Gość: xyz Smutny koniec różowych jeleni IP: *.sofrecom.pl 12.12.07, 11:08 Vattenfall to fajna firma. Sponsorowali jelenie, sponsorują dekorację na Nowym Świecie (jak na mój gust, robi świetne wrażenie, szczególnie wieczorem). Przerzucam się na ich usługi:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Smutny koniec różowych jeleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 12:28 faktycznie - poza wystawa sasnala (ale to obowiazek) to a.kowalska tylko neony, neony, neony (czyli wystawa zorganizowana przez gazete wyborcza). moze by stazystow w miasto poslac - im sie chce ogladac. a dzieje sie, dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juri666 Smutny koniec różowych jeleni IP: *.wp.mil.pl 12.12.07, 13:28 oby zniknely na dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutny yelen Smutny koniec różowych jeleni IP: *.chello.pl 12.12.07, 15:08 DLA DOBRA OGOLU I MIASTA ST. WARSZAWY OBIE STRONY SPORNE POWINNY SIE POGODZIC I ZNALEXC SATYSFAKCJONUJACE ROZWIAZANIE - TO NIE JEST JUZ TYLKO SPRAWA TYLKO TYCH 3 OSOB, ALE CALEGO MIASTA - MIESZKANCOW ORAZ URZEDNIKOW - CI POWINNI WYSTAPIC JAKO MEDIATORZY I POZYTYWNIE ZAKONCZYC SPRAWE - JESL BY BYLA TAK POTRZEBA WESPRZEC FUNDACJE FINANSOWO, ZEBY TA MOGLA WYNAGRODZIC PRACE AUTORKOM PROJEKTU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona fundacja jest bezszczelna i tyle IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.07, 15:19 Dziwi mnie ton tego artykułu: złe, pazerne artystki kontra wspaniałomyślna szefowa fundacji. Fundacja (która ma promować sztukę) ignorując prawo autorskie i dobre obyczaje najpierw negocjuje ze sponsorem renowacji, demontuje jelonki i planuje je wystawić na aukcję, a dopiero potem zwraca się do autorek. Prosi o darmowe udostępnienie formy, tak jakby artystki były organizacją non-profit. Zdemontowane jelonki są faktycznie własnością artystek, więc to one ewentualnie mogłyby je wystawić na aukcji i przekazać dochód z niej na jakiś cel. Nic dziwnego, że autorki nie są skore do współpracy. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: fundacja jest bezszczelna i tyle 12.12.07, 18:00 Gość portalu: zdziwiona napisał(a): > Fundacja (która ma promować sztukę) ignorując prawo autorskie i dobre obyczaje > najpierw negocjuje ze sponsorem renowacji, demontuje jelonki i planuje je > wystawić na aukcję, a dopiero potem zwraca się do autorek. Prosi o darmowe > udostępnienie formy, tak jakby artystki były organizacją non-profit. > Zdemontowane jelonki są faktycznie własnością artystek, więc to one ewentualnie > mogłyby je wystawić na aukcji i przekazać dochód z niej na jakiś cel. Nic > dziwnego, że autorki nie są skore do współpracy. Jesteś w 100% pewna, że autorki sa posiadaczkami autorskich praw majątkowych do jelonków? Znasz umowę zawartą pomiędzy nimi a fundacją? Zdemontowano jelonki, które były już tak zrujnowane, że w najlepszym razie były śmieciami, a w najgorszym mogły stanowić zagrożenie dla ludzi. Dlaczego "artystki" nie interesowały się jelonkami gdy stały na skwerze? Nie monitowały o ich konserwację i naprawę? Bo nikt im za to nie płacił? Przecież to ich "dzieło" powinny być zainteresowane by ekspozycja wyglądała tak jak zaplanowały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilona Smutny koniec różowych jeleni IP: *.chello.pl 12.12.07, 16:43 proszę! nie! czy da się coś zrobić żeby wróciły? cokolwiek!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Smutny koniec różowych jeleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 17:47 Nie do końca znam prawo autorskie, ale wiem, że na świecie jest np. tak, że jeżeli zakupiona fotografia blaknie, artysta ma obowiązek dostarczyć kolekcjonerowi, który je kupił nowy egzemplarz na własny koszt. Tu jak rozumiem sytuacja była taka, że fundacja zapłaciła artystkom za projekt i sfinansowała jego wykonanie m.in formę jelonków, którą potem w rozliczeniu przekazała artystkom. Jelonki nie przetrwały umówionego czasu ekspozycji - pewnie były kiepsko zaprojektowane, więc fundacja nie zawracając głowy artystkom sama znajduje sponsora, i postanawia zrobić kopię, które przetrwają uwzględniony w umowie okres. Dlaczego ma za to drugi raz płacić?????? To czy artystki dałyby stare jelonki na aukcję, która ułatwi debiut innego młodego artysty (tak jak im dano szanse) to już ich dobra wola - postanowiły być wredne - ich sprawa. Tłumaczenie, że jelonki mogłyby zrobić nabywcy krzywdę żenujące. Podobnie jak ich obraza na fundację. Ja na pewno zapamiętam ich nazwiska, żeby z nimi nigdy nie współpracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Smutny koniec różowych jeleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 23:22 Szkoda... Ci, co piszą "Precz z kiczem" nie rozumieją chyba, że jelonki były żartobliwym podejściem do kiczu. Proponuję trochę więcej dystansu. Dla mnie były czymś naprawdę fajnym i pozytywnym. Szkoda... Będziemy tęsknić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Smutny koniec, autorki niewinne! IP: *.presscd.pl 13.12.07, 17:14 Znam sprawę jeleni z pierwszej ręki, na własne oczy widziałem jak powstawały w łomiankach (wyłaniając się z bezkształtu gipsowego bloku), z uwagą śledziłem relacje pomiędzy autorkami a Bogną Świątkowską, z ubolewaniem przyjmowałem to jak dziewczyny były traktowane ( w sensie finansowym) przez szefową fundacji; odnosiłem wrażenie, że Bęc Zmiana zamiast promować młodych artystów, miała wówczas stanowić punkt odbicia dla gasnącej popularności Św.Bogny , osoby posiadającej (ci którzy mieli z nią do czynienia zgodzą się bez zastrzeżeń) niebosiężne ego. Jelenie były zatem kojarzone głównie z Bogną, bowiem ona się o to zatroszczyła; trudno przyjąć za rozumny i sprawiedliwy argument, że "kasa,kasa,laski lecą na nią" (dwója za styl i przyzwoitość dla autora tego postu) bo jako żywo Św. Bogna dołożyła wszelkich starań aby jak najwięcej zysków i splendoru spłynęło na nią. Nie wiem, nie rozumiem dlaczego szefowa fundacji, zamiast, dyskontując sukces, lansować młode dziewczyny, które mogą być jej dożywotnio wdzięczne ( tak kolego:”kasa,kasa” i nie tylko) zazdrośnie przywłaszcza sobie prawa autorskie do projektu wychodząc przed szereg w sytuacjach, w których powinna być dyskretnym współautorem sukcesu, klaszczącym w drugim rzędzie. To tak, jakby dyrektor wydawniczy walnął sobie fotografię na okładce obok pisarza, pojawiał się razem z nim a czasem zamiast niego na spotkaniach autorskich i nieustanie powtarzał mu frazę:” gdyby nie moje wpływy, zasięg, papier i drukarnie byłbyś nikim. Nagroda za twoją książkę należy się mnie.” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha! Re: Smutny koniec, autorki niewinne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 18:56 genialnie to ujales Krzychu! to swietne podsumowanie calej sprawy! Bogna, to co napisal Krzychu- do glebokiego przemyslenia na swieta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek tutaj punkt widzenia fundacji IP: *.chello.pl 13.12.07, 20:21 www.bec.art.pl/orientujsie.php#orientujsie285 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez obserwator Smutny koniec różowych jeleni IP: *.77.classcom.pl 21.12.07, 16:29 Bogna i Gazeta wyborcza. Gdzie obiektywizm? Mąz Bogny pracuje w Agorze. O Bognie pisza zawsze w gazecie wyborczej w superlatywach. Bogna jest przedstwiona w tym poteznie tendencyjnym artykule jako ofiara dwoch pazernych idiotek, ktore sie na nia obrazily a cala Warszawa cierpi. Bogna jechala na jeleniach bardzo tryumfujaco, jechala i jechala az wreszcie z nich spadla. Ale, jak to Bogna, sprytnie, wyszla na ofiare artystek. A one, jako nieliczne z wykorzystywanych w Polsce artystow pokazaly, ze prawo autorskie trzeba szanowac. I niech Ci wszyscy co tak jada po nich bez znajomosci tematu popytaja o relacje Bogny z innymi artystami. I w ogole o jej styl i dzialanie...Ludzie, myslcie, obserwujcie a potem wydawajcie wyroki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna kokczynska pogrzeb IP: *.eranet.pl 23.12.07, 10:15 tu: picasaweb.google.pl/hanna.kokczynska/ROweJeleniePogrzeb?authkey=UhtE_3KOhn4 Odpowiedz Link Zgłoś