Europejskie standardy nie obchodzą naszych psów

IP: *.bb.sky.com 05.11.07, 22:37
luknap.blogspot.com/2007/11/pies-te-czowiek.html
    • Gość: Jan Europejskie standardy nie obchodzą naszych psów IP: 195.8.217.* 06.11.07, 09:19
      Tak, Perełka najlepiej nie sra na środku swojego znajomego trawnika,
      a jak to bedzie na chodniku obok to też nie ma problemu. Oto
      podejście typowe dla właścicieli psów. Kompletne zero
      odpowiedzialności za swojego zwierzaka. Ponieważ takie podejście
      jest, niestety, powszechne - to efekty codziennie widzimy własnie
      m.in na chodznikach, czy nawet czasami na klatkach schodowych domów.
    • robert.zimnicki niech sraja na trawnikach, byle sprzatali po sobie 06.11.07, 12:51
      Skoro socjologowie od psow potwierdzaja ich zachowania (psie), to rozwiazanie
      problemu jest w sprzataniu odchodow przez wlascicieli.

      Co za problem zalozyc torebke na klamerke (taki sprzet ze sklepu zoologicznego),
      podejsc do kupy, otworzyc klamerke zaciskajac dlon, nalozyc ja na kupe i puscic
      uscisk dloni????

      A potem zsunac woreczek i wrzucic do go kosza??

      Nie bez przesady holendrzy chca nauczyc mieszkancow bloku wschodniego, ktorzy
      sie u nich osiedlaja, podstaw zycia miedzy ludzmi. Skoro komuna, demokracja i
      zabory nie nauczyly, to moze kamery na slupach i zdjecia (wlasciciel + pies) na
      klatkach schodowych zrobia swoje. Gdyby straz miejska pokrecila sie troche z
      kamera po osiedlach, to wiedzieliby, kto ma jakiego psa, pozwoliloby to na
      identyfikacje zdjec lamiacych sie psow (z kamer osiedlowych) i porzucanych psow
      tudziez. A kemery zdemontowaloby sie, gdy zniknal by problem syfu w miescie i
      ludzie nauczyliby sie, ze czasy lokaja i sluzby bezpowrotnie minely.
      • krwe Re: niech sraja na trawnikach, byle sprzatali po 06.11.07, 14:55
        toalety dla psów ale przesada, w tym to nasz naród jest super!
        a może jakieś toalety najpierw dla ludzi by się przydały?.moja brama jest
        każdego wieczoru obsikana przez ludzi.kałuże moczu stoją, przez które trzeba skakać.
        ja po swoim psie sprzątam w zwykłe torebki, jakie się dostaje w sklepie lub z
        podajnika w parku.dla psa nie potrzeba toalety,wystarczy torebka,kosz i kultura
        właściciela.
    • Gość: marcin Europejskie standardy nie obchodzą naszych psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 17:06
      Problem kupciających psów w naszym pięknym mieście można
      rozwiązać w bardzo prosty sposób, a mianowicie poprzez nałożenie
      podatku od posiadania psa w wysokości 50zł miesięcznie. Skoro ode
      mnie, producenta odpadów wymagana jest opłata za wywóz śmieci, to od
      posiadacza czworonoga, miasto lub gmina winna także żądać opłat za
      usuwanie nieczystości produkowanych przez psiaki. Skoro psiarze nie
      poczuwają się do robienia porządków, ich działkę winno przejąć
      miasto. Mam dwa koty którym codziennie muszę opróżniać kuwetę i
      szacuję, że tygodniowo wyrzucam parę kilogramów kup i zbrylowanych
      kulek moczu. Na specjalny żwirek wydaję przynajmniej 50 zł w ciągu
      miesiąca, dlatego nie rozumiem, dlaczego ja muszę płacić za
      wydalanie moich sierściuszków, a posiadacze psów są z tego obowiązku
      zwolnieni. Muszę płacić, bo dbam o czystość w mojej chałupie.
      Uważam, że jedynie dotkliwe dla portfela obciążenie podatkowe, a nie
      idiotyczne i nieskuteczne ulotki są w stanie zaradzić spustoszeniu
      czynionemu, za aprobatą psiarzy na stołecznych trawnikach i
      chodnikach.
      Inna rzecz, że nasze społeczeństwo nie dorosło do pewnych
      standardów kultury i poczucia odpowiedzialności za swoje podwórko,
      stąd wyczuwalne jest powszechne przyzwolenie na brak zamiłowania do
      porządku dla 99,9% właścicieli psów. Będąc w Hiszpanii byłem w
      szoku, gdy zobaczyłem starszą panią sprzątającą po swoim pupilu. To
      co tam uważane jest za oczywistą normalność, w Kraju Nad Wisłą
      wywołuje zdumienie. To kwestia właściwego wychowania, a nie wieku,
      statusu majątkowego czy wykształcenia.
      A tymczasem przejście po ursynowskich trawnikach lub ulicami
      Śródmieścia bez narażenia się na wdepnięcie na minę graniczy po
      prostu z cudem.
      • Gość: Obserwator* Re: Europejskie standardy nie obchodzą naszych ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 20:25
        Proponuję ptaszkom też podczepić torebki pod ogony.Mieszkam przy
        wielkim zakładzie który codziennie mnie truje i nikogo to nie
        obchodzi ,a ja mam być idealnym obywatelem.Trucie takich jak ja
        uważacie za rzecz normalną ,ale że pies i kot czasami zrobią kupkę
        to jest tragedia.A gdzie ma iść człowiek chory na prostatę jak nie w
        bramę skoro tych przybytków jest tak mało.A ja się pytam co miasto
        robi z pieniędzy za opłaty za psy skoro dla nich nic nie robi.
    • Gość: mika jak Perelka nie chce - to niech PLACI podatek IP: *.acn.waw.pl 06.11.07, 22:23
      Mysle, ze sto zl miesiecznie psiego podatku skutecznie przekona
      Perlelke do zalatwiania sie w toalecie.

      Jak Perelka nie chce sie zalatwiac wyznaczonych miejacach i inne
      Pikusie tez nie, to niech PLACA wyskokie podatki. A za to miasto
      kupi odkurzacze na psie odchody i pan na motorze bedzie sprzatal po
      Perelkach.
Pełna wersja