
                      > Białurusinów. Staraj się więc waszawska wiaro

                      To, że już do nich dotarły nie znaczy, że potrafią je obsługiwać:))
      • Gość: zenon Re: Nie lubimy Was, bo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 02:51
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > - 80% Warszawiaków to zadufane w sobie buraki ze wsi, chamscy i prości
        > - z powodu centralizmu- właściwie w Polsce tylko Warszawa się może rozwijać.
        Od
        >
        > lat Warszawka blokuje np. rozwój regionalnych lotnisk.
        > - bo cała Polska budowała swoją stolicę, z w całej Polski jechały transporty
        > cegieł do stolycy
        > - bo my dochodzimy do wszystkiego ciężką pracą, a Wy cwaniactwem
        > - bo Warszawa jest okropnie brzydka i bardziej przypomina miast azjatyckie
        niż
        > europejskie
        > - bo macie Legie Warszawa, której każdy porządny Wielkopolanin nie dzierży
        > - bo tak nas wychowano..

        i'm back !!
        poziom bzdur ktore wypisujesz jest niebotyczny. w tym kraju zawsze glos
        zabieraja ci, ktorzy maja najmniej do powiedzenia. co oznacza pojecie porzadny
        wielkopolanin? kibol tego klubu z PKP? to ja dziekuje. matolow mamy swoich.
        rdzennych. ten glupi tekst o ceglach moglbys choc ubrac w inne slowa. klepiesz
        bez rozumu formulki zaporzyczone od innych "urazonych". czlowieku, pokaz mi te
        cegly, a obiecuje oddac ci je osobiscie. brzydka powiadasz... a co w poznaniu
        jest ladnego? standard ten sam. ratusz - po majsterkowaniu von quasta w latach
        50 XIX wieku i przerobkach XX wiecznych jest rownie zabytkowy co palac
        jablonowskich:) katedra = odbudowana przez tego samego czlowieka co warszawska -
        wiesz geniuszu kim byl zachwatowicz? pewnie nie. kibole z PKP znaja tylko
        plemienne zaspiewki o bulgarskiej milosci. coz takiego pieknego jest w
        architekturze osiedla przyjazni? ten sam syf co w DDR i na bialorusi.
        tak cie wychowano. i to jest clue calego problemu. zycze ci rozwoju lotnisk
        (oby jak najwiecej ich bylo w poznaniu:), placenia wiecej niz 1/10 tego co
        wplaca warszawa do budzetu centralnego, zycze ci koszmarow na bulgarskiej.
        i jeszcze jedno - nie ty budowales swoja stolice. na razie zbudowales sobie
        fatalna opinie "porzadnego wielkopolanina" cokolwiek by to mialo znaczyc.
        i ciesz sie, ze mowisz po polsku.
    • ana_75 Re: Warszawiacy vs reszta narodu 27.07.03, 12:49
      Według mnie takich dyskusji wcale nie wszczynaja ludzie pochodzący z Warszawy,
      tylko tacy którzy od niedawna mieszkają w stolicy.
      Miałam próbkę takiego zachowania ze strony mojej koleżanki.
      Pochodzę z jednego ze śląskich miast (ok. 280 tys. mieszkańców). Po maturze
      poszłam na studia do Krakowa, a moja koleżanka do Warszawy. Po 3 czy 4 miesiąca
      studiowania w Warszawie przyjechała do Krakowa w celu załatwienia jakiejś
      sprawy. Przypadkowo spotkałyśmy się. I co od niej usłyszałam?
      Takie oto zdanie:
      - Miło tu w Krakowie. Taka fajna, prowincjonalna mieścinka.

      Myslę zresztą, że takie zachowanie mozna odnieść do wszystkich, którzy mają
      jakieś kompleksy. Jak się taki przeprowadzi z zabitej dechami wioski do
      jakiegos, choćby maleńkiego miasteczka to tez bedzie pokazywał mieszkańcom
      innych wsi jaki to on jest wazny. Na takie zachowanie nic nie poradzimy. Ma ono
      mało wspólnego z miejscem pochodzenia, ale z własną zaniżoną samooceną.

      Pozdrawienia dla wszystkich Warszawiaków od Ślazaczki z Krakowa :)
      • Gość: Tomek Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 12:59
        Kotku! 90% Warszawiaków pochodzi z zabitej dechami wiochy!!!
        • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.03, 13:05
          To 90% warszawiakow pochodzi z miejsca twoich narodzin? Chyba lekko
          przesadzasz. Nawet przy tempie w jakim rozmnaza sie twoja familia.
          • Gość: Tomek Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 13:09
            Gość portalu: niech napisał(a):

            > To 90% warszawiakow pochodzi z miejsca twoich narodzin? Chyba lekko
            > przesadzasz. Nawet przy tempie w jakim rozmnaza sie twoja familia.

            Lepiej zapytaj mamusie w której stodole się puszczała...
            • Gość: niech Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.03, 13:41
              Misiu, sa dwie mozliwosci. Osiagnales szczyty swojego poziomu - i to wystarczy
              by cie olac - lub nie sa to jeszcze te szczyty - i to wystarczy by cie olac.
              Jesli napisales w swoich powyzszych postach przynajmniej jedno slowo serio (co
              nie znaczy ze z sensem - wrecz przeciwnie w twoim przypadku) - to odebrales im
              ten sens skuteczniej niz wszyscy twoi dyskutanci.
              PS. Poniewaz watpie bys zrozumial streszcze sie: ignor + spierdalaj + powiedz
              na swojej wsi ze rozdawanie dostepu do sieci w komunijnych prezentach w koncu
              zmusi rodzine do placenia rachunkow.
        • Gość: zenon Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 03:04
          czyli wychodzi na to ze w warszawie mieszka 10 % warszawiakow. tez dobrze.
          jednak szwaby wszystkich nie wymordowali, choc 3/4 mojej rodziny szlag trafil w
          powstaniu.
          tomus, jak bedziesz wypisywal dalej bzdury to bedziesz mial "awarie
          routera" , "konserwacje" centrali albo cos innego z repertuaru tepsowego. nie
          zmuszaj mnie do tego.
      • Gość: zenon Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 02:57
        tak kochanie, masz racje. kolezanka nadawala sie tylko na fryzjerke.
    • Gość: luk Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.abrahama.net.pl 27.07.03, 13:53
      Wasza nienawiść do Warszawy jest większa niż miłość do waszych miast,to napewno
      jest kompleks inaczej się tego nie da wytłumaczyć.Ale niech tak zostanie tu w
      Warszawie i tak się tym nikt nie przejmuje!
      Pozdrowienia z Warszawskiej Pragi:)
      • Gość: latino-kretino Re: Warszawiacy vs reszta narodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 01:22
        hordy wygłodniałych i gołych wieśniaków zalało Warszawę i teraz macie kocioł.
        Sami tego chcieliście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja