Carrefour za nic nie odpowiada

    • Gość: Karen Carrefour za nic nie odpowiada IP: 80.72.196.* 13.11.07, 09:33
      kto nie mieszka przy hałaśliwej ulicy, ten nie wie co to znaczy. Ja
      wprawdzie nie mieszkam przy ruchliwej ulicy ale moje okna wychodzą
      na zamknięte podwórko. Mimio nowych okien hałas latem jest nie do
      zniesienia. Nie ma mowy o otwartych oknach. Szczególnie męczące są
      ujadające non stop psy. Hałas w zamknietym podwórku idzie do góry i
      jest bardziej dokuczliwy niż na dole. Mieszkam w tym mieszkanie od
      dwóch i pół roku i już od roku myślę o zamianie mieszkania.
      • Gość: polka Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.leed.cable.ntl.com 13.11.07, 10:45
        Wogole nasze wladze nie szanuja nas -polakow ale wchodza po palcu do
        d..y zagranicznym firmom.Dostawcy czekaja na pieniadze po 3 miesiace
        a klienci placa gotowka,wiec gdzie tu logika zeby polski rolnik
        czekal na pieniadze od bogatego.
        Czy wiecie ze w Anglii nie wolno miec w blokowisku psow ani kuchni
        gazowej ? Polecam to ku uwadze naszym wladzom bo tez mam psow
        powyzej nosa.
    • Gość: willy Kto pozwolil na budowe tej hiperbudy w miescie IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.07, 10:48
      takie kloce to sie stawia 15 km od miasta a nie obok blokow
      mieszkalnych.
      • Gość: bobo Re: Kto pozwolil na budowe tej hiperbudy w miesci IP: *.chello.pl 13.11.07, 13:52
        Jakich bloków? Chyba walących się kamienic...teraz już trochę to
        odnowili, ale jak stawiali hipermarket, to w tym miejscu był syf,
        kiła i mogiła. Chodziło o połączenie przyjemnego z pożytecznym, a
        zatem odnowienie i przebudowa dworca oraz połączenie w zgrabną
        całość z centrum handlowym. Jak znam życie, pewnie Carrefour
        częściowo finansował odnowienie cuchnącego dworca, więc dla miasta
        to był czysty zysk. Nie było wtedy żadnych protestów, nikt się nie
        wychylił, przeciwnie, większość uważała to za szansę na zmianę
        estetyki krajobrazu Pragi, która jest dzielnicą, żulerską. Nawet
        gazety piały z zachwytu, że Praga normalnieje. Za komuny nikt nikogo
        się nie pytał, mieszkańcy - morda w kubeł, a miasto robiło swoje.
        Ale Carrefoura budowano już w demokracji, więc nie rozumiem.
        Carrefour stoi już ładne parę lat i dopiero teraz komuś zaczęło
        przeszkadzać? Hałas miejski jest wpisany w każdą metropolię i tak
        już zostanie. Kogo nie stać na mieszkanie w tzw. lepszej dzielnicy
        lub mały biały domek, musi znosić brud i hałas. Tak jest na całym
        świecie.
    • tersta Co znaczy zeby jakis sklep terroryzował ludzi!... 13.11.07, 10:49
      wczoraj w TV rzeczniczka sklepu powiedziała ze onichętnie sie
      spotkaja na rozmowe z mieszkancami okolicznych budynków, o ile tamci
      przedstawia propozycje rozwiązania. Bezczelność i skandal! To
      carrefour jest intruzem i to on przeszkadza i TO CARREFOUR MA
      PROBLEM, wiec niech to carrefour przedstawi propozycje rozwiazania.
      • Gość: Gienek Tych ludzi terroryzują dresy i żule a nie sklep! IP: *.chello.pl 13.11.07, 14:15
        Czytam i oczom nie wierzę! Jeśli latami mogą się dziać takie szopki,
        jak "Praga-miasto prywatne dresów, złodziei i pijaków", a mieszkańcy
        żyją, mając się całkiem dobrze, to jeden Carrefour ze swoim smrodem
        i hałasem ich nie zabije. Niech idą do urzędu dzielnicy, a najpierw
        sami się zastanowią, czy aby nie przyzwolili na taki stan rzeczy,
        tyle że stopniowo? Zresztą, władze mają ludzi gdzieś, liczy się
        kasa, więc parę osób z transparentami i zbiorowym protestem może im
        skoczyć. Zamkną Carrefoura, to znajdą się inni, co zaprotestują, że
        im odebrano możliwość tanich zakupów...i blisko. Kto wie, czy nie
        byłyby to te same starsze panie, co im teraz sklep spać nie daje.
    • Gość: Johan_wawa Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.chello.pl 13.11.07, 10:49
      Ale to nie takie proste. Mieszkając w mieście, jesteśmy narażeni na bardzo różne
      źródła hałasu, myślę, że czasami i bardziej uciążliwe.
      Mieszkam przy Górczewskiej:
      - hałas jest niesamowity, tiry jeżdżą też w nocy, łamiąc zakaz, który widnieje
      - wyścigi tuningowanych wydechów są non stop, noc, dzień..
      - motocykliści latem sobie nie oszczędzają, jest tu prosty odcinek kilkuset
      metrów i każdy depcze gaz do końca (nie depcze, a pociąga może)
      - jak się uchyli okno nie da się np. porozmawiać przez telefon, nic nie słychać,
      - przez uchylone okno wpada tyle syfo, że ciężko to wam sobie wyobrazić,
      codziennie trzeba przetrzeć wszystko w odległości 3 metry od okna, są to pyłki
      opon w powietrzu itd, taki czarny osad.
      - pod moim oknem jest przystanek - 7 na 10 autobusów jak rusza, przekracza
      wszelkie wyobrażenia o emisji spalin (może one płoną?), i hałas jest nie do opisania
      - pasażerowie walą wódę na ławce zawsze, żrą, plują i śmiecą, wychodzę rano
      przed budynek i wygląda to jak medyna w Fezie
      - 15 metrów od przystanku jest sklep spożywczy, mały i osiedlowy, żyje głównie
      ze sprzedaży ćwiartek i tanich piw, rano kupowałem jogurt i widziałem jak
      Panowie od ocieplenia budynku obok kupili sobie po kilka piw i bułek plus
      pasztet - butelki będą leżały za godzinę gdzieś obok, nie wspominając już to, że
      iść na rusztowanie po piwie to absurd

      Ale to jest Warszawa. Nie Praga, nie Paryż, nie Londyn.
      Nie wiem czy coś można na to zrobić. Zmienić miasto?
      To jest nie miłe, ale tak wygląda życie w miastach Polski.
      I nie mam co narzekać, pewnie, gdzie indziej, ludzie mają gorzej.
      Ale nie można pozamykać sklepów, przystanków, ulic.

      Uważam, że większym problemem Warszawy jest bezmyślna sprzedaż alkoholu,
      wszędzie i każdemu. Interweniowałem 100 razy, jak ktoś pijany kupił alkohol i
      np. zwymitował mi na drzwi. I wiecie co?
      Nic, musiał bym mieć film, zdjęcie, dowód, zeznawać w sądzie.

      Dla mnie alkohol w Warszawie jest problemem. Piwo i ćwiartki na miejscu jest
      cholernie Warszawskie.
      • Gość: motocyklista Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 18:06
        > - motocykliści latem sobie nie oszczędzają, jest tu prosty odcinek
        kilkuset
        > metrów i każdy depcze gaz do końca (nie depcze, a pociąga może)

        Odkręca :D
    • Gość: Jazz Bufetowa i Piskorski pomogą :-)))))))))))))))))))) IP: *.rwt.pl 13.11.07, 10:57
      Zwróćcie się o pomoc do bufetowej HGW i Piskorskiego. PO pocieszy,
      poradzi, pomoże.
    • Gość: nina Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.e-wro.net.pl 13.11.07, 10:59
      wspolczuje ludziom. do tego teraz dazy ten swiat market na markecie kosztem
      srodowiska i nas samych :( przykre
      • Gość: Józek Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.chello.pl 13.11.07, 13:36
        Ale pewnie sama zakupy tam robisz! Więc nie jęcz i nie udawaj
        zmartwionej. Zakłamanie!
    • Gość: wściekllly Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.11.07, 11:07
      Podobnei zachowuje się "SunnyClub" w Legnicy. Do 3 w nocy
      notorycznie w ciągu tygodnia, jak i weekendy odbywają się tam bardzo
      głośne imprezy muzyczne , które nie dają spać mieszkańcom
      okolicznych bloków. Nie skutkują pisma, telefony, prośby o ściszenie
      muzyki. To jakiś koszmar. Wszyscy życzą im plajty i przebranżowania.
      • Gość: ser Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: 83.70.47.* 13.11.07, 11:22
        rozwiazanie jest proste- zalatwic 3ch roslych lysych i umowic sie na rozmowe z
        kierownikiem...............reszte juz znacie :) zycie jest warte kazdych pieniedzy
        • Gość: życia nie znasz? Nie jest to takie proste. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 18:11
          Kierownik nocnego klubu zapewne ma własnych łysych do ochrony przed
          łysolami konkurencji. Normalny, uczciwy człowiek dyskoteki nie
          prowadzi.
    • Gość: Jonek [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 11:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Gazela Białostocka=Praga=lumpendzielnica IP: *.chello.pl 13.11.07, 11:57
      Kto nie zna Warszawy, temu należy uzmysłowić, gdzie ów Carrefour się
      znajduje. A znajduje się w najgorszej dzielnicy miasta. Białostocka,
      Brzeska, Ząbkowska. Lepiej się tu nie zapuszczać po zmroku, bo można
      zwyczajnie dostać w ryja. Zaraz powstaną głosy oburzenia, że jak to,
      że się tyle zmieniło, że przecież nawet powstały tu osiedla
      strzeżone, modny awangardowy teatr etc.. Wyjeżdżasz z takiego
      osiedla strzeżonego i masz w ryja albo ci szybę zbiją, jak staniesz
      na światłach, niejedna kobiecina wracająca z kościoła straciła
      bezpowrotnie łańcuszek, pierścionki. I niech tu nikt ze mną nie
      dyskutuje, że jest inaczej - mam za sobą dzieciństwo w tym gettcie,
      w tym syfie, rzygać mi się chce na samo wspomnienie. Kupa pijaków,
      złodziei, narkomanów. "Bazar Różyckiego" - taki mini-stadion,
      prekursor "Jarmarku Europa" - "duma" praska. Mam za sobą traumę w
      postaci bycia świadkiem napadu rabunkowego na Rosjanki, widziałam
      przerażenie ludzi (w tym odczułam na własnej skórze), kiedy facet
      dostał szału i wymachiwał na przystanku nożem, widziałam matkę
      bezradną i wystraszoną, której córkę zgwałcili jacyś menele w
      bramie. To było 10 lat temu, a teraz? Teraz mieszkańcom przeszkadza
      Carrefour. Meneli się boją, bo to standard, ale protestują przeciw
      sici handlowej. To śmieszne.Zapomnieli już, jaki syf był w miejscu,
      w którym stoi teraz ten sklep? Hałas im przeszkadza? Zapomnieli o
      ryku syren policyjnych, kiedy kolejny łachudra dostał "kosę" od
      innego żula? Gó...no prawda, że Praga się zmieniła. Ta stara Praga
      to zawsze był i będzie jeden wielki kocioł. Do dziś dzieci w
      przedszkolu już śpiewają "...na ulicy Brzeskiej był burdel na
      kółkach". Był i jest. Dziwki, złodzieje samochodów, 11-letnie
      dzieci "uwalone" wąchaniem kleju, pijane,
      nielegalne "mety", "pekiny", gdzie gromadzi się najgorsza hołota i
      margines, nie ma się czym fascynować i nie ma się co oburzać, że
      jakiś market robi jeszcze większy bałagan. To jest wpisane w
      historię i krajobraz tej kloaki.
      • Gość: Ella Re: Białostocka=Praga=lumpendzielnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 14:41
        Ja też dzieciństwo spędziłam na Pradze, też miałam traumatyczne przeżycia. Ale
        to samo widziałam w innych częściach Warszawy. Polecam Wolumen na przykład.
        Poza tym Praga to nie sami menele. Są też tam rodziny normalne i wbrew temu co
        twierdzisz tych normalnych jest coraz więcej. To, że ma się sąsiada pijaka
        oznacza, że nie masz prawa skarżyć się na uciążliwy hałas? Daj spokój. I co mają
        zrobić normalni mieszkańcy z tą patologią?
        Przenieść na Ursynów? Wybić? Masz jakąś propozycję poza negowanie wszystkiego,
        co praskie?
      • Gość: won Tuske Rozumiem, że wszycy lumpy oprócz ciebie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 18:20
        Jakżeś ty tam się uchowała, sama jedna!? Cud jakiś!
    • Gość: zen Nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 13:06
      Zlodziejskie korporacje, tania propaganda, gown.. zawiniete w sreberko, ciezko
      tyrajace za darmola dzieci, niewolnicy, syfiaste zarcie, oglupiajace media z big
      brotherami i innym debilizmem, gwiazdy muzyki nie potrafiace spiewac ale za to z
      wielkim cycem, konsumpcja ponad wszystko, najwieksze marzenie - miec ipoda,
      sciagnij gola dupe na komorke, chwalenie sie i duma z bycia dewiantem,
      wszechobecna glupota, obojetnosc na nieszczescia innych...

      Dlaczego te rzeczy maja tylu obroncow i propagatorow, ktorzy uwazaja je za
      wyznacznik postepu i nowoczesnosci? Gdzie w tym wszystkim jest czlowiek?
      • Gość: zen i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 13:17
        Rozumiem ze nikt nie czuje sie zle kiedy jakis baran w hipermarkecie kaze
        wykladac wlasne rzeczy osobiste do foliowego worka, podnosic plecak z wozka aby
        sprawdzic czy "klient" niczego nie ukradl itd. ? Nie przeszkadza tez pewnie
        nikomu ze po zostawieniu u tych zlodziei kupy szmalu jest sie traktowanym jak
        potencjalny oszust kiedy przychodzi do zwrotu towaru za 30 zl? Ten sam
        hipermarket - Media Market reklamuje sie spotem w ktorym Polacy sa pokazani jako
        zlodzieje (ale tak "na wesolo" - do śmichu nie?)... Nie dosc ze sami sa
        oszustami i naciagaczami (wcale nie maja niskich cen, to mit), to jeszcze
        pokazuja, ze Kowalski to zlodziej... Dlaczego dajecie soba tak pomiatac? Ja tam
        po ktoryms z rzedu pokazywaniu zawartosci plecaka dalem sobie spokoj i Wam tez
        radze.
    • Gość: kk Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 13:54
      A kto zezwolił na budowę hipermarketu w takiej lokalizacji??
      • Gość: Kozioł Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.chello.pl 13.11.07, 14:20
        Sami mieszkańcy byli niezdrowo podniecieni, jak to centrum handlowe
        powstawało. I parę lat nie było protestów, ale się teraz w d...ach
        poprzewracało.
    • Gość: Przeciw pisiorkom Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 13.11.07, 14:30
      Gość portalu: wyborca z dworca napisał(a):

      > Ci z Pragi Północ nie głosowali na Naszą Pania Prezydent - to
      teraz
      > maja za swoje.
      > Trzeba liczyc sie z konsekwencjami własnych wyborow!

      Carrefour i myjnia na Wileńskim powtsały na długo przed Waltzową
      debilu więc nie bredź więcej.
    • Gość: bbb Carrefour za nic nie odpowiada IP: 193.120.72.* 13.11.07, 15:21
      Proponuje wymienic okna na super-dzwiekoszczelne i postarac sie o to zeby
      przestrzegano ciszy nocnej (od 22 do 6 rano). Carrefour powinien zamontowac
      ekrany dzwiekoszczelne, jesli tego nie zrobi, proponuje strajk mieszkancow
      blokujacy wjazd tirow i samochodow na parking.
    • Gość: Kerfurowiec a ja pracuję w Kerfurze w dyrekcji generalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 15:41
      jest to właśnie tam na 3 i 4 piętrze. Ten sklep ma największe obroty w Polsce bo
      pełno ludzi przesiadając się na pociąg robi tam zakupy. Okolica Brzeskiej i
      Białostockiej to największa menelnia Warszawy poprawiająca się na lepsze. W
      sumie wolałbym mieć pod nosem sklep niż całonocne libacje.
      • Gość: tay Re: a ja pracuję w Kerfurze w dyrekcji generalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 16:33
        Ta dziwna argumentacja (albo Carrefour albo libacje) w dziwnie wielu postach sie
        pojawia w polaczeniu z pogarda dla "meneli" tam mieszkajacych. Menel to tez
        czlowiek, kto wie, moze nawet czasem lepszy od ciebie?. Idz sprawdzic czy
        wedlinki odpowiednio wyszorowane ludwikiem i czy kadra wystarczajaco
        "zmotywowana", to moze w nagrode bedziesz mogl pocalowac kogos nad soba w dupe.
        • Gość: tay i jeszcze pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 16:45
          jak jest ktos z zarzadu to musze zapytac: pochwal sie ile kasy wydajecie na
          sprytne reperowanie wizerunku, bo przeciez regularnie wtopy zalicza ktorys z
          hipermarketow nalezacych do grupy Carrefour. A to ochrona kogos pobije, a to
          zywnosc przeterminowana... ile bylo spraw z lamaniem praw pracownikow i
          klientow. Do tego oszustwa przy promocjach, wywalanie zarcia na smietnik i tak
          dalej. Domyslam sie ze to jakies "magiczne" dzialania poprawiajace wizerunek, bo
          przeciez ludzie nie sa tak glupi ze wystarczy im pokazac usmiechnieta rodzinke
          radujaca sie ze mogli zrobic zakupy u was... Wyjaw jakis sekret, to przynajmniej
          zapunktujesz za szczerosc!
          • Gość: Kerfurowiec Re: i jeszcze pytanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 17:21
            po pierwsze - mam Kerfura w tzw. głębokim poważaniu, bo jest słabym pracodawcą -
            a mój szef(owa) to bęcwał. I nie pracuję przy szorowaniu wędlin tylko w dyrekcji
            generalnej na najwyższych piętrach. PR rzeczywiście jest prężnym działem, ale
            nie podam publicznie ile pieniędzy na niego idzie. Co śmieszne, w firmie jest
            rozsyłany codziennie przegląd prasy. Oczywiście nie ma w nim komentowanego
            artykułu tylko achy na temat otwarcia nowych sklepów oraz potyczki konkurencji.
            Menel to też człowiek, ale jako rzekłem wolałbym mieć od niego za sąsiada
            hipermarket. Nic nie napisałem na temat współczucia lub nie ludziom którym źle.
            Jak wywalczą coś od żabojada to tym lepiej, ja się z nim nie identyfikuję.
            Komentarz do Tay - sprawdź czy są małpki w lodówce by było czym poczęstować "też
            ludzi" jak poproszą.
    • Gość: gosc LA Carrefour - cztery drogi IP: *.socal.res.rr.com 13.11.07, 16:01
      no wlasnie sama nazwa sklepu wskazuje ze lokalizuje sie go na
      skrzyzowaniu czterech drog poza miastem i tak jest wlasnie we
      Francji czy Szwajcari, typowe dla tego sklepu sa ogromne parkingi ze
      stacjami benzynowymi.dlaczego wbrew filozofii firmy zlokalizowano
      sklep miedzy domami, glupota wladz Warszawy czy ktos wzial lapowke
    • Gość: olton dew Carrefour za nic nie odpowiada IP: 213.25.35.* 13.11.07, 23:47
      phi ja pod oknami mam zaklad produkujący pustaki i co jakiś czas
      cały dzień jak spuszczają jakieś powietrze albo co co czasem nie
      można przy zamknietych oknach wytrzymać taki hałas i okna non toper
      się kurzą a kierowcy "tirami" to od 3 w nocy zaczynają podjeżdżać,
      albo jak po dłuższej przerwie duże auta ładują pneumatykę o północy
      to dopiero czasem jest i człowiek nie narzeka. Ci warszawiacy to
      lalusie
    • Gość: Vlad.H. cisza nocna? niech pani rzecznik SM poda podstawe IP: 80.53.41.* 14.11.07, 00:27
      prawna twierdzenia o ciszy nocnej - stanowcze nie dla osob szerzacych
      nieoprawdziwe informacje i wprowadzajcych obywateli w blad!!!
      Nie ma czegos takiego jak cisza nocna - cicho ma byc cala dobe!!! notoryczne
      przekracznie norm halasu to naruszenie miru domowego i uniemozliwianie
      korzystania z nieruchomosci, dlugotrwaly halas wplywa zle na zdrowie fizyczne i
      psychiczne - kosztami leczenia powinny byc obciazane zrodla halasu.
      A lokatorom podpowiadam, zawiazac stowarzyszenie, sprawe zglosic do inspektoratu
      sanitarnego, inspektorat niech wykona serie pomiarow halasu w roznych porach
      doby - sa dosc szczegolowe przepisy mowiace o tym jakie dopuszczalne poziomy
      halasu! Jako stowarzyszenie macie wieksza sile przebicia! zlozcie sie na
      adwokata i zawalczcie o spokoj!
    • Gość: praska do czosnku Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.halleracaffe.broadband.pl 14.11.07, 03:44
      Mieszkam blisko, ale poza zasięgiem hałasów. W Carrefourze zakupów nie robię, od
      kiedy zaczęłam sprawdzać rachunki - na każdym ceny zawyżone o średnio 20% w
      stosunku do tych na półkach, punkt obsługi klienta różnicy nie zwraca, można co
      najwyżej oddać (po godzinie czekania i podpisaniu paru świstków) opryskliwym
      pracownikom towary, które "zdrożały" przy kasie.
      Proponuje odfiltrować z powyższych postów te pisane z IP chello.pl -
      wyprodukowała je po różnymi tymczasowymi nickami ta sama osoba, odnosząca się do
      Pragi dokładnie tak, jak pracownicy Carrefoura do klientów: z pogardą i
      poczuciem bezkarności.
      Historie o bandyckiej Pradze w większości można już między bajki włożyć, teraz
      jest to dzielnica z bodaj największym potencjałem w Warszawie - ciekawa
      architektura, dużo zieleni, blisko centrum (a dokładniej prawobrzeżne centrum
      samo w sobie), mnóstwo inicjatyw kulturalnych itd. Ludzie też się zmieniają,
      wielu (w tym ja) osiedla się tu z wyboru. Niestety stereotyp wciąż jeszcze
      pozwala gminie, a przede wszystkim miejscowemu ZGN-owi traktować Pragę jak
      getto, w które nie warto inwestować, bo niby po co żulom cywilizowane warunki
      życia. Podobnie podchodzi do nas policja i straż miejska - jakbyśmy z definicji
      mieli mniejsze prawa niż ludzie z "normalnych dzielnic".
      Gratuluję mieszkańcom Białostockiej tego, że potrafią się zorganizować i walczyć
      o swoje. Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście "brudni i źli" tylko dlatego,
      że gmina nie potrafi zapanować nad waszymi - nielicznymi zresztą -
      patologicznymi sąsiadami, których sama obok was osiedla. Zróbcie badania
      dotyczące poziomu hałasu, weźcie prawnika i zakładajcie w sadzie sprawy o
      odszkodowania - nie tylko od Carrefoura, ale też od gminy, policji i straży
      miejskiej (cierpliwie wzywajcie co noc patrole i nagrywajcie wezwania). Powodzenia!
    • Gość: gosc Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.telpol.net.pl 22.11.07, 18:09
      dupiaty karfur, żygać sie chce.zasrani francuzi. życze im szybkiego upadku ich
      nowo powstałym C4 expressom.
    • Gość: agata Re: Carrefour za nic nie odpowiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 17:20
      naraza rowniez klientow swoich stacji benzynowych w razie
      niebezpieczenstwa na utrate zycia i zdrowia.Stacja bydgoszcz
      glinkiposiada ponad 20 stanowisk i jedna kase. Powoduje to ogromny
      zator, uniemozliwia wycofanie pojazdu w razie nieszczescia. Lamie
      wszelkie przepisy bezp.p.pozarowego. Ostrzegam przed korzystaniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja