Warszawa & Łódź - czas na zgodę!

IP: *.umirm.gov.pl 18.12.01, 09:55
Moi drodzy, całkiem niedawno udało się nawiązać zręby przyjaźni pomiędzy
warszawskim i łódzkim Forum, a wczoraj niestety doszło do przykrego zgrzytu za
sprawą wątku o knajpach, przy okazji którego parę osób zaczęło na siebie i na
swoje miasta naskakiwać. Ze wstydem przyznaję, że i ja użyłem wobec jednej z
osób określenia "burak", za co przepraszam.

A było to spowodowane niczym innym jak zażenowaniem z powodu tego, że zaczyna
się psuć wspólnie wypracowana miła atmosfera, mam nadzieję, że do takich
przypadków będzie dochodzic jak najrzadziej, i że w uczestnicy obu Forów nie
dadzą się sprowokować do przykrej wymiany dawno zatartych szkodliwych
stereotypów, jakie narosły w zupełnie innych realiach wokół obu naszych miast.

Zawsze uważam, że aby móc wyrażać na jakis temat zdanie, należy w miarę
dokładnie się z tym tematem zapoznać. Pozostając w temacie lokali, dokładnie
pamiętam warszawską "Norę" z roku 97, gdzie zaprosiła mnie moja przyjaciółka i
skąd momentalnie przenieśliśmy się "Pod Baryłkę", który to pub jest do dziś
moim "kultowym" w Warszawie. Pamiętam także minę tej dziewczyny, gdy wkrótce po
tym zaprosiłem ją do Łodzi i zaprowadziłem ją do: Fabryki, Irish Pubu, 97 i
finalnie do Kaliskiej. Jesli ktoś myśli że skończyło się na jej jednej wizycie
to jest w błędzie :-)

To było parę lat temu, obecnie osobiście zaręczam, że w Warszawie jak
najbardziej znajdą się miejsca w których każdy dumny z łódzkich lokali
Łodzianin przyjemnie spędzi czas. A jeśli ktoś trafi akurat niezbyt fortunnie
do miejsca, które niezbyt mu / jej się spodoba, to bardzo proszę, niech
następnym razem spróbuje odwiedzić inne, a nie dokonuje uogólnień na podstawie
absolutnie niereprezentacyjnej próbki. To samo vice versa do Warszawiaków i
Warszawianek odwiedzających Łódź.

Osobiście, w sposób bardzo subiektywny widzę to tak, że należy korzystać z
tego, co najlepsze oferują oba miasta. W moim skromnym przypadku oznacza to
łódzkie puby i warszawskie restauracje oraz teatry.

Sebix - jeśli to czytasz - jeszcze raz sorry za "buraka", przed Twoją następną
wizytą w Warszawie daj znać, po piffku w Baryłce nabierzesz dobrego zdania o
warszawskich lokalach :-)

I jeszcze raz do wszystkich, którym zależy na poziomie swoich Forów - jeśli
nagle ktoś wskakuje na Forum Warszawy czy Łodzi z tekstem, że jedno czy drugie
miasto jest takie to a takie, proszę, nie traktujmy tego jako opinii wszystkich
uczestników sąsiedniego Forum i nie sypmy nawzajem inwektyw, bo w końcu po
co... Żenujące kłótnie zostawmy np. szalikowcom.

Serdecznie pozdrawiam oba miasta i życzę wszystkim miłego dnia - Perry
    • d.z. Re: Warszawa & Łódź - czas na zgodę! 18.12.01, 10:20
      A czy tej zgody nie ma?
      Zgoda jest moim zdaniem, tylko czasem spojrzenie na pewne sprawy różne.
      Trudno porównywać, to co jest nieporównywalne.
      Każda knajpka ma swój urok i swoją stałą klientelę, która tworzy atmosferę. Nie
      wszystkim to się musi podobać. Jedynymi (wegług mnie) porównywalnymi są MC
      Donald's czy "inszy" "mc kurczak". Wszędzie tak samo, tylko rozkład siedzeń
      inny.
      Kraków słynie z hejnału (o 12.00 na całą Europę transmituje go radio), Toruń z
      pierników, Łodź ma np. (jako jedyne miasto w Polsce podmiejskie tramwaje).
      Akcentujmy "pozytywne" różnice, bo w każdym mieście można (jeśli się chce)
      znaleźć to co się nie podoba ale czy o to chodzi.
      Łódź i Warszawa są zbyt blisko siebie, aby mieszkańcy tych szacownych miast się
      kłócili.
      Pozdrawiam oba "fora".
      • eela Re: Warszawa & Łódź - czas na zgodę! 18.12.01, 11:13
        Najwyższy czas na zgodę. Każde miasto ma swój urok i ma tez strony ciemne.
        Trzeba miec duzo złej woli, żeby widzieć tylko te gorsze strony. Nasze miasta
        leżą tak blisko siebie, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się nawzajem
        wizytować i pokazywac najpiękniejsze miejsca i najlepsze puby. Gorsze mozna
        tez, żeby była skala porównawcza ;)
    • nocomment Re: Warszawa & Łódź - czas na zgodę! 19.12.01, 15:31
      Popieram i pozdrawiam
      • motor Re: Warszawa & Łódź - czas na zgodę! 19.12.01, 15:37
        Łączę się z opiniami przedmówców

        Pozdrawiam
        • Gość: kropka. Re: Warszawa & Łódź - czas na zgodę! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.01, 13:23
          Nie mogę się zalgować, cholera!!!
          przestańmy uogólniać, proponuję. Co znaczy "przyjaźń" lub "nieprzyjaźń" miast?
          Czy syrenka strzela do łódki, a łódka z wiosła do pomnika Chopina?
          Przecież jak wpadam na forum warszawskie, to nie wpada Łódź, tylko kropka.
          Czy wysyłam maile do Warszawy, czy do eeli?
          Miasto to miasto, a my to my.
          A jak ktoś głupoty pisze, to oberwie bez względu na to, z jakiego jest miasta.
          Nie zapominajmy, że nawet w świecie wirtualnym jestesmy konkretnymi ludźmi,
          a nie miastami!!!
          I to się sprawdza. Pamiętacie, jak vinc rozrabiał? A teraz jest całkiem miłym
          facetem, i niegłupim. Wyszumiał się i już. (pozdrawiam :-))
          To mam się obrażać na Warszawę? Bo vinc szalał? A teraz Warszawa jest cud-miód,
          bo mu przeszło? Absurd!
          Pozdrawiam światecznie wszystkich z vincem na czele! I kropka. (łódzka)

          P.S. Przypomnijcie perremu, żeby Was ode mnie uściskał, jak się spotkacie
          w piątek, bo coś ostatnio zakręcony :)))
          • eela Re: Warszawa & Łódź - czas na zgodę! 20.12.01, 13:34
            Gość portalu: kropka. napisał(a):

            > Nie mogę się zalgować, cholera!!!

            Kropko, nie przeklinaj, bo trafisz na ......:)))

            > przestańmy uogólniać, proponuję. Co znaczy "przyjaźń" lub "nieprzyjaźń" miast?
            > Czy syrenka strzela do łódki, a łódka z wiosła do pomnika Chopina?
            > Przecież jak wpadam na forum warszawskie, to nie wpada Łódź, tylko kropka.
            > Czy wysyłam maile do Warszawy, czy do eeli?
            > Miasto to miasto, a my to my.
            > A jak ktoś głupoty pisze, to oberwie bez względu na to, z jakiego jest miasta.
            > Nie zapominajmy, że nawet w świecie wirtualnym jestesmy konkretnymi ludźmi,
            > a nie miastami!!!
            > I to się sprawdza. Pamiętacie, jak vinc rozrabiał? A teraz jest całkiem miłym
            > facetem, i niegłupim. Wyszumiał się i już. (pozdrawiam :-))
            > To mam się obrażać na Warszawę? Bo vinc szalał? A teraz Warszawa jest cud-miód,
            >
            > bo mu przeszło? Absurd!

            Masz stokrotną rację Kropko we wszystkim. Podpisuje sie pod każdym Twoim słowem.


            > Pozdrawiam światecznie wszystkich z vincem na czele! I kropka. (łódzka)

            Pozdrawiamy wzajemnie.

            >
            > P.S. Przypomnijcie perremu, żeby Was ode mnie uściskał, jak się spotkacie
            > w piątek, bo coś ostatnio zakręcony :)))

            Przypomniny. Od tych uścicków pewnie go reszty pokręci :))


Pełna wersja